Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan A. P. Kaczmarek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan A. P. Kaczmarek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 marca 2021

Z mojej płytoteki: Jan A.P. Kaczmarek i Orkiestra Ósmego Dnia - At The Last Gate i bonusy od zespołu

To druga oficjalna płyta Orkiestry Ósmego Dnia, legendarnego polskiego projektu. Tym razem prezentują się przed nami w duecie, obok Jana Kaczmarka występuje tutaj czołowy polski basista - Krzysztof Ścierański, który poza grą na basie udziela się również na gitarach. Jest też współkompozytorem kilku utworów. Jan Kaczmarek gra poza fidolą Fishera na flecie i instrumentach strunowych. 

Album jest poprzednikiem genialnego Czekając Na Kometę Halleya (opisanego przez nas TUTAJ), który uważam za szczytowe osiągnięcie Orkiestry. Mimo dość znacznych różnic muzycznych z Kometą, płyta jest w pewien sposób wstępem do doskonałości. Jest bardziej improwizowana, ale miejscami daje nam sygnał tego co nastanie na Komecie. Do moich ulubionych utworów zaliczyć należy bez wątpienia Forgotten Prayer - wprowadzający nas w klimaty, z leniwym basem i fidolą w tle, dynamiczny Rondo Con Fuoco - tylko Jan Kaczmrek potrafi tak grać, i tylko Krzysztof Ścierański umie grać takie solówki na basie. Dość mroczny Descending to już zupełnie inna liga. W tym utworze panowie osiągnęli absolutnie mistrzostwo - zupełnie zwala z nóg. Ładunek emocji i nostalgii są zupełnie nie do opisania. Nic nie stałoby na przeszkodzie gdyby utwór znalazł się na Komecie. W każdym razie poszli w tym kierunku i dobrze, że tak właśnie się stało. Również tytułowy At The Last Gate jest bardzo nostalgiczny i mimo, że tan album do łatwych nie należy, nikt nie może zarzucić muzyce braku oryginalności. To są nagrania do których po latach wraca się z nutką nostalgii wspominając czasy, kiedy muzyka była oryginalna, twórcza i ambitna.



I skoro już wracamy do tamtych czasów pora na zapowiadany bonus. 

Jako szczęśliwy posiadacz albumu Czekając No Kometę Halleya, oczarowany muzyką Orkiestry, postanowiłem napisać list na adres Teatru Ósmego Dnia w Poznaniu (adres widniał na obwolucie płyty). W tamtych czasach zdobycie płyt zespołu graniczyło z cudem, chciałem więc zorientować się w dyskografii grupy. Ponieważ muzyka była spoza mainstreamu, trudno było o informacje o niej w dość ubogiej muzycznej prasie (pamiętajmy, że wtedy nie było Internetu). Wyraziłem więc swoje uwielbienie dla muzyki zawartej na Komecie. I przyszła odpowiedź, którą zamieszczam poniżej:


W imieniu zespołu wystosował ją, 13.05.1987 roku (czyli 34 lata temu!) menadżer - Michał Merczyński (odpowiedź pisana jest na maszynie). Zdobyłem tym sposobem informacje o dorobku zespołu, ale jak mnie poinformował impresario - płyt kupić nie było można, bowiem nakłady wyczerpano. Jest też informacja o planach zespołu i miłe zaproszenie do Poznania. Całość w firmowej kopercie z logiem grupy i z wizytówką - jednym słowem pełen profesjonalizm.



W kopercie dodatkowo znalazłem piękny plakat dość znacznego formatu (A1), niestety bez autografów... Za to jest na nim wiele informacji o zespole. 

Tak więc na czarnej stronie poza znakomitym zdjęciem fidoli, mamy wycinki prasowe z recenzjami z wielkich światowych tytułów jak Music, Sun, Jazz Times. Czytamy choćby: Jest Orkiestra Ósmego Dnia świeżym powiewem oczyszczającym intelektualnie stęchłe powietrze współczesnej sztuki...

Po drugiej stronie plakatu masa zdjęć, historia grupy i wykaz ważniejszych festiwali od 1977 do 1985 roku. Dokładny opis tej strony jednak pozwalamy zostawić sobie na kiedy indziej. 

W końcu jeszcze nie żegnamy się z Orkiestrą i jej dorobkiem... 

P.S. Płyta, którą posiadam, jest wygraną loteryjną. Musiała komuś nie przypaść do gustu, bowiem jest w stanie idealnym. Kupiłem ją wiele lat temu na giełdzie płytowej za jedyne 25 PLN. W końcu to nie jest muzyka dla każdego.   

Można śmiało zaryzykować twierdzenie, że był to jeden z najbardziej inspirujących zespołów z undergroundu, a jego lider przecież w końcu zdobył Oskara, o czym pisaliśmy TUTAJ


Czytajcie nas  - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.               


Orkiestra Ósmego Dnia - At the Last Gate, Savitor, 1984, tracklista: Opening Act, Forgotten Prayer, Dancing In The Wind, Stream, November, 1st in New York, Rondo Con Fuoco, Descending, Again & Again, At The Last Gate


niedziela, 14 lutego 2021

Co się dzieje z nimi dzisiaj: Orkiestra Ósmego Dnia i Jan A.P. Kaczmarek

Dwa lata temu ze sporym hakiem dzieli nas od wspomnienia o jedynej w swoim rodzaju płyty (LINK). Fidola Fischera* w połączeniu z niewkaczem**, gitarami, syntezatorami Yamaha DX 7 oraz Roland Jx3P, a także fletami i wokalem, stworzyła na niej niesamowity klimat. Wszystko za sprawą Orkiestry Ósmego Dnia złożonej z Jana A. P. Kaczmarka, Grzegorza Banaszaka i Macieja Talagi oraz gościnnie Ewy Iżykowskiej. Album wyszedł w 1985 i nosi tytuł Czekając na kometę Halleya. Zważywszy na ówczesne nastroje społeczne, brzmiący depresyjnie ton Orkiestry wpisywał się doskonale w powszechne oczekiwanie na upadek Imperium.


Dzisiaj Jan A. P. Kaczmarek jest światowej sławy kompozytorem i na pewno nie pamięta ówczesnej prośby młodego człowieka, który oczarowany atmosferą płyty odważnie napisał do poznańskiego Teatru Ósmego Dnia, przy którym działała Orkiestra. W odpowiedzi dostał plakat z autografami zespołu i wizytówką. Minęło tyle lat. Czy dzisiejszy zdobywca Oskara postąpiłby tak samo czy raczej by zignorował podobny list? Cóż. Świat zmienia się, pędzi na przód, lecz ciągnie za sobą ogon. Zupełnie tak samo jak rzeczona kometa. Dlatego postanowiliśmy przeczytać Internet i dowiedzieć się, co też stało się z muzykami występującymi pod logo Orkiestry.

Zacznijmy od lidera. Jak łatwo ustalić, kompozytor od 1989 roku mieszka w Los Angeles. Z Polski wyjechał dwa lata wcześniej, co spowodowało rozpad Orkiestry. Od tamtego czasu Jan Andrzej Paweł Kaczmarek z sukcesem pisze muzykę filmową. Za utwór do obrazu Finding Neverland otrzymał w 2004 roku Oskara. Muzyk nie traci kontaktu z Polską. W Rozbitku, wsi nieopodal Międzychodu (niektórzy piszą, że jest leży koło Poznania, choć w odległości około 80 km) założył Instytut Rozbitek, który miał generować nowe inicjatywy twórcze w dziedzinie filmu, teatru, muzyki i nowych mediów. Instytut mieści się w neogotyckim pałacu z parkiem o wyglądzie romantycznego zamczyska, wzniesionym przez rodzinę Unrugów i przebudowanym przez kolejnego właściciela z rodu von Reiche. Miały się w nim odbywać warsztaty w ramach Poznańskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmu i Muzyki „Transatlantyk” - imprezie także wymyślonej przez Kaczmarka. Artysta chciał za pomocą tych dwóch inicjatyw używając siły filmu i muzyki inspirować rozmowę na ważne tematy - Od ekologii i alternatywnych źródeł energii po rewolucje arabskie

Inauguracja Instytutu Rozbitek miała miejsce w 2012 roku, a pierwsza edycja Transatlantku w 2011 roku. W 2015 festiwal został przeniesiony do Łodzi, ale w ubiegłym roku, jubileuszowym, zorganizowano go w Katowicach… (LINK).  Na razie więc w Rozbitku niewiele się dzieje, lecz kompozytor nie traci z oczu spraw Polski. W 2011 roku nawet przymierzał się do skomponowania specjalnego utworu na otwarcie Autostrady A2, w którym miał wziąć udział ówczesny prezydent B. Komorowski (LINK).

Lecz Orkiestra Dnia Ósmego to nie był tylko Jan A. P. Kaczmarek. W Orkiestrze grali jeszcze inni: Maciej Talaga, Grzegorz Banaszak, a do tego składu dołączał się czasem Krzysztof Ścierański.

Maciej Talaga mieszka w rodzinnym Jaworznie. Współpracował z wieloma artystami, m.in. Stanisławem Sojką, Edytą Bartosiewicz, Kubą Badachem a także z innymi znanymi kompozytorami muzyki filmowej, m.in. z Michałem Lorencem, Zbigniewem Preisnerem. Mikołajem Henrykiem Góreckim i Wojciechem Kilarem.

Od wielu lat pracuje w CK Teatrze Sztuk Jaworzno, gdzie prowadzi zajęcia muzyczne. Jest także pomysłodawcą i wykonawcą cyklu koncertów Piosenka odkopana, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem. W ostatnim roku z powodu pandemii trzeba było je odwołać, jednak ciekawą alternatywą stały się jego pogadanki (Muzyczne historie) opowiadane na żywo w sieci. W 2018 roku przyjaciele zorganizowali muzykowi benefis zatytułowany Przesłuchanie Maćka T., w którym wzięli udział artyści i twórcy, z którymi Maciej Talaga współpracował. Wśród nich był Michał Lorenz, w jego niezapomnianym temacie muzycznym do filmu 300 mil do nieba słyszymy właśnie gitarę Macieja Talagi. Jan A. P. Kaczmarek niestety nie mógł przybyć z powodu innych ważnych zobowiązań etc.…

Syn Macieja Talagi, Jacek, również jest gitarzystą. Gra w zespole Max Brawura, i w dniu 5 lutego wypuścił nową płytę Too Bravura. Oto jeden z singli, który ją promuje: 


Grzegorz Banaszak jest profesorem filozofii, pracował w Instytucie Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, a potem w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu. Poza tym zajmował się jeszcze niezależną produkcją telewizyjną, lecz co dzisiaj robi – nie wiadomo…

I jeszcze (a może aż) Krzysztof Ścierański (ur. 1954), przez niektórych uważany za najlepszego polskiego basistę. Sam o sobie tak pisze: Jestem wielkim miłośnikiem Jazzu, muzyka to całe moje życie. Kocham muzykę, kocham rytm, kocham dźwięki (LINK).  Gitarzysta współtworzył legendarny zespół Laboratorium, a także Air Condition oraz String Connection. Współpracował z najbardziej znanymi polskimi muzykami i wokalistami, takimi jak np.: Marek Grechuta, John Porter, Jan Pluta, Grzegorz Ciechowski, Ewa Bem, Tomasz Stańko, Ryszard Sygitowicz, Marek Wilczyński, zespół Wilki, zespół Krzak i inni. Jego syn Marcin, jest perkusistą. W październiku ubiegłego roku muzyk rozpoczął nowy projekt Pandemia którego efekt zaprezentował podczas Festiwal Jazz na Starówce w Warszawie i Festiwalu Gitar w Chorzowie:


Tyle o Orkiestrze Ósmego Dnia i jej twórcach… 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

*Fidola Fischera w konstrukcji przypominała cymbały, ale miała 60 strun, artysta zresztą przebudował ją nieco, zdemontował klawiaturę i grał na strunach jednym lub dwoma smyczkami.

 **Niewkacz, chordofon nazwany od połączenia nazwisk lutników Stefana i Jakuba Niewczyków i Kaczmarka, miał 99 strun, większe pudło rezonansowe niż fidola i szerszą skalę.

niedziela, 23 września 2018

Jesiennie: Jan A.P Kaczmarek i Orkiestra Ósmego Dnia - Czekając na kometę Halleya

 

Wyobraźcie sobie Państwo rok 1985, na bibule krąży Orwell - Rok 1984 (TUTAJ), w Polsce trwa okres chłodnej fali, w Jarocinie, gdzie bylem wtedy po raz drugi w życiu, króluje Variete, 1984, a Republika daje niesamowity koncert z nowym repertuarem i imagem. 

W pobliskim Domu Książki (było kiedyś coś takiego) z wystawy i okładki płyty spogląda na mnie jakiś ponury człowiek z brodą który trzyma rękę nad głową. Wydawca płyty - SAVITOR, co znaczy tyle, że tanio nie będzie. W tamtych czasach nie było możliwości odsłuchiwania płyt w sklepie. Kupowało się na czuja głownie kierując się wyglądem okładki. A były rarytasy, że wspomnę węgierski EAST, o którym na pewno tutaj napiszemy. 


Kupuję, wracam do domu, włączam adapter UNITRA. Szybko odkrywam, że ta muzyka smakuje najlepiej wieczorem, przy jednoczesnym oglądaniu przez okno zachodzącego słońca. Fidola Fischera, instrument smyczkowy na którym gra Kaczmarek, wyczarowuje absolutnie dołujące klimaty. Ale nie zapomnijmy że multiinstrumentalista używa też niewkacza i syntezatorów Yamaha DX 7 oraz Roland Jx3P, dodatkowo fletów i udziela się wokalnie. Poza nim na płycie występują: Grzegorz Banaszak i Maciej Talaga, którzy grają na gitarach, a sopranem śpiewa (w dodatku jak zaznaczono na okładce gościnnie) Ewa Iżykowska.  



Piszę list do Poznania, list fana do Teatru Ósmego Dnia. Dostaję plakat z autografami i małą wizytówkę teatru. Po latach Jan A.P. Kaczmarek robi karierę w USA, zdobywa nawet Oskara... 

Ale to co stworzył z zespołem wtedy w Polsce pozostaje zatopionym w czarnym winylu niesamowitym śladem tamtych lat. Śladem strasznego smutku, strachu, jakiejś głębokiej depresji, głosem dochodzącym gdzieś z ciemnej krypty, nad wejściem do której widnieje napis vanitas vanitatum et omnia vanitas... 

W drzwiach zastyga jakaś blada postać.  

Zastygła i czeka. 

Do dziś.



Orkiestra Ósmego Dnia - Czekając na Kometę Halleya Savitor, 1985, Producent:  Savitor, Państwowy Teatr Polski W Poznaniu, Tracklista: Czekając na Kometę Halleya, Warkocz, Spadanie, Brzeg, Polonez