Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irokez. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irokez. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 czerwca 2019

Poradnik początkującego punka/gotha

Ponieważ wielkimi krokami zbliża się sezon na koncerty, pora na poradnik, skierowany głównie do początkujących wielbicieli new wave i post-punk music, lecz może i stali bywalcy, pamiętający najlepsze czasy festiwalu w Jarocinie (nasza relacja z 1984 r. jest TUTAJ), będą mogli dowiedzieć się z niego czegoś nowego? 

Poniżej umieszczamy hasła – drogowskazy, które zapewnią dobór odpowiedniego stroju (przecież koncert muzyki undergroundowej to nie jest herbatka imieninowa u cioci) oraz wyjaśnią, w jaki sposób należy się zachowywać.

1 Taniec pogo


Jest to taniec polegający na skakaniu w górę i w dół, dość sztywno, z opuszczonymi rękami, wraz z tłumem ciasno upakowanych fanów zespołu, najczęściej w jedynym wolnym miejscu, czyli pod sceną. Zdarza się, że tancerze niechcący zderzają się ze sobą co może powodować urazy, ale nie jest to raczej zamierzone. 

Steven Severin z Siouxsie and the Banshees utrzymywał, że pogo wymyślił Sid Vicious, basista Sex Pistols  który na jednym z koncertów stał z tyłu i chciał po prostu zobaczyć wyraźniej scenę.  On sam mówił o tym w filmie The Filth and the Fury. Twierdził, że wynalazł pogo około 1976 roku na punkowych koncertach Sex Pistols.  Rzekomo wymyślił taniec, jako sposób na drwinę z ludzi, którzy przyszli zobaczyć występy jego zespołu, ale którzy nie byli częścią ruchu punkowego. Bez względu na to, czy Vicious faktycznie wymyślił taniec, czy nie, pogo szybko stało się czymś ściśle związanym z punk rockiem. Shane MacGowan, sam wczesny zwolennik sceny punkowej, również przypisuje autorstwo pogo tańczącemu Vicious’owi, tłumacząc, iż ten musiał się tak zachowywać, bo skórzane poncho, które nosił podczas występów, nie pozwalało na żadne ruchy, poza skokami w górę i w dół. Są jeszcze tacy, którzy początki pogo widzą w tańcu Ringo Starra, uwiecznionym w filmie Richarda Lestera A Hard Day's Night z 1964 r., a dokładnie z 22:59 minucie nagrania.  Jak by nie było, pogo stało się typowym punk-dance, a wygląda tak:




2 Headbanging czyli potrząsanie głową w rytm muzyki


Potrząsanie długimi włosami to już stała część każdego, metalowego koncertu i bardzo częsty dodatek do tańca pogo. Początek machania zarośniętym łbem ma swoje początki w 1969 r. na występach Led Zeppelin. Podobno pierwszy rząd zaczął rytmicznie potrząsać grzywami kontestując w ten sposób sztywne zachowanie się reszty drętwej widowni i w ten sposób narodził się termin head banger. Jakby nie było – nie należy z tym przesadzać. Bujanie łbem poddano drobiazgowej analizie naukowej, która dowiodła jego szkodliwemu wpływowi na mózg. Wyniki badań zostały opublikowane w British Medical Journal w 2008 roku TUTAJ. I jeszcze dla porządku podajemy, że pierwszymi muzykami, którzy dodali do swoich występów ten element byli Ozzy Osbourne i Geezer Butler z Black Sabbath.




3 Ramoneska
 

Skórzana kurtka, której już pisaliśmy TUTAJ, spopularyzowana przez zespół The Ramones lecz o długiej historii. Zaprojektowana przez Irvinga Schotta w 1928 roku i noszona najpierw przez motocyklistów  stała się sławna dzięki Marlonowi Brando, który grał w niej w l. 50 w filmie The Wild One.

4 Glany
 

Wysoko sznurowane skórzane buty na grubej podeszwie. Najlepiej firmy DrMartens. Model wziął się podobno z przypadku, którym była skręcona kostka Klaus Märtens’a. Ten bolesny sposób musiał przerwał jego narciarski urlop w Alpach. Aby już więcej on sam i nikt inny po zaliczeniu gleby na nartach nie musiał wracać do domu, opracował model buta chroniącego kostkę. Nota bene takie buty używali od stulecia górnicy i inni robotnicy przemysłu ciężkiego. Pamiętne obuwie Martens’a nosiło numer seryjny  1460, która była po prostu datą jego wypuszczenia na rynek – 1 kwietnia 1960 r. Buty polubił najpierw Iggy Pop, a po nim rockersi, których dzięki nim przestały parzyć rury wydechowe motorów i w końcu, w latach 70 i 80 pokochali je punkowcy. Ostatni przekonali się do nich metalowcy. A Martens tylko korzysta z koniunktury i stara się jak może.

5 Ostra biżuteria
 

Od lat 70. oprócz skórzanych butów i kurtki modne stały się skórzane obroże i bransoletki nabijane ćwiekami oraz wbijane w ciało kolczyki i agrafki. Były to ozdoby, podobnie jak muzyka punk DIY czyli Do it yourself. Nosząc coś takiego omijajmy stan Massachusetts, bo tam takie ozdoby uważane są za niebezpieczną broń i zakazane.

6 Irokez
 

Czym jest skąd się wziął i dlaczego już pisaliśmy, zatem odsyłamy do naszego tekstu TUTAJ.

Zaopatrzeni w to wszystko i porządnie przeszkoleni jesteśmy gotowi na spotkanie z muzyką.

Takie poradniki tylko u nas - dlatego czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

piątek, 8 marca 2019

Triumfalny powrót irokeza

Moda na lata 80. wraca na całego, a jednym z jej przejawów jest triumfalny powrót irokeza. 

Tym, którym nic ta nazwa nie mówi objaśniamy, że kryje się pod nią specyficzny sposób strzyżenia włosów i ich układania, będący wyróżnikiem stylu punka pod każdą szerokością geograficzną. Była to wygolona głowa z pozostawionym pasem włosów biegnącym wzdłuż, od czoła po potylicę, postawionym często na sztorc, jakby na wzór koguciego grzebienia. I taki właśnie modelowy irokez miał na głowie pasażer linii lotniczych widziany całkiem niedawno, jakieś dwa tygodnie temu, na jednym z europejskich lotnisk (zdjęcie jest niewyraźne, bo wykonane ze znacznej odległości).
Nazwa - irokez w Polsce i Mohawk lub Mohican w krajach anglojęzycznych - nawiązuje do przypisywanego pochodzenia fryzury, którą nosili przedstawiciele plemion indiańskich (Mohawkowie, Irokezi i Paunisi) zamieszkujących stany Nebraska i Oklahoma w Ameryce Północnej. Tradycję tę podobno przenieśli do Europy i w XX wiek cichociemni 506. pułku piechoty spadochronowej, 101 Dywizji Powietrznodesantowej, o przydomku Brudna Trzynastka, zrzucani w Normandii podczas II wojny światowej, którzy malowali swoje twarze i układali włosy, co miało przerażać Niemców. 
Znawcy tematu pisząc o genezie punkowego irokeza wspominają o fryzurze Kozaków, którzy golili swoje czaszki pozostawiając tylko jedno pasmo włosów na czubku, nazywane w Polsce jako osełedec od ukraińskiego оселедець. Takie podgolone czuby były z kolei naśladownictwem wygolonej czupryny szlachty polskiej, która stosowała je od XVI wieku aż po I połowę wieku XIX. Poniżej na dowód, że tak było, prezentujemy kilka artefaktów, fragmentów nagrobków i portretów z okresu od XVI do końca XVIII w.

Ale charakterystyczna fryzura punka nie ma chyba wiele wspólnego z tymi obyczajami. Raczej przejęła styl od niektórych muzyków sceny amerykańskiej. Na przykład znany saksofonista jazzowy Sonny Rollins już w końcu lat 50 i w latach 60 występował z irokezem na głowie. Wielokrotnie występował w filmie i telewizji, więc być może to na nim wzorował się  Robert De Niro wcielając się w 1976 roku w postać Travisa Bickle w filmie Martina Scorsese, pt. Taksówkarz.


Na wyspach brytyjskich uważa się jednak, że nawet moda na punkowego irokeza przyszła wraz z Sex Pistols. Grupa ta zaopatrywała się ubrania ze sklepu Sex, który prowadziła Vivienne Westwood i jej partner Malcolm McLaren, manager zespołu. Najpierw ich butik na Kings Road w Londynie oferował skórzane spodnie i różne akcesoria pasujące raczej do sexshopu.

Później sklep zaczął sprzedawać kolekcje autorskie Vivienne, a wraz z ewolucją ubrań, zmieniały się jego nazwy na Seditionaries, World's End, Let It Rock, Too Fast to Live, Too Young to Die, aż w końcu, od 1975 r. Sex. Obecnie Vivienne Westwood jest uważana za jednego z najbardziej innowacyjnych projektantów mody XX wieku, lecz w latach 70. była mało znaną skandalistą. I właśnie to do jej sklepu zajrzał kiedyś John Lydon, przyprowadzony tam przez Bernarda Rhodesa

Lydon, który zaszokował członków zespołu Sex Pistols swoim strojem - podartym firmowym podkoszulkiem Pink Floyd z własnoręcznym dopiskiem I hate, zielonymi włosami i fatalnym uzębieniem, z powodu którego dostał od Steve’a Jonesa przezwisko Johnny Rotten” - stał się niemal od razu członkiem zespołu. Lecz to co miał na głowie, zielone i nastroszone włosy w połączeniu z niedbałym ubiorem zapoczątkowały na ubiór i styl, który szybko został pochwycony przez subkulturę punka na całym świecie. 

Tak utrzymuje większość opracowań, lecz bardziej prawdopodobne jest raczej, iż irokez pochodzi od specyficznego podcięcia włosów charakterystycznego w k. XIX wieku w Niemczech i nazywanego der Inselhaarschnitt. Fryzura ta w XX w. przeniknęła do brytyjskich gangów ulicznych i nawet przekroczyła Atlantyk wraz ze szkockimi i irlandzkimi imigrantami.

Tak czy inaczej punki ubierały się inaczej niż reszta społeczeństwa: na znak protestu zabierały stare ubrania z zakładów charytatywnych i handlujących starą odzieżą, robili dziury w materiale i przerabiali stroje w taki sposób, aby tylko przyciągnąć uwagę.  Teraz poszarpane nogawki spodni i przecięte dżinsy oraz farbowane niedbale T-shirty są czymś zwyczajnym, lecz w latach 70. szokowały, ponieważ nigdy wcześniej nie używano specjalnie podniszczanych ubrań. Zanim nastała era punka ubrania szanowano i starano się w nich wyglądać tak nieskazitelnie, nowocześnie i pięknie, jak to tylko możliwe. A punki do podartych celowo spodni nosili ciężkie buty firmy Dr Martens, które dotąd używane były przez drogowców przy pomiarach ruchu drogowego i właśnie irokeza, który za pomocą roztworu cukru, wody, żelatyny i mydła oraz przy pomocy lakierów do włosów usztywniali i barwiono na różowo lub zielono barwnikami spożywczymi. Alternatywnym rozwiązaniem było golenie głów do gołej skóry, niemniej to irokez stał się oznaką buntu i walki z całym światem. 

Spójrzmy teraz na występ szkockiej grupy punkowej The Exploited założonej na początku 1980 r. w Edynburgu. Mają na głowie modelowe wprost irokezy, marzenie wielu punków w tamtych czasach:


A oto ich płyta (zresztą wydana też w Polsce) której okładkę zdobi profil jednego z wykonawców z charakterystycznym czubem. Jeszcze napiszemy o tej grupie i o tej płycie płycie, ale nie wszystko na raz. 

Dlatego jeśli chcecie o tym przeczytać czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.