Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kant Kino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kant Kino. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 marca 2021

Isolations News 133: Ian Curtis i Werner Herzog, Hooky, Coleman i Walker, Joy Division w Kant Kino i unikalne plakaty zespołu, Lisa Gerrard i Rammstein - nowości, Clannad i Dezerter wciąż żywi, Marillion i Jethro Tull z nowymi płytami, Antipole w Communion After Dark

Far Out Magazine próbuje zyskać czytelników publikując tekst o związkach Iana Curtisa z Wernerem Herzogiem (LINK). Przypomnijmy że wokalista Joy Division przed samobójstwem miał obejrzeć Stroszka (film opisaliśmy TUTAJ), choć nie każdy daje temu wiarę, choćby Colin Sharp w swojej książce omówionej przez nas  TUTAJ.


Z kolei basista Joy Division/ New Order Peter Hook zapowiedział wydanie 20-godzinnego audiobooka Substance: Inside New Order.  

Wersja ma zawierać akompaniament instrumentalny Hooka w odpowiednich miejscach. Książka została wydana za pośrednictwem platformy Audible. Kilka fragmentów można  usłyszeć TUTAJ.


I skoro o Hookym mowa, 5 marca 2021 roku pojawiła się EP-ka K ÷, powstała w wyniku współpracy pomiędzy  Jazem Colemanem, Geordie Walkerem i Peterem Hookiem. Nagranie zostało wykonane w 1993 roku w studio Petera Hooka i zaginęło. Kasetę z materiałem znalazł dopiero w 2019 roku Chris Kettle i oddał Jazowi Colemanowi. Obecna wersja została zremasterowana i wytłoczona na bezbarwnym winylu w 2000 egzemplarzy (LINK). Pierwszy utwór Remembrance Day został udostępniony w sieci 19 marca i gra u nas powyżej. I to jak gra! 


Na FB z kolei pojawił się wycinek z niemieckiej gazety na temat koncertu Joy Division w Berlinie, w dniu 21 stycznia 1980 r. (LINK). Koncert opisaliśmy TUTAJ.


W klimacie - jest oferta sprzedaży unikalnych plakatów Factory Records. Teraz trwa przedsprzedaż a fizycznie plakaty trafią do kupujących od 19 kwietnia (LINK).  

Wśród ofert znajduje się poster zawierający dane o wszystkich utworach Joy Division (LINK).


Pozostańmy w nostalgicznym nastroju - Lisa Gerrard & Jules Maxwell wypuścili singiel Noyalain, pierwszy z Burn - nowego albumu, wyprodukowanego przez Jamesa Chapmana - którego premiera planowana jest na 7 maja 2021 roku.  Klip do singla stworzył Jacob Chelkowski z Krakowa… (LINK).


Ciąg dalszy chłodnych brzmień - Karl Morten Dahl i Pete Burns (Kill Shelter) od 22 marca co poniedziałek wspólnie będą grali na Communion After Dark. Powstały w ten sposób materiał pojawi się nazajutrz na You Tube (LINK).  

Jeśli nostalgia to CLANNAD... Zespół udostępnia nową wersję In A Lifetime z udziałem Denise Chaila. Poprzednia 1985 roku nagrana była z Bono. Mimo że czas upływa, muzyka genialnej grupy wcale się nie starzeje. Warto zobaczyć nasze teksty o nich TUTAJ.

Inni ponadczasowi, czyli Cocteau Twins zauważyli teraz archiwalny materiał nagrany w 1994 roku podczas ich trasy koncertowej po Polsce (LINK).


Jeśli lata 80-ty to Marillion. Ci 28 maja wydadzą swój nowy album koncertowy With Friends At St David's, nagrany w Cardiff w listopadzie 2019 roku. Przedsprzedaż i inne szczegóły TUTAJ

Dla nas bez Fisha nie ma Marillion, choć obiektywnie trzeba powiedzieć, że Easter jest piękną piosenką... 

W klimacie rocka progresywnego - Ian Anderson ogłosił plany dotyczące nowego albumu Jethro Tull: The Zealot Gene - pierwszego od 2003 roku. Przedsprzedaż już ruszyła TUTAJ   ale data premiery jest nieznana. Powyżej klip z wystąpieniem Andersona, w którym zachęca do kupna płyty.


Pora na coś mocniejszego - Rammstein oferuje nowości - od klipu przypominającego ich występ w Moskwie  po ekskluzywny toster z logo zespołu (LINK). Dziwne, bo biorąc pod uwagę całokształt ich twórczości powinni raczej oferować logo na zgniataczu jąder...


Też nieco ostrzej, choć bardziej punkowo - 16 lipca 2021 na Jarocin Festiwal wystąpi zespół Dezerter. Będzie to koncert specjalny z okazji 40-lecia działalności scenicznej, bilety TUTAJ. Informujemy o tym tylko i wyłącznie z powodu sympatii. Do Skandala.


Jeśli już zaczęliśmy cykl: Opowieści Leśnych Dziadków - Paul McCartney ogłosił wydanie swojej drugiej książki z obrazkami Grandude's Green Submarine. Książka, która ma się ukazać 2 września, jest bezpośrednią kontynuacją Hey Grandude z 2019 roku opowieści o przygodach tytułowego dziadka i jego wnuków, którzy wyruszają na poszukiwanie kochającej muzykę babci, Nandude. Imię dziadka pochodzi od pseudo McCartneya, które nadali mu jego wnuki (LINK).  

Jak mawia klask: trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść... Niepokonanym

My wracamy jutro - dlatego czytajcie nas, codziennie nowy wpis - tego nie znajdziecie w minstreamie.

sobota, 7 marca 2020

Joy Division w Kant Kino w Berlinie 21.01.1980

Na początku stycznia 1980 r. producent i niemiecki przedstawiciel Factory Records, Mark Reeder, który mieszkał od sześciu miesięcy w Berlinie (TUTAJ zamieściliśmy z nim wywiad) dowiedział się, że zespół Joy Division udaje się na tournee po Europie Północnej.  Uświadomił sobie wtedy, że jest to jedyna okazja aby zespół zagrał w Berlinie Zachodnim. Skontaktował się zatem z Robem Grettonem, managerem grupy, lecz ten nie był tym zachwycony jego pomysłem. Według niego było to za daleko. Wówczas Mark zadzwonił do Iana Curtisa i poprosił go, aby ten wpłynął na Roba. Reeder wiedział, że Ian interesował się historią i chciałby zobaczyć Berlin.
 
Berlin Zachodni, enklawa na Morzu Czerwonym czyli w sowieckiej strefie okupacyjnej, którą od końca wojny było NRD, fascynował brytyjskich artystów. Miasto było oazą skrajności, stworzoną przez zimną wojnę, w której wszystko mogło się zdarzyć. Zniszczone przez nazistów otoczone było mitem, rozpropagowanym w latach 70. przez film Cabaret, który mocno oddziaływał na glam rock i punk. Na fali tej opinii w 1976 roku w Berlinie zamieszkał David Bowie. Muzyk regularnie odwiedzał znajdujące się tam Muzeum Brücke, pokazujące twórczość grupy ekspresjonistycznej z początku XX wieku i zachwycił się muzyką zespołu Kraftwerk. W rezultacie tego wydał album I Feel Love, zawierający mieszankę rytmów, powtórzeń, oraz prostych melodyjnych fraz wygrywanych na syntezatorze.  Ian Curtis choćby z tego powodu bardzo chciał zobaczyć to miasto.
 
Ostatecznie, Joy Division wystąpili w Berlinie tylko jeden raz - 21 stycznia 1980 roku w starym kinie przy ulicy Kanta, od której przyjęło nazwę Kant-Kino, wzniesionym w 1912 roku na zachodnich krańcach Berlina, w dzielnicy Charlottenburg.



Według Reedera występ okazał się porażką. Na wielką salę mogącą pomieścić ponad 300 osób przyszło raptem z 50. Wiele rzeczy szwankowało: samo miejsce koncertu było źle wybrane, bo nie było w nim miejsc stojących tylko, jak to w kinie, siedzące. Poza tym nagłośnienie było kiepskie, a w zasadzie prawie go nie było. Według relacji Marka Reedera, często cytowanej w wielu publikacjach, dźwięk był tak kiepski, że ludzie nie słyszeli głosu Iana Curtisa. Kiedy jakiś człowiek z widowni zawołał „głośniej, głośniej” Bernard Sumner rzucił mu: „Mów k... po angielsku, ty niemiecki draniu. Od tego momentu koncert się skończył. Jednak muzycy byli zadowoleni z występu – grali swoje i nie zwracali uwagi na nic wokół.







Po wszystkim chcieli zobaczyć Bramę Berlińską, jak to Reeder opisał: oczywiście z obu stron muru - i wbić palce w dziury po kulach z drugiej wojny światowej. To było dla nich niesamowite. W ogóle nie chodziliśmy na żadne koncerty ani do klubów. Nie chcieli tego robić. Chcieli tylko chłonąć miasto. I było bardzo zimno - był styczeń i wszędzie leżał śnieg. Zabrałem ich do Berlina Wschodniego. Zamówiliśmy schweinshaxe [czyli swojską golonkę – przypis własny] w takiej bardzo starej restauracji. Nie mogli uwierzyć, że można dostać coś, co wyglądało jak połowa nogi dziecka, upieczonego na chrupiąco w piekarniku, za 3 pensy czy coś. Uznali, że to najsmaczniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek jedli. Chcieliby mieć to wszędzie. Myślę, że dla nich to była naprawdę interesująca podróż. A potem Bernard i Ian zaproponowali: „Wracaj z nami!”. W ogóle nie planowałem powrotu do Manchesteru. „Jeśli będziesz wracać z nami, możesz pojechać w furgonetce”. Wsiadłem do tego ich Forda Transita i wróciliśmy z Berlina do Manchesteru. To był szalona podróż do Hook Of Holland, aby złapać prom, który właściwie przegapiliśmy. Ian miał napad padaczkowy, kiedy wracaliśmy do furgonetki. Nie wiedziałem, że było z nim tak źle" (LINK). 

Po powrocie Bernard Sumner powiesił w miejscu prób Joy Division plakat z repertuarem filmowym Kant-Kino. Gdy potem szukali tytułu piosenki, na chybił trafił brali z wypisanych na nim tytułów filmów po jednym słowie i składali z nich nazwę utworu (pisaliśmy o tym TUTAJ).
 
Dzisiaj po tym historycznym występie, od którego minęło już 40 lat zostało niewiele: kilka zdjęć autorstwa Marka Reedera i Michaela Korbika, poster z koncertu i setlista:
 
Dead Souls
Wilderness
Colony
Insight
Twenty Four Hours
A Means To An End
Transmission
The Eternal
 

No i oczywiście samo Kant-Kino, które po latach eksploatacji zamknięto, wyremontowano i ponownie otwarto w 2001 roku przy wsparciu Wima Wendersa i Christopha Ott pod nazwą Neue Kant-Kinos. Obecnie placówka całkiem dobrze prosperuje. Można w niej obejrzeć europejskie kino domowe, międzynarodową sztukę filmową, filmy dokumentalne, amerykańskie filmy niezależne, seriale filmowe, off-produkcje, i repertuar dla dzieci.


Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.