Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danse Society. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danse Society. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 czerwca 2022

Co się dzieje z nimi dzisiaj: The Danse Society

The Danse Society to angielski zespół rocka gotyckiego, założony w Barnsley w 1980 roku na gruzach formacji The Danse Crazy w składzie: Steve Rawlings (wokal), Paul Gilmartin (perkusja), Lyndon Scarfe (instrumenty klawiszowe), Paul Nash (gitara), Tim Wright (bas).


Po wielu udanych koncertach - m.in. u boku takich sław na festiwalu Leeds' – Futurama jak Joy Division, Cabaret Voltaire, Killing Joke czy Soft Cell - wytwórnie płytowe rozpoczęły walkę o kontrakt z tym obiecującym zespołem, jednak muzycy nagrali i wydali w 1980 roku swój pierwszy singiel Clock we własnej, nowo utworzonej wytwórni płytowej Society Records. Dwa lata później w ten sam sposób pojawił się ich pierwszy album studyjny, Seduction, który osiągnął trzecie miejsce na brytyjskiej liście przebojów. Cały festiwal Leeds' – Futurama został sfilmowany przez BBC iw listopadzie 1981 roku, The Danse Society grali na nim utwór Sink.

Od pierwszego singla Clock grupą interesował się John Peel który nie raz puszczał ich utwory w swoim programie na początku lat 80.  W rezultacie The Danse Society nagrało dwie sesje dla Peela, w 1981 i 1982 roku, a także trafiło do Festive Fifty w 1983 roku. Dwa utwory z pierwszej sesji wyszły jako singiel już w 1982 roku. 




Rok 1983 był jeszcze lepszy, grupa dawała mnóstwo koncertów wzbudzając ogromne zainteresowanie ze strony kilku głównych, niezależnych wytwórni płytowych. Spośród nich muzycy wybrali wytwórnię Arista i podpisali z nią kontrakt. W efekcie ich drugi studyjny album, Heaven Is Waiting wydany w grudniu 1983 roku przez Aristę osiągnął 39. miejsce na brytyjskiej liście albumów (opisaliśmy go TUTAJ). Oprócz tego zespół wypuścił kilka singli. I wydawałoby się, że ich przyszłość jest jasna, ale jak zwykle było pewne ale...

W 1986 roku, po wydaniu albumu Looking Through z The Danse Society odeszli prawie wszyscy członkowie zespołu, tj. Paul Nash (gitara), Lyndon Scarfe (klawisze), Tim Wright (gitara basowa) i Paul Gilmartin (perkusja), choć gwoli prawdy Scarfe został zastąpiony przez Davida Whitakera (wcześniej z Music for Pleasure) zaraz po ukazaniu się po albumu Heaven Is Waiting, ale teraz wszyscy członkowie zespołu, z wyjątkiem głównego wokalisty Steve Rawlingsa, odeszli aby założyć Johnny in the Clouds (zespół o którym nic nie możemy powiedzieć).


Z tego wniosek, że historia zespołu biegła meandrami i trudno ją ująć w kilku zdaniach. W zasadzie po 1987 roku The Danse Society zaprzestał działalności i odrodził się (w zasadzie powstał z martwych) dopiero po 2009 roku, ale już w zupełnie innym składzie niż pierwotnie, wydając kolejne trzy albumy. Rawlings kontynuując działalność z Society, przez kolejny rok, po czym wydał własny singiel Saturn Girl i kontynuował dalszą działalność muzyczną z elektronicznym zespołem tanecznym Meridian Dream. W składzie grupy zachodziły tymczasem kolejne zmiany, Gilmartin i Roberts niespodziewanie zrezygnowali z zespołu, co spowodowało odwołanie serii tras koncertowych. Nash, Whitaker i Maethelyiah kontynuowali przez pewien czas współpracę z Danse Society, wzmacniając skład basistą Lee Jonesem i perkusistą Iainem Hunter. Po czym w końcu 2014 roku David Whitaker zastąpił na krótko Sama Bollandsa, a Jack Cooper Lee Jonesa. Nie przeszkodziło to by także w 2014 roku ukazał się singiel If I Were Jesus / Sound of Silence, a w 2015 roku szósty studyjny album zatytułowany po prostu VI. W 2018 roku perkusista Joss Rylanc zastąpił Iaina Huntera, po czym odszedł i w jego miejsce wszedł Tom Davenport. We wrześniu 2020 roku w 7th Studio ukazał się nowy album Sailing Mirrors upamiętniający jubileusz 40-lecia ich istnienia. W czerwcu 2021 podczas tourne po Wielkiej Brytanii Dylan Riley zastąpił Davenporta, a Jono Mori zastąpił znów Bollandsa. Obecnie grupa pracuje nad powstaniem ósmego albumu studyjnego The Loop... Jak można skonstatować z tego w gruncie rzeczy pobieżnego opisu, zmiany w składzie zespołu były tak liczne, że w zasadzie poza nazwą wszystko inne jest w nim nowe, choć w gdy patrzy się na prawdopodobnie obecne zestawienie nazwisk muzyków, który tworzą, przynajmniej jedno z nich gitarzysty Paula Nasha występuje na samym początku istnienia zespołu. Inne to: Maethelyiah (wokal), Jack Cooper (bas), Sam Bollands (instrumenty klawiszowe), Tom Davenport (perkusja)...  Czy również brzmienie jest nowe? Nad tym zastanowimy się w przyszłości. Bo niektórzy fani uważają, że wraz z odejściem wokalisty Steve Rawlingsa nastąpił definitywny koniec grupy a to co dzieje się teraz nie ma nic wspólnego z The Dance Society lat 80.

Niemniej stronie zespołu (LINK) podano tegoroczną trasę koncertową. Grupa pokaże się głównie w Wielkiej Brytanii i podczas prestiżowych festiwali:

3 czerwca wystąpili w Base Camp w Middlesborough 

17 czerwca zagrają w klubie Retro w Manchesterze

18 czerwca w klubie The Louisiana w Bristolu

26 czerwca na festiwalu Sinner's Day w Belgii

27 sierpnia na Headlands Festival w Scarborough


Obecni muzycy zaangażowani w projekt zachowują luźne kontakty z byłymi. Nawet nie do końca wiedzą, co też się z nimi dzieje, ale z tego co dało się ustalić, to:

David Whitaker krótko grał na basie z Expelaires, obecnie zajmuje się własnym studio nagraniowym Czar w Leeds.

Lyndon Scarfe próbuje sił solo, ale jest także gitarzystą w zespole Black Lamps.

Martin Roberts odszedł z System of Hate, z którymi grał jakiś czas i teraz pracuje nad własną płytą solową.

Paul Gilmartin założył nowy zespół Black Chapel (LINK) w skład którego wchodzą weterani alternatywnych scen lat 80. W 2020 roku wydali płytę Night Ship. Próbował wcześniej zarejestrować i przejąć nazwę The Danse Society co spowodowało dwuletni proces, który przegrał 16 listopada 2016 r.

Steve Rawlings i Tim Wright przeszli na emeryturę...

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

piątek, 10 czerwca 2022

Ten album warto znać: Danse Society i Heaven is Waiting - tak rodził się gotyk, wykuwany z cienia Closer Joy Division

Kiedy w 1980 roku po śmierci Iana Curtisa z Joy Division ukazuje się album Closer, a LWTUA zajmuje pierwsze miejsce wśród singli, Joy Division formatuje scenę muzyczną na świecie. Richard Carman pisze w książce o the Cure (TUTAJ), że Smith pod wpływem JD zmienia oblicze zespołu z tego znanego z 17 Seconds, na to które znamy z Faith

Zimna fala dociera również do naszego kraju, a Kamil Sipowicz w genialnym artykule o kwartecie z Manchesteru stara się wskazać zespoły które poszły drogą JD (LINK). Wymienia wśród nich brytyjski Danse Society

Sięgam po ich muzykę z ciekawością i odkrywam genialne dzieło - drugi album zespołu Heaven Is Waiting z 1984 roku. Ich wcześniejsze dokonania są bardziej punkowe i awangardowe, ale na tym albumie zespół wznosi się na wyżyny. Co ciekawe płyta jest nagrana w Brittania Row w Londynie - tym samym studio w którym powstało Closer... O samym zespole i jego losach napiszemy wkrótce, teraz skupmy się na muzyce.


Na płycie znajdujemy 10 piosenek. Otwiera ją Come Inside, mroczny z fortepianem a la Opposition i dołującymi gitarami. Trudno tutaj nie doszukać się podobieństwa do Atrocity Exhibition otwierającego Closer, oczywiście tylko w warstwie tekstowej. Tak jak Curtis tak samo zespół (bo wszyscy podpisują się pod piosenkami kolektywnie, poza utworem Rolling Stones o czym poniżej) zaprasza nas - wejdź do środka, jestem otwartą książką, czekam na jaśniejszy dzień - wejdź i zobacz to. This is the way chciałoby się powiedzieć. Po nim nieco elektroniki i Wake Up, ze znakomitym riffem na gitarze. Piosenka jest o rewanżu - zachęca żeby ktoś dał autorowi lekcję. 

Dlaczego nie dasz mi czegoś w zamian

Udziel mi lekcji, z której mógłbym się czegoś nauczyć

Pewnego dnia zaproponujesz mi rozejm

A ja się z ciebie pośmieję i odejdę

Odejdź

Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej, bowiem teraz Angel, z niesamowitym klipem oddającym klimat tamtych lat... 

Piosenka zachęca do wspólnego latania - rozpostarcia skrzydeł... Promowana klipem i lekko zabarwiona psychodelą ma swój niepowtarzalny klimat. 

Po niej Where Are You Now z ciekawym początkiem, piosenka o przemijaniu. 

tysiąc lat, czas minął i zostawił nas tutaj

wszystko czego się nauczyłem, nigdy nie ugasiło tego pragnienia

możemy się uśmiechać, patrzeć, jak życie nas mija

i wszystko, czego się nauczyłem, nigdy nie ugasiło tego pragnienia 

Kolejny utwór zaczyna się bardzo cicho, nastrojowo by po chwili zamienić się w melodyjną piosenkę. Red Light (Shine) - opowiada o bezsennej nocy. 

Tytułowy Heaven Is Waiting natomiast powoduje, że album automatycznie staje się pozycją obowiązkową każdego fana mrocznych brzmień. Znakomity, rytmiczny, z ponurym i refleksyjnym klimatem... 

Widziałem tę samą twarz zbyt wiele razy

patrzenie przez zniechęcone oczy

tak wiele rzeczy, których próbują się nauczyć

ale jest to uczucie, którym gardzę wszelkim zmysłem, poczuciem rozsądku, poczuciem zranienia, poczuciem bólu.

tak wiele rzeczy, których próbują się nauczyć

pomóż mi się przełamać, przerwać ten łańcuch poszukiwania czegoś (bo niebo czeka)

chcąc tego wszystkiego teraz (niebo czeka)

ryzykując wszystkim (niebo czeka)

czekanie to jest piekło, ale niebo czeka

zatracić się w słowach ze stali

to uczucie, którego nie mogę ukryć

tak wiele rzeczy, których próbują się nauczyć

wciąż uczucie płonie wewnątrz poszukując czegoś (niebo czeka)

chcąc tego wszystkiego teraz (niebo czeka)

ryzykując wszystko (niebo czeka)

czekanie to jest piekło, ale niebo czeka poszukaj czegoś (niebo czeka)

chcąc tego wszystkiego teraz (niebo czeka)

ryzykując wszystko (niebo czeka)

czekanie to jest piekło, ale niebo czeka

I jeśli ktoś myśli, że to apogeum, to jest w błędzie. Przypomina się genialny album Fields of the Nephilim pt. Nephilim, (z 1988) kiedy po Celebrate eksploduje Love Under Will... To samo jest tutaj, bowiem nastaje najlepszy utwór na albumie - The Hurt. 

ciężar który niesiemy

w milczeniu zachowujemy

moja pamięć zatrzymuje 

zyski do zebrania

zyski do czerpania

zyski do ponownego odniesienia szkody! 

ból!

boli ! 

boli ! 


jedyne wyjście to krzyki, które słyszymy

kwestia wątpliwości, 

czy tych, których cenimy

boli ! boli !

boli ! ból 

ciężar, który niesiemy, w milczeniu zachowujemy

moja pamięć zatrzymuje zyski do zebrania 

Po tej piosence możemy zgasić światło, zdecydowanie powinna kończyć album. Tak jednak nie jest, zespół pozostawia nam jeszcze trzy całkiem dobre piosenki - 2000 Light Years from Home, Valiant to Vile i The Night. Pierwsza lekko trącająca punk rockiem jest o samotności. Druga - kolejne genialne dzieło, opisuje koniec świata. Trzecia, która kończy album  - noc pełną namiętności... 

Pora poprosić wujaszka EBaya o pomoc. Rok wydania dobrze rokuje, ledwo co zaczęła się era CD, więc winyl już do nas leci. 

Arcydzieło gotyku.

Danse Society, Heaven is Waiting, realizacja nagrań: Kingbird i Nigel Gray, tracklista: Come Inside, Wake Up, Angel, Where Are You Now, Red Light (Shine), Heaven Is Waiting, The Hurt, 2000 Light Years from Home, Valiant to Vile, The Night.