Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ukraina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ukraina. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 maja 2023

Mimo wojny artystyczna Ukraina żyje

 Od lutego zeszłego roku na Ukrainie trwa wojna, taka, jaką my znamy na szczęście tylko z filmów. Jak wygląda życie na terytorium ogarniętym wojną? Postanowiliśmy to sprawdzić w odniesieniu do dziedziny, jaką zajmujemy się na naszym blogu, czyli w  stosunku do sztuki. Okazało się, że mimo wszystko na Ukrainie sporo się dzieje także w tym pozytywnym znaczeniu, czyli organizowane są wystawy prezentujące dzieła twórców żyjących oraz dziedzictwo kulturowe. W samym kwietniu otwarto kilkanaście ekspozycji, z których chcemy przedstawić naszym czytelnikom kilka, aby mogli także zobaczyć propozycje organizatorów ukraińskiego życia kulturalnego:

W Kijowie  w ostatni weekend miał miejsce wernisaż wystawy pt.: Zagubiony – Znaleziony złożonej z prac wielu współczesnych artystów, którym postawiono za zadane pokazać złożoność życia podczas wojny, dychotomię, jaką twórcy doświadczają na co dzień, kiedy złu towarzyszy dobro, cieniowi światło, stracie dar i nadzieja, bo mimo wszystko życie toczy się dalej (szczegóły organizacyjne są TUTAJ)


Bywa, że sytuacja zmusza artystów aby porzucili dotychczasowe życie. Taki los dotknął znanego na Ukrainie kijowskiego rzeźbiarza i malarza Mykołę Sołoguba, który na początku wojny założył schron w swojej podziemnej pracowni w Kijowie gdzie ochronę znaleźli okoliczni mieszkańcy. On sam udał się do swojej wiejskiej posiadłości w obwodzie kijowskim, skąd w oddziałach obrony cywilnej   pilnował porządku. Podczas takich nocnych dyżurów artysta nie przestawał malować. Na znalezionym na ulicy dziecięcym tablecie zasilanym baterią rysował miniaturowe obrazki, robił zdjęcia, zamieszczał je w sieciach społecznościowych. Po wyzwoleniu Kijowa gdy samoobrona zawiesiła działalność, artysta powrócił do malarstwa. Obecnie maluje bramy, elewacje domów i umieszcza na dachach swoje rzeźby (więcej o artyście TUTAJ).



Młoda artystka Diana Ruban właśnie pokazała swoje prace w galerii Avangarden Gallery. Jest to jej bardzo osobista ekspresja, zatytułowana Dzieciństwo. Poprzez kolorowe kompozycje bada wpływ wspomnień z dzieciństwa na kształtowanie się stanu psycho-emocjonalnego, poczucia człowieczeństwa, pragnień i aspiracji, które kierują człowiekiem w życiu dorosłym (więcej TUTAJ ).

Niedawno w galerii sztuki Portal 11 zrealizowano ciekawy projekt artystyczny Przewidywanie zmian. Na wystawie można było zobaczyć prace malarskie Ihora Pali. W swoich pracach autor podejmuje refleksję nie tylko nad zmianami jako nieodłączną częścią życia, ale także odwołuje się do odwiecznej koncepcji sylogizmu, czyli schematu wnioskowania opartego na dwóch przesłankach, z których wynika wspólna, logiczna, konkluzja (TUTAJ). 
 

W kijowskiej galerii sztuki Mytets trwa natomiast coroczna wiosenna wystawa sztuki dekoracyjnej i użytkowej. Ponad 30 doświadczonych i młodych artystów zaprezentowało swoje oryginalne prace z metalu, gliny, drewna, szkła, tkaniny i innych materiałów (więcej TUTAJ).



Inna stołeczna galeria: Galeria na Klovskiej prezentuje kolekcję akwareli i grafik ukraińskiego architekta z przełomu XIX i XX wieku Valentina Feldmana, który pozostawił po sobie znaczącą spuściznę w postaci konstrukcji architektonicznych, dzieł malarskich i graficznych. Był wziętym projektantem, jego realizacje można zobaczyć w Charkowie i na Krymie. Pod koniec życia Valentin Feldman porzucił praktykę architektoniczną, oddając się malarstwu akwarelowemu i zajął się nad teoretycznymi zagadnieniami koloru i światła. Artysta samodzielnie wykonywał farby do swoich prac oraz skrupulatnie dobierał odcienie testując je pod kątem odporności na działanie światła. Zdaniem krytyków sztuki, pomimo jego znaczącego wkładu w rozwój sztuki ukraińskiej przełomu XIX i XX wieku, jego twórczość pozostaje praktycznie nieznana szerokiej publiczności. (więcej informacji o malarzu i wystawie TUTAJ).


Muzeum Historii Miasta Kijowa prezentuje historyczną wystawę na której można zobaczyć szklane pojemniki z XIX i XX wieku, które były używane w przemyśle farmaceutycznym i perfumeryjnym. Pochodzą one – co tym bardziej czyni je interesującymi – z prac archeologicznych prowadzonych przez Serhija Taranenko, który posiada wielką kolekcję tego typu przedmiotów liczącą około 800 sztuk (TUTAJ).


W czerwcu ruszy ogólnoukraiński projekt artystyczny Ukraina niezwyciężona którego organizatorem jest Narodowy Związek Artystów Ukrainy przy wsparciu Ministerstwa Obrony Ukrainy. Celem tej w zamyśle okazałej wystawy jest pokazanie dokonań ukraińskich artystów, którzy w trudnych dla całego kraju czasach próbują ukazywać teraźniejszość Ukrainy a także apologizować heroicznego czyny Sił Zbrojnych. W wystawie ma wziąć udział prawie 300 dzieł sztuki, z których większość wynika z przeżyć ich autorów. Osobnym działem tej ekspozycji będzie wystawa tematyczna Mariupol – dusza Ukrainy, na której głównie mariupolscy malarze ukażą epizody krwawej wojny (LINK).

Z kolei we Lwowie zaprezentowano wystawę Modne stulecia, na której pokazano modę damską głównie z XIX i początków XX wieku na podstawie własnych eksponatów pozyskanych głównie z obszaru Galicji, przede wszystkim z Lwowa, należącego w XVIII wieku do Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a później, w okresie rozbiorów  Cesarstwa Habsburgów. Oprócz autentycznych elementów odzieży damskiej i męskiej oraz galanterii, prezentuje się także zabytki malarstwa i grafiki, które pozwalają zrozumieć, czym była sztuka modnego ubierania się w tamtych czasach. Oprócz tego odwiedzający będą mieli również okazję zapoznać się z technologią wykonania ubiorów i historią działalności twórców ówczesnych strojów, w szczególności autorstwa najsłynniejszego, lwowskiego mistrza krawiectwa, Tomasza Kulczyckiego – założyciela i wydawcy pierwszego magazynu poświęcony modzie we Lwowie. Na szczególną uwagę zasługują przedmioty należące do znanych osobistości oraz materiały związane z właścicielami królewskiej kamienicy na rynku, w której Muzeum ma siedzibę, przede wszystkim z Janem III Sobieskim (LINK).






I wreszcie Arsenał Sztuki w Chersoniu, zbombardowany niespełna miesiąc temu teraz otwiera wystawę współczesnej sztuki ukraińskiej Formy obecności. Będzie ona okazją do podsumowania doświadczeń artystycznych roku wojny.  Na wystawie zostaną zaprezentowane prace ukraińskich artystów i artystów: Yuriy Bolsa, Andrii Denysenko, Anastasia Dytso i Sasha Roshen, Anton Karyuk, Yana Kononova, Elena Kurzel, Maksym Mazur, Daria Molokoedova, Daniil Nemyrovskyi, Karina Sinytsia, Lew Trocenko, Tamara Turlyun, Sana Shakhmuradov-Tanska, Witalij Jankowo. Wystawę zrealizowano przy wsparciu Departamentu Prasy, Edukacji i Kultury Ambasady USA na Ukrainie.


Tym żyje artystyczna Ukraina… Trzeba przyznać, że ilość inicjatyw wzbudza podziw, a nie są to wszystkie tego typu imprezy, lecz tylko te bardziej propagowane. 
 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

czwartek, 17 listopada 2022

Banksy wspiera Ukrainę

A więc wojna! Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy. Całe nasze życie publiczne i prywatne przestawiamy na specjalne tory. Weszliśmy w okres wojny te przejmujące słowa komunikatu Ministerstwa Obrony przeczytane 1 września 1939 roku przez spikera Polskiego Radia Józefa Małgorzewskiego zna chyba każdy Polak. Od zawsze odczuwa się grozę gdy je się słyszy, bo płyta z nagraniem komunikatu zachowała się i jest dostępna

Po tym komunikacie następowały kolejne, ostatni w dniu wkroczenia Niemców do Warszawy... Okupacja była okrutna, do dzisiaj wiele bardzo rodzin zmaga się  w Polsce z syndromem tzw dziecka wojny, rzutującym na kolejne pokolenia. Dlaczego o tym przypominamy? Bo we wtorek wieczorem pocisk zza wschodniej granicy uderzył w polską wieś. Nie ma oznak paniki, lecz każdy z nas zdaje sobie sprawę, że jeśli skutecznie nie uciszy się Rosji, taki sam ostrzał jaki spada na Ukrainę spaść na nasz kraj a także na pozostałe terytorium Europy.

Mimo złudzeń, że wojna jest daleko, sporo osób na Zachodzie dobrze rozumie, iż zagrożenie jest aż nadto realne. I włącza się na ile potrafi, oferując to co ma najlepszego, aby powstrzymać agresję. Bo każde działanie ma sens. Nawet wydawałoby się tak pozorne jak murale namalowane przez znanego artystę jakim jest Banksy.

Ostatnio świat zauważył jego prace na zbombardowanych murach budynków w Kijowie i miastach leżących w pobliżu ukraińskiej stolicy. Malarz musiał więc udać się na Ukrainę i wykonać tam, na miejscu, swoje dzieła. Niewątpliwie był to akt i odwagi i istotnego wsparcia.


Niewiele wiadomo o tożsamości Banksy'ego, a niektórzy twierdzą nawet, że artysta nie jest jedną osobą, ale kilkuosobowym zespołem. Jakby nie było, umieszczając na swoim koncie na Instagramie zdjęcie muralu (LINK) namalowanego sprayem na murze zniszczonego bloku w Borodiance potwierdził, że w sumie udało mu się zrobić siedem prac. Borodianka to miasto zajęte w lutym przez wojska rosyjskie, które wkroczyły od granicy białoruskiej 200 mil na północ. Wraz z Buczą, Irpinem i Hostomlem Borodianka była jedną z miejscowości najbardziej dotkniętych rosyjskimi bombardowaniami. Została wyzwolona w kwietniu, lecz ślady po wojnie jeszcze będą długo widoczne na jej ulicach.


Tematyka obrazów Banksy’ego z Ukrainy jest antywojenna, wykorzystał w nich motywy sportowe oraz sylwetki dzieci. Jeden z murali przedstawiał walkę judo, w której mężczyznę z czarnym pasem przypominającego prezydenta Rosji Władimira Putina, rzuca na matę mały chłopiec, co jest chyba także aluzją do walki Goliata z Dawidem. Warto przypomnieć przy tym, że Władimir Putin został pozbawiony czarnego pasa w taekwondo i honorowego tytułu judo przez Międzynarodową Federację Judo i Europejską Federację Judo w marcu 2022 roku. Inny mural pokazuje dwoje dzieci używających metalowej pułapki czołgowej jako huśtawki.




Na malowidle, które Banksy użył do ujawnienia swojej obecności, przedstawił gimnastyczkę balansującą na gruzach zniszczonego budynku. Jeszcze inne ukazują ludzi próbujących żyć normalnie w nienormalnych sytuacjach: kobietę w szlafroku i masce przeciwgazowej na twarzy z gaśnicą w ręku i mężczyznę korzystającego z wanny a także tańczącą na gruzach młodą gimnastyczkę i jeszcze wóz bojowy z dość niecodzienną bronią…

Banksy po raz kolejny udowodnił, że jest artystą ulicznym potrafiącym zwięźle przekazać mocne przesłanie za pomocą silnej symboliki i humorystycznych odniesień, Ukraina zaś, że jeszcze trzyma się…

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

czwartek, 20 października 2022

Performance ukraińskich zabytków w obliczu wojny

Trwa wojna. Może z perspektywy Londynu czy Los Angeles nie jest widoczna, ale im bliżej wschodnich terenów Europy, tym bardziej czuć zagrożenie. Polsko-ukraińską granicę od wiosny 2022 roku przekroczyło już ponad siedem milionów uciekinierów. W pierwszych dniach wojny świat chętnie im pomagał, wiele gwiazd osobiście lub poprzez wyspecjalizowane fundacje angażowały się w pomoc (opisywaliśmy m. in. podróż Alana Erasmusa do Lwowa TUTAJ). Ale dzisiaj informacje o Ukrainie spowszedniały… Dlatego chcemy pokazać, jak wojna generuje działania. I to takie, które przy sporej dozie dobrej woli można uznać za performance (czym jest performance pisaliśmy TUTAJ).

Jeszcze wyjaśnienie: rakiety, które Rosja miota na ukraińskie miasta stanową zagrożenie dla ludzi, dla infrastruktury ale lecz także dla dzieł sztuki jakie tam się znajdują. Na początku wojny spłonęło doszczętnie muzeum w Iwanofrankowsku (lepiej znanym nam jako Stanisławów), a także wiele wielowiekowych, zabytkowych obiektów. Ostatnio pociski eksplodowały w centralnych dzielnicach mieszkalnych Kijowa, spadając blisko parków, biur i ośrodków kultury. Kilka uderzyło tak blisko ważnych pomników narodowych, że Ukraińcy nie mają złudzeń. Chodziło o zniszczenie samych posągów. To one były celem wojsk Putina.


Jedna z tych bomb zniszczyła plac zabaw, kilka metrów od pomnika Tarasa Szewczenki, narodowego poety Ukrainy.  Kolejny pocisk, który po drugiej stronie parku, noszącego imię Szewczenki, uderzył w skrzyżowanie, blisko pomnika uczonego Mychajła Hruszewskiego. Aby ochronić swoje dziedzictwo, władze miast opakowały posągi stojące na placach miejskich w wielkie pudła, a także obłożyła je warstwami z worków z piaskiem. I teraz Kijów. Lwów i Odessa a także wiele innych miast są pełne nowych, niezwykłych współczesnych dzieł. Dziwny wygląd tych niecodziennych obiektów spowodowany jest głównie przez wystające elementy, których nie dało się już schować.

I tak na przykład w Kijowie, w parku Wołodymyrska Hirka w 2021 r. odsłonięto  rzeźbę Dante Alighieri – i teraz z piramidy worków wystaje ponura głowa z marmuru, przez co całość wygląda komicznie.


Kilka kroków dalej znajduje się jeden z najbardziej kontrowersyjnych pomników Kijowa z czasów sowieckich, jest to odsłonięty w 1982 roku zespół rzeźb symbolizujących przyjaźń rosyjsko-ukraińską. Nad nimi wzniesiono ogromny metalowy łuk upamiętniający to, co Sowieci nazwali zjednoczeniem Rosji i Ukrainy w 1654 roku. W kwietniu tego roku bliźniacze postacie symbolizujące Rosję i Ukrainę zostały usunięte – po prostu odcięto jedną z postaci – pozostawiając cokół. Którą? Tego chyba nie musimy już pisać. Łuk, który po upadku Związku Radzieckiego został przemianowany na Łuk Przyjaźni, a w 2018 roku namalowano na nim dużą czarną, symboliczną rysę, po czym w maju tego roku znów zmieniono tytuł na Łuk Wolności Narodu Ukraińskiego. Od tego czasu granitową rzeźbę pod nim zapakowano w konstrukcję ze sklejki. Na boku pudła ktoś namalował ukraińską flagę.
 

W pobliżu pomnika Włodzimierza I jest posąg jego matki, księżnej Olgi żyjącej w X wieku, który dokładnie zasypano piaskiem. A że zrobiono to kilka miesięcy temu, z worków wyrastają już rośliny, a całość pokrywają transparenty z napisami. Obok ustawiono spalone rosyjskie czołgi i inne przechwycone pojazdy militarne, starannie oznakowane przez ukraińskie Narodowe Muzeum Historii Wojskowości.


Na sąsiednim Placu Sofijskim znajdziemy podobne zestawienie starego i nowego. Z piramidy zabezpieczeń widać czubek głowy Bohdana Chmielnickiego owinięty w zielony materiał. Obok żołnierze postawili wystawę zdjęć obrońców Mariupola, które ludzie odstawiają kwiatami słoneczników i innymi rzeczami (LINK).

 I tak jest także w innych miastach Ukrainy, choćby z pomnikiem księcia kardynała Richelieu w Odessie.





Ale jest taka rzeźba w Kijowie, która nie jest zapakowana w worki z piaskiem lecz pozbawiona jakiejkolwiek ochrony. Jest to imponujący pomnik konny poświęcony Mykoli Szczorsowi, oficerowi walczącemu w Armii Czerwonej przeciwko niepodległej Ukraińskiej Republice Ludowej (1917-1920). Stoi umazany graffiti wzywającym do zburzenia go, przezywającym go Kat. Bo w Kijowie jest mnóstwo ludzi, którzy nie mieliby nic przeciwko, gdyby jeden z pocisków Władimira Putina trafił właśnie w ten obiekt. 


Statystyka jest tragiczna.  Łącznie w wyniku działań wojennych zniszczono lub uszkodzono 94 obiektów w tym 16 pomników o znaczeniu narodowym, a także 29 pomników ku czci postaci i wydarzeń historycznych XIX i początku XXI wieku, 19 muzeów, 33 domy kultury, teatry, biblioteki, a także inne cenne obiekty historyczne. Najbardziej ucierpiały jednak obiekty sakralne – kościoły, protestanckie domy modlitwy, meczety i synagogi. Zniszczeniu lub uszkodzeniu uległo aż 92 zabytkowych budowli z czego 35 miało status pomnika historii, architektury i urbanistyki.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

niedziela, 13 marca 2022

Alan Erasmus założyciel Factory Records we Lwowie, wspomóż fundację Legacy of War

Współzałożyciel Factory Records, Alan Erasmus (ur. 1950) w początkach marca wyruszył z Manchesteru na Ukrainę niesiony szlachetnym porywem serca. Chciał dotrzeć aż do Kijowa, lecz przejazd przez pogrążony w wojnie kraj w zasadzie stał się niemożliwy, dlatego z Krakowa dostał się do Lwowa. I stamtąd przesłał zdjęcia ukazujące miasto oraz jego mieszkańców, a także licznie przybyłych uchodźców z obszaru całej Ukrainy którzy chcą przedostać się do Polski i chronić przed skutkami wojny siebie i swoje rodziny, a przede wszystkim dzieci...


Erasmus na bieżąco przekazuje poprzez swój profil na Instagramie (LINK) obrazy miasta, które przygotowuje się do oblężenia. Dał także wywiad Nickowi Reilly, dziennikarzowi Rolling Stone UK o pierwszych chwilach swojego pobytu we Lwowie, o tym jak trudno mu było znaleźć nocleg: Wiele moich rezerwacji zostało anulowanych. Stałem na ulicy przez trzy godziny a było zimno. Co jakiś czas przechadzali się trójkami żołnierze, i oni mi powiedzieli, że wszędzie jest pełno ludzi. W końcu jakiś pięciu facetów o 3.30 nad ranem wyszło zza rogu i zabrali mnie do biurowca, w którym mieszkali uchodźcy.


Erasmus ma zamiar pozostać we Lwowie tylko kilka dni, potem musi wrócić do domu, ponieważ opiekuje się swoją matką. Jednak tam na miejscu próbował pokazać pomoc, przekazując pieluchy i kosmetyki dla niemowląt. Wie jednak, że ta pomoc musi być długofalowa i że dzieci, które w końcu wraz z opiekunami dostaną się do Polski, będą potrzebować wsparcia, więc otworzył rachunek, na który chce zebrać fundusze na zakup książek i przyborów szkolnych. Napisał o tym tak: Nazywam się Alan Erasmus. Pomóż nam zebrać 10000 funtów dla Fundacji Legacy of War, która zapewnia, że 100% zebranych funduszy wesprze przyszłość dzieci i młodzieży dotkniętych wojną na Ukrainie. Fundacja Legacy of War będzie współpracować z lokalnymi organizacjami, aby zapewnić dostęp do edukacji, wsparcia i rehabilitacji osobom przesiedlonym i poszkodowanym w wyniku konfliktu (LINK).  Już w przeciągu trzech dni zebrał prawie 40% kwoty (LINK).


Chciałby także aby New Order wypuścili T-shirt projektu Petera Saville'a, znanego projektanta, który był autorem kultowej okładki Unknown Pleasures Joy Division. Zespół ten opublikował w Factory Records album zatytułowany Taras Shevchenko (FACT-77), w hołdzie zmarłemu ukraińskiemu poecie. Dochód z koszulki także wsparłby jego fundusz. Zresztą zbiegiem okoliczności Alan Erasmus dotarł do Lwowa w dniu 9 marca, gdy Ukraińcy czczą pamięć swojego narodowego poety, który jest dla nich tym kim Mickiewicz dla Polaków a Szekspir dla Anglików.


Jak zauważył Od miejscowych Ukraińców, z którymi rozmawiałem, bije zarówno bunt, jak i złość z powodu tego, co się stało, więc będą bardzo twardo walczyć. Myślę, że Putin spieprzył sprawę, ponieważ zasadniczo myślał, że dadzą mu kwiaty, gdy tylko przekroczy granicę. Od lat jest otoczony przez ludzi, którzy mówią mu „tak, tak Władimir”. Niebezpieczne jest teraz to, że chce wygrać i nie zamierza się wycofać. Ale ci ludzie są gotowi do walki, gotowi na wszystko (LINK). 


Alan Erasmus ma doświadczenie, jeśli chodzi o podróż na Wschód. Przecież w 1984 roku pojechał sam do Moskwy, o czym pisaliśmy TUTAJ. Ten najbardziej tajemniczy członek Factory Records działa...

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

sobota, 5 marca 2022

Pozorne i prawdziwe sankcje świata sztuki na Sowietów w związku z wojną na Ukrainę, Alan Erasmus z Factory w akcji

Minął już dobry tydzień od wybuchu wojny pomiędzy cywilizowanym światem i Rosją. A w zasadzie z sowieckim zombi, które wcale nie obumarło, jakby chciał Zachód, lecz tylko przyczaiło się a teraz ponownie nęka ludzi, obecnie akurat na Ukrainie.

W związku z tym, co się dzieje, czołowe postaci ukraińskiego świata sztuki, w tym minister kultury Oleksandr Tkachenko, wezwały do ​​wprowadzenia sankcji ograniczających obecność Rosji na międzynarodowej arenie kulturalnej polegających na wprowadzeniu zakazu wystawiania prac rosyjskich artystów na międzynarodowych wystawach i targach. Pod oświadczeniem publikowanym na stronie internetowej państwowej agencji informacyjnej Ukrinform, w którym napisano, że Federacja Rosyjska to państwo bandyckie. Kultura rosyjska wykorzystywana jako propaganda jest toksyczna! podpisali się muzycy, plastycy, malarze, aktorzy i reżyserzy (LINK).  Czy ten apel odniesie skutek? Na pewno w pewnym zakresie tak, już w pierwszych dniach inwazji Europejska Unia Nadawców (EBU) oświadczyła, że ​​Rosja nie będzie mogła uczestniczyć w tegorocznym konkursie piosenki Eurowizji, o czym wspomnieliśmy w poniedziałek.

Pierwsze na apel zareagowały wielkie domy aukcyjne: Christie's i Sotheby's, które mają swoje przedstawicielstwa w Moskwie. Było to dla nich na pewno trudne, bo oligarchowie rosyjscy chętnie lokują swoje zasoby w sztuce. Leonid Mikhelson, miliarder właściciel rosyjskiego giganta gazowego Novatek, od ponad dekady wspiera zachodni świat sztuki, sponsorując wystawy w Art Institute of Chicago, New Museum w Nowym Jorku i londyńskim Tate. Obsesja Viktora Vekselberga na punkcie Faberge doprowadziła do zakupu za 100 milionów dolarów dziewięciu wysadzanych klejnotami jajek tylko w 2004 roku. Cztery lata później Roman Abramowicz zapłacił 86,3 miliona dolarów za Tryptyk (Tryptic) Francisa Bacona i kolejne 33,6 miliona za Śpiącą pracownicę społeczną (Benefits Supervisor Sleeping) Luciana Freuda. Oba zakupy były zatem rekordowe. I obaj miliarderzy nie są dotąd wymienieni na liście osób objętych sankcjami przez rząd USA. Natomiast jeśli chodzi o dom aukcyjny Phillips, ich właścicielami są Leonid Strunin i Leonid Fridlyand, obywatele Rosji, znani w świecie sztuki jako Leonidy. Ich rzecznik zatem oświadczył co następuje: Właściciele firmy Philips nie podlegają sankcjom i nie mają powiązań z żadnymi osobami ani instytucjami, które mogą być umieszczone bezpośrednio lub pośrednio na liście sankcji.

Przeciętny człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak głęboko macki rosyjskiego reżimu wniknęły w świat Zachodu. Honorowym członkiem prestiżowej Fundacji Tate jest  ​​Viktor Vekselberg, założyciel rosyjskiego koncernu energetycznego i bliski współpracownik Putina. A powiązań pomiędzy tą brytyjską instytucją kulturalną a państwem Putina jest dużo więcej. Prestiżowe nowe centrum sztuki, które w grudniu otworzył Władimir Putin, powstało w nieczynnej elektrowni, rzut kamieniem od Kremla. Zostało ono założone przez jednego z najbogatszych rosyjskich oligarchów Leonida Mikhelsona, którego fundacja VAC również jest wymieniana pośród głównych fundatorów Tate. Córka Mikhelsona, Victoria, była do niedawna członkiem Tate International Council, grupy złożonej z wyselekcjonowanych międzynarodowych kolekcjonerów i filantropów z całego świata. I Mikhelson nie jest objęty sankcjami przez Wielką Brytanię… (LINK).

W Paryżu, gdzie krytycy wezwali do zamknięcia w geście solidarności z Ukrainą cieszącej się popularnością wystawy prac francuskich i rosyjskich malarzy z kolekcji XIX-wiecznych przemysłowców, braci Morozowów, organizowanej przez fundację Louis Vuitton. Niektórzy wzywali nawet do zajęcia dzieł. Sprowadzenie ich do Francji, gdzie obejrzało je już ponad milion odwiedzających, było efektem politycznych zabiegów miliardera Bernarda Arnaulta, właściciela grupy dóbr luksusowych LVMH, a także Emmanuela Macrona i Władimira Putina, którzy jeszcze niedawno okrzyknęli tę ekspozycję wyrazem przyjaźni między krajami... (LINK). 

Dlatego z tym większym uznaniem spoglądamy na te inicjatywy, które faktycznie są wyrazem sprzeciwu wobec tego, co dzieje się na Ukrainie. W niektórych państwach instytucje zrywają kontakty z rosyjskimi twórcami i zamykają wystawy, jak choćby w Berlinie, gdzie Prussia Foundation wstrzymuje wszystkie planowane rosyjsko-niemieckie projekty (LINK). Także w Berlinie rosyjscy artyści zostali poproszeni o potępienie wojny Władimira Putina z Ukrainą, alternatywą jest utrata możliwości pracy w całej Europie

Jako jedna z pierwszych zareagowała rosyjska gwiazda operowa Anna Netrebko, która odwołała wiele występów. Diva nie wystąpi także w Metropolitan Opera w Nowym Yorku, bo ta instytucja oświadczyła, że do czasu zakończenia inwazji na Ukrainę nie będzie współpracować z rosyjskimi artystami ani organizacjami popierającymi prezydenta Władimira Putina. Netrebko wspierała kampanię wyborczą Putina w 2014 roku i jesienią ubiegłego roku świętowała jego urodziny, występując dla Putina na Kremlu (LINK).  

Zupełnie inaczej postąpił rosyjski Kirill Petrenko, główny dyrygent Filharmoników Berlińskich, który wydał oświadczenie: Podstępny atak Putina na Ukrainę, który narusza prawo międzynarodowe, jest nożem w plecy całego pokojowego świata. To także atak na sztukę, która, jak wiemy, jednoczy ludzi ponad wszelkimi granicami. W pełni solidaryzuję się ze wszystkimi moimi ukraińskimi kolegami i mogę mieć tylko nadzieję, że wszyscy artyści razem staną w obronie wolności, suwerenności i przeciwko agresji. Nie obawiał się tak radykalnie wyrazić swoje poglądy, mimo, że Rosyjski Departament Kultury wydał dekret stwierdzający, że wypowiadanie się przeciwko inwazji będzie uznane za akt zdrady.

Cały przemysł muzyczny stosuje sankcje, które nałożono na rosyjską gospodarkę, wszystkie nurty i branże muzyczne. Już w zeszłym tygodniu kilku muzyków i zespołów pop, w tym Green Day, Eric Clapton, Imagine Dragons, The Pixies i inni, odwołało zaplanowane koncerty w Moskwie i Sankt Petersburgu w RosjiRoyal Opera House odwołała planowany przyjazd Moskiewskiego Baletu Bolszoj, jednego z najstarszych i najbardziej prestiżowych zespołów baletowych na świecie. Filharmonia Monachijska rozstała się z dyrygentem Walerym Gergievem z powodu jego związków z Putinem. Burmistrz Monachium, Dieter Reiter, postawił ultimatum, mówiąc, że Gergiev zostanie zwolniony, jeśli do poniedziałku nie potępi działań rosyjskiego despoty. Gergiev obecnie dyryguje w spektaklu Dama pikowa Czajkowskiego w La Scali w Mediolanie, gdzie podobno w zeszłym tygodniu został wygwizdany przez publiczność. Opera poinformowała, że ​​kolejny występ zostanie odwołany, jeśli muzyk nie wystąpi przeciwko Putinowi. Filharmonia Rotterdamska zagroziła również odwołaniem w tym roku swojego cyklicznego od wielu lat festiwalu, szwajcarski festiwal Verbier poprosił Gergieva o rezygnację ze stanowiska dyrektora muzycznego Verbier Festival Orchestra, a w Nowym Jorku zrezygnowano z jego dyrygowania zespołem Wiedeńskich Filharmoników (Vienna Philharmonic) w Carnegie Hall. Gergiev, zwolennik Putina, który publicznie poparł aneksję Krymu przez Rosję w 2014 roku, odmówił potępienia dyktatora.

Oprócz tego Pawilon Rosyjski na Biennale w Wenecji nie zostanie w tym roku otwarty, ponieważ wystawiający w nim artyści Alexandra Sukhareva i Kirill Savchenkov oraz kurator Raimundas Malašauskas zapowiedzieli, że nie będą uczestniczyć w festiwalu. Muzeum Sztuki Współczesnej Garaż w Moskwie założone przez rosyjskiego oligarchę Romana Abramowicza i rosyjsko-amerykańską kolekcjonerkę sztuki Daszę Żukową, poinformowało, że wstrzymuje wszelkie przyszłe imprezy, a wystawy w Domu Kultury GES-2 – w tym wystawa Ragnara Kjartanssona – również zostały zawieszone. Również w Wielkiej Brytanii Muzeum Wiktorii i Alberta nie zrealizuje wystawy muzealnej poświęconej Peterowi Carlowi Fabergé ponieważ musiałoby wypożyczyć wiele dzieł z Rosji (LINK).  

Sankcje rozlewają się dalej… Warner Bros, Disney i Sony wstrzymały dystrybucję filmów do rosyjskich kin. Oznacza to, że premiery takich nowości jak The Batman, Turning Red i Morbius, nie będą pokazane w Rosji, tak jak było to zaplanowane. Ukraińska Akademia Filmowa wezwała natomiast do międzynarodowego bojkotu kina rosyjskiego, w tym do zakazu pokazywania rosyjskich filmów na międzynarodowych festiwalach. Europejska Akademia Filmowa (EFA) odpowiedziała, twierdząc, że wykluczy rosyjskie zgłoszenia z Europejskich Nagród Filmowych (LINK). 

Wysiłki więc na rzecz izolacji Rosji szybko nabierają tempa. We Francji Festiwal Filmowy w Cannes ogłosił, że oficjalne rosyjskie delegacje nie będą mogły wziąć udziału w tegorocznej imprezie, chyba że konflikt na Ukrainie zakończy się w sposób akceptowalny dla narodu ukraińskiego. Glasgow Film Festival także wycofał ze swojego programu dwa rosyjskie tytuły z powodu wojny na Ukrainie, a organizatorzy Festiwalu Filmowego w Wenecji, kolejnej renomowanej międzynarodowej imprezy artystycznej, poinformowali, że organizuje bezpłatne pokazy filmu Refleksja o konflikcie we wschodnim Donbasie na Ukrainie na znak solidarności z narodem Ukrainy.

Powoli do bojkotu Putina włącza się coraz więcej instytucji: Muzeum Figur woskowych w Paryżu usunęło woskowy posąg Władimira Putina - Nigdy nie prezentowaliśmy dyktatorów takich jak Hitler w Muzeum Grevin, i nie chcemy dziś prezentować Putina – ogłosili pracownicy Muzeum ich oficjalnym koncie (LINK). 

Każdy więc stara się jakoś wyrazić swoją solidarność z walczącymi. Wśród tych, którzy mogą więcej, z racji swojej pozycji i popularności są artyści. Wśród nich są już ci najsławniejsi: Paul McCartney wyraził poparcie Ukrainie, zamieszczając na Twitterze swoje zdjęcie z koncertu z 2008 roku z ukraińską flagą i dołączył do niego przesłanie, w którym wspominał swój koncert w tym kraju. Na końcu przesłał wyrazy miłości i wsparcia (LINK).  Ale oczywiście nie jest jedynym, wśród kolejnych gwiazd są na przykład Peter Gabriel (LINK) muzycy Garbage (LINK)  i Cher (LINK). 

Stevie Nicks z Fleetwood Mac powiedziała że ​​jej serce zostało złamane i porównała Putina do Hitlera, Foals i Miley Cyrus także wydawali oświadczenia solidarności z narodem ukraińskim, a aktor Sean Penn przebywa obecnie na Ukrainie i kręci film dokumentalny o tej sytuacji. 

Jednak najbardziej nasz podziw wzbudził Alan Erasmus, współtwórca Factory Records ogłosił publicznie, że jedzie na Ukrainę z misją pokojową. Planował polecieć z Manchesteru do Polski, do Krakowa, a stamtąd chciał dostać się drogą lądową przez granicę do Kijowa, stolicy Ukrainy… I to podobno nie pierwszy jego taki wyczyn. Kilka lat temu udał się do Liberii, gdy ten kraj został dotknięty śmiertelną epidemią wirusa ebola (LINK).


W Polsce mamy już ponad pół miliona uchodźców i dalsi przybywają… Każda pomoc jest na wagę nie tylko złota, ale każdego dzieła sztuki.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.