Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giorgio Chirico. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giorgio Chirico. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 kwietnia 2022

Prace Tristrama Paula Hilliera : mieszanka sztuki Salvatore Dali z Giorgio Chirico

Co byłoby gdyby zmieszać twórczość Salvatore Dali z Giorgio Chirico? My już wiemy. Bo już tak się stało, i z tej mieszanki powstały prace Tristrama Paula Hilliera (1905-1983) - prace melancholijne, depresyjne, z pewną dozą surrealizmu wykonane z wręcz zabójczą precyzją. 

Kim był Tristram Hillier? Anglikiem, który urodził się w Pekinie w 1905 roku, w rodzinie  dyrektora banku Hong Kong & Shanghai. Miał 9 lat, gdy zobaczył Anglię, jego matka wróciła do kraju z nim, jego bratem i siostrą po tym, gdy zdecydowała się na separację ponieważ ojciec związał się z japońską guwernantką. Mimo to relacje z matką były chłodne, a większość dzieciństwa Tristram spędził w internacie katolickiej szkoły publicznej. Potem były studia ekonomiczne w Cambridge, tak jak zdecydował po śmierci matki jego ojciec, który także umarł niedługo potem. Wtedy 24-letni Hillier poszedł za głosem serca czyli wstąpił do Slade School of Art w Londynie, a następnie kontynuował naukę w Atelier Colarossi i w pracowni André Lhote w Paryżu

W Paryżu poznał oraz zaprzyjaźnił się z takimi artystami jak Georges Braque, André Masson, Max Ernst i został wciągnięty w środowisko surrealistów. Tworzył głównie pejzaże i martwe natury, a także okazjonalnie obrazy religijne. W 1931 miał swoją pierwszą indywidualną wystawę w Galerii Lefevre, a w 1933 dołączył do grupy Unit One Paula Nasha, zrzeszającej angielskich surrealistów, choć mieszkał na południu Francji do wybuchu II wojny światowej. 

Po 1939 roku osiadł w Somerset, gdzie malował wieś z taką samą dokładnością jak wcześniej pejzaże południa i martwe natury. W latach 30. ożenił się i szybko rozwiódł, po czym ożenił się ponownie. Z pierwszego związku miał dwóch synów, z drugiego dwie córki. To w zasadzie cała faktografia artysty. Z okazji wielkiej wystawy monograficznej w 2019 roku w Muzeum w Somerset z jego dzieł zrealizowano krótki klip, w którym widza stawia się pośrodku namalowanych krajobrazów. Większość pokazanych tam obrazów my także zamieszczamy.









No może jeszcze trzeba dodać, że najbardziej beztroskie lata życia Hilliera przypadły na okres międzywojnia, które w zasadzie spędził głównie na zwiedzaniu Hiszpanii. Pasmo przyjemności przerwała wojna, które zmieniła nie tylko jego życie ale nawet usposobienie. Z beztroskiego stał się melancholijnym człowiekiem, stawiającym sobie egzystencjalne pytania. Oczywiście wywarło to wpływ na jego twórczość. Jego dotąd realistyczno-surrealistyczny styl rozszerzył się o odniesienia do skutków wojny. Te powiązania były świadome. Malarz najpierw wykonywał szkic a potem na jego podstawie drobiazgowo wykonywał studium krajobrazu, pełne najdokładniejszych szczegółów. Proces wykonywania obrazów sprzyjał zapewne refleksji. I tak też Hillier stał się ponownie religijny. 










Równolegle jego wiejskie pejzaże przekształciły się w widoki pełne udręczonych, nagich i powykrzywianych drzew. Pojawiające się gdzieniegdzie postaci pogłębiają jeszcze wrażenie wrogości. A drobiazgowość z jaką odwzorowywał pejzaże uczyła z nich swoiste martwe natury. Na jednym z ostatnich obrazów widzimy biały ​​drogowskaz, który wyglądem przypomina krzyż, symbol chrześcijaństwa, stawiany na grobach… Czy w tym delikatnym krajobrazem artysta rozlicza się sam ze sobą stojąc w obliczu własnej śmierci? Subtelność form sprawia, że symbolika Hilliera nie jest nachalna, trzeba dobrze się przypatrzeć aby zrozumieć artystę…

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

sobota, 19 marca 2022

Portrety Fryderyka Nietzsche

Co nas nie zabije to nas wzmocni autorem tej wydawałoby się obiegowej, odwiecznej opinii jest niemiecki filozof Fryderyk Nietzsche (1844-1900). Choć zważywszy jak nisko cenił sobie swoją nację, obruszyłby się on za nazwanie go niemieckim filozofem. Niemcy nie rozumieją, jak są pospolici, i jest to pospolitość najwyższego stopnia. Oni nawet się nie wstydzą tego, że są Niemcami. Wypowiadają się na każdy temat, uważają, że mają decydujący głos - tak mówił o swoich rodakach i twierdził, że jest - Polakiem. A biorąc pod uwagę, że Polakiem jest się nie tylko z urodzenia, ale także z wyboru serca, skoro on uważał się za Polaka, to i my spokojnie możemy także objąć go polską narodowością. 

Kimże jednak nie był, Polakiem, czy Niemcem, na zawsze pozostał tym filozofem, którego wpływ na kształt dziejów ludzkich jest niebagatelny, a jednocześnie był tym myślicielem, którego teorie uległy znacznemu (delikatnie mówiąc) zniekształceniu. Był ulubionym filozofem Hitlera, który każdego żołnierza w swojej armii zaopatrzył w jego książkę Tako rzecze Zaratustra. Najbardziej znaną maksymą Nietzschego, czy też najczęściej cytowaną maksymą, nie jest ta przytoczona na początku, lecz zdanie: Bóg nie żyje. Na pewno do takiego stanu rzeczy doprowadziła siostra filozofa, Elżbieta Förster-Nietzsche (1846-1935), która osobiście była wielką zwolenniczką Hitlera. Ale Elżbieta już dawno przebywa gdzieś tam ze swoim guru i chyba przyszedł czas by skończyć ze stereotypami i odkryć na nowo wpływ Nietzschego na twórców XX wieku.

Uważa się, że pierwszy w Europie podjął się tego dr Sebastian Schütze historyk sztuki i dziekan wydziału studiów historycznych i kulturowych Uniwersytetu Wiedeńskiego w Austrii, który badając kolekcje sztuki w Niemczech, Norwegii i w Stanach Zjednoczonych zauważył nie tylko fascynację poszczególnych artystów osobą wspomnianego filozofa, posuniętą niemal do kultu, co związek Nietzschego z Ameryką Północną, Kanadą i Stanami Zjednoczonymi. Efektem pracy Schützea stała się wystawa w Galerii Narodowej w Ottawie w 2019 roku a następnie obszerna publikacja (LINK). W tym samym czasie jednak, a może i nawet trochę wcześniej swoje badania na ten sam temat podsumował Łukasz Kiepuszewski, w wydanej w 2013 roku książce: Niewczesne obrazy, Nietzsche i sztuki wizualne (LINK). 


Historyk przypomniał na przykład, że krótko przed śmiercią Nietzschego jego siostra przewiozła go wraz z całą jego spuścizną, z pismami, listami i z biblioteką do ogromnego budynku w Weimarze, przebudowanego według projektu słynnego Henry'ego van de Velde. Następnie zawezwała najznamienitszych artystów, aby ci malowali portrety brata. W tym samym czasie inny wielbiciel Nietzschego, arystokrata Harry Kessler postanowił przekształcić Weimar w artystyczną stolicę Niemiec, w ośrodek modernizmu, w odróżnieniu od Berlina, uważanego za centrum niemieckiego imperializmu i konserwatyzmu. W tym celu namówił do osiedlenia się Weimarze twórców i plastyków, wśród nich: Augusta Rodina, i Maxa Klingera. Poczynił także starania, aby dołączył do nich Edward Munch, jednak słynni malarz i filozof nigdy się nie spotkali, choć Munch także był zagorzałym wielbicielem Nietzschego, odczuwającym wspólne duchowe pokrewieństwo z filozofem. Było to uprawnione, bo przecież obaj cierpieli z powodu samotności i strachu przed szaleństwem. Wynikiem tej fascynacji stał się portret Fryderyka Nietzschego, namalowany po wizycie malarza w Waimarze, w domu filozofa. 


Innym twórcą inspirowanym pismami Friedricha Nietzschego był Giorgio de Chirico (pisaliśmy o nim TUTAJ), który zawarte tam myśli, całą mistykę tekstów filozofa starał się przekształcić w obraz. I tak powstała Zagadka jesiennego popołudnia, widok placu miejskiego przesyconego tajemną pustką i czymś irracjonalnym niczym ze snu… 



Dla Nietzschego artysta był kimś, geniuszem, który wznosi się ponad przeciętność, jest wyjątkowy, bo podąża za siłą życia czy raczej jak ją nazywał mocą woli. Życie w rozumieniu Nietzschego w ogóle było dynamicznym rozwojem, do którego kontynuacji skłania człowieka odczuwalna afirmacja życia, pomimo trudności a nawet dzięki nim. Akceptując te trudności i przezwyciężając je, człowiek może odczuć wzrost własnej siły, w czym pomoże mu sztuka. Bo sztuka według Nietzschego jest tym czynnikiem, który istotnie może wpłynąć na losy ludzi i zmienić historię świata (zaraz przychodzi tu na myśl wers Cypriana Kamila Norwida "Skarby i siły przewieją - ogóły całe zadrżą, Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie, Dwie tylko: poezja i dobroć). Nic więc dziwnego, że takie poglądy stały się niebywale atrakcyjne właśnie dla artystów. Jednym z nich był Salvadore Dali, którego Dziennik geniusza zawiera wiele odniesień do pism Nietzschego


Na ile Nietzsche wywiera wpływ na obecnych artystów? Chyba spory, co można stwierdzić na podstawie tworzonych coraz to nowych jego portretów... 


Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

czwartek, 2 lipca 2020

Giorgio Chirico: Melancholia i tajemnica ulicy, czyli realizm magiczny na okładkach New Order i Armii

Czas i śmierć są związane z melancholią, ze smutkiem i z samotnością... Kategorie te są obecne na obrazach Giorgio Chirico (1888–1978), których sens skrywają puste place, zacienione  kolumnady i wyniosłe wieże... Jego dzieła są przesycone dziwnym, niemal złowrogim nastrojem. Cechy te są wręcz namacalne na najbardziej znanym jego obrazie, zatytułowanym po prostu Melancholia i tajemnica ulicy. Nie ma na nim nic szczególnego: ulica, gdzieś w jednym z miast. Lecz gdy zaczniemy przyglądać się, zaczynamy odczuwać przerażenie, które z każdą chwilą puchnie i zaczyna wypełniać to miejskie wnętrze. Biały budynek z rytmicznym rzędem arkad, pod którymi zalegające cienie gromadzą pełną grozy ciszę, wylewającą się na cały plac... 


De Chirico urodził się w Volos, w Grecji. Studiował sztukę w Atenach, Florencji i Monachium. W tym czasie zainteresował się pismami Friedricha Nietzschego i Artura Schopenhauera. W latach 1936–1937 zamieszkał w Nowym Jorku, gdzie od razu zyskał sławę miejscowego celebryty o statusie ojca surrealizmu, choć sam w 1928 roku opuścił to środowisko. Opisał ich później jako grupę zdegenerowanych, chuliganów, zepsutych bachorów, próżniaków, onanistów i pustelników . Wielokrotnie wystawiał swoje prace w Europie i Stanach Zjednoczonych, m. in. podczas Triennale w Mediolanie w 1973 r. Jego obraz  Bagni Misteriosi (Tajemnicze łaźnie), stworzony w USA, był wystawiany w Milanese Parco Sempione gdzie pozostał i do dziś jest podziwiany.

Twórczość tego malarza ulegała wielu przemianom, dzieląc się na rozmaite fazy, odbijające jego kapryśną naturę. On sam wpływał na innych malarzy. Zawdzięczamy mu powstanie takich surrealistycznych ikon jak: Max Ernst, Salvador Dalí i René Magritte, natomiast jego samego urzekła twórczość Arnolda Böcklina. Był nią zafascynowany przez całe swoje długie życie. Zauważył kiedyś: za każdym razem, kiedy widzę obrazy Böcklina odczuwam dziwną radość i pełne szczęścia wzruszenie, zachęcające mnie do doskonalenia się: odczuwam szczęście i wiarę, które może dać mi wyłącznie wielkie malarstwo… Nie dziwią zatem jego obrazy powstałe na kanwie Wyspy Umarłych Böcklina, o której pisaliśmy TUTAJ.







Oprócz tego tworzył własne, tajemnicze dzieła, wszystko zgodnie z sentencją Nietzschego: Sztuka jest rodzajem zadawania zagadek, który odgadującemu dostarcza rozkoszy płynącej z bystrości i ostrości własnego umysłu. Owo pojęcie zagadki towarzyszyło mu całe życie, o czym doskonale świadczą słowa zawarte na autoportrecie z 1911 roku: Et quid amabo nisi quod aenigma est? (Co ukocham, jeśli nie tajemnicę?). Pozostawił nam trudne do zakwalifikowania prace, niby nowoczesne, a równocześnie z wieloma odniesieniami do wzorów malarstwa klasycznego, szokujące i programowo anty-awangardowe, opiniotwórcze i niepokorne, powstałe wbrew wszelkim modom i wywołujące modę na realizm określany jako magiczny.

Wśród motywów chyba najbardziej zagadkowych spotykanych u niego są wieże. Pojawiają się na wielu płótnach i gdy przypomnimy sobie, iż są symbolem samotności i izolacji, smutek obrazów Chirico uderza w nas z całą siłą.








Chirico inspiruje i zadziwia od lat. Także muzyków. Jego metafizyczne obrazy zdobią okładki wielu płyt niezliczonej ilości muzyków, z rozmaitych stylów i gatunków muzycznych, wśród których da się wymienić  Armię z albumem Ultima Thule, na której umieszczono Melancholię i tajemnicę ulicy, New Order  z singlami Thieves like Us i Murder na których są fragmenty obrazu Zły duch króla, i Badfingera Magic Christian Music. Lecz nie tylko to. Zainspirował również na wielu znanych pisarzy, w tym Sylvię Plath, Johna Ashbery, Marka Strand i Gabriele Tinti





Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.