Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Josef K. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Josef K. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 listopada 2019

Isolations News 61: Chcą zlikwidować muzeum w Stockport! Stephen Morris z Joy Division i New Order w urodziny o rankingu płyt, kolekcje Joy Division i Hannetta, książka o the Smiths, nieznane nagrania Velvet Underground, sweter Cobaina, wznowienie Josefa K

Jakiś k*&^s, bo inaczej się go nazwać nie da, chce zlikwidować muzeum w Strawberry Studios w Stockport. Przypomnijmy, że to tam nagrywał Martin Hannett, i to tam powstały takie dzieła jak Unknown Pleasures. Przypomnijmy zdjęcia Paula Slattery (pisaliśmy o nich TUTAJ). 

Ach ci brytole i ich sztuczny konserwatyzm... 

Coraz mniej miejsc po Factory, klubach w których grali Joy Division, salach prób... 

Moglibyście sobie brytyjskie jołopy zdać w końcu sprawę, że gdyby nie Tony Wilson, Alan Erasmus, Martin Hannett, Peter Saville i  Rob Gretton nie byłoby Joy Division i całego Manchester sound... Zarazem Manchester byłby dziś zadupiem na kształt Koziej Wólki lub Grębocina

Amen.

Stephen Morris z Joy Division a później New Order ogłosił ranking płyt N.O. Na pierwszym miejscu Low Life (pełna lista TUTAJ). Movement na 6 a Republic dopiero na 9... 

Kwestia gustu, natomiast do Stevena nic nie mamy - jako jedyny z zespołu poszedł na pogrzeb Iana Curtisa. Mamy w biblioteczce jego książkę i jak tylko skończymy opis dzieła Savage'a opiszemy książkę Morrisa

A skoro Lowe Life to warto przypomnieć najlepszy utwór z tej płyty, Elegy - dedykowany Ianowi Curtisowi z Joy Division:

Pozostając  w klimacie Steven obchodził niedawno urodziny i tak jak w ubiegłym roku podziękował na TT za życzenia od nas. 


To ważne, zwłaszcza że jak rok temu napisaliśmy, że pamiętamy Iana Curtisa i pamiętać będziemy. Steven - równy z Ciebie gość!


Trwają obchody 40. rocznicy powstania Unknown Pleasures zespołu Joy Division. Z tej okazji można zakupić kolejne ciekawe gadżety, jak choćby koszulka pokazana powyżej.  

Więcej TUTAJ

I skoro o Joy Division mowa, to warto wspomnieć, że Transmission znalazło się na liście najstraszniejszych piosenek wszechczasów, opublikowanych TUTAJ.  

Cieszy nas to - bo dla nas owa Pandora, publikująca tą listę, zajmuje jedynkę na liście wszechkretynizmów. Jedynka, jak widać zobowiązuje.   

Ktoś sprzedaje rzeczy, które nabył na aukcji Petera Hooka (o aukcji pisaliśmy TUTAJ). To jest bardzo zamożny kolekcjoner (LINK), wystawił dużo przedmiotów związanych z Beatlesami, nawet zasłony z domu Johna Lennona (LINK). Patrząc na  ceny będzie jeszcze zamożniejszy...


Ktoś inny wystawił na sprzedaż syntezator Martina Hannetta (TUTAJ). Cena wywoławcza nawet znośna, jak na taki gadżet... 
Wznowiono album Josefa K z 1981 roku, jest do kupienia TUTAJ


Liam Gallagher (Oasis) został pierwszym laureatem nagrody Rock Icon podczas MTV European Music Awards 2019. Uroczystość wręczenia miała miejsce w niedzielę 3 listopada w Sewilli, w Hiszpanii

My może za twórczością Oasis nie za bardzo przepadamy, ale ale ale: są z Manchesteru i mają na koncie wykonanie znakomitego coveru:


No nikt nie powie, że nie ma w tym ostrego pierdolnięcia. Informację o nagrodzie organizator podał za pośrednictwem Twittera (TUTAJ).


Urodziny obchodził też Johny Marr z the Smiths. Kolejny wielki z Manchesteru. Warto przy okazji wspomnieć, że właśnie ukazała się książka Richarda Houghtona o zespole - kto się pospieszy dostanie dedykację TUTAJ.

The Smiths na zawsze pozostaną obok Joy Division największym, wywodzącym się z Manchesteru, zespołem lat 80-tych. 


W magazynach Muzeum Warhola odnaleziono kasetę zawierającą 12 dotąd nieznanych piosenek nagranych przez Lou Reeda (Velvet Underground) dla Andy'ego Warhola w 1975 r. 

Inspiracją dla nich była książka Warhola „The Philosophy of Andy Warhol (od A do B i Back Again)”. Utwory odkryła Judith Peraino, profesor muzykologii na Uniwersytecie Cornell, która prowadziła badania archiwalne w Warhol Museum w Pittsburghu. Na razie opublikowano 30 sekund nagrania, bo oficjalnego wydania nagrań raczej nie będzie z powodu problemów związanych z prawami autorskimi (można odsłuchać TUTAJ).

Sweter Kurta Cobaina, o którym była mowa tydzień temu, poszedł na aukcji za 334 tys dolarów USA (LINK). 

Ci, którzy nie załapali się na ten zakup, mogą kupić sobie skarpety wyprodukowane prze zespół Metallica (LINK) - Zachęcają  oni do zakupu ofertą nie do odrzucenia: lato to niestety odległe wspomnienie - ale nie rozpaczaj, bo Metallica obejmuje Cię… no cóż, przynajmniej Twoje stopy. My ciągle czekamy na białe skarpety Zenka Martyniuka.

Czekacie z nami? Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.  

piątek, 4 października 2019

Les Disques Du Crépuscule: między Factory Records a Factory Benelux


Pamiętacie może naszą opowieść o wydarzeniach, które miały miejsce wieczorem 16 października 1979 roku? Kiedy to Annik Honoré wraz z dziennikarzem Michelem Duvalem  zorganizowali pierwszy koncert muzyki undergroundowej w klubie Plan K w Brukseli? Wystąpili tam Joy Division  (po raz pierwszy zagrali poza Wielką Brytanią, o czym TUTAJ) i Cabaret Voltaire, a gwiazdą wieczoru był William Burroughs, który prezentował swoją prozę (o tym wszystkim mówił Michel Duval w wywiadzie TUTAJ).

Potem Annik i Michel zaczęli produkować fanzine  Plein Soleil,  aż zdecydowali się założyć wytwórnię  Les Disques Du Crépuscule (Discs from The Twilight) [tłum.: Dyski ze  Zmierzchu] - warto zerknąć TUTAJ. W planach mieli wydać mini LP Joy Division, który miał zawierać studyjne nagranie Ceremonii, lecz jak wiemy, z powodu przedwczesnej śmierci Iana Curtisa, nic z tego nie wyszło… Niemniej decyzja o utworzeniu własnej wytwórni zapadła i próby wytłoczenia płyt ruszyły. Oficjalnie Crepuscule zaczęła działać w zasadzie w sierpniu 1980 roku, kiedy pojawił się  singiel A Certain Ratio pt. Shack Up, oznaczony na okładce podwójną numeracją  Fabryka Benelux / Les Disques Du Crepuscule oraz podwójnym numerem katalogowym: FAC BN1-004 7. Następna była płyta Durutti Column pt. Lips That Would Kiss, która wyszła w październiku, oraz singiel Section 25 pt. Charnel Ground z listopada. 

Nietrudno zauważyć współtowarzyszącą Crespuecule Factory Benelux, belgijską filię Factory Records założoną w kwietniu 1980 roku dla zapewnienia stałych kontaktów między Factory Records w Manchesterze i Les Disques du Crépuscule w Brukseli. Factory Benelux pełniło także inną ważną rolę, bo wydawało takie utwory, które nie do końca pasowały charakterem i do planów wytwórni – matki, a poza tym stało się furtką tej wytwórni na całą Europę.

W każdym razie w listopadzie 1980 r. obie wytwórnie zaczęły już działać osobno a początkiem tego stało się From Brussels with Love, oznaczone symbolem TWI 007, będące raczej kompilacją wydaną na kasecie magnetofonowej zawierającą 22 utwory wśród których prezentowali się: John Foxx, Richard Jobson, Gavin Bryars, Michael Nyman, Gilbert & Lewis, Der Plan, Durutti Column i Brian Eno. Zapakowana w przezroczyste pudełko kaseta z PCV, pojawiła się z 16-stronicową broszurą, bogato ilustrowaną pracami Henneberta i Jeana François Octave. Natomiast pierwszą płytą winylową Crepuscule był Mozart, singiel ze stycznia 1981 r.  złożony z trzech utworów wtedy jeszcze nieznanego Michaela Nymana, który jest teraz bardzo poszukiwanym krążkiem. A potem już poszło. I po kolei pojawiły się wydania nagrań wybitnych artystów i zespołów, bardziej i mniej znanych, takich jak Josef K, Cabaret Voltaire, Bill Nelson, Marine, Repetition i Ike Yard (z artystą współtworzącym ten ostatni wymieniony zespół, ze Stuartem Argabright niedawno przeprowadziliśmy wywiad dostępny TUTAJ). 

Crépuscule zajmowała się produkcją książek i filmów, a także organizacją koncertów – przygotowała występy Josefa K i New Order i zespołu o wdzięcznej nazwie Malaria! w Ancienne Belgique.




Niewątpliwie do sukcesu wytwórni przyczyniła się znakomita szata graficzna jej produktów autorstwa takich artystów jak Claude Stassart, Marc Borgers i Jean François Octave. Szczególnie atrakcyjne były te autorstwa Benoîta Henneberta, który stworzył grafikę na okładkach dwóch kompilacji wydanych w listopadzie i grudniu 1981 roku, były to The Fruit Of The Original Sin (TWI 035) łączący muzykę i recytacje W.S. Burroughs’a, Marine, Paula Haig, Marguerite Duras, Durutti Column, Winston Tong i innych oraz druga: Chantons Noel: Ghosts Of Christmas Past (TWI 058). Potem nastąpiły kolejne utwory… Ich pełna lista dostępna jest w internecie, więc nie będziemy jej tu przytaczać bo jest dość długa, dość powiedzieć, że wytwórnia rozwijała się świetnie.

W 1982 r. jej kierownictwo planowało nawet ekspansję na inne kontynenty i tak powstały trzy filie: Crépuscule Section FranÁaise, Operation Twilight (Wielka Brytania) i Crépuscule America. Wszystkie jednak działały krótko. Z wytwórnią Stateside, prowadzoną przez przedstawiciela Factory USA Michaela Shamberga, Crepuscule wydało płytę Running Away Paula Haiga, ale album z zarejestrowanym koncertem The Fall, nagranym w USA, nie pojawił się…

Francuska sekcja FranÁaise, zarządzana przez Serge'a Marcillaud, za pośrednictwem Radical Records, wydała za to aż trzy pozycje: album Marine Rive Gauche, kompilację A Day In October i Laminie Christus Isolation Ward, niedocenionego belgijskiego zespołu cold wave.
 
Najlepiej poszło brytyjskiej filii założonej przez menedżera Pale Fountains, Patricka Moore'a i współfinansowanej z dystrybucji Rough Trade. Pierwszym albumem jaki stamtąd wyszedł był Divine Tuxedomoon z 1982 roku, oparty na partyturze zamówionej przez znanego choreografa Maurice'a Bejarta na balet. Po Divine pojawiły się kolejne: Paula Haiga, Anteny, Pale Fountains, Mikado i 23 Skidoo, po czym na dalsze prace zabrakło środków.



Warto odnotować jeszcze istnienie (choć krótkie) Crépuscule Au Japon, założonej na początku 1983 roku we współpracy z Shinseido Sirius. Wydano w niej kilka płyt oraz książkę zawierającą esej Stephena Morrissey i wiersz Winstona Tong. Pojawienie się publikacji zbiegło się z tournee po Japonii w maju 1985 roku: Anno Domino, Wima Mertensa, Paula Haiga, Alana Rankine'a, Stevena Browna i Blaine L. Reiningera.

Ogólnie można stwierdzić, że wytwórnia, mimo zmiennych kolei losu działała bardzo dobrze i Michel Duval prowadził Crépuscule w różnej formule i lokalizacji aż do 2006 roku. W latach 2012/2013 zarówno Factory Benelux, jak i Crépuscule zostały reaktywowane przez Jamesa Nicea z LTM (Les Tempes Modernes), z błogosławieństwem ich założycieli: Duvala, jak i Honoré. Umożliwiło to reedycję wielu dawnych wydawnictw a także pojawienie się nowych… Pewnie sporo z nich zostanie omówionych na naszym blogu, dlatego pilnie śledźcie nasze teksty.

Podajemy jeszcze adresy obu istniejących wytwórni:

Les Disques Du Crépuscule  (LINK)

Factory Benelux (LINK)

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.