Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 maja 2019

Sekrety miasta Manchester: zdjęcia Andrew P. Brooksa

Internet zbliża, co tu dużo mówić. Dzięki temu medium, możemy nawiązywać kontakty z ludźmi o tych samych zainteresowaniach i rozwijać swoje pasje. Właśnie tą drogą nasz blog stał się szczęśliwym posiadaczem zdjęcia budynku, który obecnie stoi na miejscu Knott Mills, w którym odbywali próby muzycy Joy Division (pisaliśmy o tym TUTAJ). Zdjęcie to wykonał Andrew P. Brooks, znakomity fotograf z Manchesteru.
 
Na swojej stronie internetowej prezentuje on katalogi zdjęć ułożonych zgodnie z przyjętym tematem. Nas zaciekawiło kilka z nich, związanych z historią miasta Manchester, a opublikowanych w albumie zatytułowanym Sekrety miasta Manchester TUTAJ. Dzięki niemu możemy wejrzeć w zapomniane i na co dzień niedostępne zakątki miasta. Wśród nich jest Hulme Hippodrome, który niegdyś był imponującym teatrem a teraz opuszczony i przejęty przez skqotersów ma zostać przekształcony w centrum sztuki i muzyki.

Godlee Observatory, maleńkie, zabytkowe obserwatorium, wzniesione w 1901 r. na szczycie jednego z neogotyckich budynków kampusu Uniwersytetu w Manchesterze
Trafford Bunker, trzydziestoletni bunkier przeciwatomowy pod ratuszem, zalany obecnie wodą, który jest reliktem zimnej wojny.


Widok z wieży ratusza (Manchester Town Hall Clock Tower), w której znajduje się mechanizm zegarowy oraz zestaw dzwonów, z których największy waży 8 ton.


Wnętrza kanałów biegnących przez miasto, wśród których jest imponujący Kanał Ashton




I wreszcie The Albert Hall, zbudowany na kościół Metodystów w początkach XX w. i przekształcony na teatr muzyczny w 2012 r.


Autor tych urokliwych zdjęć na swojej stronie tak pisze o pobudkach, których efekt podziwiamy: Interesuje mnie historia i dzieje lokalizacji. Gubiąc się w budynkach, pejzażach miast i krajobrazach, archiwizuję zapomniane przestrzenie, aby opowiedzieć o tych miejscach (...) Inspirując się obrazami z epoki romantyzmu, uwieczniam detale i robię studia krajobrazu, aby tworzyć prace na większą skalę, które staną się interpretacją konkretnej lokalizacji. Poprzez proces tworzenia zdjęć staram się uchwycić formy i rytmy natury i miasta.


My także staramy się osiągnąć to samo: uchwycić formę i rytm sztuki sprzed wielu lat, lecz brzmiącej w nas do dziś. Mamy nadzieję, że nic sympatii między nami tutaj a Andrew tam, w Manchesterze, okaże się trwała i że pokaże nam on jeszcze inne zakątki swojego miasta. 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

niedziela, 28 kwietnia 2019

Russell MacEwan: najlepszy portrecista Iana Curtisa z Joy Division

Zdjęć Iana Curtisa jest całkiem sporo. W obiegu elektronicznym są już mocno opatrzonym artefaktem, przywoływanym często, w zasadzie przy każdym wspomnieniu lidera Joy Division. I znani są ich autorzy, od najsłynniejszego Kevina Cummnis’a, twórcy scenicznego wizerunku grupy (TUTAJ), poprzez Antona Corbijna (TUTAJ), Philippe Carly (który udzielił nam wywiadu TUTAJ) po zdjęcia rodzinne mniej znanych autorów TUTAJ. 

Jednak fotografia to tylko fotografia. Jest płaska i przekazuje jedynie ten króciutki moment, milisekundę z życia osoby, który wystarcza na otwarcie i zamknięcie się migawki obiektywu w aparacie. Żeby oddać charakter, to kim jest człowiek, trzeba czegoś więcej, trzeba portretu, namalowanego przez wrażliwą osobę, która jest wstanie oddać poprzez rysy twarzy i pozę postaci ładunek emocji towarzyszący człowiekowi na co dzień. 

Ian Curtis za życia oczywiście nie dorobił się portretu. Mało kto z nas ma w ogóle swój obraz namalowany przez dobrego artystę. Jednak nie ustają próby – bardziej i mniej udane – wykonania portretu Iana Curtisa.

Jednym z malarzy, którzy wykonali ich kilka, jest Russell MacEwan, Szkot, który specjalizuje się w malowaniu bohaterów dzieł  sci-fi, a także wykonawców muzyki postpunk i eksperymentalnej.

MacEwan jest w zasadzie grafikiem, a obecnie emerytowanym profesorem City of Glasgow College. Praktycznie cała jego twórczość jest czarno-biała i przypomina szkice, niezależnie czy tworzy w technice olejnej, czy też robi rysunki ołówkiem lub węglem. Te szkice wyglądają niczym wykonane do obrazu olejnego, lecz to tylko pozory, bo artysta zostawia swoje płótna właśnie w tej pierwotnej wersji, jakby niedokończonej. 

Poniżej przedstawiamy kilka jego prac, a trzeba dodać, że malarz fascynuje się zespołem Joy Division od 1984 r. Swoje obrazy – ukazujące Joy Division i inne – wydał w publikacji Black Sun: Art of Russell MacEwan
W wolnej chwili malarz był muzykiem, najpierw perkusistą uznanego zespołu Macrocosmica z Glasgow TUTAJ, a obecnie gra i jest wokalistą w Black Sun. Rysunki pochodzą ze strony artysty dangerousminds.net 






Fajne prawda? Poznalibyście  je gdyby nie nasz blog? Pewnie nie... My zresztą też. 

Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie