Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paradise Lost. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paradise Lost. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 października 2023

Isolations News 264: Factory Fairy Tales, Paradise Lost, Yes i Kate Bush - wznowienia, Jaz Coleman's Supper Club, Hooky, Moskwa i Janerka live, Joe Lynn Turner lizusem Putina, niemiecki muzealnik-złodziej, z pamiętnika Niemki, naszyjnik z odchodów żyrafy i fińscy wariaci


Jak zwykle na starcie Manchester. Książka  Geda Duffy’ego Factory Fairy Tales o historii Factory Records  wydana przez wydawnictwo Empire rozeszła się z takim sukcesem, że zostanie opublikowany jej dodruk. Przypominamy, że przedmowę do niej napisali Peter Hook i Jim Glenn, a wprowadzenie: Gary „Mani” Mounfield. Nowa edycja będzie posiadać dodatkowe 54 strony i wyjdzie w twardych okładkach w ilości zaledwie 500 egzemplarzy, wszystkie podpisane i ponumerowane. Publikacja nie będzie sprzedawana w żadnym sklepie ani na Amazonie, więc jeśli ktoś chce ją zamówić w przedsprzedaży, niech skorzysta z linku TUTAJ, lub skontaktuje się z autorem poprzez Messengera.


A Peter Hook przypomina o swojej trasie koncertowej po Europie z utworami z płyty Substance (LINK). Bilety są TUTAJ.

Jeśli pojawiły się koncerty to hospicjum dla dzieci Formuła Dobra oraz klub Stary Klasztor zapraszają 23 października na charytatywny koncert Lecha Janerki - bilety już w sprzedaży (LINK). A 17 listopada podobno ukaże się pierwszy od 2005 roku solowy album artysty. Płytę zapowiadają single Wanna na Wawelu i Zabawawa, a roboczy tytuł płyty brzmi Gipsowy odlew falsyfikatu.


Też rodzima gwiazda lat 80-tych i też live. Ukazało się nagranie koncertu z okazji 40 lecia Moskwy, który miał miejsce w Jarocinie - gra powyżej.
 

Teraz o haniebnych występach. Były frontman RAINBOW i DEEP PURPLE  Joe Lynn Turner, zerwał z solidarnością międzynarodową i mimo wojny z Ukrainą wystąpił w Rosji... Najpierw w Moskwie a potem na okupowanym Krymie. Na dniach ukazało się nagranie występu, który odbył się 3 października w klubie 1930 w Moskwie. Popieranie przez 72 letniego muzyka reżimu Putina tłumaczone jest tym, że Turner jest żonaty z Mayą Kozyrewą, prawniczką z Mińska na Białorusi... Ponoć przed koncertami publika oglądała najnowszy film Holland.


Tak weszliśmy w nasze rodzime klimaty, więc warto przytoczyć wycinek z Gazeta.pl... Tam modlą się o głupotę i o to, żeby wrogowie ojczyzny pozostali nimi na zawsze. Jak mawia klasyk: Ja bym to leczył...

 
Z drugiej strony trudno się dziwić ludziom zaburzonym...

 


To nie ludzie, to wilki!


Skoro wilki, to mroczne klimaty. w Birmingham zostanie otwarte interaktywne muzeum i kawiarnia Ozzy’ego Osbourne’a. Miasto – które już ma już u siebie ławkę Black Sabbath i most Black Sabbath, a obecnie jest sponsorem baletu Black Sabbath – stanie się teraz stałą siedzibą prywatnego archiwum Ozzy’ego. Organizacją muzeum zajmuje się jego córka, Sharon (LINK). 

Podobno pierwsza setka odwiedzających dostanie kurczaka żeby mu odgryźć głowę  i poczuć się niczym Ozzy

Z mądrości ludowych: 

Od piwa Perła - pewny zwis berła!

Od piwa Żubr - odgryzie ci bóbr!

Od piwa Lech - na klacie mech!

Od piwa z Tych - sześć panien mdłych!


Teraz o pannie i wcale nie mdłej, wręcz przeciwnie. Wszystkie dziesięć albumów studyjnych Kate Bush zostanie ponownie wydanych za pośrednictwem jej nowej wytwórni The state51 Conspiracy na winylu i CD, wyjdzie także specjalna kolorowa edycja na winylu. Przedsprzedaż TUTAJ.

Inne wznowienie. Aby uczcić 30. rocznicę wydania czwartego albumu Icon, brytyjscy pionierzy gotyckiego metalu PARADISE LOST niedawno ponownie nagrali ten album. Dostępna będzie także jego wyjątkowa, winylowa wersja obie zostaną udostępnione 1 grudnia (LINK). 

Album opisaliśmy TUTAJ

 

Z innych nowości - zapowiedziano wydanie boxa The Yes Album (Super Deluxe Edition) zawierającego cztery płyty CD, płytę Blu-ray i płytę LP, który pojawi się 24 listopada. Do zestawu zespół dołączy jeszcze prawdziwe rarytasy, czyli dwa wcześniej niepublikowane koncerty i nowe miksy utworów Stevena Wilsona. Edycję reklamuje zremasterowana piosenka, która gra powyżej. Szczegóły TUTAJ.

Doniesień z wykopalisk ciąg dalszy. Archeolodzy na stanowisku Cova Dones na wschodnim wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego w Hiszpanii zidentyfikowali w jaskini o długości ponad 500 m ponad 100 paleolitycznych malowideł i rycin naskalnych. Jaskinia ma ponad 24 000 lat i może być najważniejszym tego typu obiektem znalezionym w okolicy.
Uczeni z hiszpańskich uniwersytetów w Saragossie i Alicante we współpracy z Uniwersytetem w Southampton w Wielkiej Brytanii właśnie opublikowali wyniki badań (LINK).

Amerykańscy archeologowie podczas wykopalisk w okolicach Nowego Jorku, odkryli miedziane druty, przypominające kable elektryczne. Po szczegółowych badaniach, doszli do wniosku, że przodkowie rdzennych Amerykanów posługiwali się telegrafem.
Kiedy dowiedzieli się o tym rosyjscy archeolodzy, przystąpili do poszukiwań w okolicach Moskwy. Nic nie znaleźli i na tej podstawie doszli do wniosku, że dalecy przodkowie Rosjan dysponowali łącznością bezprzewodową.

Z kolei niemiecki muzealnik został niedawno skazany przez sąd w Monachium na karę więzienia za kradzież czterech obrazów z Deutsches Museum i sprzedaż trzech z nich w domach aukcyjnych oraz obowiązek zapłaty odszkodowania w wysokości ponad 60 000 euro (ponad 63 500 dolarów). Cztery obrazy skradzione z magazynu muzeum sztuki i nauki to Bajka o królu żabie Franza von Stucka, Degustacja wina Eduarda von Grütznera, Dwie dziewczyny zbierające drewno w górach Franza von Defreggera oraz Dirndl (Dziewczyna w ludowym stroju bawarskim) tego samego artysty. Dochód z trzech sprzedaży po opłatach aukcyjnych złodziej przeznaczył na zakup nowego mieszkania, luksusowych zegarków i jazdę Rolls Royce'em (LINK).

News ilustrujemy innym dziełem, tym razem Franza von Defreggera Młodszego pt. Z Pamiętnika Niemki

– Jak nazywają się ładne kobiety w Niemczech?
– Turystki.


W temacie turystyki. Magnes na lodówkę? Są lepsze pomysły na pamiątkę z wakacji. Pewna kobieta z Iowa po przylocie z Kenii wyłapana do kontroli na lotnisku zgłosiła pudełko z odchodami żyrafy. Powiedziała urzędnikom, że planuje je wykorzystać do zrobienia naszyjnika, tak jak to robiła w przeszłości z odchodami łosia. Strażnicy jednak nie uznali tego za formę sztuki i skonfiskowali je z obawy przed możliwością zarażenia się chorobą odzwierzęcą (LINK).

Tak oto płynie przeszliśmy do tematu nowoczesnej sztuki. Duński artysta, który dwa lata temu otrzymał od muzeum w północnej Danii kupę pieniędzy za stworzenie dzieła na wystawę na temat warunków pracy, przesłał dwa puste płótna zatytułowane Weź pieniądze i uciekaj. Sąd z powództwa muzeum ogłosił wyrok nakazujący artyście zwrot zapłaty, bo dzieło miało przedstawiać banknoty przymocowane do płótna. Ale malarz odwołał się od wyroku bo stwierdził, że grafika przedstawia jego obecną sytuację zawodową i dlatego zatrzymał pieniądze (LINK).
 
Nas to nie dziwi. Od czasu Gangu Olsena  w Danii nie pojawiło się nic wartościowego.
 

Za to inni artyści wręcz przeciwnie, mają się świetnie, może dlatego że nie są Duńczykami? Jaz Coleman będzie gospodarzem trzech nocy wypełnionych muzyką, historiami i wyśmienitą kuchnią Jaz Coleman's Supper Club - pierwszej w Rockaway w Bristolu w sobotę 18 listopada, następnej w Curious Cafe w Cheltenham w niedzielę 19 listopada, a ostatniej w The Collab w Londynie w czwartek 23 listopada.

Każdemu wydarzeniu towarzyszyć będzie dwudaniowa kolacja na siedząco oraz rozmowa z Jazem. Jaz zagra także swoje utwory. Wszystkie dania w Supper Club będą podawane z ostrymi sosami Jaz: Mango Gold Frenzy lub Voodoo Ghost Exorcism i/lub ostry sos The Joker. Wejściówki do nabycia pod linkami tylko do 11 listopada: TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ.


Na wspólną kolację u Jaza powinni iść muzycy legendy rocka - Pink Floyd. Bowiem trwa między nimi konflikt. David Gilmour na swoim twitterze upowszechnił reklamę promującą film dokumentalny szczegółowo opisujący przypadki rzekomego antysemityzmu Rogera Watersa, zatytułowany Ciemna strona Rogera Watersa, wyprodukowany przez Kampanię Przeciwko Antysemityzmowi (LINK).


Było o Duńczykach, teraz, na koniec, o Finach. Sport to zdrowie. Niemniej internauci przecierali oczy na widok finlandzkich mistrzostw konia hobbystycznego Hobby Horse 2023 (LINK). Kto wie czy za niebawem nie będzie to dyscyplina olimpijska... (LINK).

Jesteśmy za, powinna być, wraz z tzw. e-sportem. Pierwsze igrzyska musi zorganizować Polska, najlepiej w Tworkach.


A my kończymy podsumowaniem graficznym, jest człowiek od suchego chleba dla konia i jest rodzima polityka. Czegoż chcieć więcej? 

 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mianstreamie.

piątek, 23 września 2022

Niezapomniane koncerty/Z mojej płytoteki: Paradise Lost - Draconian Times MMXI

 


Pisząc ostatnio o czwartym studyjnym albumie Paradise Lost (TUTAJ) wspomnieliśmy o tym, że kolejne albumy będą jeszcze lepsze. Tak też stało się, w 1995 roku zespół wydaje Draconian Times na którym prezentują styl bardziej balladowy i jeszcze mniej metalowy, niż na Icon

Album w 2011 roku ukazuje się w wersji live - odtwarzają na nim dokładnie wszystkie piosenki, dodając jeszcze kilka bonusów. Do płyty dołączony jest specjalny kupon, umożliwiający ściągnięcie sobie na komputer trzech filmów z klipami live z Londynu:

Jest to zapowiedź wydanie DVD, które zawiera nagranie live albumu. 

Ponieważ minęło już trochę lat zarówno od nagrania płyty jak i koncertu, dzisiaj możemy obejrzeć ten niesamowity show na You Tube, stąd postanowiliśmy połączyć album z prezentacją koncertu. Ten zresztą jest tak znakomity, że w zasadzie zespół idealnie oddaje muzycznie zawartość płyty.

W środku książeczka z tekstami wszystkich utworów - w tle zdjęcia zespołu.

Oryginalny album z 1995 roku to 12 piosenek. Warto przyjrzeć się, o czym jest ta płyta. 

Otwiera ją doskonały Enchantment i od początku wiemy, że nie będzie litości. To niezwykle smutna piosenka, bohater zmaga się z problemami, finalnie popełnia samobójstwo. 

Jak gorączka, gorączka - we mnie

Jak gorączka, gorączka - we mnie

Stoję mocno, wierny

Widzę księżyc, a nie słońce, ale ja...

Wszystko, czego potrzebuję, to proste wspomnienie

Wbijam nóż w żyły 

Koniec żalu

Wszyscy zyskają zyska, a ja...

Wszystko, czego potrzebuję, 

To zwykła wymówka

Hallowed Land nie należy do najlepszych utworów, za to po nim pojawia się The Last Time, o którym tak już powiedzieć nie można. Piosenkę można interpretować jako rozmowę ze śmiercią, refleksje chwilę przed ostatnim uderzeniem serca. 


No a po nim nadchodzi genialny wręcz Forever Failure, przed którym słyszymy wypowiedź Charlesa Mansona - mordercy żony Romana Polańskiego
Pochodzi ona z filmu dokumentalnego The Man Who Killed the 60s. Oto fragment zawierający cytat wykorzystany przez zespół:


Musisz czuć frustrację

Bo twój umysł odczuwa pokusę

A twoje drogi jawią się jako całkowity brak wiary

Możesz odczuwać uniesienie

Gdy twoje ciało znowu jest stwarzane 

I ta radość, której potrzebujesz, ograniczona jest jedną myślą

Czy na zawsze - utracisz celu w biernym życiu

Czy na zawsze będzie wyblakły, uważany za tego który zmarnował swój czas

Wielkie czasy są odważne

Ale w rzeczywistości nie pasują do żadnego celu

Indukowany, zredukowany, niezdolny i przestraszony..

Czy czujesz odrzucenie

I brak motywacji

A radość, której potrzebujesz, jest ograniczona i opóźniona?

Po tej dedykacji dla mordercy trudno żeby coś zabrzmiało lepiej. 


Ale oczywiście jest na tym albumie jeszcze kilka znakomitych piosenek, choć całość jest równa i trudno wskazać coś wyraźnie gorszego.

Wyróżnić należy zapewne Shadowkings - piosenka o człowieku (Manson?) słyszącym w swojej głowie głosy. 

Głosy pojawiają się w moim mózgu

Mają potrzebę, aby mnie wyzwolić

Prowadzą mnie przed świtem

Uczą, co jest dobre, a co złe

Po nim równie znakomite Elusive Cure i Yearn For Change a kulminacyjnym punktem jest absolutnie genialny Shades Of God. Mamy tutaj nieco więcej metalu.  

Ogień zniknął, czas na poszukiwanie, a później zastąpienie

Nigdy się nie dowiem, jak niewidomy może przewodzić

Oni szukają wiary, ona wskazuje drogę... przewodzi

Odległy uśmiech, wygnane zaprzeczenie, koniec z zaprzeczeniem

Czy jesteś tym, który próbuje wysłać mnie do grobu?

Nie mogę wiedzieć, kto ma pretensje, kto zadaje ból

Słabe poszukiwanie wiary

Ścieżka, którą należy obrać, którą kroczysz na próżno

Całość oryginalnej płyty zamykają Hands Of Reason, I See Your Face, Jaded. 


Pierwszy o odrzuconych uczuciach, drugi, równie mocny - o relacjach w związku, a całość kończy Jaded - monumentalny hymn, idealnie nadaje się na znakomite zakończenie płyty...

Nietransparentny establishment dysydencki

Wszyscy cierpimy

Uzupełnij porowatą skorupę słowami, które znaczą tak wiele 

Słowa znaczą tak wiele

Uczucie nie może cię uniknąć

Podsycanie ognia nieobecności

Strata i udręka dawno odeszły

Dostosuj się do zmian, przestawiając się, wypalając się na wiele innych sposobów

Ból pali się na wiele sposobów

Uczucie nie może cię uniknąć


Zespół na poniższym koncercie uracza nas jeszcze sześcioma piosenkami - i to jest prawdziwy bis: Faith Divides Us, Death Unites Us, True Belief, One Second, Say Just Words,  The Rise of Denial, As I Die.

Niedawno minęło 25 lat od wydania tego albumu. W lipcu zespół nawet odegrał go na dwóch koncertach w Polsce. Nie dziwi nic - to ich najlepsze dzieło. 

A my popatrzmy, jak wykonali je w 2011 roku.

Wracamy jutro, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.


Paradise Lost - Draconian Times MMXI, Century Media 2011, tracklista: Enchantment, Hallowed Land, The Last Time, Forever Failure, Once Solemn, Shadowkings, Elusive Cure, Yearn For Change, Shades Of God, Hands Of Reason, I See Your Face, Jade i na bis: Faith Divides Us, Death Unites Us, True Belief, One Second, Say Just Words,  The Rise of Denial, As I Die.



niedziela, 18 września 2022

Z kasety magnetofonowej: Paradise Lost i Icon - porcja solidnego metalizowanego gotyku

 

Posiadam w zbiorach (CD i kasety) znaczną ilość płyt brytyjskiego zespołu Paradise Lost. Powyżej ułożone w kolejności chronologicznej - ich debiut (Lost Paradise, 1990) i kolejne 3 wydawnictwa. To znakomity przykład w jaki sposób od mrocznego metalu, muzyka może ulegać transformacji do świetnego gotyku, którego zalążki są już na Shades of God (1992). Wcześniejsze wydawnictwa, mimo że to metal, są również bardzo dobre. A kolejne, po dziś omawianym Icon, jeszcze lepsze.


Przypomina mi się muzyczna rewolta, jakiej dokonali the Stranglers, kiedy po punkowym La Folie (opisanym TUTAJ), kończącym się jednak zupełnie niepunkowo, stworzyli Feline (opisanym TUTAJ) - arcydzieło new romantic i w mojej opinii najlepsze ich wydawnictwo. Trudno się dziwić, bowiem zarówno metal jak i punk w klasycznej formie są, delikatnie mówiąc, ciężkostrawne. Jak mawiają mądrzy ludzie - najciekawsze rzeczy dzieją się na obrzeżach, a na takie wędruje na IconParadise Lost

Spójrzmy zatem co takiego dzieje się na albumie z 1993 roku. 

Otwiera go Embers Fire i trzeba przyznać, że nieczęsto spotyka się tak epickie otwarcia.


Upadły czas, który minął

Nieokrzesana elita pochodząca z odległych kręgów

Przymykasz oko na to, co jest "odważne"

Nie wiesz, czy było prawdą to, co mówiłeś 

Gniewne spojrzenie na ukryte marzenie 

Uszczelnia rozpalone zmysły 

Nie uciekaj od bólu 

Pragnienia, z którym się zmagasz 

Gra o władzę od środka 

Niemożliwe, abyś ją zobaczył 

Ustanowiono prawa oszustwa

Ci którzy je cenią to ci, którzy pójdą

W popiół udręczonego świata

Tylko w oku umysłu możesz zobaczyć światło 

Harmonia pęka, ciemność się budzi 

W starych oczach - kłopoty, poczuj to

Tutaj, aby zostać, wyznaczyć drogę, improwizować rozprawę sądową 

Powstrzymaj barbarzyńskie prawo

Zakładu który przegrasz, nie będziesz miał możliwości odwrócić

Widzę człowieka, który żyje i oddycha korupcją 

W kręgu, który nazywasz swoim własnym 

Nie uciekaj od bólu 

Pragnienia z którym się zmagasz 

Gra o władzę od środka 

Niemożliwe, abyś ją zobaczył 

Gniewne spojrzenie na ukryte marzenie 

Uszczelnia rozpalone zmysły 

Wszystkie pozostałości żaru

Są ponurą zimną nieistotnością 


Piosenka jest o ciemnych stronach otaczającego nas świata, ale ma pozytywne przesłanie. Znakomicie spojona jest z kolejnym, równie doskonałym Remembrance. To dopiero jest rozliczenie z wypalonymi uczuciami...

 

Ja jestem tym, do którego pójdziesz

Ty jesteś tą, od której ucieknę...

Blednąca w szarości, bezmyślna modlitwa 

Ty znajdziesz schronienie, ja nie znajdę niczego 

Zostawię twoje bezsensowne życie niedokonanym 

Oddychając swoimi dniami, moja udręka pozostaje 

Los mojej twarzy, widzieć twoją twarz

Odwracam się i biegnę, nie znajdziesz sobie  miejsca 

Czas jest ojcem w moim zepsutym umyśle

Ból echa na cichym niebie...

Pamiętasz teraz życie? 


Warto dodać, że cały album skomponował duet: Holmes (wokal, teksty) i Mackintosh (gitara, muzyka).  

Z kolejnych piosenek w zasadzie bardzo równych, jako pierwsza wyróżnia się Joys of the Emptiness. Utwór definiuje dalsze dokonania zespołu - do takich ballad bowiem w przyszłości będą często wracali. Monumentalnych, gotyckich i pełnych napięcia, bólu, cierpienia...


Oddycham a powietrze jest czyste

Zmiany, które mogłem przewidzieć 

Pieszczoty przemocy, zbliżający się niepokój

Kiedy moje ciało leżało śpiące, krwawiąc do wewnątrz i...

Płytka rozpacz, zepsute lata, których nie możesz naprawić

Wezwani tutaj, wszyscy muszą zobaczyć hipokryzję


Z wyrastających ponad wysoki poziom, warto jeszcze wspomnieć Colossal Rains i śpiewany w duecie z Denis Barnard utwór Christendom. Kto wie, czy nie inspirujący późniejsze dokonania Theatre of Tragedy (pisaliśmy o nich TUTAJ).
  

Pierwszy to znowu pełna bólu ballada:

W głębi mgły, zobaczę cię martwą

Kolosalne deszcze płyną jak bryza

Osłonięta scena, gdy ramiona zadrżą dla mnie 

Nigdy więcej nie będziesz znowu spacerować 

W żałosnym morzu bladego dźwięku 

Ciemne wody przepływają swobodnie przez ciszę snów 

Przywrócone sprzed wieków tworzenie 

Kolosalne deszcze osuszają śmiertelne duchy

Czy to może być prawdziwe 

Co ujawniają zamarznięte deszcze 

Nigdy więcej nie będziesz znowu spacerować

Drugi to swoistego rodzaju rozliczenie z Bogiem, stąd pewnie taki a nie inny tytuł albumu i jego okładka:


Niewinny, pod tą smutną zasłoną "posiadania"

Pełnia i słodycz nowo narodzonego dziecka

Jego utracony i opuszczony szacunek

Dla mojego życia i stworzenia gwiazd

Dla mojego życia jest to samo odrzucenie

Zagubiony w życiu, obwiniam cię o to wszystko

Utrata nadziei,  podła sytuacja

Przystosowanie, śmierć jest pokusą życia

Umierając powoli, obwiniam cię o to wszystko

Stawiają na straż, stoją na straży prawa, oskarżają przyszłość 

Zmartwychwstanie, surowe tony naszej pogardy dla siebie przypominają

Nie oddychaj, w zasięgu wzroku nie ma normalnego stanu umysłu


Z czasem godzina nie nadejdzie 

Dla mojego życia i stworzenia gwiazd

Dla mojego życia jest to samo odrzucenie

Zagubiony w życiu, obwiniam cię o to wszystko

Stawiają na straż, stoją na straży prawa, oskarżają przyszłość


W zasadzie tutaj wszystko powinno się skończyć, choć tak nie jest. Całość bowiem podsumowuje monumentalny Deus Misereatur, który dowodzi nam, że mamy do czynienia z autentycznie wielkim dziełem.

Czy zespół zdołał przelicytować swoimi dalszymi dokonaniami Icon

Tak. Ale o tym za jakiś czas.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

P.S. A za 6 dni będzie dokładnie 29-ta rocznica wydania Icon. A czuję się tak, jakbym kasetę kupował w małym sklepiku niedaleko starego miasta zaledwie kilka tygodni temu...


Paradise Lost, Icon, producent: Simon Efemey, Musci for Nations 1993. Tracklista:  Embers Fire, Remembrance, Forging Sympathy, Joys of the Emptiness, Dying Freedom, Widow, Colossal Rains, Weeping Words, Poison, True Belief, Shallow Seasons, Christendom, Deus Misereatur