Na początek Manchester. Noel Gallagher i zespół
Mantra Of The Cosmos, w składzie którego grają Shaun Ryder i Bez z Happy
Mondays, a także byli członkowie Oasis Andy Bell i Zak Starkey
wypuszczą nowy singiel Free Bird for Mods (LINK).
Pozostańmy w UK i dalej w temacie Oasis. Podczas przebudowy klubu
Adelphi w Hull odnaleziono oryginalną scenę, na której kiedyś
występowali Oasis, Radiohead, The Stone Roses i inni, została ponownie
odkryta podczas wymiany wykładziny. Pod nią ukazały się autografy
występujących. Według BBCOasis, zagrał w klubie w kwietniu 1994
roku, tuż przed publikacją utworu Supersonic – pierwszego singla z
debiutanckiego albumu Definitely Maybe (LINK).
O - zagubiona scena to jest konkret, a u nas jakaś afera, że dwie palety z minami zginęły.
Zabytkowy dom w Sydney, w
którym dorastali Angus i Malcolm Young z AC/DC, został zburzony, mimo że
znajdował się w rejestrze zabytkowych domów National Trust w Australii.
Firma budowlana, która przed świętami Bożego Narodzenia zrównała teren z
ziemią, aby zrobić miejsce pod budowę osiedla mieszkaniowego o wartości
28,75 mln dolarów, twierdzi, że nie była świadoma historycznego statusu
tego miejsca i wyraża skruchę. Po wszystkim deweloperzy obiecali, że na
miejscu domu stworzą bar lub kawiarnię, do której wystroju wykorzystają
materiały odzyskane z rozbiórki, aby fani mogli gromadzić się tam, by
świętować dziedzictwo zespołu (LINK).
W oficjalnym oświadczeniu dodano, że nikt domu nie chciał burzyć, tylko australijscy deweloperzy mieli zamiar go porządnie wysprzątać nowym odkurzaczem, zakupionym na promocji w jednym z polskich sklepów Lidl. Bo Lidl jest tani...
Pasażer pyta stewardesę: - Jakie jest prawdopodobieństwo, że na pokładzie samolotu znajduje się bomba? - Jedna na milion. Ale jeśli pan chce być całkiem bezpieczny, zawsze proszę wozić jedną bombę ze sobą. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby na pokładzie samolotu były dwie bomby.
Inny bombowy temat. Kobieta, która podczas
niecodziennej ceremonii poślubiła szmacianą lalkę, ogłosiła, że jest w
ciąży z czwartym dzieckiem. Wiadomość dla kobiety była
szokująca ponieważ podobno stosuje antykoncepcję... jak zareagował na to
jej mąż nie wiadomo (LINK).
My dotarliśmy do intymnego zdjęcia z aktu poczęcia...
Rozmawiają dwie koleżanki, blondynka i brunetka: - Wczoraj byłam zrobić test ciążowy - opowiada brunetka. Na to blondynka: - I co, trudne pytania?
Jeszcze o artefaktach. Sam Fender, angielski
piosenkarz, autor tekstów i muzyk pochodzący z North Shields, połączył
siły z Newcastle United, by wystawić na aukcję używane koszulki Carabao
Cup. Zebrane środki zostaną przekazane na cele charytatywne. Do każdej
koszulki zostanie dołączony cyfrowy certyfikat autentyczności, ponieważ
aukcja zorganizowana jest w Internecie, a potrwa do 19 stycznia (LINK).
Za to Steven John Wilson –
brytyjski muzyk, kompozytor, multiinstrumentalista, wokalista i
producent muzyczny a także autor tekstów zespołu Porcupine Tree -
zapowiedział wydanie nowego, 8 albumu studyjnego The Overview
(przedsprzedaż TUTAJ). Będzie
sprzedawany od 14 marca za pośrednictwem Fiction Records. Płyta trwać
będzie 42 minuty i ma zawierać dwa długie, wieloczęściowe utwory:
Objects Outlive Us trwający 23 minuty i 17 sekund oraz The Overview
trwający 18 minut i 27 sekund. Wilson inspirował się z efektu
całościowego spojrzenia, jakiego doświadczają astronauci patrzący na
Ziemię z kosmosu.
Z kolei Manic Street Preachers
wypuścili nowy singiel People Ruin Paintings. Utwór pochodzi z nowej
płyty Critical Thinking, która ukaże się 31 stycznia.
Teraz nie tyle o nowych wydawnictwach, co o nagrodach za starsze. Duet Nine Inch Nails:
Trent Reznor i Atticus Ross, został nagrodzony Złotym Globem za ścieżkę
dźwiękową do filmu Challengers Luki Guadagnino.
Tym oto sposobem znaleźliśmy się w USA. Tutaj Mel Gibson stracił dom w
pożarach w Los Angeles. I przyjął to ze spokojem a nawet z lekkim
humorem, bo skomentował ten fakt słowami: Zostałem uwolniony od ciężaru
moich rzeczy. Zauważył przy tym, że Nigdy nie widział miejsca tak
idealnie spalonego, można by je włożyć do urny (LINK).
Pewna bogata dama trzymała na kominku srebrną urnę w kształcie pudełka, z prochami zmarłego męża. Pewnego dnia, stwierdziwszy, że dawno nie zaglądała do swojego, drogiego małżonka, otwarła urnę i z przerażeniem stwierdziła, że urna jest prawie całkiem pusta. Z krzykiem rzuciła się na służącą: - Ruszałaś to srebrne puzderko na kominku?! Na to służąca, lekko zmieszana: - Myślałam, że pani nie będzie zależało, to przecież była taka kiepska tabaka.
Teraz nie o wciąganiu, tylko o piciu. Popularny japoński aktor,
zatrudniony do reklamowania zdrowego piwa o niskiej zawartości alkoholu,
został zwolniony po tym, jak upił się i włamał do domu sąsiada. Po
wytrzeźwieniu aktor przeprosił za swoje zachowanie ale mimo to potentat
piwna nie zatrudnił go ponownie (LINK).
W Polsce i w Japonii poproszono związki zawodowe kolejarzy o opinię na temat szybkich pociągów: - Jakie szybie pociągi, do cholery? - odpowiedzieli Polacy. - Jakie związki zawodowe, do cholery? - odpowiedzieli Japończycy.
Było wciąganie i picie, pora na jedzenie. W ostatnich newsach (TUTAJ)
podaliśmy informację o zalecanym w Niderlandach recyklingu choinek przez
ich zjadanie. A dzisiaj publikujemy reakcję na te porady tamtejszego
sanepidu, czyli belgijskiej federalnej agencji ds. bezpieczeństwa
łańcucha żywnościowego AFSCA, której pracownicy stanowczo odradzają
spożywanie choinek. W opublikowanym oficjalnym komunikacie czytamy: Choinki nie są przeznaczone do tego, aby znaleźć się w łańcuchu
pokarmowym. Nie ma żadnych sprawdzonych danych potwierdzających tezę, że
jedzenie choinek jest bezpieczne – ani dla ludzi, ani dla zwierząt
wytykając prawdopodobną obecność pestycydów na większości drzewek
bożonarodzeniowych. Władze Gandawy, które wcześniej na swoje stronie
zamieściły zachętę do zjadania choinek po tym komunikacie wzięły
ostrzeżenie pod uwagę i zmieniły tytuł informacji z Zjedz swoją
choinkę na: Skandynawowie zjadają swoje choinki (LINK).
Ciekawi nas, czy rodzimym weganom takie pestycydy z choinkowych klopsików są straszne? Bo s#@czka już pewnie tak...
Najlepszy przyjaciel kobiety to kot. Kot nigdy nie zapyta się: - Czego żresz po nocy?! Będzie żarł razem z nią.
Żarło, żarło i... zdechło, na samej muzyce poważnej się nie ujedzie. Stacja Classic FM, która zazwyczaj gra muzykę Czajkowskiego, Mozarta, Bacha i Straussa, ma plany emisji muzyki popularnych dźwiękowych gier wideo. Program zatytułowany Next Level będzie prowadzony przez YouTubera DanTDM w każdą sobotę wieczorem na Classic FM między 21:00 a 22:00 aż do Wielkanocy, począwszy od ostatniej soboty 11 stycznia (LINK).
My zawsze preferowaliśmy rocka, a tego grają kolejni bohaterowie naszych newsów. Świetliki ruszają w trasę, podczas niej grupa zaprezentuje materiał z nowego maxi singla Demens avis in excelsis (LINK), który jest zapowiedzią nowej płyty zespołu. W roli supportu zagra krakowska formacja Kirszenbaum. Bilety dostępne w sprzedaży TUTAJ.
Kirszenbaum to pewnie jakieś drzewo, zatem kończymy dowcipem o drzewie.
Blondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego chłopaka: - W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo drzewo, zawracam drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się drzewo. - Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Zaczynamy jak zawsze, od Manchesteru. New Order zapowiedzieli trasę koncertową w marcu po USA (LINK). W
ostatni piątek pojawił się w sprzedaży box set definitive edition ich
albumu Low-Life z 1985 roku z nową oprawę graficzną, zawierający
niepublikowany wcześniej materiał z epoki, nagrania z koncertów itd.
Nie byłoby New Order, gdyby nie Joy Division, a tych ostatnich, gdyby nie Sex Pistols. Glen Matlock z Sex Pistols właśnie, zapowiada wydanie nowego solowego albumu Consequences Coming. Album, który ukaże się w kwietniu, anonsuje singiel Head On A Stick, grający powyżej. Muzyk nagrał go w przeciągu 18 miesięcy Pandemii wraz z grupą doświadczonych wykonawców.
Punk rocka za to stworzyli the Beatles, którzy jako pierwsi zagrali utwór w tym właśnie stylu. Niedawno
odnalezione fotografie Beatlesów zrobione w latach 60. a dokładnie
między 1963 a 1964 rokiem gdy muzycy stawali się dopiero gwiazdami,
zostaną pokazane na wystawie w odnowionej londyńskiej National Portrait
Gallery. Zdjęcia pokazują moment, w którym John Lennon, Paul
McCartney, George Harrison i Ringo Starr przechodzą ewolucję od bycia
najpopularniejszym zespołem w Wielkiej Brytanii do międzynarodowego
kulturowego fenomenu, od koncertów w Liverpoolu i Londynie po występy w
The Ed Sullivan Show w Nowym Jorku dla 73-milionowej widowni
telewizyjnej. McCartney planuje opublikować także książkę ze zdjęciami,
która zbiegnie się z jego 81. urodzinami w czerwcu. 275 zdjęć które się
tam znajdą zostało wykonanych aparatem 35 mm w Nowym Jorku,
Waszyngtonie, Londynie, Liverpoolu, Miami i Paryżu.
A trzeba dodać,
że w rodzinie McCartneya teraz jest już trzech znanych fotografów. Jego
pierwsza żona, Linda McCartney, ich córka Mary McCartney i brat Mike
który publikował już książki z wizerunkami Beatlesów (LINK).
Konkurowali z Beatlesami, ale byli gorsi, choć istnieją do dzisiaj. Mowa o the Rolling Stones, których lider i wokalista - Mick
Jagger wprowadza na rynek własną linię harmonijek ustnych. Jagger
powiedział, że ma nadzieję, że instrumenty dostaną się w ręce młodych
harmonijkarzy, którzy okażą się legendami przyszłości. Harmonijka ustna
Jaggera będzie kosztować 49,99 GBP (60 USD) i można ją zamówić w
przedsprzedaży. Wysyłka nastąpi 8 lutego (LINK). Harmonijki, których ilość jest limitowana do 2500 sztuk, są dostępne w
10 głównych tonacjach a każda z nich będzie dostarczana w specjalnym
etui: Mick Etui sygnowane marką Jagger.
Dobrze, że na etui nie będzie zdjęć Jaggera ani tym bardziej, pozostałych Stonesów...
Kobieta odwiedza chirurga plastycznego. Ten ogląda jej twarz i mówi: - Operacja będzie kosztowała dziesięć tysięcy dolarów. - Ależ to strasznie drogo! - oburza się kobieta. - To mogę polecić coś za dwa dolary - proponuje lekarz. - Co takiego? - Bardzo gęstą woalkę.
Za to bez woalek Stonesi pasowaliby idealnie do festiwalu Cruel World Festival 2023, który i bez nich będzie imponujący. Festiwal odbędzie się w
Pasadenie w Kalifornii w Rose Bowl w sobotę 20 maja, a wśród głównych
wykonawców będzie Siouxsie (Siouxsie and the Banshees), która nie
występowała w Ameryce Północnej od 15 lat, ani nie wydała solowej płyty
od Mantaray z 2007 roku, a poza nią pojawią jeszcze inni znani
wykonawcy: Bauhaus, Iggy Pop, Billy Idol, Adam Ant, Echo & the
Bunnymen, Human League, ABC, Gang of Four i Gary Numan, a także The
Motels z Los Angeles, Bilety można kupować od piątku (27 stycznia) TUTAJ.
Skoro pojawił się Bauhaus, to w
marcu nakładem Cleopatra Records wyjdzie reedycja solowego albumu z 2011
basisty tego zespołu, jak i grupy Love and Rockets, Davida J. Niektóre
egzemplarze będą wzbogacone o autograf muzyka (LINK).
Za to Siouxsie Sioux dołączy również do headlinerów którymi będą Pulp, Paolo Nutini i George Ezra na tegorocznym festiwalu Latitude w Henham Park w Anglii w dniach 20-23 lipca (LINK).
Ciąg dalszy koncertów. Zespół
Pantera nie wystąpi na Rock am Ring i Rock im Park 2023. W ciągu
ostatnich kilku tygodni kierownictwo festiwalu odbyło wiele intensywnych
dyskusji z artystami, partnerami i fanami festiwalu, po czym
zdecydowało się usunąć zespół z programu. W miejsce Pantery wystąpi Dave
Grohl and Co. Jak informuje organizator, jest to jedyny headliner
koncertu Foo Fighters 2023 w Europie. Oprócz dwóch występów w Europie: w
Niemczech i Wielkiej Brytanii, Foo Fighters zagrają jeszcze cztery
koncerty na amerykańskich imprezach plenerowych i jeden koncert w
Brazylii (bilety TUTAJ). Ale wciąż otwarte
jest pytanie: kto zastąpi nieżyjącego już Taylora Hawkinsa? W mediach
społecznościowych krążą różne nazwiska, jedno z nich to Josh Freese.
Inny kandydat na wolne stanowisko to Rufus Taylor, syn perkusisty Queen
Rogera (LINK).
Z kolei w kraju Teatr
im. Adama Mickiewicza w Cieszynie, zaprasza na koncert zatytułowany
Symfonia Beskidzka, który odbędzie się w dniu 8 lutego o godz. 18.00.
Wśród wykonawców Józef Skrzek & Górale, Gajdy z Moogiem. Wstęp
wolny (LINK). Mistrz na swoim profilu zamieścił
fragment niedawnego koncertu w Piekarach Śląskich (LINK).
Za to Świetliki,
zespół brutalnych doświadczeń, rusza w wiosenną trasę. Muzyków
będzie można zobaczyć w Gdańsku, Krakowie, Zielonej Górze … Chrzęsnej a
także w warszawskiej Stodole za niedługo bo 4 marca (LINK).
Za to zespół brutalnych doświadczeń w wersji zagranicznej dotyka 33-letniego FrancuzaAnthony Loffredo, który od lat przechodzi przemianę, by upodobnić się do kosmity. Do tej pory wytatuował niemal całe ciało, usunął uszy, fragment nosa czy kilka palców. A to nie koniec jego przemiany. Jak twierdzi, jest też gotowy na amputację nogi. Loffredo zwierzył się ostatnio w wywiadzie na YouTube, że przez swój wygląd ma problem z jedzeniem na mieście. Albo nie wpuszczają go do restauracji, albo zabraniają jeść na zewnątrz (LINK).
W artykule nie podano, kiedy Anthony kosmita amputował sobie mózg.
Jak czuje się Anthony po amputacji ręki? Nie-z-ręcznie.
Ciekawe, czy Anthony próbował już zmutowanych grzybów - to wprost idealny pokarm dla niego. Zmutowane grzyby, które zamieniają swoje ofiary w zombie, osiedlając się w organach wewnętrznych, i przejmując kontrolę nad mózgiem a
potem… rozsadzając ciało wypuszczają na zewnątrz wyrostki z owocnikami.
Na razie taki los jest udziałem owadów i gąsienic, niemniej, jeśli
zjadacze nietoperzy, czy też Anthony, zeżrą takiego grzyba, efekt może być mocno
nieciekawy (LINK).
Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci: - W czyim domu cała rodzina modli się przed posiłkiem? - W moim - odpowiada Jaś. - Ale tylko wtedy, gdy grzyby na zupę zbierał dziadek.
Ciekawe, czy dziadek spotkał w lesie jelenia Williama. Najlepiej w towarzystwie Anthonyego kosmity. Ale nie nie nic z tych rzeczy. Williamjeleń nie jest homoseksualistą, za to jego matka powinna zostać natychmiast napiętnowana za homofobię. W wywiadzie (TUTAJ) powiedziała między innymi: Kiedy miał osiem lat, wierzył, że jest jeżozwierzem, w wieku 12 lat wiewiórką, a teraz jest jeleniem. Mogło być gorzej, mógłby być na przykład homoseksualistą...
Ponieważ jelenie nie jedzą mięsa, to w Święto Dziękczynienia zrobiliśmy mu sałatkę z igieł sosnowych i szyszek, którą wydawał się lubić.
Powstaje jedno poważne pytanie: w co chce nas zamienić UE? W żaby? Bo jeleniami już od dawna jesteśmy..
Dlatego jak długo jeszcze można - pijmy mleko. Zwłaszcza dobrze umyte. Niedługo to będzie zabronione, przecież krowy pierdząc wydzielają metan, mało tego Sylwia Spurek twierdzi, że są gwałcone. Poza tym jedzą trawę - same minusy.
Co mówi blondynka budząc się pod krową? A panowie jeszcze tutaj?
W temacie jedzenia. Kolumbijska
marynarka wojenna uratowała mężczyznę z Dominikany, który twierdzi, że
przeżył 24 dni dryfując po Karaibach na żaglówce, jedząc tylko keczup,
czosnek w proszku i kostki przypraw. 47-letni Elvis Francois nabazgrał
słowo pomoc po angielsku na kadłubie łodzi, co według urzędników
pozwoliło na jego ratunek. Żaglówka została zauważona z daleka, aż 120
mil morskich na północny zachód od półwyspu La Guajira (LINK).
Za to mieszkańcy dzielnicy Minnesoty są nieustannie atakowani przez agresywnego indyka, który zamieszkał w okolicy. Indyk po raz pierwszy pojawił się w parku przyczep kempingowych w Coon Rapids wraz ze stadem innych ptaków w listopadzie 2021 r., ale nie odszedł z tamtymi tylko został. I od tego czasu atakuje ludzi i niszczy samochody oraz inne mienie. Scott Noland, kierownik ds. dzikiej przyrody w miejscowym Departamencie Zasobów Naturalnych, powiedział, że urzędnicy niechętnie przenoszą takie uciążliwe indyki, ponieważ często powodują one dalsze problemy w innych miejscach. Usunięcie ptaka to ostateczność – powiedział - Nie chcemy tego robić (LINK).
Nasza propozycja - wyślijcie tam Anthonyego kosmitę ijelenia Williama. Pierwszy niech się da podziobać, zapewne tego typu skaryfikacji nie ma w kolekcji, a gdy wyczerpany indyk będzie ledwo żywy z wysiłku, wtedy łatwiej dopadnie go i pożre wraz z jeleniem Williamem. Tym samym zniknie też problem jedzenia na mieście.
Panie kelner - dlaczego ta pieczeń, co ją przed chwilą zjadłem, nazywa się w karcie pieczeń ”po turecku”?
- Bo psu było Abdul.
Kto wie, co UE wymyśli po świerszczach... I czy zatrzyma się na psach? W końcu w NiemczechAbdulów pod dostatkiem...
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Debiut krakowskiego zespołu Świetliki jest ważny z kilku powodów. Po pierwsze, jest to swoistego rodzaju wyjście z bardzo mrocznego cold wave lat 80-tych i ewolucja w kierunku nieco lżejszego grania. Zatem muzycznie mamy tutaj znakomite gitary i ciekawe, pełne interesujących zwrotów kompozycje autorstwa Dyduch/Piotrowicz/Radziszewski. No a tekstowo, wiadomo... Marcin Świetlicki to postać której nie trzeba przedstawiać. Jego wiersze niosą w sobie ciekawy, czasem zabarwiony nutą ironii (w tym autoironii) bagaż doświadczeń. I w zasadzie w każdej piosence na tym doskonałym albumie można doszukać się ciekawych i jakże ponadczasowych bon motów.
Ponieważ jakiś czas temu ukazał się winyl, niestety w małym nakładzie, dziś reaktywujemy dział Z Kasety Magnetofonowej i sięgniemy do tego znakomitego albumu. Przyznam, że słuchałem późniejszych dokonań zespołu, niemniej moim zdaniem ich debiut pozostaje numerem jeden, a Marcin Świetlicki (i teksty z tej płyty) to obok Grzegorza Kaźmierczaka z Variete (TUTAJ) chyba najważniejsi poeci chłodnej fali tamtego czasu.
Zanim przyjrzymy się albumowi kilka ciekawych refleksji o nim i panującej wówczas atmosferze, z książki Marcin Świetlicki Autobiografia "Nieprzysiadalność", Rozmawia Rafał Księżyk, wydanej przez Wydawnictwo Literackie w 2017 roku.
Traktowano nas jako dziwnostkę i nie czuliśmy większej akceptacji. Musieliśmy się przetrzeć, bo na początku panowała opinia, że chłopcy może i grają, ale mają chujowego wokalistę. Muzycy nie przejmują się tym, co jest w tekstach. A na początku to była jedyna moja zaleta, że pisałem teksty inne niż te, które wówczas istniały w polskiej muzyce. Bardzo przychylny był Janerka, ale Janerka po prostu kumał takie rzeczy. To samo Muniek, publicznie chwalił nasze piosenki, no, on jest polonistą. Przychylni byli chłopcy z Wybrzeża, łatwo nas zaakceptowali, pierwszy chyba zespół Bielizna. Nieprzyjemnych sytuacji nie pamiętam, raczej było lekceważenie. Dopiero teraz, jak spotykam młodsze pokolenie muzyków, mówią, że jeszcze jak się uczyli grać, chodzili na nasze koncerty. Trzeba było sobie jednakowoż wychować publiczność.
Pamiętam, że jak mieliśmy materiał demo pierwszej płyty i zwróciliśmy się do wydawnictwa OBUH z Lublina, pan poważnie nam odpisał, ze to jest komercja i on takich rzeczy nie wydaje. Bardzo nas skrytykował, oj bardzo. Chyba też z Anteną Krzyku próbowaliśmy. Wiem że były próby z różnymi wydawcami i spotykały się z niechęcią. W końcu zainteresował się wydawca z Krakowa - Music Corner. Byliśmy na marginesie zarówno świata komercyjnego, jak i alternatywnego. To samo miałem z poezją, nie byłem poezją wysoką, ani taką jaką totartowcy uprawiali. Byłem w środku, ale to taki środek, który jest nigdzie.
Wiersz, z którego pochodzi ta fraza (Ogród Koncentracyjny), Przed Wyborami, był napisany w roku 1991, 92. Jakie to były wybory, nie wiem. Mówiłem już, że się wtedy czułem dobrze, ale mając już trzydziestoletnie przemyślenia, doświadczenia, wiedziałem, ze pełne entuzjazm nie jest możliwy. Kto ten wiersz czytał, jeszcze przed publikacją, mówił: "Uważaj, to brzmi niefajnie". O tej frazie "ogród koncentracyjny". Ostrzegano mnie. A gdy tylko wiersz ukazał się w prasie, poeta, syn Witolda Wirpszy, Leszek Szaruga, natychmiast opublikował tekst piętnujący to, co w tej frazie ten gnój Świetlicki wyprawia. Co się temu Świetlickiemu wydaje, takie rzeczy w kraju, który miał takie doświadczenia. Czułem w tym prowokacyjność, ale nie była ona dla mnie obrazoburcza. Wyobrażałem sobie ogród, powiedzmy rajski, otoczony drutem kolczastym. Wydawało mi się to celnym i mocnym sformułowaniem. A jak zobaczyłem, że to działa na ludzi poruszająco, od razu zaproponowałem taki tytuł płyty. Dumny jestem z tej frazy.
W dalszej części rozmowy poeta opowiada o perypetiach podczas nagrywania albumu, radości kiedy utrwalali efekty specjalne (już w pierwszej piosence interesujący przerywnik w postaci zapalania papierosa) i przyznaje, że to najlepiej sprzedająca się płyta zespołu. Warto dodać, że ukazała się w kilku wersjach, niemniej oryginalna z kasety którą dziś omawiamy zawiera 19 piosenek. Są to: Parasolki, Zamknięcie kina Młoda Gwardia, Przed wyborami, Tygrysia piosenka, Opluty (44), Casablanca, Mięso, czyli tata rzeźnika, ...ska, Falafel - śmierć Rushdiemu, Upiór, Olifant, M - morderstwo, Pobojowisko, W sobotę, Karol Kot, Nieprzysiadalność, Słonidarność, Pod wulkanem, Trzy gwiazdki.
Późniejsze wersje zawierają inne piosenki, jak choćby znakomite Pogo.
Na koniec prześledźmy teksy piosenek i skupmy się na kilku, tych ulubionych i okraszonych najtrafniejszymi bon motami.
Parasolki
Mówię coś
Wolałbym żeby samo się mówiło
Wolałbym żeby samo się grało
Żeby samo się zaczęło
Żeby samo się skończyło
Mówię coś
A w głowie mam stare numery telefonów Nieaktualne adresy
Mnóstwo bardzo wulgarnych wyrazów
Nie wychodź bez parasolki
Nie wychodź bez parasolki
A wszystko to jest identycznie trwałe
Jak numer telefonu na pudełku zapałek
Przed Wyborami
Dzisiaj kupiłem dwa pory na kolację Niosłem je za plecami, trzymając jak kwiaty Lato się gryzie z jesienią
Forma ocalała i wychodzi z podziemia Wszystko się układa w jeden wyraźny doskonały kształt: OGRÓD KONCENTRACYJNY
Dzisiaj kupiłem dwa pory na kolację. Niosłem je za plecami,
Trzymając jak krzyż Jestem tak bardzo martwy, że aż chodzę, czuję Widzę jak wszystko się układa w jeden wyraźny, doskonały kształt:
OGRÓD KONCENTRACYJNY
Olifant
Zobaczyłem światło więc przyszedłem Zadzwoniłem i otworzyłaś Nie przyszedłem rozmawiać, Nie przyszedłem się kłócić, Nie przyszedłem prowadzić odwiecznej wojny Ja przyszedłem się kochać
Mam już jeden nóż w plecach i nie ma tam miejsca na następne Odpada dylemat: kawa - herbata? Przyszedłem się kochać Zobaczyłem światło więc przyszedłem Zadzwoniłem i otworzyłaś Nie przyszedłem rozmawiać, Nie przyszedłem namawiać, Nie przyszedłem zbierać podpisów, Nie przyszedłem pić wódki
Ja przyszedłem się kochać
M - Morderstwo
A ona leży z nożem w plecach. Troszeczkę na dywanie, troszkę na podłodze. Skromnie skulona. O tak. Jest wrzask. Świadkowie są jak ryby, które przed chwilą nauczono mówić.. A ona leży z nożem w plecach. Morderca idzie wolno korytarzem. Otwiera drzwi wejściowe i wychodzi w ogród. Mija klomby. Wychodzi przez furtkę na ulicę. Wsiada do tramwaju. Jedzie tramwajem, jedzie, czyta gazetę, dojeżdża do pętli, wraca do domu, przekręca klucz w zamku, a ona leży z nożem w plecach. A ona leży z nożem w plecach. Troszeczkę na dywanie, troszkę na podłodze. Skromnie skulona. O tak. Jest wrzask (...) świadkowie są jak ryby, które przed chwilą nauczono mówić. A ona leży z nożem w plecach. A ona wstaje, otrzepuje się. Wkłada panterkę, przewiesza przez ramię karabin. Wychodzi na ulicę, wytacza haubicę. Wsiada do tramwaju, jedzie tramwajem, jedzie, czyta gazetę, dojeżdża do pętli, PUKA DO JEGO DRZWI...
Nieprzysiadalność
No, proszę sobie wyobrazić:
Marzec albo kwiecień
Hmm.. raczej marzec Wieczór
no, proszę sobie wyobrazić: marzec albo kwiecień. hm... raczej marzec. wieczór.
Spotykam J.P. - jest pijany jak świnia A ja jestem trzeźwy- jak świnia
Idziemy na kawę On - między morzem wódki, a powrotem do domu Ja - pomiędzy kłótnią z jedną kobietą, A rozmową z drugą, która być może także się przerodzi w kłótnię Siedzimy więc w knajpie Choćbym się nawet bardzo skupił, Nie pamiętam w jakiej
On między wódką a powrotem do domu, Ja pomiędzy kłótnią... I nagle on, wskazując mi jakieś dwie Siedzące przy sąsiednim stoliku Proponuje byśmy się do tych dwóch przysiedli
A ja mówię Daj mi spokój Ja nie mam ochoty Ja to pierdolę Dziś jestem w nastroju Nieprzysiadalnym Pomiędzy kłótnią z jedną kobietą, A rozmową z drugą, która być może także się przerodzi w kłótnię Ja nie mam ochoty Ja to pierdolę Dziś jestem w nastroju Nieprzysiadalnym
Więc rezygnuje, siedzimy w tej knajpie I rozmawiamy o czymś, o literaturze Być może nawet o kobietach On się trzyma nieźle, chociaż jest pijany jak świnia Ja się nieźle trzymam, chociaż jak świnia trzeźwy jestem Deszcz zaczyna padać I nagle on, wskazując znowu te dwie Mówi Zobacz, to się nieźle składa Ich dwie, i nas dwóch Dosiądźmy się do nich A ja mówię Naj mi spokój Nie mam ochoty Jestem dziś w nastroju Nieprzysiadalnym Ja to pierdolę Dziś jestem w nastroju Nieprzysiadalnym Pomiędzy kłótnią z jedną kobietą A rozmową z drugą Ja nie mam ochoty Ja to pierdolę Dziś jestem w nastroju Nieprzysiadalnym
Tak się czasami zdarza Że jestem w nastroju Nieprzysiadalnym Tak się zdarza zazwyczaj Że jestem w nastroju Nieprzysiadalnym Siedzę sam przy stoliku I nie mam ochoty Dosiąść się do was Choć na mnie kiwacie Ja to pierdolę Dziś jestem w nastroju Nieprzysiadalnym Ja proszę pana to pierdolę Dziś jestem w nastroju Nieprzysiadalnym Spierdalaj gnoju! Dziś jestem w nastroju Nieprzysiadalnym
Pod Wulkanem
Po zdjęciu czarnych okularów ten świat przerażający jest tym bardziej Prawdziwy jest. Właściwe barwy Wpełzają we właściwe miejsca. Wąż ślizga się po wszystkim, co napotka Właśnie nas dotknął
Niczego o nas nie ma w Konstytucji
Śnieg spadnie i zakryje wszystko Na razie widać jednak miasto - czarną kość rozjaśnioną niekiedy światłami maleńkich samochodów, usiadłem wysoko i patrzę. Wieczór. Już zamknięte wszystkie wesołe miasteczka
Niczego o nas nie ma w Konstytucji
Po zdjęciu czarnych okularów ten świat przerażający jest tym bardziej Szedł z nami pies i śmierdział. Wszystkie dokumenty uległy rozkładowi Wszystko, co kochałem, uległo rozkładowi Jestem zdrów i cały
Pod wulkanem urodziło się Dziecko
Podsumowując, w zasadzie poza jednym gorszym utworem (Tata Mięso) zupełnie nie pasującym do albumu, reszta to doskonałe piosenki, z których w większości bije niesamowita nostalgia, zmuszająca do głębokiej refleksji. Jak sami się określili: zespołu brutalnych doświadczeń...
Niewątpliwie, jedna z najważniejszych płyt polskiej muzyki. Kolejne zaprezentujemy już wkrótce.
Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Świeliki - Ogród Koncentracyjny, Music Corner 1995, realizacja nagrań Andrzej Wilk. Tracklista powyżej.
Na aukcji Omega Auctions (gdzie niedawno sprzedawano pamiątki Petera Hooka po Joy Division, co opisaliśmy TUTAJ) pojawiła się kartka papieru (5 x 8 cali) z autografami Petera Hooka, Iana Curtisa, Stephena Morrisa, Bernarda Sumnera, Pete'a Shelleya, Stevea Digglea (dwukrotnie), Johna Mahera, Steve Garveya (LINK). Startują od 1500 GBP, może ktoś chętny?
Na E-bay z kolei pojawiły się rzeczy powiązane z Joy Division i Factory Records. Tak też plakat wytwórni z 1979 r. podpisany przez samego Tony Wilsona (LINK),
box wydany specjalnie na 20 lecie wytwórni (LINK) i oryginalny katalog (LINK).
Wszystkie pamiątki są koszmarnie drogie, poza boksem, bo ten nie ma ceny kup teraz..
W temacie, nasz twitterowy przyjaciel Tony Costello (LINK) wyprodukował własnym kosztem koszulkę z nazwiskiem Iana Curtisa i ważnymi dla Niego miejscami. Koszulce towarzyszy własnoręcznie sporządzona mapa!
Mapą zajmie się nasz portalowy historyk, i o niej jeszcze napiszemy. Za wszystko dziękujemy Tony, drogi przyjacielu. Przypomnijmy, że Tony jest wielkim entuzjastą naszej działalności, chodził do tej samej szkoły podstawowej co Ian Curtis i całkiem niedawno nadesłał nam do publikacji unikalne zdjęcia wokalisty Joy Division z czasów szkolnych, które opublikowaliśmy TUTAJ. Thank you Tony for all, we hope to meet you in Manchester in February 2021.
28.08. odbędzie się odsłuchanie najlepszego albumu New Order. Gdzie? Na Twitterze, z kim? z Peterem Hookiem, więcej detali na profilu basisty Joy Division i New Order (LINK).
Wyszła
druga partia replik gitary Shergold Marathon 6 Petera Hooka,
wyprodukowana przez firmę Eastwood (tzw. Eastwood Hooky Bass 6 Pro). Do
zakupu zachęca oczywiście Peter Hook. Instrument jest dostępny TUTAJ jeszcze
przez najbliższy tydzień. Dziś kupujesz, a dostawa już w październiku.
Przypomina się taka anegdota, gdy u mojego exszefa po pokazach garnków jednej renomowanej firmy, na drugi dzień znajoma zadała exszefowi pytanie: i co czy twoja żona w końcu zamówiła te garnki? Na co padła odpowiedź: jak jest kucharka do dupy to i garnki ze złota jej nie pomogą. Zatem lojalnie informujemy, że zakup basu wcale nie jest równoznaczny z nabyciem umiejętności gry a la Hooky...
W temacie dawnych członków Joy Division - Stephen
Morris wydaje kolejną książkę. W zasadzie jest to drugi tom jego
pierwszej autobiografii zatytułowany Fast Foward. Teraz ruszyła
przedsprzedaż a pierwsze egzemplarze dotrą do czytelników od 12
listopada. Jeśli zamówi się (TUTAJ) wcześniej, zaoszczędzi się cale 2,40 GBP.
Mamy w kolekcji część pierwszą, i zajmiemy się nią po zakończeniu streszczania książki Colina Sharpa.
Ten jak wiemy nie tylko przyjaźnił się z Hannettem, ale i śpiewał w jednym z pierwszych składów Durutti Column, dodatkowo pisząc teksty na debiut Factory - minialbum A Factory Sample. Co prawda Sharp od zespołu odszedł, ale wkoło grupy ciągle coś się dzieje. Tak też 21 sierpnia pojawi się w sprzedaży pierwszy raz na winylu singiel
The Durutti Column - Free From All The Chaos, który
pierwotnie ukazał się na płycie CD Chronicle. Pojawi się wraz z utworem Number
Three. Jednocześnie jest to pierwszy utwór w tym stuleciu tego
zespołu, wydany specjalnie na w urodziny Viniego Reillyego. Edycja
wyjdzie w ilości limitowanej (do 750 egzemplarzy) z okładką
zaprojektowaną przez Trevora Johnsona na krystalicznie czystym winylu.
Przedsprzedaż TUTAJ.
Pozostańmy w klimacie Manchesteru - branża
muzyczna tego miasta 11 sierpnia wyszła na ulice w proteście przeciwko
polityce rządu. Muzycy są na skraju bankructwa bo od miesięcy z powodu
COVID-19 nie mają występów i dochodów. Wśród artystów pojawiły się
gwiazdy zespołów New Order, Courteeners, Blossoms, Paul Heaton, Doves i
the Stone Roses (LINK).
Tymczasem rząd podwyższył kary za brak maseczki i niestosowanie się do
innych zaleceń. Uczestnikom nielegalnych zgromadzeń (powyżej 30 osób)
grozi grzywna do 10 000 GBP. To wszystko z powodu znacznej liczby
zakażeń, szczególnie w Great Manchester (LINK).
Na razie w ten weekend ponownie otwarto salę koncertową w Albert Hall
zamkniętą od marca. Co prawda nie będzie w niej występów, ale uruchomione
zostanie stoisko z naleśnikami i piwem (LINK). A
poza tym zatwierdzone zostały plany wyburzenia części znienawidzonego muru berlińskiego
(tak mieszkańcy nazwali kawałek muru, który pozostał z jakiegoś budynku i
nie pozwala na dojście do przestanku autobusowego) na ulicy Piccadilly
Gardens. Będzie to początek modernizacji całej
ulicy, której koszt szacuje się na ponad 2 mln GBP (LINK). Smutne to wszystko, nic tylko walnąć kilka piwek i zagryźć naleśnikiem...
Tym smutniej, że właśnie zmarła matka, ale i najlepsza przyjaciółka Morriseya, o czym poinformowano TUTAJ. Uroczystości odbędą się w Dublinie skąd pochodziła. Szczegóły wkrótce.
Poznaliśmy za to szczegóły uroczystości pogrzebowych Denise Johnson. Odbędą się one w krematorium w Manchesterze na Cmentarzu Południowym, w środę 19.08. 2020 o godzinie 13:00. Wiadomość zamieszczono w imieniu rodziny TUTAJ.
Za to nie znamy jeszcze szczegółów pogrzebu Ewy Demarczyk. Zmarła w wieku 89 lat w Krakowie, 14.08.2020. Że nie pasuje do naszego bloga? Tylko głupek nie znający albumu, którego okładkę zamieściliśmy powyżej, może tak powiedzieć.
Ewa Demarczyk, Marek Grechuta... Kto będzie nam teraz śpiewał poezję?
Wciąż pogrzebowo, choć już nie manchesterowo ani krakowsko - znany
brytyjski producent Martin Birch, który pracował albumach Iron Maiden,
Black Sabbath, Deep Purple, Whitesnake, Fleetwood Mac i Blue Öyster
Cult, zmarł w wieku 71 lat. Więcej TUTAJ.
Zatem skoro zahaczyliśmy o metal, to dostępny
jest w Polsce najnowszy album Deep PurpleWHOOSH! (LINK).
Wersja winylowa oferowana jest dwóch kolorach.
W klimacie płyt - King
Crimson oferuje dwupłytowe wydawnictwo The Elements 2020 Tour
zawierające rozmaite fragmenty i całe utwory, dotąd nieopublikowane.
Zestaw będzie zapakowany w etui z 24-stronicową książeczką w której
znajdą się zapiski Roberta Frippa i okładki Sida Smitha. Edycja nastąpi 4
września, lecz przedsprzedaż już jest uruchomiona TUTAJ. Okładka jak widać optymistyczna - witają nas radośnie potas z chromem a inne chemiczne ścierwa wykukują zza rogu. I te kolory, ohyda po prostu.
W temacie specyficznie pojętego piękna - fani
Depeche Mode mogą od dzisiaj zaopatrzyć się w koszulkę, kubek,
maseczkę, torbę, trampki itd. z motywem ulubionego zespołu (LINK). Zresztą podobnie jak New Order (LINK). Biorąc pod uwagę, że średnia wieku fanów obu zespołów oscyluje coś lekko powyżej pięćdziesiątki z niecierpliwością oczekujemy stylizowanych aparacików słuchowych, tudzież sztucznych szczęk, koniecznie z odpowiedniej wielkości dopasowanym -wodo jak i kwasoodpornym logo.
W klimacie piękna, bowiem inaczej niż pięknym nie można nazwać powyższego plakatu, W
Białych Błotach pod Bydgoszczą 28 sierpnia ruszy X edycja dwudniowego
festiwalu PARZYBRODA organizowanego na cześć Jana Parzybrody i Edwarda
Stachury. Wśród wykonawców Świetliki. Szczegóły TUTAJ.
O pięknie dalej - The Freuders, których doskonały album Warrior opisaliśmy niedawno TUTAJ zaprezentowali cover utworu Republiki Moja Krew.
Piosenka została specjalnie nagrana na potrzeby Mad Music Live Session, który jest międzynarodowym projektem muzycznym portalu Mad-Music.pl, gdzie różni artyści prezentują covery oraz autorskie piosenki. Zespół wkrótce wróci do nas w wywiadzie który jest w przygotowaniu. Co do wersji piosenki Republiki: Ludwiku Dorn...
Na koniec bardzo optymistycznie - według badań oczywiście naukowych, najważniejszymi członkami grup muzycznych są basiści (LINK). Podobno dlatego, że że gitara basowa podaje podstawowy rytm oraz charakterystyczny akord każdej piosenki. Okazuje się, że nasze mózgi mogą łatwiej znaleźć rytm, gdy jest grany niższym tonem.
Ciekawe, czy Zenek Martyniuk polubi to?
My za to lubimy tutaj pisać, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy tekst - tego nie znajdziecie w mainstreamie.