Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Whispering Sons. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Whispering Sons. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 grudnia 2022

Ten album warto znać: Whispering Sons i ich debiut Image - zimna fala żyje


Kilka razy opisywaliśmy na naszym blogu belgijski zespół zimnofalowy Whispering Sons. Pisaliśmy między innymi o ich koncercie w Ancient Belgique (TUTAJ) i debiutanckiej EPce Endless Party (TUTAJ). Żeby się nie powtarzać, fascynuje ich między innymi wczesne 4ADJoy Division - takie klimaty zaszczepili w nich rodzice. Reszta opisu ich kariery pod wskazanymi powyżej linkami. EPka była świetna, więc przyszła pora na pierwszy długogrający album pt. Image, wydany w roku 2018 (warto dodać, że mają w dorobku zaledwie dwa długogrające albumy).

Image zarzuca się monotonię, ale trudno zgodzić się z takimi opiniami. Płyta jest bardzo dobra, mimo że nie szokuje jakimiś smaczkami, czy efektami specjalnymi, to jest to przyzwoita chłodna fala i zdaje się, że zespół potrafił znacznie odświeżyć ten gatunek. Wszystko okraszone jest znakomitymi wokalami Fenne Kuppens, autorki tekstów. Poza nią płytę nagrano w składzie: Kobe Lijnen (gitara), Tuur Vandeborne (bas), Sander Pelsmaekers (perkusja), Sander Hermans (klawisze). 

Okładka albumu to dzieło belgijskiego artysty Flor Masena, w którego dorobku można odszukać wiele podobnych stylistycznie obrazów (TUTAJ). I choć album ma tytuł Image, kończy się piosenką No Image.

Rozpoczyna się natomiast znakomitym Stalemate (Pat) idealnym na otwarcie. Chodzi w nim prawdopodobnie o rozstanie. 

Subtelny jak duch
Otaczasz przestrzeń, w której jestem
Określ, w jakiej jesteś formie
I z czym mam do czynienia
Nagły strach

To jest wszędzie

Subtelny jak duch
Zaburzasz labirynt, w którym jestem

Zamieszaj wyścigiem, w którym biorę udział

Z którym mam do czynienia
Nagły strach

Jest wszędzie 

Gdy drogi się krzyżują, a ja z nimi
Objawia się szaleństwo
Chociaż przez chwilę czuję, że żyję
Zbliża się odrętwienie

Noszę ślady tego uczucia
Noszę ślady tego uczucia
I zniosę to

Porzucone radio samochodowe płacze
Moja dusza jest w całkiem niezłym stanie, ja też

Noszę ślady tego uczucia
Noszę ślady tego uczucia
I zniosę to


Got A Light jest piosenką wyraźnie nawiązującą tekstowo do Shadowplay Joy Division. To dość mroczny spacer po nocnym mieście... Po nim doskonały, wręcz przebojowy Alone. I tutaj mamy ewidentne nawiązanie do okładki - martwa natura z ludzkich ciał:

W ciągu jednej sekundy
Staje się martwą naturą
Zamykam się
I wiem
Ścigam się
Do punktu bez powrotu

Poruszają się tak wolno, kiedy się nie boją
Ja po prostu poruszam się w innym tempie
To rodzaj bezruchu, którego nie potrafię określić
Poruszają się tak wolno, kiedy się nie boją

Jestem na zewnątrz
Jestem poza zasięgiem wzroku
Zamykam się
I wiem
Ścigam się
Do punktu bez powrotu

Poruszają się tak wolno, kiedy się nie boją
Ja po prostu poruszam się w innym tempie
To rodzaj bezruchu, którego nie potrafię określić
Poruszają się tak wolno, kiedy się nie boją

To jeden z najlepszych utworów albumu, gdzie tutaj wspomniana monotonia? Piosenka zmienia rytm, jest doskonała fabuła, patos, to jest wręcz genialne dzieło.

Po nim Skin, piosenka o zrywaniu skóry - skóry przeszłości. Poetycki tekst, o tym, że to zawsze jest pozytywne doświadczenia, bo pozostawia blizny pamięci... Stronę A (tak tak, oni wydają winyle) kończy No Time. Piosenka o osaczeniu nerwowymi uśmiechami, skazującymi bohaterkę na swoistego rodzaju męczącą grę pozorów. Muzyka doskonale pasuje do tekstu, ta lawina dźwięków... Piosenka nawarstwia się i wybucha, trzeba powiedzieć że pozornie monotonna recytacja Fenne uzupełniona jest wręcz genialnie.  

Stronę B otwiera Fragments, kolejny utwór nawiązujący do okładki. Egzystencjalny tekst jest opisem dostosowywania się narratorki do roli życiowej marionetki.

Mówią
Dobrze jest czuć
Dreszcz
Uroń kilka łez
Więc płaczę

Hollow i Dense - czyli dwie piosenki ze strony B są nieco słabsze. Może to tylko złudzenie, ale odnosi się uczucie, że zespół połyka własny ogon. Nie dotyczy to nastrojowego Waste i doskonałego No Image, kończącego ten bardzo dobry album. Wkrótce zajmiemy się ich kolejną płytą. Tymczasem są obecnie jednym z najlepszych zespołów cold wave.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

Whispering Sons, Image, producent: Micha Volders, PIAS 2018, tracklista: Stalemate, Got A Light, Alone, Skin, No Time, Fragments, Hollow, Waste, Dense, No Image.

   

poniedziałek, 29 listopada 2021

Isolations News 169: Graham Wilson RIP, bluzy z 77 Barton Street, Molchat Doma i Whispering Sons - koncerty, Siekiera na czerwonym winylu, Echoberyl i Antipole - nowy klip, Variete i Marillion - nowy album, Myszka Miki za 10K GBP


W miniony wtorek, 16.11.2021 zmarł nauczyciel Iana Curtisa Graham Wilson (LINK). Miał 82 lata. Uczył angielskiego w King's School w Macclesfield. Ian bardzo dobrze go wspominał, to on rozpalił w nim zainteresowanie literaturą. 

Już nie tylko Ian Curtis (LINK). Widoczek z elewacją domu przy Barton Street także ma już wartość komercyjną. Można kupić bluzy z tym motywem (LINK) oraz torby, kubki a nawet maseczki…


Fotografowali się niedawno na tle wspomnianego powyżej domu. Mowa o Molchat Doma (nasz wywiad z nimi jest TUTAJ) którzy wraz z Whispering Sons (pisaliśmy o nich TUTAJ) wystąpią w przyszłym roku na festiwalu Down The Rabbit Hole, ale to dopiero w pierwszych dniach lipca - program TUTAJ a setlista zespołów festiwalu TUTAJ

Molchat Doma wcześniej będzie można zobaczyć w Polsce, 4 grudnia w Poznaniu i 5 grudnia w Warszawie. Można jak się da, bo bilety na oba koncerty są już wyprzedane (LINK).


Skoro weszliśmy w chłodny klimat - 26 listopada wyszła reedycja kultowego albumu Nowa Aleksandria. Obecne wydanie jest w limitowanej ilości 300 sztuk na czerwonym winylu.  Każdy egzemplarz jest ręcznie numerowany (LINK). My natomiast zapraszamy do przeczytania naszego wywiadu z Aleksandrem Januszewskim, projektantem kultowej okładki (TUTAJ i TUTAJ). O aktualnych losach członków zespołu pisaliśmy TUTAJ.


Echoberyl i Antipole prezentują nowy wideoklip Before Night Falls. Piosenka pochodzi z nowego albumu Mother Solitude and Other Dark Tales.

Dalej chłodno - Variete promuję nowy album Dziki Książę (LINK). Zapowiada ją singiel Lekko, który gra powyżej.


Skoro mowa o premierach - Marillion anonsuje nowy album studyjny An Hour Before It's Dark (LINK). 


Jeśli mowa o płytach - ruszył jedyny w Polsce lumpeks płytowy (LINK). Jest tu wszystko, od płyt, filmów, książek po gadżety i koszulki z logo ulubionych zespołów także z Joy Division. Świetny pomysł i będziemy tutaj zaglądać.


Skoro mowa o starociach - blaszana skarbonka w kształcie Myszki Miki może osiągnąć na aukcji staroci cenę 10 K funtów. 

Zabawka została wykonana w Norymberdze przez Saalheimera i Straussa i zakupiona dla  Victora Swaina, gdy ten był dzieckiem. Ten zachował ją aż do śmierci w 2019 a umarł mając 97 lat… (LINK).

Długo się męczył... 

My wracamy jutro, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

środa, 9 października 2019

Niezapomniane koncerty: Whispering Sons live w Ancienne Belgique - kąpiel w chłodnym oceanie stroboskopowych świateł


Całkiem niedawno pisaliśmy (TUTAJ) o zespole Whispering Sons - znakomitej grupie chłodnofalowej z Belgii. I chociaż ktoś może powiedzieć, że w ich muzyce niewiele jest odkrywczych brzmień, naszym zdaniem jest to świeży oddech cold wave

Dzisiaj koncert z Ancienne Belgique, który powala wieloma elementami. Ale zanim do nich przejdziemy, kilka słów o miejscu. Miejsce to bowiem to centrum koncertowe ulokowane w historycznej części Brukseli, a jego tradycja sięga XV wieku (więcej TUTAJ). Ważne jest to, że od 1996 roku jest to jedno z najważniejszych centrów koncertowych Europy, promujące nowe brzmienia.  Coś niczym kiedyś legendarny Plan K... (TUTAJ).

Dlaczego koncert Whispering Sons urzeka? 

Przede wszystkim piorunujące wrażenie robi muzyka, ta od pierwszych taktów powala autentyzmem, chłodem i ma w sobie pierwiastek niepokoju, tak charakterystyczny dla niektórych zespołów chłodnofalowych, a mający swoje źródło w twórczości Joy Division

Po drugie - światła... łatwo zauważyć, że podczas całego występu twarze muzyków są niemalże niewidoczne... I znowu Joy Division, to oni podczas koncertów, zwłaszcza po ujawnieniu się epilepsji u Iana Curtisa, zmuszeni byli do rezygnacji ze świateł (w pierwszej kolejności tych pulsujących), koncerty odbywały się w półmroku, a Hook i Sumner stali do publiki odwróceni bokiem, lub nawet tyłem.



Ale nie było to wynikiem lekceważenia, chodziło o danie publiczności możliwości skupienia się na muzyce. Whispering Sons z dumą kontynuuje ten styl, ubierając go jednak w nową, laserową oprawę, kierując strumień światła z góry i od tyłu. Fenne Kuppens wokalistka zespołu, której trudno zarzucić brak autentyzmu, uwija się na scenie, jako jedyna ubrana w biały płaszcz, idealnie pasujący do jej blond włosów. I mimo często bardzo dynamicznej gestykulacji, bardzo rzadko zobaczymy podczas całego show jej twarz... I jeszcze fakt, że wszyscy muzycy - łącznie z perkusistą, stoją. To tradycja znana od czasów Kraftwerk... 

         
Jedyny koncert do jakiego można porównać omawiany dziś występ, to znakomity show And Also the Trees - Missing in Mâcon, opisywany przez nas TUTAJ. Podobna praca świateł, podobne napięcie i podobny, niewyreżyserowany styl pełen niepokoju i autentyzmu. Trzymający publikę w pełnej koncentracji od pierwszych do ostatnich taktów...

A nad wszystkim unosi się duch wielkiego artysty - Iana Curtisa.

A my przypominamy, że zespół zagra dwa koncerty w Polsce, w Warszawie i Krakowie, 27 i 28.11.2019 roku. Bilety w sieci, polecamy zakupy TUTAJ.  


Whispering Sons live w Ancienne Belgique, 20.10.2018, tracklista: Intro, Stalemate, Got A Light, Alone, White Noise, Performance, Skin, No Time, Fragments, Hollow, Wall, Waste, Dense, Insights, No Image

niedziela, 22 września 2019

Whispering Sons: Endless Party - dawno lepszego cold wave nie słyszałem

Przepis na supergrupę? Połączyć ze sobą największe indywidualności... Ale wtedy wyjdzie orkiestra dęta... To może wziąć pięciu ludzi, wśród nich obdarzoną niebanalnym głosem wokalistkę, zmieszać Siouxsie and  the Banshees z Joy Division, przyprawić wczesnym Dead Can Dance a całości dodać odrestaurowane brzmienie... Coś jak Second Still o którym niedawno pisaliśmy (TUTAJ)... 

Czy to grzech? Nie, bo zespół Whispering Sons z Belgii w wywiadzie poświęconym omawianemu dziś ich debiutowi Endless Party stwierdza, że chcą pokazać światu iż cold wave ciągle żyje! 

A jak to się stało, że zaczęli go grać? I tutaj trafiamy w sedno. Wychowanie! Jeśli rodzice będą swoim dzieciom puszczać w domu badziewie to mogą liczyć co najwyżej, ze dostaną w odpowiedzi disco polo... Ale jeśli będą dbali, tak jak rodzice dzisiejszych bohaterów, żeby wychowywać swoje pociechy na muzyce: the Editors, White Lies, Talk Talk, Joy Division, The Chameleons, The Sound, Siouxsie And The Banshees, Cocteau Twins... to są efekty... (LINK).

Zaczęli od pokazywania się na lokalnych konkursach dla zespołów studenckich. Później w 2014 nagrali utwór Midlife, który zyskał bardzo pozytywne recenzje na YouTube

Mimo, że teledysk jest raczej dość banalny, a piosenka zdaje się być delikatnie mówiąc inspirowana... zresztą posłuchajmy: 

No ale nie każdy musi znać klasykę, zwłaszcza młodsi słuchacze.. Często z podziwem czytam komentarze na YT w stylu: jakie to nowatorskie... pod piosenkami nieraz tak zerżniętymi z innych, że aż wstyd. 

Później z zespołem skontaktował się Dimitri of Wool - z wytwórni E tapes z propozycją nagrania czegoś. Tak powstało prezentowane dziś wydawnictwo, najpierw opublikowane na kasecie.

Płytę otwiera Shadow, o kobiecie która nie jest niczym więcej, niż cieniem samej siebie, nie może uciec ze świata czterech ścian. Ona nie jest niczym więcej niż jedynie cieniem, śpiewają...

Po nim omawiany powyżej Midlife. Bardzo ciekawa perkusja, i ogólnie dobra sekcja rytmiczna. Noc i ciemność to czas w jakim przyszło nam żyć... Ale jest z tego wyjście...  

Time przesuwa nas lekko w stronę klimatów the Cure, ten bas, ale i gitara... Tekst opowiada o powolnym upływie czasu, życiu wewnętrznym, izolacji, niemożności pamiętania przeszłości. W refrenie mamy brzmienie gitar bardzo zbliżone do Editors, to które znamy z Munich - przeboju z płyty The Black Room (opisanej TUTAJ). The Night basem przypomina Primary z Faith, prosta perkusja i nieco zbyt głośne riffy przysłaniają warstwę tekstową, zwłaszcza w pierwszej zwrotce. Ale i tak znakomity refren sprawia, że to jedna z najlepszych piosenek na płycie... Opowiada o pośpiechu, o tym że nie mamy zbyt wiele czasu... Szkoda że tak szybko się kończy, ja bym jeszcze  raz lub dwa powtórzył refren. Kolejny Insights ma na wstępie bas niczym z Figurehead the Cure, ale po nim imponująca ściana gitar i mroczny, miejscami patetyczny głos Fenne Kuppens

Album kończy Wall najbardziej dynamiczny z całej płyty, z pięknymi gitarami, ale również znakomitą melodią. Zobacz to wszystko, poczuj to... To jedno z najlepszych zakończeń płyt chłodnofalowych. 

A my możemy być jedynie dumni, że udało nam się tę perłę dostrzec. Niedługo będzie można ich posłuchać na żywo, przyjadą do Polski na dwa koncerty do Krakowa i Warszawy w listopadzie...

Więcej TUTAJ i TUTAJ.


Whispering Sons - Endless Party, Wool E Tapes, 2015, Mixed and mastered by Koenraad Foesters, tracklista: Shadow, Midlife, Time, The Night, Insights, Wall. 

P.S. Doskonała okładka ze zdjęciem Dominik Holič pokazuje czym jest cold wave grany przez trzecie pokolenie.... Kiedyś w oknie były tylko kominy, teraz dołączyły do nich anteny telewizyjne i kable komputerowe. Niemniej dzięki takim zespołom jak Whispering Sons to wszystko trwa i wcale nie zamierza umierać. 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.