Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Electric Ligth Orchestra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Electric Ligth Orchestra. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 lipca 2022

Co się dzieje z nimi dzisiaj: Electric LIght Orchestra

Rzadko się zdarza, aby jeden muzyk miał wyłączny wpływ na repertuar i artystyczne oblicze zespołu. Światowa scena zna jednak takie przypadki. Jest Ian Anderson, kierujący grupą Jethro Tull. Przed nim mieliśmy Iana Curtisa na czele Joy Division. Czy to już wszyscy?  Otóż nie, jest ktoś jeszcze – Jeff Lynne (ur. 1947), frontman Electric Light Orchestra, założonej w Birmingham w 1970 roku. Ale czy trzeba przypominać kto tworzył ELO, cytować ich najgłośniejsze albumy? Nie będziemy wątpić w dobry gust naszych czytelników, dodamy tylko, że ELO powstało z marzeń o dobrej muzyce jakie mieli dwaj młodzi ludzie, Jeff Lynn i Roy Wood, którzy chcieli po prostu tworzyć nowoczesne piosenki rockowe i popowe lecz o klasycznym zabarwieniu.  I tak doszło do założenia ELO, będącej w pewnym sensie kontynuacją brzmienia poprzedniego zespołu Wooda, The Move, którego członkami byli również Lynne i Beverly Bevan.


Dorobek ELO jest potężny, tylko w przeciągu lat 70. i 80. grupa wydała 10 albumów i singli, w tym dwa, które dotarły na szczyty brytyjskich list przebojów: inspirowany muzyką disco Discovery (1979) i koncepcyjny album o tematyce science-fiction Time (1981). 

W 1986 jednak Lynne wycofał się z projektu który w wyniku tego przestał istnieć. Reakcją na to było utworzenie w 1991 roku przez Bevana zespołu ELO Part II. W 1999 roku opuścił on jednak i tę grupę po czym sprzedał swoją połowę praw do nazwy Electric Light Orchestra Jeffowi Lynne'owi w wyniku czego jego zespół aby kontynuować swoją działalność zmienił nazwę na The Orchestra. W jego skład wchodzą Mike Kamiński i Louis Clark, którzy występowali zarówno w ELO jak i ELO Part II oraz Eric Troyer, Philip Bates i Gordon Townsend - mający swój duży udział w osiągnięciach ELO Part II. Z grupą występował również basista Glen Burtnik, który zastąpił zmarłego na początku 2009 roku Kelly'ego Groucutt'a.



Tymczasem Lynne w 2014 roku zebrał to co zostało z ELO i przemianował na ELO Jeffa Lynne’a. A co robił od 1986 do tego czasu? Wiele rzeczy. Wydał dwa solowe albumy: Armchair Theatre (1990) i Long Wave (2012). I zaczął promować różnych artystów. W 1988 roku pod pseudonimami Otis Wilbury i Clayton Wilbury jeszcze współtworzył supergrupę Traveling Wilburys z Georgem Harrisonem, Bobem Dylanem, Royem Orbisonem i Tomem Petty. Pisanie piosenek i współpraca produkcyjna Lynne'a z byłymi Beatlesami doprowadziły go do współprodukowania ich singli z cyklu Anthology z dema Johna Lennona Free as a Bird (1995) i Real Love (1996). Ostatnio wziął także udział w produkcji najnowszego albumu Tom Petty & The Heartbreakers, Hypnotic Eye.

W 2019 roku ELO Jeffa Lynne’a zrealizowała pierwszy studyjny album od czterech lat:

W 2020 roku założona przez George'a Harrisona fundacja Material World Foundation rozpoczęła kampanię pod nazwą The Inner Light Challenge, prosząc ludzi z całego świata o recytację, wykonanie lub udostępnienie wersetu, refrenu lub wersu z piosenki The Inner Light napisanej przez Harrisona z 1968 roku oraz o jego publikację w mediach społecznościowych wraz z hashtagiem #innerlight2020. Wśród artystów posiadających profil YouTube, którzy wykonują część lub całość utworu znalazł się  także Jeff Lynne 

W tym roku pierwszy raz od 30 lat Jeff Lynne ruszy w trasę koncertową! Szczegóły trasy jeszcze nie są znane, wiadomo, że tournee ma prowadzić poprzez Stany Zjednoczone i Kanadę, jej początkiem ma być występ 11 września, dla upamiętnienia  rocznicy śmierci matki Jeffa Lynne'a oraz z okazji jego jego 70. urodzin (LINK).

Jeśli chodzi o życie osobiste, to Lynne był dwukrotnie żonaty (i dwukrotnie rozwiedziony): najpierw z Rosemary Adams, a potem z Sandi Kapelson, z którą ma dwie córki, Laurie i Stephanie. Laura mieszka w Kalifornii, jest piosenkarką wykonywała chórki podczas trasy koncertowej ojca w 2015 roku w USA, na co dzień pracuje w agencji zajmującej się produkcją medialną (LINK) 2F. Stephanie jest weterynarzem, niedawno wyszła za mąż (LINK).  Jeff obecnie mieszka z Camelią Kath, byłą żoną aktora Kiefera Sutherlanda. Podobno mają zamiar się pobrać. Poza tym muzyk jest  fanem Birmingham City FC.

A co dzieje się z pozostałymi muzykami pierwotnego składu ELO?


Roy Wood (ur. 1946 r.) Opuścił ELO w 1972 roku, kiedy nagrywali swój drugi album, i wkrótce założył Wizzard, zespół, z którego stał się najbardziej znany. Pod koniec lat 70. Wizzard się rozpadł. W 2011 roku założył Roy Wood Rock & Roll Band (LINK). 

W 1997 roku kupił historyczny pub Howard Arms w Cubley w Derbyshire i najpierw go nawet prowadził, ale potem zamknął i przekształcił na mieszkanie.. Wiadomo, że głosował za Brexitem (LINK). W 2008 roku otrzymał tytuł doktora honoris causa muzyki nadany przez University Of Derby a w 2010 roku jego gwiazda została dodana do The Birmingham Walk Of Stars. Muzyk ma jedną córkę, Holly Wood, jego żoną była Maurieen Holms, była, bo się rozwiódł…


Perkusista, syn perkusisty Beverley Bevan (ur. 1944) po zakończeniu działalności ELO w 1986 roku założył ELO Part II. Bevan był także perkusistą Black Sabbath podczas trasy Born Again, a później grał na perkusji na albumie The Eternal Idol w 1987 roku. W 2017 roku wraz z Lynne został uhonorowany w Rock and Roll Hall of Fame jako członkowie Electric Light Orchestra, wtedy obaj panowie podali sobie ręce i zakończyli 30 letni okres milczenia… Bevan mieszka w Warwickshire z żoną Valerie. Ich syn Adrian jest aktorem (LINK). Obecnie grywa z The Orchestra i prowadzi w Smooth Radio program "70's Sunday", który emitowany jest w niedzielne popołudnia. Przypomina w nim piosenki z lat 70. Pisze również artykuły do gazety Sunday Mercury i jeszcze niedawno prowadził bloga na ich stronie internetowej (LINK).


Richard Tandy (ur. 1948 r.) założył w 1985 roku Tandy Morgan Band z Dave'em Morganem i Martinem Smithem, którzy współpracowali z ELO podczas koncertów na żywo. Grupa wydała  album koncepcyjny Earthrise, zremasterowany i opublikowany ponownie w wersji na CD w 2011 roku, do której dołączono niepublikowane wcześniej utwory w tym napisany przez Tandyego Enola Sad. Muzyk mieszka z drugą żoną Sheilą w Walii, wcześniej także we Francji i Los Angeles. Jego pierwszą żoną była Carol „Cookie”, przyjaciółka Cleo Odzera. Richard przynależy do składu ELO Jeffa Lynne’a.

Grupa i sami muzycy mimo wieku jeszcze mogą nas muzycznie zaskoczyć - o czym niezawodnie napiszemy, dlatego czytajcie nas... 

U nas codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

niedziela, 19 czerwca 2022

Ten album warto znać: Electric Light Orchestra i Time - przenosimy się do roku 2095


Jest w historii muzyki kilka płyt przełomowych, które wyprzedziły epokę. Na pewno  zaliczyć tutaj można kilka wydawnictw
the Beatles, King Crimson, Pink Floyd, Tangerine Dream czy Joy Division.  I wiele wiele innych. To albumy które gdy się je pierwszy raz słyszało, wgniatały w fotel. To jak Martin Hannett powiedział po usłyszeniu pierwszy raz  Joy Division - they were different. Tak też jest z opisywanym dziś albumem. Pamiętam gdy w liceum w 1981 roku jeden z kolegów odtworzył Time z magnetofonu szpulowego. Miał też nagrany koncert ELO który upolował z radia. To było absolutnie niesamowite przeżycie, coś jak inny ze znajomych pierwszy raz puścił nam Oxygene Jarrea... Od wtedy ELO zawsze kojarzyło mi się z Włodkiem a Jarre z Szymonem. Zasłuchany w Joy Division byłem bardzo otwarty na inną wartościową muzykę. 

ELO wyprzedziło epokę, nikt nie może zaprzeczyć. Ta płyta była absolutnie ponadczasowa a największe hity jak Here Is The News - którego nie zawaham się porównać z Tomorrow Never Knows Beatlesów, czy Ticket to the Moon przy którym bawiliśmy się w podstawówce na dyskotekach przytulając dziewczyny na zawsze wpisały się w historię muzyki...

W wywiadzie udzielonym TUTAJ lider zespołu Jeff Lynne tak wspomina tamten czas. Album Time jest konceptalbumem - wiele wyjaśnia się, gdy przyjmiemy do wiadomości, że to  historia człowieka przeniesionego do przyszłości. Do roku 2095...

ELO zaczęło swoją działalność w 1972 roku z inicjatywy Wooda i Lynne'a. Nie mieli sprecyzowanego kierunku muzycznego. Poruszali się nieco po omacku. Zaczęli też eksperymentować z instrumentami muzycznymi. Odbywało się to na zasadzie pełnego spontanu, na przykład wpadli na pomysł użycia wiolonczeli, wtedy Roy postanowił się nauczyć na niej grać. Ich inauguracyjny koncert w Croydon Greyhound był totalną porażką. Lynn wspomina że był tak pijany, iż nic z tego koncertu nie pamięta. Nie było możliwości wzmocnić dźwięku wiolonczeli i innych instrumentów więc było bardzo cicho. W związku z tym postanowili wzmocnić siebie w pubie i to przed występem. 

Prawdziwa przygoda z ELO zaczęła się kiedy zespół opuścił Roy Wood by założyć Wizzard. Nie poinformował o tym fakcie reszty zespołu, po prostu pewnego dnia odszedł. Obaj są producentami muzycznymi i Lynn czasami coś dla niego nagrywa. ELO stało się ważnym zespołem, ich czwarty album zdobył status złotej płyty w USA. Lynn wtedy zintensyfikował działania żeby wiolonczele brzmiały jak orkiestra. Ponieważ to mu się nie udało postanowił zatrudnić oryginalną orkiestrę (przypomnijmy że to the Beatles nagrali pierwszy utwór muzyczny z orkiestrą - Elanor Rigby). To jednak stwarzało problemy techniczne w przypadku występów więc Lynn wsparł się nagraniami z taśmy. Muzyk twierdzi, że najbardziej zadowolony jest z albumów ELO z lat 70-tych reszta to tylko wypełnianie podpisanych kontraktów.  

Cieszmy się zatem że musieli wypełniać zobowiązania bo bez tego nie byłoby ich chyba najlepszej płyty. Ta zaczyna się od 21st  Century Man - wydaje się że to aluzja do King Crimson, brakuje tylko schizofrenika. Piosenka jest o podróży w czasie do XXI wieku bez pieniędzy i z jedną walizką. Po nim The Way Life's Meant to Be która jest kontynuacja opisu podróży w czasie. Bohater zastanawia się czy chodnik po którym idzie jest tym samym po którym chodził w przeszłości. Czuje się obco w swoim położeniu. Tęskni za dawnymi czasami i chętnie wróciłby do 1981 roku. Ludzie wkoło niego są dziwnie milczący, a miasto jest pełne plastikowych kwiatów. Po tym wstępie ELO po raz pierwszy powalają słuchaczy na kolana. Piosenka Yours Truly bowiem to absolutnie jeden z najlepszych utworów, mało tego to właśnie muzyka przyszłości. Kto by pomyślał że w 1981 roku ktoś tak zagra? Absolutny hit... Bohater tęskni za dawną miłością, i tutaj w świecie robotów i automatów spotyka kogoś jednak niestety jest go tylko maszyna, która jest zimna jak lód... Mimo że wybitnie inteligentna to wszystko w niej jest zaprogramowane. Utwór jest wizjonerski i zdaje się że ELO chcą nas przestrzec przed automatyzacją naszego życia. Przypominają się tutaj książki Stanisława Lema... Po nieco słabszym Twilight pora na kolejne wielkie arcydzieło, wspomniany powyżej Ticket to the Moon. Znowu jest tęsknota za 1980 rokiem gdy sprawy nie były tak skomplikowane.



Pamiętam stary dobry 1980
Gdy wszystko było mniej skomplikowane 
Chciałbym tam wrócić znowu
I żeby wszystko było po staremu 
Mam bilet na księżyc 
Polecę tam niedługo
Mam bilet na księżyc
Ale zamiast tego chętniej zobaczyłbym wschód słońca w twoich oczach

Mam bilet na księżyc 
Niedługi wzniosę się ponad ziemię 
Łzy które spadają z moich oczu są jak deszcz 
Który pada na twoje okno ale tego się nie dowiesz  
Bilet na księżyc 
Lot przez zakłopotane niebo 
Do nowego świata lśniącego, jasnego 
Lecąc wysoko 
Wznosząc się ku zagadkom co nadejdą 
Dziwiąc się źe tu jestem 
Chciałbym się obrócić i zobaczyć tu ciebie 


Bilet na księżyc 
Lot z satelity 2 
Biegną minuty co mam zrobić? 
Zapłaciłem za podróż
Wiec nie mam wyboru 
Jest tylko jedna droga 
Bilet na księżyc 

The Lights Go Down to kiedyś jedna z moich ulubionych piosenek. Najprościej mówiąc to kolejny utwór o tęsknocie. Do końca albumu mamy jeszcze kilka utworów, w końcu ELO nas rozpieściło i na płycie jest ich aż 13. Jedna z nich zasługuje na szczególne wyróżnienie. Mowa tutaj o czymś, czego nikt wcześniej nie zrobił. Oczywiście chodzi o znak rozpoznawczy zespołu czyli kolejne wielkie arcydzieło... Here Is the News. 


Oto wiadomości...
Są u ciebie co godzinę!
Oto wiadomości
Pogoda jest dobra, ale może spaść deszcz meteorów!
Oto wiadomości...
Znaleziono lekarstwo na opóźnienie rakiety!
Oto wiadomości
Ktoś zostawił swoje życie w plastikowym worku!
Oto aktualności
Oto wiadomości...
Kolejna pełna akcji przygoda!
Oto wiadomości
Wszystkiego najgorszego ze światowej konwencji!
Oto wiadomości 
Najnowsze!
Oto aktualności
Oto wiadomości...
Chcę wrócić do domu, chcę odzyskać moje dziecko!
Oto wiadomości...
Chcę wrócić!
Oto wiadomości...
Ktoś wyrwał się z Satellite Two!
Oto wiadomości
Spójrz bardzo uważnie, to może być ty!
Oto aktualności
Oto aktualności
Oto aktualności

Może tyle o płycie, jeszcze tylko cytując tekst Requiem - czy powinniśmy być szczęśliwi, przecież żyjemy w 21 wieku... 



ELO - Time, producent: Jeff Lynne, Jet 1981, tracklista: Prologue, Twilight, Your's Truly, 2095, Ticket To The Moon, That's The Way Life's Meant To Be, Another Heart Breaks, Rain Is Falling, From The End Of The World, The Lights Go Down, Here Is The News, 21st Century Man, Hold On Tight, Epilogue.