Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opposition. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opposition. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 kwietnia 2024

Z mojej płytoteki: The Opposition i War Begins at Home - ciepłe oblicze chłodu od Beatlesów zimnej fali

Tytuł wpisu jest nieco prowokujący, ale wszyscy fani zespołu zapewne wiedzą o co nam chodziło, poza tym skoro the Opposition w otwierającym album utworze palą górę lodową, to czemu nie? Takie zimne perły jak Intymacy, czy Empire Days mają nieco inne brzmienie i klimat, niż bohater dzisiejszego wpisu. Ten na Discogs został zakwalifikowany do gatunku elektronika, rock i pop (LINK). 

Siódmy album duetu Long i Bell zaskakuje wszystkim, od okładki  do muzyki, oraz faktem że nie ma go na YT (jest zaledwie jedna piosenka, i jest też zawrotna cena CD na Allegro...), tym bardziej trudno o nim pisać. Ale na szczęście są inne serwisy (TUTAJ), tak więc nasz dzisiejszy post ma na celu zachęcenie do zapoznania się z tą perłą. Bowiem kiedyś, w epoce, wydawało się że to dziwadło, ale dziś - po ponad 30 latach okazuje się arcydziełem.

Na okładce dużo kolorów, podobnie wewnątrz - przypominają się wizje a la beatlesowskie dzieła z epoki hippisów. Na płycie zresztą jest nawiązanie do the Beatles, kiedy przed utworem Love, Love, Love Mark Long śpiewa fragment Babe in Black, co prawda w swojej wersji muzycznej, ale tekst jest ewidentnie Lennona i McCartneya, o czym nigdzie na okładce nie wspomniano... Okładka to obraz autorstwa Violetty Frutos Goya. Co ciekawe, jest ona lektorem w koledżu w Dulwich (LINK) w UK. Okładka zaprojektowana została przez Agencję Michel Blanc z Paryża, tam bowiem, obok studia Workshop w Londynie, nagrywano album (konkretnie w studio les Studios De La Seine). Mark Long grał na gitarach i śpiewał, a (również nieżyjący) Marcus Bell na basie i programował, był też producentem albumu (jak zwykle miksował go nadworny inżynier dźwięku Kenny Jones). Pojawiają się też gościnnie inni muzycy, o czym poniżej.

Muzycznie dla tych znających wcześniejsze dokonania zespołu, musiał to być szok. Dość rzadko pojawia się charakterystyczna gitara Longa, za to klimat jest mocno ocieplony. Ale to nie znaczy, że nie ma tutaj nostalgii i smutku. 


Zadziwiają też: początek (owe Yeah Yeah Yeah) jak i podobne do arabskich modlitw wokalizy w pierwszym utworze - Burning The Iceberg. I rzeczywiście coś jest na rzeczy bowiem wokalnie w piosence udziela się nijaki Khaled. Piosenka zdaje się być zaproszeniem do wysłuchania albumu, narrator chce zostać naszym przewodnikiem i spalić górę lodową. Po tym ciekawym wstępie pojawia się jedna zwrotka coveru van Morrisona Tupelo Honey, ale jakże psychodelicznie zagrana - ta niesamowita muzyka, no i klimat... 

Możesz wziąć całą herbatę jaka jest w Chinach
Włóż ją dla mnie do dużej brązowej torby
Żegluj z nią dookoła wszystkich siedmiu oceanów
A na końcu wrzuć ją prosto do błękitnego morza
 

Płynnie przechodzimy do znakomitego i klimatycznego Hold Me Tonight. Oczywiście o miłości. Połączenie piosenek powoduje że natychmiast znajdujemy się w This Is Not What We Came Here For - bardzo ciekawe efekty specjalne, idealnie pasują do tekstu a ten zachęca do fantazjowania... Wstawka po monorecytacji pozostaw daleko swoje zmysły a staniesz się szczęśliwszy to mistrzostwo świata. No i te pejzaże na basie... Crawl To Me (Part 2) to potencjalny hit i z nieznanych przyczyn nim się nie stał... No ale mamy do czynienia z zespołem jednak z undergroundu. Ten jest na YT i pozwala nam oddać klimat albumu:

Tutaj nawiązania do the Beatles pojawiają się po raz kolejny. Jest Penny Lane z salonem fryzjera, jest też doktor Robert. Ciekawe. Wszystko to wydaje się nie być przypadkowe, i jest opowieścią o pięknym dniu... Shen Olyan wspiera Marka Longa w pięknym i nastrojowym George's Street (Part 1) gdzie znowu pojawiają się kontrasty, tym razem: to smutny dzień pięknego świata. Ewidentnie Long i Bell rozliczają się tutaj z przeszłością a piosenka opisuje okiem dojrzałego już życiowo narratora doświadczenie mężczyzny czekającego na spotkanie z kobietą, z którą kiedyś był. Ona jednak nie przychodzi, mimo tego, że on dziś jest już kimś zupełnie innym niż ten, którego zostawiła lata temu. 

Wsiada do pierwszego pociągu do domu

Pije kawę z kubka

Nie smucić się, przede wszystkim 

Smutny dzień w pięknym świecie 


Ale ty nie przyszłaś

A w jego marzeniach 

Przede wszystkim nie smucić się 

Nie znasz go, mówi że się zmienił 

Nie znasz go jest tym 

Którego zostawiłaś w deszczu 

Na Georgia Street 


Broadway Maladie  nie jest złym utworem, ale jeśli miałbym wskazać słabsze miejsce na albumie, to jest ono tutaj. Szybko jednak pojawia się This Is Real i znowu wpadamy w trans. Tym razem spacerujemy po Londynie. Drowning By Numbers podtrzymuje klimat. Przy okazji to znakomita zabawa słowem, coś na kształt zabaw do jakich przyzwyczaili nas kiedyś Minimal Compact. Love Love Love w czysto beatlesowskim - nowofalowym stylu, wniosek jest jeden - miłość sprawia że świat trwa. Klimat kontynuowany jest w Close It Up (Hold Me Now) - mimo że ma padać to ciągle świeci słońce... Trains At Midnight - trwa klimat rodem z Massive Attack, nocne pociągi niczym głosy w głowie, bez żadnego racjonalnego wyjaśnienia. George's Street (Part 2) w zasadzie z niewielką zmianą tekstu jest powtórką części 1, w wersji bardziej akustycznej, równie pięknej co cz.1. Całość kończy What Became Of Me - pojawia się wokal z jednych z wcześniejszych piosenek zespołu (Black and White). Jest bardzo nostalgicznie - w zasadzie jest klimatami blisko do Intymacy. Piosenka wyraża wdzięczność za to, że ona pokazała mu, kim jest na prawdę. 

W naszej ocenie Long i Bell chcieli na tej płycie zabrzmieć jak Beatelsi zimnej fali. Zarówno okładka, jak i odniesienia do wielkiej czwórki, ale przy zachowaniu własnego stylu, czynią ten album genialną kontynuacją dzieł fab 4. Przez to uważamy album za absolutne arcydzieło, zarówno pod względem twórczym, jak i ignorancji krytyki i świata muzycznego. 

Teraz, kiedy obu artystów nie ma już wśród nas, dostrzegamy ponadczasowość ich dzieł. Rozumiemy jak znacząco wyprzedzali oni swoją epokę, ale czy kiedykolwiek to docenimy?

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.        

 

The Opposition, War Begins at Home, producent: Mark Long, MJM 1994, tracklista: Burning The Iceberg, Hold Me Tonight, This Is Not What We Came Here For, Crawl To Me (Part 2), George's Street (Part 1), Broadway Maladie, This Is Real, Drowning By Numbers,  Love Love Love, Close It Up (Hold Me Now), Trains At Midnight, George's Street (Part 2), What Became Of Me.


   

niedziela, 8 października 2023

Z mojej płytoteki: Opposition i Promises - obietnice nie są warte umierania


Rok po wydaniu kultowego Intymacy (opisanego TUTAJ) z 1983 roku, londyńskie trio wydaje omawiany dziś album. To kontynuacja poprzedniczki, choć poszli w nieco inne brzmieniowo klimaty, wprowadzili np. trąbkę (Small Talk), a wokale też są bardziej wysunięte do przodu, co słychać choćby w Already Know. Ogólnie o ile poprzedni album był przygnębiający, Promises niesie, zgodnie z tytułem, jakieś pozytywne przesłania i obietnice. 

Być może o tym właśnie jest otwierający album utwór Fall Into Line z pięknymi chłodnymi riffami gitary Longa. Small Talk - pierwszy raz dźwięk trąbki nie jest denerwujący. Ma on na celu podkreślenie warstwy tekstowej - chodzi w niej o kłótnię. Mężczyzna czuje się ignorowany, jest znudzony monotonią rozmów, ma dość. Płyną kolejne godziny, nic się nie zmienia, a on czuje coraz większy ból...  Nie jest wykluczone, że Already Know to kontynuacja poprzedniego utworu, autor jest pod presją, myśli o zmianie otoczenia.

Poczułem zmianę naszej sytuacji
Może powinniśmy zmienić otoczenie
Ciśnienie zaraz skończy się eksplozją
Nie mogę się przed tym ukryć i nie mogę stawić temu czoła samotnie
Ja już wiem...


Sytuację ożywia jeden z lepszych utworów na płycie, dynamiczny Innocent. 

W tej krainie obfitości mam dom
Mam imię, mam swoje miejsce
Wprawiasz mnie w zakłopotanie swoją komunikatywnością
Jeśli schowasz głowę, zagubisz się w przeszłości.

Jest zamieszanie,
Wytrzyj kurz z oczu.
Ale nie nazywaj mnie niewinnym

W domach milionów niektórzy z nas wygrywają
Niektórzy z nas przegrywają, a niektórzy po prostu przeżywają
Zaskocz mnie swoim wykształceniem
Nie byłem pierwszy i nie będę ostatni  
Ale nie nazywaj mnie niewinnym

Na tych ulicach widziałem twarze, niektóre dumne
A niektóre z nich wciąż zaskoczone
Wprawiaj mnie w zakłopotanie swoimi sprzecznościami
Chcę go po prostu wytrzymać, ale to biegnie za szybko.

Jest zamieszanie,
Wytrzyj kurz z oczu.
Ale nie nazywaj mnie niewinnym

 


I zaraz jesteśmy na szczycie... Rozbrzmiewa bowiem leniwie rozkręcający się Alternatives. No jest moc i klimat... Miłość...

Pokażę ci alternatywę
To nie jest takie proste i nie jest tak oczywiste


Będę sądzony w słabszych chwilach
Ale ostatecznie jesteś tylko ty
Czy teraz widzisz, że nie ma bohaterów?
W końcu jesteś tylko ty

Pozwól, że przeprowadzę Cię ku innej sytuacji
Może to być bolesne, ale nie ma się czego bać.
I pytasz mnie o kierunek - daję ci alternatywę

Będę sądzony w słabszych chwilach
Ale ostatecznie jesteś tylko ty
Czy teraz widzisz, że nie ma bohaterów?
W końcu jesteś tylko ty

Pozwól, że zadam Ci proste pytanie
To proste, ale nie jest to takie jasne
...To dla mnie trudne
A potem mnie poprowadzisz
Przez trudną sytuację
...To jest bolesne i ...To jest strach.
Potem zapytasz mnie o kierunek
I daję ci alternatywę
I pytasz mnie o kierunek
I daję ci alternatywę

Będę sądzony w słabszych chwilach
Ale ostatecznie jesteś tylko ty
Czy teraz widzisz, że nie ma bohaterów?
W końcu jesteś tylko ty
Będę sądzony w słabszych chwilach...

Po tym genialnym wręcz utworze zastanawiamy się czy coś może zabrzmieć lepiej. Owszem bo Searching For A Home  z pozoru prawie a capella rozkręca się po wejściu gitar do genialnego wręcz utworu, niosącego niesamowite nastroje. Być może to piosenka o szukających domu ludziach na granicach. Zapewne nie o młodych byczkach na łodziach, czy na granicy z Białorusią... Factory Gate nieco ożywia klimat. Ciężki temat zapracowanych ludzi z fabryk marzących o wakacjach... Nawiązuje do tego motyw na wewnętrznej kopercie albumu...


Don't Forget To Leave The Light On In The Hall - robi się jeszcze poważniej, nieco przypomina się In the Heart z poprzedniego albumu... Takie Opposition uwielbiamy, to mogło zostać na Intymacy. Piosenka jest o wojnie...     

Usłyszałem głosy za oknem,
Usłyszałem rozbite butelki, usłyszałem kochanków na schodach,
Poczułem kobiecy strach
Drzwi samochodu trzaskają za moim oknem,
Poczułem, jak sen się rozbija, usłyszałem, jak ktoś sika na drzwi,
Usłyszałem telewizję, usłyszałem radio. Poczułem strach mojego ojca.

Ciepłe noce za moim oknem,
Poczułem uderzenie w twarz, usłyszałem, jak ktoś ucieka do schronu,
Poczułem nienawiść
Za moim oknem nie ma ucieczki,
Poczułem, jak sen się rozpada. Usłyszałem, jak ktoś sikał na drzwi.
Słyszałem telewizję, słyszałem radio, czułem lęki ojca.

Nie zapomnij zostawić włączonego światła w korytarzu
To nie tak, że boję się ciemności
(I tak nie wierzę w duchy).


Genialny i monumentalny
I Dream In Colour  i znowu TO Opposition 

Dostałem wiadomość
Słyszałem, że chcesz wiedzieć
Kto jest twoim najlepszym przyjacielem
Po co ten pośpiech
Słyszałem, że po dobrej stronie jest jaśniej.
Marzę w kolorze
Po prostu taki jestem.
Potrzebuję rozwiązań
Jestem tylko człowiekiem i to boli
A jeśli będzie jakieś zamieszanie
Kłamię, opowiadam się po którejś stronie
dostałem wiadomość
Słyszałem, że chcesz wiedzieć
Kto jest twoim najlepszym przyjacielem
Po co ten pośpiech
Słyszałem, że w środku jest jaśniej
Marzę w kolorze
Po prostu taki jestem
Dostałem wiadomość.


Album kończy Stranded. Całkiem dobrze jak na koniec, no i ten tekst, w którym pojawia się tytuł albumu!

Matka mówi, że jest tak jak dawniej
Ojciec mówi, że nie jest tak, jak chce
Obietnice to wszystko, co kiedykolwiek mieli
Ale na obietnice nie warto czekać
Matka mówi, że tak, mogłoby być trochę lepiej
Ojciec mówi, że nie mogło być dużo gorzej
Obietnice to wszystko, czego kiedykolwiek pragnęli
Ale obietnice nie są warte umierania

NA MIELIŹNIE
KRWISTO-CZERWONE OCZY

Wysłanie w biurze,
poddanie się w dyskotece
Frustracja w metrze,
frustracja w lędźwiach
Ręce trzymane w przyjaźni, ręce załamane ze strachu
Choroba o poranku, gdy miłość idzie w błoto.
Złość w supermarkecie, złość pod drzwiami
Krzyki na placu zabaw, płacze z sypialni
Napięcie w domu, napięcie w samochodzie
Choroba o poranku, gdy miłość idzie w błoto.

NA MIELIŹNIE
KRWISTO-CZERWONE OCZY 

Oppositon wróci tutaj jeszcze. Tyle straciliśmy... Całkiem niedawno (21.09.2023) minęła pierwsza rocznica śmierci Marka Longa. Nie zapominajmy o nim i o genialnej muzyce którą pozostawiał.. 

O zespole pisaliśmy TUTAJ.  

Czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.               


Opposition, Promises, Virgin 1984, realizacja: Kenny Jones, tracklista: Fall Into Line, Small Talk, Already Know, Innocent, Alternatives, Searching For A Home, Factory Gate, Don't Forget To Leave The Light On In The Hall, I Dream In Colour, Stranded.



 

poniedziałek, 21 listopada 2022

Isolations News 220: New Order wznawia Low Life, byli członkowie the Smiths - nowe nagranie, Talking Heads - koncerty, Roger Waters - nowa wersja hitu i trasa, Hogarth w Polsce, Festiwal pamięci Marka Longa, Metallica i the Cure - figurki, ukradli Banksyego, Blur live, Vader zamiast Lenina, sprzedali Warhola i oblali Klimta, prehistoryczny karp i tańczące szczury

Album Low-Life zespołu New Order z 1985 roku zostanie ponownie wydany 27 stycznia jako część zestawu pudełkowego. Będzie w nim wiele atrakcyjnych rzeczy: oryginalny album na 180-gramowym winylu, dwie płyty CD, dwie płyty DVD i książka. Wśród nagrań mają się znaleźć liczne materiały bonusowe. Przedsprzedaż już ruszyła (TUTAJ).

Dla nas ten album to Elegia, dedykowana Ianowi Curtisowi, bez którego nie byłoby ani Joy Division, ani tym bardziej New Order.
 


Skoro Manchester - byli członkowie zespołu The Smiths, Johnny Marr i Andy Rourke, wspólnie nagrali pierwszą piosenkę od 35 lat dla zespołu Rourke, Blitz Vega będącego w zasadzie duetem  Rourke i byłego gitarzysty Happy Mondays, Kava Blaggersa. Utwór nosi tytuł Strong Forever i zapowiada 12-calowy winyl z ośmioma utworami na przyszłoroczny Record Store Day, a także serię singli. Takie sobie, gra powyżej. 


Inni członkowie i współzałożyciele, tym razem  Talking Heads, Chris Frantz i Tina Weymouth, ogłosili wspólną trasę koncertową Remain In Love. Nazwa tournee jest hołdem dla ich już 45-letniego stażu małżeńskiego. Frantz po raz pierwszy spotkał Weymouth w Rhode Island School of Design w 1973 roku, razem frontmanem Davidem Byrne powołali wtedy zespół, który stał się Talking Heads. 


Z ostatnich newsów o tej grupie: Chris Frantz powiedział Bobowi Dylanowi, że powinien  suck a dick po tym, jak Dylan wyraził negatywną opinię o utworach Talking Heads w nowej książce zatytułowanej  The Philosophy of Modern Song. Książka składa się z ponad 60 esejów, w których Dylan pisze na temat kilku różnych piosenek (LINK). 


Inny wokalista i multinstrumentalista - Roger Waters opublikował nową wersję klasycznego utworu Pink Floyd Comfortably Numb o zmienionym tytule: Comfortably Numb 2022, która została zarejestrowana  podczas jego niedawnej północnoamerykańskiej części trasy This Is Not A Drill. Przerobiona piosenka zawiera wstawki wykonane przez Joeya Waronkera (Atoms For Peace, Ultraísta), Nigela Godricha (producent Radiohead – również w Ultraísta), a także muzyków i artystów koncertujących z Watersem: Jonathana Wilsona, Gusa Seyfferta, Dave'a Kilminstera, Jona Carina, Shanay Johnson i Amanda Belair.

Po tym gdy odmówiono mu występów w Polsce z powodu bezmyślnych wypowiedzi krytykujących obronę Ukrainy w wojnie z Rosją, były współwokalista i basista Pink Floyd będzie kontynuował swoją pożegnalną trasę koncertową w przyszłym roku. Niedawno podał daty tras koncertowych w Europie i Wielkiej Brytanii i w jego planach nie ma Polski (LINK).


W temacie nowych wersji starych dzieł - powyżej ujęcie z nowej wersji Scooby Doo. Będzie się działo.

 

W podobnym klimacie - dla kolekcjonerów - firma Funko POP! za niedługo będzie mieć w ofercie zestaw figurek Metallica Master of Puppets, dokładnie 24 listopada.  Jest to zespół w najlepszym składzie, czyli z 1986 roku (LINK). Także muzycy The Cure zostali przemienieni w figurki Funko POP! (LINK) co oszczędnie skomentował Robert Smith (LINK).

W temacie figurek - zawsze trzeba pamiętać, że pozory czasem mylą...

Za to na Ukrainie, dokładnie w Odessie, Lenina zastąpiła nie figurka, lecz pokaźna figura Dartha Vadera (LINK).


Banksy o którego muralach na Ukrainie niedawno pisaliśmy (TUTAJ), zapytuje swoich  fanów na Instagramie czy nie powinni  pozabierać sobie różne przedmioty ze sklepu odzieżowego Guess nie pytając nikogo o zgodę, tak samo jak ta firma wykorzystała jego zdjęcia bez pozwolenia.  Obserwuje go 11,5 miliona ludzi (LINK).

Oczywiście powyższy tweet to żart, gdyby nim nie był, Musk musiałby zapłacić tantiemy Biedronce...

Co mogłoby być kłopotliwe, skoro w ramach oszczędności zwolnił masę wartościowych pracowników Twittera...


Jeśli już piszemy o ludziach z niedoborami - aktywiści klimatyczni znów obnażyli swój niedobór szarych komórek... W Wiedniu udali się do Muzeum Leopolda  i oblali olejem cenny obraz Gustava Klimta. Sama praca nie została na szczęście uszkodzona (LINK). 
 

Zrobili to podobno po to aby rządy państw na całym świecie podjęły szybkie działania w celu zwalczania skutków zmian klimatu. Wcześniej inni aktywiści-terroryści ciskali zupą pomidorową w van Gogha w Londynie, tłuczone ziemniaki w obraz Moneta w Niemczech i syrop klonowy  na pracę Emily Carr w Vancouver. W sierpniu przykleili się do ramy obrazu Petera Paula Rubensa w Alte Pinakothek w Monachium. I tu jednak miało to swoje konsekwencje. 

Sąd Okręgowy w Monachium skazał dwóch przylepiaczy i filmującego ich na karę grzywny za zniszczenie zabytkowej ramy - ogółem na 11,5 tys. euro (LINK). 
Na co powinni zostać skazani aktywiści którzy obsypali mąką pomalowany przez Warhola samochód marki BMW w Mediolanie (LINK)? 

Nasza recepta jest taka sama jak na bandytów nielegalnie przekraczających granicę. Zastrzelić jednego a sprawę nagłośnić w mediach. Cena jednego naboju zapewne będzie mniejsza, niż ceny wszystkich tych zabezpieczeń na granicach i w muzeach.  

A propos Andy'ego Warhola - jego obraz ze słynnej serii Śmierć i katastrofy z 1963 roku został sprzedany za 85 milionów dolarów w nowojorskim Sotheby's. W rezultacie jest to jedno z najdroższych dzieł tego artysty pop, jakie kiedykolwiek zostały sprzedane na aukcji. Mierzący 30 stóp wysokości i zawierający 19 czarno-białych zdjęć śmiertelnego wypadku samochodowego obraz White Disaster (White Car Crash 19 Times) został wykonany metodą sitodruku (LINK).

W temacie wybitnych dzieł sztuki... Czekamy na druk 3D ze zużytego papieru toaletowego i meble z bronchitu...


Za to w Egipcie odkryto piramidę nieznanej dotąd z imienia egipskiej królowej, wewnątrz znaleziono mnóstwo trumien, mumii i artefaktów w pomieszczeniach połączonych ze sobą szeregiem tuneli. Odkrycia dokonano na starożytnej nekropolii Sakkara w Gizie, zaledwie 20 mil na południe od Kairu, niedaleko grobowca faraona Teti (LINK).


O innym niezwykłym odkryciu naukowym, tym razem dokonali go naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie (HU), Uniwersytetu w Tel Awiwie (TAU) i Uniwersytetu Bar-Ilan (BIU), we współpracy z Muzeum Historii Naturalnej, Izraelską instytucją badań oceanograficznych i limnologicznych (IOLR), Muzeum Historii Naturalnej w Londynie oraz Uniwersytetem Jana Gutenberga w Moguncji. Dokładna analiza szczątków prehistorycznego karpia znalezionego na stanowisku archeologicznym Gesher Benot Ya'aqov (GBY) w Izraelu potwierdziła użycie ognia do jego przyrządzenia! W ten sposób szacowany czas użycia ognia przesuwa się na  780 000 lat temu, zamiast jak dotychczas sądzono na 600 000 lat temu (LINK). 

Ludzie pierwotni gdy chcieli rozpalić ogień musieli pocierać krzemieniem o krzemień, a pod spód podkładali stare gazety.


To teraz jeszcze dwa inne wielkie odkrycia. Według najnowszych badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Tokijskim szczury potrafią tańczyć. Naukowcy wyposażyli dziesięć szczurów w bezprzewodowe akcelerometry, które mogą mierzyć nawet najmniejsze ruchy głowy i włączyli muzykę, dobierając różnorodne utwory: Sonatę na dwa fortepiany D-dur Mozarta (K.448), Another One Bites The Dust zespołu Queen i Born This Way Lady Gagi. Okazało się, że gryzonie ruszały rytmicznie głowami do taktu, szczególnie gdy odtwarzana muzyka osiągała poziom między 120 BPM a 140 PM, podobnie jak ludzie (LINK).

Chiński restaurator chwali się przed Polakami znajomością polskiego:
- Lowel, klowa, Lenatka, ladio ...
Nagle tuż pod jego nogami przelatuje szczur.
- O ploszę! A to jest kulciak!

I drugie odkrycie - co prawda nie dotyczy kurczaka, ale pawia... Ten zresztą powinien pojawić się u każdego zdrowego czytelnika po mieszance tweeta Tuska z newsem o obrazie z paznokci...


Wróćmy zatem może do muzyki, tym razem koncertowej  - Steve Hogarth – wokalista legendarnego zespołu Marillion – wystąpi 3 grudnia w warszawskim klubie Palladium (LINK). 

Dyrektor Colchester Council wezwał muzyków grupy Blur do zorganizowania koncertu w tym mieście zanim wystąpi na stadionie Wembley. Jak donosi miejscowa gazeta, frontman Damon Albarn pochodzi z Colchester, tam poznał gitarzystę Grahama Coxona, kiedy obaj studiowali w The Stanway School (znanej wówczas jako Stanway Comprehensive) (LINK).  

Blur zorganizował drugi koncert na londyńskim stadionie Wembley ze względu na fenomenalny popyt jakim cieszyły się wejściówki na pierwszy.

Dodatkowe bilety na Glastonbury Festival 2023 trafią do sprzedaży w tym tygodniu lecz tylko dla mieszkańców Somerset, zgodnie z corocznym zwyczajem. Bilety można kupować od ostatniej niedzieli (20 listopada) TUTAJ.


Festiwal Les Rockeurs Ont Du Coeur / Longwy organizuje na 17 grudnia koncert. W zeszłym roku wziął w nim udział Mark Long i miał także wystąpić w tym roku... Dlatego koncert odbędzie się, ale w innej formule: jako charytatywny - publiczność zapłaci za wejście zabawką. Zabawki te są następnie zostaną rozdawane dzieciom, które ich nie mają (lub mają za mało). Mark brał już udział w takim występie w Nantes w 2019 roku, bo był człowiekiem o ogromnym sercu.

Występ ma także hołdem pamięci Marka Longa i The Opposition

Bliższe szczegóły TUTAJ.

My wracamy jutro - dlatego czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.


środa, 28 września 2022

Niezapomniane koncerty: The Opposition Live In Longlaville, 7.12.2018 - urywki


Po wydaniu Somwhere in Between w czerwcu 2018 roku (nasza recenzja TUTAJ), albumu o którym pisaliśmy, że jest dojrzałym powrotem po latach, the Opposition odwiedzają Polskę i festiwal Soundedit w Łodzi, gdzie grają 26.10.2018 roku doskonały koncert (opisany TUTAJ). 24.10. występują w ramach próby w Radio Łódź, co zostaje uwiecznione na winylu (opisanym TUTAJ). Krótko potem grają koncert w Longlaville, który pod względem zawartości jest podobny do łódzkiego, mało tego wydają go na CD (w środku są ponoć zdjęcia z Łodzi, dlatego jak kupimy to napiszemy, czy tak jest). 

Zaczyna się od Breaking The Silence, z ich debiutu. Jesteśmy w roku 1981. Zapytałem wtedy w Łodzi Marka Longa o Joy Division. Powiedział że szanuje, ale The Opposition nie inspirowali się nigdy nimi. To fakt, w 1981 takiego brzmienia gitar jak the Opposition nie miał nikt. I dziś nie słychać, że upłynęło aż 37 lat. To brzmi, a kto nie słyszał na żywo, ten powinien żałować. 

Sleeping In The Water  z Somwhere in Between (2018) typowy dla zespołu, melancholijny, jest w nim (to dla Longa było typowe) - narastające napięcie. Teraz chyba nie mamy wątpliwości, że to rozmowa ojca z córką...

I Dream In Colour z Promises (1984), który u nas jeszcze zagości... 
 
Potrzebuję rozwiązań 
Jestem tylko człowiekiem, 
A to ból
I jeśli jest trochę zamieszania 
Mów kłamstwa opowiadaj się po jednej ze stron 
Mam wiadomość, którą słyszałem 
Chcesz wiedzieć, kto jest twoim najlepszym przyjacielem? 
Jaki pośpiech 
Słyszałem, że w środku widać to wyraźniej

Śnię w kolorze, tak po prostu mam Mam takie Przesłanie.

Musimy znowu cofnąć się w czasie bo grają New Homes z genialnego Intymacy (1982). Jest oczywiście genialny bas na wstępie, jest gitara Longa, brzmi inaczej niż na albumie, wokal jest nieco przyćmiony, spokojniejszy...

Nigdy nie ufaj obcym
Obwinią cię
A ty możesz obwinić mnie za stan w jakim jestem
Nigdy nie ufaj ślepcom
Poprowadzą cię
Wessą cię, i wyplują
CZYSTY JASNY NOWY DZIEŃ
TUTAJ budujemy nowe domy
TERAZ wewnątrz twojego idealnego wnętrza
ŻYCIE to doskonały żart
TUTAJ mamy to wszystko
Nigdy nie zaufam obcym
Bo śmieją się ze mnie
Nie możesz mnie okłamać jestem w takim stanie
Możemy po prostu ukryć nasze oczy
Jak długo nas nie odnajdą
Wessą cię, i wyplują
CZYSTY JASNY NOWY DZIEŃ
TUTAJ budujemy nowe domy
TERAZ wewnątrz twojego idealnego wnętrza
ŻYCIE to doskonały żart
Fałszywe łzy przywitają cię w domu
TUTAJ WEWNĄTRZ TWOJEJ  IDEALNEJ DOMENY

Somewhere In Between (2018) - piękna piosenka o przemijaniu... Ewidentnie Long nawiązuje tutaj do In My Heart... Jakże ponuro wybrzmiewa dziś ten utwór. 

I Want To Believe (2018) i znowu powrót do promowanego wtedy albumu. 

I chcę wierzyć, że aniołowie to połączą...

Szybko przenosimy się znowu do lat 80-tych  My Room Is White... Kiedyś wykonywany bardzo ekspresyjnie, a tym którym wersja wykonywana podczas tego koncertu nie podoba się, bo minęły już lata i Mark Long śpiewa ją spokojniej, można powiedzieć, że teraz już nie zaśpiewa jej wcale...

Słyszę twój ciężki głos
Powoduje nieufnymi twoje gesty dziś wieczorem
Słyszę jak mówisz: dość
Kolejna plama na podłodze dziś wieczorem
Słyszę jak krzyczysz, też krzyczę
Nigdy naprawdę mnie nie lubiłaś
Mówię, mówię, mówię
Jest zimno, mój pokój jest biały
Słyszę jakiś głos, nie należy do mnie
Nie dowierzam twojej prawdzie dziś wieczorem
Słyszę jak mówisz dość
Kolejna plama na podłodze wieczorem
Słyszę jak krzyczysz, też krzyczę
Nigdy naprawdę mnie nie lubiłaś
Mówię, mówię, mówię
Jest zimno, wiem mój pokój jest biały
Powoduje nieufnymi twoje gesty dziś wieczorem
Kolejna plama na podłodze wieczorem
Nigdy naprawdę mnie nie lubiłaś
MÓJ POKÓJ JEST BIAŁY

Faith Healer, War Games oraz Very Little Glory to jedne z pierwszych piosenek jakie napisali...

Niestety nie napiszą już niczego. Za to my o nich, jeszcze wiele razy. 

R.I.P. Mark Long 

The Opposition Live In Longlaville, tracklista: Breaking The Silence, Sleeping In The Water, I Dream In Colour, New Homes, Somewhere In Between, I Want To Believe, My Room Is White, Faith Healer/ War Games, Very Little Glory.


wtorek, 27 września 2022

Byli wśród nas: Mark Long z the Opposition

Nie ma już Marka Longa. Frontman i wokalista The Opposition zmarł w nocy z 20 na 21 września. Stało się to tak nagle, choć chorował od ponad pół roku. 10 czerwca przekazał poprzez Instagram wiadomość, że musi poddać się sześciomiesięcznej chemioterapii. I z tego powodu zespół odwołuje wszystkie koncerty, choć sam Mark i reszta muzyków mieli zamiar w tym czasie nagrać materiał na nowy album… (LINK)


A jeszcze nie tak dawno, bo w zeszłym roku, The Opposition wydali album Hope i mieli zamiar promować go serią koncertów, aż do 2023 roku. Wydawało się, że po zawirowaniach, po trudnych latach, których apogeum przypadło na 2014 rok gdy umarł (też na raka) Markus Bell, z którym Long założył grupę w 1980 roku, zespół wyszedł na prostą. Wtedy, na początku działali jako trio – Mark Long, fan The Clash, Markus Bell, uczeń Jaco Pastoriusa i miłośnik jazzu i perkusista Ralphem Hallem, zakręcony na punkcie Queen i Led Zeppelin. 

W 1980 r. ukazał się ich debiutancki album Breaking the Silence, a potem kolejne płyty to Initimacy (1983), Promises (1984) i Empire Days (1985). W połowie lat 80. liderzy Mark Long (wokal, gitara) i Marcus Bell (bas) przenieśli się do USA, gdzie pod szyldem So wypuścili bardziej komercyjne utwory. Próba podbicia amerykańskiego rynku nie udała się, choć wydali album Horseshoe In The Glove i zwrócili na siebie uwagę za sprawą singla Are You Sure?

Po śmierci Bella projekt The Opposition nie wygasł, bo Mark Long potrafił skompletować nowy skład, nie tracą nic z charakteru grupy. I tak w składzie pojawili się Bernard Husbands, Nico Watts i Dawid Beckett. Mieli zamiar zagrać kilka koncertów w Europie z nowym materiałem, a następnie wejść do studia i zarejestrować oprócz Somewhere in Between jeszcze jeden album. I wtedy przyszedł covid. Muzycy siedzieli w domach, odizolowani od siebie, wysyłając sobie nawzajem dema. W przerwach między kolejnymi falami lockdownu, spotykali się na próby i po tygodniu nagrań wyszli ze studio z nowym albumem. Nazwali go Hope – Nadzieja i wydali we własnej wytwórni Rightback Records… 


Odejścia Marka Hollisa i Keitha Flinta, Kalusa Schulze i Floriana Schneidera.., genialnych muzyków z Talk Talk, Prodigy Kraftwerku, przypominają nam, jak bardzo powinniśmy szanować artystów za ich życia. I nie tracić okazji, aby śledzić ich twórczość i zobaczyć na żywo scenie.

My byliśmy w 2018 roku w Łodzi i widzieliśmy The Opposition. Nasza relacja jest TUTAJ. 

Zespół wtedy sprawił na nas bardzo pozytywne wrażenie, tak samo jak Mark Long. A potem zakupiliśmy box z płytami wraz z notesem zawierającym odręcznie napisane przez Marka teksty z imienną dedykacją (LINK). To pokazywało jakim człowiekiem był Mark i jak traktował odbiorcę swojej muzyki. Nie był on dla niego kimś anonimowym. Każdy miał dla niego twarz, swoje imię, które chciał poznać. Czy pozostało jeszcze wielu takich artystów? Pytanie zdaje się być retoryczne, tym bardziej że Long nie miał w sobie nic z wielkiej gwiazdy. W czerwcu 2019 roku tak wyjaśniał na przykład swój zwyczaj zabierania tekstów piosenek na scenę:

Dlaczego teksty są na scenie… Wszyscy mnie o to pytają - nawet zespół. Oto powody takiego stanu rzeczy. Zawsze zapominam słów niektórych piosenek, ale nie zawsze tych samych! Jedyny sposób, w jaki umiem występować, to rzucić się w wir piosenek i czasami tak naprawdę rzucam się tak daleko, że aż zapominam, gdzie jestem – tracę poczucie gdzie jestem i kim. Dawniej Pete Golding pilnował zwrotek piosenek - piosenek, których tekstów mógłbym zapomnieć, jeśli w tym momencie miałem chwilę odlotu. Zwykle były to utwory takie jak In the Heart i Very Little Glory. Teraz po prostu zabieram ze sobą na scenę folder z tekstami. Jeśli równie dobrze robili tak Bowie i Nicka Cave, to czuję, że tak jest w porządku i dla mnie. Fani The Opposition znają słowa lepiej niż ja... (LINK).

Ta pewność, że jego fani doskonale znają utwory zespołu jest chyba najlepszym dowodem na to, jak wielką wiarę pokładał w odbiorcach swojej twórczości.

Czy The Opposition po takiej stracie pozostanie czy rozleci się? Przyszłość pokaże. Mark był duszą zespołu. Wydaje się, że żal spowodowany śmiercią muzyka odczuwa boleśnie nie tylko jego żona, Rebecca King Lassman córka Kate Lassman Long, która zresztą pomagała ojcu podczas tras koncertowych (przekazała nam w Łodzi setlistę) i wnuczka.... I przyjaciele, w tym Marc Cedat, jego wieloletni manager, który osobiście pożegnał go TUTAJ.


W ubiegłym roku po koncercie we Francji Mark Long dał krótki wywiad. Powiedział w nim coś, co teraz akurat jest bardzo aktualne: W takich czasach jakie są teraz trzeba podtrzymywać nadzieję. Zawsze byłem pełen niepokoju. Nigdy nie chodziłem do terapeuty z obawy, że jeśli przestanę być smutny, gdy poczuję się lepiej, nie będę mógł już pisać piosenek. Ale mój niepokój osiągnął taki poziom, że w końcu się skonsultowałem. Mój terapeuta zapytał mnie, co robię, żeby wyzdrowieć. Odpowiedziałem, że gram. Kiedy to robię, świat znika i jestem sam w swojej muzyce.

Zatem jeśli chcemy spotkać Marka Longa, wyjmijmy jedną z płyt The Opposition z okładki, połóżmy na odtwarzaczu i posłuchajmy… (LINK).

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 26 września 2022

Isolations News 212: RIP Mark Long z the Opposition, portrety muzyków którzy odeszli, w hołdzie Bowiego, spotkanie z Brianem Eno, Tim Burgess, Lisa Gerrard, Red Hot Chili Peppers, Disturbed - nowe plyty, Cockney Rejects i Bauhaus kończą występy, kobieta na baterie


Ciężko o tym pisać, zmarł Mark Long...

Zespół powiadomił o tym świat na swoim oficjalnym profilu, muzycy napisali tak:

The Opposition są głęboko zasmuceni, ogłaszając odejście Marka Longa. Mimo jego walki, pomimo wielu projektów, choroba okazała się silniejsza. Cztery dni temu sam Mark opublikował na tej stronie historię "Very Little Glory", dziwnym zbiegiem okoliczności opowiadając jak doszło do powstania tej piosenki, która była pierwszą i chyba jedną z najbardziej cenionych.

Najlepszym hołdem jest z pewnością przesłuchać jej ponownie.

Płaczemy, wszyscy fani płaczą, bo Mark był wyjątkowym muzykiem, ale też człowiekiem ujmującym, miłym i opiekuńczym, który kochał innych. Nasze serca są złamane na zawsze.

Oto niepublikowane zdjęcie, wykonane w czerwcu 2022 roku podczas sesji zdjęciowej zorganizowanej na okładkę i promocję nowego albumu. Ta płyta nigdy się nie skończy” (LINK).


Zespół umieścił na FB naszą recenzję płyty Somwhere in Between (LINK) - powrotu po latach. Później widzieliśmy ich występ… (LINK). Mark Long podarował nam setlistę, miał czas porozmawiać po koncercie z każdym fanem. Gdzieś na dyktafonie mamy jeszcze nagranie tej rozmowy. Później pojawił się specjalny boks z tekstami (LINK).

Dziś ta pamiątka jest już bezcenna.

Skończyła się działalność jednego z najważniejszych brytyjskich zespołów nowofalowych. Dlatego dzisiejsze newsy nie będą wesołe. Najlepiej, żeby wcale ich nie było.

  

R.I.P. Mark 


W temacie tych, co odeszli. Artysta Alper Yesiltas wykorzystując sztuczną inteligencję, tworzy portrety ukazujące jak dziś wyglądaliby zmarli muzycy. Pierwsza seria zawiera portrety Kurta Cobaina, Johna Lennona, Janis Joplin, Tupaca i Freddiego Mercury'ego (LINK).

Nie ma wśród nich Bowiego, ale podczas czwartkowej (22 września) ceremonii jego perkusista Woody Woodmansey i inni współpracownicy odsłonili płytę ku czci muzyka na Music Walk Of Fame w Camden. Uroczystość planowana na 15 września została przesunięta z powodu śmierci królowej (LINK).


Skoro jesteśmy w UK - brytyjski kompozytor, muzyk i producent Brian Eno pomógł zdefiniować brzmienie wielu muzykom w ciągu ostatnich 50 lat. Znany jest z pionierskiej pracy z gatunkami ambient i generatywnym, na swoim koncie ma ponad 300 instalacji audiowizualnych. 

Jego nowy album Foreverandevernomore – pierwszy od wielu lat - zostanie wydany 14 października. Z tej okazji kompozytor spotka się melomanami i opowie o tym co robi. Wydarzenie o nazwie Brian Eno: Space Music A talk on sound issues odbędzie się 3 października w Londynie, szczegóły i bilety TUTAJ.        

Z nowości płytowych - Tim Burgess, frontman The Charlatans, wydał 23 września swój nowy, 22-utworowy podwójny album Typical Music – którym, jak powiedział, próbuje wywołać efekt wow. Płyta jest kontynuacją piątego albumu I Love The New Sky, który ukazał się w 2020 roku (LINK). Promuje go singiel, który gra powyżej.   

Lisa Gerrard i producent-kompozytor Marcello De Francisci udostępniają oficjalny teledysk do utworu Stay With Me, czwartego ze ścieżki ich wspólnej płyty Exaudia.


Ze świata punka - Cockney Rejects niedawno wydali swoją najnowszą płytę Power Grab i ruszają w trasę promocyjną. Prawdopodobnie będzie to ostatnia okazja aby zespół zobaczyć w Polsce, na festiwalu Rock Na Bagnie, ponieważ grupa zapowiedziała, że będzie to już ostatnia światowa trasa, po której muzycy będą grywać tylko okazyjne koncerty w Wielkiej Brytanii.  

Cockney Rejects to brytyjski zespół utworzony w 1979 r. w londyńskiej dzielnicy East End przez wokalistę Jeffa Turnera (właśc. Jeff Geggus), gitarzystę Micka Geggusa, basistę Vince'a Riodana i perkusistę Andy'ego Scotta. W późniejszych latach wielokrotnie zmieniał skład – jedynymi stałymi członkami pozostali Turner i Geggus (którzy są braćmi).  Ich piosenka Oi, Oi, Oi, z 1980r. stała się inspiracją do określenia stylu muzycznego nazwą Oi (street punk).    

Za to metalowy Disturbed szykuje się do wydania 18 listopada  ósmego albumu zatytułowanego Divisive, który wyjdzie nakładem Reprise Records. Dlatego zespół udostępnił singiel Unstoppable.

Patrząc na powyższy klip można zadać sobie pytanie, czy nie gra w nim bohaterka kolejnego wpisu. Rzecz jasna przed operacją. 

Lekarze w Dublinie prawdopodobnie nigdy nie będą mieli już takiego przypadku - zgłosiła się do nich 66 letnia kobieta skarżąca się na ból brzucha. Prześwietlenie pokazało że odpowiadają za to liczne ciała obce - podczas operacji chirurdzy znaleźli 55 sztuk baterii w jej okrężnicy, odbycie i żołądku (LINK).

Pomyśleć, że z Ziemi odchodzą tak wspaniali  ludzie, jak Mark Long, a zostają na niej takie popierdoleńce, jak kobieta z baterią w zadzie.     

Eddie - nowa piosenka Red Hot Chili Peppers to hołd dla Eddiego Van Halena: a jednocześnie kolejna zapowiedź nadchodzącego albumu zespołu, Unlimited Love.  

23 września miała się zakończyć trasa koncertowa zespołu Bauhaus po Ameryce Północnej. Ale została odwołana. A to dlatego, że Peter Murphy idzie na odwyk, czyli udaje się do ośrodka rehabilitacyjnego. Muzyk bardzo dba o zdrowie, zwłaszcza że w 2019 roku dostał ataku serca w Nowym Yorku (LINK).

Dziś krócej i mniej optymistycznie. The Opposition to już przeszłość. Nie możemy się z tym pogodzić.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.