Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brian Ferry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brian Ferry. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 października 2024

Z mojej płytoteki: Brian Ferry i Beter Noire - godny następca Boys And Girls?

 

To uczucie, kiedy po wydaniu genialnego albumu jakiegoś artysty czekasz na kolejne wydawnictwo. 

To uczucie kiedy w końcu je odsłuchujesz i czujesz rozczarowanie, bo słyszysz coś zupełnie innego niż to, czego oczekiwałeś.. 

No i finalnie to uczucie, kiedy po latach wracasz do płyty, i odkrywasz jej piękno. Ona jest ciągle tym samym materiałem - to ty dojrzałeś.. 

Tak też było w przypadku dziś omawianego albumu, bowiem ukazał się on dwa lata (w 1987) po realizacji naszym zdaniem pikowego osiągnięcia Ferryego, czyli Boys And Girls (opisanego TUTAJ).

Zanim omówimy album, zacznijmy od tego, co mówi o nim sam artysta: 

Ferry podkreśla, że ewolucja repertuaru była wynikiem muzycznego dojrzewania, tego że starał się wydobyć swój wokal spoza ściany dźwięku. Muzyka taneczna w jego repertuarze nie wynikała z faktu, że jest zapalonym tancerzem, jest ona wynikiem pewnych ukrytych marzeń. Dwuletnią przerwę między Boys and Girls a omawianym dziś albumem, uważa za coś normalnego, to tak jak malarz który na kolejną wystawę musi namalować nowe obrazy. Najłatwiej nagrywa się debiut - zespół jest  zgrany a piosenki ograne. W przypadku Beter Noire piosenki powstawały w studio, a Ferry próbował różnych muzyków i różnych wersji utworów.

W tym miejscu dodajmy, że wśród współautorów piosenek znaleźli się Johny Marr z the Smiths i Guy Pratt z Icehouse (wow!). 

Zaczyna się ostro - wielki taneczny hicior w stylu mambo, czyli Limbo:

Ostrzeżenie voodoo
Woła
W zawieszeniu
Bujne życie w świetle księżyca
Wydaje dziwne owoce
W zawieszeniu
Chodź ze mną teraz
Ćma do płomienia
Nigdy nie jesteś wystarczająco blisko
Spróbuj ponownie
Teraz bliżej
Jak tańczymy
Duch, który nas trzyma
W transie
Bambusowa tancerka
Żaden obcy
W zawieszeniu
Umiesz tango?
Spróbujmy razem
W zawieszeniu
Jesteś tą jedyną
Teraz jest czas
Pozwól swojej pamięci uderzyć w bęben
w sznurze aut
Ostrzeżenie voodoo
Woła
W zawieszeniu
Bujne życie w świetle księżyca
Wydaje dziwne owoce
W zawieszeniu
Kreolski tatuaż
Kupuję cię
W zawieszeniu
Bicie serca, które źle traktujesz
Jestem ci winien
W zawieszeniu

Od razu wiadomo, że możemy pożegnać się z nostalgią Boys And Girls, bo Ferry teraz porywa nas do tańca. I utrzymuje, bowiem Kiss and Tell jest ciągiem dalszym. Piosenka o tańcu z przypadkowo poznaną dziewczyną, wynajętą za pieniądze. New Town z początku strasznie nudzi, ale tak jest tylko do refrenu. Ten bowiem znowu wprowadza żywsze nastroje. 

Żadnej betonowej dżungli
Tańczące stopy
Uliczka pragnień
Jest w tobie
Niszczenie mnie
Muszę to przeżyć
Nie chcę zagłębiać się w historię
Dlatego teraz wychodzę
Nowe miasto
To jest miejsce
Coś zrobić albo umrzeć
W nowym świecie
Zesłanym przez niebo
Życie stworzone dla nas

Day for Night - wraca dynamika i klimat... To jest znakomite! 

Tajemnica życia
Zakopana w piasku
Palec pisze
Pragnę zrozumieć
Odpędzając ciemność
Niepewność
Spadająca gwiazda
Można zajść tak daleko
To miejsce, w którym chcę być
Otwórz oczy
Dzień za noc
Spójrz, co mi zrobiłaś
Otwórz swoje serce
Zostań dziś wieczorem
Żadna kobieta nie mogła mieć myśli
Tak wielu dla mnie
Tajemnica miłości
widzisz?
Teraz światło dnia?
Ukryty za zasłoną
Są sposoby

Na zdradzieckie serce
Chciałbym móc zmienić Twoje zdanie
Niespokojne morze
Spadająca gwiazda
Można zajść tak daleko
To miejsce, w którym chcę być 

Zamba kończy pierwszą stronę winylu. I to jest dla mnie, piosenka albumu... 

Dziewczyno, doprowadzasz mnie do szału
Dlaczego nie przychodzisz?
Teraz jesteś taką damą
Dlaczego twoje stopy nie dotykają ziemi
Powiedz mi, ślicznotko
Powiedz, że nigdy mnie nie zawiedziesz
Jesienna polana
Wszystkie liście opadają
Teraz widzę to wyraźnie

Jak mawia klasyk: czy ktoś kiedyś piękniej pisał o miłości? I oczywiście o śmierci... Miło, że Ferry wśród tanecznych piosenek umieścił taką perłę.


The Right Stuff napisany z Marrem, to jedna z najsłabszych piosenek na płycie, choć refren stara się ją ratować... Seven Deadly Sins (współautorstwo basisty Icehouse) ratuje sytuację, jest taneczny ale mimo tego, bardzo w stylu mistrza Ferryego, chyba najbardziej nawiązuje do poprzednika (może to odrzut z Boys And Girls?):

Widziałeś to wszystko już wcześniej
Wiesz, że prawda może być niemiła
Boisz się, że najgorsze chowa się w ukryciu
To moment, w którym tracisz rozum
 

Wszystko co słyszę to dzwonki o północy (siedem grzechów głównych)
Tylko siedem grzechów głównych
Słyszę tylko dzwonki o północy (siedem grzechów głównych)
Tylko siedem grzechów głównych

Słyszysz zaprzeczenia
Nie możesz uwierzyć, ale próbujesz
Kiedy tęsknisz za tym, czego nie masz
Dlatego żyjesz i umierasz

Słyszę tylko dzwonki o północy (siedem grzechów głównych)
Tylko siedem grzechów głównych
Słyszę tylko dzwonki o północy (siedem grzechów głównych)
Tylko siedem grzechów głównych

The Name of the Game to druga słaba piosenka, co sprawia że strona B jest ewidentnie gorsza. Po niej tytułowy Bête Noire, promowany klipem:


I to jest kolejny błąd. Bowiem w naszej ocenie album powinien promować Limbo,
Zamba lub co najmniej Seven Deadly Sins. Ale skoro było jak było, trudno się dziwić chłodnemu przyjęciu przez prasę. 

Reasumując - następca, taneczny, ale porównując z Boys And Girls, jest średnio. 

Co się dzieje z Ferrym dzisiaj? - opisaliśmy TUTAJ  

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

Brian Ferry, Beter Noire, Virgin 1987, producenci:     Bryan Ferry Chester Kamen Patrick Leonard, tracklista:  Limbo, Kiss and Tell, New Town, Day for Night, Zamba, The Right Stuff, Seven Deadly Sins, The Name of the Game, Bête Noire. 



poniedziałek, 2 września 2024

Isolations News 291: Dzień Joy Division, Oasis - reaktywacja i koncerty, czy the Smiths się reaktywują? Okradziony Morrissey w trasie, nowy Bowie, Manic Street Preachers i Bryan Ferry, wznowienie Marka Lanegana, perfumy dla psów, naukowiec-metalowiec i alternatywne mięso

We wrześniu, a dokładnie 7 dnia tego miesiąca, w Macclesfield odbędzie się pierwszy w historii miasta Dzień Joy Division, mający na celu uczczenie związków miasta z zespołem. Pomysłodawcą jest 57-letni Trevor Stokes, fan Iana Curtisa, który zrezygnował z pracy w branży modowej, aby zająć się tym co lubi najbardziej - oprowadzaniem wycieczek po miejscach koncertów zespołu Joy Division.  

Program inauguracyjnego Dnia Joy Division będzie obejmował dwie wycieczki, które składać się będą z 12 punktów, w tym do grobu piosenkarza i do krematorium Macclesfield. Oprócz tego przewidziany jest także występ zespołu Transmission, grającego covery Joy Division, w kinie Cinemac na Roe Street. W wycieczkach będzie mogło wziąć udział nawet 25 osób, które ruszą o 10:30, i o 14:30. Bilet kosztuje 10 funtów.  

Stokes ma nadzieję, że impreza wejdzie na stałe w kalendarz kulturalny miasta i wymusi na rajcach utworzenie muzeum. Na razie poranne wycieczki wyprzedały się w ciągu dwóch dni, więc Stokes może mieć rację (LINK).

Joy Division byli jednym z najważniejszych zespołów w historii muzyki, choć ciągle pozostają nieco w cieniu. I tego nic nie zmieni. 

Pozostańmy w Manchesterze. Stało się - OASIS znów zagrają. Choć w zasadzie zeszli się tylko sami bracia Noel i Liam Gallagherowie, reszta dawnego zespołu nie będzie brać udziału w nowej odsłonie - na koncertach wystąpią członkowie zespołu High Flying Birds  Noela Gallaghera. Ale przygotowania do trasy koncertowej trwają, 27 sierpnia bracia spotkali się ponownie, aby ogłosić porządek tournee po stadionach w Wielkiej Brytanii i Irlandii w 2025 roku. Duet rozpocznie tym światową trasę koncertową OASIS LIVE 25, która obejmuje 14 koncertów na stadionach. Sprzedaż biletów rozpoczęła się w sobotę 31 sierpnia się o 9 rano czasu brytyjskiego, osobno dla koncertów w Wielkiej Brytanii (LINK) i w Irlandii (LINK).

Jak długo znowu się nie pobiją, będzie dobrze. A my chcielibyśmy zobaczyć cover the Beatles, którego bracia są, jak powiedzieli w jednym z wywiadów: fanatykami.

Facet wchodzi do cukierni. Ma tiki nerwowe i problemy z wysławianiem się. Zamawia ogromny tort urodzinowy. Ekspedientka zagaduje go:
- Dla kogo bierze pan ten piękny tort?
- To dla mojej mło...mło..dszj siostry, kończy dwanaście lat dzi...dzi...siaj.
- A jak ma na imię pana młodsza siostra?
- Ma na imię Kwiatuszek!
- Kwiatuszek! Jakie ładne imię! - zachwyca się ekspedientka.
- Tak. Nazwaliśmy ją tak dla...dla...dlatego, że w dzień jej narodzin, kiedy leżała w kołysce, kwiat niesiony wiatrem spadł delikatnie na jej czoło. No i dlatego nazywamy ją Kwiatuszkiem.
- A pan jak ma na imię?
- Cegiełka.


Oni też byli jak bracia, choć już nie są. Morrissey twierdzi, że jego były kolega z zespołu Johnny Marr zignorował lukratywną ofertę reaktywacji The Smiths i światowej trasy koncertowej w 2025 roku. Piosenkarz powiedział tak ofercie AEG Entertainment Group dotyczącej organizacji trasy koncertowej lecz Marr nie podjął tematu. Morrissey wyrusza w listopadzie na trasę koncertową po USA, na którą większość biletów jest wyprzedana, a Marr kontynuuje trasę koncertową jako gość specjalny New Order.


Morrissey zabrał też głos po tym, jak jego pierwszy paszport z wczesnej młodości został skradziony z osobistych rzeczy jego zmarłej matki. Teraz dokument wystawiony jest za pośrednictwem Facebooka na sprzedaż. Muzyk przestrzegł, że taka transakcja jest nielegalna i wystąpi przeciwko złodziejom na drogę prawną (LINK). Wydarzenie to poprzedza niedawno ogłoszoną trasę koncertową po Ameryce Północnej, która rozpocznie się w Halloween.

Rozpocznie serię koncertów w Houston i będzie grał na całym kontynencie przez cały listopad. Zatrzyma się w Dallas, Little Rock, Birmingham, Knoxville, Durham, Baltimore, Newark, Atlantic City, Rochester, Niagra Falls, Flint i Indianapolis, a zakończy w Waukegan 23 listopada. Bilety TUTAJ.

Stewardesa dostała polecenia od kapitana, by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowała pasażerów o tym, że samolot ma awarie i za kilka chwil się rozbije.
Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
- Czy wszyscy maja paszporty?
Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają do mnie.
Pasażerowie podnoszą paszporty w górę i radośnie machają.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową, rolujemy... ciaśniutko, ciaśniutko...
Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciaśniutko...
- A teraz niech wszyscy wsadza sobie je głęboko w d...., żeby zwłoki dało się łatwo zidentyfikować... 

Zidentyfikowano za to z sukcesem zbiór wcześniej niepublikowanych nagrań Davida Bowiego wykonującego Starman podczas trasy koncertowej Ziggy Stardust. Ze znalezionych taśm wykonano teledysk. 

Archiwalny materiał nakręcił zmarły współpracownik Bowiego Mick Rock.
 
W temacie znalezisk - odnaleziono drugą tożsamość pewnego naukowca. 41-letni profesor z Uniwersytetu Shandong we wschodnich Chinach okazał się ku zdziwieniu swoich studentów wokalistą zespołu blackmetalowego z kontynentalnych Chin, Zuriaake. W ciągu dnia dr Liu Yao jest szanowanym naukowcem w dziedzinie materiałoznawstwa, mającym na swoim koncie ponad 80 opublikowanych prac. Jednak w nocy przeobraża się w wokalistę Zuriaake. Zespół został założony w Jinan w prowincji Shandong w 1998 roku, gdy Liu był studentem. Odtąd gra.
 
I dobrze że gra, a nie na przykład, pisze książki. 
 
Spotyka się dwóch profesorów i jeden mówi do drugiego:  

- kupiłem pana książkę

- Aaaa to pan?

W temacie cięższych brzmień. Beggars Arkive właśnie wznowiło album Bubblegum (2004) zmarłego Marka Lanegana. Nowe wydanie zatytułowane Bubblegum XX ukazało się 23 sierpnia 2024 roku . Zawiera 12 niewydanych utworów, dema i rarytasy.

Skoro o nowościach - Brian Ferry udostępnił pierwszy nowy od dekady singiel zatytułowany Star. Jest to zapowiedź nowego albumu Retrospective: Selected Recordings 1973-2023, którego premiera zaplanowana jest na 25 października. Muzyk napisał go wspólnie z duetem Nine Inch Nails, Trentem Reznorem i Atticusem Rossem. Płyta jest już w przedsprzedaży (LINK).


Walijska grupa Manic Street Preachers też wydała nowy singiel, zapowiada on ich 15. album i gra powyżej.

Jeśli zawędrowaliśmy do UK - brytyjska agencja innowacji UKRI przekazała łącznie 15 mln funtów na rzecz nowo utworzonego Narodowego Centrum Innowacji w zakresie Alternatywnych Białek (NAPIC), aby odwrócić trendy żywieniowe Brytyjczyków. Wkrótce będą oni mogli zajadać się wszelkiego rodzaju robakami, grzybami i mięsem hodowanym w laboratoriach, próbując w ten sposób stawić czoła kryzysowi klimatycznemu. Wielka Brytania zamierza przewodzić w kwestii alternatywnych mięs w ramach wysiłków na rzecz walki ze wzrostem populacji na świecie. Thinktank Green Alliance ma nadzieję, że branża może być warta 6,8 mld funtów rocznie i stworzyć 25 000 miejsc pracy do 2035 r. Projekt ten ma uczynić Wielką Brytanię globalnym supermocarstwem w dziedzinie alternatywnego białka (LINK).

W brytyjskiej piaskownicy matka zauważa, że dziecko coś żuje.
- Co masz w buzi?
- Mięsko.
- A skąd?
- Przypełzło.


Jedni żrą robale inni piją sok z żuka. Podobno kontynuacja kultowego filmu Tima Burtona przewyższa oryginał pod niemal każdym względem - tak uznali krytycy, którzy widzieli film na inauguracji festiwalu filmowego w Wenecji. W każdym razie można zapoznać się w trailerem i na tej podstawie spróbować odpowiedzieć sobie pytanie - pójść czy nie pójść do kina? 

A może zamiast tego, wzorem prawdziwie zatroskanych o losy planety, zrobić sobie koktajl z ekologicznych owsików i jedząc chipsy z szarańczy, zostać w domu zmniejszając globalną emisję dwutlenku węgla?

 
Jeśli już pojawiły się zwierzątka - Dolce & Gabbana wprowadza na rynek perfumy dla psów nazwane na cześć pupila założyciela, Fefe. Perfumy w cenie 99 euro (85 funtów) określane są mianem arcydzieła zapachowego z nutami ylang ylang, piżma i kremowymi nutami drzewa sandałowego. Na butelce znajduje się odcisk łapy wykonany 24-karatowym złotem, a inspiracją ma być niezachwiana miłość Domenica Dolce'a do wiernej towarzyszki Fefe (LINK).

Rysiek, dlaczego twój pies tak się na mnie dziwnie patrzy?
- On tak zawsze jak ktoś je z jego miski. 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 9 maja 2022

Isolations News 192: Dokument o Haciendzie i Sex Pistols, Reaktywacja Soft Cell, Penis na ramieniu, Hante ma plany, wznowienie Roxy Music, Bauhaus, Rammstein,Wolfgang Flür i Free Games for May - koncerty, aplikacja ukraińskiej armii

BBC pokaże film dokumentalny o klubie Hacienda (LINK). A z okazji 40. rocznicy legendarnego klubu nocnego w Manchesterze, czyli Haciendy, na parkingu przy Whitworth Street, w miejscu, w którym stał klub, Peter Hook, Paul Fletcher, James Masters i Aaron Mellor 21 maja (piątek) organizują wielką imprezę. Ma to być wieczór przypominający otwarcie klubu w dniu 31 maja 1982 roku oraz 30 lecie w 2012 (LINK).


A Haciendy i Factory nie byłoby bez punk rocka i Sex PistolsPistols, dokument o zespole, autorstwa Danny'ego Boyle'a zapowiada nowy trailer, który gra powyżej.  

Film przekształcony w miniserial będzie można oglądać w brytyjskiej telewizji od 31 maja (LINK).   A zespół przypomni o sobie 27 maja, w jubileusz 70-lecia panowania królowej Elżbiety II ponownym wydaniem singla God Save The Queen. Płyta wyjdzie na srebrnym winylu, przedsprzedaż już ruszyła (LINK).

Skoro pojawiło się słowo sex - na brytyjskim Channel 4 nadało dokument o mężczyźnie, który żył 6 lat z przeszczepionym na ramię penisem... (LINK) (LINK).

Jak wynika z drugiego linkowanego materiału ten miał mu w końcu sczernieć i odpaść... 

Jak mawia obiegowa opinia, ponoć Malcolm MacDonald, bo tak nazywa się ów nieszczęśnik, miał iść z takim sczerniałym do lekarza. Lekarz po dokonaniu oglądu kazał mu wejść na stołek i zeskoczyć. 

- widzi pan, sam odpadł...

Po tygodniu Malcolm odwiedził tego samego lekarza - tym razem z siniejącym jądrem. 

-Oj musimy amputować. To też sczernieje i będzie problem. 

Lekarz amputował.

Po kilku dniach podczas kontroli lekarz zauważył sinienie drugiego jądra. Historia się powtórzyła i dokonano amputacji. 

Przy zdejmowaniu szwów lekarz dokonał niesamowitego odkrycia - zaczęła się sinica na nogach! Dokładny ogląd pozwolił na wydanie diagnozy. 

-Panie Malcolmie mam przyczynę. Jeansy panu farbują! 

Przypomina się inny dowcip. 

Przychodzi facet do lekarza i mówi że chce amputacji penisa. Lekarz przeprowadza wywiad, stara się odwieść pacjenta od tak drastycznej decyzji. Ten jednak jest nieugięty. 

Lekarz znieczula i amputuje. Po operacji zapala papierosa i pyta z czystej ciekawości, co skłoniło pacjenta do podjęcia tak dramatycznej decyzji.

- A wie pan doktorze, poznałem żydówkę i chcę się wkupić w jej rodzinę

- Przepraszam, ale czy czasem nie chodziło panu o obrzezanie?

- A co ja powiedziałem?


W temacie chorób różnych - Hante podzieliła się z fanami poprzez media społecznościowe informacjami o swoim nienajlepszym zdrowiu. Była chora, zaraziła się COVID-19 i bardzo źle przechodziła infekcję, jeszcze źle słyszy i musi przejść terapię. Ale nadal ma plany muzyczne i prosi aby zaglądać na profil Minute Machine który współtworzy z Amandine Stioui (LINK) gdzie można kupić wydawnictwa duetu, najnowsze ze zniżką 20% po wbiciu kodu Spring2022 (LINK).


Dalej o wznowieniach - z okazji 50. rocznicy wydania pierwszego albumu Roxy Music (1972) zostanie opublikowany tomik z tekstami autorstwa Bryana Ferry do piosenek z siedemnastu albumów, od pierwszego wspomnianego Roxy z 1972 roku, poprzez najpopularniejszy Avalon, aż po refleksyjny Avonmore z 2014 roku. Książka poprzedzona będzie wstępem autora i wnikliwym esejem autorstwa Jamesa Trumana (LINK). 

Co się dzieje dzisiaj z Ferrym opisaliśmy TUTAJ.


Z serii reaktywacji i wznowień - zaskoczenie. Marc Almond i Dave Ball (Soft Cell) wydali pierwszy od dwóch dekad album studyjny - płyta zatytułowana Happiness Not Included pojawiła się sprzedaży w zeszłym tygodniu 6 maja (LINK). Można ją odsłuchać TUTAJ. Dokonamy recenzji. Tymczasem newsa ilustrujemy jednym z ciekawszych utworów duetu... To były czasy...


Koncertowo - Bauhaus zapowiedział występ w londyńskiej O2 Academy Brixton. Koncert będzie miał miejsce 19 sierpnia, bilety są już dostępne od piątku (6 maja) (LINK).


Z kolei Rammstein zapowiedział w 2023 roku trasę koncertów po europejskich stadionach. Rozpoczną ją w Lizbonie w Portugalii 31 maja 2023 roku. Trasa obejmie m.in. występ na londyńskim stadionie Wembley oraz na PGN w Warszawie, a zakończy się 17 sierpnia koncertem na Stadionie Olimpijskim w Atenach. Objazd związany jest z promocją nowego albumu, z którego jeden z utworów już można posłuchać. Klip do niego jest kpiną z samych muzyków, którzy używają wszystkich możliwych środków aby nadal wyglądać na młodych, oraz z ich podstarzałej widowni.


Inny niemiecki muzyk - Wolfgang Flür (Kraftwerk) weźmie udział w dyskusji o nowych technologiach w produkcji muzycznej oraz opowie o swoim najnowszym albumie Magazine 1. A wszystko w ramach Future Creative in Music, Media and Tech w czerwcu w Londynie. Chętni fani, którzy chcieliby posłuchać na żywo tego panelu już mogą  się tutaj zarejestrować (LINK).


Z kolei Free Games For May (nasz wywiad z zespołem jest TUTAJ) wystąpi 14 maja w Słupsku w Motor Rock Pub. Więcej TUTAJ.  

Rozmawialiśmy też z Aleksandrem Januszewskim - artystą i muzykiem. Ten opublikował nowy utwór Gardenii - Pokój przemian, który gra powyżej. Klip ilustrują rysunki i motto Rolanda Topora.


A co tam panie na wojnie? Ukraińskie wojsko stworzyło aplikację, która przekazuje użytkownikom na żywo aktualne informacje o tym, ilu rosyjskich żołnierzy ginie na Ukrainie. Aplikacja nazywa się wdzięcznie: Русский корабль иди нах@й lub Ркин

Wojsko poinformowało, że aplikacja zawiera również informacje o rosyjskim sprzęcie. Według szacunków NATO w marcu nawet 40 000 Rosjan zostało zabitych, schwytanych, zaginionych lub wyłączonych z walki na skutek odniesionych ran. Aplikacja podnosi morale Ukraińców i demobilizuje Rosjan (LINK).    

Co do tych ostatnich przypomina się taki żart:

Vladimir Putin  przeczytał bajkę o Śpiącej Królewnie. Zamyślił się i z pewnym wahaniem udał się na Plac Czerwony.

- Nie darowałbym sobie, gdybym nie spróbował - wyszeptał przekraczając próg mauzoleum...


Bohaterska Rosja próbuje wszelkimi możliwymi sposobami wstrzymać biodegradację mumii Lenina. Za to zmodyfikowany enzym może skrócić czas potrzebny na degradację plastiku z lat czy miesięcy do zaledwie jednego tygodnia. Żółwie z Galapagos umieszczane na każdym prawie opakowaniu jednorazówek mogą więc odetchnąć z ulgą (LINK). Jakby w odpowiedzi na ten dobry news, okazało się, że Wielka Wyspa Śmieci na Pacyfiku stała się siedliskiem endemicznych gatunków zwierząt, które ją także zjadają... (LINK). Teraz naukowcy zaczynają interesować się wnętrznościami ciała ludzkiego, w których odkłada się plastik. Trwają badania nad specyfikiem, który nas tego pozbawi.

My preferujemy metody naturalne, bo nie ma to jak solidne przeczyszczenie. A propos w temacie:

Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka - biegniesz, ale nie wiesz dokąd.

My wracamy już jutro - dlatego czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

sobota, 19 lutego 2022

Co się dzieje z nimi dzisiaj: Brian Ferry - wokalista Roxy Music muzycznie i prywatnie

Brian Ferry należy do grona dinozaurów sceny muzycznej. Urodzony w 1945 roku w angielskim Waszyngtonie w hrabstwie Durham, rozpoczął karierę muzyczną już w 1970 roku, zakładając wraz z grupą przyjaciół i znajomych zespół Roxy Music. Wśród jego członków byli Graham Simpson Dexter Lloyd i David O'List a następnie także Andy Mackay (saksofonista i oboista) i Brian Eno, który grał na syntezatorze Mackay'a. Ten skład zagrał 4 stycznia 1972 roku w brytyjskim BBC Radio 1, w programie słynnego dziennikarza muzycznego Johna Peela w Peel Sessions


Loyda i O’Lista niedługo potem zastąpili Paul Thompson i Phil Manzaner, a stało się to, zanim team nagrał swój pierwszy album. Zespół działał do 1982 roku, po czym wokalista go rozwiązał. A było to wkrótce po wydaniu ich najlepiej sprzedającego się albumu Avalon (opisanego przez nas TUTAJ). Ferry postanowił się bowiem wtedy skoncentrować się na karierze solowej (której początki przypadają na 1973 rok). 

Najpierw więc publikował single np. takie jak Slave to Love i Don't Stop the Dance a w 1985 roku wydał przez dłuższy czas numer 1  w Wielkiej Brytanii - album Boys and Girls (opisany przez nas TUTAJ), który został sprzedany w ilości ponad 30 milionów egzemplarzy. I przez cały okres działalności publikował także covery innych artystów w tym standardy z Great American Songbook, które ukazały się na płytach, m. in. These Foolish Things (1973), Another Time, Another Place (1974), Let's Stick Together (1976) i As Time Goes By (1999) oraz Dylanesque (2007).


W kolejnych latach muzyk koncertował, wydawał pyty i znów występował… Aż w 2001 roku wraz z Manzanerem, Mackayem i Thompsonem wspólnie reaktywowali i zreformowali Roxy Music. Pod tym szyldem występowali przez kolejne kilka lat, chociaż jako zespół nie nagrali żadnego nowego materiału. Ale za to w 2002 roku, z pomocą Manzanera i Thompsona, Ferry wydał kolejny album studyjny Frantic, na którym znalazło się kilka utworów napisanych wspólnie z Davidem A. Stewartem, a także powstałych w wyniku współpracy z Brianem Eno.

W ostatnich latach Ferry kontynuował głównie karierę solową choć ze wsparciem dawnych członków Roxy Music, w tym z wokalisty Thorntona i gitarzysty Neila Hubbarda. Zarówno Thornton, jak i Hubbard intensywnie koncertowali też z Ferrym podczas jego promocji albumu Avonmore w 2015 i 2016 roku.

W lutym 2018 roku artysta zdecydował o ponownym wydaniu debiutanckiego albumu Roxy Music z okazji 45. lecia jego publikacji. Nowa płyta została wzbogacona o dodatkowy materiał, w tym liczne dema piosenek a w warstwie plastycznej o nieznane zdjęcia zespołu. W tym samym roku dbający o solową karierę Ferry wydał jeszcze nowy album Bitter-Sweet, zrealizowany przez projekt: Bryan Ferry and His Orchestra, po czym ruszył w wielką światową trasę Bryan Ferry World Tour 2019.

A potem nastał czas pandemii… Ostatnio, 9 lutego muzyk ogłosił na swoim koncie TT na znów reedycję albumu Roxy Music oraz drugiego longplaya grupy: For Your Pleasure, tym razem z okazji 50. lecia i na winylu... (LINK). 

Obie płyty pojawią się w sprzedaży w Prima Aprilis czyli 1 kwietnia 2022 r., ale oczywiście już ruszyła przedsprzedaż TUTAJ.

Natomiast 5 maja 2022 r. zostanie opublikowana książka zatytułowana po prostu Lyrics, zawierająca kompletny zbiór tekstów Bryana Ferry'ego. Publikacja wyjdzie w limitowanym nakładzie z autografem autora. Już można zamawiać egzemplarze TUTAJ.

Równie interesujące i obfitujące w wydarzenia jest także prywatne życie muzyka. Był trzykrotnie żonaty. Pierwszy raz z modelką Jerry Hall, której zdjęcie trafiło na okładkę albumu Siren, od czego wszystko się zaczęło... Hall pojawiła się także w niektórych teledyskach, m. in. w The Price of Love

Para rozstała się po tym, gdy Jerry zostawiła go dla Micka Jagerra. Ferry rzadko ją wspomina, ale fani spekulują, że z uczucia do niej powstała piosenka Kiss and Tell do albumu Bête Noire (1987), która była także jego polemiką z książką byłej żony o ich związku, opublikowaną kilka lat wcześniej. Ponadto, powszechnie uważa się, że solowy album Ferry'ego z 1978 roku The Bride Stripped Bare zawiera wiele aluzji do jego zerwania z Jerry Hall – szczególnie piosenka When She Walks in the Room.


Ale już 26 czerwca 1982 roku Ferry poślubił o czternaście lat młodszą londyńską przyjaciółkę, także modelkę i celebrytkę, Lucy Helmore, która spodziewała się wtedy ich pierwszego syna Otisa (ur. 1 listopada 1982 r.). Ona także pozowała do okładki, chociaż widać tylko jej sylwetkę a nie twarz (chodzi o album Roxy Music Avalon (1982), wydany na miesiąc przed ich ślubem). Małżeństwo doczekało się jeszcze trzech synów, Izaaka, Tarę i Merlina, po czy po 21 latach związku rozwiodło się. Helmore wyszła ponownie za mąż, za Robina Birleya. W 2018 r. popełniła samobójstwo strzelając do siebie podczas wakacji w hrabstwie Clare w Irlandii... Od wielu lat chorowała na depresję, zmagała się też z uzależnieniem od alkoholu. Swój majątek wart 3,5 mln funtów zapisała synom. 


W 2009 roku Ferry związał się z Amandą Sheppard, byłą dziewczyną jednego z synów. W 2012 roku po trzech latach znajomości pobrali się podczas prywatnej ceremonii na wyspach Turks i Caicos. Ale już w następnym roku rozstali się. Rozwód był już tylko formalnością i nastąpił w 2014 roku. Na razie muzyk jest sam i nie zajmuje swoją osobą uwagi czytelników plotkarskich pism. W odróżnieniu od swoich synów...

Najstarszy syn Ferryego, Otis, stał się znany w brytyjskich mediach ze swojej pro-łowieckich akcji politycznych. Został kilkakrotnie aresztowany i oskarżony o udział w nielegalnych polowaniach. W 2004 roku był jednym z aktywistów, którzy wdarli się do izb Izby Gmin podczas debaty o zakazie polowań. Został oskarżony o zakłócanie porządku.

Isaac Ferry jest natomiast kolekcjonerem płyt i DJ-em. Tworzy mieszanki Soul, Afro-Funk, Disco i wszelkich form House i Electronica.

Kolejny syn Ferry'ego - Tara - występował w zespole rockowym Rubber Kiss Goodbye. Odbył również trasę koncertową z ojcem (i Roxy Music) For Your Pleasure w 2011 roku, grając na bębnach. Zresztą nie tylko on gra. Merlin wykonywał partie gitary w zespole Voltorb i słychać go było w albumach ojca: Olympia i Avonmore. Na Olympia w kilku utworach także Tara grał na perkusji, a w jednym utworze Merlin na gitarze, natomiast Isaac był producentem okładki albumu.


Co możemy jednak jeszcze napisać o Brianie Ferry? Otóż jest kolekcjonerem dzieł sztuki. Może dlatego, że sam studiował sztuki piękne na Uniwersytecie w Newcastle i uczył się lepić ceramikę w szkole Holland Park w Londynie. Jednak sam nie tworzy od 1972 roku. Pod pewnymi względami interesuję się obrazami z racji ich funkcji ozdobnej, ale nie wyobrażam sobie, żebym znów malował – powiedział kiedyś (LINK). Z czeluści Internetu wydobyliśmy jednak kilka obrazów Briana Ferry i są to abstrakcje...



Mimo, że już nie maluje, niemniej artystyczne wykształcenie zobowiązuje i Ferry przywiązuje wielką wagę do okładek albumów, sam nadzorował powstanie kilku z nich. Po latach pokazano je na wystawie (LINK). 

Artysta lubi malarstwo nowoczesne, lecz poglądy ma konserwatywne. W 2012 roku Ferry był gościem balu Partii Konserwatywnej, a w 2020 roku określił urzędującego premiera Borisa Johnsona jako bystrego, ale odżegnał się od dyskutowania o polityce...



Muzyk we wrześniu skończy 77 lat. I chyba w końcu ustatkował się, choć kto wie, co jeszcze o nim usłyszymy, gdy tylko pandemia zakończy się? Cokolwiek to będzie dowiecie się tego u nas. Dlatego czytajcie nas...

czwartek, 31 grudnia 2020

Na sylwestrowy wieczór: Roxy Music i Avalone - do tańca i refleksji z mojej płytoteki z okładką Petera Saville'a


Na nadejście roku 2019 zaproponowaliśmy naszym czytelnikom, na zabawę sylwestrową, wiązankę piosenek new romantic z lat 80-tych. Poniżej wklejamy ją i polecamy raz jeszcze:  


Dla osób bardziej nastawionych na refleksję, a czasy jakie nadeszły raczej do niej skłaniają, polecamy natomiast dziś znakomity album, który zawiera piosenki do tańca i różańca, czyli zarówno do zabawy, jak i do głębokiej refleksji. Tak zróżnicowanym bowiem jest chyba najlepszy w dorobku Briana Ferry i jego kolegów z Roxy Music album Avalone. 10 piosenek i całość w wymiarze czasowym 37 minut tworzy absolutnie niesamowity klimat, co więcej, podkreśla go okładka autorstwa samego Petera Saville'a, a płyta jest conceptalbumem.


Nie ma wątpliwości, że okładka z kobietą w hełmie (a jest to przyszła żona Ferryego) w rękawicy i z sokołem na dłoni nawiązuje do mistycznej krainy Avalon, a być może nawet do faktu ostatniej podróży tam Króla Artura, który ponoć wciąż tam żyje... Faktem natomiast jest, że Ferry rozpoczął pracę nad płytą w Irlandii pod wpływem swojej przyszłej żony.



Rozpoczyna się od dynamicznego More Than This, oddającego refleksyjny nastrój autora:

Przez chwilę było fajnie
Nie sposób było wiedzieć
Jak sen w nocy
Czy ktoś może powiedzieć 
Dokąd go doprowadzi?
Żadnej troski na świecie
Może właśnie uczę się 
Dlaczego przypływ 
Nie ma możliwości odpłynięcia 

Ta piosenka promowała wydawnictwo poniższym klipem:



Po nim The Space Between, wyraża niepokój autora, który w prostym tekście apeluje o zakończenie złego okresu. Po nim największy hit albumu i utwór tytułowy  - Avalon. To dzięki temu klipowi w roku 1982 zwróciłem uwagę na Roxy Music.


Przyjęcie skończone
Jestem taki zmęczony
I widzę jak nadchodzisz
Znikąd
Dużo komunikacji
W ruchu
Bez rozmowy
Albo pomysłu

Avalon

Kiedy zabierze Cię samba
Znikąd
A tło zanika
Nieostre
Tak, obraz się zmienia
Każda chwila
I twój cel
Ty tego nie wiesz

Avalon

(Taniec, taniec)
(Taniec, taniec)

Kiedy jesteś bossanovą
Nie ma tańca 
Bo chcesz, żebym tańczył
Sam z niczego

Avalon
  
Po nim instrumentalny utwór India trwający niecałe dwie minuty, wprowadzający nas w klimat kolejnego znakomitego utworu -  While My Heart Is Still Beating. 

Wszyscy ci ludzie
Wszędzie
Zawsze bardzo potrzebni
Gdzie to wszystko prowadzi
Powiedz mi gdzie
Nic nieuczciwego

Lepiej się zlituj
Lepiej pójdę spokojnie
Nigdy się nie położę
Podczas gdy moje serce wciąż bije

Gdzie to wszystko prowadzi
Chodzenie w powietrzu
Czy ja wciąż śnię
Słowa do utracenia
Zagubione w ich znaczeniu

Lepiej będę teraz silny
Lepiej przestanę śnić
Moje serce teraz odleciało
Czy nigdy nie przestanie krwawić?


The Main Thing mimo klimatu jest jednym ze słabszych utworów albumu. A po nim przychodzi kolej na Take a Chance with Me, który leniwie rozkręca się do całkiem szybkiej i melodyjnej piosenki. To utwór o odnalezionym uczuciu, ale też o wierze:

Czasami robię się taki smutny
Ludzie mówią, że jestem po prostu głupcem
Cały świat, nawet ty
Powinien nauczyć się kochać, tak jak ja

To Turn You On jest piosenką o tym, że muzyka może być naszym najlepszym przyjacielem, zwłaszcza gdy wykonują ją Roxy Music. True to Life, nawiązuje do legendy Avalonu, a album kończy się nastrojowym utworem instrumentalnym Tara. Tytuł nawiązuje znowu do Irlandii i mistycznej wyspy - siedziby Bogów.

W ten sylwestrowy wieczór warto zanurzyć się w ten album i wyrazić życzenie - żeby w 2021 roku ktoś choć na kilka metrów zbliżył się swoją muzyką do tej jaką prawie 40 lat temu tworzył Brian Ferry i jego koledzy z Roxy Music

P.S. Patrząc na wersję CD albumu przypomniałam sobie, że nabyłem go wiele lat temu w antykwariacie muzycznym ELVIS w Gliwicach, podczas wyjazdu w delegację służbową. Miał atrakcyjną cenę z powodu dość mocno zdezelowanej okładki. Szybki research w sieci pozwala stwierdzić, że gliwicki ELVIS ciągle jeszcze żyje. Jak na króla przystało...



   
 

Roxy Music, Avalon, EG 1982, producenci: Rhett Davies i Roxy Music, tracklista: More Than This, The Space Between, Avalon, India (instrumentalny), While My Heart Is Still Beating, The Main Thing, Take a Chance with Me, To Turn You On, True to Life, Tara (instrumentalny).

    
   

sobota, 26 września 2020

Z mojej płytoteki: Bryan Ferry - Boys And Girls, znakomita muzyka ze znakiem wodnym lat 80-tych

Mamy rok 1985, Bryan Ferry wydaje pierwszą płytę solo od czasu rozpadu Roxy Music. Płyta przypomniała mi się, kiedy to ostatnio opublikowaliśmy post o genialnym albumie Icehouse, którego wokalista i gitarzysta, oraz kompozytor wszystkich piosenek - Iva Davies wyraźnie Ferryego lubił. Nie zmienia to faktu, że wśród fanów Icehouse panuje przekonanie, że Davies, mimo wzorowania się na Ferrym (i jak niektórzy twierdzą na Bowiem) jest o wiele lepszy od obu razem wziętych... Do Icehouse jeszcze wrócimy, a dziś Ferry, który w tamtym czasie swoim megahitem Dont Stop the Dance a później Slave to Love podbił listy przebojów. Płyta stała się jego największym hitem komercyjnym, a my słuchaliśmy jej jak oczarowani, oczywiście z pirackiej kasety magnetofonowej. Dziś po latach, kiedy w mojej kolekcji wylądował winyl z epoki, nie dziwi fakt, że album zawiera tyle hitów... Wystarczy spojrzeć na listę gwiazd jakie wzięły udział w przedsięwzięciu artysty, że wspomnę tych największych jak David Gilmour z Pink Floyd, czy Mark Knopfler z Dire Straits.  To się po prostu nie mogło nie udać.
I jeśli dziś po latach ktoś zapytałby mnie jaka płyta najbardziej kojarzy mi się z latami 80-tymi to wśród kilku potęg jak Closer Joy Division (TUTAJ), czy Feline the Stranglers (TUTAJ), bez wahania wymieniłbym dziś omawiany album, który artysta zadedykował swojemu zmarłemu ojcu (na wkładce z tekstami widnieje dedykacja: Mojemu ojcu - Frederickowi Charlesowi Ferry, 1908 - 1984).





Jest zatem prawdopodobne, że Ferry nagrał coś w stylu pożegnania a w piosenkach inspirował się przeżyciami ojca.

Album otwiera utwór - wyznanie, Sensation.  Piosenka o nowych doznaniach autora po poznaniu bohaterki. 

Wtedy usłyszałem twoje wołanie
I zacząłem czuć potrzebę tego wszystkiego
Nigdy nie byłam zakochany
Nigdy nie chciałem
Komplikacji

Po nim pierwszy megahit: Slave to Love. Jak wskazuje tytuł, o zniewoleniu przez uczucie. I zaraz po tym jak się kończy serwuje nam znakomity Don't Stop the Dance. Dla mnie jeden z hymnów lat 80-tych, król dyskotek i prywatek. Absolutne arcydzieło, którego klimat jest zupełnie nie do podrobienia.



Mama mówi, że liczy się tylko prawda
Kłamstwo i oszustwo są grzechem
Dryfując przez świat, który jest rozdarty i zniszczony
Każda myśl, którą mam, jest bez znaczenia...

Nie zaprzestawaj, nie przerywaj tańca
Nie, więcej muzyki, nie przerywaj tańca

Mama mówi, że liczy się tylko miłość
Piękno powinno przenikać głębiej niż tylko pod skórę 
Życie chwilą - usta i rzęsy
czy kiedykolwiek odnajdę swoją drogę?

Nie
zaprzestawaj, nie przerywaj tańca
Nie, więcej muzyki, nie przerywaj tańca
Nie przestawaj, nie przerywaj tańca

Nie przestawaj, nie przerywaj tańca

Mama mówi, że to tylko burzowa pogoda
Nie wiem, dlaczego na niebie nie ma słońca
Kroki w ciemności schodzą się 
Muszę iść dalej albo umrę

Nie przestawaj, nie przerywaj tańca
Nie, więcej muzyki, nie przerywaj tańca
Nie przestawaj, nie przerywaj tańca
Nie, więcej muzyki, nie przerywaj tańca
Nie przestawaj, nie przerywaj tańca

A Waste Land i Windswept pogłębiają klimat, choć pierwszy utwór może nie należy do najbardziej udanych. Za to połączony z nim Windswept to dalszy ciąg odlotu w klimacie płyty... 

Bowiem o odlocie właśnie jest piosenka...


Och kochanie, pokaż mi więcej
Nic nie widzę
smagany wiatrem na brzegu...

The Chosen One to najsłabsza piosenka tej płyty. Może się podobać, zwłaszcza początek, ale później coś w niej siada. Na szczęście po niej mamy kolejny wielki hit - Valentine. Piosenka o męskiej naturze, chyba obok słynnego Don't Stop the Dance  moja ulubiona. 

Do końca pozostały tylko dwie piosenki: Stone Woman i Boys and Girls. Pierwsza - doskonała i klimatyczna o kobiecie z kamienia, na którą remedium może być przypadkowo spotkany znajomy. Druga, to tytułowa, i jednocześnie zawierająca motto albumu:

Nie ma czasu na marzenia
Nie ma czasu na westchnienia
Nie ma czasu na zabijanie
Kiedy... przychodzi miłość 


Czy tak na pewno jest?


Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

Bryan Ferry - Boys and Girls, EG 1985, Producenci: Bryan Ferry i Rhett Davies, tracklista: Sensation, Slave to Love, Don't Stop the Dance, A Waste Land, Windswept, The Chosen One, Valentine, Stone Woman, Boys and Girls.