Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Distractions. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Distractions. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 grudnia 2023

Streszczenie książki Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records cz.25. Joy Division w trasie

 


Książka Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records, wydana została przez wydawnictwo Virgin Books w roku 1996. W moim posiadaniu jest wznowienie z roku 2002.
 
Streszczenie pierwszego rozdziału pojawiło się TUTAJ, drugiego TUTAJ, fragment trzeciego TUTAJ, kolejny TUTAJ a ostatni fragment rozdziału trzeciego pt. The Wythenshave Connection (TUTAJ). Streszczenie rozdziału czwartego pt. From Safety To Where? o dzieciństwie i młodości członków grupy opisaliśmy TUTAJ. Kolejny post TUTAJ dotyczył debiutów the Dammned i the Clash, oraz rozmowy miedzy Ianem Curtisem a Pete Shelly z Buzzcocks. Następny omawiany fragment opisywał scenę punk miasta, na której wyłaniało się wiele ciekawych zespołów w tym Stiff Kittens - jeden z pierwszych zespołów Iana Curtisa,  i alternatywne nazwy, które wtedy muzycy rozważali (TUTAJ). Później opisywaliśmy historię pierwszego koncertu Warsaw (warto zobaczyć TUTAJ), oraz klubu Electric Circus (TUTAJ). Fragment dotyczący mało znanych faktów z życia Roba Grettona, ale i kilka ciekawostek ze świata sceny punk Manchesteru opisaliśmy (TUTAJ). Ostatnia noc w Electric Circus i skandal na koncercie Warsaw jak i wizyty Iana Curtisa w RCA opisaliśmy TUTAJ. Nagrywanie przez Joy Division albumu dla RCA opisaliśmy TUTAJ. TUTAJ natomiast przedstawiliśmy historię pozyskania przez zespół Roba Grettona na pozycję menadżera. Pierwszy wywiad krajowy zespołu opisaliśmy TUTAJ, a początki Factory TUTAJ. Z kolei TUTAJ zajęliśmy się mitem związanym z nazwą wytwórni, a TUTAJ opisaliśmy prawdziwą inspirację okładki A Factory Sampler, a TUTAJ przedstawiliśmy zarys historyczny jej powstania. W kolejnym wpisie (TUTAJ) podaliśmy mało znane fakty dotyczące Martina Hannetta. W tym wpisie (LINK), przedstawiliśmy mało znane fakty dotyczące początków powstawania Unknown Pleasures, a TUTAJ pierwsze wrażenie autora po zobaczeniu okładki Unknown Pleasures. TUTAJ opisaliśmy niepowodzenia związane z wydaniem Transmission. TUTAJ opisaliśmy pierwszy koncert Joy Division w Londynie i atak epilepsji Iana Curtisa.

Tony miał szczęście że spotkał Joy Division, organizował im koncert za koncertem. Powstała też idea żeby wytwórnia ZOO zorganizowała wspólny koncert z Factory, gdzieś w połowie drogi między Manchesterem a Liverpoolem. W tym czasie PIL poszli w kierunku Disco, a Joy Division wręcz przeciwnie, w stronę ciemnych brzmień. Festiwal w Leigh (pisaliśmy o nim TUTAJ) okazał się jednak porażką. Po pierwsze z powodu protestów lokalnych oficjeli, którzy myśleli, że to będzie drugie Woodstock. Poza tym nie było wiadomo kto się pojawi, jeśli chodzi o publikę i jaka bezie frekwencja. Wielu ludzi finalnie koncert rozczarował. Tony był zdenerwowany, obwiniał policję, mocno reklamował koncert który okazał się klapą. Bał się że to może zaszkodzić karierze zespołu. Tym bardziej, że oczekiwał największego show roku. 
 
11.09.1979 miał miejsce koncert w London Nashville Rooms.
 
Wystąpili Joy Division i Distractions. Wybuchła panika, bo szef, mimo protestów Curtisa nie chciał puścić go po lunchu z resztą zespołu na koncert. Sprawę rozwiązano w ten sposób, że Rob zadzwonił do Tonyego i poprosił, czy ten mógłby przywieźć Iana na koncert. Wilson nie miał żadnego problemu z tym, bowiem wychodził z Granady o 15:00. Powinni, przebijając się przez korki być na miejscu na 20:00, problem jednak w tym, że obaj nie orientowali się gdzie znajduje się Nashville. To wyszło na jaw gdy mijali Heathrow. To co stało się później, Wilson określił to jako jeden z najbardziej niewiarygodnych momentów w życiu. Natknęli się bowiem po drodze na pub, i okazało się że to był ich cel.
 

Richard Boon po latach uważał, że wspólna trasa Joy Division z Buzzcocks była swoistego rodzaju nieporozumieniem. Chodziło o to, że kolorowa muzyka Buzzcocks miała lśnić na tle mrocznej twórczości Joy Division. Buzzcocks jednak stracili swój blask. Nagrali trzecią płytę która nie była tak dobra jak poprzednie. Byli wypaleni, stąd koncerty z dynamicznym i eksplodującym pomysłami Joy Division musiały być dla nich depresyjne. 
 
Trasa zaczynała się 20.10.2979 w Liverpool Mountford Hall.

Wypadli znacznie lepiej od Buzzcocks i brzmieli jakby byli najlepszą kapelą w UK. Boon zaprosił autora książki żeby pojechał z nimi w trasę dokładnie na koncert w Leeds. Middles miał napisać recenzję dla Sounds. Wtedy gazeta wysłała drugiego dziennikarza żeby zrecenzował koncert ale tylko Joy Division, co wydawało się być znamienne.
 
C.D.N. 
 
Czytajcie nas  - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.          
       

środa, 6 grudnia 2023

Streszczenie książki Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records cz.23. Porażka sprzedaży Transmission

 


Książka Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records, wydana została przez wydawnictwo Virgin Books w roku 1996. W moim posiadaniu jest wznowienie z roku 2002.
 
Streszczenie pierwszego rozdziału pojawiło się TUTAJ, drugiego TUTAJ, fragment trzeciego TUTAJ, kolejny TUTAJ a ostatni fragment rozdziału trzeciego pt. The Wythenshave Connection (TUTAJ). Streszczenie rozdziału czwartego pt. From Safety To Where? o dzieciństwie i młodości członków grupy opisaliśmy TUTAJ. Kolejny post TUTAJ dotyczył debiutów the Dammned i the Clash, oraz rozmowy miedzy Ianem Curtisem a Pete Shelly z Buzzcocks. Następny omawiany fragment opisywał scenę punk miasta, na której wyłaniało się wiele ciekawych zespołów w tym Stiff Kittens - jeden z pierwszych zespołów Iana Curtisa,  i alternatywne nazwy, które wtedy muzycy rozważali (TUTAJ). Później opisywaliśmy historię pierwszego koncertu Warsaw (warto zobaczyć TUTAJ), oraz klubu Electric Circus (TUTAJ). Fragment dotyczący mało znanych faktów z życia Roba Grettona, ale i kilka ciekawostek ze świata sceny punk Manchesteru opisaliśmy (TUTAJ). Ostatnia noc w Electric Circus i skandal na koncercie Warsaw jak i wizyty Iana Curtisa w RCA opisaliśmy TUTAJ. Nagrywanie przez Joy Division albumu dla RCA opisaliśmy TUTAJ. TUTAJ natomiast przedstawiliśmy historię pozyskania przez zespół Roba Grettona na pozycję menadżera. Pierwszy wywiad krajowy zespołu opisaliśmy TUTAJ, a początki Factory TUTAJ. Z kolei TUTAJ zajęliśmy się mitem związanym z nazwą wytwórni, a TUTAJ opisaliśmy prawdziwą inspirację okładki A Factory Sampler, a TUTAJ przedstawiliśmy zarys historyczny jej powstania. W kolejnym wpisie (TUTAJ) podaliśmy mało znane fakty dotyczące Martina Hannetta. W tym wpisie (LINK), przedstawiliśmy mało znane fakty dotyczące początków powstawania Unknown Pleasures, a TUTAJ pierwsze wrażenie autora po zobaczeniu okładki Unknown Pleasures.
Po boomie ze sprzedaży albumu Unknown Pleasures, Tony miał wyrazić opinię, że nie dziwi go, że wytwórnie w Londynie są tak bogate. Autor jednak wspomina, że sukces ten okupiony był negatywnymi recenzjami prasy muzycznej. To samo zresztą spotykało innych wykonawców sceny Manchesteru jak the Fall czy później the Smiths. Middles opisuje, że to co wyróżniało oba albumy Joy Division to autentyczne cierpienie Curtisa, które na nich słychać. Wspomina jak wrócił z Russel Club, otworzył butelkę wina i zaczął słuchać Unknown Pleasures po raz pierwszy. To co go od razu powaliło, to zdziwienie, że zespół i jego menadżer stworzyli tak piękne dzieło i sobie tego nie uświadamiali. Kiedy był z Martinem Hannettem na piwie ten sprawiał wrażenie człowieka, który zdaje sobie sprawę iż to najlepszy album jaki kiedykolwiek zrealizował. 
 
Wielu patrzy na album z perspektywy późniejszego samobójstwa Iana Curtisa, jednak Middles uważa, że mało kto zna prawdę.
 
Jego zdaniem bowiem Curtis osiągnął w tekstach głębię swoich myśli, często egoistycznych pragnień, był skupiony, zdesperowany i zdezorientowany - co stanowiło perfekcyjną kombinację. Tego nie dałoby się nagrać w innej wytwórni i bez Hennetta
 
Następnie autor opisuje historię the Distractions, który był ciekawym zespołem popowym. Często grali przed Joy Division co było dobrym antidotum na mroczne brzmienie zespołu Curtisa. 
 
15.09.1979 Joy Division wystąpili w Something Else grając Transmission. Padły komentarze w prasie, że nie potrafią grać na swoich instrumentach, ale mimo tego, występ był mistrzowski.
 

Kiedy Tony Wilson usłyszał finalny miks Transmission zadzwonił do Roba i krzyczał do słuchawki, że to jest absolutnie genialne. Uważał że w radio będą to grali do znudzenia. Rzeczywiście singiel zapowiadał się dobrze, polecił więc żeby pierwszy nakład miał 10 000 kopii. Mimo tego, że Tony pesymistycznie zapatrywał się na niektóre eksperymenty z dźwiękiem Martina, to jednak stał się wielkim fanem singla. Pozytywne recenzje pojawiły się w czołowych tygodnikach muzycznych. Jednak sprzedało się zaledwie 3000 kopii... Pozostałe 7000 zalegało w magazynie. Tony nie mógł tego zrozumieć. 
 
C.D.N. 
 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.      
 
 
 
 

poniedziałek, 8 sierpnia 2022

Isolations News 205: Distractions, Skids, Kraftwerk i Clan of Xymox - koncerty, Noel Gallagher obśpiewany, Billy Corgan i Echoberyl - nowe piosenki, wkrótce nowy Joker, Ozzy wspiera Ukrainę, McCartney wznawia, grzejnik z Niemiec, zakręcona Ziemia i kiełbasa w kosmosie


Zaczynamy jak zawsze od klimatów Factory i Manchesteru: The Distractions zagrają z The Skids 13 listopada w Holmfirth (LINK). Bilety TUTAJ.

Oni też są z Manchesteru. W Internecie udostępniono klip nagrany na Ibizie w Hiszpanii w restauracji, której goście śpiewali i klaskali Wonderwall znajdującemu się tam Noelowi Gallagherowi. Ktoś nagrał całe to zdarzenie: najpierw muzyka, który je kolację z rodziną, pracowników i gości wykonujących przebój, i wreszcie reakcję Gallaghera, jego zażenowanie i podziękowania. 

Artysta wypoczywa po dość pracowitym roku, w którym wiele koncertował na liczących się festiwalach, takich jak Glastonbury. Niedawno też wytwórnia Big Brother Recordings ogłosiła wznowienie trzeciego albumu Oasis, Be Here Now, z okazji 25-lecia jego pierwszego wydania. Album ma ukazać się 19 sierpnia na srebrnym, podwójnym winylu. Be Here Now  ukazało się w sierpniu 1997 roku i było kontynuacją dwóch pierwszych wydawnictw zespołu, debiutu Definitely Maybe z 1994 roku  i albumu Morning Glory z 1995 roku  (What's the Story)? Filmik jest TUTAJ.

Teraz o zespole, który inspirował muzyków Joy Division. W sobotę w Dolinie Charlotty koło Słupska wystąpił Kraftwerk. Kolejny koncert grupy 28 sierpnia w Bonn, bilety TUTAJ.  

A perkusista zespołu Karl Bartos właśnie wydał książkę The Sound of the Machine Bartos gdzie szczerze, z dowcipem i humorem mówi o swoim życiu w Kraftwerk. Przedsmak tego co tam jest daje wywiad wywiad z muzykiem (TUTAJ) a książkę można kupić TUTAJ

Na koncercie byliśmy, świetnie się bawiliśmy, okulary 3D dostaliśmy. Wszystko opiszemy w najbliższą środę.

Kraftwerk to ludzie maszyny, więc przenieśmy się do świata robotów. Chociaż koncepcja pająków-nekrobotów brzmi jak podtytuł opowieści grozy Mary Shelley, odkrycie to nie ma nic wspólnego z powieścią Frankenstein. Wszystko zaczęło się od grupy badaczy z Rice University. Pewnego dnia znaleźli martwego pająka zwiniętego w kłębek w swoim laboratorium i zainteresowali się problemem skurczu odnóży pająka po śmierci ciasno na brzuchu. To, co odkryli, dało początek koncepcji nekrobotów. 

Otóż zagłębili się w anatomię pająków i zdali sobie sprawę, że nogi pajęczaków są podobne do hydraulicznych systemów ciśnieniowych. Kiedy pająk zdechnie, układ hydrauliczny się psuje, stąd skurcz nóg. Zespół zatem postanowił naprawić ów układ. I tak zaczęli martwe pajęczaki przekształcać w maszyny (LINK).

To jest nauka na poziomie światowym. 

Dla porównania - powyżej najnowsze odkrycie naszej wybitnej pani profesor.

Skoro już wkroczyliśmy w klimaty salonu - oto inne genialne odkrycie naukowe z dziedziny anatomii, psychologii i... propagandy. 

W Polsce nie ma węgla, cukru, panuje drożyzna, susza no i jeszcze to... 

Kiedy jest prawdziwa susza?

- Gdy drzewa za psami biegają.


W tym samym sklepie gdzie emeryci kupują karmę dla psów do jedzenia, kasjerki ponoć piją herbatę ze specjalnej wody.  

Czy psy z tej nędzy, dla odmiany zaczną jeść ludzkie jedzenie? Na razie te w cywilizowanych krajach żywią się bardziej górnolotnie. 

Co wyjdzie ze skrzyżowania blondynki z psem rasy Husky?

- Najgłupszy pies w zaprzęgu albo pustak  mrozoodporny. 


W temacie mrozu - powyżej najnowszy wynalazek niemieckich inżynierów zaproszonych onegdaj przez Merkel. Chroni klimat i, co ważniejsze wychodzi naprzeciw aktualnym potrzebom Niemiec, pozwalając na ekonomiczne gospodarowanie ciepłem. Korzystać należy siedząc np. na fotelu w znacznej bliskości. Latem można łatwo przerobić na deskorolkę, dokręcając kółka od fotela.  


A tu news w temacie kółek, ale od nieco większych pojazdów. Jest problem. Większy jednak problem  w tym, że autorem systemu jest firma z Azji (LINK)... a dokładnie z... Chin.

Mały chłopczyk mówi do taty:

- Tato, tato kupmy pieska!

- Nie synku, nie kupimy...

- Ale tato, no kupmy...

- Nie, nie kupimy...

- Tato, proszę!

- Kim Chan, ile razy mam Ci powtarzać, że nie stać nas, żeby codziennie jeść mięso?


Mięso niekoniecznie z psa, też może być zaprezentowane w całkiem zabawny sposób. 31 lipca Etienne Klein, wybitny francuski fizyk, udostępnił na Twitterze rzekome zdjęcie Proximy Centauri, jednej z najbliższych gwiazd sąsiadujących ze Słońcem. Zdjęcie zostało właśnie zrobione przez [Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba] – jak podał w poście. Ten poziom szczegółowości… Dzień po dniu odkrywany jest nowy świat. Problem jednak tkwi w tym, że opublikowany krążek to nie była planeta a... plasterek kiełbasy chorizo (LINK). 

Naukowiec musiał przeprosić za swój żart bo wiele osób potraktowało go bardzo poważnie. Zapewne wielu wybitnych naukowców, na poziomie prof. Środy.

Spotyka się dwóch polskich naukowców i jeden mówi do drugiego kaszląc:

Einstein nie żyje, Curie - Skłodowska nie żyje, a i ja ostatnio nie za dobrze się czuje...

I drugie:

Spotyka się dwóch polskich naukowców i jeden mówi do drugiego:

- Kupiłem pana monografię

Na co drugi odpowiada: 

- Aaaa to pan!!! 


W temacie tych którzy z powodu wieku nie za dobrze się czują i wyglądają jak na zdjęciu powyżej. Informujemy, że to nie musi być wcale aktor. Tak może wyglądać biedny emeryt jedzący karmę dla psów zapijaną wodą demoralizowaną i czytający tweety prof. Środy. Ale i bez tego wszystkiego podobny efekt osiągnął bohater kolejnego wpisu. Ozzy Osbourne, bo o nim mowa, wspiera Ukrainę. Legendarny muzyk rockowy wyda swój nowy album w okładce koloru ukraińskiej flagi, a dochód ze sprzedaży przeznaczy na pomoc charytatywną na Ukrainie (LINK). Świetnie, ciekawe tylko, czy Ozzy na tyle kontaktuje, że tym w ogóle wie?


Podobne wątpliwości można mieć wobec kolejnych bohaterów. Ponoć ci są jedynym w historii zespołem, który grał na inauguracjach prezydentury Lincolna i Waszyngtona. Rolling Stones, bo tym razem o nich mowa, opublikowali ulepszone wersje dwóch teledysków nakręconych w 1968 roku przez reżysera Michaela Lindsay-Hogga - Jumpin' Jack Flash. Pierwszy z dwóch klipów przedstawia zespół bez scenicznego makijażu wykonujących wersję piosenki na żywo, a w drugim zespół jest już w pełnym makijażu, z Mickiem Jaggerem śpiewającym na żywo wokal, podczas gdy inni członkowie zespołu posiłkują się nagranym podkładem (LINK). 

I dalej - w ostatnią niedzielę 7 sierpnia odbyła się premiera filmu  My Life as a Rolling Stone, którego producentem wykonawczym był Stevem Condie. W wywiadzie opowiedział o kręceniu filmu (LINK). 

I jeszcze z życia Stonsów: Keith Richards ma nadzieję, czy raczej chciałby nagrać w tym roku jakieś nowe piosenki. Czy tak będzie ani on, ani reszta zespołu, ani nawet my nie wiemy (LINK).

Na koniec newsów o Stonesach: The Rolling Stones i U2 są jedynymi artystami, którzy publikując utwory od wczesnych lat 80-tych przekroczyli 2 miliardy dolarów przychodu z biletów, jak wynika z nowego raportu Pollstar (LINK).

- Jaka jest istotna zmiana w ostatniej nowelizacji ustawy emerytalnej?

- Emeryci od teraz będą mogli przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle.


W podobnym wieku i stanie jest sir Paul McCartney, który wydał zestaw składający się z jego trzech ostatnich albumów solowych, McCartney z lat 70.,  McCartney II  z lat 80.  i McCartney III z 2020 roku. Po raz pierwszy ten potrójny materiał, który został napisany, wyprodukowany i wykonany w całości przez samego McCartneya, został wydany w jednym pakiecie.

Box z płytami można kupić w trzech różnych formatach – Limited Edition Color Vinyl, Black Vinyl i CD. Każdy format zawiera trzy odbitki zdjęć z informacjami firmy McCartney o każdym albumie.

Jeszcze o weteranach. Johnny Depp i Jeff Beck  zostali oskarżeni o kradzież tekstu. Mieli by skorzystać z utworu odsiadującego wyrok poety. Chodzi o słowa do nowej piosenki Sad Motherfuckin' Parade, które zostały rzekomo zaczerpnięte z Hobo Ben, poematu autorstwa nieżyjącego już Slima Wilsona, hazardzisty, alfonsa, złodzieja i mordercy. 

Podczas odsiadywania wyroku w więzieniu stanowym Missouri za napad z bronią w 1964 r. Wilson spotkał etnografa Bruce'a Jacksona, który w swojej książce z 1974 r. zamieścił kilka jego tekstów. Ale mimo że tekst do Sad Motherfuckin' Parade wydaje się być bezpośrednio zaczerpnięty z Hobo Ben, proces sądowy nie wchodzi w grę ze względu na trudne jednak do ustalenia prawdziwe autorstwo wiersza, jest on bowiem z gatunku poezji przekazywanej ustnie z pokolenia na pokolenie, a Wilson sam kiedyś stwierdził, że słowa Hobo Ben słyszał już u swojego ojca (LINK).


Aktywny jest też inny weteran. Podczas zbiórki pieniędzy dla osób dotkniętych strzelaniną w Highland Park frontman The Smashing Pumpkins, Billy Corgan, zadebiutował kilkoma nowymi utworami, w tym piosenką inspirowaną tragedią zatytułowaną Photograph

Corgan zagrał na żywo w zeszłym tygodniu u Madame Zuzu w Highland Park, w herbaciarni, którą  prowadzi wraz ze swoją partnerką, Chloé Mendel. Pełna transmisja internetowa z wydarzenia i zbiórki pieniędzy jest dostępna poniżej. Intro Corgana do nowej piosenki Photograph zaczyna się około godziny 1:37:00, a kolejny nowy utwór Scimitar około 2:17:30.  


Jeśli zahaczyliśmy o grunge - wokalista Pearl Jam, Eddie Vedder, zaskoczył publiczność na koncercie The Strokes w Seattle w środę (3 sierpnia), kiedy wyszedł na scenę i dołączył do muzyków by wykonać piosenkę Juicebox. Nie pierwszy raz Vedder i Casablancas spotykają się na scenie. Jak było teraz można zobaczyć powyżej.  

Teraz o festiwalu na którym nie zagrał żaden w opisywanych dziś zespołów. Mowa o Woodstock 1999. Po premierze nowego filmu dokumentalnego Netflixa o tym festiwalu widzowie w mediach społecznościowych skrytykowali obraz. Trzyczęściowy serial pojawił się na platformie streamingowej w ostatnią środę i pokazał całe koszmarne wydarzenie.

Przypominamy, że Woodstock '99 miał powtórzyć imprezę sprzed 30 lat a skończył się zamieszkami. W zwiastunie producent wykonawczy Tom Pearson powiedział: Co spowodowało, że festiwal eksplodował przemocą? Czy był to produkt dysfunkcji społecznej końca lat 90? 

My także tego nie wiemy. Ale jeśli kogoś to interesuje to może obejrzeć trailer powyżej.


W temacie kina. Dziewczyna i chłopak poszli do kina. Chłopak niestety rozczarowany, do niczego nie doszło. Po końcu seansu mówi do dziewczyny:

- Smutne, cały film czekałem a tu nic 

Na co dziewczyna odpowiada:

- Przecież zrobiłam ci l#@a

- Mi? 

Jeśli wkroczyliśmy w strefy bardziej intymne:  Seksmisja coraz bliżej. Po raz pierwszy naukowcy stworzyli mysie zarodki w laboratorium bez użycia jaj lub plemników i obserwowali, jak rosną poza macicą. Aby osiągnąć ten skutek, naukowcy wykorzystali wyłącznie komórki macierzyste. Jednak zespół zauważył, że budowa wewnętrzna i struktura genów w syntetycznych zarodkach różni się nieznacznie od tych występujących w naturalnych zarodkach myszy. Wnioski? To na razie są myszy, i może niech tak zostanie (LINK), poza tym bez chłopa ani rusz.

W zatłoczonym autobusie młoda dziewczyna została przyciśnięta przez napierający tłum do mężczyzny.

- Ale tłok! - mówi aby się skromnie przed nim usprawiedliwić.

- To mój. - odpowiada skromnie mężczyzna. 

Jeszcze coś dla fanów kina - w grudniu ruszą zdjęcia do drugiej części Jokera. Jedną z ról zagra Lady Gaga, która wcieli się w postać doktor Harleen Quinzel czyli psychiatrę, która powoli zakochuje się w Jokerze (LINK). A nasza recenzja z pierwszego Jokera jest TUTAJ. Podsumowując - najbardziej zakręcony film wszechczasów.  

Co do kręcenia - Ziemia kręci się tak szybko, że być może będziemy musieli cofnąć zegar. Naukowcy właśnie zarejestrowali najkrótszy dzień w historii. Według ostatnich badań Ziemia zaczęła kręcić się szybciej w 2016 r. – i od tego czasu dni stały się przeciętnie krótsze. Jeśli trend się utrzyma – co bardzo może się stać – ludzkość prawdopodobnie będzie musiała dokonać pewnych zmian w czasie atomowym lub uniwersalnym sposobie mierzenia czasu na Ziemi (LINK).

Ciekawe jak szybko potrafi kręcić się plasterek kiełbasy chorizo?


Za to pewnie w wyniku przyspieszenia generowanego tym kręceniem na działce górniczej w Chile otworzyła się ogromna dziura, wystarczająco szeroka, by mógł się w niej zmieścić Biały Dom.  

Szeroki na 32 metry otwór pojawił się w sobotę (30 lipca) na polu za miastem Tierra Amarilla, około 800 kilometrów na północ od stolicy, Santiago. (Dla porównania, Biały Dom mierzy około 26 m szerokości.) Dziura wydaje się mieć około 200 m głębokości, ze zbiornikiem wody na dnie. Jego powstanie może mieć też coś wspólnego z pobliską kopalnią miedzi (LINK).

Przypomina nieco dziurę w zadku Kurta Vonneguta

Być może to wynik czegoś innego, bowiem w Ziemię 3 sierpnia uderzyła fala burzy słonecznej wywołując niewielką burzę geomagnetyczną G-1, która zakłóciła działanie Internetu a także spowodowała wahania napięcia w sieciach energetycznych wpływając na niektóre funkcje satelitarne — w tym na urządzenia mobilne i systemy. Aktywność słońca wzrasta i spada cyklicznie, ale ostatnio słońce jest bardziej aktywne niż się spodziewano. Naukowcy przewidują, że oddziaływanie słońca będzie stale rosnąć przez kilka następnych lat, osiągając maksimum w 2025 r., po czym ponownie spadnie (LINK).

Leżą dwie blondynki na plaży nad Bałtykiem i opalają się. Nagle jedna pyta: 

- Jak myślisz, co jest dalej, Słońce, czy Kraków?

- A widzisz stąd Kraków?

i mimo że to baaardzo daleko, 10 września w Krakowie właśnie Boredom Booking & Dancin' Shoes Gigs zapraszają na koncert: CLAN OF XYMOX (LINK).    

W podobnym klimacie utrzymana jest muzyka innego zespołu. 1 sierpnia Echoberyl napisali  na swoim profilu na FB tak: Drogie Stworzenia Nocy. Z radością informujemy, że nasz nowy singiel "Silent Monster (The Other Side of the Mirror)" ukaże się za kilka tygodni. Spieszymy się, aby podzielić się z Wami tą nową piosenką. PS: kochamy długie tytuły (LINK). Nasz wywiad z zespołem jest TUTAJ.   


Na koniec nieco optymizmu. Wyobraź sobie, że jesteś w stanie powrócić do młodszej wersji siebie za każdym razem, gdy jesteś zestresowany. Kto wie czy ta wizja już za kilka lat nie będzie możliwa? Istnieje grupa bardzo maleńkich, przezroczystych meduz, znanych pod naukową nazwą Turritopsis dohrnii, które żyją w oceanach na całym świecie i są znane ze zdolności do odwracania procesu starzenia. Są uważane za nieśmiertelne, ponieważ kiedy są ranne, zestresowane lub doświadczają jakiegoś rodzaju ataku, mają zdolność cofania się do stadium polipa, a następnie ponownego wzrostu do stadium dorosłej meduzy. Ich przemiana jest podobna do tej jakiej doświadczył bohater filmu Przypadek Benjamina Buttona, który staje się coraz młodszy, aż zamienia się w dziecko. To dlatego jamochłon jest czasami określany jako meduza Benjamina Buttona

Badania nad procesem odwrócenia wieku prowadzi dr Lisa-ann Gershwin z Tasmanii, dyrektor Marine Stinger Advisory Service. Jest pewna, że zauważone przez nią mechanizmy to jedno z najbardziej niesamowitych odkryć naszych czasów (LINK).

Dom starców, dyskusja przy porannej herbatce:

- Wiecie, mam już tak słabe ręce, że ledwo trzymam tę filiżankę.

- Ja to mam tak słaby wzrok, że nawet nie widzę tej filiżanki.

- No, ja też. Nie wiem nawet, na kogo ostatnio zagłosowałem, nie widziałem nazwisk na tej karcie.

- Co? Mów głośniej!!!

- A ja to mam taki reumatyzm, że nawet nie mogę się do was obrócić.

- Ja to jestem ciśnieniowiec. Jak tylko wstanę, to tak mi się kręci w głowie, że nie mogę zrobić ani kroku.

- Ta? Ja to mogę, ale nigdy nie pamiętam, dokąd miałem iść.

- Ech, taka jest cena naszego podeszłego wieku.

- No, ale nie jest tak źle, panowie - przynajmniej mamy jeszcze wszyscy prawa jazdy. 

My wracamy jutro, dlatego czytajcie nas  - codziennie coś nowego, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

piątek, 15 lipca 2022

66 urodziny Iana Curtisa z Joy Division: Bootleg z Leigh Festival z unikalną wersją Colony

27.08. 1979 roku Joy Division zagrali na festiwalu w Leigh, jednym z najbardziej utytułowanych brytyjskich festiwali. Jak pisaliśmy TUTAJ, jeden z organizatorów Chris Hewitt wspomina, że to był jego pomysł, alby skontaktować się z Tonym Wilsonem i zaprosić kapele z Factory. Śmieje się też z faktu, że na wielu portalach internetowych pokazany jest plakat Petera Saville'a reklamujący ten festiwal którego wcale tam nie było...

Festiwal był natomiast reklamowany małymi, wykonanymi we własnym zakresie posterami. Poster Factory reklamuje tylko jeden dzień, kiedy nastąpiło spotkanie z ZOO. Frekwencja była ogólnie bardzo słaba...

Ian Curtis przed występem czytał książkę Sartre'a The Age of Reason, która wtedy była na topie. Od niego muzycy zaczerpnęli zwyczaj noszenia lektur w plastikowych reklamówkach, co stało się później bardzo powszechnym nawykiem.

Wtedy czytelnicze upodobania Curtisa opisane zostały w fanzinie City FunCurtis opowiadał, że czyta Dostojewskiego, Camusa, Ballarda, Kerouaca i Burroughsa.


Na tamtym koncercie Joy Division wystąpili z the Distractions. Oba zespoły szanowały się i darzyły wzajemną sympatią. Mike Finney wspomina, że prawdopodobnie wtedy Ian Curtis wypytywał go o to w jakich okolicznościach powstał ich przebój Times Go By So Slow.

Czy było to po zerwaniu, i czy piosenka jest wynikiem desperacji? Wtedy Finney wywnioskował, że Curtis traktował swoje pisanie jako swoistego rodzaju katharsis.

Podsumowując, festiwal stał się komercyjnym niepowodzeniem, mimo udanych występów OMD czy A Certain Ratio. Nie ma jednak wątpliwości, że ten wieczór należał do Joy Division. Ich największy wtedy hit - Transmission, wbił się ludziom w pamięć. Po występie Tony Wilson po przyjacielsku przytulił Iana Curtisa...


Omawiany dziś podwójny CD wydany został przez niezależną wytwórnię belgijską Interstate Records w 2006 roku, i wtedy go zakupiłem. Moja kopia ma numer 2183. 

W środku znajduje się książeczka w której przedstawiono recenzję Joan Miller o stanie kapel wytwórni Factory w tamtym czasie. Tak też A Certain Ratio, wtedy faworyt wytwórni, oferowali podczas koncertu serię bezsensownych, kompletnie nieinspirujących dźwięków. Być może dlatego teraz zostali kompletnie zapomniani. Z kolei Teardrop Expoldes imponowali ciekawą, niebanalną muzyką. OMD też wypadli dobrze, choć wizja dwóch keyboardów nie jest najlepszą wizją koncertową. O Joy Division Miller pisze tak:

I w końcu przyszła pora na sławne Joy Division. To obecnie najbardziej przekonujący zespół live w UK. Wrażenie że zespół wypada nastrojowo podczas koncertów jest zupełnie błędne. To wynik dużej koncentracji muzyków prowadzącej do tak znakomitego brzmienia. Takie delikatne brzmienie jest niemalże obce dla przypadkowego słuchacza. To zupełnie unikalne doświadczenie, można powiedzieć że nieznana przyjemność. Ponieważ zespół jest przyzwyczajony do występów w małych klubach, podczas tego show pokazali połowę swoich możliwości, ale mimo tego publika domagała się więcej.

Jakość rejestracji jest średnia, choć istnieją co najmniej dwie udokumentowane wersje zapisu. Swego czasu krążyła wśród fanów Joy Division plotka, że koncert był sfilmowany. Niestety organizatorzy zaprzeczyli. Warto natomiast przypomnieć, że istnieje jeden pełen zapis koncertu grupy w Plan K, ale został on odtworzony bodajże raz na zamkniętym pokazie w Manchesterze. Muszą istnieć jakieś powody jego utajnienia, te jednak pozostają w sferze naszych domysłów.

Odnośnie unikalnych rzeczy związanych z dziś omawianym występem, chyba nikt nie zwrócił uwagi na inną niż oficjalna, wersję tekstu Colony. W książce So This Is Permanence można, poza oficjalną, znaleźć dwie inne wersje Colony.



Wielu artystów zmienia teksty piosenek z czasem, tak też robił Ian Curtis, szukał ideału. 

Dzisiaj Ian Curtis skończyłby 66 lat. Cieszmy się, że mimo tak krótkiego życia, tak wiele nam po sobie zostawił. Choć niedosyt pozostał na zawsze...

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.


Joy Division - Leigh Festival, 27.08. 1979, Interstate Records  2009. Tracklista: Disorder, Leaders of Men, Colony, Insight, Digital, Dead Souls, Shadowplay, She's Lost Control, Transmission, Interzone, The Sound of Music.


 

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Isolations News 188: Ian Curtis w sztuce, Chemical Brothers , the Clash i Rammstein - nowe albumy, the Distractions live, Pop i Molchat Doma na OFF, Riverside w trasie, nowy utwór Pink Floyd i Elisabeth Frazer, Jordan RIP, ​​Muzeum Cliffa Burtona, wystawa o Gaudim, sztuka o Cobainie, Global For Ukraine, podtarcie liściem łopianu lub piłą tarczową


Ian Curtis pierwszy raz pojawił się na scenie w szkole, w 1970 roku, grał w sztuce Szekspira Król Henryk V rolę jednego z Lordów...  (LINK).

Skoro już jesteśmy w Manchesterze - The Chemical Brothers ogłosili wydanie rocznicowej edycji albumu Dig Your Own Hole, w której znajdzie się pięć nowych utworów. Wydany 7 kwietnia 1997 roku czyli 25 lat temu album zawierał dwa single Block Rockin' Beats i Setting Sun, które znalazły się na szczycie brytyjskich list przebojów, a także sprzedały się w ilości ponad pół miliona egzemplarzy w USA (LINK). 

Dalej Manchester - tutaj 23 kwietnia  w The Peer Hat wystąpią The Distractions i Silver Sound Explosion. Bilety TUTAJ.

W klimatach - na festiwalu OFF Festival 2022 w Katowicach w weekend 5-7 sierpnia wystąpią między innymi - Iggy Pop (w ramach trasy koncertowej po Europie) oraz Molchat Doma

Lista wszystkich artystów i bilety są TUTAJ. Iggy widomo - Ian miał go słuchać gdy umierał (pisaliśmy o tym TUTAJ), Molchat - wiadomo, to nam dali pierwszy wywiad (TUTAJ).

Dalej live - wystartowała sprzedaż biletów na wrześniowe koncerty w Polsce zespołu Riverside z okazji ich jubileuszu 20 lecia. Będzie to finał ich światowej trasy (LINK).

Jeśli progrock to Pink Floyd, ci po 28 latach zjednoczyli się i wydali nowy utwór aby wspomóc działania na rzecz pomocy na Ukrainie. Piosenka zatytułowana Hey, Hey, Rise Up, zawiera sample Andrija Khlyvnyuka, wokalisty ukraińskiego zespołu Boombox.

Także inni artyści zaangażowali się w pomoc dla Ukrainy, wśród nich chyba najmocniejszy przekaz wyartykułował amerykański aktor Sean Penn, który pojechał do Kijowa z pomocą humanitarną a teraz apeluje o zakup przez światowych miliarderów 12 śmigłowców dla ukraińskiej armii. Oprócz niego osobisty apel wystosowali: Bono i Edge z U2, Bruce Springsteen oraz Pearl Jam, Radiohead, Annie Lennox  wielu wielu innych, którzy biorą udział w kampanii Global Citizen Stand Up For Ukraine.  – apogeum akcji odbyło się w Polsce, w obecności Ursuli von der Leyen i Premiera Kanady Justina Trudeau, 9 kwietnia w Łazienkach Królewskich w Warszawie. Celem kampanii jest zebranie środków finansowych dla osób przesiedlonych na Ukrainie oraz dla uchodźców, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia kraju. Kampania jest odpowiedzią na apel o wsparcie wystosowany przez Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego (LINK). 

Swoją drogą - dostaliśmy wsparcie finansowe na uchodźców od USA i od Wielkiej Brytanii. Od UE dostaliśmy kary. 

Idi na chuj IV Rzesza.


Skoro weszliśmy w temat Ukrainy i sowietów, jak i ich kumpli z UE i ekoświrów - Gaya Herrington, naukowiec zajmujący się zrównoważonym rozwojem, opublikowała analizę, z której wynika, że na podstawie badań MIT z 1972 roku w 2040 roku nastąpi koniec cywilizacji – czemu? z powodu globalnych zmian klimatycznych (LINK). I są ludzie, którzy naprawdę się przejęli takimi prognozami! Oto pewna kobieta w USA używa szmat wielokrotnego użytku jako alternatywy dla papieru toaletowego, wszystko to dla osiągnięcia ekologicznie zrównoważonego życia. Dlatego w jej domu stoją worki użytych gałganków, które raz na tydzień pierze... 

Czy aby to dobry pomysł?… Liście łopianu byłyby chyba znacznie lepszym wyjściem... (LINK). No chyba że nie ma go pod ręką. 

Jaki ma to związek z Sowietami? 30 milionów ruskich chodzi za stodołę bo nie ma w domu toalety. Zwykle nie rośnie tam łopian. Za to np. na Syberii jest bardzo dużo piachu... 

Taki dowcip o egzaminie na rosyjską sprzątaczkę. 

Wchodzi kandydatka, komisja pyta:

-co to znaczy gdy na drzwiach jest trójkąt?

-męska toaleta, odpowiada kandydatka

-a jeśli koło? - pyta komisja

-damska toaleta - odpowiada

Zachwycona komisja zadaje ostatnie pytanie:

-a co to jest? Pokazują dwie rolki papieru toaletowego

- a to papier toaletowy 

- znakomicie zdała pani. 

Kandydatka wychodzi, otaczają ją inne kandydatki i pytają czy były trudne pytania. 

Ta odpowiada:

-nie, łatwe, dwa z geometrii i jedno z materiałoznawstawa.


Zawsze lepszy do podtarcia jest piasek niż na przykład... piła tarczowa. Odnośnie jej - The Weeknd połączył siły z amerykańskim kolektywem artystycznym MSCHF, aby wydać limitowaną edycję swojego singla Out Of Time Dawn FM, wydanego na płycie winylowej ukształtowanej na wzór ostrza tarczowego piły mechanicznej właśnie. Powstało tylko 25 kopii singla. Fani Weekndu, którzy chcieli zdobyć kopię, musieli działać szybko, bo płyta była licytowana tylko jeden dzień (8 kwietnia) od 13:00 ET-18:00 BST.


Z nowości - W dniu 20 maja ukaże się pamiątkowa reedycja  albumu Clash Combat Rock z okazji 40. rocznicy wydania. Płyta będzie nosić tytuł Combat Rock/ The People's Hall i składać się będzie z oryginalnego albumu oraz 12 dodatkowych utworów wybranych przez wciąż żyjących członków The Clash.   

Również wraca z nowym utworem wielka gwiazda 4AD. Podczas tegorocznego Record Store Day Elisabeth Fraser i jej partner Damon Reece oferują nową EP-kę Sun's Signature. Gra powyżej.


Inny damski wokal - Pamela Rooke, która pod pseudonimem Jordan stała się ikoną brytyjskiej sceny punk rockowej, zmarła w wieku 66 lat. Rooke pracowała w butiku Sex w Westwood, a gdy była nastolatką występowała z muzykami Adam and the Ants, między innymi w piosence Lou, która pojawiła się na sesji Johna Peela. Zarządzała także firmą Wide Boy Awake założoną z gitarzystą Kevinem Mooneyem, którego poślubiła (rozwiedli się w połowie lat 80). Grała także rolę punkówy Amyl Nitrate w debiucie filmowym Dereka Jarmana. Ogólnie jej stylizacje modowe wywarły wpływ na muzyków i fanów zespołów lat 80. (LINK).  


Skoro o tych co już ich nie ma, w Ljungby w Szwecji, w pobliżu miejsca wypadku autobusu z 1986 roku, ma zostać otwarte muzeum poświęcone basiście Metalliki Cliffowi Burtonowi, który wówczas zginął. Rada Gminy Ljungby ogłosiła, że ​​Muzeum Cliffa Burtona zostanie otwarte 14 maja, a instytucja będzie częściowo finansowana przez szwedzki rząd (LINK). W 2017 roku, w 30. rocznicę śmierci Burtona jego zespół udostępnił emocjonalne nagranie jego rodziny i uruchomił stronę na Facebooku ku jego pamięci (LINK).  

Z kolei ostatnie dni z życia zmarłego 5 kwietnia 28 lat temu frontmana Nirvany, Kurta Cobaina stały się inspiracją dla nowego spektaklu teatralnego, który jesienią tego roku zostanie wystawiony w Royal Opera House w Londynie. Jak podała brytyjska gazeta The Guardian utwór nosić ma tytuł Last Days i jest sceniczną adaptacją filmu o tym samym tytule z 2005 roku, wyreżyserowanego przez amerykańskiego reżysera Gusa Van Santa, który z kolei został zainspirowany śmiercią Cobaina, choć w samym filmie nie ma o tym żadnej wzmianki. Royal Opera House donosi, w dziele skomponowanym przez Olivera Leitha główną rolę zagra Michael Pitt, w obsadzie pojawia się również Asia Argento

Premiera sztuki przewidziana jest na październik. Przy okazji możemy podać, że wedle ostatnich ustaleń ulubionym zespołem punkowym Cobaina byli Buzzcocks


Co ciekawe, Nirvana i  Buzzcocks  koncertowali razem w 1994 roku. Zachowało się nagranie z kulis tego koncertu, które zostało wykonane zaledwie kilka tygodni przed samobójstwem Cobaina.

Ten artysta też nie żyje, swoją drogą Barcelona w swoisty sposób się do tego przyczyniła. W Centrum Kultury Zamek w Poznaniu do 3 lipca można oglądać pierwszą w Polsce wystawę i jedną z największych w Europie prezentującą fenomen genialnego Antonio Gaudiego. Na ekspozycji znajduje się ok. 150 przedmiotów, są to plany, makiety, rysunki, rzeźby, meble, elementy architektoniczne, ceramika, fotografie, wideo, pochodzące z kolekcji hiszpańskich instytucji publicznych oraz prywatnych. Przygotowania do wystawy trwały kilka lat, a data otwarcia kilkukrotnie była przekładana, m.in. z powodu pandemii. Bilety można nabywać także online TUTAJ.

Inny nieżyjący, tym razem muzyk - Michael Jackson w 2000 roku podobno zapłacił pewnemu szamanowi 150 000 $, aby ten rzucił klątwę na Stevena Spielberga. Opłacona usługa, która miała miejsce w Szwajcarii obejmowała ubój 42 krów i głośne klątwy na reżysera. Jackson uznał ten okrutny rytuał za konieczny po tym, kiedy Spielberg nie zechciał go obsadzić w roli Piotrusia Pana w swoim filmie Hook z 1991 roku (LINK). 

Ten news nas jakoś nie dziwi. Poziom faceta, który sypiał w jednym łóżku z dziećmi...


Picasso też święty nie był. Na aukcji Sotheby's w przyszłym miesiącu zostanie wystawiony jego obraz przedstawiający Marie-Thérèse Walter, 17. letnią kochankę malarza wyobrażoną pod postacią Femme nue couchée, morskiej istoty. Spodziewana jest cena przekraczająca 60 milionów dolarów. Pomysł ukazania Walter pod postacią morskiego potworka wziął się z podziwu jaki czuł Picasso wobec umiejętności pływackich dziewczyny, bo sam nigdy nie nauczył się pływać... (LINK).

Patrząc na obraz - wiele umiejętności to ona chyba nie miała, po prostu tłuszcz jest lżejszy od wody... 


Skoro już weszliśmy w obszary świata praw nauki - naukowiec z University of the West of England  Andrew Adamatzky twierdzi, że impulsy elektryczne wysyłane przez grzyby mogą być formą ich komunikacji używaną do porozumiewania się. Adamatzky umieścił elektrody w glebie z grzybnią, a także w owocniku samych grzybów i przeanalizował aktywność elektryczną obu części, po czym doszedł do wniosku że znalazł dowody na istnienie tajemniczego języka grzybowego, który może składać się aż z 50 słów. Upiera się także, że grzyby śpiewają. Pięciominutowy klip poniżej pokazuje, że podłączone do syntezatora do boczniaki wygrywają funkowe rytmy (LINK).

Ach te elektrody -  jak widać potrafią wykrywać mowę grzybów jak i czynić inne cuda. Choćby w zastosowaniu w akumulatorze...

Odnośnie zjawisk dziwnych, wręcz nadprzyrodzonych - istnieje już trasa wycieczkowa po miejscach w których kręcono sceny do Twin Peaks. Większość znajduje się w okolicach Snoqualmie ale inne są w Kalifornii a nawet w Waszyngtonie. Fani odwiedzają je wszystkie szukając śladów Laury Palmer (LINK). 


Było o Sowietach, więc na koniec o ich pobratymcach Niemcach. W oczekiwaniu na nowy, ósmy album studyjny Rammstein zatytułowany Zeit, który ma się ukazać 29 kwietnia, możemy obejrzeć  wideoklip grupy będący zapowiedzią nowej płyty. Tytuł tego utworu, piątego z tracklisty to Zick Zack. Klip, wyreżyserowany przez Joerna Heitmanna, przedstawia obrazy z koncertu bliżej nieokreślonej niemieckiej formacji industrial metal - składającej się z Lindemanna, Christopha Schneidera, Paula Landersa, Richarda Z. Kruspe, Olivera Riedla i Flake'a Lorenza. Ten wymyślony zespół występuje przed publicznością złożoną z pań w średnim wieku...

W tym samym czasie w kilku niemieckich miastach sowieckie kordony samochodowe poruszają się w rytmie Kalinki.


My wracamy jutro. Dlatego czytajcie nas - codziennie coś nowego, tego nie znajdziecie w mainstreamie.