Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rezerwat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rezerwat. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 czerwca 2021

Isolations News 146: Macanie Gitary Iana Curtisa, książka projektanta Haciendy, Dave Haslam zaprasza, Bauhaus i Slipknot odwołują za to Midge Ure, Marc Almond, Tangerine Dream i Żaba nie, Hellfest 2022, Zuckerberg nazwany idiotą, książka o polskim punku, obrazy Bowiego i Beksińskiego, Niko RIP


 

Na wystawie w Manchesterze, o której niedawno pisaliśmy TUTAJ, można obejrzeć słynną gitarę Iana Curtisa, o której również pisaliśmy TUTAJ. Wszystko pięknie i ładnie, tylko że na TT (LINK) możemy zobaczyć jakieś pozujące z nią dziunie. Mają one co prawda rękawiczki gumowe, ale jak tak każda z nich pogłaszcze i się przytuli, to niedługo VOX Pahntom VI będzie przypominał posąg Binzuru w świątyni Zenkoji w Nagano. A tego chyba byśmy nie chcieli...


Z tej samej beczki - książka projektanta Haciendy z unikalnymi zdjęciami, jest do kupienia TUTAJ. Co prawda to era post Joy Division ale zawsze bliska sercu.


Skoro Hacienda, to jednym z DJów tam był Dave Haslam, który zaprasza na Manchester International Festival - wstęp za darmo, miejsce: Festival Square (Cathedral Gardens). Początek w niedzielę 4 lipca: - Griot City, Keisha Thompson AKA Shebekeke,  poeci Chris Jam, Reece Williams & Jardel Rodrigues Poet oraz DJ z Werkha. Poniedziałek 12 lipca - Blanketman & The Lounge Society, DJ Charlotte Davies, Środa 14 lipca - Lovescene, DJ Mark Rae (LINK). Nazwiska mało nam mówią, ale odnotowujemy bo ładnie nam się tematycznie spina. 


Skoro weszliśmy na temat imprez - Soundedit Festival ogłosił do następuje: Z przykrością informujemy, że koncert zespołu Bauhaus zostaje odwołany z uwagi na obowiązujące ograniczenia i restrykcje związane z pandemią. W sprawie zwrotów za zakupione bilety prosimy kontaktować się z punktami sprzedaży. Organizatorzy obiecują, że postarają się zaprosić zespół na rok 2022 (LINK).    W tym roku podczas 13 edycji Soundedit, 22 października wystąpią za to inni brytyjscy wokaliści: Midge Ure oraz Marc Almond, którzy widać nie podlegają ograniczeniom pandemii (LINK). Albo po prostu mają silniejsze, za przeproszeniem, zwieracze. Co w przypadku Almonda zdaje się być pewne. 

Co do odwołanych imprez - Slipknot też nie wystąpi w Polsce w tym roku. Tegoroczna europejska trasa zamaskowanych Amerykanów została przełożona na 2022 r. (LINK). 


Za to ten facet, mimo że bez maski - to prawdziwy twardziel, ledwie pokonał Covida, a już znowu działa. Jacek Żaba Żędzian (z którym rozmawialiśmy TUTAJ) powiadomił nas wpisem na FB że karnety w przedsprzedaży w cenie 130 zł jeszcze do 25 czerwca (LINK). Później na terenie festiwalu w cenie 140 zł 2 dni i 80 zł jeden dzień (LINK).


Tangerine Dream też nie odwołali występu i 15 sierpnia koncertują w Gdańsku a 17 sierpnia w Warszawie (LINK). Co prawda z TAMTYM legendarnym trio nie mają nic wspólnego, za to jak widać mają wiele wspólnego z Midge Urem i Almondem



Metallica, Nine Inch Nails i Guns N' Roses gwiazdami Hellfest 2022. W tym francuskim festiwalu w Clisson wystąpi poza tymi jeszcze 350 zespołów na sześciu scenach. Bilety można kupować TUTAJ (znaczna część jest już wysprzedana).
 

Kilka newsów z nieco innych obszarów. Roger Waters (Pink Floyd) nazwał Marka Zuckerberga jednym z najpotężniejszych idiotów na świecie i stanowczo odmówił użycia w reklamie Instagramu piosenki Another Brick In The Wall (LINK). A my, od czasu kiedy Waters na bilbordzie podczas koncertu wśród nazwisk największych dyktatorów wymienił Orbana i Kaczyńskiego, śmiało możemy nazwać idiotą też i jego. Co do Zuckerberga  nie zgłaszamy sprzeciwu.


Idiotę również z siebie robi Robert Smith z The Cure, który uważa, że ​​najnowszy album zespołu (powstający od około 100 lat) będzie ich ostatnim. I będzie w stylu Pornography (LINK). Smith zdaje się nie rozumieć, że istnieje związek przyczynowo - skutkowy między pojawieniem się jakiegoś albumu, a czasem i okolicznościami w jakich się pojawił. Peruka, worek na ciele i kilo tapety nie cofnie czasu. The Cure - RIP.


Tak jak minęła epoka the Cure, tak minęła też epoka punkrocka. Wydawnictwo Manufaktura Legenda rozpoczęło przedsprzedaż drugiego wydania książki Ady Lyons Polski Punk 1978-1984. Album został poszerzony o kilka wywiadów i jeszcze więcej zdjęć/skanów z początków punka w Polsce (warto zobaczyć TUTAJ).  Premiera 28 czerwca. Książka ma dotrze także na letnie festiwale, począwszy od ROCK NA BAGNIE (OFFICIAL). Premiera sklepowa książki wydanej wspólnie z ZIMA RECORDS  pod koniec wakacji ale już teraz można ją zamówić TUTAJ.


Skoro mowa o śmieciach - w Kanadzie, w składzie rzeczy używanych przy wysypisku śmieci,  znaleziono obraz pędzla Davida Bowie (o obrazach Bowiego pisaliśmy TUTAJ). Trafił już na aukcję. Pierwotnie wyceniony na 5 dolarów kanadyjskich teraz pójdzie za co najmniej 20 tysięcy (LINK). Postanowiliśmy go wygooglać i zamieścić powyżej. Przypomina słynną rzeźbę jednego z kultowych polskich filmów:


Normalnie wielkie dzieło sztuki.


Za to bez wątpienia dziełami sztuki, i to przez duże S, są obrazy pokazane w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, gdzie otwarto wystawę dzieł malarskich Zdzisława Beksińskiego. Pokazano 27 obrazów, które pochodzą ze zbiorów prywatnych Anny i Piotra Dmochowskich. Jest to czwarta wystawa prac Beksińskiego w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej (wystawę z 2018 roku opisaliśmy TUTAJ), druga w obecnej siedzibie. Wszystkie wcześniejsze ekspozycje były czasowe. Obecny pokaz dzieł polskiego artysty ma być dostępny dla publiczności przez 3 lata (LINK).


Na koniec smutna wiadomość. Nie żyje Zbigniew Nikodemski, klawiszowiec i współzałożyciel grupy Rezerwat. Muzyk odszedł 15 czerwca 2021, a o jego śmierci poinformował zespół na swoich social mediach (LINK). Jak na razie nie podano przyczyny. Najpierw Adamiak (warto zobaczyć TUTAJ), a teraz Niko - RIP. 

Jest nas coraz mniej. 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.  

sobota, 11 kwietnia 2020

Z mojej płytoteki: Rezerwat - Serce - Andrzej Adamiak RIP

Ktoś może powiedzieć, że Rezerwat - gwiazda rocka lat 80-tych nie mieści się stylowo w gatunkach muzycznych, które mamy zwyczaj prezentować na tym blogu. Ale czy ktoś jest w stanie w ogóle zakwalifikować to co tworzył Andrzej Adamiak i jego koledzy? 

Pamiętam kiedy usłyszałem ich pierwszy raz - to był Obserwator. Był rok 1984 a ja byłem zasłuchany w Joy Division i Republikę, i z tą drugą właśnie skojarzyła mi się kapela z Łodzi. Ich debiutu słuchaliśmy z dość drogiej wtedy kasety i płyty Savitoru i byliśmy na prawdę zadziwieni stylem. Tego nie dawało się zaszufladkować, dziwne ale jednocześnie jakieś takie niepokojące. Na omówienie tamtej płyty, debiutu Rezerwatu, przyjdzie u nas jeszcze pora, dzisiaj jednak Serce, ich drugi album.


Oba albumy były na tyle ważne, że znalazły się w mojej kolekcji. Dziś, kiedy Andrzeja Adamiaka od kilku dni nie ma już wśród nas, przypominają się tamte lata i właśnie Serce, wydawnictwo bardziej nastrojowe, pełne ciekawych piosenek, klimatu i zupełnie ponadczasowych tekstów nabiera innego znaczenia.


Album otwiera Nie pragnę kwiatów,  piosenka która go pozycjonuje - mam swój świat, swoją gitarę i tylko to, tylko albo aż to. Jak się nie podoba - żegnam. Po nim Czarownica, bo bez kobiet życie byłoby może inne, ale na pewno o wiele bardziej nudne... Po nim zaczyna się to, co w tamtym Rezerwacie najbardziej lubię, czyli elementy psychodeli. Och Lala,  zdająca się być lekko kiczowata z powodu rymów w zwrotce, staje się pełnym odlotem w refrenie. To już ostry rock psychodeliczny z niesamowitymi efektami na klawiszach. Jest piękna, sama, i pytanie jak się czuje i bawi? Po nim jeden z moich faworytów - kontynuacja psychodelicznych odjazdów, tutaj już w pełni - Pod makijażem uwielbienia. To klimat który czynił Rezerwat zespołem absolutnie niepowtarzalnym... Słowa, słowa słowa... Ta piosenka była ostro piłowana na moim adapterze... Po niej jeden z największych hitów zespołu -   Zaopiekuj się mną, mocno ograny, choć nie jest to zła piosenka, niemniej z hitów wolę o wiele bardziej Parasolki, które po Rzuć broń są drugą piosenką na stronie B płyty. Rzuć Broń nigdy mi się nie podobała, za to Parasolki... Ta piosenka powoduje że wszelkie niedostatki płyty są zniwelowane, i to ze znacznym nadmiarem... Warto dodać że Andrzej Adamiak właśnie wspólnie z Andrzejem Senarem stworzył tekst i sam napisał muzykę do tego utworu... Zapłakał już deszcz... Zapnij płaszcz, serce ścisz, nie mów nic..

Serce dla...  też jest utrzymany w podobnym klimacie. Jest bardziej bezpośredni, ale niesie w sobie wiele emocji. Po nim ballada Nieprzytomnie słodka noc, znakomita ballada - mamy ciała nic więcej... Wszystko można odłożyć, dla tej chwili, dla tej jednej nocy. Utwór wprowadza nas w wielki finał... Na półce (pamięci Anny Rusak). 

Niech twe ręce dotkną mych snów
Które z nieznanej napływają dali
Marzeniem otwarło się okno
A książki na półce szepczą
Słowami tych co ciebie kochali

Na zawsze nie odchodź, powrócę
Na zawsze nie odchodź, powrócę
Na zawsze nie odchodź, powrócę

Wspina się księżyc na ściany
Obejmuje stary portret wyblakły
Nic nam nie jest nigdy darowane
Marzeń nie dotknę

Oczy nocą mi nakryj...
Oczy nocą mi nakryj...

Oni odchodzą, ostatnio Mark Holis (TUTAJ), Vaughan Oliver (TUTAJ), Neil Peart (TUTAJ), a z naszych Jerzy Janiszewski (TUTAJ), Maciej Adamski (TUTAJ) a teraz Andrzej Adamiak.. 

My jednak wciąż zostajemy i czekamy na swoją porę, aby wziąć parasol i iść, by noc nakryła nasze oczy

Tym razem, już na zawsze. 
   

Rezerwat - Serce, Wifon, 1987, wydawca: Adam Głowacki, tracklista: Nie pragnę kwiatów, Czarownica, Och Lala, Pod makijażem uwielbienia, Zaopiekuj się mną, Rzuć broń, Parasolki, Serce dla..., Nieprzytomnie słodka noc, Na półce (pamięci Anny Rusak).