Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cocteau Twins. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cocteau Twins. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 września 2024

Isolations News 295: Nagrobkowa płyta the Cure? nowy film o the Beatles, wraca Interpol, U2 i Robin Guthrie bo musi, Żaba z Bagna w radio, najstarszy ser świata, dwa księżyce, z pamiętnika Niemki, żryj pasikoniki, zegarek Bonda i bezpłatny festiwal muzyczny dla osób z demencją


Na początek powieje chłodem, bowiem w zeszłym tygodniu The Cure zademonstrowali fragment singla Alone z nowej płyty, a w klipie można poznać słowa i muzykę do całej piosenki. Album który pojawi się 1 listopada już jest w przedsprzedaży (LINK). Może być hit na miarę wielkich albumów jak Faith czy Pornography. Czekamy, tym bardziej że Cure nagrywają z taką częstotliwością, że to może być ich ostatnia płyta (coś jakby nagrobkowa).
 
Matka i syn idą cmentarną aleją i mijają nagrobek z napisem: ”Tu leży dobry prawnik i człowiek honoru”. Chłopiec przeczytał napis, spojrzał na mamę i spytał: Mamusiu, dlaczego pochowali tu dwóch mężczyzn? 
 

Tyle w temacie mecenasa Romana. Ale nie w temacie nagrobków. Otóż podczas wykopalisk w 2003 r. na cmentarzysku Xiaohe w Xinjiang w Chinach znaleziono pochówek sprzed 3600 lat. Był badany 21 lat i po tym okresie zespół naukowców stwierdził, że na szyi mumii znajdował się ser, który pierwotnie został wzięty za naszyjnik. Zidentyfikowany kawałek sera został zrobiony z mleka koziego i krowiego. Skawalony nabiał został uznany za najstarszy ser na świecie (LINK). 

News ilustrujemy obrazem tworzenia tzw. paradoksu sera. Im więcej sera tym więcej dziur. Im więcej dziur - tym mniej sera... Taka zagadka krąży wśród ćwierćinteligentów którzy spali, kiedy na fizyce i chemii wykładali pojęcie gęstości. Dlatego nowoczesna szkoła likwiduje lekcje fizyki i chemii (LINK). W dalszym programie jest likwidacja szkoły. Nie ma chleba, za to są igrzyska...

 

Skoro o igrzyskach - info z Manchesteru: w Bridgewater Hall miał miejsce bezpłatny festiwal muzyczny dla osób z demencją. W zasadzie nie jest ważne kto grał czy śpiewał (program jest TUTAJ), ale wśród licznych patronów oczywiście jest LGBT Foudation.

- Mamo, dzieci w szkole się ze mnie śmieją że jestem homofobem.
- To nieprawda synku, ale jak ci tak ktoś jeszcze powie to przywal ped@@owi! 

W temacie par z takich samych. Ziemia będzie miała dwa księżyce. Ten drugi będzie asteroidą 2024 PT5  o rozmiarach mniej więcej autobusu. Kiedy w tą niedzielę przeleciał obok Ziemi został tymczasowo uwięziony przez grawitację naszej planety i będzie orbitował wokół przez około dwa miesiące po czym poleci dalej. Ale wróci w 2055 roku (LINK). Wtedy świat będzie uratowany, dzięki zmianom klimatu jakie zajdą po 20 latach uwolnienia się UE od zarazy samochodów spalinowych.


Za to wtedy ludzie będą inni, bowiem jeść będą nowoczesną żywność, między innymi... pasikoniki! Wprawdzie Unia Europejska na razie odrzuciła projekt wprowadzenia sztucznego mięsa, ale wiele wskazuje na to, że już niedługo do trzech rodzajów owadów, które możemy jeść, zostaną dopisane koniki polne (LINK). Ponoć ich jedzenie poprawia sen, włosy i ... libido. Już wiem czemu moja suczka ugania się za nimi i zajada na kilogramy... 
 
Kiedyś za komuny hasłem było: chłopy pijta brom, to nie stanie wom. Teraz za Eurokomuny będzie: Jak se chcesz pofikać żryj pasikonika!
 

Dnia 28 listopada na platformie Apple TV+ premierę będzie miał dokument zatytułowany po prostu: 1964. Produkcja pokaże kulisy organizacji podróży the Beatles do Stanów i koncertu z 27 lutego 1964 roku. Występ czwórki spowodował w Ameryce gwałtowną beatlesmanię. Dokument niejako zapowiada przewidzianą na 2027 r. premierę czterech fabularnych filmów produkcji Sama Mendesa, które ukażą biografię każdego z muzyków, czyli Paula McCartneya, Johna Lennona, Georga Harrisona i Ringo Starra. Filmy te będą opowieścią przedstawioną z punktu widzenia każdego muzyka.

Jaki to ma związek z fikaniem? Ano taki, że zarówno w Hamburgu, jak i w USA muzycy poczęli wiele nieślubnych dzieci, których liczba wciąż jest nieznana. 

Z pamiętnika Niemki:

- Nie znam tożsamości ojca mojej córeczki. Jeździ BMW, które teraz ma dziurę w obiciu drzwi po moim obcasie. Możecie sprawdzić w okolicznych serwisach BMW, czy ktoś tam ostatnio nie naprawiał takiej usterki.

Może w tym celu należy wynająć detektywa? Jeden z nich ostatnio został uznany winnym kradzieży kokainy z policyjnego magazynu w celu sprzedaży narkotyku na ulicach Manchesteru. Ukradł aż 4 kilogramy specyfiku kiedy pracował jako policjant. Wpadł po tym, gdy został zauważony na nagraniu kamery monitoringu jak upuszcza małą torebkę kokainy przed szkołą podstawową, do której chodzi jego córka (LINK).

Najlepszym detektywem - agentem był Bond. James Bond. 

Ten siedzi w barze i przysiada się atrakcyjna dziewczyna. Rozmawiają, gdy nagle ona zwraca uwagę na nietypowy zegarek Bonda. I pyta:

- Czemu ten zegarek jest tak duży?

- Bo on nie tylko wskazuje godzinę, ale też potrafi przewidzieć przyszłość, odpowiada Bond.

- I co przewiduje obecnie?

- Że jest pani bez bielizny...

- Ależ agencie Bondzie - ja jestem przecież ubrana! 

- A tak, faktycznie, potrafi śpieszyć się 15 minut...

A gdzie śpieszą się mieszkańcy Manchesteru? Do szmateksu! Miasto bowiem słynie z mnogości punktów oferujących ubrania z drugiej ręki. W dodatku w ten weekend po raz czwarty z rzędu w mieście odbyły się krajowe targi używanej odzieży. Mieszkańcy byli z tego bardzo, bardzo zadowoleni, choć aby wejść na targi trzeba było kupić bilet (LINK).  

Nam udało się zdobyć selfie typowego Brytyjczyka po dokonaniu zakupów.


Jeśli UK to w 1997 roku, po 15 latach istnienia, Cocteau Twins zakończyli działalność. Ich ostatni album studyjny ukazał się w 1996 roku (Milk And Kisses). Po rozpadzie zespołu Robin Guthrie rozpoczął udaną karierę solową. Wydał sześć albumów, kilka EP-ek i dziewięć kolejnych albumów we współpracy z Haroldem Buddem, Johnem Foxxem i innymi. W lipcu wydał nową EP-kę, złożoną z czterech utworów ambientowych Atlas:


A w zeszłym tygodniu udzielił wywiadu - opowiedział w nim jak doszło do powstania tej E-pki, wspominał Cocteau Twins i... zapowiedział nową płytę, która wyjdzie po tym, gdy pojedzie do Kanady. Wyda ją, bo jak mówi: muszę coś sprzedać, żeby mieć co jeść, ale gdybym nie musiał nic sprzedać, nie usłyszelibyście jej, więc może to i dobrze, że muszę (LINK).


Zespół U2 za to nie musiał, ale udostępnił dwa nowe utwory Country Mile i Picture Of You (X + W) pochodzące z sesji nagraniowej płyty How To Dismantle An Atomic Bomb. Obie piosenki, których kiedyś nie dołączono do wydanego albumu, teraz pojawią się na płycie Re-Assemble Edition zawierającej także inne utwory, które nie znalazły się na wymienionej płycie jak i na jak i na How To Re-Assemble An Atomic Bomb. Nowe wydawnictwo będzie dostępne jako podwójne wydanie cyfrowe od 22 listopada, ale jego przedsprzedaż ruszyła (LINK).

Pisaliśmy wiele razy, że oni skończyli się po Unforgettable Fire (LINK). Amen.


Za to Interpol, który skończył się po drugiej płycie, będzie świętował 20. rocznicę jej wydania, czyli albumu Antics z 2004 roku, który ukazał się nakładem Matador Records. To arcydzieło opisaliśmy TUTAJ. Rocznicowe wydanie wyjdzie w trzech etapach i edycjach: 18 października tego roku wydanie na czerwonym winylu, w tym samym dniu, ale tylko w Meksyku trójkolorowy album LP (czerwony, biały, zielony) a na końcu, dostępny od 24 stycznia 2025 roku: zestaw 3xLP zawierający także 30-stronicowy album i koncert zarejestrowany w 2005 roku w Palacio de los Deportes. W sklepach od 18.10.24. 
 

Przedsprzedaż TUTAJ.

Nic za to nie musi Jacek Żaba Żędzian, twórca festiwalu Rock na Bagnie, który ma własną audycję w radio! (nasz wywiad z Jackiem TUTAJ). Jej tytuł to Żaba z Bagna i można ją można usłyszeć w Radio AKADERA. Artysta zapowiedział, że będzie prezentował cały przekrój muzyki punkowej i jej pochodnych, gdyż wbrew pozorom, jest to muzyka bardzo różnorodna. Zajrzy też czasem na krajowe punkowe podwórko, opowie o historii i korzeniach punk rocka oraz tym, co nowego słychać w Rock na Bagnie (LINK).  

Polecamy, a mistrza pozdrawiamy!

Co myśli żaba tuląc się do jeża?
- Miłość jest cierpieniem.

Jak słuchanie nowych dokonań U2 i Interpol. Albo czytanie nas. A my wracamy już jutro, dlatego czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

niedziela, 4 lutego 2024

Pochodzenie gatunku shoegaze, czy trzeba go wydzielać z gotyku?

Dziś chcemy zaprezentować film z kanału You Tube Stainled Glass Stories. Film przedstawia genezę gatunku shoegaze, analizując muzykę z wielu krajów. Finalnie cała analiza skupia się na 12 albumach po jednej piosence z każdego z okresu 1964 - 1988. Film zdaje się nie tyle opisywać gwiazdy gatunku, ile pokazać artystów mających na nie wpływ.


Jako pierwszy wymieniony jest utwór Be My Baby zespołu Veronica and The Ronnetes z 1964 roku. Zdaniem autorów filmu, piosenka zmieniła oblicze muzyki pop na wiele lat, a zaangażowany w jej nagranie był słynny Phil Spector (pisaliśmy o nim niedawno TUTAJ). Drugim jest album zespołu the Byrds Fifth Dimension z 1966 roku.


Album wpłynął na twórczość klasyków gatunku shoegaze jak My Bloody Valentine, Slowdive czy Wire. Wspomniany album był przejściem od piosenek typu folk w stylu Dylana do psychodeli. Wspomniano kultowy utwór Eight Miles High który jest niewątpliwie najlepszą piosenką na albumie, jak i w dorobku the Byrds. Wspomniano o inspiracji Ravi Shankarem i jego sitarem. W tym miejscu powinna pojawić się wzmianka o the Beatles. Oba zespoły przyjaźniły się, sitar to wynalazek Harrisona, a cała psychodela tego czasu wzięła się od wspólnego zażywania narkotyków. Kolejna pozycja to piosenka Heroin zespołu the Velvet Underground i Nico z 1967 roku. Wspomniano o roli zespołu w muzyce, a ich twórczość określono jako prowokacyjną. Wspomniano ich wpływ na twórczość Bowiego i Joy Division. Natomiast piosenkę Sunday Morning wskazano jako pierwszy utwór gatunku Dream Pop. Zdajemy sobie sprawę, że dość trudno jest powiedzieć, że od tego miejsca coś w muzyce się zaczyna, Pragniemy jednak przypomnieć, że był taki zespół, który potrafił nieco wcześniej nagrać taką piosenkę, której trudno dream popem nie nazwać...

 

Mało tego w 1966, przed debiutem the Velvet Underground nagrali coś takiego:


Następny utwór to piosenka All I Wanna Do zespołu the Beach Boys z 1970 roku. To też jedna z pierwszych piosenek dream pop, pełna efektów. Kolejny jest Shadowplay zespołu Joy Division z 1979 roku. Wspomniano o tym, że debiut zespołu nie był dobrze odebrany, jak i o roli realizacji dźwięku, choć nie wymieniono nazwiska Hannetta. Postpunk miał ogromny wpływ na takie zespoły jak KVB czy A Place To Bury Strangers. Zabawnym jest fakt, że w filmie jako Joy Division pokazano aktorów z filmu Antona Corbijna Control (6:43).

Przeskakujemy do roku 1982 i piosenki Cascades zespołu Siouxsie and the Banshees. Artystka miała wpływ na twórczość Sisters of Mercy, czy Cocteau Twins. No i nazwa jednej z ich piosenek Slowdive - od której to swoją nazwę wziął legendarny zespół shoegaze.


Kolejny utwór zaprezentowany w filmie to the Figurehead zespołu the Cure z albumu Pornography z 1982 roku (album był opisany przez nas TUTAJ). Podkreślono, że zespół wydzielił się z gotyku a wspomniany album jest bardzo psychodeliczny. Wiele zespołów shoegaze jak My Bloody Valentine czy Slowdive są fanami the Cure. Z kolei Smiths w jednym z wywiadów wspomina, że przed swoim ślubem słuchał Cocteau Twins. Pink Turns Blue zespołu Husker Du z albumu Zen Arcade (z 1984 roku) to kolejna piosenka. Zespół znany był z ostrej punkowej retoryki, ale nie na tej płycie. Artyści są omawiani jako inspiracja kilku gwiazd shoegaze. Nie mogło zabraknąć Pandory zespołu Cocteau Twins z 1984 roku. Autorzy nie zgadzają się z krytycznymi analizami Treasure, który stanowi piękne przejście od post punk do eterycznej muzyki zespołu (tak na prawdę po Garlands cały czas przesuwali się w stronę dream pop). Kolejnym zespołem jest The Jesus And Merry Chain i utwór Just Like Honey z albumu Psychocandy. Zdaniem autorów ten album to pierwszy album z muzyką shoegaze. Podkreślono, że artyści byli pod wpływem wspomnianych powyżej Velvet Underground i the Ramones. Silesia i A Primary Industry to kolejny omawiany artysta (1986). Zdaniem autorów filmu album Ultramarine, który jest jedynym w karierze zespołu, zasługuje na szczególną uwagę. To bardzo eksperymentalna płyta, również uważana za jedną z pierwszych w gatunku shoegaze. To tak jakby Robin Guthrie nagrał album industrialny.

Przechodzimy do roku 1987 i albumu Little Fury Things zespołu Dinosaur Jr. Artyści inspirowali się albumami z początku lat 90 - tych zespołów Slowdive, My Bloody Valentine i Ride - nazwanymi wielką trójką shoegaze. Pora na zespół Sonic Youth i piosenkę Teen Age Riot z albumu Daydream Nation z 1988 roku. Podkreślono wpływy na ich muzykę the Cure i Cocteau Twins. W roku 1986 A.R. Kane nagrał utwór When You're Sad i ten kończy zestawienie.

Autorzy w miły sposób dziękują za obejrzenie i zachęcają do dodawania przez publikę innych płyt. 

Film zapewne jest ciekawy, choć naszym zdaniem można go uzupełnić. Zacznijmy od tego, że nie podano w nim definicji gatunku. Jak wiemy nazwa wzięła się od specyficznego sposobu zachowania się artystów patrzących podczas koncertów w podłogę. Muzyka shoegaze w naszej opinii mocno wyrasta z gotyku, przeplatając się nie tylko z nim, ale i z dreampop, co film z pewnością uchwycił. Natomiast kilka rzeczy jest dość dyskusyjnych. Czy trzeba wydzielać shoegaze jako osobny gatunek? 

 
Przecież to wszystko z powodzeniem można wrzucić do worka z nazwą gotyk. Przykładem na to jak niepotrzebna to definicja niech będzie uważany za klasykę gatunku Slowdive, kiedy się go pierwszy raz usłyszy ma się wrażenie, że słucha się nieznanych nagrań Cocteau Twins, a ci z kolei zdefiniowani są jako dream pop. Za to inni wrzucają go do worka z gotykiem... Naszym zdaniem wszystko co nostalgiczne i smutne ma jakieś połączenia z gotykiem, i niech  tak zostanie. 
 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.   

poniedziałek, 15 stycznia 2024

Isolations News 276: Kraftwerk - ogromny koncert, Lifeson z Rush poważnie chory, przyczyny śmierci Sinead O'Connor, Swans, Black Grape i Zanias - nowy album, Early Singles Xmal Deutschland, winyle z BBC na aukcji, Cocteau Twins remaster, przepowiednie nowego Nostradamusa, instrukcja składania flagi UE, kanibale i podtarcie niedźwiedzia


Na starcie Manchester. Nowy, czwarty album Black Grape, Orange Head, ukaże się 19 stycznia. Black Grape został założony w 1993 roku przez byłych członków Happy Mondays, Shauna Rydera i Beza, lecz po latach tworzy go duet złożony z Shauna Rydera i Paula Leveridge, aka Kermit. Orange Head miał ukazać się w listopadzie 2023 roku poprzedzony singlem Milk. Zamiast tego w listopadzie ukazał się singiel Dirt, a teraz muzycy udzielili wywiadu (TUTAJ) aby przyciągnąć uwagę fanów w związku z premierą nowej płyty i zapowiedzieć, że 21 stycznia w niedzielę będą podpisywać ją spotkaniu w kawiarni Wax and Beans znajdującej się w sklepie z płytami (bilety TUTAJ).

Pozostańmy  UK. W tym miesiącu odbędzie się wielka aukcja płyt winylowych z archiwum BBC ale także sprzętu i pamiątek, a poprowadzi ją Omega Auctions (LINK). Szczegóły TUTAJ.

I UK i winyle - ostatnie studyjne albumy Cocteau Twins,  Four-Calendar Café i Milk & Kisses z 1993 roku zostały zremasterowane i ponownie wydane w wersji winylowej, teraz przez Propter Records  (LINK).

Jeszcze UK i premiery - Zanias zapowiedziała wydanie nowej płyty, będzie to Ecdysis, kontynuacja Chrysalis, która pojawi się na CD i w wersji winylowej 16 lutego - na okładce będzie motyw z tatuażu który piosenkarka ma na plecach. A już teraz: jeden z utworów Earthborn wraz z możliwością kupna w przedsprzedaży TUTAJ.


Nowości - Sacred Bones Records ogłasza z wydania reedycji Early Singles Xmal Deutschland, wzbogaconej o dwa dodatkowe utwory, oraz inauguracyjny solowy album Anji Huwe zatytułowany Codes. Premiera tych płyt zaplanowana jest na 8 marca 2024 r (LINK). Zapowiada się ciekawie.

Skoro zlądowaliśmy w klimatach 4AD - Peter Ulrich perkusista Dead Can Dance wyprzedaje swoje wspomnienia Drumming With Dead Can Dance & Parallel Adventures - można je nabyć po niższej cenie TUTAJ.

 

Wygląda na to, że wspomnienia pozostaną też po innej wielkiej kapeli. Alex Lifeson wykluczył ponowne koncertowanie z Rushem, powodem jest pogarszający się jego stan zdrowia. Muzyk choruje na artretyzm (LINK).

 

W temacie chorób - biuro koronera w Londynie wydało krótkie oświadczenie odnośnie przyczyn śmierci Sinead O'Connor, w którym potwierdziło, że 56-letnia piosenkarka zmarła z przyczyn naturalnych. Pogrzeb piosenkarki odbył się w sierpniu ubiegłego roku pod Dublinem i uczestniczyli w nim prezydent Irlandii Michael D. Higgins, a także Bono, The Edge i Adam Clayton z U2 oraz Bob Geldof (LINK).


Skoro o sprawach zdrowotnych - Tracy Hurley Martin, żona Vince'a Clarke'a (Depeche Mode i Erasure), zmarła w wieku 53 lat po zdiagnozowaniu u niej raka żołądka. Para ma 18 letniego syna... (LINK).

W temacie tych co odejdą. Craig Hamilton-Parker, nazywany nowym Nostradamusem, twierdzi, że potrafi przewidzieć przyszłość. Podobno zapowiedział pandemię Covid-19, Brexit, prezydenturę Donalda Trumpa, a nawet śmierć królowej Elżbiety II. Wieszczy więc, że w 2024 roku Wielką Brytanię podobno spotykają same niepowodzenia: odsunięcie od władzy obecnego premiera, depresja Karola III, który wyląduje ostatecznie na wózku inwalidzkim, dalsze kłopoty z Harrym. W USA także ma być gorąco: Prezydent Joe Biden zostanie zastąpiony przez Kamalę Harris a potem wygra Trump... W Europie umrze papież Franciszek, Putin zostanie zamordowany w wyniku zamachu i jeszcze jakaś gwiazda muzyki pop zajdzie w ciążę. O Polsce cisza, tak samo o Niemczech, nie wiadomo czy to dobrze czy źle? (LINK).

W Niemczech za to trwają protesty, podobnie w Rumunii. Ludziom otwierają się oczy i zaczyna do nich docierać, że bez rolnictwa trudno żyć, a wiatraczki nie kręcą się kiedy nie wieje. Na powyższym zdjęciu hasła strajku, rozlewającego się w Niemczech już na wszystkie grupy społeczne: nie dla imigracji, programów ograniczających emisję CO2, gender i rosnących cen energii.

Zatem warto zamieścić instrukcję składania flagi UE


Wróciły też barierki pod polskim Sejmem. W temacie taki oto dowcip:

Wchodzi zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy:
- Hańba!
Wchodzi drugi zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy:
- Hańba!
Wchodzi trzeci zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy:
- Hańba!
Mama zajączków się pyta:
- Co się stało, dlaczego hańba?
Na to zajączek odpowiada:
- Niedźwiedź ojcem się podtarł.


Ostatnio nasze Słońce Peru stwierdziło, że ma problem z tymi, którzy głosowali na ZP.  Miejscowe plemię kanibali w Indonezji rozwiązałoby ten kłopot. Ma bowiem ciekawy zwyczaj. Zamiast utrzymywać policję, więzienia itd, plemię rytualnie morduje i pożera ludzi, których uważają za opętanych przez demony, czyli zbędnych w tamtejszym społeczeństwie (LINK).

Tatusiu, co to jest kanibalizm?
- Zaraz ci wytłumaczę tylko podłożę drewna pod wannę.


Eksperci genetyki wskazali  sześć unikalnych cech, które pokazują, że jesteśmy posiadaczami mikro fragmentów neandertalskiego DNA, są to: 1. uzależnienie od nikotyny, 2. grube, proste włosy, 3. bycie tzw. rannym ptaszkiem, 4. duże (długie) nosy, podatność na uleganie zakażeniom wirusami, 6. skłonność do oparzeń słonecznych (LINK).

Małżeństwo kanibali podczas obiadu. Ona:
- Wiesz Zenek, mamy dobre dzieci.

Jeszcze z pola nauki. Zdaniem badaczy nowo odkryte kamienne dyski znalezione we Włoszech mogą być najwcześniejszymi znanymi mapami nieba. Kamienie odkryto w pobliżu starożytnego fortu na wzgórzu Rupinpiccolo w północno-wschodnich Włoszech. Badacze już ustalili, że dziewięć znaków na nich odpowiada gwiazdom w konstelacji Skorpiona, pięć znaków  dotyczy Oriona, a dziewięć znaków pasuje do rozplanowania gromady Plejad. Jednakże znak znajdujący się nieco na północ od Oriona nie został jeszcze zidentyfikowany, być może przedstawiał nową lub supernową, której nie zarejestrowano nigdzie indziej. Uważa się, że ślady na kamieniach wykonano między 1800 a 400 rokiem p.n.e. (LINK).

Na geografii profesor do studenta:
- Proszę pokazać Odrę.
- Dobrze panie profesorze, ale najpierw proszę o globus Polski.

Jeszcze przepowiednie dotyczące pośrednio Polski: Baba Vanga zmarła prawie trzydzieści lat temu Bułgarka podobno pozostawiła proroctwa co do zdarzeń jakie czekają ludzkość. Jej zwolennicy podali, że w tym roku nastąpi zamach na Putina a zamachowcem będzie ktoś z Rosji. A poza tym czekają nas kryzysy i ataki terrorystyczne czyli normalka nic nowego (LINK).

W Moskwie miał miejsce zamach na życie Putina. Rosyjscy lekarze bohatersko go ratują.
Tymczasem w bunkrze gdzieś na Uralu FSB zebrało wszystkich jego sobowtórów. Główny oficer mówi do nich:
- Mam dla was dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra jest taka, że Putin przeżył zamach. Zła wiadomość: niestety stracił w nim rękę.

Z tym zamachem trudno będzie, bo ukraiński wywiad wojskowy potwierdził że rosyjski prezydent ma co najmniej trzech trzech sobowtórów. Podobno oryginalnego Putina nikt nie widział od 2022 roku (LINK).

Za to widziano parę mumii obcych, która w tajemniczy sposób pojawiła się na peruwiańskim lotnisku w październiku ubiegłego roku, jednak nie jest ona, co nikogo dziwi, parą kosmitów. Wykonano je z kości zwierzęcych co potwierdził Flavio Estrada, archeolog z Peruwiańskiego Instytutu Medycyny Prawnej i Nauk Sądowych. Także trójpalczasta ręka jest fałszywką, została wykonana z różnych kości, w tym przypadku z ludzkich sklejonych współczesnym klejem. Przypomina się reklama o Super Glue (LINK).

Nie dostaniesz ani kropelki podpisano: Ania Kropelka.

Jeśli chodzi o innowacje, ale muzyczne, to chyba najwięcej wprowadzili ich Kraftwerk. Przez dziewięć nocy w Los Angeles Walt Disney Concert Hall legendarny zespół (a w zasadzie to co z niego zostało) będzie świętować 50. rocznicę wydania albumu Autobahn, który został skomponowany, wyprodukowany i nagrany przez założycieli Kraftwerk, Ralfa Hüttera i Floriana Schneidera w 1974 roku. W cyklu dalszych 8 koncertów zaprezentowanych zostanie osiem płyt Kraftwerk: Autobahn (1974), Radio-Activity (1975), Trans Europe Express (1977), The Man-Machine (1978), Computer World (1981), Techno Pop (1986), The Mix (1991) i Tour de France (2003). Każdego wieczoru zaprezentowany zostanie jeden kompletny album oraz dodatkowe kompozycje. Koncert numer dziewięć będzie finałem, na którym zaprezentowane zostaną przełomowe dzieła obejmujące pięć dekad repertuaru Kraftwerk (LINK).


Za to po koncercie Swans w Berlinie 12 marca, zespół zacznie nagrywać  nowy album (LINK). Będzie to w połowie trasy koncertowej, podczas której 29 lutego wystąpią we Wrocławiu (LINK).


Również psychodeliczni Truckfighters po blisko 5 latach powracają do Polski na 2 koncerty. Grupa wystąpi 16 maja w poznańskich 2 Progach oraz dzień później w warszawskim klubie Proxima (LINK).


Kończymy dwoma newsami dotyczącymi pasjonujących, nowych odkryć naukowych.

Czy wiecie dlaczego nasze koty mają białe skarpetki i brzuszki? Otóż naukowcy postawili tezę, że przyczyną jest proces udomowienia, który rozpoczął się około 10 000 lat temu, kiedy najbardziej oswojone kicie krzyżowano, aby uzyskać spokojniejsze, bardziej przyjazne zwierzęta, ale przez to nastąpiły nieprzewidziane konsekwencje w postaci białych plam na sierści. Cechy te są spowodowane zaburzeniami rozwojowymi, które pojawiają się, gdy embrion kociaka jest zwinięty w łonie matki, co utrudnia prawidłowe dojrzewanie potencjalnych komórek barwnikowych. Po prostu pigment nie dochodzi do podkulonych łapek i brzuszków zwiniętego zwierzątka (LINK).


Jak rozpoznać, że Twój pies jest geniuszem? Jeśli na komendę przyniesie po kolei rzeczy, które każesz mu przynieść (czyli gdy je rozróżnia) (LINK).

Kiedy Eskimos wie, że zima jest naprawdę siarczysta?
- Kiedy mu się psy łamią na zakręcie.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.  

niedziela, 19 listopada 2023

Z mojej płytoteki/ z katalogu 4AD: Stars and Topsoil (1982-1990) - składanka Cocteau Twins z doskonałą szatą graficzną Vaughana Olivera

 


Tak się złożyło, że trzecia niedziela z rzędu poświęcona jest na naszym blogu dokonaniom Cocteau Twins. Dziś wydawnictwo z 2000 roku, kompilacja wydana zapewne w celach podtrzymania legendy sztandarowego zespołu z 4AD. Jednak w przypadku tego wydawnictwa, Vaughan Oliver przeszedł samego siebie. Szata graficzna jest imponująca, a była ku temu możliwość, bowiem 4AD wykazało się wyjątkowym rozmachem. Wytwórnia przyzwyczaiła nas do skromności, wydawnictwa z lat osiemdziesiątych zawierały zwykle dość skromne okładki, względnie Oliver dodawał grafikę na kopertach. Tutaj mamy coś zgoła odwrotnego. Piękne to mało powiedziane, grafiki jak zwykle dopracowane, epatują tajemniczością, jakimś spokojem i jak zawsze odrobiną nostalgii.


Wewnątrz znajduje się komentarz Alana Warnera z Dublina. Autor zaznacza, że muzykę zespołu można traktować jako swoistego rodzaju zoo - krainę różnorodności która zadziwia a w której, tak jak w prawdziwym zoo, nie obowiązuje żaden dress - code. Autor uważa, że prezentowana kompilacja (swoją drogą ktoś w 4AD przeoczył i nie zmieniono słowa CD na słowo winyle) pokazuje jak daleką drogę przeszli muzycy z zespołu, którzy karierę zaczynali w małym miasteczku Grangemouth, pełnym rafinerii i fabryk chemicznych. Wspomina zdjęcie z wczesnego okresu, kiedy tam mieszkali, na którym widać uśmiechniętą Frazer, między jakże młodymi dwoma muzykami, patrzącymi z zaciekawieniem, tak jakby chcieli powiedzieć, że wkrótce świat muzyczny stanie przed nimi otworem (być może myślał o zdjęciu poniżej). 


Porównuje Cocteau Twins do takich kapel jak PIL, Can, Beefeart czy Last Exit, które zamknięte były w bańce swojej unikatowości. Uważa, że ich debiut, jak i kolejne dwa albumy (w tym Treasure) doskonale wypełniły pustkę epoki post Joy Division. Cocteau Twins byli unikalni, ale też i bardzo pracowici, zaskakując cały czas nowymi EP-kami. Mimo tego, że zmieniali styl, zawsze brzmieli unikatowo, i zawsze inaczej niż inne zespoły. 


Autor uważa, że centralnym punktem muzyki zespołu jest wokal Elizabeth Frazer, naśladujący instrument, co czyni muzykę zespołu podobną do powierzchni wody falującej w płytkiej zatoce. Uważa, że ten rodzaj śpiewu pozwala na to, iż każdy z nas słyszy taki tekst, jaki sam chce, co czyni muzykę zespołu jeszcze bardziej uniwersalną.
 

Muzykę Cocteau można porównać do dokonań Can, z wokalem Damo Suzuki. Zwłaszcza istnieje podobieństwo do albumu Future Days. Damo miał swój styl śpiewu, mieszał języki i wymyślał własne słowa. Igor Strawinski kiedyś powiedział, że jest jedynie naczyniem, przez które płynie jego muzyka. Podobnie można powiedzieć o Cocteau Twins. Mimo że od 1996 zespół nie gra już razem, Warner wyraża nadzieję, że to nie koniec. Nie ma artystów, są ich dzieła, i możliwe że zespół jeszcze wróci, żeby zakończyć pracę nad swoim niedokończonym albumem, a on znowu poczuje się jakby jego zoo ożyło...

Album obejmuje 18 utworów i pokazuje przekrojowo rozwój zespołu. Mamy tu muzykę poczynając od Garlands, a kończąc na Heaven or Las Vegas (uznany niedawno za najlepszy szkocki album muzyczny) i singlu Iceblind Luck z 1990 roku. To bardzo dobra przeglądówka dla tych, którzy nie mieli jeszcze okazji zapoznać się z muzyką zespołu. Każdy znajdzie bowiem tutaj coś miłego dla siebie, poczynając od typowiej zimnej fali, przez dreampop, kończąc na czymś, co eksperci nazwali ethereal wave. A za czym dziś tak tęsknimy...

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

Cocteau Twins, Stars and Topsoil, 4AD 1990. tracklista: Blind Dumb Deaf, Sugar Hiccup, My Love Paramour, Pearly-Dewdrops' Drops, Lorelei, Pandora, Aikea-Guinea, Pink Orange Red, Pale Clouded White, Lazy Calm, The Thinner The Air, Orange Appled, Cico Buff, Carolyn's Fingers, Fifty-Fifty Clown, Iceblink Luck, Heaven or Las Vegas, Watchlar.


niedziela, 12 listopada 2023

Z mojej płytoteki/ z katalogu 4AD: Victorialand Cocteau Twins - najpiękniejszy album w historii muzyki

 
Są takie albumy, które od początku do końca stanowią doskonałą całość. Okładka dodaje swoje, minimalistyczna ale wydaje się, że w kopercie wewnątrz nawiązuje do jesieni, przynajmniej ja widzę tam spadające liście. Vaughan Oliver kiedyś powiedział, że rozmawia z artystami, słucha muzyki którą ma ilustrować swoimi okładkami. Tym różnił się np. od Petera Saville'a, który bardziej losowo dobierał okładki albumów, sugerując zespołom raczej coś co w aktualnym momencie miał na swoim artystycznym warsztacie zainteresowań.
 
 
Nagrany dwa lata wcześniej bo w 1984 roku Treasure, uważany za najlepszy album Cocteau Twins, brzmi bardziej industrialnie, być może przez fakt zastosowania automatu perkusyjnego. Jest bardzo eteryczny, ale chwilami nieco bardziej krzykliwy. Tutaj na Victorialand, być może przez nieobecność Simona Raymonde (uwikłanego wtedy w nagrywanie albumu This Mortal Coil), a zastąpionego przez saksofonistę Richarda Thomasa z DifJuz, mamy czyste brzmienie, akustyczne gitary, jakiś niesamowity spokój. Podobno tytuł albumu zaczerpnięto od Antarktydy, są tutaj też nawiązania do klimatów wodnych w niektórych tytułach utworów, ale dla mnie to album o jesieni.
 
 
Od pierwszych sekund słyszymy, jak Rozleniwiony Smutek stąpa po puszystych kępkach trawy. Dla niego kwiecień i maj to ciemne pory. W końcu jest smutkiem... Marzy o dalekiej, chłodnej Antarktydzie, gdzie wesoło, w lodowatej wodzie pluszczą ogony wielorybów, a  Oomingmak - kosmiczny stwór, ma płetwy jak ludzkie stopy... Rozleniwiony Smutek byłby tam u siebie, całe dnie spędzając na myśleniu: jak zaróżowić śnieg? by stał się on rzadszy niż powietrze...
 
 
Nie zapomnijmy, że nad całością czuwał genialny Ivo Watts - Russel. Postać, która wywarła ogromny wpływ na muzykę, postać formatu której dzisiaj szukać ze świecą... 

Ivo wracaj, czekamy w tej otaczającej nas marności, której nawet w najodważniejszych marzeniach nie śmiemy nazywać muzyką...
 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziemy w mainstreamie.
 

   

Cocteau Twins, Victorialand, producent: Cocteau Twins, 4AD, 1986, tracklista: Lazy Calm, Fluffy Tufts, Throughout the Dark Months of April and May, Whales Tails, Oomingmak, Little Spacey, Feet-Like Fins, How to Bring a Blush to the Snow, The Thinner the Air.
 

niedziela, 5 listopada 2023

Usystematyzowana historia Cocteau Twins w pigułce - film dokumentalny


Około rok temu na kanale Stained Glass Stories (LINK) ukazał się interesujący dokument o historii zespołu Cocteau Twins. Na początku autorzy wspominają, że wielu artystów wskazuje trio ze Szkocji jako źródło swojej inspiracji, a zespół, mimo wielu naśladowców, wykazał się niepowtarzalnym brzmieniem przeistaczając się z zimnofalowej kapeli w gwiazdę dream pop.

Zespół wywodzi się z liczącego 15 000 małego portowego miasteczka Grangemouth, a założony został w 1979 roku przez Robina Guthrie i jego kolegę Willa Heggie. Robin był DJ-em w jednej z małych knajpek, grał tam muzykę punk. Podczas jednej z takich imprez w 1981 roku poznał Elizabeth Frazer. Tak stała się ona wokalistką zespołu i choć opuściła go na pół roku wróciła, kiedy między nią o Robinem wywiązało się uczucie. Byli wtedy pod mocnym wpływem The Birthday Party, Kate Bush i Sex Pistols. A ponieważ pierwsza z kapel nagrywała dla 4AD, po jednym z koncertów jej perkusista dał Robinowi i Elizabeth adres wytwórni. Tak zespół mógł wysyłać do 4AD swoje nagrania. W 1982 ukazał się tam ich debiut pt. Garlands (dokładniejszy opis tej historii przeczytamy w wywiadzie Tomasza Słonia z Ivo Watts - Russelem TUTAJ).

Garlands to typowy gotyk, z wpływami Modern English i Bauhaus (nasza recenzja albumu jest TUTAJ). Zdaniem autorów filmu to znakomity debiut (podzielamy tą opinię), zwłaszcza, że muzycy byli bardzo młodzi - Liz miała zaledwie 19 lat.

Krótko po debiucie wydają dwa single: Lullabies i Peppermint Pig, gdzie wyraźnie zmieniają styl. Robin jednak był mocno rozczarowany efektami tej pracy, single nazwał złymi, w czym niebagatelną rolę odegrał producent Alan Rankine z The Associates. Po wydaniu singli Will opuścił zespół by związać się z Lowlife (warto zobaczyć TUTAJ).

 
W 1983 roku ukazuje się drugi album zespołu Head over Heels i EPka Sunburst and Snowblind (oba wydawnictwa opisaliśmy TUTAJ).
 

Znika gotyk, pojawia się shoegaze a głos Elizabeth (jak zauważają autorzy filmu) staje się surrealistyczny, piękny i jest eteryczną doskonałością. Oba wydawnictwa dostają się na listy przebojów w UK, a zespół wyrusza w trasę jako support OMD. Niestety mają problemy z odtworzeniem dźwięku ze studia i skracają trasę. Biorą udział w projekcie This Mortal Coil z piosenką Tima Buckleya Song to the Siren.


Podczas sesji poznają Simona Raymonda który wnosi nowe wartości do zespołu, a debiutuje z nimi na singlu The Spangler Maker. Liz coraz bardziej porzuca słowa, by skupić się na emocjonalnym języku. W 1984 - roku przełomowym - występują w Old Grey Whistle Test i nagrywają pierwsze wideo - Pearly Dewdrops' Drops



Zespołowi klip jednak nie przypadł do gustu jako zbyt komercyjny. W listopadzie 1984 nagrywają trzeci album Treasure. Mimo że zespół go nie lubił, stał się ich pikowym albumem i jest umieszczany na listach najlepszych albumów lat 80-tych. To pierwsza płyta na której odeszli od gotyku. Rok później ukazuje się Aikea - Guinea.


A po niej Tiny Dinemite i Echoes in A Shallow Bay. Do pierwszego ukazuje się wideo, tym razem zadowalające zespół.


Single miały być testami nowego studia, jednak finalnie zespół dopracował piosenki i upublicznił. To najdoskonalsze brzmieniowo produkcje grupy. W 1986 wydają kompilację The Pink Opaque żeby przyciągnąć publikę światową. Zyskuje on popularność w USA. W 1986 ukazuje się Victorialand. Bez Robina, który w tym czasie nagrywał drugi album This Mortal Coil. Towarzyszy im Richard Thomas z Difjuz (album opiszemy wkrótce, nie wiemy jak to się stało, że tego jeszcze nie zrobiliśmy). 

W 1986 nagrywają z Haroldem Buddem The Moon and The Melodies (opisany TUTAJ), który uważany jest za projekt Budda. Zdaniem autorów filmu, to najwspanialsze dokonanie zespołu (z czym trudno się zgodzić). W 1986 ukazuje się kolejna EPka Love's Easy Tears. Nawiązuje ona do muzyki lat 60-tych a wśród inspiracji zespół wymienia the Beach Boys. Powstaje też niskobudżetowy klip. 


W 1987 roku robią sobie przerwę, nagrywając jedynie Crushed na album Lonely Is An Eyesore - składankę z kapelami 4AD (opisaliśmy go TUTAJ).


w 1988 nagrywają Blue Bell Knoll. Podpisali kontrakt z Capital Records i mieli własne studio, gdzie mogli eksperymentować z dźwiękiem. Mimo skromnej promocji album okazał się wielkim sukcesem. Zrealizowano dwa klipy promocyjne.
 


Po nagraniu tego albumu zespół skupił się na życiu prywatnym. Liz i Robin powitali na świecie córkę a Simon syna.


W tamtym czasie Robin uzależnił się od kokainy i miewał wahania nastrojów, popadał także w paranoję. Simon stracił ojca, którego określał jako najbardziej wpływową osobę w życiu. Mimo tych problemów w 1990 ukazuje się Heaven or Las Vegas. Odniósł on największy sukces komercyjny. 
 

Wsparci przez dwóch gitarzystów wyruszyli w długą światową trasę.

 


Ivo jednak rozwiązał z nimi kontrakt. Zespół nagrał jeden utwór Frosty The Smowman dla magazynu Volume w 1992 roku by zamilknąć aż na ... 3 lata.


Wrócili do UK i podpisali kontrakt z Mercury Fontana. Mimo podjętego odwyku Robin był pod wpływem podczas nagrywania kolejnego albumu Four - Calendar Cafe. To album nagrany podczas separacji Robina i Liz, i cofnięcie się do klimatów minimalistycznych...


W 1994 nagrywają limitowaną edycję singla. Wystąpili też w TV w USA a Robin udzielił kontrowersyjnego wywiadu dla MTV. Po trasie koncertowej nastąpiło przeciążenie. Simon był zmęczony napięciami między Robinem i Liz.
 

W 1995 roku jednak wrócił optymizm i wdali dwie EPki Twilights i Otherness. Niestety były to ich ostatnie EPki... 


Po nich ukazał się ostatni album studyjny zespołu pt. Milk and Kisses. W tym czasie nagrali też muzykę do filmu i reklamy Fruitopia - soku owocowego Coca Coli.
 
 
Odbyli udaną, ostatnią trasę koncertową i założyli własną wytwórnię Bella Union. Mimo nagrania wielu piosenek w 1997 zespół rozpadł się.
 
Muzycy jednak nadal są aktywni, a ich dalsze losy opisaliśmy TUTAJ

Film o historii zespołu:
 


Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.