Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 kwietnia 2021

Stare Glasgow na kliszach Stevena Berkoffa

 Steven Berkoff. Czarny charakter znany z wielu filmów, grał Adolfa Hitlera, sadystycznego podpułkownik Podovskyego i maniakalnego generała Orłowa. Można o nim powiedzieć, że lubi wzbudzać nienawiść. W jednym z wywiadów zauważył, że Lubię złych ludzi. Jestem jak chirurg, który jest najszczęśliwszy, pracując z bardzo chorym ciałem. To jest istota rzeczy, aktorstwo oferuje wolność, oferuje zmianę Twojego życia, ponieważ kiedy usłyszysz to magiczne słowo Akcja! - wow, nagle zmieniasz się w małą, krygującą się aktorkę z filmu klasy B. I raptem na ekranie dotykasz magii, stajesz się nieśmiertelny... (LINK). 

Boję się Stevena Berkoffa to wers w tekście piosenki I'm Scared gitarzysty Queen Briana Maya, wydanej na jego debiutanckim solowym albumie Back to the Light z 1993 roku. May jest wielbicielem Berkoffa, a jego żona Anita Dobson zagrała się w kilku sztukach Berkoffa.

Aktor najbardziej znany jest więc z doskonałych ról filmowych i teatralnych oraz adaptacji sztuk dramatycznych.  W 1968 roku założył London Theatre Group, na deskach których dokonał aranżacji dramatów następnie wystawianych w wielu krajach i w wielu językach. Wśród nich są: Metamorphosis (Przemiana) i The Trial (Proces) F. Kafki, Agamemnon Ajschylosa i Upadek domu Ushera E.A. Poego. Wyreżyserował i odbył tournée ze swoimi wersjami Koriolana Szekspira, oraz Ryszarda II, Hamleta i Makbeta, w których grał tytułowe role…







Ale my chcemy zaznajomić naszych czytelników z innym obliczem Berkoffa. Chcemy pokazać coś znacznie bardziej osobistego – wykonane przez niego zdjęcia. Czy nie wydaje się Wam, że fotografie znacznie więcej ujawniają niż na przykład gra aktorska? Dobór obiektu, jego otoczenie, decyzja na temat oświetlenia wiele mówi o autorze. 

A zdjęcia Berkoffa świadczą o wrażliwości ich twórcy na kondycję, na położenie otaczających go ludzi. Widać to szczególnie w cyklu kolorowych zdjęć zatytułowanych Homless in Hollywood (Bezdomni w Hollywood), który pokazał w 2019 roku w Galerii Wex Photo Video Gallery przy londyńskim Commercial Road. Kolekcja 40 zdjęć przedstawia życie bezdomnych ludzi żyjących na tle Hollywood, miasta będącego synonimem luksusu i bogactwa więcej o tym TUTAJ. Fotografiom towarzyszył film dokumentalny nakręcony przez aktora z Venice Beach, w którym rozmawiał on z wieloma osobami uwiecznionymi na zdjęciach pokazanych w galerii. A są tam ludzie po tzw. przejściach, z wypisanymi na twarzy kłopotami jakie przyniosło im życie. Te problemy nie są sztucznie zagrane na deskach sceny, lecz są autentyczne. Trzeba sporo odwagi aby wejść w świat ludzi z marginesu społecznego, najbardziej pokręcony i rozdarty różnymi tragediami.











To były jedne z najnowszych jego prac, ale aktor robi zdjęcia całe życie. Gdy miał 11 lat ktoś dał mu aparat i tak to się zaczęło. Jego ciekawość ludzi sprawiła, iż rejestrował świat, który na jego oczach odchodził w niepamięć. Po latach wyciągnął tamte zdjęcia i przywrócił stare Glasgow, zrujnowane zaułki tego miasta, opuszczone dzieci bawiące się  wśród gruzowisk,  szare ulice i ludzi… Znów możemy zobaczyć miejscowego rzeźnika oraz sprzedawcę bajgli, klientów zakładu fryzjerskiego, przechodniów… Każdy z nich dzięki kliszy Berkoffa zyskał nieśmiertelność. Może dzięki naszemu blogowi zyska jej kolejny wymiar?

Więcej prac artysty znajduje się na stronie aktora, wiele z nich zostało wydane, bliższe informacje są TUTAJ.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

wtorek, 23 czerwca 2020

Gironie Remedios Varo: Psychowizje mieszanki surrealizmu, renesansu i tradycji flamandzko-holenderskiej

Feministkom malarstwo naszej dzisiejszej bohaterki spodobałoby się. Nie stała się ona równie modna jak Frida Kahlo, o której pisaliśmy TUTAJ, choć obie znały się dobrze (i się nie lubiły, a przynajmniej Frida jej nie znosiła). Bo choć malowała w zasadzie tylko kobiety, to obraz ich nie jest przykładem poprawności politycznej, zgodnej z obowiązującymi dzisiaj trendami.

Urodzona w 1908 roku w hiszpańskiej Gironie Remedios Varo, która emigrowała do Meksyku a potem do Wenezueli, pokazywała na swoich obrazach kobiety obdarzone nadnaturalnymi zdolnościami, inteligencją, mistyczną wiedzą…  Kobiety te nawet nie starały się dorównać mężczyznom. Nie chciały, bo wyraźnie na nimi górowały. Roztaczały nad nimi opiekę, prowadziły za rękę, były wszechwiedzącymi mistrzyniami sztuk tajemnych. Wyobraźnia artystki rozwija przed naszymi oczyma surrealistyczny świat, w którym rządzą kobiety będące alchemikami, czarownicami, obdarzonymi nadnaturalnymi mocami mistyczkami. 

Stylistyka obrazów przestaje dziwić, gdy dowiemy się, iż podczas studiów w Madrycie Remedios przystąpiła do grupy malarzy - surrealistów, określającej się mianem Logicofobista, a znajdującej się pod wpływem André Bretona oraz Salvatore Dali i Luisa Buñuela (zresztą poznała ich, a także innych, czołowych artystów awangardowych swoich czasów).

Jej samej za to nie da się, pomimo wyraźnie surrealistycznych wątków, zamknąć w żadnym stylu czy nurcie artystycznym. Kochała wolność, stąd tak często na jej obrazach pojawia się postać kota, będąca symbolem niezależności i właśnie wolności, także uczuciowej. Ona sama przecież nie podlegała żadnym ograniczeniom, także tym płynącym z serca. Miała trzech mężów i odrzuciła wszelkie psychoanalityczne teorie próbujące sklasyfikować wolny ludzki umysł. Tematem jednym z jej obrazów jest ironicznie potraktowana Kobieta wychodząca od psychoanalityka (1960), którą tak opisała w liście do brata: Ta dama, która wychodzi od psychoanalityka, wrzuca głowę ojca do studni (co jest słuszne, po przecież wyszła od psychoanalityka). W koszyku niesie inne psychologiczne odpadki: zegarek, symbol strachu przez spóźnieniem itp. Lekarz ma na imię Dr. FJA (Freud, Jung, Adler). Ironii a także humoru jest wyjątkowo dużo w jej pracach. Obejrzymy je teraz:















Pod względem technicznym Remedios nawiązywała do malarstwa renesansowego, przede widać to w skrupulatnie stosowanej perspektywie geometrycznej, do której stosowania zachęcał ją ojciec. Zauważa się również u niej zamiłowanie do szczegółów tej miary, co u mistrzów holenderskich. Z tego konglomeratu wątków surrealizmu, renesansu i tradycji flamandzko-holenderskiej powstały wizje, w których pobrzmiewają echa twórczości Boscha i Bruegla. Oto karmi na obrazie owsianką księżyc lub stwarza ptaki… w otoczeniu wprost przeniesionym z obrazów Leonado da Vinci i w towarzystwie postaci wywodzących się z prac Heronimusa Boscha (o którym pisaliśmy TUTAJ).

Remedios Varo a w zasadzie - María de los Remedios Alicia Rodriga Varo y Uranga - bo tak brzmiało jej prawdziwe nazwisko - zmarła na zawał serca w 1963 roku. Pozostawiła po sobie obrazy, rysunki i nowele, ogółem wykonała 384 prac plastycznych (obrazów i rysunków), rozproszonych na całym świecie. Trzydzieści osiem najbardziej znanych jej dzieł, jej mąż ostatni Walter Gruen, podarował Muzeum Museo de Arte Moderno w Meksyku. Tam, w 2016 roku, doszło do jej ogromnej wystawy indywidualnej. Od tej pory zaczęto ją na nowo odkrywać, a miarą uznania są ceny jakie osiągają na aukcjach jej obrazy, za jeden z nich niedawno zapłacono ponad 4 mln dolarów (LINK).  Dziś jej prace można oglądać w Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Museo Patio Herreriano de Valladolid i National Museum of Women in the Arts w Waszyngtonie.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.