Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UK SUBS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UK SUBS. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 listopada 2022

Isolations News 219: Pomnik Neila Pearta z Rush, taśmy Velvet Underground & Nico, Gabriel w Polsce, UK Subs - ostatnia trasa, Nanga - nowa EPka, McCartney wydaje, Hell & Heaven Festival, Rock na Bagnie, Cruise To The Edge, ssanie ropuchy, Ahmed z KFC kupuje Salto de Castro a Brian zostaje miss


W czerwcu 2020 r. pozwolono wznieść pomnik perkusisty Rush, Neila Pearta w Lakeside Park, na terenie plaży u wybrzeża Port Dalhousie, na przedmieściach St. Catharines w Ontario. Miejsce to zostało wybrane ze względu na słowa Pearta piosenki Lakeside Park, która pojawiła się na albumie Rush z 1975 roku Caress Of Steel

Teraz dokonano wyboru artysty, który wykona pomnik. Jest to Morgan MacDonald z The Newfoundland Bronze Foundry. Zbuduje on dwa posągi z brązu, z których jeden ma przedstawiać Pearta jako młodego muzyka, trzymającego książkę i pałeczki do gry na perkusji, a drugi będzie ukazywać Pearta u schyłku życia, trzymającego bęben (LINK).


Posągi będą zawierać metal z niektórych starych i uszkodzonych perkusyjnych talerzy Pearta, które zostaną przetopione. Neil Peart Commemorative Task Force w tym celu zbiera datki, docelowo potrzeba jeden milion dolarów. Każdy może się dołożyć, bo zbiórka jest online (LINK).

O innym nieżyjącym: w muzeum Andy'ego Warhola w Pittsburghu w Pensylwanii odkryło w swoich zbiorach i zdigitalizowało taśmy-matki debiutanckiego albumu zespołu z 1967 roku, The Velvet Underground & Nico wydanego przez Verve Records. Nagranie zostanie udostępnione publiczności na nowej wystawie w 2023 (LINK). Nich się pospieszą, bo do przyszłego roku może zniknąć część prac Andy'ego Warhola - w Australii dwóch aktywistów zabazgrało niebieskim tuszem serię sitodruków jego autorstwa znajdującą się w National Gallery of Australia w Canberze a wszystko w proteście przeciwko wydobyciu paliw kopalnych. Chcieli jeszcze się przykleić ale wtedy zauważyli, że grafiki zasłania szklana szyba (LINK).
 

News doskonale komentuje grafika powyżej, czekamy na kogoś przebranego za Warhola, ale zamiast zupy proponujemy kwas solny.

W temacie jedzenia. Sieć fast foodów KFC w Niemczech przeprosiła wszystkich za rozesłaną wiadomość w swojej aplikacji, w której sugerowała klientom uroczyste upamiętnienie rocznicy nazistowskich ataków na Żydów czyli Nocy Kryształowej poprzez zjedzenie kurczaka w serowej panierce. Dokładni napisali tak: To dzień pamięci o Nocy Kryształowej! Podaruj sobie delikatniejszy ser na chrupiącym kurczaku. Teraz w KFCHeese! (LINK). Pewnie zatrudnili jakiegoś Ahmeda z doskonałą znajomością języka.

Skoro już piszemy o Niemcach i Żydach, to jeden z nich ostatnio na spotkaniu poruszył kwestę żydowską. Z charakterystyczną dla Niemców gracją.

Za to Komisja UE już śpieszy z ogłoszeniem nowych kamieni milowych, jakie Polska ma spełnić żeby otrzymać należne jej pieniądze, od których już spłacamy odsetki... Kogoś w rządzie ostro porąbało, żeby ufać Niemcom.

Skoro tak narzekamy na sąsiadów.. Za cenę sporego apartamentu w Warszawie można kupić całą hiszpańską wioskę, która została wystawiona na sprzedaż. Może ją mieć każdy kto da 227 000 funtów. Salto de Castro leży w górach, niespełna 30 minut drogi od Madrytu. Są tam 44 domy, bar, kościół, szkoła, koszary policji, basen i boisko (LINK).
 

Jeśli już zabrnęliśmy do Hiszpanii... Pewien gość był tam około miesiąca, i zawsze w niedzielę żywił się w dość wystawnej restauracji. Język znał słabo, ale na tyle żeby zrozumieć nazwę jednej z potraw: jaja po hiszpańsku. Zawsze kelner wnosił mu na wielkiej srebrnej tacy, dwa ogromne jaja polane majonezem. 

Jak wielkim rozczarowaniem było, kiedy w ostatnią niedzielę przed odjazdem, po zamówieniu ukochanej potrawy, człowiek ten dostał  na srebrnej tacy dwa malutkie jajeczka. Co prawda w majonezie, ale maciupeńkie... 

Po zgłoszeniu pretensji do kelnera otrzymał odpowiedź: Nie zawsze matador wygrywa szanowny panie...   

Za to u wschodnich sąsiadów bez zmian. Jak tak dalej pójdzie Ukraina odbije Krym. Sowietów należy podbić, podzielić na strefy wpływów i zakończyć ich istnienie.


W temacie pożegnań - UK SUBS w 2023 r. grają ostatnią pożegnalną trasę i nie ma na niej Polski. Może dlatego, że wystąpili w tym roku na festiwalu Rock Na Bagnie (LINK).


A jeśli chodzi o ten festiwal - ruszyła sprzedaż biletów i karnetów. XIII edycja odbędzie się w dniach 30.06-01.07.2023 roku (LINK). Zagrają - z tego co na razie wiemy - zespoły wymienione TUTAJ. Z nazw nam coś mówiących: Cockney RejectsOne Million Bulgarians. Z organizatorem festiwalu rozmawialiśmy TUTAJ.


Inne festiwale: Hell & Heaven Festival, we współpracy z Metal Injection, w końcu ogłosił swój program. Festiwal odbędzie się w dniach 2-4 grudnia w Foro Pegaso na obrzeżach Mexico City. W składzie znajduje się imponująca liczba zespołów, w tym Scorpions, Slipknot, Kiss, Pantera, Judas Priest, Megadeth, Samael, Behemoth i wiele więcej! (LINK).


Z dużym wyprzedzeniem ogłoszono powrót festiwalu Cruise To The Edge - odbędzie się w dniach od 8 do 13 marca 2024 roku w Miami na Florydzie a także na Karaibach, w George Town na Wielkim Kajmanach i Ocho Rios na Jamajce. Festiwal powoli ogłasza kto wystąpi, na dzień dzisiejszy potwierdził występy Marillion i Big Big Train oraz takich wykonawców jak: Steve Hackett, Flying Colors, Haken, Riverside, Lonely Robot, The Flower Kings, Adrian Belew, Gryphon, Symphony X, Baraka, PFM i Queensryche. Już działa strona festiwalu (LINK) gdzie można zarezerwować miejsce na statku oraz inne zasady i warunki udziału.


I jeszcze jeden festiwal, tym razem bardziej w klimatach naszego bloga. 13.05.2023 roku... 


Peter Gabriel ogłosił trasę po Europie i Wielkiej Brytanii. Zacznie się w maju 2023 roku, dokładnie 18 maja koncertem w Krakowie. Do Gabriela dołączą Tony Levin, David Rhodes i Manu Katché (LINK).  


Z kolei Fabryka Sztuki w Łodzi przy ul. Tymienieckiego 3 zaprasza 26 listopada na koncert 35-lecia zespołu Pornografia. Wstęp na koncert 16+ za pisemną zgodą rodzica. Poniżej 16 lat, wymagana obecność pełnoprawnego opiekuna (LINK).


W rodzimych klimatach: Można zamawiać nową EP-kę Nangi. Zawiera cztery kompozycje. Trzy z nich to najnowsze piosenki które powstały w Borach Tucholskich. Do pierwszych 50 pre-orderów LP Jesień w Pekinie będzie dołączone zdjęcie zespołu z autografami. Płyta ukaże się (LINK) a zapowiada ją singiel Jesień grający powyżej.

W Borach Tucholskich nie występuje chyba pustynna ropucha Sonora i dobrze, bo jest bardzo, bardzo jadowita... ale niektórzy ludzie i tak chcą zaryzykować. W związku z ty, Służba Parku Narodowego w Arizonie opublikowała niedawno niezwykłe ostrzeżenie, wzywając odwiedzających do zaprzestania lizania ropuch: W przypadku większości rzeczy, które można spotkać w parku narodowym, niezależnie od tego, czy jest to ślimak bananowy, nieznany grzyb, czy duża ropucha ze świecącymi oczami w środku nocy, proszę powstrzymać się od lizania. Jednak ludzie i tak liżą gada ze względu na wydzielany przez nią halucynogenną substancję zwanej 5-MeO-DMT, mimo że substancja może spowodować zawał serca (LINK).

Wybrał się ropuch do wróżki i pyta, co spotka go w najbliższym czasie.
- Poznasz niezwykle piękną kobietę, która będzie o tobie wszystko wiedziała.
- Taaa, a kiedy oraz gdzie to się wydarzy?
- Za rok, na lekcji biologii.


Skoro Samael zagrał the Beatles na koniec news o jednym z nich. Jak ujawniono w czwartek 10 listopada, 2 grudnia Paul McCartney wyda nowy winylowy boxset zatytułowany The 7" Singles. Limitowane do 3000 kopii wydawnictwo będzie zawierać 80 singli 7", których wyboru dokonał muzyk osobiście. Fani otrzymają również 148-stronicową książkę, z osobistym wstępem McCartneya, esejem dziennikarza muzycznego Roba Sheffielda, obszernymi informacjami na temat list przebojów, notatkami i grafiką. 

We wstępie exBeatles opowiada jaką radość daje mu grzebanie w sklepach z winylami i szukanie ciekawych płyt (LINK). Podczas takiej wyprawy, dokładnie na Jamajce w Tony's Records w Montego Bay znalazł płytę z utworem Poison Pressure napisanym przez Lennona i McCartneya. Po bliższych oględzinach wyszło, że napisało ją dwóch facetów: Tony Lennon i Bill McCartney. Można go posłuchać TUTAJ (LINK). Wniosek po odsłuchaniu? Jednak nie każdy może być Beatlesem, nawet jeśli nosi słynne nazwisko...

Za to każdy może być kobietą w dodatku na wózku.  
 

I każdy chłop może zostać miss. Nawet jeśli ma 19 lat i nazywa się Nguyen (LINK). Brian Nguyen.

 

Paniom radzimy nie przesadzać, starannie golić brody, myć jajka i dbać o prostatę. 

My wracamy jutro, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 5 października 2020

Isolations News 109: A Certain Ratio dziękują za zakup płyty, mural Denise Johnson, Stuart Argabright o wystawie, NANGA w natarciu, Undertheskin w remiksie z udziałem Antipole, koncerty i książka o Republice



Wynalazł ich Tony Wilson, jeden z trzech założycieli Factory Records, a oni do dzisiaj pokazują, że to nie był błąd. A Certain Ratio dziękuje za zakup swojej płyty, napisali: Jesteśmy niesamowicie dumni z reakcji na ACR Loco i chcielibyśmy bardzo podziękować wszystkim, którzy kupili kopię lub jej wersję stream. Obecnie zajmuje ona 69 miejsce na oficjalnych brytyjskich listach przebojów , 14 na liście winylowej i 5 na Independent Chart! (LINK). Płytę można nabyć TUTAJ.




Skoro już zaczęliśmy od Factory Records - w Hulme (Manchester) w hołdzie dla niedawno zmarłej piosenkarki Denise Johnson lokalny artysta uliczny Akse-P19 wykonał ogromny mural (LINK). Nauczeni doświadczeniem z Ianem Curtisem, którego (bez urazy), wkład w muzykę światową był nieporównywalnie większy, na jakiś pomnik, czy muzeum, nie ma co liczyć.

Jeśli Factory, to dlaczego nie Factory America i ich pierwszy zespół IKE YARD, oraz jego lider Stuart Argabright  z którym rozmawialiśmy TUTAJ a który  powiadamia na swoim FB, że 26 września wystawa Gretchen Bender (warto zobaczyć TUTAJ) Aggressive Witness (1990) wraca jako spektakl teatralny w Wexner Center. Prezentacja ta połączy grafikę komputerową, której źródłem będą ekrany telewizyjne z kanałem informacyjnym. Performance potrwa do 27 grudnia (LINK).


 
W klimatach awangardowych i mrocznych - NANGA, nowo powstały zespół, w którym wokalistką jest Magda Dubrowska (dawniej Utrata Skład) z którą rozmawialiśmy TUTAJ, zaprezentowała nowy singiel promujący pierwszy album grupy Cisza w bloku, który ukaże się 30 października... Jest moc! Czekamy i już wiemy, że to będzie arcydzieło. My się w takich sprawach nie mylimy, dlatego zapowiadamy, że je u nas opiszemy.
 
Undertheskin (o których pisaliśmy TUTAJ prezentuje nowy EP z piosenką End This Summer w wersjach remiksowych w wykonaniu między innymi Antipole z którymi też rozmawialiśmy, ale TUTAJ. Oprócz tego znajdują się tam remiksy w wykonaniu Ash Code, Shad Shadows, Kill Shelter i przerobiona wersja przez Live Squadron.

Skoro już zeszliśmy na temat naszych rozmówców, to z szefem imprezy o której teraz piszemy, czyli Jackiem Żabą Żędzianem, rozmawialiśmy TUTAJ. Znani są już pierwsi wykonawcy festiwalu Rock na Bagnie Goniądz 2021. Są to dwie brytyjskie grupy UK Subs (będzie to ich jedyny koncert w Polsce!) oraz Alvin Gibbs&Disobendient Servants
 
Gibbs do dziś występuje z UK Subs, kiedyś był też basistą w zespole Iggy Popa i grał w supergrupie Urban Dogs (LINK). Byle tylko znowu jakiś skośnooki czegoś nie zeżarł, lub nie wypuścił oparów z laboratorium, przez co pół świata będzie musiało zmienić plany, a wśród nich UK Subs.

Jeśli koncerty, to warto wspomnieć o legendzie polskiego metalu - KAT & Roman Kostrzewski dadzą koncert 30 października 2020 o godz. 19:00 w Jaworznie (woj. Śląskie) w Klubie Relax, ul. Szczakowska 35 - więcej TUTAJ.

Kiedyś to wyglądało jak powyżej, aż strach pomyśleć jak to będzie wyglądało teraz. Jeśli ktoś się wybiera niech da znak, chętnie zamieścimy jego refleksje u nas.
Inna legenda lat 80-tych, czyli Sztywny Pal Azji zaprasza na internetową inaugurację jubileuszu XXXV-lecia działalności zespołu. Koncert będzie dostępny 30.10. tylko online, szczegóły (TUTAJ).


Inna impreza, tym razem z gwiazdami ale lat 60 - tych. 1 listopada 2020 o godz. 19:00 w Zabrzu (Dom Muzyki i Tańca, ul. Gen. de Gaullea 17) oraz 12 listopada we Wrocławiu (Hala Orbita, ul. Wejherowska 34) zostanie wystawiony spektakl The Simon and Garfunkel Story. Jest to widowisko, które miało swoją premierę w Londynie w 50-lecie powstania duetu. Muzyce towarzyszyć będą projekcje archiwalnych zdjęć i filmów
Bilety i szczegóły (TUTAJ).
Największą polską gwiazdą lat 80-tych byłą niewątpliwie Republika (o której pisaliśmy TUTAJ) a której oficjalny fanklub wydał komunikat. Jego treść znajduje się na załączonym powyżej obrazku. My to wiemy, bo oryginał mamy i opisaliśmy go TUTAJ.



A propos Republiki, jesienią nakładem wydawnictwa Fundacja Instytut Kultury Popularnej ukaże się książka  Sylwii Gawłowskiej Grzegorz Ciechowski - oblicza autorskości. Dla zachęty na stronie wydawnictwa zamieszczono bardzo obszerny fragment z publikacji:
 
Artysta w utworach z pierwszych dwóch płyt Republiki oraz singli wydanych do 1986 roku opowiada – za pomocą tekstów piosenek – biografię pokolenia. Jest to sytuacja, o której Anna Zawadzka pisze następująco: Z kategorii tej [pokolenie] korzystają jednostki, by z jej pomocą opisać doświadczenie biograficzne. Biografia pokolenia, którą obserwować możemy na poziomie tekstów piosenek lidera Republiki, zasadza się na wspólnym, pokoleniowym doświadczaniu rzeczywistości kryzysu oraz na poczuciu całkowitej destabilizacji w jednym z najważniejszych momentów życia człowieka – w okresie wkraczania w dorosłość. Finałem tej biografii jest doświadczenie utraty pokoleniowych ideałów. W konsekwencji owej utraty dochodzi do relatywizacji wszelkich kategorii aksjologicznych wiążących się z relacjami międzyludzkimi oraz z takimi pojęciami, jak: przyjaźń, zaufanie, wierność, lojalność, poświęcenie, wolność, miłość, człowieczeństwo. Zanik wspólnotowego przeżycia oraz wzajemnej odpowiedzialności w relacji człowiek–człowiek, a także obywatel–państwo, owocuje charakterystycznym sposobem konstrukcji podmiotu. Staje się on głosem "zbiorowego indywidualizmu", narzuconego przez zmieniającą się rzeczywistość społeczno-gospodarczą, technologiczną, cybernetyczną, konsumpcyjną. Ta narracja w najbardziej wyrazisty sposób uwidocznia się w utworze "Biała flaga", o którym jego autor powiedział: "Mimo że jest to najstarsza piosenka zespołu, myślę, że jest najtrwalsza". Podobnie jest w tekście piosenki "Moja krew" opublikowanej na ostatnim singlu wydanym przez Ciechowskiego przed rozpadem zespołu Republika w marcu 1986 roku. "Biała flaga" i "Moja krew" stanowią w moim przekonaniu klamrę czasową, ale także estetyczną "republikańskiej" twórczości autora. Są również istotne z punktu widzenia wypowiedzi generacyjnej. To właśnie utwór "Biała flaga" został przez Ciechowskiego wybrany – spośród wszystkich piosenek, które zaprezentowała Republika na swoim pierwszym koncercie – jako swoisty wzorzec wyznaczający styl i ideę estetyczną całego projektu. Pozostałe piosenki zostały usunięte z repertuaru. "Biała flaga" stała się zatem punktem wyjścia do stworzenia piosenek na debiutancką płytę Republiki, a przy tym była pierwszym manifestem pokoleniowym Ciechowskiego, w którym podmiot doświadcza utraty ideałów przyjaźni i lojalności, otrzymując w zamian poczucie całkowitego osamotnienia w walce o życie piękne. Co istotne, weryfikacja wartości nie odbywa się w sferze relacji międzyludzkich, ale w układzie jednostka–rzeczywistość. To właśnie rzeczywistość odbiera człowiekowi przyjaciół:

Pożarła ich
galopująca prostytucja -ucja -ucja -ucja -ucja […]
maszerują ramię w ramię wprost
i w bamboszach, w garniturach
z piżamami pod pachami
z posadami, podatkami i z białymi chorągwiami
idą tłumy ich tłumy ich
tłumy ich tłumy ich.
 
Ideał wspólnej sprawy, przekonanie o wspólnotowym dążeniu do realizacji marzeń przestaje istnieć. Niegdysiejsi przyjaciele – "bojownicy z tamtych lat" – idą przez życie bez ideałów i wiary. Ich atrybutem staje się tytułowa biała flaga – symbol kapitulacji w walce o młodzieńcze aspiracje. Życiowe zdarzenia i realia gospodarczo-społeczne sprawiają, że jednostce zostaje odebrane poczucie zakorzenienia w relacjach z innymi ludźmi. Wchodzący w dorosłe życie człowiek pozostaje osamotniony w doświadczeniu rozczarowania, a doświadczenie to wyraża w tekście retoryczne pytanie, powracające niczym mantra w każdym refrenie i zwielokrotnione w finalnej części utworu:

Gdzie są moi przyjaciele?
Bojownicy z tamtych lat
Zawsze było ich niewielu
Teraz jestem sam […]
Gdzie oni są?
Zabrakło ich
Gdzie oni są?
Zabrakło ich
Gdzie oni są, są, są, są
Są, są, są, są, są
 
Warto zaznaczyć, że na odbiór Białej flagi wpływał kontekst polityczny początku lat osiemdziesiątych. Tekst drugiej zwrotki w pierwotnej wersji rozpoczynał się od słów: "Co to za pan/ w kulturalnych okularach". Proponowany przez Ciechowskiego zapis nie mógł spotkać się z przychylnością cenzury, gdyż budził silne skojarzenia z generałem Wojciechem Jaruzelskim. Tekst został więc zmieniony i w ostatecznej, nagranej studyjnie wersji brzmiał: "Co to za pan/ Tak kulturalnie opowiada". Jednak, o czym wspomina Leszek Gnoiński [autor biografii zespołu Republika], Ciechowski, pisząc pierwotną wersję utworu, nie odwoływał się do Jaruzelskiego, ale inspirował się autentyczną postacią przyjaciela sprzed lat, który zaangażował się działalność młodzieżowych organizacji komunistycznych i "sprawił sobie okulary w złoconych oprawkach". Za wiarygodnością tej informacji przemawia fakt, że Ciechowski napisał tekst w czasie, w którym Jaruzelski nie był jeszcze I sekretarzem KC PZPR. Pierwszy koncert, podczas którego artysta zaśpiewał Białą flagę, odbył się 25 kwietnia 1981 roku w Toruniu, Jaruzelski zaś objął urząd I sekretarza 18 października 1981 roku. Ta argumentacja, oparta na chronologii wydarzeń, utwierdzać może w przekonaniu, że tekst Białej flagi dotyczy spraw pokolenia w wymiarze aksjologicznym i nie jest – w intencji autora – wypowiedzią bezpośrednio angażującą się w politykę.
 
Ze stylu od razu można wywnioskować, iż jak to opisano, Sylwia Gawłowska to członkini Akademii Fonograficznej w sekcji muzyki rozrywkowej; wokalistka i autorka tekstów; zatrudniona w Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu a poza tym oczywiście dr nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa.
 
Książka za to ma ładną okładkę autorstwa Karola Stolarka (LINK).

Kończymy na innej gwieździe lat 80-tych. Judas Priest wydali teledysk do utworu tytułowego albumu z 1990 roku Painkiller. Klip został wykonany na 30. rocznicę tej dwunastej płyty studyjnej brytyjskiego zespołu: pierwszej nagranej z perkusistą Scottem Travisem i ostatniej z piosenkarzem Robem Halfordem.

Wracamy jutro, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 25 lutego 2019

Pasją i dźwiękiem-skazani na siebie: punk / new wave

Przejście z punk rocka, czy nawet okolic oi music do obszarów new wave i jej odnóg, to naturalny proces, który nie powinien nikogo dziwić.. Jedni robią to w bardzo widoczny sposób, przeskakując bez żadnych sentymentów z tego co grali do niedawna, w coś zgoła innego,(często zmieniając też nazwy swoich składów, choć nie zawsze). Inni znów tylko na chwilę zanurzają się w ten lżejszy klimat (często lżejszy, lecz to też nie jest reguła), aby zaraz powrócić do tego skąd wyszli.. Inni też łączą te dwie opcję, lub pokazują, że potrafią i tak i tak.. Dowodzi to wciąż tego, że ścieżki punk rocka i kierunki new wave to nieodzowne arterie, które są w wielu przypadkach na siebie skazane.

Proponujemy przedstawienie kilku grup, które wpisują się w powyższą tezę. Niektóre z nich jeszcze grają i mają się dobrze. Kilka z nich jednak zaprzestało działalności już dawno temu, z różnych przyczyn (jak np. śmierć muzyków, brak zapału i chęci, które  to kierowały nimi na początku, itp,itd).

W tym wypadku odniesiemy się do kapel takich jak: UK SUBS, BLITZ, RED ALERT, YOUTH BRIGADE (The Brigade), EXHUMACJA (Made in Poland), BRAK (Rendez-Vous), SIEKIERA.


UK Subs 
 
No tutaj to mamy do czynienia z wytrwałymi postaciami sceny punk rockowej w UK i ogólnie na świecie. Charlie Harper i spółka począwszy od powstania kapeli, aż do dziś, wciąż radzą sobie znakomicie. Oczywiście skład się zmieniał na przestrzeni lat, ale weteran, frontman i oblicze UK SUBS wciąż zwarty i gotowy.

Koleś ma ponad 70 lat, a daje z siebie dużo więcej niż niejeden młodzieniaszek. Wie co robi i na czym polega rzetelna i uczciwa postawa na scenie. Zarówno w realu jak i w przenośni. Począwszy od pierwszej płyty Another kind of blues, po kilka następnych,  jak na przykład Brand new age, Endangered species czy też Flood of lies (przypomnieliśmy  niektóre), koledzy trzymali poziom jak należy i częstowali wszystkich sporą dawką punk energii. Styl się zbytnio nie zmieniał, co nie znaczy, że płyty były monotonne, słabe, czy też ciężkie do strawienia. Wręcz przeciwnie, ale w roku 1984 na światło dzienne wyszła ep-ka Magic z czterema magicznymi właśnie utworami. Kawałki te odbiegały delikatnie (mniej lub bardziej) od dotychczasowych materiałów i  były jakby zwróceniem się w stronę new wave...

Słychać to od razu, choć wokal Harpera scala to w jeden styl wypracowany przez UK SUBS, to muzyka jednak różni się od standardu.. Posłuchajcie i oceńcie sami.. To dobra decyzja nagrać coś takiego, niby nie różniącego się w jakiś konkretnie wyczuwalny sposób, a za razem o nieco innym charakterze. Co tu mówić, UK SUBS rządzi i koniec, kropka!!!


Blitz                       
                         

Kolejna bardzo dobra kapela z pogranicza oi/punk. Ich płyta Voice of a generation to podstawa w płytotece każdego skinheada, czy punka, a pierwszy numer z LP wraz z krótkim zamieszaniem na początku, to jedno z lepszych wejść i petard jakie ta muzyka ze sobą niosła! Przed LP były inne nagrania z singli, EPek itd., które są nie gorsze. Ogólnie każdy znajdzie tam to co znaleźć powinien. W dalszych poczynaniach grupy jak np. utwór New Age... od razu wkrada się klimat new (wave), a sam kawałek to wręcz przebój. Wychodzi też LP Second Empire Justice, który sam w sobie przedstawia ten kierunek, daje nam zupełnie inne oblicze Blitz, niż to z poprzedniego LP Voice of a generation. Jak dla nas i to i to jest czymś co po włączeniu daje chęć do życia. Jak dla niektórych był to koniec zespołu i odejście od punk, czy klimatu oi. Twierdzący tak mają na pewno rację, bo tego nie da się ukryć. Tutaj jest tak, jak w przypadku np. Siekiery, gdzie stara forma, jak i ta która po niej nastąpiła, są w naszej ocenie równie dobre. Wielu ludzi jednak może mieć inne zdanie i też będą mieli swoje rację. To kwestia podejścia do tematu i ogarnięcia muzyki. 

Później zespół coraz bardziej zaczął kombinować ze składem i z muzyką, aż w końcu wszystko uległo totalnej autodestrukcji. Takie mamy zdanie, ale przecież ktoś może mieć inne, więc cieszmy się tym co jest.

Red Alert


Powstali w 1979 roku jako Red Alert, to typowy zespół z towarzystwa oi/punk.. Zadebiutowali kilkoma ep-kami i kawałkami na singlach, po czym  w 1983 roku ukazała się ich pierwsza długogrająca płyta We've got the power. Możemy ją spokojnie polecić. To solidnie zagrane numery, które mogą spodobać się nie tylko punx czy skins, ale i każdemu innemu słuchaczowi dobrego rock and rolla! Tutaj również jak wiele innych kapel, muzycy  zahaczyli o zmianę klimatu i pokusili się o delikatne zejście w stronę new wave. Tak to wtedy wyglądało i to kolejny dowód na to, że jedno z drugim idzie w parze. Nie jest to standard, ale zdarza się od czasu do czasu. Dajemy tutaj dla przykładu i porównania czarno na białym. Nie są to drastyczne zmiany, a raczej elementy wdrażania, ale to są fakty i należy się jedynie z tego cieszyć. 

W późniejszym okresie zespół zawiesił działalność, lub kto woli rozpadł się, aby po kilku latach ponownie się zebrać. Na dzień dzisiejszy można chłopaków czasami trafić na koncertach w UK, ale nie tylko. Ich muzyka to wciąż raczej to co grali na początku, z jakimiś tam odchyłami w tą czy inną stronę, ale elementy new wave od czasu do czasu też się zdarzają..


Youth Brigade                       
            
(zmiana nazwy na The Brigade). Zajadłym fanom nie trzeba przedstawiać. Kalifornia, przełom 1979/1980 i mamy Youth Brigade. Kapela związana z Better Youth Organisation i punk rockiem (w tej trochę ostrzejszej odmianie) z zachodniego wybrzeża. Trzech braci razem i jednym składzie? Tak, tak, dokładnie. Mark, Adam i Shawn Stern. Czasami ktoś tam wspomagał ich jako kolejny element zespołu, lecz początki i trzon grupy to właśnie  to rodzeństwo. To tak w wielkim skrócie. 

Wydali kilka dobrych płyt, a w szczególności Sound and Fury, z której ścieżka rozwala czaszkę i sprawia, że człowiek ma odlot w nieznane! Z tą płytą było związanych trochę problemów i wynikło wiele zamieszania, ale w końcu jakoś ją zrealizowali. Było to w latach 1982/83. Następnie wydali jeszcze kilka płyt, a między innymi już jako The Brigade w 1986 roku LP. The Dividing Line. Muzyka ta nie jest tym co proponowali na przykład na Sound and Fury,  i z ostrego podpadającego w hard core punk dźwięku, przechodzą właśnie w coś na kształt umiejscowiony w okolicach new wave.
   
Oczywiście można dyskutować, oceniać, rozważać, ale to jest właśnie ten kierunek. Zagrany i zaproponowany przez nich, w granicach ich tolerancji i miejsca z którego się wywodzą. Dziś panowie jeszcze pogrywają jako Youth Brigade, a The Brigade, był odskocznią i próbą stworzenia czegoś w wyżej wymieniony deseń.

Exhumacja                   

(Made in Poland). Muzycy zaczynali jako Exhumacja  w okolicach 1983 r. Droga podobna jak u wielu kapel punkowych z tamtego okresu, czyli kilka znanych i dostępnych dla niszowego klimatu festiwali. Zauważeni tu i ówdzie, wznoszący się na fali buntu i ogólnego niezadowolenia społecznego w miażdżącym każdy indywidualizm i zachodnie trendy, w ówczesnej komunistycznej czarnej dziurze! Tam sprawa potoczyła się stosunkowo szybko, ponieważ już w roku 1984 skład nosił nazwę Made in Poland, a muzyka osadzona była w zimnofalowej koncepcji. Przeistoczenie okazało się trafne i dało nam jako słuchaczom kolejny dobry zespół z takiej właśnie dziedziny

Band nagrał naprawdę kilka dobrych kawałków i wzbogacił historię takiej muzyki w naszym kraju. Choć nie do końca w tym samym składzie (ale to przecież normalne), grają z małymi przerwami do dziś. Zobaczymy co z tego wyniknie. Trzymamy kciuki, za efekty w studio, oraz granie na żywo, choć z tym jest czasami problem z racji braku całego składu w jednym miejscu przez cały rok. Tak czy inaczej chłopaki dają sobie z tym radę we własnym zakresie.

Brak                       
 
(Rendez-Vous) Kapela dość wcześnie zaczęła grać, bo na samym początku osiemdziesiątego roku. Zaproponowali punk rock (Brak) w łagodniejszym wydaniu, ale nie pozbawionym ekspresji czy swoistego kopa jak na tamte lata. Zaliczyli Jarociny, Opola i inne rockowiska, a Ziemek Kosmowski był tam  śpiewającym frontmanem. Po kilku latach nastąpiła zmiana nazwy, oraz kilku ludzi w składzie i wyłoniło się Rendez-Vous. Tak samo jak i na tle punk rocka (Brak), tak i w klimacie nowofalowym (Rendez-Vous) , kapela prezentowała raczej łagodniejszą nutę. Spokojne, miłe wręcz dla ucha kawałki jak Na skrzyżowaniu ulic, czy Anna, latały gdzieś wtedy w eterze, ciesząc słuchaczy swoją lekkością.. Obu tych grup dobrze się słucha do tej pory...

Siekiera                       
                   

W przypadku Siekiery i tej starej i tej nowej, jak to się to często określa, mamy tu konkretny wypas jako całość! 

Forma z Budzyńskim jest kapitalna, surowa i jak na polski klimat jedna z lepszych kiedykolwiek i gdziekolwiek. Chłopaki jeszcze niedoświadczeni, niezgrani na tip top, ale takie były realia i taka była prawdziwa muzyka. To głos tamtego pokolenia i extraklasa polskiej sceny punk (nie całej, a jej części jako jeden z świeżych elementów w owym klimacie i czasie).
                        
Materiały muzyczne bez Budzyńskiego na wokalu, (ale przecież nie tylko On był filarem tej kapeli, ponieważ to Tomasz Adamski był odpowiedzialny za dalsze poczynania grupy) to już z całkowicie inna droga i tak jak w przypadku punkowej Siekiery, to znowu extraklasa, ale tym razem na płaszczyźnie new wave. Do dzisiaj mało kto tak gra i mało kto tak dobrze i trafnie przenosi dźwięki z głowy na warsztat i w rezultacie gotowy temat na płytę.

To nieczęsto się zdarza, że dwa inne style, inne kierunki i inni wokaliści, a i stara i nowa odsłona tworzą jedną konkretną całość (różniąc się od siebie całkowicie). Niedosyt jednak pozostaje, bo to pierwsze, oraz to drugie mogło stworzyć i nagrać choć po 10 numerów więcej, a wtedy świat byłby o wiele ciekawszy!

Ale i tak jest całkiem ciekawy - lecz tylko w naszym wykonaniu. Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.