Książka Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records, wydana została przez wydawnictwo Virgin Books w roku 1996. W moim posiadaniu jest wznowienie z roku 2002.
Streszczenie pierwszego rozdziału pojawiło się TUTAJ, drugiego TUTAJ, fragment trzeciego TUTAJ, kolejny TUTAJ a ostatni fragment rozdziału trzeciego pt. The Wythenshave Connection (TUTAJ). Streszczenie rozdziału czwartego pt. From Safety To Where? o dzieciństwie i młodości członków grupy opisaliśmy TUTAJ. Kolejny post TUTAJ dotyczył debiutów the Dammned i the Clash, oraz rozmowy miedzy Ianem Curtisem a Pete Shelly z Buzzcocks. Następny omawiany fragment opisywał scenę punk miasta, na której wyłaniało się wiele ciekawych zespołów w tym Stiff Kittens - jeden z pierwszych zespołów Iana Curtisa, i alternatywne nazwy, które wtedy muzycy rozważali (TUTAJ). Później opisywaliśmy historię pierwszego koncertu Warsaw (warto zobaczyć TUTAJ), oraz klubu Electric Circus (TUTAJ). Ostatnio fragment dotyczący mało znanych faktów z życia Roba Grettona, ale i kilka ciekawostek ze świata sceny punk Manchesteru (TUTAJ).Ostatnia noc w Electric Circus i skandal na koncercie Warsaw jak i wizyty Iana Curtisa w RCA opisaliśmyTUTAJ.
Dzisiejszy fragment dotyczy nagrywania przez Joy Division albumu dla RCA. Derek Brandwood (opisany w poprzednim odcinku TUTAJ), mimo kiepskiej jakości An Ideal For Living obiecał sobie, że nie spuści oka z zespołu. Jego asystentem był Richard Searling, który rozmawiał z Amerykaninem Bernie Binnickiem. Ten z kolei szukał zespołu punkowego z UK, który byłby w stanie wykonać cover przeboju N.F. Potera pt. Keep On Keepin On.
Joy Division byli mocno zdesperowani i zgodzili się. Zorganizowano spotkanie z Searlingiem. Hooky nie przyszedł. Pieniądze na nagranie dali Binnick, Searling i Anderson. Ten ostatni został producentem. Sesje odbyły się w Arrow Studios, nagrano 24 wersje piosenek. Studio mieściło się blisko Granada TV, a Ian Curtis był oniemiały z wrażenia, że nagrywano w nim w 1976 roku Marc Bolan Show.
Po trzech dniach było wiadomo że nic z tego nie będzie. Kasa została wyrzucona w błoto. Zdesperowany Searling przyszedł do Brandwooda i poprosił żeby poszedł zobaczyć co dzieje się w studio. Kiedy się tam pojawił, zobaczył ekstremalnie ponurych Joy Division. Anderson siedział milcząco i gapił się w ścianę. Brandwood chciał rozładować atmosferę żartem mówiąc, że Joy Division nie chcą produkować byle czego. Anderson odpowiedział, że się zbuntowali i nie chcą grać. Zaproponował im syntezator ale powiedzieli, że nie zniżą się do takiego poziomu.
Podczas sesji nagrali połowę albumu, były piosenki Ice Age, Leaders of Men, They Walked In Line (intrygujący ponieważ Curtis używał w nim odniesień do faszystowskich Niemiec, inspirowanego nazizmem surrealizmu).
Zespół miał wtedy problem, zbyt mocno brzmiał jak grupa zbliżona do Banshees, zbyt mało się wyróżniał, żeby zwrócić uwagę publiki. Curtis był wtedy pod wpływem Throbbing Gristle, zwłaszcza ich Third Annual Report, chyba jego ukochanej płyty wszechczasów.
Nagrań nie kasowano, bo mogło tak się stać, że zespół kiedyś będzie znany.
Warto dodać, że w książce znajdujemy jedyny, bardzo dokładny opis przebiegu sesji dla RCA. Jest on jednak niepełny, bowiem tajemnicą poliszynela jest, że zespół wtedy z rozczarowania nie tylko popadł w depresję, ale też i ostro pił. Upił się zwłaszcza Ian Curtis, ale mimo swojego stanu, i tak nie udało mu się zaśpiewać piosenki Keep On Keepin On. Mówi o tym w filmie Granta Gee Stephen Morris. Dosłownie powiedział: Ian wył jak pies.
C.D.N.
Czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Dziś omawiamy kolejny fragment z książki Micka Middlesa i Lindsay Reade (poprzednio omówione fragmenty: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 i 22).
Kolejny fragment książki poświęcony jest opisowi epilepsji. Jeśli chodzi o MarkaReedera wynikała ona z przepracowania. Lekarze doradzili mu, żeby porzucił pracę w barze, co uczynił i od tego czasu ataki ustały. Ian czuł się z epilepsją wyobcowany. Kiedy wracali z Niemiec do UK miał atak, wtedy Hooky powiedział Reederowi, żeby go zostawić aż atak ustanie. Rzeczywiście po 20 minutach wszystko wróciło do normy.
Istnieje kilka rodzajów ataków padaczkowych, słabsze petit mal i mocne - grand mal. Ian miał te drugie. Ataki zmieniają też nastrój, także idiotyzmem było to, że po nich wychodził na scenę. Podobnie jest z lekami, tutaj w zasadzie lekarze eksperymentują i dobierają je indywidualnie do pacjenta.
Vini Reilly twierdzi, że leki rozregulowały Iana. Chodzi o psychikę, mimo tego, że padaczka nie została dzięki nim wyeliminowana.
Pod koniec 1978 roku ukazał się niesamowity album Throbbing Gristle - z niego piosenka Weeping szczególnie zauroczyła Iana (warto zobaczyć nasze teksty o przyjaźni między Curtisem a Genesis P. Oridgem - TUTAJ).
Kolejny, dziewiąty już rozdział książki nosi tytuł Monochrome. Poświęcony jest ważności zdjęć jakie wykonał Kevin Cummins zespołowi, z których jedno znalazło się na okładce NME w pierwszym numerze 1979 roku. W zasadzie ten fragment nie wnosi żadnych nowych informacji do publikowanych już na naszym blogu, może poza tym, że zdjęcie Iana Curtisa na okładce NME, obok innych zdjęć, zostało umieszczone przez przypadek. W zasadzie rozważano umieszczenie zdjęcia kapeli Spherical Objects, ale Morley po dni przybywania z zespołem wraz z Cumminsem, dostrzegł w nich jakiś potencjał.
Od początku wyróżniał się Ian, jeszcze w czasie Warsaw kiedy grali kiepskie piosenki. Podczas sesji dla NME Cummins wykonał też pamiętne fotografie z TJ Rehersal - na tle czarnych ścian.
W rzeczywistości ściany pomalowane były na ciemny brąz, tak wspomina kolor Terry Mason. Była to bardzo tania farba, prawdopodobnie kradziona. Fotografie były czarno-białe bo ta była tańsza od kolorowej. Cummins wspomina, że chciał świadomie fotografować zespół jako ponury (pisaliśmy o tym TUTAJ), to nie było łatwe bo chłopaki dużo żartowali, zwykle czekał aż przestaną się śmiać i wtedy fotografował.
W styczniu 1979 roku zespół nagrał swoją pierwszą sesję dla Johna Peela w Maida Vale w Londynie pod okiem Boba Sargeanta (pisaliśmy o tej sesji TUTAJ). Grali głównie na żywo a producent i inżynier Nick Gomm pozbawili ich brzmienia jakie nadał im dla Factory Martin Hannett.
C.D.N.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
W poprzednich wpisach podzieliliśmy się naszymi refleksjami na temat fragmentów książki biograficznej dotyczącej Genesisa P-Orridge'a (TUTAJ i TUTAJ) i jego przyjaźni z Ianem Curtisem. Dziś opisujemy ostatni fragment wspomnień i opatrujemy go komentarzami.
Od opisywanego poprzednio spotkania między muzykami minęło kilka tygodni gdy rozmawiali ponownie telefonicznie. Jak ich zdezcydowana większść rozmów, ta również odbyła się nocą. Ian bardzo szanował Throbbing Gistle i chciał tak jako oni być innowacyjny i prowokujący. Zespół wydał wtedy niskonakładowy singiel We Hate You (Little Girls) a okładkę opatrzył komentarzem Jean-Pierre'a Turmel z Sordide Sentimental (warto zobaczyć TUTAJ i TUTAJ).
Turmel napisał wcześniej bardzo pozytywną recenzję (opracowanie) o płycie Throbbing Gistle i P-Orridge szanował fakt potraktowania jego twórczości poważnie, w przeciwieństwie do tego, jak traktowało ją zdecydowana większość brytyjskich dziennikarzy.
Wtedy Ian pod wpływem tych informacji zapytał, czy Turmel byłby zainteresowany muzyką Joy Division. Ponieważ P-Orridge wiedział, że Turmel zna Joy Division skontaktował go z Curtisem i w ten sposób doszło do nagrania i wydania Licht und Blindheit.
I jeszcze dwa interesujące fakty. Pierwszy z nich - 10 lat po śmierci Iana Curtis Genesis P-Orridge napisał piosenkę dedykowaną wokaliście Joy Division i zatytułowaną IC Water.
I see much more clearly everyday
And I sense I can see you play
And there's always some truth
And there's always something I should say
There's always someone there to give me water everyday
Water I hear you say
Water
Water I plead that you might stay
And everyday and every way I can see you die
And I could never go away and I could never tell you a lie
I can see you scream, I can see you cry
Now the story is all the hate that always comes to you [?]
Water
Water I hear you say
And I know
And I feel what you say is far too real
Everything and everywhere
And everything you say you care for
Water
I need some water
Water
I need some water
I am the devil's daughter
I am a lamb to slaughter
Water
Water everyday
Water
Water I hear you say
You tell me things and they're things I should've known
Where your tears are now, they're not quite your own
And at night you lie in dreams you haven't flown
We spin circle that look so blown
Water
Water in the ground
My tears are tears and fears more like me
The smile that I smile is not what I see
Water
Water everywhere
Water
Water, I know you care
And the tears stream down from the sky
Each tastes bitter
The salt of asking why
The word coming down and pour over me [?]
Each one is a friend and each one is the rain
Each is the sea
The worlds are so close, they're inside my heart
Falling, falling, falling
Ripping me apart
Like water
Water everyday
Water
Water I hear you say
Water
Water everyday
Water
Water I hear you say
Water
On the ground
Water
What a strange sound
Water, what a strange sound
Water, what a strange, strange sound
Drugi ważny i ciekawy fakt, dotyczy koncertu Throbbing Gristle w Manchesterze. Okazuje się że Tony Wilson w ramach koncertów Factory zaprosił zespół, a ten wystąpił w Russel Club... Cały koncert ukazał się na kasecie magnetofonowej.
Na występie był ponoć obecny Ian Curtis. Co ciekawe - koncert odbył się dokładnie rok przed śmiercią wokalisty Joy Division, 18.05.1979 roku.
Peter Hook kiedyś powiedział: nigdy nie dowiecie się prawdy o Joy Division. Ta zdaje się wyłaniać z ukrycia coraz bardziej.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Kilkakrotnie pisaliśmy na naszym blogu o przyjaźni między wokalistą Joy Division a kontrowersyjnym muzykiem z Manchesteru - Genesis P-Orridgem. W tekście TUTAJ omówiliśmy fragmenty wywiadów jakich udzielił P-Orridge, w których wspomina ostatnie rozmowy telefoniczne z wokalistą Joy Division. Podobno ten wyczuł owej feralnej sobotniej nocy, że Curtis chce popełnić samobójstwo i obdzwonił kilka osób w Manchesterze. Trudno jednak dziś to potwierdzić w dostępnych nam źródłach.
Colin Sharp w omawianej przez nas książce wspomina, że Curtis podczas realizacji Closer większość czasu spędzał (zamiast z kolegami z zespołu) z Annik bądź z Orridgem właśnie (LINK), z którym poszukiwał dziwnych miejsc i ludzi.
Kilka dni temu, celem zapowiedzi biografii kontrowersyjnego muzyka (LINK), ukazały się jej fragmenty poświęcone znajomości z Ianem Curtisem. Szczerze mówiąc spodziewałem się tego, kiedy inny legendarny muzyk z Manchesteru - John Cooper Clarke opublikował swoją biografię.
W ujawnionym dość obszernym fragmencie muzyk nie wyjaśnia jakie było podłoże ich znajomości. Być może, Ian Curtis upatrywał w nim kolejnego dziwnego człowieka, bowiem znany był z tego, że pociągała go inność i różnego rodzaju dziwy natury. Być może było tak jak w książce Torn Apart opowiada Alan Hempsall, który wtedy był wielkim fanem Throbbing Gristle. To idąc za przykładem tego właśnie zespołu Joy Division wydali Atmosphere w wydawnictwie Sordide Sentimental (warto zobaczyć TUTAJ i TUTAJ), gdzie swój singlel wydała wcześniej kapela P-Orridge'a.
A kapela ta nie była typowym zespołem muzycznym, tylko happeningiem. Według Hempsalla jednym z elementów tego happeningu było rozdawanie fanom swoich numerów telefonów, by ci mogli dzwonić. A skoro dzwonił Hempsall to poinformował o tym Curtisa i ten, jako wielki fan Throbbing Gristle, dzwonił również...
P-Orridge w biografii zapomina o tym (twierdzi że Jon Savage albo ktoś inny dał Curtisowi jego prywatny numer), i stara się uzasadnić ich przyjaźń faktem, że obaj byli z Manchesteru, żyli w zbombardowanym mieście i mieli podobny ogląd na życie.
Pojawiają się wątki egzystencjalne, świadomość bezsensu istnienia przekształcana jest w samoagresję. Curtis dzwonił do niego nocami i o dziwnych porach, dyskutowali o anarchistycznych pomysłach na muzykę pop, poezji, prozie, samobójstwie, depresji i izolacji. Spośród piosenek Throbbing GristleIan Curtis najbardziej lubił Wheeping.
Często puszczał ten utwór Orridgeowi przez telefon i śpiewał szepcząc.
Ludzie często zadawali pytanie jaki był Curtis.
Jak się ubierał?
Ubierał się niechlujnie. Swetry. Spodnie jeansowe.
Jakie narkotyki zażywał?
Niezwykłe. Pił piwo. Od czasu do czasu palił papierosy.
Jakie miał poglądy polityczne?
Nie miał żadnych poglądów politycznych. Nie obchodziło mnie to.
Jakiej muzyki słuchał?
Oboje kochaliśmy Franka Sinatrę.
Muzyk pamięta, jak kiedyś razem słuchali piosenki Laura, sposób śpiewu Sinatry ich rozwalał. Ian przyniósł singla i trzymał go pod płaszczem jak świętość...
Bardzo ciekawy jest wątek fascynacji Curtisa hitlerowską modą. Jak pamiętamy, wkoło Joy Division i ich singla An Ideal for Living narosły kontrowersje, nawet w jednej z recenzji zespół nazwano kolejnym nazistowskim badziewiem. Później Rob Gretton postanowił się od tego odciąć zmieniając okładkę. Zespół odżegnywał się od faszystowskich wpływów.
Jak było naprawdę? Przypomnijmy sobie zdjęcie z tekstu Death Dico McCoullugha, który opisaliśmy TUTAJ. Pozwoliliśmy sobie zrobić powiększenie, tak aby zbliżyć Bernarda Albrechta (później Sumnera).
Jeśli do tego dodać pochodzenie nazwy, plakaty z niemieckimi czołgami, czy okładkę An Ideal For Living, można mieć wątpliwości. Tym bardziej po kolejnym fragmencie wspomnień Orridge'a z których dowiadujemy się, jak z Ianem zabijali czas w sklepie z niemieckimi pamiątkami Call to Arms w Islington.
Ian uważał, że faszystowskie mundury były bardzo dobrze skrojone, że Speer miał świetny gust. Przymierzył bluzę i pas ale nic nie kupił, za to Orridge kupił noże stołowe z bunkra Hitlera.
Podczas gdy reszta zespołu piła w jakimś pubie, on nie szedł z nimi, bo by mu kazali pić piwo i się zamknąć. Wolał rozmowy z P-Orridgem, który był aż o 10 lat starszy. Ale nie były to typowe konwersacje od serca, bo Ian taki nie był...
Wkrótce przedstawimy kolejną część naszej analizy tekstu Genesisa P-Orridgea, który zmarł niedawno w wieku 70 lat na białaczkę (LINK).
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Zmarł na białaczkę, w wieku 70 lat Genesis P. Orridge jeden z współtwórców takich zespołów jak Throbbing Gristle, czy Psychic TV.
O pierwszym z zespołów pisaliśmy przy okazji omawiania kultowego wydawnictwa Cherry Red Records pt. Na Zewnątrz Wszystkiego będącego swoistego rodzaju encyklopedią post-punk. Przypomnijmy, że zespół uważany jest za pionierów muzyki industrial. Więcej TUTAJ.
Trwa masowa panika wywołana chińskim prezentem z Wuhan. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jak widać na powyższym obrazku (LINK) Independent poleca listę płyt których warto wysłuchać gdy jest się na kwarantannie. Lista płyt jakie należy mieć przy sobie gdyby okazało, że owa kwarantanna jest naszą ostatnią - w przygotowaniu. Ponoć są na niej polskie Nagrobki, o których pisaliśmy TUTAJ.
Jedni wstrzymują koncerty w powodu koronawirusa a inni zgłaszają zmiany trasy. Wśród tych, którzy zmienili daty lub miejsca występów jest Iggy Pop (LINK), Rage Against the Machine (LINK), Pearl Jam, Slipknot, They Might Be Giants, Guns N'Roses, Bernard Sumner w Japonii (o tym w wywiadzie z nim LINK) i wiele innych - pełna lista wykonawców z informacją o tym, jak odzyskać zwrot za bilety jest TUTAJ.
Z powodu pandemii odwołano a w zasadzie - przesunięto - także szereg imprez, w tym z kwietnia na czerwiec Record Stored Day 2020 (LINK) o którym wspominaliśmy tydzień temu (TUTAJ).
Również organizatorzy Rock And Roll Hall of Fame opublikowali oświadczenie, w którym informują, że przełożyli majową ceremonię z udziałem Nine Inch Nails i Depeche Mode z 2 maja na bliżej nieokreślony czas do końca roku 2020. Nowy termin zostanie ogłoszony w odpowiednim czasie (LINK).
W temacie - personelowi
klinicznemu szpitali w Greater Manchester zaleca się golenie brody i
zarostu w celu zwalczania rozprzestrzeniania się koronawirusa. Apel w
tej sprawie wystosował dyrektor medyczny w Pennine Acute
Hospitals NHS Trust (LINK).
Lekarze i inni pracownicy służby zdrowia pochwalili jego postawę,
ujawniając, że oni już zgolili brody i wąsy. Chodzi o to aby maski
ściślej przylegały do twarzy. Na dalszym etapie, celem uzyskania jeszcze lepszego dopasowania, dyrektor planuje zastosowanie Kropelki.
Skoro padła już nazwa miasta Joy Division, na
wystawie EARTS Fete 2020 w Whitworth Locke w Manchesterze właśnie można
zobaczyć dzieła twórców z Polski, którzy zamieszkali w Salford:
Magdaleny Kij i Mirosława Ogorzałka. Pierwsza pokazała manekina w czarnej
sukience i masce, a drugi grafiki
(LINK). Manekin wykonany jest z materiałów pochodzących z recyklingu. Przypomina się scena z jednego z kabaretów, gdy dziennikarz i artysta siedzą przy kawie i ten pierwszy pyta: a ile czasu potrzeba żeby bronchit uzyskał konsystencję tego pięknego stolika?
Drugi news o Manchesterze dotyczy mieszkającej tam córki Iana Curtisa Natalie (warto zerknąć TUTAJ), która pokaże swoje zdjęcia z cyklu Malibu Night Waves wykonanego w
2018 roku na wystawie w paryskiej galerii sztuki Arnaud Lefebvre w
dniach od 2 kwietnia do 2 maja (LINK). Na wernisaż zapraszamy 2
kwietnia w godzinach od 18:00 do 20:00. A tak brzmią oryginalne Malibu
night waves:
I jeszcze o Manchesterze - pojawi
się kolejna część horroru Krzyk. Będzie to piąty film z tej serii (LINK).
Gorsze horrory dzieją się naprawdę, w Manchesterze ojciec z synem
zamordowali dziadka bo ten stanął w obronie byłej dziewczyny swojego
syna (LINK).
Jeden z morderców pracował społecznie w domach opieki udzielając
psychicznego wsparcia, drugi miał ustabilizowane życie, żonę i dzieci. Jak widać każdemu może odpier$%lić więc uważajcie.
Natomiast nie odwaliło jeszcze muzykom kultowego Sex Pistols. Paul Cook, perkusista i członek-założyciel tego punkrockowego zespołu wypowiedział się o szansach na zejście grupy i wspólny występ (LINK) - wykluczył jedno i drugie. Jedynym zejściem, którego nie wykluczają muzycy Pistolsów to zejście śmiertelne, ale ponoć nie w najbliższym czasie.
Za to zejście z estrady planuje legendarny wokalista Marillion Fish, który
udostępnił na YT tytułową piosenkę ze swojego ostatniego w karierze
albumu Weltschmerz, którym pożegna się ze swoimi fanami.
Będzie go promował podczas koncertów w Polsce, zaplanowanych na
listopad tego roku, bilety są TUTAJ.
Dawno natomiast zeszli ze sceny legendarni the Beatles. I wracają do nas zza światów, bowiem od 4 września w kinach będzie można zobaczyć dokument Petera Jacksona
"The Beatles: Get Back". Stało się to możliwe po tym gdy Disney kupił
prawa do filmu. Obraz powstaje dzięki współpracy Jacksona z Paulem
McCartneyem, Ringo Starrem, Yoko Ono i Olivią Harrison. Reżyser
wykorzysta nigdy wcześniej nie udostępnione studyjne nagrania Beatlesów
z 1969 roku, zarejestrowane przez Michaela Lindsay-Hogg. Było to 18
miesięcy przez rozpadem grupy - szczegóły TUTAJ.
Wracają też inne brytyjskie grupy. Nicky Wire ujawnił szczegóły dotyczące wydania remarku albumu Manic Street Preachers „Gold Against The Soul” z 1993 roku planowanego na 12 czerwca. Do produkcji płyty zostanie wykorzystana przypadkowo znaleziona taśma demo i archiwalne zdjęcia autorstwa Mitcha Ikedy (LINK). Zespół w związku z tym wystąpi na festiwalu Glastonbury 2020 (LINK). Widać, ze życie w komunie, do którego chęć swego czasu przystąpili członkowie grupy, nie zakończyło się finansowym sukcesem...
Koncertuje też Clannad o których pisaliśmy TUTAJ wysprzedał wszystkie miejsca na swoje kwietniowe koncerty w Polsce dlatego ogłosił dodatkowe daty występów w maju (LINK). Chciałoby się powiedzieć, niedługo przyjdzie czas koronawirusokorekty dat.
I skoro od wirusa zaczęliśmy to na nim skończymy. Jeśli bowiem siedzicie tak w swoich domach to możecie skorzystać z Amazon Music HD bezpłatnie przez 90 dni. Na platformie jest zgromadzone ponad 50 mln utworów (LINK)... Ciekawe czy są tam teżutwory Nagrobków?
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Całkiem niedawno omawialiśmy na naszym blogu znakomite wydawnictwo Cherry Red Records: Na Zewnątrz Wszystkiego - Historia Postpunka w UK w latach 1977-1981 (TUTAJ). I skoro jest już w naszym posiadaniu warto przyjrzeć się mu bardziej wnikliwie od strony muzycznej.
Będziemy zatem w tym cyklu przedstawiać ciekawe naszym zdaniem zespoły, prezentowane w tym wydawnictwie. Zaczynamy od CD numer 1 i pozycji numer 5 i 11, czyli zespołów Throbbing Gristle i the Tights.
Throbbing Gristle prezentują się doskonałym utworem United z 1978 roku!
Zespół wywodzi się z awangardowej grupy performerskiej o nazwie COUM, nazywającej siebie wraki cywilizacji. Działalność rozpoczęli w roku 1976, i uważani są za pionierów muzyki industrial.
Debiutowali wydawnictwem zatytułowanym Second Annual Report nagranym w roku 1977. Od wtedy wydali wiele albumów, do których na pewno tutaj wrócimy. Rozpadli się w roku 1981, by później dwukrotnie się reaktywować, najpierw w 2004, a później w 2011. Działają do dzisiaj - ich oficjalna strona jest TUTAJ.
Jeśli chodzi o the Tights, to na wspomnianej płycie umieszczony jest doskonały utwór pt. China's Eternal.
Z informacji zawartej we wspomnianym powyżej wydawnictwie, które naszym zdaniem uchodzi za biblię brytyjskiego postpunka, dowiadujemy się, że zespół powstał w Worcester, a w swojej karierze zrealizował zaledwie dwa single. Swoją nazwę zaczerpnęli z... trendów modowych, dokładnie z obcisłych nogawek spodni, które w tamtych latach były noszone w subkulturze punka. Inspirowali się dadaizmem, co w tamtych czasach było czymś wyprzedzającym epokę.
Swój pierwszy singiel zrealizowali dla Cherry Red Records, podczas gdy drugi Howard Hughes z okładką Charlie Wattsa zawierał znakomity China's Eternal (faworyzowany przez Johna Peela).
Zespół rozpadł się w roku 1979, i na krótko zjednoczył w 2004.
Grupę tworzyli: Rob Banks (gitary), Barry Island (bass i klawisze), Rick Mayhew (perkusja) i Malcolm Orgee (śpiew). Oficjalna strona zespołu znajduje się TUTAJ.
Wkrótce wrócimy do omawiania ciekawych brzmień zawartych na płytach Na Zewnątrz Wszystkiego - Historia Postpunka w UK w latach 1977-1981. Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.