Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Durutti Column. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Durutti Column. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 listopada 2024

Skąd wzięła się nazwa Factory Records, legendarnej wytwórni w której nagrywali Joy Division? Alternatywna koncepcja

 

Wczorajszy post o Andy Warholu zainspirował do pewnej ważnej refleksji, pokazującej jak wiele jeszcze obszarów związanych z Factory Records jest mało poznanych. Przypomina się słynna anegdota o legendarnym polskim aktorze Janie Himilsbachu. Kiedy jeden z dziennikarzy zapytał go, dlaczego te same historie opowiadane w różnych wywiadach mają różniące się wersje, genialny aktor miał odpowiedzieć, że gdyby powtarzał to samo, to by było nudno. 

Stąd już tylko o krok do słynnej maksymy Tony'ego Wilsona, obok Alana Erasmusa i Petera Saville'a jednego z trzech założycieli Factory Records. Kiedy pisaliśmy w poprzednim tekście (TUTAJ) o faktach z okolic Factory i Joy Division, które wciąż pozostają niewyjaśnione, podaliśmy genezę tej maksymy: W końcu zapewne nigdy nie dowiemy się prawdy o tym, dlaczego Factory tworzyli obraz Joy Division jako smutnych, ponurych wręcz intelektualistów. Czarno - białe zdjęcia (prawdą jest że kolorowe klisze były wtedy bardzo drogie), i jeden z wywiadów Kevina Cumminsa, w którym powiedział, że specjalnie fotografował członków zespołu z ponurymi minami. Tony Wilson, zapożyczając maksymę z jednego z westernów i przerabiając ją na własną modę powiedział, że jeśli masz do wyboru drukować prawdę, czy legendę, drukuj legendę. Wydaje się, że jedynie Vini Reilly z Durutti Column był na tyle odważny, żeby w piosence Missing Boy przemycić coś, o czym oficjalnie się nie mówi.

Tak więc wielokrotnie przyłapywaliśmy Tony'ego Wilsona na drukowaniu legendy. Przypomnijmy tylko, że film 24 Hour Party People (oparty na książce Tony'ego, która jest jednocześnie scenariuszem filmu) zawiera wiele scen zwyczajnie zmyślonych (pisaliśmy o tym choćby TUTAJ i TUTAJ). Do czego zmierzamy?

Otóż oficjalnym przekazem, który można spotkać  w niemalże każdej książce o Factory Records, na temat genezy nazwy wytwórni jest, że powstała ona, kiedy trzej założyciele fotografowali się na tle opuszczonej fabryki w Manchesterze. Zresztą chwila ta została uwieczniona na legendarnej fotografii Kevina Cumminsa:

Tony wielokrotnie powtarzał, że wtedy (lub w okolicach tego wydarzenia) Alan Erasmus miał powiedzieć pamiętne słowa: Factory closed, Factory open. Stąd miała wziąć się nazwa legendarnej wytwórni.

My jednak mamy inne zdanie i wiąże się ono właśnie z postacią Andy Warhola

Kiedy studiuje się muzyczne fascynacje Tony Wilsona w okresie tworzenia Factory Records, to wiele razy pojawiają się w nich postaci Lou Reeda i Velvet Underground. Tony pocieszał załamanego po nieudanym koncercie Iana Curtisa, który miał rzekomo płakać w barze w Bury nad sceną, że Lou Reed miał bardzo nieudany koncert w Manchesterze (na którym Curtis był) bo był masakrycznie pijany, i mimo tego nic się nie stało, a publika była zachwycona (pisaliśmy o tym TUTAJ). Mało tego, kiedy Tony siedział z Peterem Savillem i słuchali na żywo A Certain Ratio, ten pierwszy miał wyrazić swój entuzjazm i wykrzyknąć: mamy wreszcie swoich Velvets. Joy Division coverowali Sister Ray z repertuaru Velvet Underground, a ostatni zarejestrowany na żywo, koncertowy utwór z udziałem Curtisa kończy się słowami, że mają nadzieję iż Lou Reed byłby zadowolony z ich wersji...

Fakty te pokazują wielką fascynację ludzi z okolic Factory zespołem Velvet Underground, a stąd przecież krok do Warhola. To on umożliwił im nagranie słynnej płyty z bananem na okładce (której był autorem) i mimowolnie zapisał się w historii muzyki. Mimo tego, że się kompletnie na niej nie znał, towarzyszył zespołowi podczas nagrań pomrukując i kiwając głową, dając zespołowi pełną swobodę. 

I tutaj docieramy do sedna sprawy.

Bowiem to nikt inny jak Andy Warhol  stworzył w Nowym Jorku centrum artystyczne, działające w latach 1963 - 1987. A centrum to nazywało się The Factory

Poświęcimy jego działalności osobny tekst, wyrażając przy tym refleksję, że słowa Tony'ego Wilsona powinny być brane przez grube sito. Przypomnijmy nasz tekst o zmianie okładki singla LWTUA po śmierci Iana i wątpliwości co do zaakceptowania przez niego okładki Closer (TUTAJ). Przypomnijmy słowa Petera Hooka, że nigdy nie poznacie prawdy o Joy Division. Finalnie, przypomnijmy dialog z Twittera między jednym ze świadków tamtych czasów z okolic wytwórni (pomijamy nazwisko z powodów ostrożności procesowej) a internautą, który zadał mu wprost pytanie: czy Factory Records oczekiwało śmierci Curtisa, żeby robić na niej pieniądze?

Puzzle układają się, a Vinni ma coraz więcej racji...


Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.                  

środa, 15 listopada 2023

Streszczenie książki Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records cz.19. Prawda o Martinie Hannettcie

 


Książka Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records, wydana została przez wydawnictwo Virgin Books w roku 1996. W moim posiadaniu jest wznowienie z roku 2002.
 
Streszczenie pierwszego rozdziału pojawiło się TUTAJ, drugiego TUTAJ, fragment trzeciego TUTAJ, kolejny TUTAJ a ostatni fragment rozdziału trzeciego pt. The Wythenshave Connection (TUTAJ). Streszczenie rozdziału czwartego pt. From Safety To Where? o dzieciństwie i młodości członków grupy opisaliśmy TUTAJ. Kolejny post TUTAJ dotyczył debiutów the Dammned i the Clash, oraz rozmowy miedzy Ianem Curtisem a Pete Shelly z Buzzcocks. Następny omawiany fragment opisywał scenę punk miasta, na której wyłaniało się wiele ciekawych zespołów w tym Stiff Kittens - jeden z pierwszych zespołów Iana Curtisa,  i alternatywne nazwy, które wtedy muzycy rozważali (TUTAJ). Później opisywaliśmy historię pierwszego koncertu Warsaw (warto zobaczyć TUTAJ), oraz klubu Electric Circus (TUTAJ). Fragment dotyczący mało znanych faktów z życia Roba Grettona, ale i kilka ciekawostek ze świata sceny punk Manchesteru opisaliśmy (TUTAJ). Ostatnia noc w Electric Circus i skandal na koncercie Warsaw jak i wizyty Iana Curtisa w RCA opisaliśmy TUTAJ. Nagrywanie przez Joy Division albumu dla RCA opisaliśmy TUTAJ. TUTAJ natomiast przedstawiliśmy historię pozyskania przez zespół Roba Grettona na pozycję menadżera. Pierwszy wywiad krajowy zespołu opisaliśmy TUTAJ, a początki Factory TUTAJ. Z kolei TUTAJ zajęliśmy się mitem związanym z nazwą wytwórni, a TUTAJ opisaliśmy prawdziwą inspirację okładki A Factory Sampler, a TUTAJ przedstawiliśmy zarys historyczny jej powstania.
 

Problemy kadrowe Durutti Column nasiliły się, muzycy którzy odeszli zasilili rynek i przyczynili się do powstania Simply Red. Wilson wspomina, że Vini był i jest najlepszym gitarzystą jakiego w życiu słyszał. Wtedy w głowie Tony'ego narodził się pomysł, żeby nie tworzyć wkoło niego zespołu, tylko dodać mu jeszcze jednego muzyka. 
 
Nadeszła pora spotkania Vini z Martinem Hannettem. Tony zarezerwował Cargo Studios na dwa dni, ale Martin przedłużył na trzeci. Vini wspomina że to nie były łatwe dni, Martin był kompletnie impregnowany na jego zachowanie. Vini miał wtedy myśli samobójcze i głęboką depresję. Siedział na fotelu dwa dni i krzyczał na Martina. Hannett nic sobie z tego nie robił, w końcu odkrył na syntezatorze brzmienie ptaków. I wtedy Vini się otworzył i zaczął grać, co spodobało się Martinowi. Tak powstał Sketch For Summer...
 

Piosenka trwa aż 5 minut. 
 
Wielu jest w mieście świadków pracy Martina i krąży o tym wiele legend. Prawda jest taka, że miał ekstremalne metody pracy, zostawiał muzyków w stanie kompletnego wyzucia i rozczarowania. Jednocześnie potrafił być bezproduktywny a przy tym niebotycznie drogi. Niektórzy wspominają, że nie dawał żadnych wskazówek, był zafiksowany na pracy, wiele sesji kończyło się bezproduktywnie. Gro muzyków określa jego karierę, że była niesamowicie nierówna.
 
 
Zatem historie krążące o Martinie można podzielić na dwie podstawowe grupy. Inżynierowie ze studia Strawberry wspominają, że nie spotkali nikogo, kto miałby większe wizje niż Martin. Podczas gdy zespół grał, leżał na kanapie i słuchał. Wtedy po pewnym czasie muzycy podchodzili do niego i słuchali instrukcji. Tak realizował poszczególne kapele. Inni uważają, że często zmieniał zdanie, raz uważał dany fragment za fatalny, by na drugi dzień uważać go za genialny. Był zdaniem innych wspaniały, specyficzny, niekonsekwentny, perfekcyjny technicznie, był tym który potrafił wycisnąć ezoteryczny ludzki wysiłek z nudnych zimnych maszyn. 
 
Nocami jechał na obrzeża miasta swoim Volvo na wrzosowiska Lancashire i Yorkshire. Naprzeciwko parkował drugi samochód, byli to ludzie z Blackburn, z AMS. Oni potrafili uchwycić wizje Martina i sprzedać ją swoim inżynierom - mówił że to mu gra w głowie, a oni to konwertowali na efekty elektroniczne.  
 
C.D.N. 
 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.        

środa, 11 października 2023

Streszczenie książki Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records cz.16. Obalenie mitu o twórcy nazwy Factory

 


Książka Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records, wydana została przez wydawnictwo Virgin Books w roku 1996. W moim posiadaniu jest wznowienie z roku 2002.
 
Streszczenie pierwszego rozdziału pojawiło się TUTAJ, drugiego TUTAJ, fragment trzeciego TUTAJ, kolejny TUTAJ a ostatni fragment rozdziału trzeciego pt. The Wythenshave Connection (TUTAJ). Streszczenie rozdziału czwartego pt. From Safety To Where? o dzieciństwie i młodości członków grupy opisaliśmy TUTAJ. Kolejny post TUTAJ dotyczył debiutów the Dammned i the Clash, oraz rozmowy miedzy Ianem Curtisem a Pete Shelly z Buzzcocks. Następny omawiany fragment opisywał scenę punk miasta, na której wyłaniało się wiele ciekawych zespołów w tym Stiff Kittens - jeden z pierwszych zespołów Iana Curtisa,  i alternatywne nazwy, które wtedy muzycy rozważali (TUTAJ). Później opisywaliśmy historię pierwszego koncertu Warsaw (warto zobaczyć TUTAJ), oraz klubu Electric Circus (TUTAJ). Fragment dotyczący mało znanych faktów z życia Roba Grettona, ale i kilka ciekawostek ze świata sceny punk Manchesteru opisaliśmy (TUTAJ). Ostatnia noc w Electric Circus i skandal na koncercie Warsaw jak i wizyty Iana Curtisa w RCA opisaliśmy TUTAJ. Nagrywanie przez Joy Division albumu dla RCA opisaliśmy TUTAJ. TUTAJ natomiast przedstawiliśmy historię pozyskania przez zespół Roba Grettona na pozycję menadżera. Pierwszy wywiad krajowy zespołu opisaliśmy TUTAJ, a początki Factory TUTAJ.
 
Kiedy Wilson zdecydował dołączyć do Erasmusa i zbudować zespół wokół dwóch pozostałych muzyków Durutti Column, kilka dni później otrzymał telefon od Erasmusa, że ten znalazł gitarzystę. Nazywał się Vini Reilly, właśnie opuścił Ed Banger and the Nosebleeds a przedtem zespół który nazywał się Wild Ram
Erasmus zignorował ostrzeżenie Tosha Ryana, żeby nie zadawać się z Vinim, bo ten przynosi zwolnienia lekarskie, kiedy nie może odbywać prób z zespołem. Tony potraktował to jako ekscentryczną i sztuczną zgrywę artysty. Pozostał problem poszukania wokalisty, zespół uznał że to zadanie menadżerów. Vini oświadczył, że nie będzie grał jak długo nie znajdą wokalisty. Tony skontaktował się z Philem Rainfordem. Był on nastawiony entuzjastycznie do pomysłu, żeby śpiewać w zespole. Jednak nie nadawał się do tego. Nieudane próby poszukiwania wokalisty sprawiły, że Tony poznał ciemne strony bycia menadżerem.
 

Próbowano wielu wokalistów, lepszych i gorszych. Wilson skontaktował się w tamtym czasie Alanem Wise, synem żydowskiego przedsiębiorcy, który zachęcił go do tego, żeby reaktywować atmosferę Electric Circus w klubie Rafters. Najpierw miał być tylko jeden koncert, ale szybko padło pytanie - czemu zaledwie jeden? Jeśli wypali, to może organizować je w każdy piątek? Po latach pojawiło się wyjaśnienie, że nazwa Factory pochodzi od zespołu celebrytów skupionych wkoło Andy Warhola.
 
 
Taki pogląd potwierdził się kilka lat później, gdy Alan Wise stał się menadżerem Velvet Underground and Nico. Jednak to nieprawda. Wilson i Wise szli przez Deansgate w Manchesterze, kiedy zobaczyli napis odprawa fabryczna. Fabryka? to będzie dobra nazwa naszego wieczornego koncertowania w Russel Club - zaproponował Wise (ciekawy wpis o Alanie Wise jest TUTAJ). 
 
Warto zwrócić uwagę, że ten fragment książki zaprzecza głoszonym przez samego Wilsona, ale także możliwym do znalezienia w innych książkach, poglądowi, że autorem nazwy jest Alan Erasmus...
 
Lansowana legenda brzmiała, że Wilson z Erasmusem zobaczyli napis Factory Closed i Erasmus stwierdził, że teraz będzie open. Jak widać Mick Middles obala ten mit. 
 
Właścicielem Russel Club był Don Tonay, cywilizowany gangster. Był szczupły, przystojny i miał ponad 50 lat. Zawsze opuszczał klub o 1 w nocy. Wsiadał do wana, którego tylne drzwi się otwierały, ukazując dwie prostytutki. Miał jako gangster wiele koneksji, wszyscy go znali.
Bardzo ciekawy wpis o Donie Tonay jest TUTAJ.
 
C.D.N. 
 
Czytacie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
 

poniedziałek, 24 lipca 2023

Isolations News 253: New Dawn Fades i pamiątki po Joy Division, Vini Reilly z Durutti Column - wywiad, The Dark Side of the Moon Redux, nowy Alice Cooper, Tony Bennett i Josephine Chaplin - RIP, inspiracje Dogstar, zegar na teściową, gobeliny Gideona, dziurawy Rosjanin i rozwód z duchem

Ze względu na nową inscenizację  sztuki o Joy Division: New Dawn Fades zostaną pokazane oryginalne pamiątki muzyczne i promocyjne grupy. Wystawa zostanie zorganizowana zarówno w Bury, jak i w Manchesterze. Współproducent sztuki, Nigel Carr, wynegocjował tę ekspozycję z Chrisem Hewittem, który jest właścicielem Vintage Audio i ma fantastyczną kolekcję sprzętu audio związanego z zespołem. Jednym z prezentowanych przedmiotów będzie na przykład jeden z pierwszych plakatów zespołu autorstwa menadżera zespołu, Roba Grettona. Plakat odnosi się do koncertu, który zagrali w Altrincham (LINK).


Przyjaźnił się z Ianem Curtisem - Vini Reilly w sierpniu skończy siedemdziesiąt lat. Z tej okazji udzielił wywiadu, pierwszego od dekady. Co słychać u niego? Żyje jak pustelnik, rzadko wychodząc z domu. W 2010 roku miał pierwszy z trzech udarów. Jego ograniczona mobilność ma wpływ na jego możliwość gry na gitarze i w związku z tym na występy. Choroby sprawiły, że zbankrutował i stracił mieszkanie. Były też okresy ciężkich niedyspozycji psychicznych. Ale teraz jest już dobrze. Muzykiem opiekuje się przyjaciel z zespołu Durutti Column, Bruce Mitchel

I choć muzyk wrócił do sprawności, twierdzi, że nie będzie już nigdy występował 60 lat gry na scenie według niego w zupełności wystarczy - powiedział. Choć cały czas ćwiczy i nawet podobno coś nagrywa... W jakiej jest kondycji pokazuje filmik sprzed dwóch lat (powyżej) (LINK).  


Podobny staż sceniczny ma Roger Waters, który ogłasza ponowne wydanie solowego albumu The Dark Side of the Moon Redux. Żaden z byłych członków Pink Floyd nie pojawił się na tym odświeżonym albumie. Wiodący singiel płyty Money został ponownie zinterpretowany przez Watersa, który przekształcił tę elektryzującą piosenkę w utwór akustyczny. Do nagrania utworów wykorzystano zespół studyjny, w skład którego weszli Seyffert, Joey Waronker, Jonathan Wilson, Johnny Shepherd i Jon Carin.


Za to wiele dłużej na scenie obecny był Tony Bennett, piosenkarz który spędził na niej osiem dekad,  a jego ostatni album nagrany w wieku 85 lat był nr 1 w USA, zmarł w piątek rano w Nowym Jorku. Miał 96 lat. W 2016 roku zdiagnozowano u niego chorobę Alzheimera, ale występował i nagrywał do 2021 roku. Był rówieśnikiem Franka Sinatry.  Urodzony w Nowym Jorku w 1926 roku, Bennett zdobył w ciągu swojej długiej kariery 20 nagród Grammy, w tym nagrodę za całokształt twórczości. Sprzedał ponad 50 milionów płyt na całym świecie i jest znany z takich hitów jak Rags To Riches i I Left My Heart In San Francisco

Od debiutanckiego albumu Because Of You, który ukazał się w 1952 roku, wydał w sumie ponad 70 albumów. Ostatnim nagraniem studyjnym weterana była płyta Love For Sale z 2021 roku, która powstała we współpracy z Lady Gagą

Nie ukrywamy, że napisaliśmy o nim z trzech powodów. Jest sezon ogórkowy, nie żyje, a to była pierwsza i ostatnia szansa żeby kiedykolwiek o nim wspomnieć...


Podobnie jest z Josephine Chaplin, córką Charliego Chaplina i jego czwartej żony Oony O'Neill, która zmarła 13 lipca w Paryżu. Miała 74 lata, była aktorką. Z jej osobą łączy się (oprócz filmów i sztuk teatralnych) dziwaczny spisek wymuszeń jaki miał miejsce wkrótce po śmierci jej sławnego ojca w 1978 roku: dwóch mężczyzn ukradło wtedy ciało i trumnę Chaplina. Rodzina odmówiła zapłacenia okupu, a szczątki zostały odzyskane 11 tygodni później. Josephine kontaktowała się wówczas z porywaczami... (LINK). 

Biedny Chaplin. Cztery żony, pewnie tyle samo teściowych, a i po śmierci nie miał łatwo...
 

Wraca mąż do domu po pracy, a żona od progu mówi do niego:
- Kochany, mam złą wiadomość... Widzisz ten stary i potężny, drewniany zegar, który wisiał nad drzwiami przy wejściu do pokoju spadł dziś na ziemie i się roztrzaskał!
- Na prawdę? Jak to się stało?
- Wiesz mamusia przechodziła przez próg i lekko zatupała, a zegar spadł tuż za jej plecami.
- No tak, ja wiedziałem, że ten zegar zawsze się późnił o kilka sekund.


W temacie staroci. Zaprezentowano efekt 24 lat pracy konserwatorów, którzy odnowili 13 gobelinów Gideona w Hardwick Hall. Całość kosztowała 1,7 mln funtów ale gdy uzmysłowimy sobie, że gobeliny są gigantycznych rozmiarów:  wysokie na 6 metrów i długie na ponad 70 metrów, to wartość prac przesłania ilość pracy, jaką trzeba było włożyć w ich renowację (LINK).

– Dlaczego Rosjanie maja dywany na ścianach?
– Bo jak pijani chodzą po ścianach, to im zimno w nogi. 


W alternatywnej, rosyjskiej rzeczywistości: Władimir Putin powiedział, że Rosja użyje wszystkich dostępnych środków do obrony Białorusi po tym, jak Polska i inne kraje UE wyraziły zaniepokojenie rozmieszczeniem rosyjskich sił paramilitarnych w pobliżu swoich granic. Dyktator stwierdził bez dowodów, że Polska dąży do inwazji na Białoruś, czyli na sojusznika Rosji, a jej elity śnią o ziemiach białoruskich. I dorzucił: Zachodnie ziemie dzisiejszej Polski to dar Stalina dla Polaków, czy nasi przyjaciele w Warszawie zapomnieli o tym? My im o tym przypomnimy

Rosjanie mają niewątpliwie obsesję na punkcie Polski. Nawet w swoje największe święto narodowe o nas nie zapominają, bo czczą ustąpienie wojsk polskich z Kremla, który zajęliśmy w 1610 roku. O czym my często zapominamy (LINK).


Z podobnej serii. Pewien Rosjanin postanowił zapanować nad swoimi snami. Skonstruował chipa i po kilku testach, wywiercił sobie dziurę wiertarką kupioną w supermarkecie w czaszce aby sam na sobie wszczepić implant. Najpierw jednak ćwiczył operację pięciu owcach czerpiąc wiedzę o tym jak to się się robi z filmików ukazujących zabiegi neurochirurgiczne, które znalazł na YouTube. Po wszystkim sam zaszył sobie skórę na głowie. I co dziwniejsze - przeżył. A czy nie łatwiej było zaszczepić się przeciwko COVID-19? Niektórzy twierdzą że szczepionka nie tylko zawiera chipa, ale i zmienia DNA (LINK).


Ostatnio mój sąsiad zapukał do mnie o 3 w nocy!
Wystraszyłem się tak bardzo, że wypadła mi wiertarka z ręki...

W temacie ludzi zakręconych. Piosenkarka, która poślubiła w Halloween w 2022 r. ducha wiktoriańskiego żołnierza, powiedziała, że rozwiodła się z nim po niecałym roku. Ale najpierw duch-mąż upił się podczas ich miesiąca miodowego na Barry Island w Walii a potem stał się bardzo zaborczy. Poza tym artystka podejrzewała, że zdradził ją z duchem Mary Monroe (LINK). 

Powyżej unikalne zdjęcie ducha wiktoriańskiego żołnierza podczas trójkąta z duchem Monroe i jej przyjaciółką.  

Mały duszek do mamy ducha:
- Mamusiu, a skąd ja właściwie się wziąłem?
- Z wypadku samochodowego, dziecino!

Za to podobno u wybrzeży Tajwanu nurkowie napotkali rybę zagłady. Jest to rzadka, ogromna, nawet 6-metrowa ryba żyjąca na znacznych głębokościach – która według legend pojawia się pod powierzchnią morza przed katastrofą - tsunami, potężnym trzęsieniem ziemi czy innym nieszczęściem (LINK).

Dalej o zwierzętach - mężczyzna, który wydał ponad 12 000 funtów, aby spełnić swoje marzenie o życiu w przebraniu psa, wyprowadzany na smyczy na ulicę wzbudza przerażenie u prawdziwych psów. I jest mu smutno bo nie ma kolegów... (LINK).

Kiedy Eskimos wie, że zima jest naprawdę siarczysta?
- Kiedy mu się psy łamią na zakręcie.


W temacie łamania i pękania. Naukowcy zaobserwowali, że pęknięty metal w nanoskali łączy się z powrotem bez interwencji człowieka, obalając swoimi spostrzeżeniami podstawowe teorie naukowe. Jeśli nowo odkryte zjawisko zostanie wykorzystane, może to zapoczątkować rewolucję inżynieryjną - taką, w której samo naprawiające się silniki, mosty i samoloty mogą odwracać uszkodzenia spowodowane zużyciem, czyniąc je bezpieczniejszymi i trwalszymi (LINK).

To samo, niestety, dotyczy zakutych łbów.


Bo nikt inny, jak one ogłosiły listę 50 najlepszych artystów rocka progresywnego (LINK). Mówiąc delikatnie - pomieszanie z poplątaniem.   


Stirlitz wypoczywa w swoim tajnym mieszkaniu. Nagle wazon z kwiatami spada z parapetu i rozbija Stirlitzowi głowę. To tajny sygnał, znak, że jego żona właśnie powiła syna. Stirlitz ukradkiem ociera ojcowskie łzy. Tęskni. Od siedmiu lat nie był w domu.


News kinowo - muzyczny. Przed nową trasą koncertową zespołu Dogstar, w której promowany będzie album  grupy, jeden z należących do niej muzyków i hollywoodzki aktor Keanu Reeves – wraz z Robertem Mailhouse’em i Bretem Domrose – wymienił największe muzyczne wpływy na swoją twórczość. Przede wszystkim jest to Interpol i piosenka The Airborne Toxic Event oraz Arcade Fire. Nową płytę muzyków promuje singiel Everything Turns Around. Album Somewhere Between the Power Lines and Palm Trees  ukaże się 6 października nakładem wytwórni Dillion Street Records.


Skoro wkroczyliśmy w temat nieco mocniejszych brzmień - Alice Cooper opublikował White Line Frankenstein, nową piosenkę z przygotowywanego albumu Road. W utworze występuje Tom Morello z Rage Against the Machine, który jest także współautorem utworu.

W temacie doktora - niekoniecznie Frankensteina

Wychodzi lekarz z sali operacyjnej, oblega go rodzina operowanego.
- No i panie doktorze jak? Udała się operacja?
- O cholera, a to nie była sekcja?!

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

środa, 19 lipca 2023

Streszczenie książki Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records cz.5. Od Paula Younga przez Ed Banger And The Nosebleeds do Vini Reilly i Durutti Column

 


Książka Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records, wydana została przez wydawnictwo Virgin Books w roku 1996. W moim posiadaniu jest wznowienie z roku 2002.
 
Streszczenie pierwszego rozdziału pojawiło się TUTAJ, drugiego TUTAJ, fragment trzeciego TUTAJ a kolejny TUTAJ. Dziś pora na ostatni fragment rozdziału trzeciego pt. The Wythenshave Connection.
 
Łatwo domyślić się, że opisana w nim jest rola Wythenshave i muzyków z tego miasta, którzy okazali się znaczący dla kultury Manchesteru
Autor wspomina o takich artystach jak Paul Young, czy Mike And The Mechanics. Opisana jest szczegółowo kariera Paula Younga.
 

Pojawia się cała gama zespołów, wśród nich The Mandala Band - zespół zafascynowany buddyzmem i Tybetem, wśród muzyków którego jest Martin Hannett. Zdaniem autora wpływ kultury
Wythenshave na Factory Records i Tony Wilsona był ogromny. Kolejna część podrozdziału poświęcona jest Vini Reilly.
 
Jego ojciec grał na keyboardzie, Vini chciał też na nim grać, choć bardziej pociągała go gitara. Pierwszą chcieli kupić mu rodzice - była z plastiku, czerwona a la the Beatles. Lecz jej mało profesjonalny styl nie spodobał się jego bratu Frankowi, który dołożył się do lepszego, drewnianego instrumentu. Wtedy jeden z jego kolegów chodził na lekcje gry do Niemki z Didsbury. Kiedy poszedł z nim Vini, ze zwykłej ciekawości, kobieta odkryła w nim wielki talent gitarowy. Do tego stopnia zafascynowała się jego zdolnościami, że zaczęła mu udzielać darmowych lekcji gry i to dwa razy w tygodniu. Zresztą już wcześniej talent chłopca odkryli rodzice. Okazało się, że ten potrafi grać nie znając nut, tak jakby był zrośnięty z gitarą. 
 
Vini, podobnie jak wielu innych gitarzystów (np. Johny Marr), większość wolnego czasu spędzał sam na sam ze swoim instrumentem. Oczywiście zapragnął dołączyć do jakiegoś zespołu, choć wahał się, jaki styl muzyczny wybrać, podobał mu się jazz, ale pociągał go też punk. Jednym z ważniejszych muzyków jakich spotkał na swojej drodze był Gamma - chłopak grający na flecie, coś w stylu punkowej wersji Iana Andersona z Jethro Tull. Zaczęli nawet wspólnie występować. Vini dzięki swojej urodzie i długim włosom często był brany za dziewczynę. Wzięli nawet udział w konkursie talentów. 
 
Jednak najważniejszym zespołem w tamtym czasie, w jakim udzielał się Vini był Ed Banger And The Nosebleeds.
 

Zespół grał punka i Vini wspomina, że poznał dzięki nim ten gatunek, bowiem nigdy wcześniej o nim nie słyszał. Wtedy podczas koncertów dochodziło do licznych bijatyk i z jednej z nich artysta ledwo uszedł z życiem.
Lider zespołu Ed Banger And The Nosebleeds był postacią dość kontrowersyjną. Zachowywał się w czasie koncertów prowokacyjnie, potrafił na przykład wskoczyć na stolik, wyrwać piwo jakiemuś gościowi, i polać nim jego dziewczynę. Powodowało to, że po występach czekał zawsze na nich tłum ludzi gotowych rozszarpać ich na kawałki. Dlatego w tamtym czasie Ed Banger uchodził za najbardziej kontrowersyjnego wokalistę w UK.
 
Po czasie jednak Vini rozpoczął współpracę z Toshem Ryanem. Punk rock się wypalał a Vini postanowił zawiązać własny projekt o nazwie Durutti Column.  
 
C.D.N. 
 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.         

sobota, 15 lipca 2023

Urodziny Iana Curtisa: Czego nigdy nie dowiemy się o wokaliście Joy Division?


Gdybyśmy mieli z nim kontakt, być może mógłby nam odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście oglądał Stroszka w reżyserii Wernera Herzoga. Mówił siostrze, że miał taki zamiar, ale są tacy (np. Colin Sharp), którzy twierdzą, że to nieprawda.

Czy poznamy kiedyś treść ostatniego listu, jaki zostawił? A może dowiemy się, dlaczego owego fatalnego 18.05.1980 pozwolono mu zostać samemu, mimo wcześniejszych prób samobójczych? A może po prostu jego otoczenie było nim zmęczone, i z premedytacją pozwolono mu na wybór ostatecznego wyjścia?

Gdyby mógł, może by nam odpowiedział na pytanie, czy zaakceptował projekt okładki Closer, czy też Factory od pierwszych godzin po jego śmierci zaczęło robić na niej pieniądze, zmieniając np. okładkę wznowienia singla LWTUA, z tej pokazującej zdjęcie metalu polewanego kwasem, na tą z aniołem z nagrobka.. Mick Middles, jeden z największych ekspertów od Joy Division twierdzi, że Curtis okładki Closer nie zaakceptował... (LINK).

Być może też byśmy się dowiedzieli, co takiego miał na myśli Peter Hook, który w jednym z wywiadów powiedział, że nigdy nie poznamy prawdy o Joy Division.

Kto nastraszył Curtisa i powiedział mu, że w USA nie lubią epileptyków, i zapewne spotka się z negatywną reakcją publiki, gdy podczas koncertu dopadnie go atak.

A może odpowiedziałby nam na pytanie ile ataków epilepsji, które miał podczas koncertów, było prawdziwych? Jego była żona twierdzi w swojej książce, że potrafił je udawać, kiedy znajdował się w sytuacji bez wyjścia..

Nie poznamy też zapewne nigdy odpowiedzi na pytanie jakie narkotyki, poza marihuaną, zażywał. Jego idolem był Jim Morrison, ten już od młodych lat brał. Trudno oprzeć się myśli, że Curtis, tak zapatrzony w swego idola nie spróbował. Zwłaszcza, że Deborah w swojej książce pisze, iż mieszał narkotyki z lekami... Martin Hannett natomiast w wywiadzie dla Jona Savage'a (LINK) powiedział, że sekcja wykazała obecność 20 substancji w organizmie Curtisa...

Czy był na koncercie Bauhaus w Londynie, gdy Joy Division realizowali Closer? Bauhaus wtedy w Londynie nie występowali. A może to urban legend (LINK)?

Czy lubił literaturę Sartre'a? W jednym z wywiadów powiedział, że próbował czytać, ale stwierdził, że to nie dla niego. Dziś wszyscy jednym tchem wypowiadają nazwisko francuskiego egzystencjalisty, jako jednego z inspirujących lidera Joy Division

W końcu zapewne nigdy nie dowiemy prawdy o tym, dlaczego Factory tworzyli obraz Joy Division jako smutnych, ponurych wręcz intelektualistów. Czarno - białe zdjęcia (prawdą jest że kolorowe klisze były wtedy bardzo drogie), i jeden z wywiadów Kevina Cumminsa, w którym powiedział, że specjalnie fotografował członków zespołu z ponurymi minami (LINK). Tony Wilson, zapożyczając maksymę z jednego z westernów i przerabiając ją na własną modę powiedział, że jeśli masz do wyboru drukować prawdę, czy legendę, drukuj legendę. Wydaje się, że jedynie Vini Reilly z Durutti Column był na tyle odważny, żeby w piosence Missing Boy przemycić coś, o czym oficjalnie się nie mówi. 


Dziś Ian Curtis skończyłby 67 lat. 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.  

poniedziałek, 3 lipca 2023

Isolations News 250: Hooky w Europie, Durutti Column - poster, The Chemical Brothers i Sun's Signature - nowy singiel, 3rd Secret - nowy album, Placebo - przerwane show, pamiątki po gwiazdach metalu, Steve Hogarth w PL, wznowienia albumu Wrighta, gdzie powinien być przechowywany ketchup? Ostatni film o Indiana Jonesie, niemiecka Izaura, trumna na koncercie i płonące elektryki


Peter Hook ogłosił szczegóły tournee po Europie. W listopadzie br wystąpi we Wrocławiu bilety do nabycia TUTAJ.

Inna była gwiazda Factory - Durutti Column oferuje ręcznie numerowany plakat będący reprintem posteru promującego występ zespołu w katedrze w Manchesterze 24 września 1998 r. Limitowana edycja to 100 ręcznie numerowanych plakatów A3 - do nabycia TUTAJ.


Kolejny wykonawca z Manchesteru - The Chemical Brothers, gwiazda tegorocznego FEST Festival, oferuje nowy singiel Live Again. To już kolejna, po singlu No Reason, zapowiedź ich dziesiątego albumu studyjnego. 


Skoro pojawili się chemiczni bracia - rozważania z zakresu fizyki i chemii, czyli o roli temperatury. Dyskusja na temat tego, czy ketchup powinien być przechowywany w lodówce czy w zwykłej kuchennej szafce, trwa od lat i wygląda na to, że Heinz w końcu wydał swój werdykt w tej sprawie. W oświadczeniu, które wywołało spore zamieszanie, Heinz napisał na Twitterze: Do Twojej wiadomości: ketchup. idzie. do lodówki!!! Tak niespodziewany werdykt spowodował szok i niedowierzanie wielu smakoszy, co można zobaczyć w komentarzach pod wpisem (LINK). 


Jeśli Niemcy: 37-letnia Niemka została skazana na trzy lata więzienia za znęcanie się nad Jazydką, którą przetrzymywała jako niewolnicę. Okazało się również, że nakłaniała swojego męża do gwa**enia i bicia kobiety (LINK).

Maż chciał się na siłę pokłócić z żoną. Wraca z pracy nabuzowany, od drzwi krzyczy:

- Kurtka!

Żona podbiega, chwyta kurtkę, odwiesza

- Kapcie!

Żona podaje kapcie, odstawia buty

Mąż siada przy stole

- Gazeta!

Żona podaje gazetę. Mąż coraz bardziej nabuzowany, bo nie ma pretekstu do kłótni, woła: 

-Obiad!

Żona podaje, dwa dania, plus kompot, deser, wszystko pyszne...

Mąż na to:

- Do mnie

Ona podbiega,

- Siad

Ona siada niczym pies!

On na to:

- Warcz

Żona warczy niczym rasowy wilczur 

Na co mąż:

- Na Pana warczysz????? 


W temacie obrażania - frontman Placebo, Brian Molko, przerwał koncert w Dublinie, bo mimo ostrzeżeń widzowie nie odłożyli telefonów i nie przestali filmować. Koncert odbył się 26 czerwca w 3Arena (LINK).


Jeśli pojawiły się koncerty - Steve Hogarth – wokalista legendarnego zespołu Marillion – wystąpi 7 grudnia na specjalnym, świątecznym koncercie w łódzkiej Wytwórni. Bilety w sprzedaży od 1 czerwca (LINK).


Inny news koncertowy. Organizatorzy festiwali wykorzystali media społecznościowe, aby podzielić się informacją jakie to najdziwniejsze i najcenniejsze przedmioty znaleźli podczas sprzątania pola namiotowego i kempingów. Pewien człowiek, który pracował w ekipie produkcyjnej Burning Man w Black Rock Desert w północno-zachodniej Nevadzie, opowiadał, że kiedyś natknął się na porzucony projekt artystyczny o nazwie Temple of P***. Była to pionowa, przezroczysta rura o długości siedmiu stóp, wypełniona słoikami z próbkami ludzkich odchodów. Pomysł polegał na tym, że uczestnicy performansu, którzy natknęliby się  na tę rurkę i stos słoików z próbkami obok niej, mogli wziąć jeden ze słoików, napełnić go, zakręć i wrzuć do tuby. Oprócz tego hmm - dzieła sztuki znaleziono mnóstwo lodówek w każdym kształcie i rozmiarze, różne krzesła składane i polowe, okulary przeciwsłoneczne, kapelusze, klucze, gotówkę, kilka fajek, bongo, parasole, wózki, skutery inwalidzkie, trumnę, a nawet butlę tlenową (LINK). 

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA, zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.
Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej.
Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.
Niestety omylił się o jedną literę.
Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół.
Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: 

Do: Moja ukochana żona
 

Temat: Jestem już na miejscu.
 

- Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.
 

PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.


W temacie gorąca: Trzy domy w zabudowie szeregowej doszczętnie spłonęły po tym, jak zapalił się samochód elektryczny. Auto stało przy jednym ze środkowych domów. Akcję gaśniczą utrudniał wiatr, przez pewien czas istniało też zagrożenie dla pobliskiej stacji benzynowej. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Ogień pojawił się w sobotnie popołudnie w jednej z dzielnic Sztokholmu (LINK).

Nie dziwi zatem, że sprzedaż tego badziewia spada, mało tego, czołowe firmy niemieckie (VW i BMW) już przestawiają się na produkcję zwykłych samochodów, lub z napędem na wodór (LINK). 


Fajnie palą się też francuskie domy i samochody. Wybierzcie Tuska będziecie mieli to samo. 


I tego się trzymajmy...


Mimo dość niesprzyjających warunków zewnętrznych...

Jak i wewnętrznych... 

Stirlitz spacerował po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle poślizgnął się, upadł i tylko cudem zahaczył o wystający gzyms, unikając upadku z dużej wysokości. Następnego dnia cud znacznie posiniał i obrzękł.

W temacie cudów - zastępca burmistrza Helsinek Paavo Arhinmäki został przyłapany na malowaniu sprayem graffiti tunelu kolejowego (LINK).  Lewicowy polityk przeprosił za swoje zachowanie i zapłacił grzywnę. Ale nie zrezygnował z funkcji... 
 
Jakie przemiany zachodzą podczas przechodzenia od nierozwiniętego socjalizmu, do rozwiniętego?

- Trudności wzrostu przechodzą we wzrost trudności...

 

Zwykle trudności się spiętrzają, coś jak nieszczęścia, które chodzą parami... 

W domu wariatów słychać okropny krzyk jakiegoś wariata. Dyrekcja szpitala biegnie zobaczyć co się stało. Pytają spotkanego po drodze innego wariata:

- Kto tak okropnie krzyczy i dlaczego?
- Nie wiem, ale słyszałem, że u nas w szpitalu chcą budować atom.
- Ale do atomu potrzebne jest jądro.
- Właśnie jednemu chyba wyrywają!

Za to problemów nie ma już Jeffrey Lee Pierce z The Gun Club, dla którego Nick Cave, Dave Gahan, Debbie Harry i Mark Lanegan przekazali swoje utwory na płytę będącą hołdem dla jago pamięci, artysta bowiem zmarł w 1996 roku. Album będzie nosił tytuł: The Task Has Overwhelmed Us i ukaże się 29 września nakładem Glitterhouse Records. Będzie to już czwarta edycja serii kompilacji organizowanej przez The Jeffrey Lee Pierce Sessions Project, wymyślonej przez gitarzystę Gun Club, Cypressa Grove'a. Obecne wydawnictwo poprzedziły: We Are Only Riders z 2009 roku,  The Journey Is Long z 2012 roku oraz Axels and Sockets  z 2014 roku. Wśród współtwórców nowej kompilacji jest także reżyser filmowy Jim Jarmusch (LINK). 


Skoro film - ostatni film o Indiana Jonesie w reżyserii Jamesa Mangolda wszedł do kin. Oryginalną ścieżkę dźwiękową – dostępną już w wersji cyfrowej i na CD – skomponował pięciokrotny zdobywca Oscara, John Williams. A 9 sierpnia soundtrack ukaże się także na podwójnym winylu. Scenariusz do filmu Indiana Jones i artefakt przeznaczenia przypominamy napisali Jez Butterworth, John-Henry Butterworth, David Koepp i James Mangold na podstawie koncepcji George’a Lucasa i Philipa Kaufmana. Producentami wykonawczymi dzieła są Steven Spielberg i George Lucas.


Teraz o innym klasyku. Debiutancki, solowy album Richarda Wrighta, Wet Dream z 1978 roku, ma zostać wznowiony przez Rhino/Parlophone Records 28 lipca, w 80. urodziny klawiszowca Pink Floyd. Reedycja będzie w nowej okładce, a także z nowym remiksem dzięki uprzejmości Stevena Wilsona.  Nowa grafika na okładce została zamówiona przez dzieci Wrighta, Galę i Jamiego, spadkobierców Richarda Wrighta, jej autorem jest Costas Spathis, fotograf mieszkający i pracujący w Grecji, gdzie album został wydany przez Carla Glovera. Oryginalna grafika Storm Thorgerson i Aubrey Powell z Hipgnosis znajduje się wewnątrz okładki. 

Przypominamy, że Wright zmarł na raka płuc w swoim domu w Londynie 15 września 2008 roku w wieku 65 lat. Podobno w chwili śmierci pracował nad materiałem na nowy solowy album. Wznowienie można zamówić TUTAJ.


Inni wielcy muzycy tworzą supergrupę 3rd Secret,  a ta wydała swój drugi album, The 2nd 3rd Secret, nie poprzedzając jego wydania żadnymi anonsami. Przypominamy, że w skład zespołu wchodzą gitarzyści Kim Thayil (Soundgarden), Bubba Dupree (Void), basista Krist Novoselic (Nirvana) i perkusista Matt Camreon (Soundgarden/ Pearl Jam) oraz wokalistki Jennifer Johnson i Jillian Raye

Grupa wydała swój debiutancki album  9 kwietnia ubiegłego roku. Nowy album pojawił się w serwisach streamingowych 22 czerwca (TUTAJ) i (TUTAJ).  


Z innych nowości wielkich gwiazd - były frontman Free i Bad Company, Paul Rodgers zaprezentował Midnight Rose, swój pierwszy album od czasu wydania Electric z 1999 roku.  Zostanie on wydany 22 września przez legendarną wytwórnię Sun Records z Memphis, a singiel z niego Livin' It Up jest już dostępny i gra powyżej. 

21 lipca  ukaże się dziewiąty album Blur. autorstwa Jamesa Forda (Arctic Monkeys, Foals, Depeche Mode), nagrany w Studio 13 w Londynie i Devon. W sieci pojawiła się jego druga już zapowiedź – utwór St. Charles Square.


Sun's Signature, duet złożony z byłej wokalistki Cocteau Twins, Elizabeth Fraser i perkusisty Massive Attack, Damona Reece'a, który wydał swoją debiutancką EP-kę w zeszłym roku teraz prezentuje rozszerzoną edycję, która ukaże się 25 sierpnia nakładem Partisan. Znajdzie się na niej pięć utworów z oryginalnej EP-ki z sześcioma remiksami autorstwa Johna Granta, Hinako Omori, Gwenno, Willa Gregory'ego z Goldfrapp, LUMP (Laura Marling + Mike Lindsay) i CUTS
 

Na koniec dwa newsy o innych ważnych wydarzeniach. Download Festival i The Heavy Metal Truants anonsują wielką aukcję na rzecz organizacji charytatywnych wspierających dzieci, na której można kupić przedmioty należące do największych gwiazd metalu. Wśród nich są: podpisana przez Davida Coverdale'a gitara akustyczna Yahama z 1974 r., podpisane pałeczki perkusyjne i plektrony gitarowe (piórka) Black Sabbath, oryginalny rekwizyt sceniczny z Iron Maiden, odręcznie napisany tekst przeboju Kiss z 1975 r. Rock And Roll All Nite, zestaw koncertowy zespołu Metallica (składający się ze wszystkiego, co zostało sprzedane na stoisku z gadżetami koncertowymi M72), czarna gitara ESP MH100 z autografem Slipknot, 2 biletów VIP na Queen + Adam Lambert, w tym przeloty i zakwaterowanie, gitary Epiphone z podpisem Lee Malii oraz Bring Me The Horizon i wiele więcej. 

Aukcja rozpoczęła się 29 czerwca na oficjalnej stronie internetowej Download 20 Auction będzie trwała siedem dni do 6 lipca 2023 r., do godziny 23:59 czasu brytyjskiego, a zwycięzcy zostaną ogłoszeni w następnym tygodniu (LINK).

Kończymy newsem o wystawie w Polsce. Tego lata bowiem w Gdańsku odbędzie się jedna z największych wystaw prac Zdzisława Beksińskiego, jaką kiedykolwiek zorganizowano. To wydarzenie bez precedensu, podczas którego zaprezentowanych zostanie blisko 70 oryginalnych dzieł jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów ostatniego stulecia. Wystawę Beksiński w Gdańsku będzie można oglądać w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim (ul. Bogusławskiego 1, Gdańsk) od 1 lipca do 1 października tego roku. Bilety na wystawę Beksiński w Gdańsku są już dostępne (TUTAJ).

Czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.