Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Atmosphere. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Atmosphere. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 czerwca 2023

Streszczenie książki Davida Nolana o Tony Wilsonie cz.27 i ostatnia: Śmierć Tony Wilsona, do ostaniej chwili nie chciał umrzeć

 

 

Bez niego kariera Joy Division byłaby inna. To on odpowiadał za wydanie debiutu zespołu, albumu Unknown Pleasures (wydał go za spadek po matce), który dziś uważany jest za najlepszy debiut w historii rocka. A ponieważ opisaliśmy już na naszym blogu życiorysy wielu osób z kręgu zespołu (warto popatrzeć na prawy pasek gdzie zawarliśmy linki do streszczeń), dziś kolej na pierwszą część opowieści o Tony Wilsonie. Książka, którą zaczynamy dziś omawiać znalazła się w naszych rękach dzięki Tony'emu Costello, którego serdecznie pozdrawiamy.

Część pierwsza streszczenia była TUTAJ, druga TUTAJ, trzecia TUTAJ, czwarta TUTAJ, piąta TUTAJ, szósta TUTAJ,siódma TUTAJ, ósma TUTAJ, dziewiąta TUTAJ, dziesiąta TUTAJ, jedenasta TUTAJ, dwunasta TUTAJ, trzynasta TUTAJ, czternasta TUTAJ a piętnasta TUTAJ, szesnasta TUTAJ, siedemnasta TUTAJ, osiemnasta TUTAJ, dziewiętnasta TUTAJ, dwudziesta TUTAJ a dwudziesta pierwsza TUTAJ, dwudziesta druga TUTAJ, dwudziesta trzecia TUTAJ, dwudziesta czwarta TUTAJ, dwudziesta piąta TUTAJ a dwudziesta szósta TUTAJ.

W tamtym czasie Tony nikł w oczach, był coraz słabszy. Współpracownicy wspominają jak raz wezwali dla niego taksi, bo nie miał siły iść do domu po pracy. Cały czas wpływały pieniądze na lek ale nie z NHS, tylko od dziennikarzy i ludzi z branży muzycznej. Tony jednak nie chciał wiedzieć kto wpłacał. 

Udzielił wywiadu i napisał artykuł, uważał że był kiedyś głupi, myśląc, że wszystko w życiu już zrobił. Teraz, gdy śmierć zajrzała mu w oczy, odkrył ile jeszcze chciałby osiągnąć.


Gordon Burns przeprowadził z nim wywiad dla BBC w programie North West Tonight. To był jego ostatni wywiad, wyglądał bardzo źle mimo, że już dostawał Sutent. Był zszokowany, że inni potrafili oszczędzić żeby wpłacić na lek, który powinien być opłacony przez NHS. Na pytanie jakie są prognozy, Tony odpowiedział, że jest tylko jedna: śmierć

Po wywiadzie odprowadził go syn, a dziennikarz był zaszokowany spustoszeniem, jakie zrobiła w nim choroba. Mimo, że był młodszy i zawsze pełen energii, wyglądał jak staruszek i ledwie się poruszał. Mimo, że całe życie toczył spory religijne ze znajomym księdzem Denisem Clinchem, teraz poprosił go o spowiedź. Clinch później żartował, że zastanawiał się, czy na spowiedź nie zabrać walizki, spodziewał się, że będzie ona trwać kilka dni. 

Profesor Hawkins wspomina, że Tony chciał do końca być dobrze informowany o swoim stanie. Walczył i nienawidził tego co było w nim. W końcu trafił do szpitala i było już wiadomo, że nie przeżyje więcej niż kilka dni.
 

Yvette wspomina, że Tony nie chciał umierać. We wszystkim było też dużo czarnego humoru, potrafił śmiać się podczas rozmów telefonicznych. 10.08.2007 chwilę przed śmiercią chciał o coś zapytać, ale nie miał już siły mówić. Yvette dała mu kartkę żeby to napisał. Tony zapytał na kartce, czy zarezerwowała już dla nich bilety na kolejną podróż. Dwie godziny później już nie żył.


We wszystkich gazetach wspominano jego rolę w animacji punku, JD, NO i innych zespołów. Na ratuszu opuszczono do połowy  flagi. Hooky napisał wtedy na blogu, że jest w Japonii i wróci jak najszybciej. Prosił żeby Wilson powiedział cześć Robowi, Ianowi, Martinowi od niego.

Na pogrzebie była czarna trumna, a Tony był w trumnie w czarnym Yohi, który tak lubił. Trumna otrzymała numer FAC 501 (warto zobaczyć TUTAJ). Najpierw wybrzmiało Stars of the Sea a później Atmosphere JD. Trumnę po wyjściu z kościoła powitano aplauzem. Po pogrzebie oglądano prezentację w power point z cytatami Tony'ego choć nie wszystkie były autentyczne. Później ukazały się oba filmy o Factory i Joy Division.

Na tym kończymy omawianie książki. Wkrótce pojawi się tutaj początek streszczenia kolejnej książki o Joy Division i New Order, a my przypominamy, że streszczenia innych książek obecne są na tym blogu, jako klikalne bannery na prawym pasku.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

środa, 10 maja 2023

Streszczenie książki Davida Nolana o Tony Wilsonie cz.23: Tony zdecydował, że na jego pogrzebie mają zagrać Atmosphere Joy Division

 

 

Bez niego kariera Joy Division byłaby inna. To on odpowiadał za wydanie debiutu zespołu, albumu Unknown Pleasures (wydał go za spadek po matce), który dziś uważany jest za najlepszy debiut w historii rocka. A ponieważ opisaliśmy już na naszym blogu życiorysy wielu osób z kręgu zespołu (warto popatrzeć na prawy pasek gdzie zawarliśmy linki do streszczeń), dziś kolej na pierwszą część opowieści o Tony Wilsonie. Książka, którą zaczynamy dziś omawiać znalazła się w naszych rękach dzięki Tony'emu Costello, którego serdecznie pozdrawiamy.

Część pierwsza streszczenia była TUTAJ, druga TUTAJ, trzecia TUTAJ, czwarta TUTAJ, piąta TUTAJ, szósta TUTAJ,siódma TUTAJ, ósma TUTAJ, dziewiąta TUTAJ, dziesiąta TUTAJ, jedenasta TUTAJ, dwunasta TUTAJ, trzynasta TUTAJ, czternasta TUTAJ a piętnasta TUTAJ, szesnasta TUTAJ, siedemnasta TUTAJ, osiemnasta TUTAJ, dziewiętnasta TUTAJ, dwudziesta TUTAJ a dwudziesta pierwsza TUTAJ a dwudziesta druga TUTAJ.

Tony jednak nie pojawił się na premierze filmu, na którą bilety rozeszły się natychmiast. Pojawili się muzycy i aktorzy ich grający, a Tony jednak nie, możliwe że był już pochłonięty kolejnym projektem. Yvette Livesey wspomina, że rozmyślili się na chwilę przed wyjściem i zamiast tego poszli na kolację.


Wilson znowu poświęcił się Telewizji Granada, prowadził na przykład program sportowy - był wielkim fanem sportu. Poproszono go także żeby poprowadził program polityczny The Sunday Supplement.


Tony w programie improwizował, nie używał scenariusza. Mimo tego, że nie był polityczne neutralny, prowadził program profesjonalnie. 
 
Pod koniec 2001 roku został poinformowany, że otrzyma za całokształt, nagrodę the Royal Television Society. Pomysłodawcą był  Eamonn O’Neal, jednak jego idea napotkała na opozycję. 

Na wręczenie Wilson niemalże się spóźnił i wygłosił bardzo kontrowersyjne przemówienie. Jego zdaniem ta nagroda oznaczała starość i koniec kariery. Wystąpienie było bardzo kontrowersyjne i wzbudziło falę krytyki, pojawiły się poglądy o tym, że Wilson nie szanuje zdania społeczności. Miał wtedy zły humor, bowiem ogłoszono jego bankructwo i urząd skarbowy chciał go obciążyć podatkiem. cała sprawa była pomyłką a Tony wspomina że czuł się jak w powieści Kafki

W tamtym czasie rozpoczęto realizację filmu o Tonym, dzieło dokończyły jego dzieci Olivier i Isabel

W czasie gdy 24 Hour Party People weszło do kin, Tony i Yvette sprzedali mieszkanie na poddaszu za 1,8 miliona funtów. Wykorzystali moment promocji filmu. To było najdroższe mieszkanie na północy Anglii.

W tamtym czasie doszło też do konfliktu między Tonym a Davem Haslamem.

Kiron Collins z Granada wspomina, że Wilson był wspaniałym człowiekiem, bo nie udawał kogoś innego niż był. Po prostu był szczery i był sobą, brakowało mu czasem ogłady, ale był autentyczny. Kochał Granadę i był jej całkowicie oddany, to było jego miejsce na ziemi.

 

Dzień po tym, jak pojawił się ponownie na ekranie w Granada Reports, Tony pojechał do  Cannes, aby zobaczyć 24 Hour Party People. Wtedy zdecydował, żeby na jego pogrzebie wybrzmiało Atmosphere, Joy Division. Uważał jednak, że sam film nie zmienił go jako człowieka. Poza tym nigdy nie żalił się na to, w jaki sposób został w nim przedstawiony. 

W 2001 roku pojawiły się u Wilsona problemy zdrowotne. Miał mini-udar. Był na lunchu z Isabel kiedy ręce mu odmówiły posłuszeństwa. Wylądował w szpitalu, ale nikt o tym nie wiedział. Miał nadciśnienie i musiał brać leki. Yvette twierdzi, że dobrze się stało, że zwolnili go zaraz po tym z Granady.

C.D.N.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.            

środa, 23 lutego 2022

Mick Middles i Lindsay Reade: Życie Iana Curtisa - Rozdarty cz.32: Ian nie przejął się niepowodzeniem singla Transmission

 

Dziś omawiamy kolejny fragment z książki Micka Middlesa i Lindsay Reade (poprzednio omówione fragmenty: 1234567891011121314151617181920212223242526272829, 30 i 31).

Rozdział 14 nosi tytuł Atmosphere. Zaczyna się od opisu przełomowego singla z genialnym Transmission. Singiel ukazał się w Factory w listopadzie 1976 (opisaliśmy go TUTAJ). Zarówno Transmission (FAC 13) jak i Novelty pochodzą z epoki przed Hannettem. Jednak we wczesnych wersjach zdaniem Roba Grettona nie nadawały się na singla. W nowszej wersji Transmission została skrócona. 

Piosenka to wizja egzystencjalna Curtisa ze świata gdzie ludzie komunikują się dźwiękiem, a jeden z wersów został wykorzystany przez Deborah Curtis, jako tytuł jej książki. Tony Wilson po usłyszeniu piosenki od razu zdecydował, że musi wyjść ona na singlu. Jego entuzjazm zaowocował wydaniem aż 10000 egzemplarzy. Niestety w pierwszym rzucie nastąpiło rozczarowanie bowiem sprzedano tylko 1000 egzemplarzy... Ian Curtis zdawał się być jedynym członkiem zespołu, który nie był zdegustowany tym niepowodzeniem. Choć mogło to być interpretowane jako początek końca sławy zespołu. Tak jak śpiewał w Novelty - co zrobisz kiedy przeminie nowość?


Wynikało to z faktu, że Curtis był wtedy zafascynowany Throbbing Gristle (warto zobaczyć TUTAJ) a ci byli dalecy od komercji. To dzięki temu, że wydali oni singla w małym  niezależnym wydawnictwie Sordide Sentimental, Joy Division postanowili tam właśnie wydać Transmission (pisaliśmy o tym TUTAJ i TUTAJ). 

Alan Hempsal wspomina, jak wtedy wraz z Curtisem byli wielkimi fanami Throbbing Gristle. Ian mimo że był bardzo znany, nie gwiazdorzył, był zwykłym skromnym człowiekiem. W tamtym czasie wielokrotnie dzwonił do lidera Throbbing Gristle - Genesisa P'Orridgea

I to on właśnie namówił go do wydania AtmosphereSordide Sentimental. Piosenka jest chyba pod względem wokalnym najbardziej smutną piosenką świata. Zainspirowała wielu artystów, jak choćby the Cure i ich Faith, czy Disintegration.


Piosenka i triki jakie zastosował Hannett zbliżają nas do Iana Curtisa. Piosenka przedtem nazywała się Chance (pisaliśmy o tym TUTAJ), a wydana w Sordide Sentimantale wraz ze znakomitą okładką na której umieszczono obraz Jean-Francois-Jamoula i komentarz Jean-Pierre Turmela, oraz co najważniejsze zdjęcie Antona Corbijna stanowią najbardziej holistyczne wydawnictwo zespołu (pisaliśmy o nim TUTAJ). Jak to stwierdził Gretton Atmosphere było pożenione z Dead Souls, który uważał za najważniejszy utwór Joy Division. Atmosphere zostało wytłoczone jedynie w 1578 egzemplarzach, i w większości rozdane znajomym.

C.D.N.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.       

piątek, 13 sierpnia 2021

Joy Division w książce Shadowplayers Jamesa Nice'a cz.7: Ian Curtis we wspomnieniach Annik Honore

 


Poprzednie części streszczenia fragmentów poświęconych Joy Division w książce Jamesa Nice'a można odszukać (kolejno od pierwszej do szóstej) TUTAJTUTAJTUTAJTUTAJTUTAJ i TUTAJ.


Annik widziała Joy Division pierwszy raz w Nashville 13.08.1979 roku (opisaliśmy ten koncert TUTAJ a wspomnienia Annik o nim TUTAJ). Poprosiła wtedy Grettona o wywiad dla swojego fanzinu. Doszło do niego po koncercie w Walthamstow. Zaprzyjaźniła się z Ianem a ich kolejne spotkanie miało miejsce podczas Futuramy we wrześniu (warto zobaczyć TUTAJ). Annik zaczęła wtedy pracować w ambasadzie jako tłumacz - sekretarka, co miało ten plus, że gwarantowało jej dostęp do bezpłatnego telefonu. Zorganizowała koncert na otwarcie Plan K (warto zobaczyć TUTAJ). 

Opis koncertu w Plan K przedstawiliśmy TUTAJ. Ian Curtis wspomniał ten koncert następująco: Rzeczywiście byliśmy zadowoleni. Publika była powściągliwa. W Belgii występowaliśmy my, Cabaret Voltaire i William Burroughs i ci faceci robiący okropny hałas na skrzypcach przerywany ohydnymi okrzykami.

Następnie opisany jest incydent z Burroughsem, kiedy Curtis chciał od niego wyżebrać dedykowaną książkę The Third Mind z autografem (wspomnienia Hooka o tym zajściu przedstawiliśmy TUTAJ). Ian Curtis wstydził się w Manchesterze tego jak potraktował go pisarz, więc rozpowiadał znajomym, że Burroughs nie miał zapasowego egzemplarza książki dla niego. Po koncercie zespół mieszkał w złych warunkach - trafili do akademika mieszkając z niechcianymi współlokatorami. Starym przyzwyczajeniem z prób, Ian Curtis nasikał do stojącej na podłodze popielniczki, przy czym został przyłapany przez dozorcę. Dodatkowo złą sławę przyniosło im też przyłapanie Bernarda Sumnera sikającego w tym samym hotelu do zlewu... 

Nie przeszkadzało to jednak zaproszeniu zespołu 3 miesiące później na kolejny występ. Jego znaczna część została uwieczniona na taśmie 8 mm.


Pogłębiała się znajomość między Annik a Ianem, a Gretton postanowił wydać Atmosphere w Sordide Sentimental (warto zobaczyć TUTAJ). Wytwórnia właśnie wydała singla Throbbing Gristle. Korespondencja między Grettonem a właścicielem wydawnictwa J.P. Turmelem ujawniła ich wspólną pasję w dążeniu do doskonałości i zmuszaniu słuchacza do wytężenia umysłu, celem zrozumienia przesłania zawartego w muzyce. Zdecydowali się więc nie drukować tekstów piosenek Joy Division na okładce, a na singla wybrali Atmosphere i Dead Souls, nagrane w październiku w Cargo (warto zobaczyć TUTAJ) przez Hannetta. Zdaniem Sumnera to najlepiej zmiksowana przez Martina piosenka.  

26.10 zespól wystąpił w Electric Ballroom w Londynie (warto zobaczyć TUTAJ). Tam na podwórku Annik i Ian pierwszy raz się pocałowali. Ta wspomina:

Mam wspomnienia trzech chłopaków i Roba, nie jestem pewna czy widziałam Iana, byłam bardzo zakochana. Byliśmy bardzo skryci, a to wszystko rozgrywało się między nami. Pozostali byli bardzo podejrzliwi wobec mnie, i żartowali ze mnie bo byłam Belgijką, pracowałam w ambasadzie i mówiłam po francusku. Może był to rodzaj prowincjonalizmu. Ale Ian taki nie był. Był ekstremalnie otwarty, chętny do uczenia się czegoś nowego, spotykania nowych ludzi i nabywania nowych doświadczeń.


Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.                

niedziela, 20 września 2020

Czy Ian Curtis przed śmiercią naprawdę oglądał Stroszka i słuchał Popa? - streszczenie książki Colina Sharpa cz.13

Jakiś czas temu zaczęliśmy na naszym blogu streszczać książkę Colina Sharpa o jednym z największych realizatorów nagrań w historii, i jednocześnie twórcy Manchester Sound, Martinie Hannettcie. Pierwsza część opisu dostępna jest TUTAJ, druga TUTAJ, trzecia TUTAJ, czwarta TUTAJ, piąta TUTAJ, szósta TUTAJ, siódma TUTAJ, ósma TUTAJ, dziewiąta TUTAJ, dziesiąta TUTAJ, jedenasta TUTAJ a dwunasta TUTAJ.

W kolejnych rozdziałach Colin Sharp przedstawił urywki z wczesnej młodości Hannetta, opis jego doświadczeń z narkotykami, byliśmy świadkami narodzin pierwszych niezależnych wytwórni płytowych Manchesteru, oraz co najważniejsze, mogliśmy odczuć klimat towarzyszący powstawaniu nagrań takich gwiazd jak John Cooper Clarke, Durutti Column czy Joy Division.  Poznaliśmy także historię nagrania singla Electricity, będącego wynikiem współpracy między Martinem a muzykami z zespołu OMD. Dowiedzieliśmy się też, że po negatywnych recenzjach Unknown Pleasures, Factory Records miało zamiar zrezygnować ze współpracy z Hannettem. Poznaliśmy też genezę słynnych powiedzonek Hannetta i wspomnienie, jak powstawał słynny hit Joy Division, czyli Transmission. Później Colin Sharp dokonał wnikliwej analizy dwóch niezwykle ważnych płyt które zrealizował Hannett, mianowicie albumu John Cooper Clarke'a Snap, Crackle & Bop, oraz płyty Magazine pt. The Correct Use of Soap.

Dziś omawiana część rozpoczyna się od refleksji, jak ważnymi były lata 80-te. Sharp wskazuje fakt, że dzisiaj w zasadzie mawia się ten okres w oderwaniu od lat 70-tych i 90-tych. Omawia okres między Unknown Pleasures a Closer Joy Division. Wskazuje, jak wielki zmiany zaszły w życiu Iana Curtisa, został ojcem, a jednocześnie nawarstwiały się w jego życiu problemy z którymi musiał podjąć walkę. Jednocześnie zespół został otoczony grupą fanów, którzy często zachowywali się wręcz fanatycznie. Oczarowana debiutem Joy Division, Annik Honore przybywa z Belgii by przeprowadzić wywiad z zespołem dla fanzinu En Attendant.
 
Pierwszy raz widziała Joy Division 13.08.1979 roku w Londynie w Nashville. Nagrała czterogodzinny wywiad na kasetach i zaczęła się przyjaźnić z Ianem, przy czym ta znajomość rozwijała się wolno. 8.09. widziała zespół ponownie, tym razem w Leeds na Futuramie. Byli wtedy w pełni mocy, a festiwal uważa się za najważniejszy post - punkowy event.  Wystąpiły też m.in. Cabaret Voltaire i A Certain Ratio. Joy Division grali drudzy po PIL. Niemniej byli najlepsi, i zyskali nowych wyznawców. Ian Curtis zachowywał się jakby był bliski obłędu, co wynikało z jego pogarszającego się stanu zdrowia. Wtedy członkowie zespołu byli już w stanie porzucić pracę i żyć z grania. 

W tym czasie podczas miksowania przez Martina Unknown Pleasures urodziła się Natalie. Nikt z zespołu nie miał wtedy dzieci, mało tego, nie było to wtedy spotykane wśród rówieśników Iana. Został sam na sam ze swoimi problemami. W tamtym czasie Joy Division pojechali do Brukseli dać koncert w Plan K, który był odpowiednikiem Russell/Factory. To wtedy prawdopodobnie Ian Curtis został zlekceważony przez Burroughsa, gdy chciał z nim porozmawiać o pisaniu. 

W lipcu 1979 roku zespół wszedł do studia by nagrać Transmission. Ta piosenka po latach stała się punktem startowym od którego definiuje się w muzyce rozpoczęcie lat 80-tych. Zespół miał już pierwszą wersję piosenki nagraną w Manchester Central Sound Studio, ale chciał czegoś bardziej odjazdowego, stąd próby w Strawberry Studios. Publika znała piosenkę z koncertów i domagała się singla. Kolejne nagranie po tym, które zespół zarejestrował pod okiem Martina to Atmosphere, monumentalna kompozycja, z niesamowitym tekstem i wokalem Iana, obłędnymi efektami Martina i najbardziej masywną perkusją.
 
     

Majestatyczne dont walk away in silcene stało się, o ironio, mottem tragicznej śmierci obu: Iana i Martina

W marcu 1980 ukazał się singiel Sordide Sentimental (warto zobaczyć TUTAJ) ze znakomitą okładką Antona Corbijna i wstępem Jamoula w ilości zaledwie 1578 kopii. Zespół wrócił do studia 24.02.1980 żeby nagrać wersję singlową She's Lost Control wydaną jedynie w USA

Po konsultacjach między Hannettem, Wilsonem i zespołem pojechali do Britannia Row Studios w Islington (północny Londyn) celem nagrania Closer. Studio było własnością Pink Floyd, co imponowało Martinowi jako fanowi wczesnych dokonań tej grupy. Wynajęli je od 17.03. do końca miesiąca, czyli mieli dwa tygodnie na nagranie dzieła jakim jest Closer. Zespół mieszkał w dwóch mieszkaniach przy York Street. Martin pracował nocami. Ian zażywał wtedy barbiturany, który słyną z wywoływania dołujących nastrojów (warto zobaczyć TUTAJ). 

W przeciwieństwie do atmosfery podczas realizacji Unknown Pleasures, ten album jest bardziej Martina niż Iana. Ich przyjaźń cały czas trwała, mimo że poza studiem w zasadzie się nie kontaktowali. Ian spędzał czas z Annik, lub w towarzystwie Genesis P-Orridge, swojego kolegi - wspólnie poszukiwali dziwnych miejsc i ludzi. Martin spał w dzień, pracował w nocy, czasem też podróżował w poszukiwaniu heroiny, bo w Londynie dealerzy strasznie zdzierali. Jednej nocy przejechał 250 mil z Londynu do Manchesteru o 5 rano po sesji. 

Miedzy członkami zespołu panowała napięta atmosfera. Sharp zwraca uwagę na fakt, że Ian zbyt mocno sugerował się opiniami Annik, która uważała, że Closer brzmi jak nagrania Genesis. Wtedy kazał remiksować nagrania. Tego nie było podczas realizacji Unknown Pleasures, Ian tracił kontrolę. 

Następnie Sharp dokonuje analizy Closer piosenka po piosence. Podkreśla rolę Curtisa i Hannetta. Po śmierci Iana Martin długo wspominał nagrywanie we dwóch wokali, zwykle późną nocą do 3-4 nad ranem. To godziny gdy rodzi się i umiera najwięcej ludzi. Martin znał się na zegarze biologicznym ludzi. 

Ian już w lutym popełnił pierwszą próbę samobójczą przez samookalecznie, a 7.04. przedawkował leki. Napisał wtedy list pożegnalny, ale został odratowany. Następnie Sharp opisuje samobójstwo Iana Curtisa. Jego zdaniem fakty, że Ian obejrzał Stroszka i słuchał Iggy Popa to legendy. Przyczyn śmierci jest wiele, po kilku latach Deborah powiedziała Sharpowi, że Ian przestał brać przed śmiercią leki na własne życzenie co było błędem. Tamtej nocy pił kawę i alkohol, co mogło go nadmiernie pobudzić. Być może to wzmogło jego strach przed wyjazdem do USA.

Martin nie poszedł na pogrzeb, ale nigdy nie przepracował śmierci Curtisa. Czuł się winny, że mu nie pomógł.

Najciekawsze fragmenty dzisiejszego rozdziału dotyczą stwierdzeń o napięciach panujących w zespole podczas nagrywanie Closer, które są  w sprzeczności ze wspomnieniami muzyków zespołu. Ci twierdzili, że panowała świetna atmosfera i znakomicie się wtedy bawili. Również nazwanie samookalecznia Curtisa próbą samobójczą rzuca nieco inne światło na mające wtedy miejsca wydarzenia. Absolutnymi hitami natomiast są stwierdzenia o zaprzestaniu brania leków (co stoi w sprzeczności z informacjami udzielonymi przez samego Hannetta TUTAJ) i stawianie pod wątpliwość oglądania Stroszka i słuchania Idiot Iggy Popa. Sharp wprost stwierdza, że wkoło śmierci Curtisa narosła masa legend. W takich chwilach przypomina się, jak Peter Hook w jednym z wywiadów powiedział, że nigdy nie poznamy prawdy o Joy Division. Tony Wilson natomiast twierdził, że jeśli ma się do wyboru drukowanie prawdy, czy legendy - należy drukować legendę. 

My natomiast prędzej, czy później, poznamy prawdę, która zdaje się wyłaniać poprzez stosowaną przez nas metodę konfrontacji źródeł. 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.             

sobota, 4 lipca 2020

Our interview with Mr. Brian Gorman about his new project Atmosphere, Joy Division music and Ian Curtis museum in Manchester/ Nasz wywiad z Brianem Gormanem o jego nowym projekcie Atmosphere, muzyce Joy Division i muzeum Iana Curtisa w Manchesterze

Today we present short interview with Mr. Brian Gorman (see HERE). He is the author of New Dawn Fades - A Graphic Novel About Joy Division and Manchester (see HERE). In Manchester you can also see the theatrical play of the same title. The book has an introduction by the well-known music critic Mick Middles (athor of famous books about Ian Curtis and Joy Division). Mr Gorman is also the author of a new graphic novel called Atmosphere. See the trailer:

In this short interview Mr Gorman agreed to answer a couple of questions for our blog. Thank you!

 Dzisiaj przedstawiamy krótki wywiad z panem Brianem Gormanem (TUTAJ), który jest autorem powieści graficznej o Joy Division i Manchesterze - New Dawn Fades - (czytaj TUTAJ). W Manchesterze można także zobaczyć sztukę teatralną o tym samym tytule. Książka ma wstęp znanego krytyka muzycznego Micka Middlesa (autora słynnych książek o Ianie Curtisie i Joy Division). Pan Gorman jest także autorem nowej powieści graficznej zatytułowanej Atmosphere (zwiastun powyżej).

Hello Mr Gorman, our first question is about your recent project "New Dawn Fades". Is this performance still played in Manchester?

Cast of New Dawn Fades on the famous bridge. Photo by Shay Rowan

Dzień dobry Panie Gorman, nasze pierwsze pytanie dotyczy Pana ostatniego projektu „New Dawn Fades”. Czy ta sztuka jest nadal wystawiana w Manchesterze?
 
We have been performing New Dawn Fades almost every year, since 2013. The show was recently performed last September in Manchester and London. We were planning another UK tour for 2020, and had been investigating getting some sponsors onboard, as we are an independent company, with no arts funding whatsoever. Last year, my producer Giles Bastow (who also plays Rob Gretton in the show) and I were looking at raising more funds to enable us to take the show further afield, and we had our sights on Berlin and New York (amongst other places). Since the lockdown, all plans are on hold, until live venues are able to open again.
Brian Gorman and Shay Rowan in Manchester 2019
 
New Dawn Fades wystawiamy prawie co roku, od 2013. Sztuka została ostatnio zaprezentowana we wrześniu ubiegłego roku w Manchesterze i Londynie. Planowaliśmy kolejną trasę po Wielkiej Brytanii na 2020 rok i sprawdzaliśmy możliwość pozyskania sponsorów, ponieważ jesteśmy niezależną firmą, która nie ma żadnych funduszy na sztukę. W zeszłym roku mój producent, Giles Bastow (który gra też w sztuce Roba Grettona), i ja chcieliśmy zebrać więcej środków, aby umożliwić kontynuację przedsięwzięcia - mieliśmy plany wystawienia sztuki w Berlinie i Nowym Jorku (między innymi). Niestety od czasu blokady (Covid 19) wszystkie plany są wstrzymane, dopóki miejsca występów na żywo nie będą mogły zostać ponownie otwarte.

In one of your previous interviews you mentioned that you did not attend Joy Division gigs. Why is their music so important for you?

W jednym z poprzednich wywiadów wspomniał Pan, że nie uczestniczył nigdy w koncertach Joy Division. Dlaczego ich muzyka jest dla Pana tak ważna?
 
I was only 16 in 1980, and my family were not into contemporary music. I collected film soundtracks, and loved the work of John Barry. His music, to me, was inspiring, exciting, and always very melancholic. I was drawn to that style of music, and really liked New Order, but I was unaware that they had emerged from a previous band (Joy Division). I didn't read the music press, and was totally unaware of Ian Curtis. It was only when I moved to Manchester in 2006, that I finally heard Unknown Pleasures. I immediately bought the album, with Closer, and Still. That was it! Immediately, they became my favourite band. I just loved the sound - melancholic, yet uplifting and exciting. And very much like a film soundtrack. There was such an atmosphere to the music, and the lyrics were incredibly poetic, sombre, and enigmatic. I am extremely late in coming to Joy Division, but I think that made me more determined to discover everything about them, and put it into a stage play and graphic novel (as nobody else had tried to!). Control came out just as I was thinking of writing about the band, and I saw that as a good omen. I've only recently discovered the amazing Nick Drake, who I think bears many similarities to Ian Curtis.
Brian Gorman with Tony TJ Davidson in Manchester

W 1980 roku miałem zaledwie 16 lat, a moja rodzina nie interesowała się muzyką nowoczesną. Kolekcjonowałem ścieżki dźwiękowe z filmów i pokochałem twórczość Johna Barry'ego. Jego muzyka była dla mnie inspirująca, ekscytująca i zawsze bardzo melancholijna. Pociągał mnie taki styl muzyki i bardzo lubiłem New Order, ale nie byłem świadomy, że mają korzenie w poprzednim zespole, czyli Joy Division. Nie czytałem prasy muzycznej i byłem całkowicie nieświadomy istnienia Iana Curtisa. Dopiero kiedy przeprowadziłem się do Manchesteru w 2006 roku, w końcu usłyszałem Unknown Pleasures. Natychmiast kupiłem albumy Closer i Still. To było to! Od razu stali się moim ulubionym zespołem. Po prostu uwielbiałem ten dźwięk - melancholijny, ale podnoszący na duchu i ekscytujący. I bardzo przypominający filmowe ścieżki dźwiękowe. W muzyce panowała specyficzna atmosfera, a teksty były niesamowicie poetyckie, ponure i zagadkowe. Bardzo późno odkryłem Joy Division, ale myślę, że to sprawiło, że byłem bardziej zdeterminowany, aby odkryć wszystko o nich i umieścić to w sztuce scenicznej i powieści graficznej (jak nikt inny wcześniej nie próbował!). Control ukazał się właśnie w momencie, gdy myślałem o pisaniu o zespole, i uznałem to za dobry znak. Dopiero niedawno odkryłem niesamowitego Nicka Drake'a, który moim zdaniem jest podobny do Iana Curtisa.

May we ask you to introduce your new project: Atmosphere?


Czy możemy prosić o przedstawienie nowego projektu: Atmosphere?

Indeed! Following the success of New Dawn Fades, a few people have asked about a possible sequel. I've never been too sure, because it was Joy Division's music, and Curtis' lyrics that are a major draw for me. However, I met Tony Davidson


Brian Gorman with Tony TJ Davidson

when he came to see the show, and was amazed to discover he was the actual owner of T J Davidson's Studios, and was once asked to manage the band by Ian Curtis!! This gave me an idea - how about a second play that would overlap with New Dawn Fades, but would concentrate on the studios, and all the bands that rehearsed there in the late 70s and early 80s? I could write new scenes that would expand on what I'd covered in New Dawn Fades, include Ian Curtis before he died, and also explore what impact Joy Division had on the Manchester post-punk scene. With Tony's help, I also have a first-hand view of what actually happened back then.

Jasne! Po sukcesie New Dawn Fades kilka osób zapytało o możliwość kontynuacji. Nigdy nie byłem zbyt przekonany bo muzyka Joy Division i teksty Curtisa są dla mnie dużym wyzwaniem. Jednak spotkałem Tony'ego Davidsona, kiedy przyszedł zobaczyć przedstawienie, i byłem zdziwiony, gdy dowiedziałem się, że jest faktycznym właścicielem wytwórni T J Davidsona, a Ian Curtis poprosił go kiedyś o zarządzanie zespołem !! To podało mi pomysł - a może druga sztuka, która pokryłaby się z New Dawn Fades, ale koncentrowała się na studiach i wszystkich zespołach, które ćwiczyły tam pod koniec lat 70. i na początku lat 80.? Mógłbym napisać nowe scnariusze, które rozwiną to, co opisałem w New Dawn Fades, również opiszą Iana Curtisa przed jego śmiercią, a także zbadają wpływ Joy Division na scenę post-punk w Manchesterze. Z pomocą Tony'ego mam również bezpośredni wgląd w to, co się wtedy wydarzyło.

May we ask you for one unpublished sketch from Atmosphere dedicated for our readers?


Czy możemy prosić o jeden niepublikowany szkic z Atmosphere dedykowany naszym czytelnikom?

It would be my pleasure. Give me a few days notice of when you need it.


Byłaby to dla mnie przyjemność. Daj mi kilka dni wcześniej powiadomienie, kiedy będziesz go potrzebować.

We have noticed that you are looking for the financial support of your new project. How and where may we support this idea? Why Manchester authorities cannot support this?

 Zauważyliśmy, że szuka Pan wsparcia finansowego dla nowego projektu. Jak i gdzie możemy wesprzeć ten pomysł? Dlaczego władze Manchesteru nie mogą go poprzeć? 

Crowdfunding is a fantastic way to get projects made. It also gives me complete artistic freedom, as I do not have to fit in with any constraints an arts grant may require. We have applied for arts funding for New Dawn Fades, more than once, and never got it. Many major artists use crowdfunding, and I think it's the best option for my graphic novels. It also means that fans get to be part of the action. They literally help to create the book, and will benefit from their name being in the very first editions, plus other exclusive perks like invitations to the book launch, original artwork, etc. Fans can find more details on the crowdfunder, here: ATMOSPHERE: A GRAPHIC NOVEL

Finansowanie społecznościowe to fantastyczny sposób na tworzenie projektów. Daje mi to także pełną swobodę artystyczną, ponieważ nie muszę dostosowywać się do żadnych ograniczeń, jakie może wymagać dotacja artystyczna. Wielokrotnie ubiegaliśmy się o fundusze na New Dawn Fades i nigdy ich nie otrzymaliśmy. Wielu znaczących artystów korzysta z finansowania społecznościowego i myślę, że to najlepsza opcja dla moich powieści graficznych. Oznacza to również, że fani mogą wziąć udział w akcji. Dosłownie pomagają stworzyć książkę i skorzystają z tego, że ich nazwiska/nazwy znajdą się w pierwszych wydaniach, a także na innych ekskluzywnych dodatkach, takich jak zaproszenia na premierę książki, oryginalne dzieła sztuki itp. Fani mogą znaleźć więcej informacji na temat crowdfundingu, tutaj: ATMOSPHERE: A GRAPHIC NOVEL.
Is in your opinion Ian Curtis sufficiently commemorated in Manchester? We still cannot visit museum with memorablia of him, and there is also no his monument in Manchester. Maybe the reason of this is his suicide?

Czy Pana zdaniem Ian Curtis jest wystarczająco upamiętniony w Manchesterze? Nadal nie możemy odwiedzić muzeum z jego pamiątkami, a także nie ma jego pomnika w mieście. Może przyczyną tego jest jego samobójstwo? 

Actually, I prefer that he is remembered, but not revered like The Beatles in Liverpool, for instance. It's like a small, enthusiastic cult. New Order have the DNA, and Peter Hook continues to perform regularly, so the music and lyrics are still alive and kicking. Musicians don't have that many statues, and I think Ian (and the band) would feel a bit odd if statues were ever erected to them. It's the music that counts, and I hope (in some small way) that New Dawn Fades and Atmosphere will help to spread the word.


I don't think suicide has anything to do with a lack of memorials, either. I think a small plaque, here and there, would be nice; to remind people, and encourage curious tourists. Maybe at the Factory club, or somewhere on Little Peter Street. I know there was a campaign to name the motorway bridge in Hulme after Ian (the one in the famous Kevin Cummins photograph), but it hasn't happened yet. I suspect that many music fans in Manchester would feel it to be a bit pompous to have major memorials. We've only just got one for Emmeline Pankhurst! We also now have a Tony Wilson Place, so there is hope.

Właściwie wolę, aby był zapamiętany, ale nie tak szanowany jak na przykład The Beatles w Liverpoolu. To jest jak mały, entuzjastyczny kult. New Order ma DNA, a Peter Hook regularnie występuje, więc muzyka i teksty są wciąż żywe i porywające. Muzycy nie mają tak wielu pomników i myślę, że Ian (i zespół) poczuliby się trochę dziwnie, gdyby zostały im postawione. Liczy się muzyka i mam nadzieję (w niewielkim stopniu), że New Dawn Fades i Atmosphere pomogą rozpowszechnić informacje. Nie sądzę też, by samobójstwo miało coś wspólnego z brakiem pomników. Myślę, że mała tablica tu i tam byłaby miła; aby przypominać ludziom i zachęcać ciekawskich turystów. Może w klubie Factory lub gdzieś na Little Peter Street? Wiem, że była kampania na rzecz nazwania mostu - autostrady w Hulme ku czci Iana (tym na słynnej fotografii Kevina Cumminsa - warto zobaczyć TUTAJ), ale jeszcze to się nie wydarzyło. Podejrzewam, że wielu fanów muzyki w Manchesterze czułoby się trochę pompatycznie, mając jakieś wielkie miejsca kultu. Mamy tylko jeden dla Emmeline Pankhurst! Mamy też teraz Tony Wilson Place, więc jest nadzieja.
 
Is this possible that there will be a Joy Division museum at 77 Barton Street? Do you know the situation?

Czy to możliwe, że przy 77 Barton Street powstanie muzeum Joy Division? Czy zna Pan aktualną sytuację?
 
I actually chatted to the man who bought the house a few years ago, and a friend of mine went to see the inside (he had a very spooky experience, which I would need his permission to discuss, one day!) It was supposed to open as a museum, but I don't know why it still hasn't. I suspect it may be down to the fact that the house is in a narrow street, in a residential area. Personally, I think it should probably stay as it is. A hidden place that (respectful) fans can stroll by at times. As the scene of Ian's suicide, it may also be insensitive to turn it into a museum. However, there are people I know, in Macclesfield, who have regular Joy Division themed events, and the footbridge at the rail station has a large photo of the band, with some information.

Rozmawiałem z człowiekiem, który kupił dom kilka lat temu, i mój przyjaciel poszedł zobaczyć wnętrze (miał bardzo przerażające doświadczenie, ale potrzebowałbym jego zgody na opowiedzenie o nim!) otwarte jako muzeum, ale nie wiem, dlaczego wciąż tak nie jest. Podejrzewam, że może to wynikać z faktu, że dom znajduje się przy wąskiej uliczce, w dzielnicy mieszkalnej. Osobiście uważam, że prawdopodobnie powinien on pozostać takim, jaki jest. Ustronne miejsce, do którego czasami (pełni szacunku) fani mogą przyspacerować. Miejsce samobójstwa Iana przekształcone w muzeum może być dowodem braku wrażliwości. Są jednak ludzie, których znam, w Macclesfield, którzy regularnie odbywają imprezy tematyczne w Joy Division, a kładka na dworcu kolejowym zawiera duże zdjęcie zespołu z pewnymi informacjami.
Thank you for this short interview. Regards
Dziękujemy za ten krótki wywiad i pozdrawiamy

Cheers!!!