THEY KEEP CALLING ME
Blog o niedostosowaniu,
śmierci i przemijaniu,
o poezji,
mijającym czasie i o Ianie Curtisie,
o Joy Division muzyce i sztuce, która nie wróci do etapu tworzenia,
ale która jest w nas
piątek, 3 listopada 2023
Piątek z the Beatles: Po Revolver był Pepper - cz.3. John Lennon cały czas dbał o eksperymentalną stronę albumu
piątek, 14 lipca 2023
Super deluxe edition Revolver - najważniejszej płyty the Beatles cz.19: Tomorrow Never Knows - jedna z pierwszych piosenek napisanych pod wplywem LSD
Kilka miesięcy temu rozpoczęliśmy na naszym blogu omawianie specjalnego wznowienia albumu Revolver zespołu the Beatles (TUTAJ) streszczeniem wstępu Paula McCartneya. Następnie streściliśmy relację Gilesa Martina (TUTAJ) - współrealizatora nagrań, a fenomen albumu omawiał raper Questlove (TUTAJ). Opisaliśmy też historię zastosowania sitaru (TUTAJ) i jak powstawały efekty specjalne (TUTAJ), oraz zaczęliśmy omawiać rozdział zatytułowany Track by Track, w tym historię powstania piosenki Taxman (LINK), Elanor Rigby (LINK), I'm Only Sleeping (LINK), Love You To (LINK), Here, There and Everywhere (LINK), Yellow Submarine (LINK), She Said She Said (TUTAJ), Good Day Sunshine (LINK), And Your Bird Can Sing (TUTAJ), For No One (LINK), Doctor Robert (TUTAJ), I Want To Tell You (LINK) i Got To Get You Into My Life (TUTAJ). Dziś opis najważniejszej piosenki albumu, czyli Tomorrow Never Knows.
Leary stał się wkrótce znany z promocji LSD. Książka była przewodnikiem dla osób biorących LSD, lek, który ciągle w tamtym czasie był legalny. Na stronie 14 książki można przeczytać: Whenever in doubt, turn off your mind, relax, flow downstream. Autor zachęcał do wzięcia LSD, wiec Lennon to zrobił, wszystko zgodnie z instrukcją w książce. Wtedy napisał Tomorrow Never Knows, która była jedną z pierwszych piosenek stworzonych na kwasie. Lennon wspomina, że wers Lay down all through, surrender to the void, to też wers z książki Leryego.
Dalszy ciąg opisu stworzenia najważniejszej piosenki z albumu przedstawimy w kolejnym wpisie.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
piątek, 10 lutego 2023
Super deluxe edition Revolver - najważniejszej płyty the Beatles cz.5: Jak powstawały efekty specjalne
Cztery tygodnie temu rozpoczęliśmy na naszym blogu omawianie specjalnego wznowienia albumu Revolver zespołu the Beatles (TUTAJ) streszczeniem wstępu Paula McCartneya. Następnie streściliśmy relację Gilesa Martina (TUTAJ) - współrealizatora nagrań, a fenomen albumu omawiał raper Questlove (TUTAJ). Opisaliśmy też historię zastosowania sitaru (TUTAJ).
Dzisiaj omówimy część rozdziału zatytułowanego Track by Track.
Po zrealizowaniu Rubber Soul, w oczekiwaniu na recenzje, zespół od razu zabrał się do pracy. Co ważne, nie wywierano na nich żadnej presji, a ponieważ poprzedni album wydali 5 miesięcy wcześniej, czuli się niezwykle swobodnie. Szybko odnaleźli się w studio, przez co jakość Revolver była zbliżona do jakości Rubber Soul. O innym muzycznym kształcie albumu zdecydował jednak John, który przed rozpoczęciem nagrań powiedział, że ten album musi być inny.
Próbowali poszukać wolnego studia, ale im się nie udało, tak więc o brzmieniu na albumie zdecydowali ludzie z EMI, a album nagrano w Abbey Road. Bardzo dużą rolę odegrał też George Martin, starszy od nich i bardziej doświadczony. Miał nieco utrudnione zadanie, bowiem podczas sesji odszedł inny współrealizator nagrań zespołu - Norman Smith, współrealizator wszystkich płyt zespołu w latach 1962-1965.
Wspominając tamten czas opowiadał, że zespół miał masę pomysłów, wiele z nich nie dawało się z powodów technicznych zrealizować. Ale bardzo inspirowali realizatora nagrań. Jego zastępcą został Geoff Emerick, wówczas młody i dobrze zapowiadający się.
Zespół był pod wielkim wrażeniem wydawnictw z USA, chcieli na płycie więcej basu z perkusji. To osiągnięto poprzez umieszczenie specjalnego mikrofonu blisko bębna Ringo. Wepchnęli też do bębna zwinięty sweter wełniany celem zmiany jego brzmienia.
Dodawanie efektów specjalnych na początku spotykało się z oporem realizatorów, nawet niechęcią, ale w miarę gdy zespół zaczął odnosić coraz większe sukcesy, ich pomysły spotykały się z coraz większym entuzjazmem.
Za efekty wielu sesji the Beatles odpowiedzialny był Ken Townsend.
piątek, 20 stycznia 2023
Super deluxe edition Revolver - najważniejszej płyty the Beatles cz.2. Giles Martin o dźwiękowcach Petera Jacksona, i ich pomocy podczas reedycji
Tydzień temu rozpoczęliśmy na naszym blogu omawianie specjalnego wznowienia albumu Revolver zespołu the Beatles (TUTAJ). Po wstępie Paula McCartneya, dziś pora na kilka słów od Gilesa Martina - syna kultowego realizatora nagrań Geogre'a Martina, który przez niektórych nazywany był piątym Beatlesem.
Epoka pandemii pozwoliła na uzyskanie czasu na zabawę w dokładną realizację. Martin wspomina, że wcześniej zaangażował się w projekt Petera Jacksona pt. Get Back. Jackson pracował nad filmem w Nowej Zelandii. Co ciekawe, ekipa użyła najnowszej technologii żeby poprawić jakość obrazu, i uzyskała imponujący efekt. Mało tego, użyto komputerów celem wyizolowania rozmów miedzy członkami zespołu, tak by można było ich posłuchać w formie niezagłuszonej dźwiękiem instrumentów.
Revolver został nagrany na jednocalowej, czterościeżkowej taśmie, jako wersja mono, dopiero później zmiksowano album w wersji stereo. Jak zwykle Beatlesi nagrali go na żywo, często nagrywając całość na jednej ścieżce. Uniemożliwiało to zgranie fragmentów albumu w wersji miksu w studio. Wszystko jednak zmieniło się podczas pracy z dźwiękowcami Petera Jacksona. Emilie de la Rey była tą osobą, dzięki której dokonano demiksingu tych zagranych wspólnie fragmentów płyty. Tak więc uzyskano każdy instrument i głos w wersji osobnej. Nie było to robione po to, aby zmieniać brzmienie płyty, Martinowi chodziło o swoistego rodzaju elastyczność realizatorską. Pozwala to na zupełnie nowy odbiór albumu.
W remiksie z wyodrębnionych ścieżek Martinowi Jr. pomagał jego kolega - Sam Okell.
Zatem należy podziękować zespołowi i jego ojcu, za to, że stworzyli album dla tak wielu pokoleń. Album absolutnie ponadczasowy.
C.D.N.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
poniedziałek, 9 grudnia 2019
Isolations News 66: Peter Hook, Swans, Sisters of Mercy i Molchat Doma w Polsce, film o klubie Hacienda, rzeźba Joy Division, zdjęcia Natalie Curtis, remiksy Peppera
Skoro o Hooku mowa, to All3Media’s Witchery Pictures zekranizowały jego książkę o Haciendzie. Film w 6 odcinkach ma zostać pokazany w telewizji BBC. Więcej TUTAJ.
Z drugiej strony chłop robi co może i łatwo pewnie nie jest, weźmy pod uwagę fakt, że upamiętnienia Joy Division w mieście brak, za to jego ziomale otworzyli właśnie śnieżną knajpę dla psów (LINK). Jak to powiedział Hannett: zabraliście nam narkotyki, daliście piwo i football, także ten...
Na eBay ktoś licytuje starą gazetę z wzmianką o Joy Division (TUTAJ). Jeśli jakość wzmianki jest taka jak zamieszczonego w niej zdjęcia to za 10 GBP nie opłaca się...
I skoro mowa o Joy Division, to stworzono listę 100 najlepszych albumów lat 1974-1985, na piątym miejscu jest Closer, na 4 Unknown Pleasures. Więcej TUTAJ.
Za to z na funty liczy kolejna firma, która wypuściła serię t-shirtów z motywem inspirowanym Joy Division, New Order i Factory (TUTAJ). Całkiem fajne.
środa, 2 stycznia 2019
Z mojej płytoteki: Ultravox i Quartet, piękno new romantic opakowane w okładkę Petera Saville'a
Płyta Quartet pod względem muzycznym wręcz oszałamia. W muzyce bardzo niewiele jest produkcji utrzymujących poziom od początku do końca. Tutaj od pierwszego utworu do ostatniego poziom nie obniża się ani o milimetr. Dlatego tak cenię sobie ten album, a poza nim do moich ulubionych płyt Ultravox należy jeszcze Lament. Wiem, wiem, każdy powie, że zapomniałem o słynnym Vienna, czwartym albumie zespołu z 1980 roku (omawiany dziś jest szóstym w ich dorobku), jednak tak nie jest. Mam go również w swojej kolekcji, ale nie należę do tych, którzy go wielbią. W przeciwieństwie do płyty prezentowanej dzisiaj. Zresztą można przecież sprawdzić samemu.
I have seen in times gone by
I have felt a different shadow on the wall,
A stranglehold on a certain feeling
Caught for a second by the light.
Ashes of memories still aglow. (Only for you)
Portraits and pictures you once saw.
Visions in blue.
Read while the letters still remain.
Sip from the wine of youth again.
Oaths made in silence still return. (Only for you)
Cast like a shroud your clutching arm.
Visions in blue.
Catch aimless smiles from passers-by.
Blistered and broken in reply.
Breath seems to mist the hazy view. (Only for you)
Tears coat your lifeless eyes with dew.
Visions in blue.
Visions in blue.
Ashes of memories still aglow.
Face in the window in the night.
Caught for a second by the light.
Ashes of memories still aglow. (Only for you)
Portraits and pictures you once saw.
Visions in blue.
Przewodnie motywy, jak i nastój albumu doskonale pasują do naszego bloga. Z góry przepraszam za ewentualne uzależnienie się - ta płyta niesamowicie wciąga, jak i ponoć członkostwo w Wielkiej Loży..







































