Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Philippe Carly. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Philippe Carly. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 listopada 2023

Isolations News 269: TSA, Antipole, Lisa Gerrard i The Smile - nowy singiel, koncert Tomasza Lipińskiego, Manchester Art Fair, Musicians for Palestine, A Certain Ratio we Francji, Simple Minds - film, the Beatles i Meyba, emeryci sponsorują Stonesów, Flow 2024, samiec twój wróg na BRIT Awards, zemsta w gabinecie, majtkowa wpadka, asystento - członkx i najbrzydsza fontanna w Europie

W Manchesterze niedawno odbywały się targi sztuki Manchester Art Fair, ci którzy nie mogli wziąć w nich udziału mogą jeszcze kupić przez internet oferowane wówczas zdjęcie autorstwa AkseP19 muralu Iana Curtisa na Fairfield Street w Manchesterze. W ten sposób artysta wspomaga organizację charytatywną Shout 85258 zajmującą się zdrowiem psychicznym. Mural stanowi hołd dla wokalisty zespołu Joy Division i powstał w oparciu o fotografię Curtisa występującego w Brukseli w 1979 roku, wykonaną przez uznanego belgijskiego fotografa Philippe'a Carly'ego. Edycja zdjęć jest limitowana, a wielkość to 420 mm x 297 mm (LINK). Przypomnijmy że artysta napisał dla nas post i jest on TUTAJ.


W piątek na FESTIVAL BBMIX we Francji, w Carré Belle-Feuille i Boulogne-Billancourt zagrali byli pupile Factory - A Certain Ratio. Nagrania w sieci jeszcze nie ma, ale za to można posłuchać klipu nagranego w tym roku w Londynie, pod którym można zobaczyć porządek trasy koncertowej zespołu.


Pozostańmy przy kapelach i newsach z UK. Organizatorzy BRIT Awards ogłosili, że w związku z polemiką dotyczącą różnorodności, zmienią reguły począwszy od edycji nagród w 2024 roku.

Krytyka spowodowana była eliminacją kobiet, żadna artystka nie znalazła się wśród pretendentów do nagrody (LINK). Samiec twój wróg!

- Ile feministek potrzeba do powieszenia zasłon?
- Wystarczy jedna. Jak zacznie zasłonom opowiadać o swoim życiu, to one nie wytrzymają i same się powieszą. 

 
Idąc dalej tropem różnych wynalazków natknęliśmy się na powyższy obrazek. Naszym zdaniem to nie może być prawda, tylko fejk. Gdyby to była prawda imię brzmiałoby Werx.


Z innych ciekawych zajęć Millenialsów

Zacznę popierać feministki, parytety i inne unijne bzdury, jeżeli przechodząc obok budowy będę widział kobietę topless przy betoniarce.


A propos budowy, zawsze wala się tam pełno przewodów...

Na budowie:
- Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadła mu cegłą na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadła jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej.
- Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha.

W tematyce budowlanej. Nowa fontanna w austriackim Wiedniu została uznana za najbrzydszą w Europie, a być może na świecie, mimo że kosztowała 1,8 miliona euro (2 miliony dolarów). Wykonana przez awangardową wiedeńską grupę artystyczną Gelitin, najnowsza fontanna w stolicy Austrii została zamówiona przez władze lokalne dla upamiętnienia  jubileuszu 150 lat nowoczesnego systemu wodociągowego w Wiedniu (LINK). News ilustrujemy wynalazkiem brytyjskich budowlańców, oni nie chcą być gorsi.


Tak wróciliśmy do UK. A tutaj pojawił się zwiastun filmu o Simple Minds Everything Is Possible, który ukaże się 22 grudnia w Paramount Plus UK

Jest to pierwszy w historii pełnometrażowy film dokumentalny przedstawiający kronikę tego zespołu. Zawierać ma wywiady z członkami zespołu i muzykami: Bobem Geldofem, Bobbym Gillespiem z Primal Scream, Dave’em Gahanem z Depeche Mode, Jerrym Dammersem z The Specials, Sharleen Spiteri z Teksasu, Jamesem Deanem Bradfieldem z Manic Street Preachers, pisarzem Irvine Welshem i aktorką Molly Ringwald i innymi. Zwiastun jest powyżej.

Dalej UK. Żyjący członkowie The Beatles nawiązali współpracę z marką sportową MEYBA z Barcelony, chcą razem wypuścić nową serię odzieży sportowej  (LINK).


Skoro było o the Beatles to teraz o ich kumplach. W sieci pojawiła się informacja, że sponsorem przyszłorocznej trasy koncertowej Rolling Stones będzie AARP, czyli Amerykańskie Stowarzyszenie Emerytów, organizacja założona w 1958 roku i zrzeszająca  ponad 38 mln osób. Zajmuje się problemami, które dotyczą osób po 50 roku życia, przede wszystkim związanymi z dostępem do usług medycznych oraz ubezpieczeniami. Dla członków AARP przygotowano specjalną niespodziankę. Będą mogli kupić bilety na koncerty w przedsprzedaży. Wybór nie dziwi, jeśli uzmysłowimy sobie, że Mick Jagger i Keith Richards, w przyszłym roku skończą 81 lat, a Ronnie Wood – 77. W każdym razie trasa zacznie się od Ameryki Północnej po czym zespół (podobno) uda się do Europy (LINK).

- Jaka jest istotna zmiana w ostatniej nowelizacji ustawy emerytalnej?
- Emeryci od teraz będą mogli przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle.


Tym razem starsi panowie, ale z Polski. TSA w grudniu opublikuje dwa wydawnictwa. 1 grudnia na rynek trafi EP-ka z pierwszym nowym singlem od niemal 20 lat a 8 grudnia Live 2021, zapis koncertu z 2021 roku (Summer Arena w Gliwicach) na CD i DVD (LINK).


I jeszcze - w piątek 24 listopada w Teatrze Palladium Tomasz Lipiński (Brygada Kryzys, Tilt) dał koncert z okazji 40. lecia twórczości oraz dla promocji cyfrowej premiery singla Nie wierzę politykom nagranego z udziałem hiphopowej grupy Molesta. Muzyk bardzo rzadko koncertuje, więc była to dla fanów gratka (LINK).

Skoro pojawiła się polityka - ponad 4000 muzyków podpisało apel Musicians for Palestine wzywający Izrael do zawieszenia walk w Gazie (LINK). Obawiamy się, że niewiele się zmieni po tym apelu...

 

Podobnie jak i po apelu Adriana...

Za to zmieniło się, i to bardzo wiele, w życiu zawodowym lekarzy w Missouri. Ci przeżyli szok podczas rutynowej kolonoskopii, kiedy natknęli się na w pełni rozwiniętą muchę żyjącą w poprzecznicy jelita pacjenta. Lekarze nie mogą pojąć skąd się tam wzięła i jak przeżyła (LINK).

Tylko Chuck Noris potrafi zapalić opony w rowerze wodnym

Jeszcze w temacie spraw niemożliwych. Po roku policja namierzyła rabusia, który napadł wraz z dwoma wspólnikami na sklep tytoniowy w Queens w Nowym Yorku. Miał maskę, ale został zidentyfikowany przez spodnie biodrówki, spod których wystawały mu żółte majtki z dużą literą R. Takie same zostały zauważone u mężczyzny, który próbował sprzedać skradzione telefony komórkowe w jednym z lombardów (LINK).


Dalej USA. Kobieta, która próbowała zabić swojego byłego męża siekierą, nie może żądać, aby nadal płacił jej alimenty, orzekł Sąd Najwyższy Massachusetts. Julie Rabinowitz zarzuciła Markowi Schenkmanowi złamanie umowy, ponieważ wstrzymał on miesięczne płatności w wysokości 3533,33 dolarów po tym, jak zaatakowała go w sierpniu 2015 r. w jego gabinecie dentystycznym w North Attleborough, zamaskowana i uzbrojona w siekierę, maczetę i kij baseballowy. Rabinowitz i Schenkman rozwiedli się w 2013 roku, kończąc w ten sposób 16-letnie małżeństwo. Schenkman  wyłączną opiekę nad ich czwórką ich dzieci i miał wypłacić byłej żonie 212 000 dolarów w 60 miesięcznych ratach, co robił regularnie... (LINK).

 
W temacie spraw damsko - męskich, a jednocześnie z frontu walki o postęp - taka nowość z Finlandii...
 

Miejmy nadzieję, że producent nie będzie sponsorem helsińskiego festiwalu Flow, który w 2024 r. obchodzi 20. lecie istnienia. Organizatorzy ogłosili właśnie nazwy artystów, którzy wystąpią na jubileuszowej edycji w sierpniu 2024, wśród nich są Pulp, PJ Harvey, The Smile i Fred Again. Bilety TUTAJ.

Tak wróciliśmy do tematyki muzycznej a tutaj  The Smile, w skład którego wchodzą  Jonny Greenwood,  Thom Yorke  i były   perkusista Sons Of Kemet Tom Skinner, ogłosili, że ich nowy album Wall of Eyes ukaże się 26 stycznia nakładem XL Recordings (LINK).

 

Inne nowości - Antipole z radością ogłosili, że można już słuchać Destroy – singla powstałego we współpracy z Deus Ex Lumina. Piosenka łączy w sobie EBM z lat 80. z głębokim wokalem, hipnotyzującymi syntezatorami i gitarami coldwave Dostępna na wszystkich platformach streamingowych! (LINK). Nasz wywiad z Antipole jest TUTAJ


Ostatnia z nowości muzycznych. Ścieżka dźwiękowa do filmu Gunyo Cholo zawiera oszałamiający wokal wykonywany i ułożony przez  Lisę Gerrard i kompozytora Marcello De Francisci.

Na koniec newsów przypominamy, że to ostatnia chwila, żeby napisać list do Świętego Mikołaja

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

niedziela, 11 października 2020

Mural Iana Curtisa wokalisty Joy Division w Manchesterze, czyli Philippe Carly przechodzi do klasyki

Phot. Philippe Carly
 

Ktoś może powiedzieć - zdjęcia Joy Division = Kevin Cummins. Czas jednak pokazuje, że jest zdecydowanie inaczej, a w sieci i w różnego rodzaju wydawnictwach drukowanych pojawia się od lat coraz więcej zdjęć, często anonimowych autorów, które przechodzą do klasyki gatunku. 

Tak też jest ze zdjęciem Iana Curtisa, wykonanym przez Philippe Carly w Brukseli. Sam o tym dla nas napisał w specjalnie dedykowanym poście TUTAJ, a fotografie można zakupić (poza książkami) na jego stronie internetowej (LINK). 

Niestety Philippe ma pecha, bo jego kultowe zdjęcia były w przeszłości przypisywane innym znanym fotografom. Ba nawet dzisiaj uchodzące za poważne media, jak choćby NME informujące o powstaniu muralu (warto zobaczyć choćby TUTAJ) nie podają autorstwa zdjęcia. Pomyśleliśmy zatem, że wspomnimy pokrótce o książce Philippe, na której wnikliwe omówienie przyjdzie jeszcze u nas czas.


Książka, zawierająca zdjęcia z lat 1979 - 2009 z Plan K w Brukseli (o klubie pisaliśmy TUTAJ) została wydana przez ARP2 w roku 2017 i opatrzona jest specjalną dedykacją Petera Hooka i wstępem samego Kevina Cumminsa, wspominającego zajście z przypisaniem autorstwa zdjęcia Philippe właśnie jemu. Niemniej wspomina też, że, cytat: zdjęcie, [które jest umieszczone na opisywanym dziś muralu] stało się ujęciem definiującym wizerunek tragicznie zmarłego artysty, wraz z kilkoma moimi... 

W książce zresztą znajdziemy więcej wpisów i materiałów z kolekcji renomowanych osób z kręgów Joy Divison i Factory Records, jak choćby James Nice, Vincent Cassidy czy wspomniany Peter Hook. Dzieło dedykowane jest Annik Honore cyt: bez której to wszystko nie byłoby możliwe.


Wydawnictwo zawiera historię powstania Plan K i wytwórni Les Disques du Crepuscule (warto zobaczyć TUTAJ), opisaną przez samego Michela Duvala, wspomnienia muzyków i artystów i historyczne zdjęcia, choćby W. Burroughsa i B. Gysina. A artyści? Jest tego tutaj tyle, że o liście powiedzieć imponująca to mało. Spośród pojawiających na naszym blogu znajdziemy choćby A Certain Ratio (TUTAJ), Bauhaus (TUTAJ), Cabaret Voltaire (TUTAJ), Cocteau Twins (TUTAJ), Monochrome Set (TUTAJ), Residents (TUTAJ), Section 25 (TUTAJ), Siouxsie and the Banshees (TUTAJ), New Order (TUTAJ) czy Trisomie 21 (TUTAJ) i wielu wielu innych.

Teraz kilka słów o samym muralu, odsłoniętym przy Port Street w Manchesterze, 9.10.2020 a będącym autorstwa artysty ukrywającym się pod pseudonimem ASKE.  Jak widać na symbolicznej uroczystości nie zabrakło Petera Hooka. Powstanie muralu to początek kilkudniowego wirtualnego festiwalu, podczas którego zbierane będą datki dla muzyków zmagających się z COVID 19. I wszystko byłoby OK, gdyby nie fakt, że zarówno NME (a zwłaszcza oni) jak i lokalny portal z Manchesteru (TUTAJ) ogłaszają co następuje (cytujemy za NME -  LINK): Recently, given the challenges posed by the ongoing coronavirus pandemic many people will have faced their own mental health problems and may still be. The unveiling of the mural of Ian Curtis marks the start of World Mental Health Day, in which Headstock will be raising money for the industry and mental health charities/ Ostatnio, biorąc pod uwagę wyzwania związane z trwającą pandemią koronawirusa, wiele osób musi i będzie musiało zmierzyć się z własnymi problemami ze zdrowiem psychicznym. Odsłonięcie muralu Iana Curtisa oznacza początek Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego, podczas którego Headstock będzie zbierać pieniądze dla przemysłu i organizacji charytatywnych zajmujących się zdrowiem psychicznym.

Nie bardzo rozumiemy dlaczego od dość dawna w sieci, choćby na Twitterze, wielu pseudo ekspertów przyczepia Ianowi Curtisowi łatkę osoby chorej psychicznie. Fakt, że miał doła i popełnił samobójstwo, nie musi oznaczać, że był chory. Wielokrotnie spotykałem się w życiu z postawą tego typu - nawet w mojej bliskiej rodzinie - że skoro to zrobił to musiał być nienormalny... W książce Deborah Curtis w ani jednym miejscu nie pada stwierdzenie, że jakikolwiek lekarz badający jej męża stwierdził chorobę psychiczną (a badało go kilku). To, że potrafił zachowywać się niekonwencjonalnie, (jak opisał w swojej książce Peter Hook - TUTAJ) mogło być przejawem jego bezsilności. Kiedy wsłuchamy się w tekst piosenki kończącej Unknown Pleasures - I Remeber Nothing, opatrzonej tak jednoznacznymi efektami specjalnymi przez Martina Hannetta możemy wiele się domyślać. 


O ile piosenka ta nie jest pozą artystyczną, to w życiu wokalisty już wtedy wiele się działo. Czy owe złapanie w klatki zbyt wcześnie, nie oznacza jego przedwczesnego małżeństwa? A scena kiedy jego ręce łamią krzesło? Czy jest tylko, poprzez przekaz artystyczny, odreagowywaniem słynnej angielskiej poprawności, czy też sceną z pamiętnika? Jego żona nie musiała nam przecież napisać w swojej książce wszystkiego, o czym już niedługo...

Reasumując grzecznie prosimy: odpierdolcie się od Iana Curtisa. Przynajmniej z takimi tekstami. A zamiast tego uderzcie się w piersi i przyznajcie się, że mimo jego wcześniejszej próby samobójczej, pozwoliliście mu, kierowani angielską dumą, pychą i egoizmem, zostać samemu w domu tamtej fatalnej soboty.

I to by było na tyle.

Czytajcie nas  - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.      

poniedziałek, 9 września 2019

Isolations News 53: Impreza w Plan K, Eno poleca lektury, Davidson wzmacnia New Dawn Fades, Gorman wystawia a Reeder podbija wschód, Molchat Doma w nowym teledysku, Nieznany Bowie


W Livin Green w Tajpej w dniach 16 sierpnia - 15 września 2019 r.  będzie wystawa o muzyce lat 80 - tych w Berlinie z udziałem Marka Reedera (warto zobaczyć TUTAJ), który nazwany jest ojcem chrzestnym muzyki berlińskiej pt.: I'm in Berlin - Music Godfather Klein Berlin Photographic Document (LINK). Przypomnijmy, że Reeder był wysłannikiem Factory Records na Europę Wschodnią.

Zapowiedź i zdjęcia z wystawy są TUTAJ. Warto dodać, że wytwórnia Marka Reedera pośredniczy i patronuje trasie koncertowej New Order   (LINK) promując zespół z Chin STOLEN, który będzie oficjalnym supportem w trakcie tego tournee. Posłuchajmy ich:

Bo ja wiem? Nie przepadamy tutaj za New Order więc i pewnie nie będziemy kochać tego, co kochają New Order.

  
Od czwartku 12.09 do soboty 14.09 w Manchesterze wystawa prac Briana Gormana pt. Manchester Icons (LINK). 

Przypomnijmy, że Brian jest pisarzem i rysownikiem, który zainspirował powstanie sztuki i komiksu o Joy Division i historii Manchesteru (pisaliśmy o nich TUTAJ). Będzie ona miała miejsce podczas wystawiania sztuki New Dawn Fades.


Strona sztuki i aktualny program TUTAJ

A skoro już padło nazwisko Briana Gormana i napisaliśmy o sztuce, to warto dodać, że do przedsięwzięcia dołączył Tony Davidson właściciel TJ Davidson Studio (pisaliśmy o nim TUTAJ). Na powyższym zdjęciu stoją Brian i Tony, a my cieszymy się, że Ian Curtis wiecznie żyje w pamięci Manchesteru. Póki co jednak, ciągle nie jest właściwie upamiętniony. Więcej TUTAJ.    
Białoruski Molchat Doma, którym bardzo kibicujemy, i o których pisaliśmy kilka razy TUTAJ nagrali nowy teledysk. Ciekawa historia, która może mieć wiele interpretacji: 

Piosenka pochodzi z płyty Etazhi opisywanej w dziale Z Mojej Płytoteki (TUTAJ). Przypomnijmy, że zespół nagrywa dla małej niezależnej berlińskiej wytwórni Detriti z której szefem przeprowadziliśmy wywiad (TUTAJ). Mało tego, nasz wywiad z zespołem (TUTAJ) też wydaje się być ciekawym materiałem. Trzymamy kciuki i czekamy na nowy album.

Philipe Carly jeden z tych fotografów, którzy należą do autorów najbardziej kultowych zdjęć Joy Division, zrobionych w legendarnym Plan K w Brukseli (napisał dla nas o tym TUTAJ) organizuje nowe wydarzenie. Będzie to prywatna impreza w 40 lecie drugiego koncertu Joy Division w Plan K, połączona z premierą jego kolejnej książki-albumu ze zdjęciami zespołów koncertujących w tym klubie. 

Impreza ma mieć miejsce 17 stycznia 2020 r. Każdy kto wpłaci konkretną kwotę może liczyć na coś. Owo coś rośnie proporcjonalnie do ilości wpłacanych euro (LINK). Od 45 można liczyć na zaproszenie dla 2 osób na jubileuszowy koncert plus książkę z autografem i twoje nazwisko w książce cokolwiek to znaczy.  W książce, która jest uzupełnieniem poprzedniej mają znaleźć się dotąd (podobno) niepublikowane zdjęcia (także kolorowe), świadectwa, mało znany wywiad z Annik Honore przeprowadzony przez Philippe Cornet

Na imprezie będzie można kupić ostatnie egzemplarze książki, z numerowanej edycji i posłuchać odtwarzanej z płyt muzyki z klubu Plan K

Więcej o imprezie TUTAJ.


Czy ktoś chciałby dokształcić się korzystając z rad samego Briana Eno? Jeśli tak to ten poleca listę lektur obowiązkowych... Wśród pisarzy mamy cały wachlarz od filozofów i artystów do naukowców, więc jest da Vinci, Fukuyama, Popper a  nawet Jon Savage. Swoją drogą ciekawe co mieliby do przedstawienia niektórzy nasi muzycy... Strach się bać... Pełna lista TUTAJ.  
Skoro pojawił się Eno to teraz z pobliża, czyli Bowie. Ukazało się wydawnictwo z nieznanymi nagraniami artysty z lat 1968/69 (LINK). Wśród nagrań dema, rozmowy, remiksy - wszystko wcześniej niepublikowane. Jak na razie nie opublikowano nagrań rozmów z Ianem Curtisem, które zapewne mają cały czas miejsce. 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

niedziela, 3 czerwca 2018

Philippe Carly - exclusive post for Isolations. blogspot. com: My Joy Division photos from Plan K/ Specjalnie dla Isolations: Philippe Carly o swoich zdjęciach Joy Division z koncertu w Plan K


After the two Joy Division gigs at Plan K I printed an 8x10 set of the photos I had taken. I was aware that Annik knew the band, their management and Factory Records. So I gave her the photos and asked her to forward them to the group as a souvenir of their Brussels gigs. And then I forgot about them. 

In 2002, a friend, Nicolas Warztacki, advised me to retrieve my negatives from storage. So I began to scan them and created a website (www.newwavephotos.com) to share my photos with the online community. The rapid success of the site caught me off guard: I thought it would only attract a few nostalgic old timers, but I soon came to realise that many visitors are quite young, and eagerly searching for information about that particular musical period. So I set out to provide as many relevant links (fan sites, blogs, interviews) as possible for each band featured. This was way before most of the bands had any official sites, MySpace, Facebook, Twitter, etc. Searching for Joy Division links to add to my site, I realised that this picture of Ian and it’s twin sister had travelled far and wide, without credit, on multiple web pages, in books, on merchandise, etcetera. I also discovered the photo had been used on the cover of Deborah Curtis’ book Touching From a Distance - and credited to Kevin Cummins! There followed a long investigation lasting many months, during which everyone pleaded innocence and tried to shift the blame. But Kevin provided much needed help and encouraged me to continue and persevere to obtain what was due. Little by little the puzzle pieces fell into place: Annik had indeed handed the photos over to the band, Factory liked them, but since they were somewhat disorganised they just copied them and added them to their press kits, which in turn led to their uncontrolled distribution. Ian’s tragic demise did the rest. 

But how did my picture end up on the front cover of Touching From a Distance? The first, hardcover, edition of the book featured a Kevin Cummins photo on the cover. When the publisher produced a second edition they didn’t want to pay another licensing fee. So they used my photo instead from the Factory press kits. And forgot to update the credit. Being the author of an iconic photo has been both a blessing and a curse. A blessing, because very few photos reach, in their field, such a level of celebrity. A curse, because it is a like the proverbial tree that hides the forest, and I often feel my work has been reduced to that single image, the success of which is mostly due to Ian’s tragic fate. 

Philippe Carly - for Isolations.blogspot.com

New York had CBGB, Paris had Les Bains Douches, Amsterdam had the Paradiso, Manchester had its Haçienda. And from 1979 to 1986 the Belgian capitol Brussels had Plan K, a wondrous countercultural centre housed in a former sugar refinery, and destination of choice for those seeking cutting edge music, avant-garde happenings, films, dancing, and industrial architecture. The list of headline attractions at Plan K reads like a who’s who of post-punk. Joy Division, Cabaret Voltaire, William S. Burroughs, The Human League, Orange Juice, Josef K, Scritti Politti, James White, Tuxedomoon, Front 242, Bauhaus, The Slits and many more. Most of these legendary performances were documented by noted new wave photographer Philippe Carly, who has selected the best of his images for this rich and varied book, giving readers a unique opportunity to relive these moments as if they were standing in the front row. Pride of place goes to all 54 images shot by Philippe at two landmark shows by Joy Division at the venue on 16 October 1979 and 17 January 1980. However, he has scanned and carefully restored 270+ original negatives from more than 70 different performances at Plan K. In addition, Philippe has invited musicians, journalists, collaborators, designers and spectators to share their memories and anecdotes. From taking these photos to designing this book it’s been a labour of love says Philippe. Whether you are interested in photography and design, or simply nostalgic about some of the greatest bands of the post-punk era, this book will be what your coffee table has always been waiting for.

Born and raised in Belgium, Philippe Carly was taught photography by his father. Caught up in the punk explosion of 1977, he soon realized his own musical skills were sorely lacking even by the modest one chord wonder standards of the day, and that the only way for him to ride the new wave was through photography. Embracing the punk motto Get up and do it he began to shoot right away, learning as he went along.


For more than a decade Philippe spent most of his free time photographing famous (and not so famous) groups in concert halls, clubs, bars, school gyms, back rooms and recycled industrial halls. Many of these images were published in rock magazines including More, En Attendant, Sounds, Vinyl, Télé Moustique, Pulsion, Ecoute and Trespassers W, and also used as artwork for books and record sleeves.
 

After access at concerts became increasingly problematic for free-lance photographers Philippe largely withdrew from the music scene. However in 2001 he launched a website drawn from his unique archive (www.newwavephotos.com), which proved an immediate and unexpected success among young and older music lovers alike.

Currently Philippe awaits delivery of a prototype machine that will carry him back in time to re-shoot these landmark concerts (as well as several he missed) with the aid of increased skills and modern digital equipment, and unhindered by the cost of 35 mm film.

Translation into Polish: 

Po dwóch koncertach Joy Division  w klubie Plan K wydrukowałem serię zdjęć 8x10 które wtedy zrobiłem. Wiedziałem, że Annik (Honore) zna zespół i ich managerów z Factory Records. Dlatego dałem jej te zdjęcia i poprosiłem, żeby podarowała zespołowi, na pamiątkę koncertów w Brukseli.  I później zapomniałem o tym zupełnie. 

W 2002 roku, mój przyjaciel, Nicolas Warztacki, doradził mi, żebym wyszukał tamte stare negatywy. Tak więc zeskanowałem je i utworzyłem stronę www.newwavephotos.com (TUTAJ) by podzielić się zdjęciami ze społecznością sieci. Nagły sukces tej strony strasznie mnie zaskoczył. Myślałem, że przyciągnie tylko kilku nostalgicznych ludzi  żyjących starymi czasami, ale wkrótce przekonałem się, że odwiedzający to młodzi ludzie, szukający konkretnych informacji o tamtym szczególnym czasie w muzyce. Tak więc starałem się śledzić i podawać tak wiele linków ile to możliwe do fanów i zespołów z tamtych czasów, lub je opisujących. To były czasy zanim większość zespołów miała swoje oficjalne strony w sieci, na MySpace, Facebook, Twitter itd. Szukając linków do stron o Joy Division, tak aby zamieścić je na mojej stronie, zrozumiałem, że to zdjęcie Iana i jego bliźniaczki obiega świat bez wskazania źródła, i to nie tylko na stronach www ale i w książkach czy innych materiałach. Odkryłem też, że zdjęciu użytemu na okładce książki Deborah Curtis, Touching From a Distance, przypisano autorstwo Kevina Cumminsa! Następnie przeprowadzono wielomiesięczne śledztwo, podczas którego każda ze stron udowadniała swą niewinność i przerzucał winę na innych. Ale Kevin pomógł mi najbardziej i zachęcił do trwania w ustalaniu, co tak na prawdę zaszło. Pomału klocki układanki znalazły swoje miejsca: Annik rzeczywiście przekazała zdjęcia zespołowi, a w Factory bardzo się spodobały, i ponieważ panował tam bałagan, skopiowali je i dodali do materiałów promocyjnych, poddanych niekontrolowanej dystrybucji. Tragiczny zgon Iana dopełnił sprawę. Ale jak moje zdjęcie trafiło na okładkę Touching From a Distance? Pierwsze, twardookładkowe wydanie książki miało rzeczywiście zdjęcie Cumminsa na okładce. Kiedy produkowano drugie wydanie, wydawca nie chciał płacić za licencję. Dlatego użyli mojego zdjęcia zamiast tego z wydawnictw reklamowych Factory. I zapomnieli zaktualizować dane autora.  

Będąc autorem kultowego zdjęcia, czuję się jednocześnie błogosławionym, jak i przeklętym. Błogosławionym, bo wiele zdjęć osiągnęło w społeczności znamiona znakomitych. Przeklętym, bo to jest jak przysłowiowe drzewo, za którym kryje się las, dlatego często czuję się jak autor którego dorobek jest zredukowany do tego jednego zdjęcia, którego popularność ma swoje źródło w tragicznym losie Iana Curtisa.

Philippe Carly dla Ioslations.blogsport.com

Nowy Jork miało swoje CBGB, Paryż, Les Bains Douches, Amsterdam - the Paradiso, Manchester Haçiendę. A od 1979 do 1986 stolica Belgii Bruksela miała swój Plan K, cudowne  centrum antykulturowe, umiejscowione w dawnej rafinerii cukru i bedące miejscem przeznaczenia dla szukających ostrej muzyki, wydarzeń awangardowych, happeningów, filmów, tańca i industrialnej architektury. Lista zespołów grających w Plan K wygląda jak who is who post-punka. Joy Division, Cabaret Voltaire, William S. Burroughs, The Human League, Orange Juice, Josef K, Scritti Politti, James White, Tuxedomoon, Front 242, Bauhaus, The Slits i wielu, wielu innych. Wiele tych legendarnych występów została udokumentowana przez Philippe Carly, który wybrał najlepsze zdjęcia ubogacajac książki i dając czytelnikom możliwość unikalnego obcowania  z wydarzeniami twarzą w twarz. Na zaszczytne miejsce wysuwają się jego historyczne zdjęcia Joy Division na występach 16.10.1979 i 17.01.1980. Poza tym, autor zeskanował i przechowuje ponad 270 oryginalnych negatywów z ponad 70 różnych koncertów w Plan K. Ponadto Philippe zaprasza muzyków, dziennikarzy, współpracowników, kreatorów mody, do dzielenia się z nim anegdotami i wspomnieniami. Zrobienie tych zdjęć i opracowanie książki to wynik prawdziwego zamiłowania, mówi Philippe. Bez względu na to, czy jesteś zainteresowany zdjęciami, czy po prostu wspomnianiami tamtych czasów i wielkich zespołów, ta książka będzie tym na co oczekiwał twój czytelniczy stolik.

Urodzony i dorastający w Belgii Philippe Carly nauczył się fotografowania od swojego ojca. W obliczu eksplozji punka w 1977, szybko zrozumiał, że jego muzyczne zainteresowania nie muszą skupiać się tylko na jedynie muzycznym akordzie, ale może też skupić się na dokumentowaniu wydarzeń tamtych czasów poprzez fotografię. Podchwytując motto punka: Rusz tyłek i zrób to! zaczął fotografować zdarzenia wkoło siebie. Więcej niż dekadę, Philippe spędził większość swojego wolnego czasu na fotografowaniu znanych i nieznanych zespołow, koncertów w klubach, barach, holach, szkołąch itd.  Wiele z jego zdjęć zostało opublikowanych w znanych magazynach, jak More, En Attendant, Sounds, Vinyl, Télé Moustique, Pulsion, Ecoute and Trespassers W, a takze użytych przez artystów na okładkach płyt. Kiedy dostęp na koncerty stał się dla fotografów ograniczony, wycofał się ze sceny muzycznej. W 2001 roku otworzył stronę, o której piszemy powyżej (www.newwavephotos.com).
 

Obecnie Philippe oczekuje na dostarczenie mu prototypu maszyny, która zabierze go do przeszłych czasów, tak aby mógł ponownie je fotografować (również te których nie dał rady) za pomocą nowoczesnego sprzętu cyfrowego nie posiadającego takich ograniczeń, jakie ma film 35 mm.

Isolations: All rights reserved. We gratefully acknowledge Mr. Philippe Carly for this text, his memories, and the promise to visit the past again, to take better photos. Please, if you go there on your machine, do not forget to take us with you. Regards. 

The link to the book by Philippe Carly (BOOK)