Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malcolm Whitehead. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malcolm Whitehead. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 listopada 2020

Isolations News 113: Nieznany film z Joy Division, podcast o nich i New Order, Gorman współpracuje z Davidsonem, the Cure i the Eternal, najlepsze płyty gotyku, koncert i film w hołdzie Davida Bowie, Smashing Pumpkins, Pearl Jam, Nanga, Judas Priest i Molchat Doma z nowymi klipami ale Joker i tak górą

Mamy to - wyciekły kolejne urywki z filmu Whiteheada z Joy Division... Co jeszcze zobaczymy? 


Podcast opowiadający historię zespołu i New Order, o którym wspominaliśmy w zeszłym tygodniu, ruszył. W pierwszym odcinku Peter Hook i Bernard Sumner opowiadają o pierwszym o spotkaniu z Ianem Curtisem. Podcast już jest szeroko komentowany, choćby TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ. Całość jest do obejrzenia poniżej:


Obejrzymy to się ustosunkujemy.


Brian Gorman - animator sztuki o Joy Division pt. New Dawn Fades (TUTAJ), z którym rozmawialiśmy TUTAJ, zapowiedział na FB współpracę z TJ Davidsonem. Więcej TUTAJ.



Ta przejrzysta płyta powyżej to reedycja Closer, i z niej właśnie pochodzi piosenka the Eternal, którą lider the Cure umieścił na liście swoich ulubionych piosenek (LINK). 

Powyżej jedna z ich piosenek, która jest z kolei na naszej liście ulubionych... O the Cure pisaliśmy wiele razy TUTAJ. Żeby było zabawniej, zarówno Closer jak i Faith Cure (patrz TUTAJspotkali się ostatnio na liście najlepszych płyt gotyku (TUTAJ). Wygrało Floodland Sisters of Mercy, owszem płyta dobra (opisaliśmy ją TUTAJ) ale do Closer jej daleko.  


W temacie - ulubiony piosenkarz Ian Curtisa z Joy Division? Wiadomo... Na 8 stycznia 2021 roku szykowany jest koncert w hołdzie Davida Bowie. Wystąpią w nim Trent Reznor, Perry Farrell, Joe Elliott z Def Leppard, Ian Astbury z The Cult, Billy Corgan, Gavin Rossdale z Bush i wielu innych gości, którzy kiedyś grali ze słynnym muzykiem. Koncert ten każdy będzie mógł obejrzeć, bo jest to wydarzenie online, transmitowane od godziny 18 i udostępnione przez kolejną dobę TUTAJ. Bilety TUTAJ.


Skoro już zeszliśmy na Bowiego - w Internecie można obejrzeć oficjalny zwiastun nadchodzącej jego biografii - Stardust. Premiera filmu 25 listopada, w roli Bowiego wystąpi Johnny Flynn

Trailer nie spodobał się publiczności co można stwierdzić po tonie komentarzy... Syn Bowiego, Duncan Jones, potwierdził w zeszłym roku, że film był nakręcony bez zgody rodziny i nie będzie zawierał żadnej oryginalnej muzyki (LINK).


Taką za to prezentuje Nanga, która wypuściła kolejny teledysk, tym razem w stylu reggae... Jeśli chodzi o teksty Magda mistrzynią jest i basta. Nasz wywiad z nią TUTAJ.


Давай со мной пой грустную песню

В ней смысла ноль, а где же есть он?

В моей квартире всё уныло

Скрип половиц, к нему привык я


Огарок свечки на бутылке

А в ней окурки, треск пластинки

Я помню, ты мне подарила

Наверняка - уже забыла

В один из вечеров ты спросила:

Почему вместо «завтра» - сегодня «вчера»?

Ответа нет - скажу открыто

Вчера были «мы», а сегодня «я»

 

Powyżej za to tekst z nowego singla Molchat Doma, który pochodzi z ostatniego albumu grupy (przedsprzedaż TUTAJ). Z nimi też rozmawialiśmy, TUTAJ. Teledysk niskobudżetowy, w Rough Trade mogliby wybulić nieco kasy... Chłopaki z Białorusi są tego warci.


Za to kasy nie żałowali Judas Priest, którzy  emitują w sieci nowy, upiorny teledysk. Jest tam cała plejada wampirów z Nosferatu na czele... 


A tego muzycznie nie zagrał lepiej nikt, niż Billy Corgan. Smashing Pumpkins (o których pisaliśmy wiele razy TUTAJ)  udostępnia kolejne piosenki z nowego podwójnego albumu Cyr (przedsprzedaż TUTAJ Ich najnowsze oferty to Ramona (daliśmy klip powyżej) i Wyttch.


Ramona to nic innego jak... Zresztą popatrzmy: 


Druga piosenka jest lepsza i nawiązuje do czasów Mellon Collie. Zobaczymy co z tego wyjdzie, na razie jest delikatnie mówiąc średnio... Więcej informacji o tym TUTAJ i TUTAJ.


Jeśli już weszliśmy w klimaty grunge - do ściągnięcia jest koncert Pearl Jam z MTV z 1992 roku. Piszą TUTAJ że niby legendarny, ale my nie bardzo wiemy dlaczego.


Za to wiemy dlaczego legendarnym nazwać można zespół King Crimson, o którym pisaliśmy TUTAJNa niemieckiej stronie poświęconej muzyce rockowej zamieszczono wywiad z obecnym wokalistą i gitarzystą tego zespołu Jakko M Jakszykiem (TUTAJ).


Legendarnym można też bez wątpienia nazwać film Joker, którego recenzję zamieściliśmy TUTAJW zeszłym tygodniu odbyło się wręczenie World Soundtrack Awards - zwycięzcą została Guðnadóttir Hildur za ścieżkę dźwiękową do tego filmu (LINK).  

Chce się powiedzieć: wiedzieliśmy że tak będzie... I to by było na tyle... 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

sobota, 24 października 2020

Z mojej płytoteki: Joy Division - Lost Contol, bootleg z koncertu w Bowdon Vale Youth Club, Altrincham 14.03.1979

Niedawno opisywaliśmy na naszym blogu jeden z najsłynniejszych koncertów Joy Division, który miał miejsce w 1979 roku w położonym na odludziu pubie w Altrincham (TUTAJ i TUTAJ). Przedstawiliśmy relację naocznego świadka tego wydarzenia, dziś natomiast chcemy zaprezentować bootleg (jeden z kilku) na którym zawarto zapis dźwiękowy. Zanim jednak go omówimy kilka zdań wyjaśniających dlaczego ten akurat koncert przeszedł do historii. 

Jest to koncert z którego zmarły całkiem niedawno, bo 19.09.2019  legendarny reżyser Malcolm Whitehead nakręcił film, będący pierwszym zapisem występu zespołu (TUTAJ). Co ważne - pierwszym i jak dotychczas najpełniejszym. Istnieje zapis jednego z koncertów w Plan K w Brukseli (warto zobaczyć TUTAJ), który ponoć jest pełny, ale z jakiś bliżej nieznanych powodów odtworzony został tylko raz na kameralnym pokazie. 

Sam Whitehead dzięki swojemu nagraniu stał się legendarną postacią IKON wydawnictwa filmowego Factory. Nawet sam wystąpił w kilku realizacjach choćby w (z Joy Division w tle): Clash of the Titans - Sooty vs Malcolm - Happy Christmas Eve at the Haçienda (jako Wuj Malcolm):

 

Sam reżyser w najnowszej książce Jona Savagea  wspominał (TUTAJ), że w klubie było dość ciemno, potrzebowali mocnego światła, a początkowym jego zamiarem było filmowanie zaledwie dwóch piosenek. Do nagrania zachęcił go Rob Gretton (pisaliśmy o tym TUTAJ) wówczas jeszcze manager the Panik. To ten zespół miał pierwotnie filmować Whitehead, ale film się nie udał, bo w Electric Circus, gdzie wystąpili, również było ciemno. Kiedy po krótkim czasie Gretton zrezygnował z menadżerowania the Panik, a zaczął być opiekunem Joy Division, zaprosił Whiteheada do Russel Club na ich koncert. Nie było wielu ludzi, ale występ zrobił na reżyserze oszałamiające wrażenie. Myślał o nich jako o wydarzeniu kulturowo - masowym bo koncert był, jak to określił, przytłaczający.

Istnieją dwa zapisy omawianego dziś występu zespołu, jeden z konsolety z doklejanym Excercise One na początku, drugi omawiany dziś z publiczności, bez doklejki. Według świadków zespół wykonał repertuar dokładnie zawarty na poniższym bootlegu. Ten ukazał się w 2004 roku i wtedy właśnie nabyłem go na jednej z aukcji internetowych.

 

Według danych zamieszczonych na okładce projekt graficzny powstał w 1977 roku i jest autorstwa niemieckiego artysty Arno Brekera. Ale chodzi nie o okładkę, rzecz jasna, tylko o umieszczoną na niej postać kobiety. Na okładce bowiem jest umiejętnie narysowana (z profilu) rzeźba z brązu zatytułowana Mädchen mit Tuch, czyli Dziewczyna z Ręcznikiem, pochodząca rzeczywiście z roku 1977 (artysta zmarł w roku 1991) a całkiem niedawno jeszcze wystawiana w jednej z galerii (TUTAJ).


Pikanterii dodaje fakt, że Breker był jednym z ulubionych twórców Hitlera, jak i członkiem NSDAP... 

Zatem autorzy okładki bootlegu zdają się podtrzymywać niemiecki wątek zapoczątkowany przez Warsaw na zaprojektowanej własnoręcznie okładce An Ideal For Living (TUTAJ), i powodujący posądzenia o konotacje zespołu z faszyzmem.

Tyle o okładce. 

Winyl jest biały z lekkimi szarymi smugami, z tego co się orientuję wyszły też wznowienia w innych kolorach. Wygląda bardzo interesująco, na wklejce nie ma tytułów piosenek tylko strony A i B.

W warstwie muzycznej mamy do czynienia z surowym brzmieniem, tak rzeczywiście wtedy wypadali na koncertach, co podkreśla wielu fanów. Uwagę zwraca ciekawa wersja Disorder  z syrenami na początku i dość duża ilość piosenek z czasów Warsaw.

W życiu prywatnym jesteśmy w okresie (przed nagraniem Unknown Pleasures), kiedy u Iana Curtisa zdiagnozowano epilepsję. Jego żona jest w zaawansowanej ciąży. Nasilają się ataki, a wokalista po powrocie do domu wieczorami siedzi i cierpliwie czeka na nadejście ataku, bowiem boi się żeby nie nastąpił on we śnie, co mogłoby go zabić np. przez uduszenie własnym językiem. Jego żona, w książce Joy Division - Przejmujący z oddali, tak wspomina ten czas: 

Po koncercie nigdy nie kładł się od razu spać, tylko czekał do chwili, aż przyjdzie atak. To siedzenie i czekanie na atak stało się rytuałem.


Pomiędzy 24.01 a 13.03.1979 roku Ian miał coraz więcej ataków grand mal. Kiedy trwały, jego ciało skręcało się gwałtownie, a ja bałam się, że odgryzie sobie język, albo rozetnie głowę.   

W tamtym czasie Ian Curtis wspomniał też swojej żonie, że uzgodnił z pozostałymi członkami zespołu zmianę nazwy, gdyby któregoś z nich (jak to określił) zabrakło.            

Dzisiaj wiemy, że wcześniej wielokrotnie wspominał o samobójstwie, a pojawienie się epilepsji spowodowało, że zaczął brać je już całkiem na poważne, jako jedyne realne rozwiązanie.

I ten plan wykonał.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.    


Joy Division - Lost Contol, Bowdon Vale Youth Club, Altrincham 14.03.1979, tracklista: She's Lost Control, Shadowplay, Leaders Of Men, Insight, Disorder, Glass, Digital, Ice Age, Warsaw, Transmission, I Remember Nothing, No Love Lost


środa, 12 lutego 2020

Pierwsze nagranie filmowe - Joy Division i Malcolm Whitehead


Pierwsze na żywo nagranie koncertu zespołu Joy Division zainicjował Malcolm Whitehead. Powód był prosty: film powstał, ponieważ zespół spodobał mu się bardziej niż cokolwiek innego i lubił aparaty fotograficzne (Factory Information Sheet 1979). Składał się z fragmentów koncertu  w Bowden Vale Club w Altrincham z 14 marca 1979 roku (pisaliśmy o tym materiale TUTAJ). Film powstał na taśmie 8 mm i zajął trzy 3-minutowe kasety, a jego budżet wyniósł 72 funty. Zarejestrował trzy piosenki: She's Lost Control, Shadowplay i Leaders Of Men. Malcolm Whitehead  zapamiętał, że konieczne do ich sfilmowania były ostre światła, dlatego chcieli utrwalić tylko dwie piosenki (LINK).

Gwoli wyjaśnienia w tamtym czasie nagrywanie filmów nie było tak proste jak dzisiaj, choć znacznie łatwiejsze niż dekadę wcześniej. Przełomem stała się produkcja w latach 60. XX w. kamer amatorskich na taśmy szerokości 8 mm zwinięte w małych kasetach, które były lekkie. Po ich użyciu można je było bez problemu zanieść do zakładu fotograficznego w celu ich wywołania. W latach 80. takie używane aparaty a także projektory można było tanio kupić, bo na rynek wkraczała już technologia video.  W odróżnieniu od niej technologia taśm 8 mm dawała obraz w niskiej rozdzielczości.

Materiał Whiteheada uchwycił dobrze występ Joy Division - autor mógł swobodnie poruszać się na scenie, aby robić zbliżenia, ujęcia przerywane, w szerszym planie od strony widowni. Nagranie to następnie wmontowano w dłuższy materiał filmowy, publicznie pokazany 13 września 1979 r. na imprezie nazwanej The
Factory Flick i otrzymało własny numer katalogowy Factory Records (FAC 9). Oprócz filmu Whitehead'a obraz składał się jeszcze z trzech krótkometrażowych realizacji w reżyserii Charlesa Salem'a, które powstały również na taśmie Super 8 mm, oraz jeszcze z taśmy wideo z różnorodnymi współczesnymi utworami muzycznymi wyświetlanymi przez Telewizję Granada w latach w 1976 i 1977 r." Obecnie film ten można zakupić w zestawie wydanym z okazji rocznicy Factory Records 1978-1979 zawierającym pierwsze numerowane produkty Factory (LINK).

Zanim wyświetlono go w londyńskim Scala Cinema, zespół zobaczył go na zamkniętej projekcji w sypialni Whiteheada. Michael Butterworth w swoich wspomnieniach The Blue Monday Diaries: In the Studio with New Order  wydanych w 2016 (s. 33–35) tak o tym napisał: Ian był bardzo poruszony tym filmem, ale Rob [Gretton] był nim zaniepokojony. Najprawdopodobniej Gretton wyraźnie zdawał sobie sprawę z siły oddziaływania zespołu.



Film uznano za udany. Miał zostać pokazany w Berlinie w 1980 roku, a Butterwortha zaangażowano do napisania komunikatu prasowego, który chciano rozdawać przed projekcją, do czego jednak nie doszło. Tymczasem współpraca Factory z Whiteheadem nabrała rumieńców i w czerwcu 1980 r. zaplanowano otwarcie The Factory Video Unit która miała stać się agendą wideo Factory Records, tzw. IkonFCL (Factory Communications Limited) gdzie zamierzano produkować wideoklipy i relacje z koncertów. Ale to już zupełnie inna historia.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

środa, 25 września 2019

Factory Records było jak układ słoneczny, Tony Wilson był w orbicie wszystkich - najnowsza książka Jona Savage'a o Joy Division - This Searing Light, the Sun and Everything Else, Joy Division the Oral History, nasza recenzja cz.7

 
Ostatnio skupiamy się na najnowszej książce Jona Savagea o Joy Division. Poddajemy jej treść analizie i jak dotychczas omówiliśmy rozdziały: szósty (TUTAJ), piąty (TUTAJ), czwarty (TUTAJ), trzeci (TUTAJ), drugi (TUTAJ) i pierwszy (TUTAJ).



Kolejny, siódmy już rozdział książki Jona Savagea obejmuje okres X 1987 - V 1979. Na wstępie rozdziału Paul Morley podkreśla dziwną syntezę muzyków Joy Division. Tak też Salford było wtedy dość niebezpiecznym miejscem, a Macclesfield wręcz przeciwnie. Powodowało to, że między Hannettem, Wilsonem i Grettonem dochodziło do częstych konfliktów, co było bardzo samo w sobie ciekawe. 

Morley wspomina, że Hannett był człowiekiem z pogranicza muzyki i biznesu i pierwszym człowiekiem który zażywał narkotyki, jakiego spotkał w życiu. Miał bardzo trudny charakter. Wszyscy razem (plus Alan Erasmus) tworzyli niesamowicie ekscentryczną grupę. 

Następnie omawiane jest nagrywanie A Factory Sample - FAC 2 (opisywaliśmy je TUTAJ), które miało miejsce w Cargo Studios, w Rochdale, 11.10.1978. Muzycy Joy Division i Wilson wspominają Martina, który był realizatorem nagrań tego wydawnictwa. JD nagrali wtedy Digital i Glass, które były ich najnowszymi piosenkami dlatego uważali je za najlepsze. Studio było Hannetta, i było wyposażone w cyfrowy system opóźniania dźwięku AMS DB 16

Stephen Morris wspomina, jak wtedy efekty, które wywarzało to urządzenie były magiczne, za to dziś są dla każdego normalne. Nazywa Hannetta szamanem. Sam Hannett wspomina rzeczy dość dobrze znane, mówi że JD byli prezentem dla realizatora, czystą kartą. Miał linę opóźniającą AMS zaledwie od dwóch tygodni, nazywała się Digital, i była darem niebios. Używała przesterowanych rejestrów, nierealistycznych, dziwnych. 

Wspomina też koncert w Salford, kiedy pierwszy raz zobaczył JD i ich fatalne wyposażenie. Wilson twierdzi, że Hannett był pierwszym który stworzył współczesne brzmienie perkusji z opóźnieniem dźwięku. Jednak nie było to proste opóźnianie, bowiem Hannett poddawał dźwięk własnej dodatkowej obróbce ustawiając głośnik maszyny opóźniającej w toalecie (przez lata wszyscy się do tego szaleństwa przyzwyczaili).

Stuart Nevinson z AMS wspomina jak spotykał się z Hannettem, który przyjeżdżał swoim starym Volvo i potrafił godzinami opowiadać o dźwiękach które słyszy w swojej głowie. Na tej podstawie dźwiękowcy tworzyli swoje innowacyjne maszyny. 

Jon Wozencroft porusza sprawę tekstu piosenki Digital - ten fragment wypowiedzi jest identyczny, jak przytoczony w filmie dokumentalnym o zespole (chodzi o bipolarną osobowość Curtisa). Peter Saville opowiada o okładce wydawnictwa. Wspomina, jak strasznie ekscytujące było to wyzwanie, kiedy postanowili z Tonym i Alanem wydać pierwszą płytę (Boże Narodzenie 1978). 

Lindsay Reade opowiada o śmierci matki Tonyego w 1975 roku i spadku, jaki dostał (15 000 GBP). Była wrogiem trzymania pieniędzy w banku, a Tony jako lewicowiec chętnie przychylił się do idei wydania pieniędzy na realizację płyty. Bardzo się przy tym bawili. Finalna wersja okładki była wytworem Factory, choć zespoły decydowały o naklejkach wewnątrz. Joy Division dostarczyli biało czarny kolaż ze zwariowanym brzuchomówcą. Saville nie miał bezpośredniego kontaktu z muzykami, miał go jedynie tylko przez Tonyego. Wszystko było wytwarzane chałupniczo (opisaliśmy to TUTAJ).

Wilson zaproponował zapakowanie płyt w folię, i żeby była to folia z plastikowych torebek. Wszystkie 5 tysięcy opakowań z folii powstało w domu Alana Erasmusa, Saville jednak nie pamięta jakim cudem udało mu się uniknąć udziału w etapie ich sklejania. 

13.01.1979 - ukazuje się okładka NME z Bobem Last z Fast Records i Ianem Curtisem


Do umieszczenia Iana Curtisa na okładce NME doprowadził Paul Morley, który wyjechał z Manchesteru do Londynu po samobójstwie ojca. Kevin Cummins z kolei przypomina, jak bombardował NME zdjęciami z koncertów w Manchesterze, a Morley niektóre z nich opisywał w NME. Morley miał zadzwonić do Cumminsa i poprosić go o zdjęcia z Manchesteru bo chciał pisać jak najwięcej o tamtejszych wydarzeniach muzycznych. Chciał też przeprowadzić wywiad z JD, i w tym celu umówił się z nimi w pubie i przeprowadził najbardziej nieudany wywiad z zespołem, bowiem ci nie mieli nic do powiedzenia. Wypili znaczne ilości piwa a Kevin wziął zespół na zewnątrz i zrobił zdjęcia, które okazały się o wiele bardziej znaczące niż nieudany wywiad. 

Kevin Cummins udziela podobnej wypowiedzi jak w filmie dokumentalnym o zespole, zwraca uwagę na oczy Iana Curtisa. Patrzy w kamerę paląc - ma tak przenikliwy wzrok, że chłodzi wzrokiem patrzących na okładkę. Dalej Cummins przytacza wypowiedź o tym jak powstało słynne zdjęcie na moście (opisywaliśmy to TUTAJ i TUTAJ, ponadto warto zobaczyć dokument TUTAJ). 

Dalej Cummins opowiada o zdjęciu Iana Curtisa siedzącego przy długim stole. 

 
Zostało ono zrobione w sklepie Art&Furniture, przy ulicy Cross Street w Chapek Walk. Właścicielem był Jonathan Silver, właściciel kilku sklepów odzieżowych w Manchesterze (w jednym z nich Curtis zakupił garnitur ślubny).

26.01.1979 - Factory I, Russell Club, Manchester. Alan Hempsal opisuje występ JD jako powalający. Działali jak naoliwiona maszyna. Wszystko było minimalistyczne i idealnie dopasowane, Ian w świetnej formie. Byli też w na swój sposób ubrani. Hook opowiada, że ówczesny wygląd zespołu kształtował Ian i Bernard. Kupili koszulki w sklepie dla skautów, ubrania wojskowe w sklepie z militariami (były tanie). Ian zwykle wyglądał normalnie, Steve jak nauczyciel geografii - był ubierany przez matkę. Sumner opowiada, że charakterystyczny krawat kupił w sklepie Oxfam w Charloton (o modzie zespołu pisaliśmy TUTAJ). 27.01.1979 roku ukazuje się recenzja A Factroy Sample Jona Savagea. Opisuje w niej, że JD nagrali mocne piosenki, o klaustrofobicznym charakterze

14.02.1979 - audycja Johna Peela w BBC Radio 1 i nagrania JD. Jon Wozencroft wspomina, jak ludzie wymieniali się kasetami z nagraniami z audycji Peela, istniał ich nielegalny obieg. C.P. Lee wspomina audycję z piosenkami JD. Kiedy puścił ich piosenkę zaraz po niej odtworzył the Doors i powiedział, że teraz wiadomo jak zespół chce brzmieć. Lee czuł że pierwsze nagrania były zbyt w stylu Morrisona zwłaszcza pod względem tekstów. 

Luty 1979 - zespół udziela wywiadu Bobowi Dickinsonowi w New Manchester Review. Wspomina, że pierwszy raz spotkał się z zespołem postpunkowym, wtedy Cummins wykonał zdjęcia. Użyto zdjęcia z mostu. Spotkali się w sali prób T.J. Davidson's Rehealsal przy Little Peter Street (warto zobaczyć TUTAJ) około 18  - 18:30. Poszli do pubu przy połączeniu St. Peter z Albion Street. Barney nie poszedł - powiedział ze nie chce udzielać wywiadów, pozostali z Robem poszli. Wywiad przeprowadzono w małym pokoju na tyłach pubu gdzie był TV. Panowała dość napięta atmosfera zwłaszcza Hook był nastawiony wrogo. Większość zespołów tak się wtedy zachowywała, obawiając się ataków ze strony prasy. Ale Stephen i Ian byli w pełni zrelaksowani. 

Ian opowiadał jakie zespoły lubi, o pracy w Rare Records i Iggy Popie. Rob wtedy przyniósł stertę singli z USA z wczesną elektroniczna muzyką taneczną, hip hopem, i powiedział zespołowi że powinni iść w takim kierunku: elektroniczna perkusja, syntezatory, muzyka taneczna. Mimo że byli z innej bajki wzmocnili wtedy brzmienie perkusji, używali jej jak perkusji automatycznej, także słuchając ich muzyki ma się wrażenie, że perkusja jest automatyczna. Były jakby dwie równoległe ścieżki w tym wywiadzie, Dickinson starający się uzyskać odpowiedzi na pytania i Gretton sugerujący zespołowi co powinien teraz robić muzycznie. Było to ciekawe doświadczenie. 


4.03.1979 Wilson z Grettonem, w związku z rosnącym zainteresowanie JD jadą do Londynu i spotykają się z impresario Andrew Lauderem. Wtedy w nocy Wilson i Gretton decydują, że sami nagrają płytę JD i pójdą z nią do Warner Brothers. Miała kosztować 10 K GBP, kosztowała 25 K. Zaproponowali podział zysku po 50 %. Siłą napędową był Gretton, który argumentował że skoro A Factory Sample przyniosło zyski (choć niewielkie) to album przyniesie większe, zespół stanie się sławny i popłyną pieniądze. 

Lindsay Reade twierdzi, że o ile motywacja Tony Wilsona była czysto idealistyczna to Gretton robił wszystko dla pieniędzy. 14.03.1979 roku zespół występuje w Bowdon Vale Youth Club w Altrincham (patrz TUTAJ i TUTAJ). 

Malcolm Whitehead który filmował koncert wspomina, że potrzebowali ostrego światła dlatego chcieli nagrać tylko 2 piosenki. Liz Naylor opowiada o funzinie City Fun (pisaliśmy o niej TUTAJ). Magazyn wcale nie był w stylu punk, jak wiele osób dziś go postrzega. 

Następnie omówione są notatki Roba Grettona o utworach Joy Division z których można dowiedzieć się, że na przykład Shadowplay ma bardzo dobry tekst i gitarę, a Day of the Lords dobry tekst. 

Po tym następuje opis sesji Unknown Pleasures w kwietniu 1979 roku. Bernard Sumner wspomina nagrywanie, grali głownie live, wiele razy powtarzali, później dodawane były efekty specjalne. W 1979 roku to było niespotykane i bardzo ciekawe doświadczenie. Tony Wilson wspomina jak pierwszego dnia Hannett kazał rozmontować perkusję (scena ta jest uwieczniona w filmie 24 Hour Party People - TUTAJ). Morris i Hook zwracają uwagę na trudności we współpracy z Hannettem, który nie wiedział czego chce, ale mówił że to jest to, kiedy usłyszał to o co mu chodziło. Pojawił się konflikt, bo Joy Division byli bardzo głośni i agresywni na scenie a Hannett chciał to wyciszyć i nadać płycie formę eksperymentu. Sumner wspomina jak Hannett przekształcił bit She's Lost Control. Użył sprayu który nagrał, co wybijało z rytmu  Stevena Morrisa

Hook wspomina, że mimo iż z Sumnerem nie lubili Unknown Pleasures to podczas nagrywania uświadomił sobie, że brzmienie koncertowe i studyjne mogą się od siebie różnić.  

Peter Saville wspomina jak powstałą okładka, o czym pisaliśmy TUTAJ. Podkreśla że nie znał muzyki. Uważa, że Factory Sample sprzedał się ponieważ ludzie wyrazili w ten sposób poparcie dla niezależnego wydawnictwa. Unknown Pleasures natomiast zostało zaprojektowane tak, żeby ludzie kupili z powodu atrakcyjnej szaty graficznej. Testową wersję płyty zaproponował mu do odsłuchania Rob Gretton. Znał tylko dwa nagrania zespołu z Factory Sample, i uważał je za bardziej słuchalne od pozostałości na tym wydawnictwie. Niemniej uważał że 40 minut odsłuchu i to w obecności menadżera może być ciężkie do zniesienia. Usiadł więc na kanapie Roba i od pierwszych taktów wiedział, że to będzie jedno z jego ważniejszych doświadczeń w życiu. Jego zdaniem Martin zaproponował sposób zrozumienia muzyki zespołu. Nigdy nie dyskutował o tym z Hannettem, wymienili przez całe życie najwyżej z 20 słów. Żyli w różnych światach. Jego zdaniem Factory można porównać do układu słonecznego. Tony był w orbicie wszystkich, a każdy z nich był osobnym bytem. Tony sprawiał że każdy z nich mógł egzystować.


Wkrótce omówimy kolejny rozdział książki Jona Savage'a - czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 23 września 2019

Isolations News 55: Ric Ocasek i Malcolm Whitehead RIP, Linea Aspera - reaktywacja, Mike Patton - wywiad, Louder than Words Festival 2019

Nie żyje Ric Ocasek, lider i wokalista the Cars. Miał 75 lat. Zmarł 15.09.2019 we śnie, a jako przyczynę śmierci podaje się atak serca. To było do przewidzenia, miał trzy żony, a co za tym idzie trzy teściowe...  Najlepsza płyta i najlepsza jego piosenka też była o sercu...


A tak na serio, to po wiadomości o Marku Hollisie kolejny smutny news, bo the Cars są na półce i na pewno będą w dziale Z Mojej płytoteki. 
RIP Ric.

Zmarł też legendarny filmowiec Malcolm Whitehead. To dzięki niemu mogliśmy obejrzeć kawałek koncertu Joy Division w Bowdon Vale 14.03.1979 (TUTAJ), ale też i fragment próby zespołu...  
Wkrótce o filmowcu więcej, bowiem Whiteheadowi poświęcony jest kolejny rozdział książki Jona Savage'a, który zostanie u nas opisany niedługo.
Skoro weszliśmy w tematy filmowe, Anton Corbijn, autor legendarnych zdjęć Joy Division z londyńskiego metra, oraz reżyser filmu Control o Ianie Curtisie, wyreżyseruje film dla Depeche Mode.

Reżyserował wcześniej kilka klipów Depeche Mode, a film na szczęście jest dokumentalny, a nie fabularny... W tym ostatnim przypadku bowiem mogłoby się okazać, że tak jak w Control, realistycznie przedstawione są tylko sceny koncertowe, a reszta jest łzawą hagiograficzną bajką dla nastolatek. Więcej o filmie TUTAJ.


The Guardian publikuje listę 10 najlepszych utworów Kraftwerk. Lista dziwi, na jedynce Morgenspaziergang, na dwójce kolejny utwór z ulubionej płyty Iana Curtisa z Joy Division czyli Autobahn.   
Jeden z naszych faworytów, Radioactivity poza listą. My go lubimy bo śpiewają o naszej Marii Skłodowskiej - Curie... 

Cała lista TUTAJ, o Kraftwerk pisaliśmy TUTAJ. I jeszcze napiszemy...
Nastąpiła reaktywacja zespołu Linea Aspera (pisaliśmy o nich TUTAJ). Cieszymy się, bo Zoe Zanias (warto zobaczyć TUTAJ) udzieliła nam wywiadu (TUTAJ), w którym pytaliśmy ją o przyczyny rozpadu.
Ruszyli w trasę (info TUTAJ), a my jesteśmy zadowoleni, bo robiliśmy też wywiad z nieistniejącą kapelą Utrata Skład

Może oni też zmartwychwstaną? Kto wie? 
Faith No More naszym zdaniem zamiotło scenę muzyczną lat 90-tych na długo płytą Angel Dust. Może dlatego że śpiewają tam, między innymi, o kryzysie wieku średniego?


Napiszemy o niej, tymczasem Mike Patton, znany również z innych muzycznych wcieleń, udzielił wywiadu. Całość TUTAJ. Może Faith No More też się reaktywują? W 2018 pojawiły się takie pogłoski...
8-10.11. 2019 odbędzie się w Manchesterze ciekawy event muzyczny - festiwal Louder Than Words. W zasadzie chodzi o książki i spotkanie poświęcone muzyce. Z ciekawostek, na przykład meeting z artystami projektującymi okładki the Buzzcocks czy Bowiego, oraz z autorami książki i ostatnich chwilach istnienia the Beatles. Więcej i bilety TUTAJ.

Czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.