W poprzednim wpisie tej serii opisaliśmy -naj okładki płyt kierując się w pierwszej kolejności, szatą graficzną w sensie jej wyglądu (TUTAJ). Dzisiaj chcieliśmy pokazać kilka okładek, które są przełomowe, bowiem łamią panujący w branży stereotyp. Dziś zatem będzie głównie o okładkach 3D. Głupie? Wcale nie. Przyjmujmy bowiem, że można złamać konwencję 2D i przejść do 3D. Co przez to rozumiem?
Coś, co zaczęli the Beatles, wydając 22.11.1968 roku White Album. Wyjście poza 2D to pojawiający się na okładce wypukły napis. Sama okładka projektu Hamiltona to przełom. Wewnątrz zawiera collage pokazujący (poza kilkoma małymi fotkami) każdego członka zespołu osobno, jak i portrety członków the Beatles. Miało to symbolizować rozpad, bo jak wiadomo pierwszy wkurzył się Ringo. Paul zagrał za niego w Back to the USSR, później Ringo miał kłopoty z Glass Onion. Ale my o okładkach mamy pisać.
McCartney odrzucił dwa inne projekty, później zaakceptował pomysł Hamiltona, mało tego przyniósł mu w 2 pudełkach po herbacie zdjęcia grupy. Collage był wzorowany a wycinkach z gazet o ekscesach narkotykowych the Rolling Stones. Zatem po Magical Mystery Tour i Pepperze, które wręcz eksplodowały kolorami, mamy coś takiego. Biały Album...
Wypukły druk powielało później wiele zespołów, jak choćby the Stranglers na Feline (opisanym TUTAJ), czy Swans na Great Annihilator (opisanym TUTAJ). Powyżej zdjęcia kilku płyt z Young Gods Records, a przy okazji pokazanie poza wypukłościami, że szata graficzna może być inna niż zwykle, uboga, kartonowa... (o albumie Windsor for the Derby pisaliśmy TUTAJ).
Mało tego, ona może być taka jak chcemy. Peter Saville na wersji CD płyty New Order Low Life zamieścił wkładkę z... kalki technicznej. W środku, analogicznie do okładki winyla, mamy zdjęcia członków zespołu. Jednak tutaj, dzięki owej kalce, możemy sobie na okładce umieszczać raz Petera Hooka, innym razem Stephena Morrisa i tak dalej...
Peter Saville pojawi się tutaj jeszcze kilka razy. Przełamaniem kanonu, co prawda nie 2D, była okładka Closer Joy Division. Powyżej pierwsze tłoczenie. Śmierć nigdy wcześniej nie była tematem okładki płyty. Podobno Ian Curtis ją zaakceptował, w co wątpimy (o czym pisaliśmy TUTAJ analizując ewolucję okładki singla LWTUA).
3D w 2D - jedna z ciekawszych okładek nieodżałowanego Vaughana Olivera (pisaliśmy o nim TUTAJ) z 4AD. Genialne to mało powiedziane. Zlewa się z muzyką, dziwną, w większości instrumentalną, eksperymentalną i improwizowaną.
Tak jak muzyka mistrza Klausa Schulze... Ta okładka, ubogacana lakierem UV co czyni ją 3D to absolutne mistrzostwo. Chciałbym tego słuchać na łożu śmierci - to muzyka prowadząca w inny wymiar...
Zaczęliśmy od absolutnej bieli i wypukłego druku, żeby skończyć na absolutnej czerni i druku wklęsłym... Można? Gdyby nie odpowiednie ustawienie płyty pod światło, nic byśmy nie zobaczyli. Plecid - Czarna okładka i muzyka z the Cure w tle. Ciemna, mroczna i znakomita (więcej TUTAJ).
My wrócimy jeszcze z dalszym ciągiem, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Jest do nabycia szósta książka Davida Haslama - z autografem autora - Not all Roses. Opowiada w niej o Steve Cresser – znanym również jako Cressa – który został okrzyknięty przez magazyn i-D twarzą Manchesteru, wyruszył w trasę z Happy Mondays oraz występował ze Stone Roses podczas ich wielkich koncertów i pierwszego występu w telewizji – nawet jest opisywany jako piąty członek Stone Roses. W połowie lat 90. był współzałożycielem zespołu Bad Man Wagon, zaprzyjaźnił się z Damienem Hirstem i Joe Strummerem, ale potem zniknął z pola widzenia (LINK).
W klimacie Manchesteru - w Leight powstał mural z wizerunkiem Pete Shelley z Buzzcocks. Uroczyste odsłonięcie nastąpiło wczoraj, 10 lipca (LINK).
Skoro punk rock - zakończył się festiwal Rock Na Bagnie. Jak było informuje krótki klip powyżej. Główną gwiazdą byli UK Subs:
zagrał także Dezerter:
Z relacji naocznego świadka wiemy, że UK Subs dali radę, mimo wieku! Punks Not Dead!
Teraz o kilku koncertach, które będą.
W Liege w Belgii 17 września ruszy New Wave Festival 2022. Wśród wykonawców nasi GIVE UP TO FAILURE. A wśród innych przykuwa uwagę nazwą VARSOViE z Francji. Bilety itd. TUTAJ.
Za to Fields of The Nephilim zaprasza na trzy koncerty w grudniu do Manchesteru i Londynu, bilety TUTAJ.
Z koeli inni weterani chłodnych brzmień - The Mission wydali oświadczenie: Z ogromnym rozczarowaniem informujemy, że nasza trasa po Ameryce Północnej zaplanowana na wrzesień/październik 2022 r. musiała zostać przełożona na 2023 r. Wynika to z problemów logistycznych, na które nie mamy wpływu. Serdecznie przepraszamy za wszelkie związane z tym niedogodności. Prosimy o zatrzymanie biletów, ponieważ zachowują ważność w przełożonym terminie, czego szczegóły mamy nadzieję wkrótce ogłosić. Nie mogliśmy się doczekać tej trasy, a teraz i przyszłego roku, ponieważ nie koncertowaliśmy w Ameryce Północnej od dziesięcioleci. Poza tym my, The Mission, pragniemy zapewnić, że nasze sierpniowe koncerty w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Belgii będą przebiegać zgodnie z planem, podobnie jak nasza trasa po Ameryce Łacińskiej - po Meksyku, Chile, Peru, Brazylii i Argentynie w październiku i listopadzie (LINK).
Inni kreatorzy nostalgii - Tindersticks wystąpią w Polsce 22 lipca podczas na 22. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty (21-31.07.2022). Bilety TUTAJ.
Riverside zamieścili na swoim profilu FB następujący dwujęzyczny komunikat z krótkim klipem video: Pierwsza cześć nagrań w The Boogie Town Studio zakończona! (perkusja i gitary) Za chwilę przenosimy się do Studia Serakos na nagranie klawiszy, resztę gitar i wokale! Premiera ósmego albumu Riverside przewidziana jest na styczeń 2023. Video: Marcin Zawadziński. Riverside 8 - Studio Report (Part I) The first part of recordings in The Boogie Town Studio is done (drums and guitars). We'll be moving to Serakos Studio shortly to record keyboards, more guitars and vocals! The release day of the eight Riverside album is scheduled for January 2023.
Również The Cult zapowiadają nowy album pt. Under The Midnight Sun, który pojawi się w sprzedaży w październiku (LINK). Zachętą do kupna może okazać się singiel z tej płyty, dostępny od 10 lipca (LINK).
Inny weteran - John Taylor (Duran Duran) przypomina teraz swoje lekcje gry na gitarze basowej za pomocą filmików emitowanych na kanale YouToube. Po każdym odcinku, który był emitowany w większości w środy o godzinie 11:00 czasu PST i na instagramowym kanale zespołu (@duranduran), odbędzie się czat na żywo na Instagramie z kilkoma specjalnymi gośćmi.
Inne dinozaury rocka - The Stranglers wydali książkę - Live (Xcerpts) – The Story of The Stranglers as told by the fans - złożoną z relacji fanów. Można ją zamawiać TUTAJ.
Na koniec newsów muzycznych coś o wielkim nieżyjącym - Lisa Gerrard napisała wiersz którym oddała hołd pamięci Klausa Schulze (LINK).
W temacie starszych, jeszcze żywych panów. Powyżej zdjęcia, jak 91-letni Bernie Ecclestone z trudem drepcze za młodszą o 45 lat małżonką i dwuletnim synkiem na wakacjach w Hiszpanii (LINK).
Nie wiemy kim jest bohater tego newsa, niemniej podziwiamy prawdziwe uczucie, a jeszcze bardziej to, że w wieku 89 lat został ojcem. Przypomina się taka sytuacja z wizytą 90-latka u lekarza.
- Jak pan się czuje? pyta lekarz.
- Doskonale, mam 18 letnią żonę i właśnie dowiedziałem się, że zostanę ojcem.
- Wie pan coś panu opowiem - mówi lekarz. Pewien myśliwy poszedł na polowanie. Ale zamiast strzelby wziął parasol. I patrzy a tu niedźwiedź wychodzi zza krzaków, wprost na niego. Przymierza z parasolki bach, pada strzał i bestia leży nieżywa...
- Niemożliwe - ktoś inny musiał wystrzelić - stwierdza jednoznacznie pacjent
- Do tego zmierzałem - odpowiada lekarz.
Kto tam wie, może myśliwy posiadał jakieś nadprzyrodzone umiejętności bo odpowiednio się odżywiał? Jadł na przykład specjalne burgery. Jak informuje prasa - reklama jednego z nich, wegańskiego burgera o smaku ludzkiego mięsa zdobyła nagrodę Złotych Lwów w Cannes w kategorii reklam produktów. Czekamy na wyższy poziom wtajemniczenia smakowego. Znając współczesnych kreatorów mody, wszystko jeszcze przed nami. Oczami wyobraźni widzimy, jak zajadają się burgerami o smaku co najmniej gnojówki, jak nie gorzej.
W temacie:
Mistrzu mistrzu, to pana kolejny złoty medal w skokach spadochronowych. Czy pamięta pan jeszcze, jak pan się czuł podczas swojego pierwszego skoku?
- tak, czułem się jak ptak
- taki wolny?
- nie, po prostu leciałem i s@@łem
Odnośnie świata z lotu ptaka. Chcecie zobaczyć położenie geograficzne swojej miejscowości na przykład 240 milionów lat temu? A może 750? Albo 80? Proszę bardzo, dla naszych czytelników wszystko! (LINK) (LINK). Poza pieniędzmi i miłością, rzecz jasna, no chyba że trafi się nam prawdziwa, taka jak opisana powyżej między 91-letnim Bernie Ecclestone i jego młodszą o 45 lat małżonką.
Taka sytuacja w temacie. Facet umarł i poszedł do św. Piotra. Ten mu daje wybór: pokażę ci synu niebo i piekło a ty zdecydujesz sam gdzie chcesz zostać.
Najpierw niebo: wielkie łoże, atłasowa pościel i mocno starszy pan baraszkuje z piękną młodą dziewczyną. A teraz piekło, a tam taka sama sytuacja: wielkie łoże, atłasowa pościel i mocno starszy pan baraszkuje z piękną młodą dziewczyną.
- gdzie różnica? pyta facet świętego Piotra
- widzisz synu, wszystko jest względne - w piekle to kara dla młodej dziewczyny, w niebie nagroda dla starszego pana...
Inna sytuacja temacie. Jan Paweł II po śmierci poszedł do nieba. Bóg częstuje go wodą mineralną i paluszkami. To samo powtarza się przy każdym posiłku: woda mineralna i paluszki. Tak sobie żyją, tam z czyśćca zapach schabowego z ziemniakami, golonka, a tu cały czas woda mineralna i paluszki. W końcu JPII pyta Boga:
- Panie Boże, przepraszam że się ośmielę, ale jak to, tam golonki, schabowe, ziemniaki a my ciągle woda mineralna i paluszki...
- Bo widzisz synu, dla nas dwóch nie opłaca się gotować...
Z jedzeniem związane są różne czynności. Jeśli nitkowanie zębów jest, krótko mówiąc, zmorą twojej egzystencji, grupa naukowców z University of Pennsylvania może mieć dla ciebie genialne rozwiązanie. Zespół opracował zdalną opiekę dentystyczną bez użycia rąk w postaci roju zmiennokształtnych mikrorobotów, gotowych do leczenia i usuwania bakterii powodujących próchnicę oraz płytki nazębnej z twoich zębów. Naukowcy stworzyli mikrorój składający się głównie z nanocząstek tlenku żelaza, materiału magnetycznego, który naturalnie łączy się w dające się kształtować struktury w obecności pola magnetycznego.
Manipulując takim polem magnetycznym można przesuwać i przekształcać miniboty w kształty przypominające włosie i nici dentystyczne, które mogły przylegać do każdego zakamarka zęba (LINK).
Przychodzi baba do dentysty i od razu zaczyna ściągać majtki:
- Ależ to pomyłka ja jestem dentystą, ginekolog przyjmuje piętro wyżej!
-To nie pomyłka! Zakładał pan wczoraj mojemu mężowi sztuczną szczękę? Zakładał. To ją teraz pan wyciągaj!
Drugie: Jak nazywają się zęby małego murzynka?
- Kiełki bambusa.
I jeszcze reklama:
Myj zęby pastą Colgate, a będziesz je miał jak bóbr.
- Takie mocne?
- Nie, dwa.
Skoro o bobrach: Ojciec bóbr znalazł piękny stoliczek do konsumpcji na wigilijną kolację. Synek nieśmiało pyta:
- tatusiu a mogę nóżkę?
Na koniec news o milionerze. Anonimowe wezwanie o pomoc na Reddit okazało się pochodzić od milionera, który kupił opuszczoną bazę lotniczą z niedziałającym radarem AMES Typ 84 - chce go uruchomić aby znaleźć ślady UFO w kosmosie (LINK).
Być może to ten sam milioner John, którego pani pytała w podstawówce kim chciałby zostać. Johny na to, że żebrakiem, taki ma spokój, śpi na kartonie pod mostem, nie płaci podatków, czynszów, ma święty spokój.
Mija 50 lat, Johny siedzi przy basenie na dachu swojego wieżowca i patrzy na swoje dzieci odlatujące helikopterem do szkoły. W głowie kołuje mu myśl: co k#@wa poszło nie tak?
My wracamy jutro, dlatego czytajcie nas - codziennie coś nowego, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Znów nowe zdjęcie Iana Curtisa. Tym razem z koncertu w Teatrze Ajanta w Derby (19.04.1980), zrobione gdy wykonywał bis wspierany przez Section 25. Autorem fotografii jest Jonathan Mcgiven (LINK).
Jeśli zaczęliśmy od Manchesteru: Noel Gallagher mówił o zmianie stylu co będzie słyszalne w kolejnym albumie High Flying Birds, który będzie miał w dużej mierze orkiestrowe brzmienie. Na płycie znajdzie się 10 piosenek a 6 z nich ma partie smyczkowe, w tym Dead To The World, który jest jak wyjaśnił - jedną z najlepszych piosenek, jakie kiedykolwiek napisał (LINK). Z kolei Liam Gallagher pokazał się także z nowym utworem zatytułowanym The World Is in Need podczas kameralnego koncertu na żywo wieczorem 27 kwietnia.
A 28 kwietnia opublikował 20-sekundowy klip z utworu z zapowiadanego nowego albumu (LINK).
Oasis nie ukrywali, że są fanatykami (tak to określali) the Beatles. Paul McCartney rozpoczął 28 kwietnia swoją trasę koncertową Got Back po Ameryce Północnej wielkim koncertem w Waszyngtonie, podczas którego wykonano aż 36 utworów. Kilka z nich nagrano i można je zobaczyć TUTAJ.
Inna gwiazda z tamtych lat, ale już nieżyjąca - David Bowie, doczekała się wznowienia. Album Ziggy Stardust zostanie wydany jako limitowana edycja z okazji 50. rocznicy jego premiery.
To specjalne wydanie płyty z 1972 roku ukaże się nakładem Parlophone Records 17 czerwca. Teraz reklamuje go nowy teledysk do Starmana.
Z kolei jeszcze innej wielkiej gwieździe z dawnych lat zmarło się... Odszedł od nas Klaus Schulze, o czym napisaliśmy TUTAJ.
Jego dzieła pozostaną z nami na zawsze. RIP.
Inna niemiecka gwiazda, tym razem kina - Werner Herzog udzielił wywiadu, opowiedział co robił podczas Pandemii: nakręcił dwa filmy dokumentalne i napisał dwie książki. Pierwsza książka: The Twilight World ukaże się w języku angielskim w czerwcu, tłumaczona z niemieckiego przez Michaela Hofmanna. Jest to trochę opowieść przygodowa, a trochę pamiętnik, opowiada prawdziwą historię Hiroo Onody, japońskiego żołnierza, który przez trzy dekady po drugiej wojnie światowej ukrywał się na wyspie Lubang na Filipinach. Druga publikacja jest dość osobistą relacją reżysera na temat skąd czerpie rozmaite pomysły. Co do filmów, pierwszy: The Fire Within: A Requiem for Katia and Maurice Krafft opisuje życie pary francuskich wulkanologów, a drugi Theater of Thought zajmuje się neurotechnologią i zagadnieniem sztucznej inteligencji (LINK).
Co do inteligencji, ale już nie sztucznej lecz jej braku - Rosja wysłała wyszkolone militarnie delfiny, aby chronić bazę morską na Morzu Czarnym, Jest to część szerszej reinwestycji rosyjskiej armii w stare programy z czasów związku sowieckiego obejmujące tresurę ssaków morskich w ciągu ostatnich 10 lat. Zwierzęta ochraniają teraz jednostkę Floty Czarnomorskiej tak samo jak kiedyś pewną operację wojskową w Arktyce. Donoszą. A cały czas Rosyjska Flota Północna na arktycznej północy wykorzystuje różne rodzaje ssaków morskich, głównie wieloryby i foki bieługi, posiadające grubą warstwę tłuszczu, utrzymującą ciepło, przez co są lepiej chronione przed zimnem niż delfiny butlonose używane na Morzu Czarnym.
Skąd to wiadomo? Otóż 23 kwietnia 2019 r. na północy Norwegii pojawił się wyszkolony wieloryb bieługa, który zgodnie z oznaczeniem na ciele uciekł z programu rosyjskiej marynarki wojennej (LINK).
Nas ciekawi, czy był tam słynny biały delfin Um, wszak Francja mogła w ramach nieustającej militarnej współpracy z Rosją go tam wysłać. Ostatnio donoszono, że sowieci wysyłają na wojnę nienormalnych. Jak widać rezerwy ludzkie się skończyły. Strach pomyśleć co będzie jak skończą się rezerwy delfinów? Może jakieś szkolone muchy?
O ile te skończą zadanie bojowe w innym miejscu. Domy w Nowej Zelandii dotknęła potężna plaga chmar śmierdzących much (Pollenia rudis), które skutecznie uprzykrzają ludziom życie. Z ich obecności cieszą się tylko tępiciele tego robactwa, którzy podnieśli ceny usług (LINK).
To są dopiero poważne problemy... Inny, równie poważny ma 38-letni mężczyzna o imieniu Akihiko Kondo, który w 2018 roku poślubił hologram, bowiem nie może rozmawiać z żoną z powodu usterki oprogramowania. Zamiast słów wyrażających miłość, dostaje informacje o treści: błąd sieci. Nie jest jasne, czy Kondo kiedykolwiek będzie mógł ponownie prowadzić z żoną rozmowy wspomagane sztuczną inteligencją — ale biorąc pod uwagę ostatnie postępy w tej dziedzinie, wszystko jest możliwe (LINK) (LINK).
Ciekawe co robi hologramowa żona - może jest u sąsiada... Zaraz będzie jak w tym dowcipie:
Dzwoni sąsiad do sąsiada i mówi:
- Czy mogę z pańską żoną?
- Niestety nie ma jej w domu.
- Wiem jest u mnie. Pytam tylko, czy mogę?
W temacie żon to jak widomo, zwykle ich hobby to sprzątnie i gotowanie - co wynika z anatomicznej budowy mózgów.
Rosie Grand, która zdobywa umiejętności archiwisty, zainteresowała się przepisami kulinarnymi wyrytymi na nagrobkach. Bo w USA jak się okazuje ludzie umieszczają na grobie nie tylko imiona i daty, informacje genealogiczne i takie tam treści, ale także rzeczy bardziej osobiste. W tym składniki czy całe opisy przygotowania ulubionych potraw. Rosie więc chodzi po cmentarzach po czym gotuje czy piecze według znalezionych tam receptur.
Pierwszy przepis napotkała na cmentarzu w Nowym Jorku, a następne znajomi zaczęli jej wysyłać z innych miejscowości. Ma już około 10 przepisów, i wszystkie je wypróbowała. Są wśród nich kruche ciasteczka, chlebki daktylowo-orzechowe, ciasteczka bez pieczenia, ciasteczka świąteczne, krówki i wiele innych słodkości. (Ciekawe co by o tym Freud) (LINK).
A propos gotowania to najlepszy dowcip jest taki (dotyczy też szczytu wytrzymałości):
Jaki jest szczyt wytrzymałości?
- Włożyć jajko do ust, usiąść gołą dupą na rozgrzanym piecu i czekać aż się ugotuje.
Ze szczytów dobre było też inne.
- Jaki jest szczyt paniki w wojsku?
- Założyć hełm na lewą stronę
Takie przypadki należy leczyć. New York Times zajął się szczególnie przerażającym medycznym przypadkiem: 77-letni mężczyzna trafił do szpitala po kilku tygodniach ostrej biegunki z powodu której stracił prawie 25 funtów wagi. Były to dolegliwości żołądkowo-jelitowe tak poważne, że aż zwróciły uwagę czołowych dziennikarzy amerykańskiej wiodącej gazety codziennej, którzy po przeprowadzeniu dziennikarskiego śledztwa ustalili, iż zabójcza sraczka była spowodowana przyjmowanym leku na nadciśnienie (LINK).
Znowu nie możemy uniknąć w tym miejscu dowcipu. Dzwoni żona do męża do pracy:
- kochanie, dziś zamiast leków na biegunkę i uspokojenie zapakowałam ci przypadkowo dwie porcje leków uspokajających. Jak się czujesz?
- spokojny... Obsrany, ale spokojny.
Za to niespokojni są King Crimson. Zespół i właściciel praw autorskich do swoich utworów, pozywa Universal Music Group za użycie fragmentu ich singla w Power Kanye Westa. Grupa dowodzi, że wytwórnia płaci zaniżone stawki (LINK).
Niepokoi się też para założycieli rosyjskiej firmy krionicznej o nazwie KrioRus - Danila Miedwiediew i Valerja Udalova - które walczą o dziesiątki zamrożonych mózgów, donosi The Daily Beast. Sprawa wygląda niczym wyciągnięta z powieści science fiction i kryminału: Rozwiedzione małżeństwo, które prowadziło wspólnie jedyne w Europie centrum przechowywania krioniki, czyli głęboko zamrożonych mózgów i ciał bogatych ludzi w nadziei, że naukowcy w przyszłości przywrócą je do życia, zaczęło nawzajem napadać na niedawno wspólną klinikę, kraść mózgi i porywać zwłoki. A jest o co walczyć. W założonej klinice znajduje się 25 zamrożonych ciał i 50 neuropacjentów czyli odciętych głów przechowywanych w pojemnikach wielkości całych magazynów – i około 20 kotów, psów i ptaków. Klientami byli głównie Rosjanie, w tym były dyrektor znanego muzeum, lekarze i prawnicy, za których zamrożenie płacą bliscy krewni. Zresztą Miedwiediew tak bardzo wierzył w kriogenię, że zamroził mózg swojej babci. W 2019 roku Udalova wykradła wszystkie mózgi – w tym mózg babci Miedwiediewa – i zabrała je w niewiadome miejsce. Lecz niedawno Miedwiediewowi udało się je wszystkie odzyskać... (LINK).
Skoro był dowcip o kobietach a teraz pojawił się temat mózgu pora to pogodzić.
Jak nazywa się mężczyzna, któremu amputowano 90% mózgu?
- Eunuch.
Jeszcze jeden news o mózgu. Okazuje się, że nasze telefony komórkowe mogą mieć coś wspólnego z chorobą Alzheimera, zgodnie z nowym badaniem opublikowanym w czasopiśmie Current Alzheimer Research. Według informacji tam zawartej naukowcy z USA zgadzają się, że choroba Alzheimera jest spowodowana nadmiernym gromadzeniem się wapnia w mózgu, a impulsowe, elektronicznie generowane pola elektromagnetyczne (EMF) emitowane przez telefony komórkowe mogą powodować lub powiększać ilość odkładającego się wapnia (LINK).
Jeśli USA - pojawiła się pierwsza amerykańska recenzja koncertu Riverside z trasy zespołu po tym kraju. Dowiedzieliśmy się z niej m.in., że po powrocie do domu muzycy nagrają ósmy album studyjny oraz planują ponowną trasę po Ameryce na początku przyszłego roku (TUTAJ).
Nadal koncertowo - we Wrocławiu 24 maja w Akademia Club przy ulicy Grunwaldzkiej 67 wystąpią Give Up To Failure oraz amerykański zespół Ritual Howls (LINK). Bilety TUTAJ. Jest to koncert zaległy, przeniesiony z 2020 roku.
Kończymy newsem o legendzie. Gary Hustwit rozpoczął produkcję Eno, filmu dokumentalnego o muzyku i artyście Brianie Eno. Obraz ukaże się w wielu wersjach, a przy jego tworzeniu zostanie wykorzystana przełomowa technologia generatywna, przez co film będzie przybierał różne formy w zależności od platformy oglądania, podobnie jak Eno wykorzystuje technologię do komponowania muzyki (LINK).
Co do filmu i małżeństwa:
Ostatnio oglądałem sobie film na DVD i poniosły mnie emocje:
- Nie! Nie wchodź tam ty głupcze. Nie wchodź do tego kościoła!
Weszła moja żona i spytała jaki film oglądam.
- Nasze nagranie ze ślubu.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
We wtorek, 26 kwietnia zmarł niemiecki kompozytor Klaus Schulze. Miał 74 lata. Odszedł wieczorem, po długiej chorobie. O śmierci świat dowiedział się z oficjalnego anonsu podpisanego przez jego syna Maximiliana i Franka Uhle, kierownika wytwórni płytowej SPV Schallplatten, z którą od wielu lat muzyk był związany, który został zamieszczony na profilu na FB muzyka i który zaraz został podchwycony i skopiowany przez media i prasę.
O muzyce Klausa Schulze napisano już całkiem sporo, my także wiele razy wracaliśmy do jego płyt (TUTAJ), w dodatku 10 czerwca wyjdzie poprzez SPV Recordings kolejny album studyjny Deus Arrakis, który będzie zawierał trzy zupełnie nowe utwory o łącznym czasie odtwarzania przekraczającym 77 minut, zatem na podsumowania twórczości jeszcze przyjdzie czas.
Teraz za to przyszła chyba pora, aby skupić się na Klausie-człowieku. Człowieku, który zawsze niejako stał w cieniu syntezatora, bo większość wywiadów dotyczyła spraw technicznych bądź planów muzyka, a prawie w nich nie ma informacji, jaki był poza salą koncertową? Z tym pytaniem próbował zmierzyć się sam artysta, a wynikiem takich zmagań stała książka napisana we współpracy z Olafem Lux, który wiele lat kierował niemieckim Forum poświęconym kompozytorowi a potem stał się twórcą i moderatorem niemieckiej grupy fanów Klausa Schulze na Facebooku (TUTAJ).
Zanim Olaf Lux napisał swoją książkę próbował na własną rękę dowiedzieć się czegoś o muzyku, wypytując jego fanów. Jednak w Niemczech nikt nie chce wspominać przeszłości, a zwłaszcza tej zahaczającej o II wojnę światową. Klaus, który urodził się niedługo potem bo w 1947 roku, także unikał tego tematu. Lux dowiedział się przypadkiem tylko tyle, że podobno jego matka była tancerką baletową, a ojciec pisarzem. Matka miała na imię chyba Rita, ale już imienia ojca nie udało mu się ustalić. Ani tym bardziej co robił i skąd się wywodził (LINK).
Artysta nie lubił jeździć do USA, ale z chęcią występował w Polsce. Koncerty miały w naszym kraju niepowtarzalną atmosferę. Schulze był dla nas niekwestionowaną gwiazdą i tak też był traktowany. Ludzie okazywali mu uznanie owacjami na stojąco a po występach ustawiali się w długie kolejki po autograf. W 1983 roku wspomagany przez Rainera Blossa dał serię koncertów w Polsce (powstałą z tego płyta Dziękuję Polsko, której historię opisaliśmy TUTAJ). We Wrocławiu publiczność wymusiła bisy, po trzecim Klaus wraz resztą zespołu wykonali krótką improwizację na łodzi na rzece Odrze, której wysłuchali nie tylko widzowie zgromadzeni w amfiteatrze na Wyspie Słodowej, ale setki osób na obu brzegach i na mostach. Było to dla niego niezapomniane przeżycie. Schulze dziękował fanom mówiąc: - Teraz już wiem, jak czują się wielcy ludzie, tacy np. jak Papież. To jeden z najpiękniejszych dni mojego życia i nie zapomnę go nigdy. Może dzisiejszym koncertem chociaż w najbardziej minimalnym stopniu naprawiłem to, co inni Niemcy zrobili z tym miastem w czasie wojny. I cieszę się, że mogłem dać tylu ludziom odrobinę radości (LINK).
Niedawno w Internecie pojawił się krótki klip z tego wrocławskiego koncertu nagrany przez Zygmunta Zygmuntowicza na taśmie ORWO 27 DIN 8 mm na sprężynowej kamerze Quarz.
W Warszawie wówczas Klaus przyznawał się, iż jego starszy, nieżyjący już brat (zmarł w 1977 roku i także podobno był muzykiem, artysta dedykował mu album Mirage) urodził się w Poznaniu, lecz cała rodzina pochodziła ze Śląska.
W Siemianowicach Klaus Schulze wziął udział w przyjęciu z okazji urodzin Józefa Skrzeka, wysłuchał jego mini koncertu i doskonale bawił się, wspominając przy okazji zaradność i pomysłowość Grzegorza Manieckiego, akustyka SBB i Breakoutu, który uratował mu koncert w Warszawie naprawiając niesprawny, podłączony do prądu sprzęt nagłaśniający dwoma śrubokrętami. Za uratowanie koncertu Klaus Schulze podobno zadedykował mu płytę (LINK). Trasa zakończyła się koncertem w Gdańsku, a jej ostateczne zamknięcie nastąpiło w hotelu Gdynia, na dyskotece, podczas której Schulze wznosił toasty do dna za kolejne polskie tourne, na które trzeba było jednak długo czekać...
Powrócił wraz z Lisą Gerrard w 2008 r., do bazyliki Ojców Salezjanów w Warszawie. Rok później - 17 września 2009 roku – w 70 rocznicę ataku Armii Czerwonej na Polskę – wystąpił w duecie z Lisą Gerrard (o tym jak doszło do ich wspólnych koncertów pisaliśmy TUTAJ) na uroczystym koncercie na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie, gdzie wykonali m.in. specjalnie skomponowany na zamówienie Narodowego Centrum Kultury utwór z okazji 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Utwór ten NCK wydało jako singiel upamiętniający rocznicowe obchody.
Słuchając kosmicznej muzyki Schulze aż trudno uwierzyć, że z wykształcenia był ekonomistą i psychologiem, a nagrywając pierwszy album Irrlicht - dopiero poznawał klawiaturę. Swoją przygodę z muzyką rozpoczął od perkusji i brzdąkania na gitarze. Z fascynacji muzycznych -uwielbiał Wagnera...
W młodości dużo palił, nie stronił od alkoholu, a nawet używek. Może stąd wzięły się jego problemy ze zdrowiem, szczególnie trzustką, nasilające się od kilku ostatnich lat. Jeśli chodzi o życie prywatne prawdopodobnie był trzy razy żonaty. Pierwszy raz z Sabine, którą możemy zobaczyć wraz z młodym Klausem na zdjęciu, jakie zrobiła im Monique Froese, żona Edgara. Udostępnił je parę dni temu w Internecie syn Edgara, Jerome, dając wyraz żałobie po śmierci muzyka tymi słowami: Jestem głęboko zasmucony śmiercią Klausa Schulze. Spotkałem go wiele razy w ciągu kilku lat i odbyłem z nim kilka fajnych rozmów. Zawsze doceniałem jego luźny sposób bycia. Kiedy w latach dziewięćdziesiątych odwiedzał nas w studiu w Berlinie, często podwoziłem go moim samochodem i po wizycie podrzucałem do pubu. To zdjęcie zostało zrobione w 1969 roku przez Monikę "Monique" Froese podczas wspólnej wyprawy i przedstawia młodego Klausa Schulze ze swoją pierwszą żoną Sabine, która niestety również już nie żyje.
Trzecią jego żoną była Elfie, która jeszcze przed ślubem wykonała wokal do albumu Miditerranean Pads. Para miała dwóch synów, Maximiliana i Richarda. Oboje mieszkali w Lüneburger Heide w Dolnej Saksonii w Niemczech. Synowie ostatnio kierowali w zastępstwie ojca jego studiem nagraniowym Moldau Studio (LINK). W nekrologu podano jeszcze informację o czworgu wnucząt. Nieoceniony Olaf Lux jakiś czas temu zamieścił swoje zdjęcie w towarzystwie synów Klausa Schulze...
I to w zasadzie na razie tyle... Niewątpliwie wraz ze śmiercią artysty dobiegła końca pewna epoka. I to nie tylko dla rodziny muzyka...
Mimo, że Klausa już nie ma z nami, warto zajrzeć na stronę zawierającą całą dyskografię, wszystkie wywiady oraz zdjęcia i mnóstwo innych materiałów. Prowadzi ją Klaus D. Mueller (czyli KMD) - menadżer, przyjaciel, osoba, która zaprowadzała porządek w chaosie spraw... (LINK).
A Schulze i Froese teraz grają w niebie muzykę, którą kiedyś każdemu z nas będzie dane posłuchać...
Czytajcie nas - codziennie coś nowego, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Martin O'Neill oferuje 21 zdjęć z koncertu Joy Division w Bowdon Vale 14 marca 1979. Każde ujęcie jest wywołane w limitowanej ilości 100 odbitek wielkości A3 lub A4, każda zostanie podpisane przez autora i numerowana. Cena: 50 GBP za jedną lub 80 GBP za dwie (LINK). Nie ma informacji ile za trzydzieści.
Skoro jak zwykle zaczęliśmy od Joy Division - 13 kwietnia w BBC6 Peter Hook opowiadał Charlsowi Craig wszystko o trasie Joy Division: A Celebration, która rozpoczyna się w tym tygodniu i obejmie 12 koncertów w Wielkiej Brytanii. Zespół Petera The Light również wyruszy w trasę po Europie. Craig rozmawiał z Hooky'm także o 40. rocznicy powstania Haciendy (LINK).
Kultowy projekt okładki albumu Unknown Pleasures autorstwa Petera Saville'a został przeprojektowany przy użyciu danych dotyczących tętna piłkarzy Manchesteru United (MUFC). Kolekcja MUFC Peter Saville będzie dostępna dla członków adiClub od 18 kwietnia za pośrednictwem sklepu internetowego adidas oraz sklepu internetowego klubu Manchester United (LINK).
Jak widać trwają spory czy Ian lubił City czy United. Proponujemy rozwiązanie kompromisowe: kochał football.
Pozostańmy w klimacie i w Manchesterze. Ist Ist rusza w trasę - najpierw po Wielkiej Brytanii a potem do Niemiec i Holandii (LINK). A to dlatego, że w zeszłym roku wydali nowy album The Art of Lying (LINK). Joy Division żyje.
Dalej z Manchesteru - Dead Can Dance - Host of Seraphim - w Katedrze w Manchesterze, powyżej nagranie z występu 8 kwietnia 2022. Kilka lat temu pisaliśmy, że naszym zdaniem Lisa Gerrard choruje. Życzymy zdrowia.
Spadkobiercy Joy Division - Interpol udostępnili piosenkę Something Changed z najnowszego albumu The Other Side of Make -Believe, który zostanie wydany 15 lipca nakładem Matador Records. Płytę można już zamawiać w przedsprzedaży, link pod klipem który jest TUTAJ. My ilustrujemy tego newsa klipem z ich wczesnych płyt. Zawsze uważaliśmy, że po drugim albumie powinni zakończyć działalność.
Tak jak działalność zakończyła sowiecka załoga statku Moskwa.
Towarzyszu Putin - meldujemy bohaterskie ugaszenie pożaru na statku!
Swoją drogą sowieckie media wyją, że to pożar, ale później dodają że to casus beli i Ukraina powinna za to odpowiedzieć - Sowieci muszą jej wypowiedzieć wojnę.
Tam chyba nikt nie trzeźwieje. A idi na chuj sowiecka swołocz.
Swoją drogą, ponoć na Moskwie testują teraz najnowszy sowiecki wynalazek: drzwi harmonijkowe do włazu okrętu podwodnego.
Tak jak wynalazkiem sowietów w czasie wojny na Ukrainie są uniwersalne mieszkania - pokazane powyżej. Sowieci w jednym miejscu śpią, jedzą i, za przeproszeniem, srają (LINK i LINK).
Tłumaczy to poniekąd genezę symbolu Z jako swoistego rodzaju egzystencjalną tęsknotę za wychodkiem.
Skoro zaczęliśmy o wynalazkach - artysta, który zainstalował na Trafalgar Square czwartą rzeźbę na cokole, przedstawiającą masę bitej śmietany zwieńczoną wiśnią, dronem i muchą, został nominowany do tegorocznej nagrody Turnera - prestiżowej nagrody brytyjskiej przyznawanej przez Tate Britain. Tegoroczny zwycięzca zostanie ogłoszony w grudniu (LINK).
Podobno autor konkuruje z sowiecką wersją tej samej rzeźby, w której bitą śmietanę zastępuję coś zupełnie innego prosto z szałasu powyżej, oraz z innym wynalazkiem - harmonijkowymi drzwiami do łodzi podwodnej Moskwa.
Pozostając w klimacie rzeczy dziwnych i zjawisk nadprzyrodzonych - pewna kobieta z Alaski nad ranem zobaczyła coś dziwnego i zrobiła temu czemuś zdjęcie. Teorii na temat zjawiska jest już wiele, jedni twierdzą, że to początek inwazji Obcych, inni że to rakieta Rosjan, pracownicy Alaska DPS ostatecznie oświadczyli, że to po prostu dziwna formacja chmur być może spowodowana przelotem rejsowego samolotu.
No nie jesteśmy tego tacy pewni... (LINK). Naszym zdaniem to jest kolejny sowiecki wynalazek: bezwodna chmura, co wpisuje się w serię powszechnie znanych całemu światu ich wcześniejszych wynalazków jak - wodoszczelna gąbka, latarka na baterie słoneczne, szynka w aerozolu, urządzenie do zapalania zapałek od słońca i specjalna pokojowa operacja wojskowa.
Skoro chmury i tego typu klimaty - Klaus Schulze w tym roku wyda nowy album - Deus Arrakis; ukaże się on 10 czerwca, a pochodzi z niego utwór Osiris - Pt#1 który gra powyżej.
Jeśli muzyka elektroniczna - Tangerine Dream przedstawia La Divina Commedia, nowy zestaw 6-płytowych, luksusowych albumów w twardej oprawie, obejmujący trylogię Inferno, Purgatorio, Paradiso, a także koncertowe DVD nagrane w Castle Nideggen w Kolonii w 2002 roku (LINK). W tym składzie powinni sobie dać spokój.
Tak jak spokój powinien sobie dać festiwal w Jarocinie. Odbędzie się on w tym roku w dniach 14-17 lipca. W programie będą z pozoru znane zespoły i nie tylko. Wystąpią: Czesław Śpiewa, Włochaty, Artur Rojek, Hedone, Ikarus Feel, Mery Spolsky, IRA, Pidżama Porno, Dr Misio, KSU, Sztywny Pal Azji, Kobranocka, Hunter, Kult, Ralph Kaminski. Bilety TUTAJ.
Oprócz Pala, Kultu, KSU i Kobranocki reszta poza zasięgiem. Kamiński w Jarocinie? Kiedyś grali tam Moskwa, Republika, Variete i 1984. Ale to było kiedyś. Profanacja niejedno ma imię.
Koncertowo lecz na poważnie - The Cult jedzie do USA, bilety można już rezerwować (TUTAJ). Szkoda że nie grają już jak powyżej...
Koncertowo c.d. - w czerwcu we Wrocławiu i Warszawie wystąpi Linea Aspera (LINK). Przypomnijmy że z Zoe Zanias rozmawialiśmy TUTAJ.
Rozmawialiśmy też (TUTAJ) z Alkiem Januszewskim - ten zamieścił wideoklip piosenki GardeniiNoce w czarnej pościeli‚ pochodzącej z ostatniej, tegorocznej płyty zespołu zatytułowanej Neuroza. Brzmi super.
Przypominamy, że Gardenia uchodzi za prekursorów grunge, tak tak. Skoro o tym gatunku - basista Nirvany Krist Novoselic, gitarzysta Soundgarden Kim Thayil i perkusista Pearl Jam / Soundgarden Matt Cameron zawiązali nową grupę o nazwie 3rd Secret i bez wcześniejszego zapowiedzi wydali 11 kwietnia debiutancki album. Całą płytę składającą się z 11 piosenek można przesłuchać TUTAJ.
Skoro Nirvana - gitara Kurta Cobaina z teledysku Smells Like Teen Spirit trafiła na aukcję. Fender Mustang z 1969 r. będzie do kupienia w ramach trzydniowej imprezy Music Icons Julien's Auctions, która będzie trwać od 20 do 22 maja w Hard Rock Cafe w Nowym Jorku ale także online. Przypuszczalna cena - powyżej 600k dolarów (LINK).
I drugi news z serii - w listopadzie pojawiła się informacja, że Brett Morgen, który wyreżyserował film dokumentalny o życiu Kurta Cobaina Montage of Heck, spędził cztery lata pracując nad projektem filmowym, związku z czym obejrzał tysiące godzin archiwalnych nagrań z występów Bowiego, w większości nigdy wcześniej nie udostępnianych. Teraz spadkobiercy Bowiego potwierdzili te szczegóły i tytuł filmu Moonage Daydream, który jest wyrwany z utworu Bowiego Ziggy Stardust, o tej samej nazwie z 1972 roku. Film jest już na ukończeniu, niektóre źródła nawet podają, że jego premiera może nastąpić w przyszłym miesiącu na festiwalu w Cannes, ale strumieniowo będzie dostępny dopiero za rok (LINK). Przypominamy, że nieautoryzowany film biograficzny pt.: Stardust pojawił się w 2020 roku. Film nie uzyskał jednak akceptacji spadkobierców artysty, a syn Bowiego, Duncan Jones, powiedział, że nie konsultowano się z nim w sprawie projektu, i że film nie otrzyma pozwolenia na wykorzystanie muzyki jego ojca.
Za to bez jakichkolwiek zgód rodziny, Jared Whipple, mechanik z Waterbury w stanie Connecticut (USA), znalazł na śmietniku dzieła autorstwa abstrakcyjnego ekspresjonisty Francisa Hinesa. Artysta zmarł w wieku 96 lat w 2016 r. Znany był m.in. z owijania w tkaniny słynnych budynków w Nowym Jorku. Prace zostaną pokazane na wystawie w Hollis Taggart's Southport w stanie Connecticut od 5 maja do 11 czerwca 2022 r.(LINK).
Kończymy newsem odnośnie Twittera. Miliarder Elon Musk wykupił pakiet kontrolny i prawdopodobnie go przejmie. Dotychczasowy zarząd TT broni się. Marc Bain Rasella, jeden udziałowców pozywa Muska oskarżając go o wrogie przejęcie, ale chyba nic nie wskóra. Czy TT z Muskiem będzie ten sam czy taki sam, wkrótce się okaże (LINK).
Żeby za chwilę nie wyszło na to, że wszyscy na TT muszą wychwalać samochody elektryczne, tak jak jeszcze niedawno wychwalali ruski Zielony Ład czyli Fit for 55. To tak samo udany pomysł. Zwolennikom elektrycznych samochodów przypominamy, że wymiana akumulatorów w ASO to co najmniej 70 K PLN.
Życzymy zasięgów przy piętnastostopniowym mrozie. Nieuki do książek. Każdy poza wami wie, że ogniwo aby pracować, musi pobierać ciepło z otoczenia. Praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb.
I wężykiem!
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.