Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lycia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lycia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lutego 2022

Isolations News 181: New Dawn Fades powraca, zdjęcie Iana Curtisa z Tonym Nuttallem, Lacrimosa z nagrodą, Wraca Lycia, Slipknot z nowym klipem, pomnik menadżera the Beatles, rasistowski mural i ciemne pieczywo

Na scenę powraca sztuka o Joy Division New Dawn Fades. Przypominamy, że została napisana przez Briana Gormana (z którym rozmawialiśmy TUTAJ i to on nas poinformował na TT) - szczegóły dotyczące terminów i możliwość zakupu biletów jest TUTAJ.


Skoro mowa o Joy Division, w sieci pojawiło się zdjęcie Iana Curtisa z najlepszym przyjacielem z dzieciństwa Tonym Nuttallem i jego siostrami (Tony zapoznał go z Deborah, przyszłą żoną). Zdjęcie zostało zrobione w Hurdsfield, Macclesfield w latach 1961/62 (LINK). 

Czy dobrze się stało, że Ian został zapoznany z Deborah? Wątpimy...

Z kolei Peter Hook reklamuje koszulki z przerobionym pulsarem, autorstwa Petera Saville'a. Motyw na wieki związany z Joy Division został przerobiony na płaskie linie, symbolizujące wieczną ciszę martwej planety (LINK). 

Sprawa ma związek z szaleństwem klimatycznym. Jak widać, Hooky jest zachwycony tą profanacją. A dla tych którzy wierzą, że ocieplenie klimatu wynika z działalności człowieka zamieszczamy poniższy fragment z pamiętników Jana Chryzostoma Paska.

Gwoli wyjaśnienia zapusty były między Trzema Królami a Popielcem. Maszynę parową wynaleziono w 1763.    


Skoro mowa o szaleństwie klimatycznym powyżej plakat z Niemiec. Napis głosi: Przyszłość, czy zabójstwo klimatu? (LINK).

Niemcy już dawno wpadli na to, że ludzi jest za dużo, co nie sprzyja klimatowi. Dlatego podczas II Wojny wyeliminowali ich aż 55 milionów. Nikt jednak wtedy jakoś nie troszczył się o emisję dwutlenku węgla z krematoriów...

Skoro Niemcy, teraz o zespole który śpiewa w ich języku, ale jest ze Szwajcarii. Istnieje strona dla fanów, na której można kupić płyty i gadżety ulubionego zespołu. Została nawet zauważona przez muzyków. Lacrimosa, o której mowa, anonsuje swój kącik (LINK). Reszta oferty związana jest głównie z grupami znanymi na półkuli południowej. A pozostając przy Lacrimosie - ich album  Leidenschaft zdobył nagrodę TERRA RELICTA Music Awards za najlepszy album 2021 roku (LINK).


W klimacie mroku - Lycia, pionierzy darkwave z USA, powracają z nową płytą w niecały rok po wydaniu EP-ki Casa Luna (opisanej przez nas TUTAJ). Teraz nadszedł czas na Simpler Times, który pojawi się 4 marca (LINK). Powyżej gra jego zajawka, i jak zawsze jest ro znakomita muzyka...    


Nostalgiczną muzykę gra także inna kapela, którą lubimy - Gazpacho. Zespół chce wydać  DVD Gazpacho/Blu Ray z koncertem Fireworking at St.Croix. Płyta pojawi się 11 marca. Jakiś czas temu pochwalili się utworem z tej EP-ki, który gra powyżej. Niedawno udostępnili jeszcze jedną piosenkę TUTAJ. My opisaliśmy ich genialny album Night TUTAJ.


Skoro już zaczęliśmy o nowościach - Slipknot udostępnił nowy teledysk do swojej piosenki The Chapeltown Rag. Utwór został już opublikowany w listopadzie  i ma być pierwszym singlem z najnowszego siódmego albumu studyjnego zespołu, który będzie kontynuacją We Are Not Your Kind z 2019 roku. Klip zawiera zmontowany fragment ostatniego występu grupy w listopadzie 2021 roku na Knotfest w Los Angeles. 

Dla nas fenomen tego zespołu to jakieś szaleństwo.


Podobnie jak szaleństwem należy nazwać to, co ogarnia ludzkość w związku ze szczepionkami. W usuniętym liście zamieszczonym na swojej stronie Neil Young Archives, Young odniósł się do rozpowszechnianego przekonania, że jego poglądy na szczepionki zostały mu podyktowane przez Pfizera – który, zgodnie z teorią spiskową, jest właścicielem wydawnictwa muzycznego Younga. Nieporozumienie wynika z faktu, że były dyrektor generalny firmy Pfizer jest obecnie starszym doradcą firmy zarządzającej aktywami Blackstone, która obecnie współpracuje z wydawcą muzycznym Hipgnosis, z którym obecnie współpracuje YoungOczywiście cały ten łańcuch jest kompletnie przypadkowy... 

Przypominamy, że niedawno Young usunął swoją muzykę ze Spotify aby zaprotestować przeciwko podcastowi krytykującemu szczepienia.


Zapisków z krainy szaleństwa ciąg dalszy. Forestry and Land Scotland (FLS) instaluje w strategicznych miejscach na ścieżce migracji szarych wiewiórek z południa na północ - budki lęgowe dla 35 par kun sosnowych w celu ratowania populacji, ale wiewiórki czerwonej z regionu Highland

Kuny podobno tworzą atmosferę strachu i skutecznie przez to zmniejszają populację wiewiórek szarych. 

Wynika z tego newsa, że zdaniem ekologów czerwone wiewiórki mniej się boją, niż szare. Im kuny nie przeszkodzą w rozwoju populacji (LINK). 

To dziwna wiadomość. Nam kolor szary kojarzy się z wróblami. Te mają bardzo stresujące życie (LINK), co nie przeszkadza im że w sprawach prokreacyjnych są mistrzami...
 

Niczym wróbel w młodości zachowywał się Paul McCartney zmieniając dziewczyny jak rękawiczki. Ale to było dawno. Obecnie były Beatles chce w odbyć serię koncertów w Ameryce Północnej w ramach nowej trasy Get Back. Minęło prawie trzy lata odkąd muzyk odwołał koncerty kończące ostatnią trasę Freshen Up. Teraz planuje zagrać 14 koncertów od kwietnia do czerwca w Stanach Zjednoczonych (LINK).


I jeszcze w temacie the Beatles: Rada Miejska Liverpoolu zezwoliła na wzniesienie pomnika Briana Epsteina. Pomnik stanie w 55. lecie śmierci menadżera spowodowanej przedawkowaniem leków w 1967 roku (LINK).  Stanie w pobliżu dawnego sklepu z płytami jego rodziny w Whitechapel i będzie wyglądał jak powyżej (LINK).


Było o pomniku to teraz o rasistowskim obrazie. Specjalna Komisja Tate Britain zleci wykonanie nowego malowidła ściennego, które będzie musiało jednak artystycznie zharmonizować się z muralem Rexa Whistlera z 1927 roku. Przypominamy - znane malowidło Whistlera Wyprawa w poszukiwaniu rzadkich gatunków mięsa zostało uznane za rasistowskie. Do nowej grafiki zostanie dołączony materiał  propagandowy który krytycznie ukaże historię i treść muralu, w tym zinterpretuje jego rasistowskie przesłanie (sic!). Autora nowego dzieła jeszcze nie wybrano (LINK).

Mural jest pokazany powyżej. No rasizm w czystej postaci. Przypomina się historia ubierania w majtki nagich postaci na Sądzie Ostatecznym Michała Anioła przez Daniela da Volterra. Ale to były ciemne czasy... Dziś za to mamy czasy oświecone. Jak tak dalej pójdzie, w UK niedługo zacznie się zrywanie asfaltu, lub co gorsza jego przemalowywanie. Oczywiście na biało i to już nie będzie rasizm.


Ciąg dalszy podróży w świat sztuki. Dzieła Leonarda Da Vinci, Caravaggia, Rafaela i Modiglianiego zostaną wystawione w jeszcze w lutym w Londynie, do obejrzenia za darmo. Jest jednak jeden mały haczyk - wszystkie są cyfrowe. Podobno nie do odróżnienia od oryginałów (LINK).

To musieli wymyślić informatycy. A propos ich, jest taki dowcip: Co mają wspólnego informatyk i blondynka? Oboje żyją dzięki sztucznej inteligencji.

To może za to wciskanie podróbek jeszcze jeden. Co robi informatyk na imprezie sado-maso? Page up, page down...
Najbliższy Record Store Day też wydaje się jakimś żartem, a może podróbką. Ogłoszono listę zespołów, których płyty będzie można kupić podczas już 15 edycji tej imprezy, czyli Record Store Day 2022. Wśród nich są: Blur, Taylor Swift, Elvis, Bring Me The Horizon, Pinkpanthress, Sam Fender, Blondie i wielu innych bliżej nieznanych. A może i całkiem (LINK), choć w zasadzie wszystko jest względne i zależy od tego, z której strony spojrzymy. Na przykład niedźwiedzie są przekonane, że ludzie żyją na drzewach i robią pod siebie...
  

Ludzie są zatem, według niedźwiedzi choćby, dziwni, jak śpiewa klasyk. Potwierdza to inny news. W Kanadzie, w nocy na dom spadł meteoryt. Znienacka przebił dach, strop i wpadł do łóżka emerytce. Stała się ona sławna dzięki tej przygodzie i... poczuła się opiekunem skały. Oświadczyła, że jeśli sprzeda meteoryt to tylko w jednym kawałku i po starannym wyborze kupca, bo chce znaleźć mu dobry dom. Jej już nie jest znaczy dobry, ma dziurę (LINK). 

Emerytka, dziura, twarda skała - wszystko to rodzi dziwne skojarzenia. Co najmniej z takiego dowcipu o emerytach. 

Jeden z nich mówi do drugiego, że u niego już koniec z seksem i to od dawna. A drugi na to, że raz na tydzień jeszcze daje radę. Ten się dziwi, jak to możliwe, przecież jego rozmówca jest o wiele starszy. Pyta więc dzięki czemu taki wynik?  No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga. 
- Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział! mówi pierwszy. Natychmiast biegnie do sklepu i prosi ekspedientkę o ciemne pieczywo. Ta pyta: - Krojone czy w całości? 
- A jaka to różnica? odpowiada emeryt
- No wie pan, krojone to szybciej twardnieje....
- K*rwa, no wszyscy wiedzieli...


Meteoryt pewnie nie trafiłby w mikromieszkanie. To kolejny wynalazek postępu. Najmniejsze z nich w Londynie wystawiono na sprzedaż za 50 000 funtów. Ma 7 metrów kwadratowych. Nieruchomość znajduje się w starej kamienicy przy Lower Clapton. Jest wyposażona w łóżko, kuchenkę mikrofalową, i łazienkę. Nie ma kuchni, ale ma za to okno (LINK).

W sam raz dla  pary hobbitów lub innych karzełków. A propos karzełków to jest taki dowcip

Żona leży w łóżku z mężem. Znudzona mówi do niego: 
- Kochanie, może odegramy scenę z twojego ulubionego pornosa?
Mąż patrzy na nią zdziwiony i mówi:
- Kobieto, gdzie ja o tej godzinie znajdę klauna z zespołem Downa, dwa karły i osła?

Wracamy jutro - dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.  

piątek, 23 lipca 2021

Niezapomniane koncerty: Lycia na Goths for Sanctuaries


W 2020 roku miała miejsce seria koncertów gwiazd rocka gotyckiego nazwana Goths for Sanctuaries. Miały na celu wspomaganie finansowe schronisk i tym podobnych inicjatyw, dla ratowania zwierząt na całym świecie. 

Organizatorzy tak uzasadniali swoje szczytne działanie (LINK): Schroniska dla zwierząt i ratownicy walczą cały czas, ale z w wyniku pandemii  sytuacja stała się tragiczna dla wielu, i  niektórzy musieli nawet zamknąć swoje drzwi. My, goci, jesteśmy współczującą bandą, więc zróbmy coś z tym! W ostatni weekend września wprowadzimy do naszych sal festiwalową atmosferę, której wszystkim nam tak brakuje. Mamy najlepszych międzynarodowych DJ-ów gotyckich i alternatywnych na żywo, a także niektóre z najbardziej uznanych zespołów i nowych talentów występujących aby sprawić nam przyjemność. Każdy wykonawca wybierze ulubione schronisko lub metodę pomocy dla zwierząt, a podczas występu zostanie podany link do przekazania darowizny. Te linki, jak również te z innych schronisk, będą również znajdować się na stronie naszego wydarzenia. Nie martw się, jeśli nie jesteś w stanie przekazać darowizny, czasy są teraz ciężkie dla tak wielu osób, więc po prostu ciesz się wydarzeniem i propaguj je tak szeroko, jak tylko możesz. Najważniejsze szczegóły wydarzenia znajdą się na głównej stronie w sieci i będą aktualizowane regularnie w razie potrzeby. Dodatkowe informacje i linki umieścimy w zakładce dyskusje, zarówno w przeddzień wydarzenia, jak i w jego trakcie. Naprawdę mamy nadzieję, że będziemy się tym cieszyć jako społeczność i tym sposobem uda się zrobić coś wartościowego.

Dziękujemy!


Część występów odbyła się live, część za pomocą streamingu. Takim właśnie był koncert dwóch członków zespołu Lycia, którzy podczas koncertu apelowali o przekazywanie środków na cele adopcji hartów w swoim stanie (LINK) - bowiem zespół wywodzi się z Arizony (warto zobaczyć TUTAJ). 

Zatem duet Mike VanPortfleet i Tara Vanflower uraczyli nas dość upiornym streamingiem, bo klimat rzeczywiście jak z jakiegoś horroru. Zasłonięte bambusowe rolety, czaszka, unoszący się zapach kadzideł, a w rogu na fotelu rozsiada się Tara, która wygląda podczas całego show na osobę lubiącą dominować. Przy niej pokornie grający na gitarze Mike, spoglądający spod oka czy aby twarz wielkiej gwiazdy nie wyraziła jakiegoś grymasu. Ta za to wydaje się niczym Ian Curtis podczas koncertów  - wprawiona w swoisty rodzaj transu przez specyficzny sposób gry na gitarze. 

Show to tylko cztery piosenki, i choć po pierwszym obejrzeniu koneserzy muzyki zespołu mogą być rozczarowani prostotą aranżacji, to po kilku przesłuchaniach wszystko zaczyna grać i klimat z lekkiego zwątpienia staje się zupełnie oczarowujący. 

Zaczynają od Drifting z ich znakomitego - piątego w dyskografii albumu Cold z 1996 roku.


Życie jest takie nagie, życie jest takie, takie nagie

Nie wolno nam uciekać, nie wolno nam walczyć

Musimy tu zostać na zawsze

Wszystko jest zimne, wszystko jest zimne

Jestem dzieckiem, tylko pozwól mi to zabrać... jeszcze raz

Codziennie modlę się o miłość...

Życie, każdego dnia modlę się o miłość...

Życie jest takie nagie, życie jest takie, takie nagie

Nie sądzę, że dam radę znowu to wytrzymać 

Wszystko jest zimne, wszystko jest zimne

Jestem kłamcą, po prostu pozwól mi to z siebie wyrzucić... jeszcze raz

Codziennie modlę się o miłość...

Życie, codziennie modlę się o miłość do...

Po nim Everything Is Cold - piosenka też o miłości w dzisiejszych, jakże trudnych czasach. Po tym znakomitym utworzeEstrella  ze świetnymi wokalami Tary! Tym razem sięgają po siódmy album o tym samym tytule. Całość kończy Pray - bo przecież nie może zabraknąć piosenki z The Burning Circle and Then Dusk z 1995 roku (to czwarty album zespołu).

Wspinam się na górę

Na jej szczyt

A dziewięć godzin później

Zatrzymuję się w rozpaczy

Staram się wyobrazić

Twarz dziewczyny

Ale ona jest tak daleko

Ze szczytu świata

Ona jest dziewczyną, którą kocham

Ta ciemna i mroźna zima

Sprawia, że ​​jestem taki samotny

Tak smutny i samotny

W tym ciemnym pokoju

A potem przez chwilę

Głęboki i ciepły uścisk

A dziewięć godzin później

Czeka na mnie

Ona jest dziewczyną, którą kocham

Przynajmniej przez chwilę

To wszystko znika

To wszystko znika  


Lycia - Goths for Sanctuaries, 29.08.2020, tracklista: Drifting, Everything Is Cold, Estrella, Pray.




Zyskuje przy bliższym poznaniu, zatem nie może być innej oceny jak 6/6. Lycia to dziś klasyka.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.     

niedziela, 11 lipca 2021

Z mojej płytoteki: wznowienie Ionii zespołu Lycia - czerwony splatter, i ostatni album Drab Majesty na przejrzystym winylu

Dzisiaj chciałem podzielić się z czytelnikami ostatnimi nabytkami z kolekcji (nie wszystkimi, na inne przyjdzie pora). Przy okazji, dostarczyć nieco argumentów zwolennikom płyt winylowych. 

W kolekcji posiadam zarówno kasety, jak i płyty CD czy DVD. Wiele z nich prezentowanych było w dziale Z Mojej Płytoteki. CDki zacząłem kupować kilka lat po ich wynalezieniu, pamiętam pierwszym był bodajże Tinderbox, wydany w USA przez Geffen album Siouxsie and the Banshees. Oczywiście poza czystym dźwiękiem płyty CD mają wiele innych zalet, jak choćby to, że można słuchać ich w aucie. Dlatego wiele wydawnictw posiadam w obu wersjach, zresztą dbają też o to same zespoły, na przykład Long Distance Calling i ich znakomity Flood Inside (opisany przez nas TUTAJ) wydany na podwójnym winylu ma dodatkowo w środku też CD

Ale dzisiaj chciałem napisać o czymś innym. Chodzi mi o efekty estetyczne obcowania z płytami winylowymi. Koneserzy wiedzą zapewne o czym piszę. Proszę zresztą zobaczyć jak wygląda pierwszy w mojej kolekcji splatter - album produkowany specjalną techniką. Właśnie wznowiona płyta Lycii (minęło bowiem od jej wydania już 30 lat) to artystyczne arcydzieło - podwójny 180 gramowy splatter na czerwonym winylu. Chyba nigdy nie widziałem ładniejszego wydania...




Winyl jest przejrzysty a kolorystyka idealnie współgra z muzyką. Album opisaliśmy TUTAJ. Obie płyty zapakowane są w czarne koperty, i oczywiście okładkę typu gatefold.
 



Jako ciekawostkę można dodać, że technologia produkcji splatterów powoduje, iż nie ma dwóch identycznych! To dopiero rarytas. Album Ionia został wydany jako splatter w limitowanej edycji i jest jeszcze do kupienia np. TUTAJ.

Również w limitowanej edycji ukazał się drugi prezentowany dziś winyl. Jest to płyta Drab Majesty pt. Modern Mirror (uznany przez nas za najlepszy album roku 2019 - TUTAJ). Druga w mojej kolekcji płyta zespołu, choć przyznać trzeba, że w porównaniu z wcześniejszym ich albumem pt. Demonstration (opisanym TUTAJ) szata graficzna Modern Mirror jest skromniejsza. Ale za to winyl...



Jest po prostu przejrzysty, podobnie jak wznowienie Closer Joy Division opisane przez nas TUTAJ. Swoją drogą jako ciekawostkę można dodać, że czysty polichlorek winylu, czyli PCV też jest przejrzysty! Swój czarny kolor natomiast zawdzięcza węglowi który dodaje się celem zwiększenia masy, lepszych własności mechanicznych i zmniejszenia elektryzowania płyt.





I jak tutaj nie być fanem płyty winylowej?

Tych u nas jeszcze będzie wiele, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.       

piątek, 18 czerwca 2021

Wraca do nas Lycia i jak zawsze w znakomitym stylu: recenzja EPki Casa Luna

 


Prowadzenie bloga muzycznego ma swoje liczne plusy. Odezwał się do nas Marco z działu reklamowego Avantgarde Music i przesłał nam w ramach promocji pliki z najnowszym dokonaniem zespołu Lycia. No i szok, bo o zespole pisaliśmy na naszym blogu (i to w samych superlatywach) dość dawno, przy okazji omawiania ich genialnego albumu Ionia (TUTAJ) (swoją drogą leci do nas już wznowienie na podwójnym czerwonym winylu!). 

Zespół powstał w Tempe w USA w roku 1988. Obecny skład to John Fair, David Galas, Tara Vanflower oraz Mike VanPortfleet, który jest jedynym stałym członkiem od czasu założenia grupy. Chociaż są ciągle poza mainstreamem, to zespół jest jednym z pionierów muzyki dark i electroIch album z 1995 roku The Burning Circle And Then Dust pozostaje jednym z najlepszych dzieł amerykańskiego mrocznego rocka

Muzyka Lycii charakteryzuje się bogatymi pejzażami dźwiękowymi i warstwą mocno przetworzonych gitar, mrocznymi, klimatycznymi klawiszami, ciężkimi - przesiąkniętymi pogłosem automatami perkusyjnymi, a w tym wszystkim płynie ponury, chrapliwy wokal VanPortfleeta przeplatany żywym i melodyjnym głosem Vanflower.

Nie będzie chyba przesadą stwierdzić, że zespół ma już swój niepowtarzalny styl, i w zasadzie od pierwszych dźwięków jest natychmiast rozpoznawalny. 

Wznowienie płyty Ionia na podwójnym winylu spowodowało, że muzycy postanowili wrócić do źródeł i wydać prezentowany dziś minialbum pt. Casa Luna

Mike VanPortfleet opisuje Casa Luna jako kontynuację albumu In Flickers z 2018 roku, z bardziej zróżnicowanym podejściem, zarówno stylistycznie jak i tematycznie. Minialbum zawiera nagrania autorstwa duetu John Fair i Mike VanPortfleet, są tutaj ich wczesne piosenki oparte na syntezatorach (Except i Galatea) z 1989 roku, wcześniej znane tylko z surowej wersji jako demo. Na albumie słychać typowe dla zespołu inspiracje stylami hiszpańskimi/flamenco, które wcześniej inspirowały Mike'a VanPortfleet'a i John'a Fair'a w 1983 roku. Chęć Tary Vanflower, aby zrobić nieco cięższy kawałek, wraz z doświadczeniem Davida Galasa w tym właśnie gatunku doprowadziły do ​​powstania utworu Do You Bleed?, a zainteresowanie Mike'a VanPortfleeta starszym Art Rockiem i muzyką elektroniczną zaowocowało znakomitym Salt & Blood.

Casa Luna ukazała się 11 czerwca 2021 roku, ozdobiona okładką na której widnieje fotografia autorstwa Tary Vanflower. To ponoć duch przeszłości...


Minialbum otwiera A Quiet Way To Go z bardzo prostym ale jakże inteligentnym tekstem...

a quiet way
a quiet way to go away
to go away

To brzmienie lubię najbardziej. Fantastyczne wokale Vanflower niczym z najlepszych czasów 4 AD i szeptanki Mike'a VanPortfleet'a. Od razu wiadomo, że będzie jak na zespół przystało - porządnie. Po nim Do You Bleed? w którym nie tylko muzycznie (lekko metalowo i industrialnie), ale i pod względem tekstu jest ciężej:

Oparzenie
czarny pokój
Zamknij oczy
poproś o więcej
jesteśmy bliźniakami
ty i ja
ty i ja
umrzemy

krwawisz? 

będziesz
palić się
dotknij mojego oka
rozpadającego się 
poproś o więcej
jesteśmy bliźniakami
ty i ja
ty i ja
umrzemy

Topisz mnie 


Except ma rzeczywiście więcej elektroniki. Ale jest tutaj oczywiście miejsce na typowy dla zespołu klimat, z bardzo nostalgicznym tekstem o przeznaczeniu i przemijaniu. Nieco przypomina klimat piosenek Clan of Xymox, ale wokal jest bez porównania mniej absorbujący, jest delikatny niczym głos Iana Curtisa w the Eternal

I kiedy światła płoną tym wszystkim
Nie będę tam ponownie?
Będę tutaj, taki jest mój los
Tu jest nic,
Oprócz niczego

On The Mezzanine to wspomniana powyżej inspiracja klimatami Hiszpanii. Nie ma tutaj jednak niczego złego, za to jest powietrze gorącego zachodu słońca i nostalgicznych wieczorów gdzieś na brzegach upalnych plaż.  Galatea nawiązuje do trudów życiowej wspinaczki, a Salt & Blood - piosenka o wspólnym przemijaniu kończy ten znakomity minialbum. I to w jakim stylu!

Idziemy brzegiem
Jak tysiące razy wcześniej
Dary oddechu
Cichy pocałunek ukrył się w naszej śmierci
Morza połykają łzy
Sól i krew rodzą nasze lęki
Światło na twojej skórze
Znowu idziemy tą ścieżką


Lycia - Casa Luna, Avantgarde Music 2021, tracklista: Quiet Way To Go, Do You Bleed?, Except, On The Mezzanine, Galatea, Salt & Blood.

Nie ma innej możliwości jak 6/6. Czekamy na nowy album, a Marco niech śle do nas więcej takich perełek o których będziemy pisać, pisać i pisać.

Dlatego czytajcie nas - codziennie coś nowego, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 



poniedziałek, 4 stycznia 2021

Isolations News 122: Elegia New Order, Use Hearing Protection - ostatnia okazja, Morrissey podsumował rok 2020, nieznane nagrania the Cure i zdjęcia Nirvany, Give up to Failure live, wraca kaseta i płyta winylowa, Lycia nagrywa, kot na pomniku a Curtis nie


Farout Magazine publikuje artykuł, w którym zbiera kilka wiadomości o New Order i piosence Elegia, jaką zespół napisał dla Iana Curtisa (LINK) po jego śmierci.


Naszym zdaniem to dobra piosenka, co nie zmienia faktu, że po śmierci Iana poza Stevem reszta nie zachowała się jak trzeba.


W temacie Joy Division - jeszcze do 10 stycznia otwarta jest wystawa Use Hearing Protection: the early years of Factory RecordsManchester Science & Industry Museum.  Choć z uwagi na pandemię i w związku z tym zamknięcie placówki, możliwe jest przedłużenie czasu ekspozycji. O czym niewątpliwie powiadomimy (LINK).


Skoro odwiedziliśmy Manchester, to wywodząc się stamtąd Morrissey podsumował miniony rok:


W tak oto nieskomplikowany sposób były lider i wokalista the Smiths wyraził chyba opinię większości z nas... 


Swoją drogą pewnie by się ucieszył, bowiem wraz z Ianem Curtisem, znalazł się na liście największych wokalistów wszechczasów (LINK). Swoją drogą autor tej listy jak i całe Consequence of Sound to musi być jakaś kupa gówna, skoro Elvis (którego nie kochamy) jest tak nisko, a np. Lisy Gerrard z Dead Can Dance nie ma na niej wcale. Gimbaza przy kompach...


Choć są jeszcze jakieś jaśniejsze momenty, jak mawia klasyk - 18 grudnia Give up to Failure dali koncert w ramach imprezy Energia Dźwięku, mającej miejsce we Wrocławiu, który już można odsłuchać online, ale o tym napiszemy w osobnym wpisie. Warto tylko dodać, że znakomity debiut zespołu opisaliśmy TUTAJ, a wywiad z nim przeprowadziliśmy TUTAJ.


Skoro mowa o koncertach, to na YouTube udostępniono dwa unikalne zapisy koncertów the Cure z dawnych dobrych czasów, kiedy zespół grał muzykę. Jeden z nich to prawie 3 godziny zapisów z bardzo wczesnego okresu działalności grupy, czyli z lat 1979 - 1987 (TUTAJ), drugi to prawdziwy rarytas - koncert z Paryża z 1982 roku z trasy Pornography (TUTAJ). Była moc!


Odnośnie archeologii muzycznej - powyżej opublikowane niedawno jedno z nieznanych dotąd zdjęć Nirvany. Zrobił je Richard Davis podczas ich koncertu w Manchester Polytechnic Students Union na Oxford Road 24 października 1989 roku. Zespół wtedy zaproponował mu wywiad, ale Davis odmówił, bo... był zmęczony(LINK). W tym przypadku jedynie sraczka lub łapanie pcheł mogły go usprawiedliwić. Teraz za to może spędzać czas na słusznym pluciu sobie w brodę. 
       


Jeszcze głębsza archeologia - w mijającym roku sprzedaż kaset magnetofonowych w Wielkiej Brytanii wzrosła o ponad 100% - najlepiej sprzedające się kasety wymieniono TUTAJ. 

I jeszcze przy okazji - świetnie sprzedają się też winyle (LINK). W 2020 roku odnotowano największą sprzedaż od lat 90-tych. Żegnajcie płyty CD. Nam żal nie będzie.


A teraz nieco archeologii z rodzimego podwórka - w styczniu pojawi się nowa płyta Dezertera pt. Kłamstwo to nowa prawda. Album powstał we współpracy z Jakubem Galińskim, z którym zrealizował EP Nienawiść 100%, za mastering odpowiada Jason Livemore ze studia The Blasting Room w Kolorado. Zaczyna się jak Living in the Ice Age Joy Division z czasów Warsaw. Reszta może być.  
 


I na koniec świetna wiadomość, choć też o coverze - wykopalisku. Lycia w ostatnich chwilach 2020 roku opublikowała cover Are 'Friends' Electric? (Tubeway Army). Cieszy nas, że to ich pierwszy materiał od 2018 roku (LINK). Brzmi znakomicie, a o zespole pisaliśmy TUTAJ. Czekamy na nowy album!


Za to Brytyjczycy czekają na pomnik... Rozpoczęto zbiórkę na monument Lily, kotki ze stacji metra Penge East, która zdechła w grudniu ubiegłego roku. Wszyscy podróżujący tą trasą widzieli ją siedzącą przy kasie biletowej. Pomnik ma być z brązu, jego koszt oszacowano na 2500 funtów (LINK). 

Koty to miłe zwierzaki, za to obywatele UK już mniej. Bowiem kraj w którym pomnik będzie miała kotka, a nie będzie go miał jeden z najlepszych tekściarzy i wokalistów historii muzyki, czyli Ian Curtis, trudno nazwać normalnym.

Jak nie zwariować? Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

sobota, 24 lutego 2018

Chłodnofalowa jazda obowiązkowa: IONIA


Ionia

Głęboko we mgle
Widzę jej twarz
Skrada się do mnie
Żebrze
Nie mogę  iść
Znowu
Jestem zbyt słaby
Podbity

I czuję jak odmawiam
W uchwycie Ionii
A później
Widzę siebie
Pogodzonego z pożądaniem Ionii
I później ona zbiera mnie w dół
I tłamsi
Mówi o miłości
Miłości jako nieszczęściu (gdy tracę kontrolę)

Chwyta mnie
Nie pozwala odejść
I później zabiera wszystko
Ona mnie zakaża
Jestem teraz niczym
Jestem ponury
Podbity

A później czuję upadek ogarnięty Ionią
I czuję jak rezygnuję z  pożądania dla Ionii
O Ionia
O Ionia
O Ionia
O Ionia

Ten czas to nie jest coś
To jest nic


Przysięgam
Że nawiedzisz mnie
I nigdy nie dowiem się dlaczego
Ustępuję cały czas
I osiągam uczciwość na darmo

Ionia
Przysięgam
Że nawiedzisz mnie
I nigdy nie dowiem się dlaczego
Ustępuję cały czas
I osiągam uczciwość na darmo

O Ionia przysięgam
W chwili gdy czujesz się samotnie
Jakbyś cały czas to odrzucała
I przechodziła ku nicości
Ionia widzę
Przez mgłę jak bledniesz
I znowu tracę kontrolę

W mgnieniu oka

W mgnieniu oka słońce i księżyc zderzają się
W mgnieniu oka ogień oddycha znowu
W mgnieniu oka muszę znowu tłumić
W mgnieniu oka
W mgnieniu oka
W mgnieniu oka
Przemoc staje się piękna
W mgnieniu oka
Przemoc staje się tak piękna
I zmiana jest dobra
Przemoc staje się tak piękna
W mgnieniu oka
Przemoc staje się tak piękna
Zmiana jest dobra
W mgnieniu oka
Przemoc staje się tak piękna
Zmiana jest dobra
W mgnieniu oka
Przemoc staje się tak piękna
Zmiana jest dobra
Przemoc staje się tak piękna
Zmiana jest dobra

Pustka

Odzwierciedlam
Wszystko
Dostrzegam to
Wszystko
Domyślam się
Wszystkiego
Niczego
Nie pragnę

Chcę tylko wrócić na pustynię
Chcę znowu czuć się świeżym
Chcę tylko wrócić na pustynię
Chcę znowu czuć się świeżym

Nie martw się o nic
Nie martw się o wszystko
O nic
Nie martw się o nic
Poza pustką
Nie martw się o nic
Nie martw się o wszystko
O nic
Nie martw się o nic
Poza pustką
A później ja będę wspinał się z tego świata
Na szczyt pustki
I stanę pod jej cudownym smutkiem
Jestem oczyszczony
Oczyszczony przez pustkę
Izolacja buduje
I chcę uciec z tej pustki
Spustoszenie rujnuje
I chcę zaśpiewać znowu
Nienawiść
Miłość
Nadzieja
Chciwość pożądania
Los
Stracenie
Chęć smutku
Zaufanie
Prawda
Cierpienie kłamstwa
Chęć
Czas
Znikają
Nienawiść
Miłość
Nadzieja
Chciwość pożądania
Los
Stracenie
Chęć smutku
Zaufanie
Prawda
Cierpienie kłamstwa
Chęć
Czas
Znikają

Granada

Granada
Widzę
Z lądu ku morzu
Jak ptak na niebie
Zawracam wzrok  ku tobie
Granada zasypiasz w oddali?
Czuję
Że nigdy nie będę wolny
I nigdy nie postawię znowu swoich stóp
Na twoim lądzie
Granado
Zasypiasz w oddali
Muszę spalić
Każde słowo które wydobyło się
Z tych pięknych ust
Muszę spalić
To nie jest koniec wiersza
To koniec świata

Granado
Widzę
Jak przez twoje oczy
Przelatuje blask
Ale tak szybko blednie
Ciężko mi uwierzyć
Że nigdy nie będziesz realna

Granado
Jesteś po prostu mglistą
Prastarą gwiazdą
W głowie człowieka
Który nigdy nie był daleko
Granado
W czasach gdy byłaś prawdziwa

Realizacja

Upadłe po raz kolejny oczy
Silne w osłabionym spojrzeniu
Wracają tu znowu
Zatrzymane znowu w tym ciepłym pokoju
Oczy znowu zamknięte
To płonie we mnie
Podchodzi coraz bliżej
Uspokaja mnie
Później uspokaja  mnie

Piękny jasny uśmiech
Omiata mnie
Od szczytu
Tej ściany
Spoglądam w dół
Czy to jest prawdziwe?
Wszystko blednie
W stronę drzwi
Uspokaja mnie
Uspokaja

Realizacja
Wszystkiego
To jest
Realizacja
Wszystkiego
To jest
Realizacja
Wszystkiego

Odległy wschodni blask

Zimne powietrze
Odległy wschodni blask
Wpada w moje oko
Nie czuję świeżego powietrza
Odświeżony a następnie odgadnięty
Chłód spływa mi po plecach
Ale to mnie nie oprzytomnia
W blasku jesteś tak uwielbiona
Jesteś tak uwielbiona
Wróć do mnie
W blasku jesteś tak uwielbiona
Jesteś tak uwielbiona tą ciemnością

Ten mroźny odległy wschodni blask dosięga mnie
Ale nie czuję go
Ręce topnieją i uwalniają się
Czym to jest?
Ale to wygląda jakby nic nie doszło do mnie
Chodź do mnie
W blasku
Uwielbiona
Chodź do mnie
Uwielbiona
Wróć do mnie

ISOLATIONS: Zastrzegam sobie prawa autorskie do tłumaczenia tekstów.




Lycia - Ionia 1991, Projekt, Realizacja: Lycia. Tracklista: Ionia, A Brief Glimpse, November, Fate, Desert, Renewal, This Moment, Monsoon I (Anticipation), Monsoon II (Aftermath), Granada, The Realization, Distant Eastern Glare" 

Druga płyta amerykańskiego zespołu, tworzonego przez  Mike'a VanPortfleet'a, Tarę Vanflower i Davida Galas. Mało znany zespół, choć powiem szczerze, że ich wszystkie płyty są doskonałe. Powinna spodobać się fanom Dead Can Dance, Swans i Clan of Xymox. Wszystkie wpływy są tutaj wyraźnie widoczne, choć w stosunku do DCD, Lycia jest mniej schematyczna i bardziej atmosferyczna. Ich muzyka jest też znacznie lżejsza od Swans. Wydaje się, że w czasie gdy DCD w zasadzie odcina tylko kupony, zabarwiając swoją muzykę coraz bardziej nurtem "world music", a Clan of Xymox chyba swoje szczyty mają za sobą (w zasadzie osiągnęli je na Notes from the Underground), Lycia doskonale wypełnia powstałą lukę, dając nadzieję na przyszłość.

Swoją drogą, zauważam u siebie kierowanie się w stronę muzyki mniej przewidywalnej, mniej schematycznej, z rozbudowanymi warstwami instrumentalnymi. Myślę, że w najbliższym czasie pojawi się na tym blogu kilku wykonawców uprawiających takie właśnie gatunki.

Zapraszam do wysłuchania.