Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chłodna fala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chłodna fala. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 czerwca 2022

TÅSEN TEA PARTY i ich nowa EP-ka Integration


3.06.2022 TÅSEN TEA PARTY wydał kolejną EP-kę, tym razem zatytułowaną Integration. Mamy na niej 6 piosenek w znanym nam już z wcześniejszych dokonań artysty (nasz wywiad z Tore jest TUTAJ) stylu. Nostalgiczny klimat, proste teksty, ściana gitar a całość utrzymana w stylistyce Clan of Xymox i the Cure.   

Wydawnictwo otwiera Where She Never Arrived:

it was all about the station
where she never arrived

the lack of frustration
that kept then alive

Piosenka wypełniona jest elektroniką, poza tym bardzo wiele dzieje się na drugim planie. Kolejny utwór In between zdaje się być kontynuacją pierwszego.  


In between

the deal
was clean
nothing
in between

she was filled
with million dreams
it’s never
what it seems

tell her
 
they don’t know why 


Po nim przychodzi kolej na tytułową piosenkę Integration. Nieco zwalniamy rytm, ale tylko na chwilę. W tej piosence głębia tła jest jeszcze większa... 

it was all in front of her
it all felt pretty blurred

the challenge felt nice
the sun did rise

she was pushed away
this was the station
lack of integration

Told her so spowalnia, i jest pierwszym utworem wyraźnie odróżniającym się od wcześniejszych.  

the story
let her know
cause the story
told her so

the context
had a gap
no real
it was a trap

cause the story told her so
no real to know

to let her know
to let her go

Po nim Fiction turned real:

no time to show
the mirror told you so
no time to feel

the fiction turned real

one part of the deal
was that fiction turned real

one part
of the plan was that nothing began

cause the mirror said so

before she ran
this was
the end of the plan

cause the mirror said so

Całość kończy The case she missed

Plusy tego wydawnictwa to specyficzny klimat, fajne nastrojowe piosenki i zapewne unikalny styl jakim raczy nas Tore. Ale zdecydowanym minusem jest podobieństwo piosenek do siebie. Powoduje to nieuniknione wrażenie, że słuchamy ciągle jednego i tego samego utworu. 

Jeśli możemy coś doradzić autorowi, to byłoby dobrze żeby zamiast nad ilością, pomyśleć o jakości. Pracę nad albumem czas zacząć, ale takim zawierającym bardziej zróżnicowany repertuar. Pośpiech jest złym doradcą, bo zamiast budować mozolnie wizerunek, rujnujemy swoje poprzednie dokonania.

A może jesteśmy w błędzie? Oceńcie sami. Cała EPka jest do odsłuchania TUTAJ.

Czytajcie nas - codziennie coś nowego, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 
   

TÅSEN TEA PARTY, Integration, Where she never arrived, In  between,Integration, Told her so, Fiction turned real, The case she missed.

piątek, 15 kwietnia 2022

Nowa EPka TÅSEN TEA PARTY pt. Second Shadow jest już z nami

 


Zespół, a właściwie solowy projekt Tore z Oslo (nasz wywiad z artystą jest TUTAJ) nie ukrywa swojej fascynacji Joy Division. Ich EP-ki Forest (LINK) i She Said No (LINK) były ciekawe, choć zdawało nam się, że projekt połyka swój własny ogon. Aż tutaj 25.03.2022 pojawia się Second Shadow i jest znaczna poprawa. Kompozycje nie są już podobne do siebie, pojawiła się głębia brzmienia, i nieco więcej elektroniki. 

Wydawnictwo otwiera Ultimate Illusion dość szybki utwór z doskonałą wstawką około 4 minuty, nadającą utworowi blasku i obdzierającą go z monotonii.   

her friend

was the ultimate illusion 

the future

had taken the conclusion


no matter 

what it will take

she had 

some fiction to make


no matter 

what it will take

she had some reality to fake


Po nim tytułowy Second shadow który zaczyna się mrocznie i bardzo ciekawie, jakby the Cure postanowili unowocześnić swoje brzmienie z lat 80-tych. 

 

please tell her 

to leave

there was something 

to breathe


there was 

something right

in the second shadow

that night

Większość piosenki jest instrumentalna i wydaje się doskonale korespondować z okładką, to jak podróż przez mroczny korytarz na którego końcu coś widać, choć nie wiemy, czy to wyjście. The war pewnie Tore nie mógł się oprzeć temu czym wszyscy ostatnio żyjemy.


Znakomity tekst świetnie oddaje losy uchodźców, przynajmniej ja go tak odbieram. Do końca wydawnictwa pozostały dwa utwory: The role i To the atmosphere. W pierwszym pobrzmiewają chwilami echa Xymox 


she know his name

that was part of This game


She knew his role

To dig the deepest hole


Drugi natomiast, z nieco innym niż znamy brzmieniem wokalu Tore i monumentalnym zakończeniem.

Wydaje się, że to jak dotychczas najlepsze wydawnictwo TÅSEN TEA PARTY, pełne nostalgii, smutku i wyraźnie naznaczone piętnem wojny. Dobrze się tego słucha i po raz pierwszy nie nuży monotonnością. Świetny kierunek. Tak trzymaj Tore! Warto pomyśleć teraz nad dodaniem efektów specjalnych. Martin Hannett ciągle czeka na godnego następcę. 



5.5/6 - czekamy na doskonałość. Czytajcie nas codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

piątek, 25 lutego 2022

Tåsen Tea Party i ich nowa EPka Forest - nasza recenzja

 


W bieżącym miesiącu, lutym 2022, ukazuje się kolejna EP-ka  Tåsen Tea Party pt. Forest. Jak widać tytuł (i okładka) nawiązują do słynnego utworu the Cure. W środku jednak mamy coś zdecydowanie cięższego, tak jakby lekkie brzmienie Cure stało się nieco bardziej ołowiane, bo zostało zmieszane z brzmieniem Joy Division, ale nie tylko. Od razu zaznaczam, że muzyki tej należy słuchać w słuchawkach, inaczej niewiele się usłyszy. Poza pierwszym planem dużo tutaj dzieje się w tle. Zatem jak nas już Tore przyzwyczaił (nasz wywiad z artystą TUTAJ), Tåsen Tea Party wysuwa na pierwszy plan bas. Na Forest wiele klimatu też robią klawisze. Wokal jest jak zwykle gdzieś na dalszym planie. I jak to jest u Tåsen Tea Party jak zwykle pojawiają się minimalistyczne teksty. 

Całość otwiera Discipline.


Bardzo interesujący tekst o relacjach damsko-męskich. Tåsen Tea Party robi ze swojej muzyki takie kartki z kalendarza. Jest data, rok, godzina wschodu i zachodu słońca, i miejsce, dużo miejsca, na notatki - na naszą wyobraźnię. Można chyba najlepiej określić to jako muzyka migawkowaDiscipline to znakomite rozpoczęcie tej EPki. OK wiemy już gdzie jesteśmy. Nieco kojarzy się ten utwór z the Frozen Autumn, gdybyśmy zwolnili tempo tej piosenki:


Dalej mamy Where was her mind? - słyszycie trzaski winylu? A może to deszcz? Słyszycie pozytywkę? Dużo tutaj romantyzmu... Warto zwrócić uwagę na pejzaże na klawiszach a la Clan of Xymox

Let him - tutaj bas i wokal mamy już od samego początku...  

W tej piosence Clan of Xymox jest chyba najbardziej słyszalny. 

Następny jest She had no plan - i tutaj pierwszy raz ma się wrażenie, że to już się gdzieś słyszało... 

Całość kończy Moments:


she had killed

all the moments 

were filled


she will fly

she is the only one 

that will try 


she will disappear

there was nothing more to fear


Tåsen Tea Party to ciekawa muzyka. Po wysłuchaniu powyższego utworu pojawia się jednak drobny problem. Po pierwsze piosenki są bardzo do siebie podobne, i czasem ma się wrażenie, jakby grał wciąż ten sam utwór. A może o to właśnie chodzi?  

Po drugie, teksty - są proste, OK, ale czy nie za dużo w nich she? To ciekawa EP-ka i nie ma wątpliwości, że Tåsen Tea Party proponują coś ciekawego i nowego. Niemniej wydaje się, że warto by było popracować nad różnorodnością. Może więcej efektów specjalnych? Może więcej urozmaicenia? Tego oczekujemy. 


Muzyka jest do posłuchania TUTAJ.



Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

Tåsen Tea Party, Forest, tracklista: Discipline, Where was her mind?, Let him, She had no plan, Moments.

niedziela, 2 stycznia 2022

Niedocenieni: New Today i ich Together at Last z 2020 roku - świeży powiew chłodnej fali

Wydaje się, że od czasu pokolenia post Joy Division w chłodnej fali powiedziano już wiele. Byli Editors, byli Interpol (ci skończyli się dość szybko, bo po drugim albumie) i wielu innych. Dzisiaj można powiedzieć, że są New Today, i pozwalają patrzeć na przyszłość gatunku optymistycznie.

Duet z USA w składzie Dante Palomba i Daniel Stungaram istnieje od 2016 roku, ma w dorobku 6 albumów i singla. Wszystko realizują i wydają sami. W swojej muzyce sięgają do bardzo dobrych korzeni, poza wspomnianymi powyżej kapelami, w niektórych piosenkach słychać Sonic Youth, trochę cięższych brzmień rodem z NIN a nawet klimat (i wokal) Ultravox. Płyta zyskuje po kilku przesłuchaniach i jest naprawdę znakomita.

Na otwarcie mamy Dont Let Your Light Burn Out - prosty melodyjny utwór z charakterystyczną dla zespołu ścianą brudnego gitarowego dźwięku i elektronicznymi przerywnikami. Piosenka nieco przypomina znakomity Portrayal (pisaliśmy o nich TUTAJ), choć zapewne jest cięższa. Po nim Turn On. Makabryczny teledysk oddaje, chyba nieco zbyt bezpośrednio, sens utworu...


Włączenie

Będziemy musieli umrzeć

Bez litości

Nie można się nad tobą litować

Jedna bariera do przełamania

Ucieknę od ciebie

Będę się śmiać przez kilka dni

Z tej lekcji 

Gdzie odeszła miłość?

Po prostu zabierz mnie ze sobą

Przynajmniej tym razem daj mi zrozumieć

Gdzie odeszła miłość?

Co sprawiło, że upadłaś tak nisko?

Włącz mnie i wyłącz mnie ponownie

Nareszcie będziemy razem

Powiem Ci

Zaszczycony tym zadaniem 

Jak mogę odzyskać?

Jak mogę odzyskać połączenie?

Sprawię, że umrzesz

Przed reanimacją czuwania 


Chainsaw zaczyna się bardzo monumentalnie, dużo tutaj elektroniki i mroku. Night Crawler od samego początku jest tym, czego po tym albumie oczekiwałem. Ultravox, a może i Katatonia nie powstydziliby się tego utworu i tak właśnie by podążali, gdyby dziś nagrywali w swoim dawnym stylu. To jeden z najciekawszych kawałków na tym albumie - i jeśli zespół poszedłby w tym kierunku wszyscy mielibyśmy dużo radochy. Piękne to mało powiedziane!      

Permission znowu stawia nas do pionu. Ciekawa piosenka, można powiedzieć, że to już typowe brzmienie New Today, podobnie jak Starship. Something More to Fear za to ma teledysk:



Ciekawe, dystopijne elektroniczne brzmienie, choć teledysk wydaje się jakby bez zakończenia. Całość kończy Little Sister


Mała Siostra

Może poczuję to lepiej

Coś pozostało do poznania

Trzymana w środku

Pobita poobijana

Co chcesz pokazać

Otwórz oczy

Powinienem był cię wysłuchać

Teraz już Cię nie ma

Młodsza siostro

I nie obchodzi cię

Gdzie wylądujesz


Bardzo smutny utwór, wydaje się, że o stracie kogoś bliskiego..  Szkoda tylko, że wokalnie - przynajmniej miejscami - zbyt dużo w nim NIN. Za dużo... Reszta jak najbardziej na plus.

Będziemy przyglądali się zespołowi, pewnie sięgniemy do ich wcześniejszych albumów, zapowiadają wkrótce kolejny.

5/6, będzie więcej kiedy pójdą w stronę Night Crawler. Na to czekamy.

New Today, Together at Last, 2020, tracklista: Dont Let Your Light Burn Out, Turn On, Chainsaw, Night Crawler, Permission, Starship, Something More to Fear, Little Sister.


piątek, 3 grudnia 2021

Nowa (Czerwona) Aleksandria jest już z nami, kultowa płyta polskiej chłodnej fali

Agencja Artystyczna MTJ została założona w 1990 roku w Warszawie przez Tomasza Bujaka i Macieja Plucińskiego, a w swoim profilu określa się jako niezależna wytwórnia płytowa (TUTAJ). Wydała już ponad 1500 pozycji audio i wideo, szczycie też sprzedaniem ponad dziewięciu milionów nośników z nagraniami polskich artystów. Są w posiadaniu większości katalogów takich wytwórni jak np: Tonpress, Pronit, czy Rogot. Ostatnie wydawnictwo to przecież Maanam, od razu interesuje mnie, czy mają Kminek dla Dziewczynek, to by dopiero było wznowienie... Niestety pod hasłem Maanam znajdujemy na ich stronie jedynie Ralpha Kamińskiego i album Kora. Szybko staram się o tym fakcie zapomnieć. Mają w katalogu za to dużo wznowień polskiego rocka lat 80-tych. Jest np. Lady Pank, Perfect, Sztywny Pal Azji, czy Lech Janerka, mało tego nawet na kasetach!

Gdyby zapytać o ranking najważniejszych płyt w historii polskiej muzyki rockowej, to pewnie każdy umieści na niej takie płyty jak Klaus Mitffoch, Nowe Sytuacje Republiki, Czarną Płytę Brygady Kryzys i bohaterkę dzisiejszego wpisu - Nową Aleksandrię Siekiery (swoją  drogą to dobry temat na osobny wpis). 

Ten album właśnie MTJ wydał na czerwonym winylu, w limitowanym nakładzie zaledwie 300 egzemplarzy. Mój ma numer 103, i jest niemalże zgodny (poza kolorem winylu) z oryginałem. Niemalże, wydawnictwo bowiem poszło na łatwiznę i kultowy sticker zastąpiło nadrukiem. Nagrania zremasterowano z oryginalnych kaset magnetofonowych. 

Jakiś czas temu Aleksander Januszewski, muzyk i artysta, a w kontekście omawianej dziś płyty projektant okładki, opowiedział nam jak to wszystko zaprojektował, czym się inspirował, i skąd wziął się ów sticker (wywiad można przeczytać TUTAJ i TUTAJ).


W starej, niemieckiej książce do nauki rysunku znalazłem rycinę przedstawiającą idealne proporcje ludzkiej głowy. Spodobał mi się ten image bo był jakby współczesną wersją  "Typu doskonałego" Leonarda da Vinci, a jednocześnie było w tym obrazie coś potwornego jak sama chęć uzyskania doskonałości. Kojarzyło mi się to z Siekierą z  młodzieńczym idealizmem tekstów z próbą opisania bardzo zwięźle swojego świata, z twarzą każdego młodego człowieka, z pewną czystością i technicznością tego, image. Nie odbierałem Siekiery jako zespołu upolitycznionego wprost - tak jak inne punkowe grupy w tym czasie. Natomiast jeżeli ktoś nadaje płycie tytuł Nowa Aleksandria czyli nazwę swojego miasta z czasów zaboru rosyjskiego to to coś znaczy.

Po tej wypowiedzi trudno dziwić się, że MTJ wznowiło album właśnie na czerwonym winylu, który wygląda imponująco. To musiała być czerwień...

Lata 80-te to był czas, kiedy polska scena muzyczna była istną potęgą. Już nigdy, ani wcześniej, ani później taką nie była. A dzisiaj? 

Dzisiaj można spotkać na niej obrośniętych w tłuszcz proroków z dawnych lat, którzy mentalnie tkwią w komunie i bronią swoich byłych oprawców pod szyldem obrony demokracji, albo ulizanych i wychuchanych przebierańców udających raperów. Plastik i popelina. 

Płytę opisaliśmy TUTAJ. O tym, co się dzieje dziś z muzykami zespołu pisaliśmy TUTAJ. RIP Dariusz Malinowski.

Płyta jest do kupienia TUTAJ.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.



 

niedziela, 28 listopada 2021

Niezapomniane koncerty: X Mal Deutschland Eisengrau In Hamburg 1984

Dzięki internetowi dostęp do muzyki stał się szerszy, i prócz tego, że znamy wiele przykładów zespołów, które zrobiły dzięki sieci zawrotną karierę, możemy też docierać do bardzo unikalnych nagrań. 

Tak właśnie jest z dzisiejszym koncertem. 

W 1984 roku X Mal Deutschland są po nagraniu drugiego albumu dla 4AD pt. Tocsin. Niestety nadchodzą dla zespołu ciężkie czasy, Ivo Watts Russel, założyciel wytwórni stawia przed nimi wymóg dalszego rozwoju (warto zobaczyć TUTAJ), a zespół nie jest w stanie temu podołać opuszczając finalnie wytwórnię. Okazuje się, że Ivo miał rację, bowiem trzy lata później zespół nagrywa znakomity album Viva, jakże inny stylistycznie od dwóch poprzednich (opisaliśmy go TUTAJ).

W 2018 roku w Niemczech podziemna wytwórnia Sierox wydaje bootleg z koncertem z Hamburga z 1984 roku, z opisywanego powyżej okresu. Jeden z internautów wrzuca go na YT i dzięki temu możemy go dzisiaj przedstawić na blogu. Co ciekawe, nagrania są znakomitej jakości - prawdopodobnie po korektach internauty, tym bardziej warto posłuchać. Dziwi jednak fakt, że zdaniem autora nagrania bootleg jest wytłoczony z nieprawidłowymi obrotami, dokonał więc poprawy i tego.


X Mal Deutschland grają podczas tego koncertu piosenki z Tocsin, czyli : Mondlicht, Eiland, Reigen, Tag Fur Tag, Nachtschatten i Augenblick. 

Fetisch za to możemy usłyszeć: Boomerang i Qual. 

Grają też premierowo dwie piosenki z Viva, czyli Eisengrau i Polarlicht

Na szczególną uwagę zasługują: BoomerangTag Fur Tag, Nachtschatten (chyba jeden z najlepszych utworów zespołu), Polarlicht - klasyk, czy znakomity Qual.


Polaricht


Zorza polarna,

Świeci, 

Zorza

Od Alaski po Kirunę

Od Alaski do Kirunę 

Błyszcząca, 

Zorza polarna... 

Burza między gwiazdami

Pochodnie na horyzoncie

Mogą parzyć 

Aura na nocnym niebie 

Zorza polarna na firmamecie

Lśni


Lata 80-te były po Beatlesach najważniejszym okresem w muzyce. Dzisiaj młodzi ludzie jak lunatycy szukają światła za którym mogliby podążać w swoich muzycznych poszukiwaniach. I znajdują je w nagraniach sprzed 40 lat, kiedy piosenki miały nastrój, niesamowitą siłę, i co najważniejsze, można je było zanucić.

A dzisiaj? Może zamilczmy nad tą wszechobecną muzyczną nędzą.    



X Mal Deutschland, Eisengrau In Hamburg 1984, Sierox, 2018, tracklista: Mondlicht, Eiland, Boomerang, Reigen, Tag Fuer Tag, Nachtschatten, Polarlicht, Qual Eisengrau,Augenblick.


 

środa, 24 listopada 2021

Free Games for May i ich nowa EPka Cuts and Bruises: w poszukiwaniu nowego stylu

 


Pisaliśmy o nich kilka razy (TUTAJ), nawet przeprowadziliśmy z nimi wywiad TUTAJ. Jest tak dlatego, że uważamy Free Games For May za jeden z najciekawszych zespołów polskiej sceny chłodnofalowej. 

Ich niedawno wydany album Leave a Bruise (opisany TUTAJ) zyskał naszą bardzo pozytywną recenzję, a ostatnio został nagrany znakomicie na żywo (TUTAJ). 

Tym bardziej wyczekiwaliśmy premiery nowego wydawnictwa zespołu, i doczekaliśmy się bowiem 11.11.2021 miała ona miejsce. 

Dostaliśmy w prezencie Cuts and Bruises, który zaskakuje.


Zaskakuje negatywnie okładką. Na tle starej znanej już grafiki napis (szminką?), który nie podoba nam się wcale. Czy zespołu o takim potencjale nie stać na coś nowego? Tym bardziej, że napis stylistyką nawiązuje do heavy metalu, co może być mylące. 

Ale jest też bardzo pozytywne zaskoczenie - muzyka. Muzyka bowiem na tej EPce ewoluowała. Stała się mniej post-punkowa a zespół podążył w kierunku ambient, znanego z produkcji wczesnego 4AD

Pierwszy utwór - Sundowner, jest lekko jeszcze utrzymany w poprzednim stylu, zwłaszcza jeśli chodzi o bas. Ale mamy wyraźnie cofnięte na dalszy plan wokale (głównie w zwrotkach). Core jest bardzo ciekawy, zwłaszcza jeśli chodzi o to, jak budowane jest w nim napięcie. Znakomite wokale Hanny dopełniają obrazu. Całość kończy Darling, szybko wpadający w ucho przez swoją melodyjność.

Całość ma o wiele lżejsze gitary, brzmi doskonale i pokazuje, że nasza wiara w FGFM jest jak najbardziej uzasadniona. 

Idą dzielnie w swoim kierunku gdzieś w stronę Slowdive i Cocteau Twins. Szukanie własnego stylu to wielki plus. Do minusów zaliczamy okładkę i miks, trudno zrozumieć o czym śpiewają niestety. A na ich Bandcampie tekstów ani śladu. 

Reasumując 5.5/6, z niecierpliwością czekamy na nowy album. I cały czas kibicujemy.

Free Games For May, Cuts and Bruises, 2021, tracklista: Sundowner, Core, Darling




Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.    

piątek, 22 października 2021

Nowe (stare) Variete jest już z nami: limitowana edycja na przejrzystym winylu

 


Jest już ze mną. Pamiętam jak na nią czekaliśmy i jak zaskoczył nas wtedy zespół lekkim złagodzeniem klimatu w stosunku do tego jaki znaliśmy choćby z Nothing (TUTAJ). Niemniej byliśmy zachwyceni, poezją, klimatem i całością. To był rok 1993 - płyta powstała na żywo w dniach 15-28 luty tego samego roku, a wydana została na CD, który posiadam w kolekcji. W epoce CD, kiedy przestano wydawać winyle, a maszyny do ich tłoczenia masowo złomowano, nie można było liczyć na wersję analogową. Dzisiaj po latach jest, podwójny 180 g winyl, w dodatku przejrzysty (limitowana edycja 200 egzemplarzy)... Całość wydana imponująco i warta swojej ceny.


 

Widać jak zespół, przynajmniej w tamtym okresie, wzorował się na okładkach Saville'a, zresztą ta biało-czarna minimalistyczna konwencja trwa w muzyce chłodnofalowej do dziś. Ciekawe są również zdjęcia, trudno oprzeć się wrażeniu, że to z tyłu okładki nawiązuje do serii zdjęć jakie przy wejściu do Lancaster Gate zrobił Joy Division Anton Corbijn (TUTAJ). A muzyka?

Mówiąc szczerze nie kupiłem do dzisiaj wersji Pere Lachaise, Klaszczę w dłonie, Gdy Przyniosą Cud, oraz Ziemia i Wiara - piosenek znanych mi wcześniej z Jarocina i innych koncertów (oraz krążącej w podziemiu na kasetach wersji Nothing). Reszta jest OK, na pewno wyróżniają się Błatnaja i Panowie z miast. Kiedyś po koncercie zapytałem Grzegorza dlaczego nie grają tych starych piosenek. Odpowiedział, że komuna odeszła. Niemniej skoro wznowili swój debiut, przedtem wydali na CD Nothing (jako Bydgoszcz) może pora pomyśleć o wydaniu jakiegoś koncertu z tamtego okresu? 

Coraz więcej zespołów z lat 80-tych koncertuje z albumami z tamtych lat. Myślę, że nie jestem jedyny, który chętnie cofnąłby się do tamtych czasów i zobaczył jak obecny skład Variete radzi sobie z tamtym materiałem... 

Zawsze można pomarzyć... a album w wersji winylowej jest do kupienia TUTAJ.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 
          


Variete - Variete, producent Variete, Music Corner 2021, trackista: Błatnaja, Wagi, Zielonookie Radio Romans, Pere Lachaise, Panowie z miast, Klaszczę w dłonie, Jak srebro, Pieśń pogranicza, Kurz, Ziemia i Wiara, Gdy Przyniosą Cud, Szkic.

 
  

niedziela, 12 września 2021

Kill Shelter and Antipole: We think we will end up being long term collaborators - our interview about A Haunted Place album/ Kill Shelter i Antipole - nasz wywiad o ich nowym albumie


Zaskoczyli nas ostatnio, bowiem obu znaliśmy z solowych dokonań, a tym razem postanowili wystąpić w duecie. Ich znakomity album A Haunted Place zrecenzowaliśmy niedawno TUTAJ. A ponieważ bardzo nam się spodobał, mało tego z jednym z wykonawców przeprowadziliśmy już wywiad wcześniej (TUTAJ), postanowiliśmy zapytać Karla Morten Dahla zwanego Antipole i Pete Burnsa aka Kill Shelter o kilka spraw dotyczących ich współpracy przy tym albumie. Oto efekty:

They surprised us recently, because we  knew them both from their solo achievements, and this time they decided to perform in a duet. We recently reviewed their excellent album A Haunted Place HERE. And because we liked it a lot, and we had already interviewed one of the performers earlier (HERE), we decided to ask Karl Morten Dahl called Antipole and Pete Burns aka Kill Shelter about a few things about their cooperation on this album. Here are the effects:

Question for KS: What are your musical inspirations, not only bands but also other artists: writers, poets, filmmakers etc.?

Pytanie do KS: Jakie są Twoje muzyczne inspiracje, nie chodzi tylko o zespoły, ale także innych artystów jak: pisarze, poeci, filmowcy itp.? 

Pete: I get inspired by many things. I find travel and new experiences always lead to a new perspective on things and can be very inspiring because of the freedom of thought it allows you. I love films and in particular the work of Wim Wenders (Wings of Desire), Andrei Tarkovsky, David Lynch, Francis Ford Coppola (Koyaanisqatsi) as well as some of David Fincher’s and Ridley Scott’s work. I’m passionate about art, design and photography too and I appreciate the classics as well as more contemporary artists like Banksy and Damien Hirst. Self expression is important and I get inspired by people who innovate and break new boundaries. Musically, I have very eclectic tastes. I’m currently listening to Phase Fatale, Fennesz, Gary Numan/Ade Fenton as well as The Soft Moon, The Prodigy and Einstürzende Neubauten. While I don’t want to sound like other artists, I find that listening to their music can take me to a different place and that in itself can fuel the creative process.



Pete: Inspiruje mnie wiele rzeczy. Uważam, że podróże i nowe doświadczenia zawsze prowadzą do nowego spojrzenia na sprawy i mogą być bardzo inspirujące ze względu na swobodę myśli, jakie dają. Uwielbiam filmy, a w szczególności prace Wima Wendersa (Wings of Desire), Andrieja Tarkowskiego, Davida Lyncha, Francisa Forda Coppoli (Koyaanisqatsi), a także niektóre prace Davida Finchera i Ridleya Scotta. Pasjonuję się również sztuką, projektowaniem i fotografią i doceniam zarówno klasykę, jak i bardziej współczesnych artystów, takich jak Banksy i Damien Hirst. Wyrażanie siebie jest ważne i czerpię inspirację od ludzi, którzy wprowadzają innowacje i przekraczają granice. Muzycznie mam bardzo eklektyczne gusta. Obecnie słucham Phase Fatale, Fennesz, Gary Numan/Ade Fenton oraz The Soft Moon, The Prodigy i Einstürzende Neubauten. Chociaż nie chcę brzmieć jak inni artyści, uważam, że słuchanie ich muzyki może przenieść mnie w inne miejsce i samo w sobie może napędzać proces twórczy.

Question for Karl: How did your cooperation begin?


Pytanie do Karla: Jak zaczęła się wasza współpraca?

Karl: My cooperation with Kill Shelter started back in 2018 when Pete remixed two songs taken from the Antipole debut album. The connection between us was there from the start and we clearly enjoyed working together. During the summer of 2019 we met at the Cold Transmission Festival in Cologne where I performed with my friends IAMTHESHADOW from Portugal. It was there that our close friendship strengthened and we discussed doing some original material together soon after that. Those early discussions materialised into what became A Haunted Place.

Karl: Moja współpraca z Kill Shelter rozpoczęła się w 2018 roku, kiedy Pete zremiksował dwie piosenki z debiutanckiego albumu Antipole. Relacja między nami istniała od samego początku i wyraźnie podobała nam się współpraca. Latem 2019 spotkaliśmy się na Cold Transmission Festival w Kolonii, gdzie wystąpiłem z moimi przyjaciółmi IAMTHESHADOW z Portugalii. To właśnie tam wzmocniła się nasza bliska przyjaźń i niedługo potem rozmawialiśmy o zrobieniu razem jakiegoś oryginalnego materiału. Te wczesne dyskusje zmaterializowały się w coś, co stało się wspólnym albumem.


Question for Karl: This album is very good, so do you think about continuing the cooperation?

Pytanie do Karla: To bardzo dobry album, myślisz o kontynuowaniu współpracy?

Karl: Thanks! Absolutely, I hope it won't take too long!


Karl: Dzięki! Jak najbardziej, mam nadzieję, że czekanie na efekty nie potrwa to zbyt długo!

Question for KS: Is Lynsey Burns, who sings on your album, your family?


Pytanie do KS: Czy Lynsey Burns, która śpiewa na Waszym albumie, to Twoja rodzina?

PeteYes, Lyns is my wife. She’s very musical, more musical than me, and she knew exactly what I wanted to achieve with the backing vocals on the album. For instance, she listened to Burn Bright once then did her vocals in a single take. Instinctively she just knew what I was looking for. I think her vocals give a real lift to the album. I wanted to use them sparingly so they had more of a pronounced effect when they landed.

Pete: Tak, Lyns jest moją żoną. Jest bardzo muzykalna, bardziej muzykalna ode mnie i dokładnie wiedziała, co chcę osiągnąć dzięki chórkom na albumie. Na przykład posłuchała jeden raz Burn Bright, a potem wykonała swój wokal w jednym podejściu. Instynktownie po prostu wiedziała, czego szukam. Myślę, że jej wokale dodają albumowi prawdziwego kopa. Chciałem używać ich oszczędnie, aby miały bardziej wyraźny efekt, gdy już się znalazły na płycie.

Question for Karl: We noticed that at A Haunted Place you changed your guitar style a bit, what are your inspirations now?

Pytanie do Karla: Zauważyliśmy, że w A Haunted Place zmieniłeś nieco swój styl gry na gitarze, jakie są teraz Twoje inspiracje?

KarlI second Lyns being very musical and her vocals really added something special to our album! I haven't deliberately tried to change my style, but when you have Pete/Kill Shelter's guitars along with mine the result is definitely different. Writing and recording back and forth between us and getting inspired by each other creates something different - which was part of the point of doing the collaboration too. If you removed my guitars from A Haunted Place the album would probably sound more like Kill Shelter's debut Damage and if you removed Kill Shelter's guitars, it would sound more like the previous Antipole albums. However, our approach was to try and challenge each other in order to achieve a result which was greater than the sum of our individual parts.

Karl: Po drugie, Lyns jest bardzo muzykalna, a jej wokal naprawdę dodał czegoś wyjątkowego do naszego albumu! Nie próbowałem celowo zmieniać mojego stylu, ale kiedy gitary Pete/Kill Shelter grają razem z moimi, rezultat jest zdecydowanie inny. Pisanie i nagrywanie w tą i z powrotem między nami i inspirowanie się sobą tworzy coś innego – co również było częścią sensu współpracy. Gdybyś usunął moje gitary z A Haunted Place, album prawdopodobnie brzmiałby bardziej jak debiut Damage Kill Shelter, a jeśli usuniesz gitary Kill Shelter, brzmiałby bardziej jak poprzednie albumy Antipole. Jednak nasze podejście polegało na próbie stawiania sobie wyzwań, aby osiągnąć wynik, który był lepszy niż suma naszych poszczególnych wkładów.

Question for KS: On your debut album Damage you gathered a whole group of great musicians, which of them did you work with the best?

Pytanie do KS: Na swoim debiutanckim albumie Damage zebrałeś całą grupę świetnych muzyków, z którym z nich współpracowało Ci się najlepiej?

Pete: I was exceptionally lucky to have worked with so many talented artists on Damage. They all took a leap of faith with me on that album and I’m forever in their debt. Everyone worked equally hard and contributed something very unique for that album. I think meeting people definitely makes a difference so it was great to finally meet Karl and Pedro (Code) in 2019 at the Cold Transmission Festival.



Pete: Miałem wyjątkowe szczęście, że pracowałem z tak wieloma utalentowanymi artystami przy Damage. Wszyscy zrobili ze mną kawał dobrej roboty na tym albumie i jestem na zawsze ich dłużnikiem. Wszyscy pracowali równie ciężko i wnieśli coś wyjątkowego. Myślę, że poznawanie ludzi face to face zdecydowanie robi różnicę, więc wspaniale było wreszcie spotkać Karla i Pedro (Code) w 2019 roku na festiwalu Cold Transmission.

Question for Karl and KS: What are your upcoming musical plans?

Jakie są wasze najbliższe plany?

KarlAt the moment I'm having a break from writing and recording and probably will for the rest of 2021. It's definitely safe to say that we will work together soon, hopefully at the start of 2022!

PeteCurrently, I’m working on two Kill Shelter albums and there should be a few other surprise releases along the way too. Karl and I get on really well and I think we will end up being long term collaborators as well as very good friends and I'm looking forward to us hatching some new plans together in 2022.

Karl: W tej chwili mam przerwę w pisaniu i nagrywaniu i prawdopodobnie tak będzie przez resztę 2021 roku. Z pewnością mogę powiedzieć, że wkrótce będziemy współpracować, miejmy nadzieję, że na początku 2022 roku!

Pete: Obecnie pracuję nad dwoma albumami Kill Shelter, a po drodze powinno być też kilka innych niespodzianek. Karl i ja naprawdę dobrze się dogadujemy i myślę, że w końcu będziemy stałymi współpracownikami, a także bardzo dobrymi przyjaciółmi. Nie mogę się doczekać, kiedy będziemy wspólnie opracowywać nowe plany w 2022 roku.

Thank you for this interview - we wish you good luck! 

Our interviews are HERE