Pokazywanie postów oznaczonych etykietą His Name Is Alive. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą His Name Is Alive. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 maja 2021

Isolations News 141: Jutro 41. rocznica śmierci Iana Curtisa, Factory Benelux na targach, His Name is Alive w wywiadzie, Kraftwerk na żółtym winylu a Foxx na zielonym, Residents i Hante wydają, Blur z Duran Duran, koncerty - Smashing, NIN, Korn, Kryzys, Mitffoch i Republika


Jutro przypada 41. rocznica śmierci Iana Curtisa, człowieka który mimo faktu, że marzył tylko o nagraniu jednego singla i jednego longplaya, zmienił oblicze światowej muzyki. Zapraszamy do nas - będzie jak zwykle coś specjalnego.


Tak jak specjalnymi są dzieła poświęcone zespołowi których autorem jest J
ames Nice. Ten na FB zapowiedział udział Les Disques du Crepuscule i Factory Benelux w targach płyt ILM w Londynie 10 lipca 2021 r (LINK).



I jak specjalnym jest wywiad z Warrenem Defeverem z His Name is Alive o jego najnowszym muzycznym projekcie i nie tylko TUTAJ.


My nigdy nie zapomnimy im absolutnie genialnej Livonii, którą opisaliśmy TUTAJ.


Poza 41 rocznicą śmierci wokalisty Joy Division mamy 40-lecie wydania albumu Kraftwerk Computerwelt. W związku z tym czerwcowy numer MUSIKEXPRESS wyjdzie z kolekcjonerskim singlem na przezroczystym żółtym winylu w specjalnie zaprojektowanej okładce. Będzie na nim  Heimcomputer w niepublikowanej wcześniej wersji, zremiksowanej przez Ralfa Hüttera. Magazyn wraz z płytą można zamawiać już od 12 maja TUTAJ.


Skoro mowa o nowych wersjach starych narań - John Sanborn, który od lat dziewięćdziesiątych regularnie współpracuje z the Residents wyreżyserował nową wersję ich albumu avant-rockowego z 1978 roku, Duck Stab

Nagranie zostanie wyemitowane podczas spektaklu 5 czerwca w aplikacji Night Flight Plus (LINK).


Inna odświeżona nowość - aby uczcić 40. rocznicę powstania The Garden, Metamatic Records wyda dwie wersje albumu Johna Foxxa z 1981 roku, na którym znajdą się single Europe After The Rain i Dancing Like A Gun. Wydawnictwo wyjdzie w ilości 1200 kopii, jedna połowa na półprzezroczystym zielonym winylu, a druga na błyszczącym, neonowo żółtym.

Oba ukażą się 30 lipca 2021 roku. Przedsprzedaż TUTAJ. Swoją drogą dlaczego jeszcze nie opisaliśmy tej płyty? Przecież mamy ją w kolekcji... 


Inna nowość, tym razem z nowymi treściami - Hante powiadomiła jeszcze raz o zakończeniu prac nad nowym albumem Morning Tsunami, którego przedsprzedaż ruszyła 7 maja  (LINK). Płyta pojawiła się w czterech wersjach, na kolorowych winylach oraz na CD z możliwością zakupu koszulki i debiutanckiego albumu  Her Fall And Rise z tłoczoną okładką (LINK).



W temacie  - można posłuchać nowego singla The Stranglers - And If You Should See Dave…  Jest to zapowiedź nowego albumu Dark Matters, który pojawi się 10 września. Można go już zamówić TUTAJ. Płyta zawierać będzie 8 piosenek, które powstały przy udziale zmarłego 3.05.2020 roku Davea Greenfielda (pisaliśmy o nim TUTAJ) i mogą być uznane za jego ostatnie dzieło. Naszym zdaniem Stranglers skończyli się po Aural Sculpture (pisaliśmy o tej płycie TUTAJ).

Dalej nowości - Duran Duran, który będzie występował podczas wręczania Billboard Music Awards zaprezentuje zdalnie z Anglii nowy singiel, powstały we współpracy z Brytyjczykiem Grahamem Coxonem (Blur). Piosenka jednocześnie ma być zapowiedzią nowego albumu grupy, pierwszego od czasu Paper Gods z 2015 roku. Billboard Music Awards, po raz pierwszy prowadzone przez Nicka Jonasa, będzie transmitowane na żywo w NBC we wszystkich strefach czasowych z teatru Microsoft w Los Angeles 23 maja o godzinie 20:00 ET / 5 PT (LINK).


Koniec pandemii więc zaczynają się koncerty! Organizatorzy Riot Fest ogłosili, że  głównym bohaterem tegorocznej edycji festiwalu będzie Nine Inch Nails, a My Chemical Romance w 2022 roku. Impreza w tym roku odbędzie się 17, 18 i 19 września w Douglass Park w Chicago (USA) i obejmie także główne występy The Smashing Pumpkins i Run The Jewels. Bilety i wszystkie informacje organizacyjne są TUTAJ.


Jeśli chodzi o NIN, to skończyli się po Fragile. Smashing natomiast, po Machinie. Amen.

Festiwali ciąg dalszy - szósty Louder Than Life odbędzie się w dniach 23-26 września 2021 w Highland Festival Grounds w Expo Center w Louisville w stanie Kentucky. W programie będzie Metallica a także Nine Inch Nails i Korn oraz Judas Priest, Snoop Dogg, Jane's Addiction, Staind, Rise Against, Mudvayne, Cypress Hill, Machine Gun Kelly, Anthrax, Gojira, Ghostemane, Seether, Pennywise, Beartooth, The Distillers, Killswitch Engage i wiele innych. Jednodniowe i weekendowe karnety na Louder Than Life są już w sprzedaży na stronie festiwalu (TUTAJ) w cenie od 99,50 $ za jeden dzień i 249,50 $ za 4 dni (plus opłaty wpisane małym druczkiem). Do wzięcia udziału fanów ma zachęcić klip wideo:


Pearl Jam wystąpią pierwszy raz od trzech lat - będzie to na festiwalu Eddie Vedder's Ohana w Doheny State Beach w Dana Point w Kalifornii, w dniach od 24 do 26 września. Oprócz nich zobaczyć będzie można Kings of Leon, My Morning Jacket, Maggie Rogers i Sharon Van Etten. Skoro Korn to musi wybrzmieć Make Me Bad. I brzmi powyżej.



Koncerty na naszym podwórku - podczas Jarocin Festiwal 2021 18 lipca wystąpi TSA i da specjalny koncert z okazji 40-lecia debiutu. Dwa dni wcześniej z tej samej okazji pokaże się Dezerter. Bilety można zamawiać TUTAJ.



Cd. naszego podwórka - Piotr Metz oraz Marcin Szeląg z zespołem jarocińskiego Spichlerza Polskiego Rocka zorganizowali w Sali Kisielewskiego (wejście obok Teatru Studio) Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie wystawę prezentującą zdjęcia, plakaty, filmy i dużo muzyki z festiwalów w Jarocinie. Impreza, która zostanie otwarta 4 czerwca, nosi tytuł Stacja Wolność. Będzie można na niej usłyszeć unikalne, koncertowe nagrania legendarnych zespołów: SS-20, Dezertera, Siekiery, Armii, Izraela, Moskwy, KATa, Śmierci Klinicznej, Tiltu, Maanamu, Dżemu, TSA, Republiki, T.Love, Klausa Mitffocha, Czesława Niemena, Voo Voo, Kultu i wielu, wielu innych. Na ekranach zostanie wyświetlona Fala oraz późniejsza o kilkadziesiąt lat Powracająca Fala, a także współczesne wywiady i wspomnienia uczestników festiwalu: muzyków, widzów i organizatorów. Sprzedaż biletów wkrótce TUTAJ. Jezu, jak się cieszę!



Skoro pojawiła się Republika, to Grzesiu wygrał listę polskich hitów wszechczasów Radia 357 (LINK). U nas niedługo niepublikowane nigdzie materiały o zespole. O Republice pisaliśmy TUTAJ.


Republika została dostrzeżona przez Brygadę Kryzys, i wystąpiła po raz pierwszy w stolycy dzięki Brygadzie właśnie. Przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga zakończył się proces Tomasza J., oskarżonego o pobicie Roberta Brylewskiego i przyczynienie się do jego śmierci. W czwartek Tomasz J. usłyszał wyrok: 13 lat więzienia i finansowe zadośćuczynienie dla rodziny. Słów sędziego słuchały córki Roberta Brylewskiego.

Żebyś sk&&wielu z pierdla nie wyszedł.

My wracamy jutro - czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 1 lutego 2021

Isolations News 126: Best of goth 2020, Opposition, His Name is Alive, Cabaret Voltaire i Dezerter z nową płytą, Corbijn z Depeche Mode, przełożone festiwale, Lennon i filmy o duchach


Na YT można posłuchać listy the Best of Goth 2020. Można się też z nią zgadzać albo nie - ale posłuchać warto, bo wśród wykonawców wielu naszych blogowych znajomych. Lista jest TUTAJ.

Skoro weszliśmy w klimat nostalgicznego grania, The Opposition (o których pisaliśmy wiele razy TUTAJ) informują: W każdy poniedziałek lutego o 18.00 czasu brytyjskiego będziemy umieszczać utwór z sesji ALCHEMY UNPLUGGED, wykonanego w domu filmu, wyreżyserowanego i zmontowanego przez Kenny'ego Jonesa .... cała sesja „kina domowego” z 8 utworów, w tym 2 nowe, będzie dostępnych ZA DARMO z 40-stronicową książką / 8 utworami na płycie CD za 20,00 GBP (LINK). Czekamy i posłuchamy! 


W klimacie nostalgii, His Name is Alive (o których pisaliśmy TUTAJ) udostępnia (TUTAJ) swój singiel Coldless z nowej płyty A Silver Thread, która wkrótce. Będzie to poczwórne CD, a singiel artysta skwitował krótko: Nagrane na kasecie w piwnicy, podczas gdy moja mama robiła pranie około sześciu stóp dalej, po drugiej stronie podróbki boazerii w latach 80. 


Skoro mowa o latach 80-tych to nie może zabraknąć Depeche Mode. A tak się składa, że w marcu na rynek wejdzie książka naszego dobrego znajomego Antona Corbijna (o którym pisaliśmy TUTAJ) o zespole (LINK). Corbijn choćby nie wiem jak się wytężał nigdy nie przebije poziomu zdjęć ze słynnej sesji z Lancaster Gate w Londynie, kiedy pozowali mu Joy Division. Nikt też nie pobije poziomu tamtych zdjęć Corbijna.


Jeśli już zeszło na Joy Division, to warto wspomnieć zespół który z nimi koncertował, i który znalazł się na A Factory Sample. Mowa o 
Cabaret Voltaire. Ci udostępnili w ostatni piątek nowy singiel  Billion Dollar, pochodzący z najnowszej EP-ki zespołu, wydanej na  limitowanym, kolorowym winylu i cyfrowo. Klip powyżej. Jest dobrze. Będzie lepiej.

Skoro wdepnęliśmy w lata 80-te to 18 lutego ruszy sprzedaż nowej płyty zespołu Dezerter szczegóły TUTAJ. Tytuł jedzie Orwellem. Posłuchamy, zobaczymy, ocenimy.
 

Ocenimy, bowiem nie od dziś wiadomo, że punk stał się niewydolny, dlatego powstał post punk, co nas niezmiernie cieszy. A skoro tak, to gatunek ten ma swój festiwal jakim jest Futurama (warto zobaczyć TUTAJ). A ten zmienił po raz kolejny datę, o czym więcej na plakacie powyżej i TUTAJ.


W podobny sposób wynalazek z Wuhan zmienia losy innych festiwali. Odbywający się od 15 lat festiwal muzyki popularnej w Salford (Manchester) Sounds From The Other City znów zostaje przełożony na kolejny rok, co może przełożyć się na całkowitą likwidację tej imprezy. Organizatorzy łudzą się, że dotrwają i będą mogli ruszyć w 2022 roku (więcej TUTAJ).


Wspomniane powyżej lata 80-te miały też swoje minusy. Zmarł Ian Curtis, odszedł też wielki muzyk - John LennonW posiadłości dziennikarki Judith Simons znaleziono jej list do ciotki Johna Lennona. List dotyczy rozmowy telefonicznej muzyka z ciotką Mimi w noc przed morderstwem. Wynika z niego, że gdyby nie tragedia, Lennon wróciłby do Wielkiej Brytanii i prawdopodobnie wystąpiłby tam w serii koncertów (LINK). Potwierdzić może to tylko duch muzyka...


Skoro zagościły tu duchy - Martin Scorsese rozpoczął produkcję filmu będącego opowieścią o duchach - The Eternal Daughter. W roli głównej wystąpi Tilda Swinton, a jego reżyserem będzie Joanna Hogg (LINK).

Jeśli wywołaliśmy tematy filmowe - 5 lutego nastąpi premiera filmu Earwig And The Witch - animacji komputerowej z efektami 3 D - autorstwa Studio Ghibli, określanego jest jako kontrowersyjny. Film jest adaptacją książki dla dzieci o tym samym tytule autorstwa nieżyjącej już Diany Wynne Jones, autorki Ruchomego zamku Hauru, został wyreżyserowany przez Gorō syna znanego japońskiego twórcy Hayao Miyazakiego. Zwiastun powyżej. 

My wracamy jutro z kolejnym postem, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

środa, 6 maja 2020

Z mojej płytoteki/ z katalogu 4AD: His Name is Alive - Livonia, podróż w nostalgiczny sen

Całkiem niedawno w dziale Co się dzieje z nimi dzisiaj, opisywaliśmy losy His Name Is Alive (TUTAJ). Dziś zatem pora na muzykę... 

Są płyty, które stały się znakiem firmowym klimatu 4AD. Nie myślę tutaj li tylko o Cocteau Twins (TUTAJ), czy Dead Can Dance (TUTAJ), ale też o zbiorowym projekcie wytwórni - This Mortal Coil (TUTAJ). I właśnie dla fanów tych ostatnich brzmień kierowany jest klimat Livonii - debiutu His Name Is Alive z 1990 roku. Tym razem mówią do nas artyści z USA, choć pod czujnym okiem Ivo Watts Russella (TUTAJ) i Johna Fryera z This Mortal Coil właśnie, bo jakże inaczej.. 

Muzycznie jest bardzo podobnie do This Mortal Coil - mamy połączenie wszystkich utworów, na pewno jest więcej gitar, i inne wokale, nie tak senne, bardziej zdecydowane. Tutaj wiodące rolę odgrywają Karin Oliver i Angie Carozzo. Jeśli do tego dodać bajeczną oprawę graficzną zmarłego niedawno Vaughana Olivera (TUTAJ) to można sobie wyobrazić z czym mamy do czynienia...



Album otwiera As We Could Ever i e-nicolle (intro), zaczyna się zupełnie nietypowo, jakbyśmy wpływali w jakiś sen...

Jeśli to, czym się dzielisz
To co masz
To, czym musisz się podzielić
Jest czymś tak realnym tak jak sny
Wciąż boję się odważyć...

Znakomity wokal, prosty efekt stereo i jakże ciekawa muzyka w tle, w zasadzie prawie jej nie słychać... Wkraczamy w sen i płynnie przechodzimy od wstępu do e-nicole gdzie bardzo wyraźnie słychać This Mortal Coil... a po nim do znakomitego If July,  jednego z najlepszych momentów albumu... Co można zrobić z gitary i elektronicznego tła... No i te wokale...



Śledzą mnie tutaj, a potem wiem, co mam
Jeśli w to uwierzę, pokażą mi ścieżkę
Udawanie, że się modlisz, nie ma sensu
Pozwólcie wierze znaleźć nowe imię
Wspomnienia każą mi jej słuchać
Uratuje ją czas i przemijające obietnice
Udawanie, że się modlisz, nie ma sensu
Pozwólcie wierze znaleźć jej pierwsze imię
Gdyby lipiec był moim przyjacielem - nie byłabym sama
Gdybym znała jedną z nich - mogłabym mieszkać w domu
Gdyby lipiec był moim przyjacielem
Nie byłabym sama...


Some and I i fossil zaczyna się dziwnie, o miłości zakopanej gdzieś pod ziemią, a później piosenka o stawaniu się coraz starszym i słabszym. Po nim   Caroline's Supposed Demon, Fossil, i E-Nicolle, i znowu pokazanie prostego wokalu z podkładem, jakże charakterystycznym dla albumu. W połowie jednak pojawia się już muzyka bo może byłoby zbyt monotonnie.. 

Czym można było się podzielić - wciąż trwa
uśmiechamy się i nienawidzimy - nie znosimy bólu
jeśli cokolwiek było prawdą - jako kochankowie to przeszliśmy
świeży nieśmiertelny nie jest śmiertelny - jeszcze do niedawna
powiedziałeś, że na zawsze się zgubiłam
rozcięte rozcięte połamane - węzły tej miłości
coś dziwnego wydarzyło się, kiedy się poznaliśmy -
pogoń zakończyła się - nie powinna być już zakończona?
nie rozumiesz sensu - krwawię
teraz moja miłość leży zmaltretowana na podłodze
JESTEŚ JAK ŚWIĘCI ŁAMIĄCY SKRZYDŁA O RZEKĘ
moja miłość leży poobijana - i jest twoja

Po nim krótki reincarnation, płynnie przechodzący w piękny You and I Have Seizures i How Ghosts Affect Relationships. Ten ostatni to absolutne mistrzostwo...




Śniło mi się, że ktoś umarł
w dziwnym miejscu
przybili deski
do twojej twarzy
 
jesteś pod ziemią
jesteś pod deskami
 
jesteś pod ziemią 
wołam cię anonimowo
ona nigdy więcej nie zaśnie
marzenia nie spały, nigdy nie mogła sobie na nie pozwolić
 
w ogóle mi się to nie podoba
nie mogę się odezwać
w ogóle mi się to nie podoba

rany ... krew ... i smutek
kiedy marzysz o rzeczach, których nie rozumiesz

rany ... krew ... i smutek
kiedy marzysz o rzeczach, których nie rozumiesz
 
nie możesz tu mieszkać
nie możesz tu mieszkać 

Powoli przechodzimy do zakończenia, w klimatach typowych dla This Mortal Coil pojawia się senny Darkest Dreams z tekstem ukrytym za ścianą elektroniki...

Cichy jak skradzione serce
Bije tak wolno, jak przy rozstaniu
Wydaje się, że morza przede mną
Myślą o głębi znaczenia...

Pora na pożegnanie z tym niesamowitym albumem w delikatnym instrumentalnym zakończeniu, z dominacją basu. I tak na prawdę w zasadzie trudno jest do końca powiedzieć: o czym to było... 

Ale czy sny mają jakikolwiek sens? 

Jutro wracamy - czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

His Name Is Alive, Livonia, 4AD 1990, producenci: Warren Defever, Ivo Watts-Russell, John Fryer, tracklista: As We Could Ever, e-nicolle, If July, Some and I, fossil, E-Nicolle, Caroline's Supposed Demon, Fossil, reincarnation, You and I Have Seizures, How Ghosts Affect Relationships, Darkest Dreams


sobota, 14 grudnia 2019

Co się dzieje z nimi dzisiaj? His Name Is Alive

His Name Is Alive to amerykański eksperymentalny zespół (lub raczej projekt rockowy) z miejscowości Livonia w Michigan USA. Zadebiutowali w 4AD Records w 1990 roku po kilku samodzielnie wydanych kasetach. 

Skład zespołu wielokrotnie zmieniał się, lecz w całej historii grupy jej jedynym stałym członkiem pozostał lider - Warren Defever. Dzięki niemu nazwa zespołu istnieje na rynku muzycznym po tym gdy zespół zaprzestał wspólnej działalności, a wszystko dzięki występom utrwalonym na płytach i kompilacjach. Choć czy zupełnie zaprzestał? Ale o tym dalej.  

W 2005 r. po tym, gdy Ivo Russell przekazał udziały do wydawnictwa 4AD Beggars Banquet (więcej o niej TUTAJ) Defever związał się z wytwórnią Silver Mountain Media i zabezpieczył dystrybucję HNIA w znaczącej wytwórni Sony-BMG. W 2006 r. Silver Mountain wydała album Detrola, który był pierwszym w jej historii i który odniósł sukces, zdobywając uznanie fanów zespołu. W kolejnych latach wychodziło jeszcze kilka płyt powiązanych z HNIA: Xmmer (2007), The Eclipse (2010), Silver Family (2012), Silver Dragon (2012), Tecuciztecatl (2014), Patterns of Light (2016).

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy His Name Is Alive opuszczało 4AD Records, Defever otworzył w Detroit własne studio nagrań: Brown Rice. Poza tym od 2000 roku z Davinem Brainardem prowadzi niewielką wytwórnię płytową timeSTEREO. W 2007 roku Defever otworzył w Detroit kolejne studio nagrań o nazwie THE UFO FACTORY, o wnętrzu pomalowanym całkowicie na srebrno, łącznie z fortepianem.

Ostatnim albumem przypisywanym HNIA, który wyszedł za sprawą Defevera jest Patterns of Light (2016) LINK. Jest to absolutnie niezwykła płyta, powstała po roku współpracy z fizykiem dr James Beacham prowadzącym badania w Large Hadron Collider w Szwajcarii z użyciem Wielkiego Zderzacza Hadronów CERN

Zespół otrzymał zaproszenie do wykonania serii koncertów łączących muzykę eksperymentalną z nauką (o okolicznościach tej współpracy Defever opowiedział TUTAJ). W efekcie powstało wydawnictwo będące zaskakującą mieszanką rocka, średniowiecznego chorału i black metalu. Album jest reklamowany na stronie zespołu TUTAJ.
 

W tym roku Warren Defever obchodzi jubileusz 40. lat pracy twórczej. Z tej okazji udzielił wywiadu LINK, w którym wspomina początki, pierwsze muzyczne kroki. Lecz tym co u niego zadziwia jest jego nieustanna fascynacja dźwiękami, niespożyta energia i chęć zapamiętania, zarejestrowania brzmienia otaczającego go świata. Artysta mówi na przykład, że wschód i zachód słońca kojarzą mi się z niskimi dźwiękami, długimi tonami, harmonią i określonymi częstotliwościami. Wielokrotnie próbowałem nagrać dźwięk liści szeleszczących na jesiennym wietrze i nie udało mi się. Dziesięć lat temu nagrałem szum powietrza podczas wschodu słońca w starożytnych ruinach na szczycie Machu Picchu w Peru. 


Czy nie przypomina wam to tej samej pasji, która cechowała innego wielkiego konesera dźwięków - Martina Hannetta?

W ostatnim roku - właśnie z powodu rocznicy - artysta wypuścił kompilację wczesnych nagrań: All The Mirrors In The House, gdzie są zremasterowane pierwsze nagrania jego utworów z oryginalnych kaset LINK. Natomiast w najbliższym czasie ma zamiar wydać dwie kolejne: Return To Never i Hope Is A Candle. Artysta pod szyldem HNIA nadal występuje, głównie na terenie USA (w Detroit i Nowym Yorku). Obecny skład zespołu tworzą: Andrea Moric (vocal), Warren Defever (gitara i klawisze), Dusty Jones (gitara basowa i talkbox), J Rowe (perkusja).

A dla nas i tak rządzi ich LIVONIA, o której napiszemy już wkrótce. Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.