Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TJ Davidson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TJ Davidson. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2024

Stephen Morris: Record, Play, Pause - książka perkusisty Joy Division i New Order cz.28: Próby w TJ Davidson rehearsal i Stephen poznaje Gillian

 

W pierwszej części (TUTAJ) przedstawiliśmy streszczenie fragmentu książki, w którym Stephen Morris opisuje swoje dzieciństwo. W części drugiej (TUTAJ) wojenne pasje perkusisty Joy Division, a w kolejnej historię życia jego ojca (TUTAJ), rodzinne wycieczki (TUTAJ) i pierwsze single w kolekcji Stephena (TUTAJ). W następnym wpisie przedstawiliśmy pierwsze instrumenty z kolekcji Stephena i opisaliśmy jego fascynację the Beatles, jak i amerykańską TV (TUTAJ). W kolejnym (TUTAJ) męczarnie na kursie tańca i fascynację obserwatorium Jordell Bank, oraz kompletnie inne, niż rodziców, zainteresowania kinowe. W kolejnym (TUTAJ) lekcje gry na klarnecie i pierwsze zakupy płytowe. W kolejnym (TUTAJ) pierwsze koncerty i fascynację Davidem Bowie  wybór roli w zespole jako perkusista (LINK). W tej części (LINK) przedstawiliśmy pierwsze eksperymenty kolegów z LSD, epizod ze studiami i przeprowadzkę do nowego domu. TUTAJ opisaliśmy pierwszych idoli gry na perkusji i zakup instrumentu, a także pierwsze lekcje Stephena gry na nim, a TUTAJ perypetie związane ze zmianą szkoły. Wzrastające zainteresowania winylami i rozbudowę zestawu perkusyjnego opisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. Pierwsze nagrania zespołu Stephena w Strawberry Studios opisaliśmy TUTAJ. Późniejszy wpis za to (TUTAJ) przedstawiał narodziny punk rocka w UK wg. Morrisa. Natomiast narodziny Warsaw opisaliśmy TUTAJ, a ich pierwsze próby i występy TUTAJ. W TYM wątku opisaliśmy pierwsze poważne koncerty Warsaw i ich pierwszy bis. Natomiast TUTAJ incydent w Electric Circus, a TUTAJ perypetie z dziewczynami. W kolejnym wpisie (TUTAJ) opisaliśmy wynajęcie przez Warsaw studia i pierwsze nagrania, a TUTAJ genezę nazwy Joy Division i pierwsze nagrania w studio. A TUTAJ jak zespół szukał dla siebie miejsca na ziemi. Z kolei w TYM wątku analizowaliśmy przyczyny niepowodzenia EPki Warsaw, a w TYM albumu Warsaw.
 
Kolejny rozdział książki zaczyna się od opisu prób w TJ Davidson Rehearsal, dawnym młynie. Stephen miał ścianę z tyłu, Hooky'ego z lewej a Bernarda z prawej strony. Palili i używali puszek po piwie jako popielniczek. Ian stał przodem do nich, palił Marlboro. Nikt ich nie nauczył jak komponować piosenki. Próbowali zawsze we środy i niedziele. Często rozmawiali z TJ Davidsonem, zwykle pytał ich kiedy grają kolejny występ, a oni jego o plany studia.
 
 
Regularnie miejsca prób pilnował Michael Gorman. Musieli go zawsze poszukać a on dawał im klucz. Poza nimi próbowali tam Buzzcocks, Slaughter and the Dogs i Emergency. Kiedy gdzieś pojawiały się jakieś żeńskie zespoły wysyłali kogoś żeby poszedł niby coś pożyczyć. 
 
Kiedyś pojawiły się trzy dziewczyny,znane wcześniej z gazety Macclesfield Express. Matka Stephena lubiła czytać to pismo, to była gazeta pełna dziwnych sensacyjnych historyjek i miała też rubrykę z nekrologami. Kiedyś pojawiła się w niej historia o trzech dziewczynach, które postanowiły założyć zespół muzyczny. W składzie były Gillian i Julie Gilbert i Jill Baker. Towarzyszyło im dwóch mężczyzn na gitarze i perkusji, Gillian grała na gitarze a pozostałe dwie śpiewały.
Foto: LINK
        
Zaczęli zastanawiać się, jak je zapoznać i Hooky wpadł na pomysł, żeby zaproponować im podwózkę samochodem po próbie. Tak też się stało. Stephen odkrył że ma wiele wspólnego z Gillian. Jej zespół nazywał się Inadequates - mieli kilka prób w studio TJ Davidsona i jeden występ. Spędzali razem wiele czasu, zwykle grali na automatach. Hookyemu spodobała się Julie. Przychodziły na koncerty a Stephen je odwoził. 
 
Stephen zabrał Gillian na koncert wokalisty New York Dolls, ale jej się nie spodobało. Później całą noc spacerowali po Hulme. Ona miała duszę artystyczną, malowała, robiła plakietki i sama projektowała okładki kaset.
 
C.D.N. 
 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.          

środa, 6 listopada 2024

Stephen Morris: Record, Play, Pause - książka perkusisty Joy Division i New Order cz.23: Wynajęcie studia i pierwsza piosenki Warsaw

 

W pierwszej części (TUTAJ) przedstawiliśmy streszczenie fragmentu książki, w którym Stephen Morris opisuje swoje dzieciństwo. W części drugiej (TUTAJ) wojenne pasje perkusisty Joy Division, a w kolejnej historię życia jego ojca (TUTAJ), rodzinne wycieczki (TUTAJ) i pierwsze single w kolekcji Stephena (TUTAJ). W następnym wpisie przedstawiliśmy pierwsze instrumenty z kolekcji Stephena i opisaliśmy jego fascynację the Beatles, jak i amerykańską TV (TUTAJ). W kolejnym (TUTAJ) męczarnie na kursie tańca i fascynację obserwatorium Jordell Bank, oraz kompletnie inne, niż rodziców, zainteresowania kinowe. W kolejnym (TUTAJ) lekcje gry na klarnecie i pierwsze zakupy płytowe. W kolejnym (TUTAJ) pierwsze koncerty i fascynację Davidem Bowie  wybór roli w zespole jako perkusista (LINK). W tej części (LINK) przedstawiliśmy pierwsze eksperymenty kolegów z LSD, epizod ze studiami i przeprowadzkę do nowego domu. TUTAJ opisaliśmy pierwszych idoli gry na perkusji i zakup instrumentu, a także pierwsze lekcje Stephena gry na nim, a TUTAJ perypetie związane ze zmianą szkoły. Wzrastające zainteresowania winylami i rozbudowę zestawu perkusyjnego opisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. Pierwsze nagrania zespołu Stephena w Strawberry Studios opisaliśmy TUTAJ. Późniejszy wpis za to (TUTAJ) przedstawiał narodziny punk rocka w UK wg. Morrisa. Natomiast narodziny Warsaw opisaliśmy TUTAJ, a ich pierwsze próby i występy TUTAJ. W TYM wątku opisaliśmy pierwsze poważne koncerty Warsaw i ich pierwszy bis. Natomiast TUTAJ incydent w Electric Circus, a TUTAJ perypetie z dziewczynami.
 
Morris miał wtedy ogromny zbiór antydepresantów, nikt z jego kolegów - entuzjastów narkotyków, ich nie chciał. Próbował palić je w kominku, ale kiepsko się paliły. Ogólnie był w kiepskim nastroju, interesował się Zen, czytał Sartrea, Chandlera, ogólnie poza Sartrem książki wyciągały go ze złego nastroju. Podobnie robiła gra na perkusji.
 
Każdy zespół miał swoje marzenia, tak samo było z Warsaw, chcieli zagrać w Londynie, chcieli udzielić wywiadu prasie i nagrać album. Wpadali też na dziwne pomysły, kiedyś Hooky zaproponował, żeby na kolejny występ pofarbowali sobie włosy na biało, ale oczywiście zrobił to tylko Stephen. Ian, mimo że był liderem, nigdy za takiego się nie uważał. Wszystkie decyzje podejmowali zespołowo, i wystarczył jeden głos sprzeciwu, żeby czegoś nie robili. Ian był bardzo delikatny i grzeczny, nawet jak coś powiedział, to później wycofywał się z tego kiedy zdawał sobie sprawę, że mógł zrobić komuś przykrość. Miał bardzo wiele kontaktów w branży muzycznej, znał: Dereka Brandwooda z RCA, Richarda Boona i Paula Morleya. Stephen też starał się wykorzystać swoje kontakty żeby promować zespół. Znał kobietę, która zajmowała się sprowadzaniem zespołów do Londynu, zadzwonił nawet do niej, ale ta odpowiedziała, że z nazwą Warsaw nie mają czego szukać w stolicy.
 

Było tak z powodu działania w mieście zespołu Warsaw Pact. Mało tego zespół ten nagrał już album i zdaje się że stanie się bardzo popularny.

Stephena mocno to oburzyło i postanowił na znak protestu, nigdy nie kupić żadnej ich płyty. W tamtym czasie Stephen, ciągle pracując dla Record Mirror zaczął robić wywiady na żywo. Krótko po tym zakończył współpracę z gazetą. Ponieważ jego siostra zaczęła brać lekcje gry na pianinie, on też postanowił się nauczyć. Niestety jego styl gry nie spodobał się mamie. 
 
Warsaw postanowili w tamtym czasie wydać singla, idealnie byłoby wydać tysiąc kopii, ale nie było ich stać na to. Zabukowali dzień na nagranie w Pennie Studio za pieniądze jakie Ian pożyczył z banku na zakup mebli, albo remont mieszkania. Próbowali wcześniej wynająć studio TJ Davidsona, ale on był bardziej zainteresowany nagrywaniem zespołu V2, który grał bardziej glam rockowo.
 

Po dwóch tygodniach mieli gotowe już trzy piosenki, co było znacznym osiągnięciem zwłaszcza że próbowali tylko dwa razy na tydzień. Co ważne, każda kolejna piosenka była lepsza od poprzedniej. Inspirowali się the Stooges, czy Roxy Music. Na przykład Leaders of Men narodziło się kiedy grali Love Is The Drug.
 
 
Failures za to powstało, kiedy próbowali grać w stylu Johna Bohnama z Led Zeppelin, tym razem inspirowali się utworem Rock and Roll.
 

C.D.N. 
 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.                 

środa, 30 października 2024

Stephen Morris: Record, Play, Pause - książka perkusisty Joy Division i New Order cz.22: Zwariowane przygody z dziewczynami

 

W pierwszej części (TUTAJ) przedstawiliśmy streszczenie fragmentu książki, w którym Stephen Morris opisuje swoje dzieciństwo. W części drugiej (TUTAJ) wojenne pasje perkusisty Joy Division, a w kolejnej historię życia jego ojca (TUTAJ), rodzinne wycieczki (TUTAJ) i pierwsze single w kolekcji Stephena (TUTAJ). W następnym wpisie przedstawiliśmy pierwsze instrumenty z kolekcji Stephena i opisaliśmy jego fascynację the Beatles, jak i amerykańską TV (TUTAJ). W kolejnym (TUTAJ) męczarnie na kursie tańca i fascynację obserwatorium Jordell Bank, oraz kompletnie inne, niż rodziców, zainteresowania kinowe. W kolejnym (TUTAJ) lekcje gry na klarnecie i pierwsze zakupy płytowe. W kolejnym (TUTAJ) pierwsze koncerty i fascynację Davidem Bowie  wybór roli w zespole jako perkusista (LINK). W tej części (LINK) przedstawiliśmy pierwsze eksperymenty kolegów z LSD, epizod ze studiami i przeprowadzkę do nowego domu. TUTAJ opisaliśmy pierwszych idoli gry na perkusji i zakup instrumentu, a także pierwsze lekcje Stephena gry na nim, a TUTAJ perypetie związane ze zmianą szkoły. Wzrastające zainteresowania winylami i rozbudowę zestawu perkusyjnego opisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. Pierwsze nagrania zespołu Stephena w Strawberry Studios opisaliśmy TUTAJ. Późniejszy wpis za to (TUTAJ) przedstawiał narodziny punk rocka w UK wg. Morrisa. Natomiast narodziny Warsaw opisaliśmy TUTAJ, a ich pierwsze próby i występy TUTAJ. W TYM wątku opisaliśmy pierwsze poważne koncerty Warsaw i ich pierwszy bis. Natomiast TUTAJ incydent w Electric Circus.
 
Najważniejszy w piosence zdaniem Morrisa był riff. Ian lub Bernard zwykle zadawali pytanie, jakiego utworu chcą. Odpowiedź padała że tanecznego i szybkiego, wtedy zwracali się do Stephena o rytm. Otoczony bębnami i sprzętami pozostawał w tyle zespołu, co lubił, bo nie chciał pchać się na przód. Odkryli wtedy studio TJ Davidsona przy Little Peter Street gdzie próbowali. Budynek był zimny, czuli się jak w lodówce. Przerwy między piosenkami spędzali na siadaniu na elektrycznych grzejnikach celem ogrzania się. Puszki po napojach służyły jako pojemniki do zbierania moczu. Wtedy niewiele rozmawiali o swoich emocjach, bardziej o zespołach i muzyce, czasem kłócili się o to kto ma grać głośniej. Z perspektywy czasu wydaje się, że mieli problem komunikacyjny. 
 
Ian wtedy chodził w spodniach ze skóry a la Jim Morrison. Hooky nosił kowbojskie buty, które zamienił z czasem na wojskowe. Stephen ubierał się najbardziej elegancko. W tamtym czasie słuchał The Eagles, Bryana Ferry, Johna Cale i płyty Paris 1919. Myślał o dziewczynie, ale na pierwszym miejscu stawiał zespół, nie chciał żyć jak inni: żona, dzieci, dom, picie w weekendy. Poznał dziewczynę Stephanie, która interesowała się tym, o czym jej opowiadał. Kiedyś zadzwoniła do niego w środku nocy, wyrzucili ją z domu i nie miała gdzie spać. On był po piwie, wiec nie mógł pojechać, ale poprosił swoją matkę. Znaleźli ją płaczącą w budce telefonicznej, rodzice wyrzucili ją z domu.  Matka proponowała zadzwonić na policję, ale Stephen nie zgodził się i zabrali dziewczynę ze sobą. Na drugi dzień cała sytuacja magicznie zniknęła, dziewczyna zadzwoniła do domu i wszystko okazało się wielką pomyłką. Jego ojciec podsumował jej zachowanie jako dziwne. Takie sytuacje miały miejsce kilka razy, dzwoniła, że jest w jakimś innym  mieście i nie wie gdzie, że ktoś za nią idzie i może ją zgwałcić. 
 
13.10.1977 wszystko się wyjaśniło, kiedy wiózł Iana i ją na koncert do Rafters, a ona dziwnie się zachowywała. Okazało się, że ma w połowie wypitą butelkę likieru w torebce. Ian poczęstował ją piwem Breaker, mieli czteropak jako rozgrzewka przed występem. Ian sam też wypił, piwo dodawało mu wigoru, za to Stephanie się upiła. Kiedy rozkładał sprzęt dziewczyna  Hookyego Iris powiedziała mu, że Stephenie zamknęła się w damskiej toalecie i  jest jej niedobrze. Finalnie Stephen zaprowadził ją do samochodu i wręczył paczkę foliową obiecując że pojawi się sprawdzić sytuację. The Yachts z którymi grali wtedy koncert, byli bardzo dobrym zespołem, John Peel puszczał chętnie ich singiel.
 

Wtedy Stephen zerwał z nią, a ona przyjęła to bardzo źle, nawet próbowała kilka razy popełnić samobójstwo. Wszystko to wpędziło go w depresję, musiał iść na leczenie asntydepresantami. Niestety te mu nie pomagały, nie czyniły go szczęśliwym. Stephanie nie opuściła go łatwo, rzucała się pod jego samochód, czaiła się  przy domu. W końcu wyprowadziła się do Londynu a później do Paryża.
 
C.D.N.
 
Czytajcie nas  - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.     

czwartek, 12 października 2023

Nowa książka i sztuka Briana Gormana o Joy Division i scenie postpunk Manchesteru

Brian Gorman naszym czytelnikom i w ogóle – osobom śledzącym scenę muzyczną Manchesteru – jest osobą znaną. My przeprowadziliśmy z nim jakiś czas temu wywiad (LINK).  Ten człowiek wielu talentów, artysta, autor, aktor, a także dramaturg który ułożył m. in sztukę inspirowaną życiem Iana Curtisa z Joy Division New Dawn Fades, teraz napisał i sam zilustrował nową książkę. Nosi znamienny tytuł Atmosphere, z dopisanym podtytułem Words and Art about the Manchester Post Punk Music Scene, czyli Słowa i sztuka o postpunkowej scenie muzycznej Manchesteru


Premiera publikacji już się odbyła i miała miejsce w Disorder Bar, barze/restauracji założonej przez Oliwiera Wilsona i inspirowanej Joy Division. Lokal mieści się przy 78-88 High Street, M4 1BD na dwóch piętrach starej kamienicy. Wystrój, logo i wszystko co związane z lokalem zaprojektował Tom Dorsett z Northern Branding, ekspert od projektowania, marketingu i mediów społecznościowych dla branży hotelarsko-gastronomicznej. Inspiracją była nazwa Disorder, która jest także tytułem pierwszego utworu z Unknown Pleasures, debiutanckiego albumu Joy Division wydanego przez Factory Records w 1979 roku.

 


Na parterze można posłuchać muzyki a na piętrze jest bar. Podobno zawsze można tam zobaczyć wiele osób znanych także z naszego bloga: Tony'ego Davidsona, Micka i Vicky Middles, Johna Burscougha i wielu innych. Oni także mieli wpływ na powstanie tej książki. I tak: Tony Davidson napisał do niej wstęp i wygłosił słowo wstępne na premierze książki.  Opowiadał o czasach, kiedy był szefem TJM Records i zakładał studia prób TJM, w którym ćwiczyli muzycy, a Joy Division nagrali teledysk do Love Will Tear Us Apart. Mówił nie tylko o Joy Division ale i innych lokalnych zespołach: The Fall, The Drones, The Smiths i o Micku Hucknallu
 

Potem Mick Middles, dziennikarz muzyczny i pisarz, który przeprowadził wywiad z Joy Division (jego książkę streszczamy TUTAJ) opowiadał jak to pisał dla magazynu Sounds w latach 80. A także przytaczał różne anegdotki z czasów swojej podróży do Ameryki z New Order i inne rock n rollowe opowieści.
 

John Burscough mówił z kolei o latach, kiedy był obsesyjnym fanem sceny muzycznej w Manchesterze, dzięki czemu zyskał przydomek Joe 90.
 

Ale to nie wszystkie nowinki związane z Brianem Gormanem i osobami, z którymi współpracuje: we wtorek wieczorem odbyła się długo oczekiwana premiera jego sztuki. Podobno bardzo udana – na koniec widownia nagrodziła twórców owacją na stojąco. Nie mamy jeszcze relacji filmowych lecz zamiast tego migawki z próby:


a także parę (dosłownie) zdjęć.



Wracając do książki – można ją zamówić pisząc wprost od autora:  brianinchester@yahoo.co.uk, a on zajmie się resztą.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

środa, 13 września 2023

Streszczenie książki Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records cz.13. Zespół Micka Hucknalla doprowadzał Petera Hooka do szału

 


Książka Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records, wydana została przez wydawnictwo Virgin Books w roku 1996. W moim posiadaniu jest wznowienie z roku 2002.
 
Streszczenie pierwszego rozdziału pojawiło się TUTAJ, drugiego TUTAJ, fragment trzeciego TUTAJ, kolejny TUTAJ a ostatni fragment rozdziału trzeciego pt. The Wythenshave Connection (TUTAJ). Streszczenie rozdziału czwartego pt. From Safety To Where? o dzieciństwie i młodości członków grupy opisaliśmy TUTAJ. Kolejny post TUTAJ dotyczył debiutów the Dammned i the Clash, oraz rozmowy miedzy Ianem Curtisem a Pete Shelly z Buzzcocks. Następny omawiany fragment opisywał scenę punk miasta, na której wyłaniało się wiele ciekawych zespołów w tym Stiff Kittens - jeden z pierwszych zespołów Iana Curtisa,  i alternatywne nazwy, które wtedy muzycy rozważali (TUTAJ). Później opisywaliśmy historię pierwszego koncertu Warsaw (warto zobaczyć TUTAJ), oraz klubu Electric Circus (TUTAJ). Fragment dotyczący mało znanych faktów z życia Roba Grettona, ale i kilka ciekawostek ze świata sceny punk Manchesteru opisaliśmy (TUTAJ). Ostatnia noc w Electric Circus i skandal na koncercie Warsaw jak i wizyty Iana Curtisa w RCA opisaliśmy TUTAJ. Nagrywanie przez Joy Division albumu dla RCA opisaliśmy TUTAJ.
 
Rozczarowanie Curtisa faktem, że zespoły mniej wartościowe zyskiwały zainteresowanie prasy, a nawet TV spowodowało opisywany wiele razy incydent z Tony Wilsonem. Wilson wspomina, że nie poczuł się obrażony faktem nazwania go przez Curtisa pierdo##nym fiu@@m. Kilkanaście sekund ich koncertu utrwaliło go w przekonaniu, że zespól powinien wystąpić w TV. 
 
Rob Gretton posiadał wtedy kopię An Ideal for Living dostał ją od dziewczyny Hooka. Nawet grał ją w klubie Rafters. Po jednym z koncertów podszedł do Sumnera w szatni i zapytał, czy istnieje możliwość żeby został menadżerem zespołu (warto dodać, że w książce Savage'a to zdarzenie wspominane jest w inny sposób - Sumner opowiada, że akurat telefonował a Gretton zapukał do budki z takim zapytaniem). Sumner się zgodził, zaprosił go na próbę, ale nie powiedział nic zespołowi. Grali utwór po utworze a on się im przyglądał. Hooky wspomina, że zastanawiał się kim jest ten fi@t. Kiedy skończyli i zapanowała cisza Sumner przedstawił go zespołowi. To było w jego stylu. 
 
Później autor opisuje koncerty zespołu w ramach Band On The Wall.
 
W serii występowały takie kapele jak Frantic Elevators Micka Hucknalla (później Simply Red), IQ Zero, Fast Cars, i inni. Joy Division wierzyli, że ponieważ koncerty były bliżej centrum zyskają większe zainteresowanie. Tydzień przed występem zespołu w Band on the Wall, 29.08.1978 Paul Morley napisał recenzję, porównującą zespół do Siouxsie and the Banshees, co było z jego strony ogromnym komplementem. W magazynie Zig Zag autor książki za to wyraził przekonanie, że scena miasta przestała się rozwijać. Podchwycił to Tony Jasper z Manchester Evening News i w rubryce o muzyce napisał, że to nie jest prawdą, bowiem Rob Gretton i zespół którego jest menadżerem - Joy Division, robią wiele ciekawych rzeczy, są też żywym dowodem, że scena miasta jest daleka od zgonu.  
 
Rob zaprosił autora 4.09.1978 roku na drugi koncert zespołu, a Middles napisał recenzję do Sounds. Może nie  była to do końca pozytywna recenzja, nie do końca była też dobrym artykułem, niemniej kończyła się wnioskiem, że basista Joy Division mógłby zjeść JJ Burnella z the Stranglers na śniadanie. Gretton poinformował go, że jest fi#tem, że to napisał, bowiem Hooky uwielbia JJ Burnella, i teraz boi się że tamten go zabije (Burnell jest mistrzem kung-fu).
 

Kolejny rozdział książki rozpoczyna się od opisu ulicy Little Peter Street  i Knott Mill, gdzie mieściło się studio Tony Davidsona. Próbowało tam wiele zespołów o czym już pisaliśmy, ale ciekawostką jest, ze autor dodaje kilka mniej znanych faktów. Kolor ścian (z tego co wiemy był brązowy) i atmosfera postrzemysłowa skłaniały zespół do bardziej mrocznych dźwięków. Curtis czuł się w tym klimacie świetnie. Próbował tam też zespół Hucknalla - Frantic Elevators (coś zbliżonego do Smiply Red). Mieli taką piosenkę Every Day I Die.
  

Kiedy ją grali rozlegała się w całym budynku i niosła rurami. Hooky zawsze denerwował się, że znowu grają tą ohydną piosenkę, i zastanawiał czy umieją zagrać coś innego. Joy Division w zasadzie nie zadawali się z innymi zespołami, również w pubach siedzieli osobno i spędzali czas we własnym gronie. Ale nie były to ponure chwile, rozmawiali o piłce, dziewczynach i innych zespołach, bardzo wiele też żartowali. 
 
C.D.N.
                  
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 1 maja 2023

Isolations News 241: Joy Division sprzedane, Keeping Control - koncert, Joy Division - wystawa, ACR - audycja, kto nie lubi Morrisseya? Johnny Marr - live, Hugh Cornwell - wywiad, Till Lindemann w PL, Peter Murphy - album, save Brixton Academy, Definitely Maybe - reedycja, rzeczy Freddiego Mercury'ego, playlista Karola II, czy Bóg jest matematykiem? Glos ostrzega: idzie klęska żywiołowa




Zaczynamy od kilku newsów o Joy Division. Na Omega Auctions sprzedano debiutancką EP-kę Joy Division za bagatela... 2800 GBP (LINK). Nieźle... O wydawnictwie pisaliśmy TUTAJ.


Anthony Davidson z zadowoleniem ogłosił, że już niewiele biletów pozostało na koncert z okazji wydania Keeping Control. Impreza będzie w pubie w Manchesterze o nazwie Joy Division Disorder. Zagrają The Distractions, Edweena Banger i Fast Cars. Przypominamy, że bar powstał z inicjatywy Oliviera Wilsona, syna Tony'ego. Jeśli ktoś chciałby wziąć udział w tym historycznym wydarzeniu, niech się pospieszy. Bilety można jeszcze nabyć pisząc do Anthony'ego poprzez jego FB (TUTAJ).


Otwarcie wystawy zdjęć Martina O'Neilla ukazujące muzyków Joy Division we francuskim Guîtres było niewątpliwym sukcesem! O czym z zadowoleniem donosi autor na swoim blogu: przyszło mnóstwo ludzi, na wernisażu był burmistrz miasteczka, ludzie zadawali mnóstwo pytań a w tle unosiła się muzyka zespołu (LINK). Co ciekawe, w komentarzu pod krótką relacją na FB Philippe Carly zamieścił swoje zdjęcie sprzed ponad 40 lat i napisał tak: Reminds me of when I participated (with debuting Peter Saville) to an exhibition in La Raffinerie du Plan K curated by Annik Honoré (Przypomina mi się mój udział (z debiutującym Peterem Saville'em) w wystawie w La Raffinerie du Plan K, której kuratorem była Annik Honoré) (LINK).


Pozostańmy w klimatach Factory.
Mark Riley w BBC6 nagrał odcinek z udziałem A Certain Ratio (LINK).

 


Skoro Manchester - Morrissey jest muzykiem którego postawa i twórczość nie pozostawiają nikogo obojętnym - albo się go lubi, albo nienawidzi. Jeden z muzycznych magazynów opublikował w związku z tym listę sław, które zdecydowanie go nie lubią (LINK). Pytanie, czy z wzajemnością?


Za to drugi filar the Smiths - Johnny Marr zapowiedział serię koncertów, które odbędą się w Wielkiej Brytanii jeszcze w tym roku. Trasa rozpocznie się w lecie 2023 roku występem w Picturedrome w Holmfirth 17 lipca. Stamtąd Marr wyruszy na koncerty do Lincoln, Northampton i Tunbridge Wells po czym zagra jeszcze cztery razy w sierpniu. Bilety TUTAJ. Oprócz tego Marr będzie również grać ze swoim zespołem na festiwalach, w tym na Pennfest, South Facing Festival, Lakefest, Beautiful Days, Hardwick Festival, Helsinki Festival i Victorious. Wszystkie zaplanowane są na lato tego roku, od lipca do września.


Inny frontman, tym razem niemieckiego Rammstein, Till Lindemann, ogłosił szczegóły solowej trasy koncertowej, która obejmie 13 krajów i 24 koncerty w Europie w 2023 roku. Odwiedzi także Polskę (LINK).


Inna legenda - były wokalista i gitarzysta the Stranglers, Hugh Cornwell rozmawiał z Eoghanem Lyngiem o ostatnim albumie Moments Of Madness oraz o koncertach na terenie Wielkiej Brytanii i Irlandii (LINK).


Ostatni news koncertowy - po wypadku, który miał miejsce na koncercie Asake w zeszłym roku w londyńskim O2 Academy Brixton  historyczny lokal został zamknięty i grozi mu likwidacja. Dlatego fani muzyki zorganizowali petycję aby uratować to miejsce - po dosłownie kilku dniach jest już na niej kilkadziesiąt tysięcy podpisów (TUTAJ) więc może da to do myślenia decydentom.   


Pozostańmy w UK. Noel Gallagher potwierdza reedycję Definitely Maybe z okazji 30-lecia w 2024 roku, ale rozwiał nadzieję na wspólną trasę koncertową Oasis. Na reedycji znajdą się wcześniej niepublikowane utwory które powstały podczas sesji nagraniowych. Opowiadając włoskiej gazecie Corriere Della Sera, jak odnaleziono te materiały Noel, powiedział: W archiwach Sony znaleźliśmy oznaczone datami tamtych nagrań taśmy. Myśleliśmy, że zaginęły, ale po prostu były źle oznakowane (LINK).

Całe szczęście, że odnalazły się przed czekającą nas klęską.

Bowiem nadejdzie klęska żywiołowa, i to już w maju 2023. Ostrzega przed nią  Eno Alaric, który twierdzi, że podróżuje w czasie z roku 2671. Już wcześniej ostrzegał on przed przybyszami z kosmosu i portalami otwierającymi się do innych wymiarów (LINK).

Nam udało się dotrzeć do foto Eno Alarica podczas jednej z podróży

Zapiski z pamiętnika wyprawy polarnej:
16 stycznia, środa:
Idziemy już dwa tygodnie. Do bieguna zostało sto czterdzieści kilometrów.
Profesor Kowalski długo już nie pociągnie... Jest coraz słabszy...
Fakt, że może o kilka osób za dużo wlazło mu do sań... 

Tutaj ocenzurowali nam tekst.. 

 
Aż dziw, że w powyższym newsie nie pojawiła się piłka do tenisa, ani tym bardziej meteoryt. Za to ten - wielkości piłki tenisowej właśnie, uderzył w dach domu w Elmshorn w Szlezwiku-Holsztynie na północy Niemiec. Jest to kolejny taki przypadek w Niemczech w ciągu ostatnich lat (LINK).

-Co znaleziono po katastrofie promu kosmicznego Challenger?
-Kasetę z nagranym zdaniem: "A wy kuda?".

I drugie: Kosmonauta leci rakietą. Nagle uderzył w nią meteor, który uszkodził silniki oraz urządzenia sterujące. Przerażony kosmonauta woła:
-O Boże!
Z ciemności słychać głos:
-O co chodzi chłopcze?
 


W temacie. Dr Michio Kaku, fizyk teoretyk i współtwórca teorii pola strunowego, wywołał poruszenie w społeczności naukowej, mówiąc, że wierzy, iż istnieją dowody na to, że wszechświat został stworzony przez wyższą inteligencję, a nie przez przypadek: Doszedłem do wniosku, że żyjemy w świecie stworzonym przez zasady ułożone przez inteligencję – powiedział naukowiec - Ostatecznym rozwiązaniem może być stwierdzenie, że Bóg jest matematykiem. Wierzymy, że umysł Boga to kosmiczna muzyka, muzyka strun rezonujących w 11-wymiarowej hiperprzestrzeni (LINK).


Skoro o istotach nadprzyrodzonych - podobno w domu należącym do Coco Chanel straszy… Choć może tu chodzić o stan domu a niekoniecznie ducha znanej projektantki, niemniej odwiedzający to miejsce łowca duchów opowiadał o dziwnych odgłosach które tam słyszał, hałasach przypominających wiercenie ścian (LINK).

Siedzi facet w pracy i nagle słyszy głos w głowie:
– Rzuć pracę. Sprzedaj dom. Weź pieniądze i jedź do Las Vegas.
Ignoruje go, ale głos ciągle wraca.
– Rzuć pracę. Sprzedaj dom. Weź pieniądze i jedź do Las Vegas.
Mijają dni, tygodnie, miesiące, głos nie ustępuje.
– Rzuć pracę. Sprzedaj dom. Weź pieniądze i jedź do Las Vegas.
W końcu się wkurzył, i stwierdził, że nie może tego dłużej znieść i posłuchał tajemniczego głosu. Rzucił pracę, sprzedał dom, kupił bilet do Las Vegas i wziął wszystkie pieniądze ze sobą. Gdy tylko samolot wylądował głos w głowie powiedział mężczyźnie:
– Idź do kasyna.
Facet idzie do kasyna. Głos mówi dalej:
– Znajdź stół z ruletką.
Znalazł stół z ruletką. Głos mówi:
– Postaw wszystko na 17 czarny.
Stawia wszystko na czarną 17-tkę. Krupier kręci kołem. Wypada 36 czerwone. Głos w głowie mówi:
– O KU*WA! 

 

Jeszce w klimatach funeralnych. Rzeczy osobiste zmarłego piosenkarza Queen, Freddiego Mercury'ego, trafią na aukcję jeszcze w tym roku. 500 przedmiotów z londyńskiego domu Mercury'ego ma zostać wystawionych na aukcję przez Sothesby we wrześniu tego roku po serii wystaw we wszystkich domach Sotheby's w Nowym Jorku, Los Angeles i Hongkongu. Część dochodu ze sprzedaży zostanie przeznaczona na cele charytatywne. Wśród przedmiotów wystawionych na aukcję są odręcznie napisane teksty do We Are The Champions i Killer Queen, które według Associated Press mają osiągnąć cenę od 200 000 do 300 000 funtów (LINK).




Queen pojawia się też w kolejnym newsie. Departament Kultury, Mediów i Sportu Wielkiej Brytanii z okazji koronacji Karola II opracował playlistę, którą będzie można odsłuchać w dniu uroczystości - znaleźli się na niej m.in. Queen, The Beatles, The Who, ELO, David Bowie i Kate Bush - pełny zestaw jest wymieniony TUTAJ.

Od muzyki ELO blisko do AI. Niedawno opublikowaliśmy wywiad ze sztuczną inteligencją. Ale można więcej. AI odtworzył Kurta Cobaina (Nirvana) śpiewającego piosenkę Hole Celebrity Skin, napisaną przez wdowę po muzyku, Courtney Love. Gra powyżej.



On współtworzy muzykę przyszłości, choć nie zawsze. Współzałożyciel Radiohead, Jonny Greenwood i muzyk Dudu Tassa, opublikowali wideo z wykonania na żywo nowej piosenki Ya Mughir al-Ghazala. Na singlu zarejestrowano irackiego piosenkarza Karrara Alsaadi, który wystąpi także na nowej płycie nagranej przez wymienioną parę muzyków - Jarak Qaribak - która ukaże się 9 czerwca nakładem World Circuit. To jest tak słabe, że wstawiamy powyżej klip Radiohead. Jonny Greenwood  i psie Sabo - nie idźcie tą drogą...


Za to jak najbardziej przyszłościowo grają bohaterzy kolejnego newsa. The Scratch Cast: Just The Reviews, angielskojęzyczny podcast opublikował recenzję albumu GIVE UP TO FAILURE Cocoon, który pojawił się w lutym tego roku nakładem Requiem Records (LINK). O tym genialnym albumie pisaliśmy TUTAJ     


Skoro weszliśmy w chłodne klimaty - nowy singiel Bleached Antipole & Paris Alexander, który ukazał się w czwartek 27 kwietnia jest trzecim utworem najnowszego wspólnego albumu Crystalline, którego wydanie na winylu/CD zaplanowano na 12 maja nakładem Young & Cold Records (LINK).


Pozostańmy w mrocznych klimatach - Peter Murphy I The Flood Gallery z dumą ogłaszają wydanie nowego albumu z grafikami i tekstami muzyka zatytułowanego the line between the devil’s teeth and that which cannot be repeat. Książka wyjdzie 1 lipca ale teraz można ją zamawiać TUTAJ. Ta interesująca publikacja wyjdzie w niewielkim nakładzie, zaledwie 600 egzemplarzy; każdy egzemplarz będzie numerowany i podpisany przez Petera Murphy'ego. W książce zebrano wszystkie teksty artysty od 1980 roku, w tym z debiutanckiego albumu Bauhausu In the Flat Field, a także z solowego albumu Lion z 2014 roku. Uwzględniono również teksty z The Bela Session nagranego w 1979 roku, ale wydanego dopiero w 2018 roku.

Tyle na dziś, my wracamy jutro - czytajcie nas  - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

piątek, 5 sierpnia 2022

Chapter and Verse - Joy Division, New Order and me, streszczenie cz.8: Pojawia się Rob Gretton jako menadżer

 


Pierwszą cześć streszczenia zamieściliśmy TUTAJ, drugą TUTAJ, trzecią TUTAJ, czwartą TUTAJ, piątą TUTAJ, szóstą TUTAJ, siódmą TUTAJ.

Kolejny rozdział książki ma tytuł The Organization

Rzeczywiście tytuł jest adekwatny do zawartości, bowiem autor pokazuje na początku chaos organizacyjny jaki panował w zespole, po czym z chosu wyłania się porządek spowodowany pojawieniem się Roba Grettona. 

Pierwszy koncert zagrali w Pips, 25.01.1978, zakończył się masową bijatyką. Później wystąpili w dość popularnym konkursie młodych zespołów w kwietniu 1978 roku w klubie Rafters na Oxford Street. Konkurs organizowały dwie wytwórnie płytowe Stiff Records i Chiswick Records. Wtedy też doszło do sceny która została zresztą dość dobrze opowiedziana przez Sumnera w filmie dokumentalnym o zespole. Ian Curtis zniecierpliwiony perspektywą dość późnego występu (a im później, tym mniejsza publika) wtargnął do garderoby w której znajdowała się kapela tworzona przez Richarda Boona (menadżera the Buzzcocks), Kevina Cumminsa (późniejszego fotografa zespołu) i Paula Morleya (dziennikarza muzycznego). W bardzo niegrzeczny sposób oznajmił im, że teraz wystąpi Joy Division i domagał się przepuszczenia swojego zespołu poza kolejką. Tak też się stało. Sumner, podobnie jak w filmie, podkreśla, że Ian był zwykle bardzo grzeczny i czarujący, niemniej czasem wpadał w furię i potrafił być wybuchowy, nieraz też niegrzeczny (na przykład kiedy obraził Wilsona mając pretensje, że nie pokazuje ich w swoim programie w TV). Dali tej nocy dość dobry ostry, agresywny wytęp. 

Na drugi dzień gdy rozmawiał przez telefon w budce zaczepił go Rob Gretton, oświadczając że widział ich w Rafters i że są świetni, oraz że chciałby zostać ich menadżerem. Sumner zaprosił go na wtorek do TJ Davidson (warto zobaczyć omówienie książki DavidsonaTUTAJ), gdzie wtedy próbowali i.. zapomniał o tym. 

TJ Davidson pochodził z bogatej rodziny, ojciec był jubilerem. Kupili budynek celem przekształcenia go w miejsce prób dla zespołów z Manchesteru. Tam Cummins wykonał im słynną sesję zdjęciową, między innymi Iana z jego płaszczem ze skóry, w którym zdaniem Sumnera wyglądał bardzo nędznie, tam też nagrali klip do LWTUA. Samo miejsce było bardzo obskurne, w toalecie leżały martwe szczury i nie było ogrzewania, ale uznali, że lepsze takie miejsce prób, niż żadne.

Rob był wtedy menadżerem the Panik. Przyszedł na spotkanie, a ponieważ Sumner zapomniał poinformować o jego wizycie innych członków zespołu, wzbudził lekkie zamieszanie swoim wejściem. Przerwali na chwilę grę i Bernard go przedstawił, po czym poszli do pubu na końcu ulicy żeby wszystko omówić. Wzbudzili zdziwienie Roba bo nikt nie postawił mu drinka. To były czasy gdy każdy kupował sobie drinka sam, dopiero później zamawiali kolejki. Gretton pochwalił się że zna Tony Wilsona, że powstanie w Manchesterze wytwórnia, i że ma plany żeby tam coś nagrali, ale najpierw proponuje im wydanie ich An Ideal For Living w lepszej okładce i jako 12 calowy EP. Bernard wspomina, że bardzo kogoś takiego potrzebowali, on a później też Tony, zajęli się sprawami organizacyjno - finansowymi, a oni mieli tylko robić dobrą muzykę. Był też dla niech w pewnym sensie opiekunem, uważając np. podczas tras żeby nie robili głupot  w hotelach. 

Następnie Sumner opisuje Manchester, konkludując, że zarówno Rob jak i Tony byli wielkimi fanami tego miasta, robili wszystko żeby Manchester był wielki, na kształt Londynu, byli prawdziwymi Macunian. On się tak nie czuł, uważał że każde miasto ma swoją specyfikę. Rob był też przy okazji wielkim fanem Manchester City, a obaj z Tonym fanami muzyki. Chcieli promować młode talenty z miasta.

Tony był zawsze w ruchu, cały czas coś organizował, nie mógł usiedzieć w miejscu. Wyglądał nieco dziwnie w swojej marynarce wśród miejscowych punków. 

W końcu 20.09.1978 roku zadebiutowali w jego programie. Zagrali Shadowplay, w tle pokazano samochody z filmu World in Action o CIA w odwróconych kolorach (jak to się stało opisaliśmy TUTAJ). Sumner uważa, że występ wyszedł im bardzo dobrze. Teraz przyszła pora, żeby pokazać co potrafią w studio nagraniowym. 

C.D.N.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mianstreamie.             

niedziela, 6 lutego 2022

Książka TJM Davidsona: The TJM Story. How to make it big in the music business, z Joy Division w roli głównej


W tych salach próbowali, w jednej z nich nagrali klip do swojego największego przeboju LWTUA, a końcu w tych salach gościła masa zespołów z Manchesteru... Mowa oczywiście o Joy Division i TJM Records - miejscu niewątpliwie zasłużonym dla historii muzyki. 

Szczerze od dawna zastanawiałem się, kiedy ta książka powstanie i w końcu jest, dodatkowo wydana doskonale, na kredowym papierze przez autora, który wszystkie zyski z jej sprzedaży obiecuje przekazać na fundację Lou Macari wspierającą osoby bezdomne. 

Zamawiający ją odpowiednio wcześniej mogli  załapać się na dedykację i tutaj wielka niespodzianka, bowiem autor wyczuł pismo nosem...
 

Trudno zaprzeczyć, tak więc jedziemy dalej. A dalej ogromne wrażenie robi szata graficzna książki, która jest wydana jako miks dokumentalno-komiksowy. Zatem obok oryginalnych zdjęć, oczywiście zespołów muzycznych są też zdjęcia wycinków prasowych, listów, plakatów, autora z bohaterami książki. Ale to wszystko przeplatane jest rysunkami Chrisa Connelly, które doskonale dopełniają całości i tworzą niesamowity klimat... 

Książka ma aż 236 stron a spis treści jest imponujący:


Zaczyna się od wstępu samego Micka Middlesa, no a taka rekomendacja mówi sama za siebie. 

Książka to głównie opowieści muzyków, przeplatane refleksjami autora. Jest też wiele zdjęć z epoki. Oczywiście dla nas najważniejszy jest fragment o Joy Division i tutaj zaskoczenie. Bowiem zespół przewija się przez książkę w kilku miejscach. Jest o nim samym rzecz jasna, z ciekawą opowieścią jak to proponowali autorowi, żeby został ich menadżerem, ale są też podrozdziały o Robie Grettonie, Gilian Gilbert, Marku Reederze, Kevinie Cumminsie. Zespół pojawia się też w wątku poświęconym Tony & Brenda's Cafe, gdzie muzycy spędzali czas w przerwach między próbami, oraz w końcowej części książki, w pewnym dość nostalgicznym jej podsumowaniu. 

Całość robi wrażenie znakomicie dopracowanego dzieła, wszak przez TJM Records and Rehearsal Studios przewinęła się masa zespołów, żeby wymienić tylko: Buzzcocks, Fall, Spherical Objects, Drones, Morrissey, The Tiller Boys, Ed Banger and The Nosebleeds, Distractions, Joy Division, Slaughter and the Dogs, Johny Marr, the Panik...

O ile dobrze udało mi się policzyć to w sumie było to 75 zespołów i wykonawców... Aż dziw bierze, że autorowi udało się tyle zapamiętać...
 

TJ Davidson z Brianem Gormanem (od którego otrzymaliśmy to zdjęcie).

Na naszych oczach Manchester lat 70-tych i 80-tych ubiegłego wieku odsłania swoje nowe tajemnice. My do omawianej dziś książki jeszcze wrócimy. Tymczasem każdy, komu bliski jest tamten czas i komu bliskie jest Joy Division musi zapoznać się z tym doskonałym wydawnictwem, do którego jeszcze na naszym blogu wrócimy.


Książka jest do kupienia TUTAJ

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.