Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Type O Negative. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Type O Negative. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 sierpnia 2022

Isolations News 208: Peter Hook chce upamiętnienia Iana Curtisa, The Cure z nową wersją piosenki, Type O Negative - limitowana reedycja, Gerald Potterton RIP, festiwale w Reading i Leeds, Eddie Vedder w trasie, film o Bowie, robaki w cukrze, prochy w kosmosie, Marks w Niemczech i Mariusz gazownik

Peter Hook, wezwał opinię publiczną do wykonania stałego upamiętnienia Iana Curtisa. Basista  przypomniał, że od ponad 10 lat prowadzi kampanię na rzecz postawienia pomników zarówno frontmana Joy Division, jak i nieżyjącego już założyciela Factory Records, Tony'ego Wilsona. Przedstawiał pomysły na posągi zarówno w Macclesfield – gdzie mieszkał Ian – jak i w Salford, gdzie urodził się Tony, a teraz proponuje publiczną zbiórkę funduszy na ten cel (LINK).


Wypowiedź Hooka została wywołana zniszczeniem muralu z podobizną Iana Curtisa. W tej sprawie wydawnictwo Amazon Music, które odpowiada za zdarzenie wydało oświadczenie: W ramach naszych wysiłków na rzecz promocji nowego albumu Aitcha poprosiliśmy naszą agencję reklamową o stworzenie muralu w jego rodzinnym mieście Manchester. Bez wiedzy ani dla nas, ani Aitcha, agencja wybrała ścianę z freskiem – na cześć zmarłego wielkiego Iana Cutisa. Gdy tylko się o tym dowiedzieliśmy, kazaliśmy zatrzymać prace i pracujemy z Aitchem, aby jak najszybciej przywrócić lub na nowo wykonać oryginalny mural Iana Curtisa. Przepraszamy wszystkich, którzy są słusznie zdenerwowani.  

Także autor muralu Iana Curtisa - Akse_p19, zabrał głos: Jestem w kontakcie z biurem promocyjnym Aitcha, agencją działającą w imieniu Amazon Music i przedstawicielem Rady Miasta Manchester, i pracujemy razem, aby mural Iana Curtisa został przywrócony (LINK).

Pytanie kto wydał decyzję? A wiecie jak to było? Jakiś dupek w krawacie, który nigdy nie słyszał kim był Ian Curtis. Nie dziwi skoro na świecie jest coraz więcej dupków nie wiedzących kim byli the Beatles... 


Słowo dupek ma swoją etymologię. Taki oto zrzut krąży na TT. Autorem błyskotliwej riposty jest Mariusz, z zawodu gazownik.

Tak oto płynnie znaleźliśmy się za naszą zachodnią granicą. A tutaj takie perełki.

W związku z tym czołowa aktywistka klimatyczna wydała już odpowiednie oświadczenie.


W temacie innych wynalazków ekologicznych. Larwy chrząszczy, takie jak larwy mącznika, są często uważane za obrzydliwe, pełzające utrapienie. Ale te owady są według niektórych uważane za jadalne i za możliwą alternatywę dla tradycyjnych źródeł białka mięsnego. Oto pewni amerykańscy naukowcy donoszą, że ugotowali larwy mącznika z cukrem, i stworzyli wyrób o smaku mięsopodobnym (LINK). 

W dwudziestym trzecim wieku jedynie garstka ludzi jeszcze protestowała przeciwko żywności modyfikowanej genetycznie. Na tle większości wyróżniali się brakiem sierści i kopyt.


Z innych postępowych odkryć, choć końcówka rzeczywiście inspiruje, o czym świadczy zamieszczony powyżej przykład Mariusza gazownika.


Żarty żartami, ale zespół naukowców odkrył, że pojenie szczurów napojami bezalkoholowymi, takimi jak Coca-Cola i Pepsi ogłupia. Popularne specyfiki powodują uszkodzenie kory mózgowej w płacie czołowym szczurów, co w rezultacie prowadzi do złego funkcjonowania  pamięci i oceny sytuacji, a są to elementy odgrywające główną rolę w procesie uczenia się. W efekcie gryzonie nie były w stanie przejść przez labirynt (LINK).

Dlaczego szczur ma cztery nogi?
- Żeby być szybciej przy śmietniku od emeryta.
   

No chyba że jest po puszce Coca - Coli...

A co tam u muzycznych emerytów? The Cure udostępnili wcześniej niepublikowaną wersję demo piosenki Cut, jednego z kluczowych utworów z ich dziewiątego albumu Wish, pierwotnie wydanego w 1992 roku, którego reedycja planowana jest na 25 listopada.


Type O Negative za to umieścili w sieci nowy oficjalny teledysk do September Sun z albumu Dead Again, co ma zachęcić fanów do zakupu zremasterowanej płyty we wszystkich formatach. Przedsprzedaż już ruszyła, album wyjdzie w edycji limitowanej (LINK). O zespole pisaliśmy TUTAJ, tym co dzieje się po śmierci Steele'a pisaliśmy TUTAJ. Szkoda, to była znakomita kapela...  

Nie ma też już wśród nas innego wielkiego artysty. 23 sierpnia 2022 roku zmarł Gerald Potterton, brytyjsko-kanadyjski reżyser, scenarzysta, producent i rysownik, animator słynnego filmu z Beatlesami - Żółta Łódź Podwodna

W 1981 roku wyreżyserował dla Columbia Pictures inny kultowy, animowany klasyk Heavy Metal. World Animation Celebration w 1998 roku obdarzył go tytułem jednego z dziesięciu mężczyzn, którzy wstrząsnęli światem animacji. Zmarł w Brome-Missisquoi-Perkins Hospital w Cowansville w Quebecu, miał 91 lat (LINK).

Nothing is real Gerald...   


Również unreal jest pomoc, jaką Niemcy przekazują Ukrainie, co nie przeszkadza kanclerzowi Sztoletzowi lansować się w mediach. 


Bo Niemcy i Sowieci mają taką samą twarz. Powyższe zdjęcie pochodzi z Gelsenkirchen gdzie 27.08. odsłonięto pomnik Marksa. Stanął koło Lenina. A TUTAJ fotorelacja - czerwone flagi, sierpy i młoty. Te ostatnie nie tylko na sztandarach.


Podobno na imprezie odsłonięcia pomnika każdy aktywista dostał 3 prezerwatywy z Putinem. Dlaczego trzy? Bo einmal is keinmal.

Ale Niemcy opublikowali też zdjęcia satelitarne potwierdzające, że w Odrze to nie rtęć zabiła ryby... Nasza opozycja podejrzewa sabotaż - za wszystkim ma stać partnerka Mariusza gazownika, która po solidnej, podwójnej porcji larwy mącznika w cukrze nie podjęła negocjacji z pewną częścią swojego ciała i pozwoliła jej na upust emocji wprost w prądy Odry.

Ile cukru było w cukrze który zatopił mączlika? Mało tego, jaka była jego cena? Tego nie wie nikt, natomiast jedno jest pewne. Nastąpił kompletny kataklizm teorii rtęci i kryzysu cukrowego. 

Może te palety zalegające w piwnicach zwolenników opozycji zakupi zwycięzca loterii Mega Millions o wartości 1.34 miliarda dolarów, który jak na razie... nie odebrał nagrody od około miesiąca. Ma jeszcze 11 miesięcy na zgłoszenie się po należność... (LINK). 

   

A może nie ma czasu, bo zajęty jest czymś bardziej konstruktywnym, niż odbieranie nagród? 

Według Księgi Rekordów Guinnessa Sebastian Suski, Polak mieszkający w Southampton w Anglii, ustanowił rekord hodowli najdłuższego ogórka, gdy potwierdzono, że jego okaz jest o 2.5 cala dłuższy niż ogórek poprzedniego rekordzisty i mierzy 3 stopy i 8.6 cala (112.88 cm) (LINK).

Wygląda na to, że Suski jest lepszy od Rasputina...

Dwóch starszych panów dyskutuje przy kawiarnianym stoliku.

- Wiesz, ja o dziwo wciąż nie mam żadnych problemów z potencją.

- Jak ty to robisz?

- Jem pumpernikiel.

Gdy się pożegnali, ten drugi uderzył natychmiast do najbliższego spożywczego.

- Czy jest pumpernikiel?

- Jest.

- Proszę dziesięć opakowań.

- Dziesięć? Połowa panu stwardnieje.

- To proszę dwadzieścia opakowań!


W temacie - hiszpańscy archeolodzy odkryli największą rzymską płaskorzeźbę przedstawiającą fallusa. Rzeźba została znaleziona na stanowisku archeologicznym, w rejonie zabudowań koszarowych, w El Higuerón koło Cordoby. Miejsce to było pierwotnie osadą iberyjską zamieszkiwaną w IV wieku p.n.e. do 206 p.n.e., kiedy to Rzymianie podbili region. Przedstawienia falliczne można znaleźć wśród rzymskich rzeźb, mozaik, fresków i wisiorków. Na przykład starożytne rzymskie miasto Pompeje pełne jest graffiti i płaskorzeźb przedstawiających falliczne obrazy. Jednak jedno z największych skupisk symboli fallicznych znajduje się pod Murem Hadriana w Anglii. Tam, wzdłuż korytarza ściennego i przy obiektach wojskowych, znajduje się 59 zidentyfikowanych rycin penisa (LINK).

Tak oto wróciliśmy na wyspy, a tam w ostatni weekend czyli od 26 do 28 sierpnia na festiwalach w Richfield Avenue w Reading i Bramham Park w Leeds można było zobaczyć na scenie Arctic Monkeys, Bring Me The Horizon, Dave, Megan Thee Stallion, The 1975 i Halsey. Możliwe, że niektóre występy będą dostępne w sieci, dlatego warto może śledzić stronę imprezy (TUTAJ).



Koncertów ciąg dalszy - frontman Pearl Jam, Eddie Vedder, podał, że jego nowy zespół, Earthlings, zagra jesienią tego roku dwa koncerty, poza wcześniej zapowiedzianym występem na festiwalu Ohana. Występy odbędą się w środę, 5 października w Vina Robles Amphitheater w Paso Robles w Kalifornii oraz w piątek 7 października w Dolby Live w MGM Park w Las Vegas. Bilety były dostępne za pośrednictwem platformy Ticketmaster po wcześniejszej rejestracji 23 sierpnia, weryfikacji i sprzedaży w piątek 26 sierpnia (LINK). 

I ostatni news muzyczny, też z UK. Ścieżka dźwiękowa Moonage Daydream, najnowszego filmu dokumentalnego reżysera Bretta Morgena o Davidzie Bowie zawiera niepublikowane utwory, fragmenty wywiadów, występy orkiestrowe i remiksy klasycznych utworów artysty. W zapowiedzi udostępniono właśnie nieznaną wersję utworu Modern Love, która znajduje się w dokumencie. Cyfrowa wersja ścieżki dźwiękowej Moonage Daydream pojawi się 16 września, tego samego dnia, kiedy dokument trafi do kin i IMAX. Towarzyszący premierze album jest już dostępny w przedsprzedaży w formacie CD TUTAJ, a wydanie winylowe planowane jest na 2023 rok.

Jak wiemy prochy Bowiego zostały rozsypane na wyspie Bali. Za to prochy legendy Star Trek Nichelle Nichols zostaną wysłane w kosmos. Celestis, prywatna firma zajmująca się lotami kosmicznymi, która współpracuje z NASA, wyśle część prochów gwiazdy rakietą United Launch Alliance w stronę Vulcan Centaur jeszcze w tym roku. Lot rozpocznie się na przylądku Canaveral na Florydzie i ma zakończyć poza teleskopem Jamesa Webba w międzyplanetarnej przestrzeni kosmicznej, gdzie firma twierdzi, rakieta stanie się najbardziej odległym stałym posterunkiem ziemian i drogowskazem pokazującym kierunek eksploracji kosmosu przez człowieka

Nichols, która grała rolę oficera łączności, porucznika Nyotę Uhurę w oryginalnej serii Star Trek z 1966 roku, zmarła pod koniec lipca w wieku 89 lat. To nie pierwszy raz, kiedy członkowie filmowej rodziny Star Trek zostali wysłani w kosmos. Prochy Gene'a zostały wysłane w partiach, w kilku misjach Celestis, ostatnie w 2014 roku (LINK).

Na koniec o próbkach, ale nie prochów tylko śliny... Naukowcy stwierdzili, że stan stresu może być pozytywny dla procesu nauczania. Swoje dane uzyskali w prosty sposób, zmierzyli zmienność tętna za pomocą specjalnych czujników przez cały czas trwania zajęć, czyli 120 minut u dwóch grup studentów - uczących się online i tych stacjonarnie.. Pobrali również próbki śliny na początku, po 60 minutach i na końcu kursu. Okazało się że ci pierwsi byli znacznie bardziej zmotywowani a ci drudzy za bardzo zrelaksowani. Czyli - zbytni luz działa negatywnie na komórki mózgowe (LINK).

Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje pięć, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje pięć, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:

- Kiełbasa!

- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!

- No przecież mówię, że kiełbasa.

- Proszę wyjąć.

Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu w końcu pięć, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:

- Panie profesorze, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

niedziela, 23 maja 2021

Z kasety magnetofonej: Type O Negative i October Rust - my wandale wspominamy rocznicę śmierci Petera Steele'a

Całkiem niedawno, bo 14.04. minęła 11 rocznica śmierci wokalisty i lidera Type O Negative, Petera Steele'a. Pamiętam ten dzień, odwiedziłem wtedy stronę zespołu na której widniał dość lakoniczny komunikat o śmierci z powodu ataku serca (później poinformowano że zmarł z powodu powikłań po ataku).

Z wielkim smutkiem informujemy, że frontman Type O Negative, basista i nasz kolega z zespołu, Peter Steele, zmarł zeszłej nocy z powodu choroby, prawdopodobnie niewydolności serca. Jak na ironię, Peter od dłuższego czasu żył w trzeźwości i poprawiło się jego zdrowie do tego stopnia, że wkrótce miał zacząć pisać i nagrywać nową muzykę do naszej kontynuacji "Dead Again" wydanej w 2007 roku.

Oficjalna przyczyna śmierci nie została jeszcze ustalona i oczekujemy na wyniki sekcji zwłok. Uroczystości pogrzebowe będą miały charakter prywatny, a ich data zostanie wkrótce podana. Jesteśmy naprawdę zasmuceni, że straciliśmy naszego przyjaciela i doceniamy ogromne współczucie płynące z całego świata.

Z poważaniem,

Josh, Kenny i Johnny


Motyw zapisu EKG, tak często wykorzystywany przez zespół, ba słynny fragment na albumie World Coming Down (opisywaliśmy go TUTAJ) z urywającym się sygnałem EKG i płaczem kobiety powoduje, że można myśleć o wokaliście TON jako zaprogramowanym na swoją śmierć (warto zobaczyć TUTAJ).

Omawiamy dziś album ukazał się przed Word Coming Down, dokładnie w 1996 roku. Jest na pewno nico lżejszy, bardziej melodyjny i balladowy, jak i mniej mroczny od swojego następcy, ale to nie znaczy że nie jest smutny. 

Jak zwykle na okładkach TON dominuje zieleń  - i jak nam się udało rozszyfrować, jest to prawdopodobnie zieleń Prozacu (TUTAJ). October Rust bowiem to przecież październikowa rdza, która ma specyficzny charakter...


Pamiętam jak album promował w MTV klip do dość kontrowersyjnego utworu, takie upiorne disco...



Na koncertach grali to zwykle szybciej, niemniej ten utwór sprawił, że sięgnąłem po album, i było warto.

Zaczyna się od zaskoczenia. Całkiem ciekawy start, i miłe powitanie zespołu. Tym o oto sposobem mamy za sobą dwa utwory Bad Ground i Untitled. Muzyka zaczyna się od znakomitego Love You to Death... Jak zwykle o miłości, niemniej w dość specyficznym stylu... Ciekawe jest znakomite wejście gitar po drugiej zwrotce... Po nim Be My Druidess - od początku nie podobał mi się wstęp. No ale jest jak jest, w końcu Steele na basie grał i  basta. Piosenka nawiązuje do rytuałów Druidów, przecież mamy do czynienia z kapelą grającą gotyk. Po nim Green Man nastrojowa ballada z klasycznymi gitarami. Zdaje się że chodzi o duszę ludzką uwięzioną w drzewie... Po nim zaczyna się już totalny odlot - połączenie końca utworu z kolejnym - Red Water (Christmas Mourning) to absolutne mistrzostwo. No a piosenka należy do arcydzieł, i jest chyba najlepszym utworem TON.

Obudź się, bo to bożonarodzeniowa żałoba
Po tych, co już dawno odeszli.

Piosenka jest o przemijaniu, o tych których rok temu przy stole było 11 a dziś zostało 7. Wydaje się, że tekst chwilami nawiązuje do poematu Night Before Christams Clement C. Moor (LINK).


Nastrój przerywa nagłe wejście 
My Girlfriend's Girlfriend, egzotyczna upiorna opowieść w iście zakręconym stylu disco. Po tej chwili rozrywki znowu wraca nostalgiczny klimat - Die With Me. 

Teraz jak ptak
odleciała,
gonić za marzeniami
z książek i komplementami

wciąż za nią tęsknię
tak, tęsknię za nią
odkąd odeszła.

w JFK
kto udawał głupca?
użalanie się nad sobą chory
perfumy dla weteranów wojennych

wciąż za nią tęsknię
tak, tęsknię za nią
odkąd odeszła.

dziewczyno, chcę umrzeć z tobą
w swoich ramionach
utopimy się w płomieniach.

gdyby to był ostatni raz,
czy mógłbym cię potrzymać
trzymać cię
trzymać cię
całe życie?

ponieważ tym razem jest to ostatni raz,
mogę cię przytulić
trzymać cię
trzymać cię
całą noc?

po raz ostatni opuść głowę,
ostatni raz,
Ostatni raz,
ostatni raz,

cześć KLM
AT&T
brytyjski system pocztowy
czy nadal mnie kochasz?

wciąż za nią tęsknię
tak, tęsknię za nią
odkąd odeszła.

Dziewczyno
Chcę
Umrzeć z tobą
W naszych ramionach
Utoniemy w płomieniach.


Burnt Flowers Fallen to nico słabsza piosenka no trudno - odkochała się to spaliła wszystkie kwiaty jakie jej dał. Koniec jednak ratuje ten utwór, jest bardzo zimna gitara dzięki której udaje się wyjść zespołowi obronną ręką. Po nim In Praise of Bacchus. Też taki sobie. 

Pora na coś lepszego i tak jak na Word Coming Down sięgnęli po cover the Beatles, tak tutaj wykonują cover Neila Younga Cinnamon Girl. Promuje go kolejny klip, tym razem pokazujący klimat koncertowy tamtych czasów, i to jakimi pakusiami byli członkowie zespołu. Nie ma się zatem co dziwić, że lgnęły do nich masowo fanki...


Chwalebne wyzwolenie Ludowej Technokratycznej Republiki Winnlandii przez połączone siły Zjednoczonych terytoriów Europy (The Glorious Liberation of the People's Technocratic Republic of Vinnland by the Combined Forces of the United Territories of Europa) to muzyczny żart, czyżby Steele nie lubił naszego ukochanego Eurokouchozu

Do końca pozostały dwa utwory: Wolf Moon (Including Zoanthropic Paranoia) i Haunted bowiem Untitled to miłe pożegnanie.

Pierwszy Wolf Moon znowu jest doskonały.

Hej, księżycu wilku
Chodź, rzuć na mnie swoje zaklęcie
Hej, księżycu wilku
Chodź, rzuć na mnie swoje zaklęcie. 

Ponownie zabierają nas w klimat czystego gotyku. Dziwne pogańskie rytuały, noc, księżyc wilki i miłość. Haunted to również arcydzieło. 

Nabrzmiałe słońce topiące się na horyzoncie,
Spomiędzy prześcieradeł czekam, aż przyjdzie.

Żywy płomień, któremu nie można się oprzeć,
Paląc mnie głęboko przy każdym kęsie, pocałunku i liźnięciu...

Żegnają się z nami bardzo miło, w stylu w jakim się przywitali: Cóż, to wszystko, co chcieliśmy pokazać. Mamy nadzieję, że nie było to zbyt rozczarowujące. Do zobaczenia na trasie. Trzymajcie się.

P.S. Warto kupić CD, jest bardzo ładnie wydany i zawiera ciekawe motto...

Bezfunkcyjna sztuka jest po prostu tolerowanym wandalizmem... Zatem jesteśmy wandalami.





   

Type O Negative, October Rust, producenci: Josh Silver i Peter Steele,  Roadrunner, 1996, tracklista: Bad Ground, Untitled, Love You to Death, Be My Druidess, Green Man, Red Water (Christmas Mourning), My Girlfriend's Girlfriend, Die With Me, Burnt Flowers Fallen, In Praise of Bacchus, Cinnamon Girl (cover Neila Younga), The Glorious Liberation of the People's Technocratic Republic of Vinnland by the Combined Forces of the United Territories of Europa, Wolf Moon (Including Zoanthropic Paranoia), Haunted, Untitled. 


O losach pozostałych muzyków grupy pisaliśmy TUTAJ.


Mistrzostwo i klasyk gotyku. Nie może być innej oceny.

   

niedziela, 9 sierpnia 2020

Co się dzieje z nimi dzisiaj: Type O Negative po śmierci Petera Steele'a - czy zespół zmarł wraz z nim?


W cyklu Co się dzieje z nimi, prezentujemy losy gwiazd z lat 80-tych i 90-tych. Dzisiaj zajmiemy się kolejną bliską nam gwiazdą, która swoimi genialnymi albumami na zawsze zapisała się w historii dołujących klimatów... 

Są zespoły muzyczne, istniejące dzięki sile generowanej przez jednego z tworzących je artystów. I gdy tych zabraknie, grupa naturalnym stanem rzeczy rozpada się. Tak stało się z Joy Division po śmierci Iana Curtisa i tak samo rozsypali się członkowie Type O Negative (pisaliśmy o nich TUTAJ) po odejściu ich frontmana: Petera Steele (mającego polskie korzenie, urodzonego 4 stycznia 1962 roku w Nowym Jorku jako Petrus T. Ratajczyk, znanego też pod pseudonimami Jolly Green Giant, Herman, Gorilla, Green Man i Lurch), który zmarł na tętniaka aorty w dniu 14 kwietnia 2010 roku (LINK).
 
Nagła śmierć muzyka była szokiem dla jego kolegów. Johnny Kelly  (perkusista), w jednym z wywiadów jasno wyraził zdanie całej grupy: Nawet jeżeli znajdzie się ktoś, kto mógłby zająć jego miejsce... to nie ma znaczenia. Nie jesteśmy zainteresowani - każdy z nas trzech - kontynuowaniem tego. Zresztą to niemożliwe, żeby Type O Negative istniał dalej bez Petera, to niemożliwe (...) Nie ma mowy o żadnych dyskusjach typu: "hej, słuchajcie, co myślicie na temat powrotu, znajdziemy kogoś na wokal". Kiedy umarł Peter, Type O Negative umarło razem z nim (LINK). 

Kelly tułał się więc po śmierci Steela po różnych grupach: w 2011 roku został perkusistą w zespole Sala Abruscato (byłego perkusisty Type O Negative) A Pale Horse Named Death, w 2012 dołączył do zespołu Seven Witches, w 2014 roku do formacji Kill Devil Hill, w której zastąpił Vinnyego Appice, a w 2017 roku przystąpił do nowo powstałego zespołu o wdzięcznej nazwie Silvertomb, w którym gra także inny muzyk z Type O Negative, Kenny Hickley (wcześniej obaj związani byli także z Seventh Void).

W listopadzie ubiegłego roku wydali pierwszy album Edge of Existence, w którym partie wokalne wykonał Hickley.


Oto co sami o sobie piszą: [Grupa] powstała z połączenia Type O Negative i Seventh Void. Silvertomb jest najnowszym muzycznym przedsięwzięciem Kennyego Hickeya (Type O Negative, Seventh Void), Johnny Kelly ( Type O Negative, Danzig) i Hanka Hell (Seventh Void, Inhuman), a także Josepha Jamesa (Agnostic Front, Inhuman) na gitarze i Aarona Joosema (Awaken The Shadow, Empyreon) na klawiszach, gitarach i w chórkach (LINK).

Płytę można kupić TUTAJ. Zespół (LINK) planuje już trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych na styczeń i luty przyszłego roku (LINK).
 
Johnny Kelly bębni także od 2010 roku dla The Alien Blakk (LINK), oraz od 2019 roku dla najstarszego zespołu heavy metalowego w USA Quiet Riot, założonego w 1973 roku (LINK) a poza tym pracuje nad nowym materiałem dla Kill Devil Hill, z którymi także gra od 2014 roku. Natomiast Hickey ogranicza się tylko do Silvertomb.

Wydaje się jednak, iż najbardziej związany ze Steelem był Josh Silver (ur. 1962), pochodzący z rodziny polskich Żydów, amerykański instrumentalista i producent, który przyjaźnił się ze Steelem od dzieciństwa i przystąpił do Type O Negative na jego prośbę. Jest on solidnie wykształcony
muzycznie, grał na pianinie od 8 roku życia. Nie bez znaczenia dla muzycznej kariery zespołu był fakt, że jego rodzice prowadzili studio nagraniowe System Two, oraz firmę wydawniczą Silver Records, w której wydawane były single ich pierwszego zespołu Fallout  a także Typ O Negative. Z grupą był związany także poprzez małżeństwo z Bonnie, szwagierką Hickeya. A mimo to wybrał inną drogę - porzucił branżę muzyczną w 2010 i został sanitariuszem - ratownikiem medycznym (LINK). Obecnie pracuje w Nowym Yorku, na pierwszej linii frontu z COVID-19… i odmawia wszelkich wywiadów oraz pytań o Type O Negative.

Choć trzeba przyznać, że byli koledzy - Zarówno Sal Abruscato jak i Kenny Hickey - także nie pogodzili się jeszcze z odejściem Steela

Obaj zgodnie twierdzą, że nie ma planów wskrzeszenia Typu O Negative w jakiejkolwiek formie. Wiem, że niektórzy mówią: „Nigdy nie mów nigdy ”, ale byłoby to brakiem szacunku – mówi w ostatnim wywiadzie, z lipca 2020 roku, Sal. Nikt nigdy nie będzie brzmiał jak Peter. Myślę, że Type O Negative zmarł wraz z nim (LINK).  

Chciałoby się dodać: tak jak Joy Division umarł z Ianem Curtisem.

Dla nas jednak oni ciągle żyją, jak długo żyje ich muzyka - jeśli chcecie o niej czytać i jej słuchać odwiedzajcie nas - tutaj codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

piątek, 17 lipca 2020

Muzycy zaprogramowani na swoją śmierć


Większość piosenek, które można usłyszeć na prezentowanych u nas płytach, opisuje rozterki spowodowane uczuciami, zazwyczaj źle ulokowanymi. Czasem oczywiście pomiędzy rytmem i zgrabnym riffem da się usłyszeć naprawdę ciekawe teksty o życiu jako takim. Ale rzadko zdarzają się strofy niemal wieszcze, popełnione poetyckim natchnieniem, o profetycznym brzmieniu. Te dotykają tajemnic życia i śmierci… 

Wiele osób pragnęło poznać datę swojej śmierci a także jej okoliczności. Przez wieki próbowali to odkryć szukając pomocy w nauce, jak matematyk Abraham de Moivre który opracował tabele określające dzień zgonu, także własnego. Przepowiedział, że odejdzie 27 listopada 1754 roku i tak właśnie się stało. Umarł we śnie tego dnia. 

Współcześnie, wśród sławnych muzyków było kilku, którzy dokonali tego samego lecz bez matematycznych wzorów. Wymienimy kilku:

Na pierwszym miejscu umieściliśmy Johna Lennona, piosenkarza i autora tekstów, współzałożyciela Beatlesów, najpopularniejszego zespołu w historii muzyki popularnej. Lennon co wszyscy wiedzą, został zamordowany w wieku 40 lat przez Marka Davida Chapmana 8 grudnia 1980 roku. Niedługo przed śmiercią nagrał piosenkę zatytułowaną Borrowed Time (Pożyczony czas), w której jest taki wers: Żyjąc w pożyczonym czasie, nie myśląc o jutrze. Freda Kelly, która była sekretarką fanklubu Beatlesów, opowiadała, iż Lennon zawsze mówił jej, że nigdy nie osiągnie wieku 40 lat. W rzeczywistości osiągnął 40, ale nie 41 (LINK).
 
Kolejnym artystą na którego chcemy zwrócić uwagę, jest Marc Bolan, (naprawdę nazywał się Mark Feld). Bolan był angielskim piosenkarzem i kompozytorem, muzykiem, gitarzystą i poetą oraz wokalistą glam rockowego zespołu T. Rex. Zmarł w wieku 29 lat 16 września 1977 roku… W utworze Solid Gold Easy Action 



jest takie zdanie: Życie jest takie samo i zawsze będzie / Łatwe jak zbieranie lisów z drzewa. 5 lat później zginął w wypadku samochodowym. Pojazd z taką siłą uderzył w drzewo ze aż się owinął wokół pnia, a jego tablica rejestracyjna miała taką treść: FOX 661L.

Amerykański muzyk rockowy Peter Steele, lider zespołów Carnivore i Type O Negative (pialiśmy o nich TUTAJ) był zafascynowany śmiercią  - napisał wiele piosenek o umieraniu, miał za sobą próby samobójcze i regularnie przepowiadał własną śmierć. W 2005 r. jego zespół opublikował wiadomość iż Steele zmarł, podczas gdy w rzeczywistości trafił do szpitala psychiatrycznego. Peter Steele jednak faktycznie przewidział swoją śmierć, i to bardzo dokładnie: W piosence z 2003 roku I Don't Wanna Be Me tak napisał: Dwa kroki do przodu, dwa kroki do tyłu. Bez ostrzeżenia, zawał serca. I rzeczywiście, kilka lat potem, niespodziewanie zmarł z powodu tętniaka aorty.

Ronald Belford „Bon” Scott był urodzonym w Szkocji australijskim muzykiem rockowym, najlepiej znanym jako główny wokalista i autor tekstów australijskiego zespołu hard rockowego AC/DC. Był bardzo uporządkowanym człowiekiem. Przed swoją nagłą śmiercią wypatrzył w barze swojego następcę (Briana Johnsona) i podał liderowi zespołu, Angusowi, jego imię i numer telefonu (na wszelki wypadek). Kiedy Bon Scott zmarł, Angus zadzwonił do Briana.

James Owen Sullivan, znany pod pseudonimem The Rev (skrót od The Reverend Tholomew Plague), amerykański muzyk, piosenkarz, autor tekstów oraz perkusista zespołu Avenged Sevenfold w jednym z wywiadów powiedział: Zostanę gwiazdą rocka i umrę przed 30 rokiem życia. I właśnie niedługo przed swoimi 30 urodzinami napisał piosenkę Death, a 3 dni później został znaleziony martwy. 


Mitch Lucker, frontman Suicide Silence, zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku motocyklowym 1 listopada 2012 r. Według Blabber Mouth żona Luckera ujawniła podczas  pogrzebu, że pił przed wyjściem z domu. Był alkoholikiem i to była wojna. Próbowałam go zatrzymać. Stałam przed nim, błagając go, aby nie wychodził z domu.
 
Po śmierci Luckera fani zwrócili uwagę na niesamowite zdjęcie, które opublikował na swoim koncie na Instagramie na kilka godzin przed wypadkiem, zupełnie jakby przewidział własną śmierć. Na zdjęciu Lucker ucharakteryzowany był na szkielet (śmierć) a zdjęcie było podpisane Umarli żyją ... Oczywiście ten przerażający zbieg okoliczności wydaje się nieco mniej przerażający, gdy weźmie się pod uwagę, było to przed Halloween, lecz mimo wszystko… mógł przecież równie dobrze przebrać się za kogoś innego, a nie za śmierć. 

Gdy miał zaledwie 14 lat, Kurt Cobain  zapowiedział koledze z klasy, że zostanie muzykiem-gwiazdą, stanie się bogaty i sławny, i że wtedy popełni samobójstwo. I tak było. Stał się niezwykle popularny, bogaty i sławny. Odebrał również sobie życie w domu w Seattle.

John Alec Entwistle, angielski piosenkarz, autor tekstów, kompozytor, muzyk i producent muzyczny, a przede wszystkim główny basista zespołu rockowego The Who, napisał piosenkę Love Is A Heart Attack. Wkrótce potem zmarł na atak serca a dokładnie, jego śmierć była spowodowana zawałem wywołanym przedawkowaniem kokainy. 


Stephen Peter „Steve” Marriott był angielskim muzykiem, autorem tekstów i liderem dwóch zespołów Small Faces i Humble Pie. Jedna z jego piosenek Tin Soldier, rozpoczyna się od słów Jestem małym żołnierzem z cyny, który chce wskoczyć w ogień. Marriott zginął w pożarze domu.


Również na naszym blogu co najmniej dwa razy pisaliśmy o podobnych przypadkach. Tak więc Deborah Curtis w swojej książce napisała, że Ian klika razy wspominał, gdy byli bardzo młodzi, o samobójstwie. Tak też uczynił.
Również Grzegorz Ciechowski zdawał się mieć przeczucie, że coś złego wydarzy się z jego zdrowiem (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Gdyby poszukać pewnie zaleźlibyśmy jeszcze więcej takich przypadków. Na co są dowodem? Być może na to, że nie tylko artykuły codziennego użytku mają wszczepianą przez producentów zaprogramowaną śmierć, przychodzącą wkrótce po zakończeniu gwarancji. Może tak jest z każdym z nas, a tylko niektórzy dostają od Boga cynk z wiadomością, kiedy nadejdzie ich pora. Czymś sobie na to zasłużyli - pewnie wybitnym talentem. Jakby to powiedział Wujo - słynny bohater powieści Kurta Vonneguta - Ktoś tam u góry wyraźnie ich lubi.    

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

sobota, 18 stycznia 2020

Tematyczne okładki płyt cz.2, od Marillion do Prozacu

W poprzednim wpisie z tej serii TUTAJ omówiliśmy inspirującą rolę Beatlesów w powstaniu nurtu okładek tematycznych, przedstawiliśmy też okładki grup Collage, Lacrimosa i King Diamond

Dzisiaj zaczniemy od Marillion, choć w zasadzie tylko ich przypomnimy, bowiem o znakomitych okładkach autorstwa Marka Wilkinsona pisaliśmy TUTAJ

Ale żeby nie było smutno, do omawianej kolekcji dodamy jeszcze trzy, singli He Knows You Know, Fugazi i Clutching at Straws. Widać, że Jester zmienia się z singla na singiel, i na jednej z ostatnich okładek zespołu z Fishem pokazuje swoje prawdziwe oblicze - twarz wokalisty...

 

Do Marillion na pewno jeszcze wrócimy, tymczasem pora na coś mocniejszego - zespół, którego wokalista miał polskie korzenie - Type O Negative... Tutaj dominuje zieleń, klimaty wielkiego miasta i mrok... Warto przypomnieć ich znakomity album World Comming Down, omówiony przez nas TUTAJ. A żeby się nie rozdrabniać - globalnie cała seria albumów:

Dlaczego tak zielono? Kiedyś czytałem w Tylko Rock wywiad z liderem zespołu, Peterem Steelem, w czasie kiedy zespół był na szczycie. Wozili ze sobą w autobusie mini siłownię, pakowali na niej, ale Steele pakował też w siebie dodatkowo alkohol i Prozac

Kto ma słabe nerwy, niech nie ogląda filmików z ich ostatnich występów... Steele, który na wspomnianej płycie umieścił dźwięk zerwanego monitoringu bicia serca, a na okładce innej sygnały EKG zmarł na zawał serca... 

Co ciekawe szata graficzna okładek powstała z jego inspiracji, a później wykonana została w firmie Skouras Design. Ta ostatnia projektowała dla takich potentatów jak Miles Davis, Michael Jackson czy Johnny Cash... (warto popatrzeć TUTAJ). 

Zieleń mogła choć nie musiała pojawić się  w oprawie z powodu z bliskich Steelowi leków...


A tak wyglądali u szczytu sławy:


I na koniec seria tematycznych okładek zaprojektowanych przez Blankę Łątkę dla zespołu Utrata Skład (mówiła o nich w wywiadzie dla nas Magda Dubrowska - autorka tekstów i basistka TUTAJ).
Co prawda jedna z nich coś mi przypomina, ale o tym będzie innym razem... 

Zapraszamy zatem - czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.        

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Z mojej płytoteki: Świat się kończy


Tego zespołu nie może zabraknąć na naszym blogu. Jest to bowiem przykład doskonałej ewolucji, od punka i ostrego metalu do chłodnej fali, ale w tym najcięższym wydaniu. Prezentowane u nas wcześniej Katatonia (TUTAJ), My Dying Bride (TUTAJ) to po prostu pikuś. A temu albumowi bliżej do wczesnych Swans z epoki Susan Martin (TUTAJ). Type O'Negative i ich doskonałe World is Coming Down czyli historia, którą można nazwać epopeją o śmierci w zielonym świetle. Ale po kolei. 

Płyta wydana została w roku 1999. Pamiętam wiele z wywiadów, których wtedy udzielał wokalista i gitarzysta (polskiego pochodzenia zresztą) Peter Steele. Opowiadał w nich o tym jak w autobusie którym jeżdżą na koncerty ma mini siłownie, o jego wujku który niedawno zmarł i o Prozacu, który musi zażywać żeby normalnie funkcjonować. Dziś już wiemy, że za kulisami było wiele innych niezdrowych rzeczy, co dla Petera Steela skończyło się dość nieciekawie...

Okładka nawiązuje do tekstów - cała w zieleni (co często było znakiem rozpoznawczym zespołu) - przedstawia o ile się nie mylę, widok Nowego Jorku od strony Queensboro Bridge. Po otwarciu płyty (a opisuję dziś CD) po lewej stronie widzimy cztery czaszki - niczym rozświetlone żarówki, a po prawej ukazuje nam się płyta. Na niej obraz spod mikroskopu - ale tym razem to nie widok Nowego Jorku, ale raczej tego co płynie w żyłach miasta - jego mieszkańców uwidocznionych jako jakieś bakterie, choć być może to czerwone krwinki krwi ?


  Po wyjęciu dysku jednak znowu wraca do nas nocny pejzaż miasta, bardzo spokojny, nocny i znowu w zieleni. 

Płyta jest unikatem bowiem rzadko spotyka się z całkowicie rozkładanym środkiem, tak że oczom słuchaczy ukazuje się ogromny plakat zespołu a na rewersie teksty wszystkich piosenek i opis płyty.

  
Druga strona pudełka zawiera dość ponure zdjęcie zespołu, znowu w tej samej kolorystyce. 
  
Pora napisać kilka słów o warstwie tekstowej i muzycznej. Wielu recenzentów podkreśla, że płyta nie jest najlepszą w karierze zespołu. Mam na ten temat mieszane odczucia. Posiadam w kolekcji niemalże całą dyskografię i uważam że Type O Negative posiadali bardzo zróżnicowany repertuar. Ta płyta jest strasznie dołogenna. Utwory tworzą jedną całość, mamy tutaj dźwięki aparatury monitorującej rytm serca, które nagle przestaje bić, odgłosy drzwi niczym na Unknown Pleasures, płacz jako reakcja na śmierć kogoś bliskiego. Dlatego mimo faktu, że płyta zawiera ciężką muzykę, całe jej piękno ze szmerami i dziwnymi cichymi nieraz bardzo dźwiękami, wydobywa się odsłuchując jej w pełnej ciszy. Do warstwy tekstowej płyty wrócimy w osobnym wpisie, dziś chciałem jednak zacytować jeden tekst - Wszystko umiera

Kochałem moją ciocię
Ale ona umarła
I mojego wuja Lou
Który później umarł
Szukam czegoś nie do odnalezienia
Ale wciąż mam nadzieję
Choć to umiera

Wszystko umiera
Wszystko umiera

Moja mama jest ciężko chora
Może umrzeć
Choć moja dziewczyna jest całkiem wysportowana
Umrze

Ciągle szukam kogoś w pobliżu
Kto zaledwie daje sobie radę
Nienawidzę siebie
Chciałbym umrzeć

Wszystko umiera

Boże tęsknię za tobą
Na prawdę tęsknie

Nie nie nie
Wszystko umiera

Tak to wyglądało w wersji live:


Zaskakuje  wiązanka piosenek the Beatles wykonana jako ostatni utwór na płycie (w zasadzie jest to seria trzech piosenek: Day Tripper/If I Needed Someone/I Want You (She's So Heavy)), pokazująca, że nawet utwory czterech chłopców z Liverpoolu mogą stać się dołujące, wszystko jest kwestią wykonawcy.

Peter Steele jakby przeczuwał, co pozbawi go życia. W zasadzie po odsłuchaniu tego albumu można powiedzieć, że wiedział.  Zmarł na zawał serca 14.04.2010 roku.