Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Band on the Wall. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Band on the Wall. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 września 2023

Streszczenie książki Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records cz.13. Zespół Micka Hucknalla doprowadzał Petera Hooka do szału

 


Książka Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records, wydana została przez wydawnictwo Virgin Books w roku 1996. W moim posiadaniu jest wznowienie z roku 2002.
 
Streszczenie pierwszego rozdziału pojawiło się TUTAJ, drugiego TUTAJ, fragment trzeciego TUTAJ, kolejny TUTAJ a ostatni fragment rozdziału trzeciego pt. The Wythenshave Connection (TUTAJ). Streszczenie rozdziału czwartego pt. From Safety To Where? o dzieciństwie i młodości członków grupy opisaliśmy TUTAJ. Kolejny post TUTAJ dotyczył debiutów the Dammned i the Clash, oraz rozmowy miedzy Ianem Curtisem a Pete Shelly z Buzzcocks. Następny omawiany fragment opisywał scenę punk miasta, na której wyłaniało się wiele ciekawych zespołów w tym Stiff Kittens - jeden z pierwszych zespołów Iana Curtisa,  i alternatywne nazwy, które wtedy muzycy rozważali (TUTAJ). Później opisywaliśmy historię pierwszego koncertu Warsaw (warto zobaczyć TUTAJ), oraz klubu Electric Circus (TUTAJ). Fragment dotyczący mało znanych faktów z życia Roba Grettona, ale i kilka ciekawostek ze świata sceny punk Manchesteru opisaliśmy (TUTAJ). Ostatnia noc w Electric Circus i skandal na koncercie Warsaw jak i wizyty Iana Curtisa w RCA opisaliśmy TUTAJ. Nagrywanie przez Joy Division albumu dla RCA opisaliśmy TUTAJ.
 
Rozczarowanie Curtisa faktem, że zespoły mniej wartościowe zyskiwały zainteresowanie prasy, a nawet TV spowodowało opisywany wiele razy incydent z Tony Wilsonem. Wilson wspomina, że nie poczuł się obrażony faktem nazwania go przez Curtisa pierdo##nym fiu@@m. Kilkanaście sekund ich koncertu utrwaliło go w przekonaniu, że zespól powinien wystąpić w TV. 
 
Rob Gretton posiadał wtedy kopię An Ideal for Living dostał ją od dziewczyny Hooka. Nawet grał ją w klubie Rafters. Po jednym z koncertów podszedł do Sumnera w szatni i zapytał, czy istnieje możliwość żeby został menadżerem zespołu (warto dodać, że w książce Savage'a to zdarzenie wspominane jest w inny sposób - Sumner opowiada, że akurat telefonował a Gretton zapukał do budki z takim zapytaniem). Sumner się zgodził, zaprosił go na próbę, ale nie powiedział nic zespołowi. Grali utwór po utworze a on się im przyglądał. Hooky wspomina, że zastanawiał się kim jest ten fi@t. Kiedy skończyli i zapanowała cisza Sumner przedstawił go zespołowi. To było w jego stylu. 
 
Później autor opisuje koncerty zespołu w ramach Band On The Wall.
 
W serii występowały takie kapele jak Frantic Elevators Micka Hucknalla (później Simply Red), IQ Zero, Fast Cars, i inni. Joy Division wierzyli, że ponieważ koncerty były bliżej centrum zyskają większe zainteresowanie. Tydzień przed występem zespołu w Band on the Wall, 29.08.1978 Paul Morley napisał recenzję, porównującą zespół do Siouxsie and the Banshees, co było z jego strony ogromnym komplementem. W magazynie Zig Zag autor książki za to wyraził przekonanie, że scena miasta przestała się rozwijać. Podchwycił to Tony Jasper z Manchester Evening News i w rubryce o muzyce napisał, że to nie jest prawdą, bowiem Rob Gretton i zespół którego jest menadżerem - Joy Division, robią wiele ciekawych rzeczy, są też żywym dowodem, że scena miasta jest daleka od zgonu.  
 
Rob zaprosił autora 4.09.1978 roku na drugi koncert zespołu, a Middles napisał recenzję do Sounds. Może nie  była to do końca pozytywna recenzja, nie do końca była też dobrym artykułem, niemniej kończyła się wnioskiem, że basista Joy Division mógłby zjeść JJ Burnella z the Stranglers na śniadanie. Gretton poinformował go, że jest fi#tem, że to napisał, bowiem Hooky uwielbia JJ Burnella, i teraz boi się że tamten go zabije (Burnell jest mistrzem kung-fu).
 

Kolejny rozdział książki rozpoczyna się od opisu ulicy Little Peter Street  i Knott Mill, gdzie mieściło się studio Tony Davidsona. Próbowało tam wiele zespołów o czym już pisaliśmy, ale ciekawostką jest, ze autor dodaje kilka mniej znanych faktów. Kolor ścian (z tego co wiemy był brązowy) i atmosfera postrzemysłowa skłaniały zespół do bardziej mrocznych dźwięków. Curtis czuł się w tym klimacie świetnie. Próbował tam też zespół Hucknalla - Frantic Elevators (coś zbliżonego do Smiply Red). Mieli taką piosenkę Every Day I Die.
  

Kiedy ją grali rozlegała się w całym budynku i niosła rurami. Hooky zawsze denerwował się, że znowu grają tą ohydną piosenkę, i zastanawiał czy umieją zagrać coś innego. Joy Division w zasadzie nie zadawali się z innymi zespołami, również w pubach siedzieli osobno i spędzali czas we własnym gronie. Ale nie były to ponure chwile, rozmawiali o piłce, dziewczynach i innych zespołach, bardzo wiele też żartowali. 
 
C.D.N.
                  
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

środa, 7 grudnia 2022

Archiwum artykułów o Joy Division, Mick Middles dla Sounds 20.10.1978: recenzja koncertu Joy Division w Russel Club

Mick Middles w artykule z 20.10.1978 opisuje koncert Joy Division w Russel Club w Manchesterze, pod szyldem Factory

Zaczyna się od opisu nieletniego, próbującego bezskutecznie zakupić piwo, podczas gdy za jego plecami występują właśnie Joy Division. Wyglądają nietypowo, bowiem basista stoi tyłem do publiki, kołysząc się ze strony na stronę w rytm muzyki. Z boku w pełniej nieruchomości gitarzysta, za nim perkusista z dość ubogim zestawem, a na czele frontman machający ręką w epileptycznym stylu i krzyczący teksty. Widziałem okropności zakopane w piachu,  bezpieczeństwo zagwarantowane nielicznym, kiedy trzymamy się za ręce.

Pada po tym krótka prezentacja zespołu, który rok wcześniej debiutował jako Warsaw. Atmosfera jednak (a jest wieczór z piątku na sobotę) jest dość nieciekawa, ludzie bowiem chcą bardziej się zalać w trupa, niż oglądać zespół. Ten brak zainteresowana deprymuje muzyków, przez co grają poniżej możliwości. A przecież 3 tygodnie temu otrzymali niesamowite owacje, gdy startowali w konkursie Band On The Wall, przed mocno wymagającą publiką.

Kończą antyklimatycznie, a autor wychodzi rozczarowany z klubu zabierając ze sobą darmowy egzemplarz 12-calowego singla. 

Kolejnego dnia rano Middles odpala singla zespołu. Zaczyna się, ponuro i głośno, coś jakby w stylu wczesnego Black Sabbath. Padają pierwsze wersy tekstu piosenki Warsaw. Autor przyznaje, że nigdy nie słyszał tak głośno nagranej płyty, jest głośna, ale też i eksperymentalna. Chyba da się ją porównać do Wire. Jest wspaniała i bardzo szczera. Nazywa się An Ideal For Living i jest wydana przez Anonymous Records jako 12 calowy singiel (warto zobaczyć TUTAJ). Wcześniej wydana była na zwykłym singlu, ale bez mocy jak teraz. 30 godzin później rozpoczyna się wywiad z zespołem, który omawialiśmy na naszym blogu wiele razy.


Podsumowując można dodać tylko, że Rob Gretton trafił w dziesiątkę ze wznowieniem An Ideal For Living, w nowej okładce i wreszcie z odpowiednim poziomem głośności. Oryginał był bowiem nagrany zbyt cicho i miał kojarzącą się z Niemcami szatę graficzną (autorstwa Bernarda Sumnera). Warto też dodać, że stojący tyłem do publiki Hook jest już w tamtym czasie znakiem rozpoznawczym zespołu, a ponieważ było to przed pierwszym atakiem epilepsji Curtisa, trudno dać wiarę twierdzeniom, że basista zespołu stał tyłem, z troski o Iana, żeby mieć go na oku i pomóc w razie ataku. 

Wkrótce kolejne artykuły z archiwum, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 17 stycznia 2022

Isolations News 176: Band on the Wall - otwarcie, Hooky, Section 25, Actors i Opposition na Sinner's Day, wraca Placebo Dave Haslam ma 60 lat, Ed Sheeran buduje grób, Burke Shelley RIP, Tears for Fears i Alex Lifeson nagrywają, film o Depeche Mode i Nicku Cave

Legendarny klub w Manchesterze Band On The Wall (znany też z występów Joy Division) ogłasza ponowne otwarcie. Nastąpi to w marcu tego roku, już został ogłoszony kalendarz imprez. Obiekt został zamknięty z powodu generalnej przebudowy latem 2020 r. W wyniku zmian powiększono salę widowiskową do 500 miejsc oraz wyremontowano bar, w którym umieszczono scenę na 80 osób... (LINK).

W temacie kapel związanych z Factory - podczas festiwalu Sinner's Day w Belgii, w jednym miejscu, w ciągu trzech dni od 29 do 31 października wystąpią same tuzy post-punka, czyli następujące zespoły: Section 25, A Certain Ratio, Peter Hook & The Light, Cabaret Nocturne, The Membranes, The Jesus and Mary Chain, Dead Kennedys, The Charlatans The Opposition  oraz: Ministry, The Undertones, The Alarm, The Birthday Massacre, The Exploited, Die Krupps, Department S, Vomito Negro, Cocaine Piss, Janez Detd., Tiny Magnetic, Pets, Actors (CA), Sigue Sigue Sputnik Electronic, Zwaremachine, NoyceTM. Bilety etc. TUTAJ.


Były DJ z Haciendy - David Haslam, który 9 stycznia ku swojej satysfakcji skończył 60 lat (i podziękował z tej okazji za wsparcie przyjaciołom LINK), 14 stycznia ogłosił pierwszą w nowym roku playlistę utworów według niego wartych posłuchania (LINK). Wszystkiego dobrego Mr. Haslam.

Jedni świętują urodziny, innym za to w głowie nieco bardziej przyziemne, nawet podziemne tematy. Ed Sheeran postanowił pod prywatnym kościołem, który chce wznieść w swojej posiadłości w Suffolk, zbudować grobowiec. Kościół ma mieć kształt łodzi, a oprócz niego w jego prywatnej posiadłości nazwanej Sheeranvill, którą dzieli z żoną Cherry Seaborn i ich córką Lyrą Antarktydą znajduje się jeszcze ogromny dom Wynneys Hall, prywatny pub z przebudowanej stodole, sad owocowy, staw w kształcie serca, luksusowy domek na drzewie, studio nagrań i szklarnia, a także kryty basen i kompleks fitness. Koszt budowy grobowca ma wynieść 4 mln funtów, ale muzyk w tym roku raczej nie planuje skorzystać z niego, bo ma zamiar ruszyć w trasę koncertową po Europie w tym pięć koncertów na londyńskim stadionie Wembley w czerwcu i lipcu (LINK).  Będzie go można także zobaczyć w Polsce, w sierpniu na PGE Narodowy w Warszawie. A cały program jest TUTAJ. Oczywiście tournee związane jest z nową płytą, piątym albumem studyjnym, który został wydany w październiku ubiegłego roku (LINK).

Twórczości tego gościa nie znamy, ale news o grobie wydał nam się tak ciekawy, że go zamieściliśmy. Artyście dedykujemy piosenkę  odpowiednio w temacie...

Za to kompletnie w temacie jest już kolejny bohater. 10 stycznia zmarł założyciel Budgie, Burke Shelley, miał 71 lat. O śmierci gitarzysty powiadomiła jego córka, a muzycy zespołów Metallica, King Diamond, Motorhead w mediach społecznościowych dali wyraz swojemu smutkowi (LINK). 

Słuchało się w podstawówce, sentyment pozostał... Time to remember...

z tamtych czasów jest też sentyment do kolejnego zespołu. Tears for Fears udostępnili nowy singiel zatytułowany Break The Man. Piosenka jest trzecim utworem zapowiadającym pierwszy od 17 lat album grupy, The Tipping Point, który ukaże się 25 lutego nakładem Concord Records. W październiku 2021 roku duet – składający się z Rolanda Orzabala i Curta Smitha – wydał tytułowy utwór z płyty, a w zeszłym miesiącu  drugi singiel No Small Thing. Gra powyżej i nie jest to zła piosenka. Zobaczymy.


Kompletnie traci się cierpliwość, kiedy czyta się o kolejnych wyczynach człowieka z okładki Nirvany. Spencer Elden, którego fotografia trafiła 30 lat temu na okładkę Nevermind ponownie złożył pozew przeciwko zespołowi, oskarżając go o czerpanie zysków z pornografii dziecięcej... (LINK). 

Facet musi mieć coś z garem, albo jest kompletnie spłukany...


Z nowości dotyczących kapel z tamtych czasów - od 14 stycznia można kupić DVD z dokumentem o Depeche Mode (LINK). Jest to ponad półtoragodzinny film pod tytułem po prostu: The Show Must Go On.


Czy będzie to A Show of Hands? Alex Lifeson (Rush) udostępnił singel swojego nowego zespołu Envy Of None skład którego wchodzą jeszcze Andy Curran (Coney Hatch), Alfio Annibalini i wokalistka Maiah Wynne. Piosenka zapowiada ich debiutancki album, który wyjdzie 8 kwietnia nakładem Kscope. 

Brzmi to ciekawie, niemniej to nie są teksty jakie dla Rush pisał Neil Peart. Obstawiamy, że teraz pisze je ta siostra PCK z klipu.


Za to doskonałe teksty pisze Nick Cave. On i Warren Ellis ogłosili szczegóły dotyczące ich nowego filmu fabularnego zatytułowanego This Much I Know To Be True. Reżyserem obrazu będzie Andrew Dominik. Dokument opowie o twórczych relacjach między muzykami oraz o powstawaniu ostatnich dwóch albumów studyjnych, Ghosteen z 2019 roku (Nick Cave i The Bad Seeds) oraz zeszłorocznego Carnage (Nick Cave i Warren Ellis) (LINK).


Prawie na koniec - Placebo w ciągu 25 lat wydali siedem albumów. Ostatnio jednak na temat alternatywnego zespołu rockowego z Londynu było cicho. W tym roku, po 9 latach W 2022 wracają z nową płytą, choć bez perkusisty, zatytułowaną Never Let Me Go (Transparent Green Cassette). Premiera nastąpi 25 marca lecz już ruszyła przedsprzedaż (LINK). Jak brzmi można stwierdzić po piosence Try Better Next Time.
 

Molko ma jakiś problem z pałkarzami. Po tym jak wywalił na telefon Stevena Hewitta, w zasadzie bez żadnego uzasadnienia, teraz poleciał kolejny. 


    

Na koniec nie o pałce Molko, tylko o młotku. W tym tygodniu pod młotek bowiem pójdzie jeden z najbardziej interesujących domów - rzymska Villa Aurora z XV wieku należąca do Rity Boncompagni Ludovisi, wdowy po księciu Nicolò Boncompagni Ludovisi

Cena wywoławcza opiewa na 471 milionów euro (393 miliony funtów), a to z powodu cennego wyposażenia budynku: fresków autorstwa Caravaggia oraz Guercino, rzeźb Michała Anioła na frontonie i spiralnych schodów wewnątrz zaprojektowanych przez barokowego architekta Carlo Maderno, który jest autorem fasady Bazyliki św. Piotra. Jeśli jeszcze dodamy, że budowla stoi na szczątkach domu Juliusza Cezara, widzimy, że cena nie jest przesadzona. 

Willa będzie sprzedana, ponieważ wdowa po księciu procesuje się z pasierbami o schedę po mężu... (LINK). Kochała go przecież nie dla jego pieniędzy...

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 18 stycznia 2021

Isolations News 124: Mini Phantom VOX Iana Curtisa, Hooky streaminguje live, atrakcje w Manchesterze, Sex Pistols a la Disney, Koncerty Bowiego i Katatonii, Gang of Four wyda a Bandcamp wytłoczy


Na Ebayu trwa sprzedaż mini Phantoma VI Special - zminiaturyzowanej kopii gitary sprzedanej niedawno przez córkę wokalisty Joy Division za 162 562 GBP (LINK).



Tym, którzy myślą o zakupie miniaturki i wydaniu jednocześnie 18 GBP plus koszty przesyłki pokazujemy powyżej porównanie oryginału i kopii. Aukcja jest TUTAJ.


Z kolei dawny kolega Iana Curtisa z zespołu - Peter Hook ze swoim Peter Hook and the Light transmitował 15 stycznia za pośrednictwem platformy Dice.FM koncert live nagrany w listopadzie 2014 roku w Mexico City.


W programie znalazły się wszystkie utwory z albumów Unknown Pleasures i Closer oraz inne piosenki Joy Division. Cały dochód będzie przeznaczony na wsparcie ekipy koncertowej The Light. Powyżej wersja Transmission z tego show z Jackiem Batesem na basie.


Jeśli zaczęliśmy od zespołów z Manchesteru - trwa pandemia ale władze miasta roztaczają perspektywę tegorocznych atrakcji. Najciekawsza z nich  dla fanów Manchester Sound polegać będzie na przebudowie i rozbudowie historycznego klubu Band on the Wall (o czym już kiedyś donosiliśmy). Teraz ogłoszono dalsze szczegóły tej modernizacji: otóż obiekt zostanie rozbudowany aż do wiktoriańskiego budynku Cocozza, który od dziesięcioleci stoi opuszczony na tyłach klubu i prawdopodobnie będzie z nim połączony, dzięki czemu łączną ilość miejsc wewnątrz wzrośnie aż do 540. W ramach projektu rozbudowy zostanie również utworzony nowy pakiet edukacyjny dla najmłodszego pokolenia muzyków, a także zostanie wzbogacona ekspozycja archiwalna i wizualna dokumentująca bogatą historię budynku i otaczającej go dzielnicy Północnej - cokolwiek to znaczy. W lecie natomiast zostanie w końcu otwarta wystawa, o której niedawno pisaliśmy (TUTAJ), czyli: Use Hearing Protection: The early years of Factory w Records Science and Industry Museum. Planowany czas ekspozycji: od 25 czerwca tego roku do 4 stycznia przyszłego (LINK).


Manchester Sound by nie istniał gdyby nie inspiracja Sex Pistols - jednego z pierwszych zespołow punkrocka. The Disney Group zrealizuje serial zatytułowany Pistols, oczywiście o grupie Sex Pistols. Film oparto na wspomnieniach  gitarzysty zespołu, Stevea Jonesa: "Lonely Boy: Tales From a Sex Pistols". Reżyserem jest Danny Boyle a zdjęcia rozpoczną się w marcu (LINK). Disney i Sex Pistols? Żeby tylko ni okazało się że panowie byli grzecznymi chłopcami pijącymi na scenie wodę mineralną zakąszaną paluszkami...


Jeśli weszliśmy płynnie w klimat punka to podczas festiwalu Rock na Bagnie odbędzie się specjalny koncert Tribute to Kelner ku czci zmarłego Pawła "Kelnera" Rozwadowskiego. Z tym pomysłem wyszli członkowie ostatniego składu zespołu DEUTER: Darek "Magik" Kotuszewski, Tony Kinsky i Kris Bębnowski. Za mikrofonem podczas koncertu stanie Piotr "Śledziu" Ślesicki (ex Stylova, także kiedyś występujący z KRYZYSEM) - pierwszy punk jakiego poznał Paweł Rozwadowski w latach 70. Będzie też gość specjalny, ale to niespodzianka, którą organizatorzy zdradzą dopiero podczas koncertu. Na repertuar występu złożą się stare i nowsze hity napisane przez Kelnera (LINK).


Z serii tribute dla zmarłych - Andy Gill, współzałożyciel Gang of Four, który zmarł w zeszłym roku, przed śmiercią pracował nad retrospektywą albumu Entertainment!, debiutanckiej płyty Gangu. 

Wdowa po muzyku, Catherine Mayer, postanowiła zakończyć to dzieło i to we współpracy kilkoma specjalnymi gośćmi (wśród nich są: Flea i John Frusciant, 3D aka Robert Del Naja z Massive Attack, La Roux, Helmet, Gary Numan, Dandy Warhols, Killing Joke i inni). Mayer na razie udostępniła listę utworów płyty, która będzie nazywać się: The Problem of Leisure: A Celebration of Andy Gill i Gang of Four
Album pojawi się 21 maja (przedsprzedaż i kilka utworów do przesłuchania TUTAJ). W zeszłym tygodniu w sieci pojawił się singiel z płyty (LINK).


Tribute ciąg dalszy - od 10 do 17 stycznia w Dublinie miał miejsce Bowie Festival. Organizatorzy oferowali wspólne słuchanie nagrań, oraz wywiady z muzykami grającymi z Davidem Bowie (m.in. Rickem Wakemanem i Kenen Scottem). Za moment pewnie wszystko będzie w Internecie, a na razie fani mogą kupić rzeźbę swojego idola, koszulkę z jego wizerunkiem lub wydruk z rysunkowym portretem Bowiego na kartoniku (LINK).


Jeśli koncertowo to Katatonia zaprasza na swój show w ramach festiwalu John Smith Rock w Laukaa w Finlandii 22-24 lipca tego roku (LINK) i  TUTAJ,  oraz zachęca do kupna puzzli (LINK).



Tych na razie nie będzie sprzedawać Bandcamp, za to witryna chce rozszerzyć działalność i ma zamiar zaoferować usługę tłoczenia płyt winylowych. W tym celu wydzielono Bandcamp Vinyl Pressing Service. Pomysł polega na tym, aby tłoczenie konkretnej płyty określonego zespołu zostało sfinansowane na zamówienie fana a nie na koszt artystów. W ten sposób cały proces ma być podobno łatwiejszy i korzystny dla muzyków. Bandcamp obiecuje również, że nie przejmie prawa własności do płyt pomimo udziału w ich produkcji (LINK).  

Kierunek takiego rozwoju nie dziwi, jeśli dodamy, iż branża winylowa w ubiegłym roku odnotowała najwyższe od 30 lat zyski. Krążku z winylu na całym świecie sprzedawały nawet supermarkety i fani mogli zaopatrzyć się w nie robiąc codzienne zakupy  (LINK).

Skoro o winylach mowa - z okazji jubileuszu 50. lecia SBB ponownie wydano zremasterowany album tego zespołu z 1974 r. Wówczas ta płyta wywróciła polską muzykę rockową do góry nogami. CD będzie w sprzedaży od 29 stycznia (LINK).

Tyle newsów na dziś - wracamy jutro z nowym postem, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Isolations News 95: Stephen Morris i Peter Hook transmitują, Joy Division i rocznica LWTUA, Band on the Wall, the Buzzcocks, Psychedelic Furs, the Distractions i Pearl Jam - reaktywacja, Metallica - najlepsza piosenka, czaszki i zombie w natarciu

W sobotę 20 czerwca 2020 r. w ramach pracy 24-godzinnego sklepu internetowego miała miejsce zorganizowana przez Mute Short Circuit godzinna transmisja nadawana z domów artystów z całego świata, którzy opowiedzieli o swoich ulubionych płytach. 


Pierwszym z nich był Stephen Morris, perkusista Joy Division i New Order. Można się zdziwić, oglądając jego kolekcję...

Skoro mowa o członkach Joy Division to Peter Hook krytykuje rządowe obostrzenia dotyczące występów muzyków na żywo, mimo złagodzenia większości zakazów spowodowanych pandemią. Premier GB Boris Johnson zapowiedział otwarcie restauracji i barów od 4 lipca, ale sale koncertowe i kluby nocne pozostaną zamknięte. Hook miał zaplanowane występy w klubie Hacienda przez całe lato...(LINK). Podobny news w formie wideo można zobaczyć TUTAJ. Hooky akurat nie powinien narzekać, opchnie tekst po Ianie, albo kurtkę i jakoś da się przeżyć... 

Swoją drogą - może pora na opchnięcie jedynego pełnego zapisu wideo koncertu Joy Division, tego z Plan K - i w końcu go zobaczymy, my zwykli śmiertelnicy?

 
Tymczasem mija 40 lat od nagrania Love Will Tear Us Apart o czym pamięta The Indepedent drukując obszerny artykuł na ten temat (TUTAJ). 


My akurat tej piosenki za bardzo nie kochamy, ale skoro to największy hit zespołu, to opisaliśmy go kilka razy TUTAJ. Wybraliśmy też najlepszy cover, i zdecydowanie wygrali Swans. Z czegoś trzeba żyć i każda kapela ma w dorobku taki koszmarek. Warto pamiętać - jeden dobry singiel przelicza się w cywilizowanym świecie na willę z basenem.


Jeszcze w klimacie Joy Division, bo przecież tu występowali - legendarny klub Band on the Wall zostanie otwarty - choć bez muzyki na żywo. Jednak będzie można w  pubie zjeść i wypić. Planowane jest otwarcie nowego tarasu (LINK).


   
Teraz nieco o Factory Records - the Distractions (o których pisaliśmy TUTAJ) wracają jako New Distractions. I wydają płytę z dwoma nowymi utworami (LINK). Dochód z niej przeznaczony będzie na walkę z COVID-19 oraz na rzecz bezdomnych. 

New? Jak mawiają na wsi - ze  starej baby młodej nie zrobisz. A co dopiero z chłopa...  Prawda jest taka, że czterdziestka mija  - wór dłuższy od kija.




Niech zatem będzie i o kiju - grali z nimi Joy Division, choć teraz mówi się, że było odwrotnie - the Buzzcocks na ośmiopłytowej kompilacji prezentuje wszystkie swoje utwory, oto klip reklamowy:
Zamówienie można złożyć TUTAJ. Świszczące Fiuty dla nas pozostaną zespołem o najbardziej hu##&&ej nazwie ever. ...



Kolejne powroty - Psychedelic Furs wyda pierwszy album po 29 latach. Płyta zatytułowana Made of Rain pojawi się w sklepach 31 lipca (pierwotnie miała mieć swą premierę 15 maja). Na razie zespół pochwalił się singlem:


Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej.



Ciąg dalszy powrotów, tym razem jednak zza grobu - album Davida Bowie p.t. Ouvrez Le Chien z 1995 roku, zostanie udostępniony na platformie streamingowej (LINK). David jak Lenin - wiecznie żywy.



Wiecznie żywi są też Pearl Jam, którzy zaliczyli swój pierwszy występ w tym roku, oczywiście  poprzez internet. Zespół wykonał nową piosenkę Dance of the Clairvoyants 


Ludzie wniebowzięci, nam natomiast z wielkiej czwórki grunge zdecydowanie najbardziej podobali się Smashing Pumpkins...


 
Również wiecznie żywa, choć zdaje się że też wiecznie (jak mawiał klasyk) pod gazem, jest Metallica. Właśnie fani wybrali  ich ulubioną piosenkę. Została nią Master of Puppets. Na drugim miejscu One (LINK).


My wolimy One, bo inspirowana jest filmem który opisywaliśmy TUTAJ. Kto nie zna - niech poczyta, warto. I wcale nie jest to opowieść o Wincentym Kadłubku. Bynajmniej nie o Wincentym...



Sir Ian McKellen zagra Hamleta w widowisku nagrywanym online. Aktor (pamiętamy go z roli Gandalfa) ma 81 lat. Sztuka produkowana jest dla.... osób niewidomych… (LINK). W związku z tym ponoć rolę Ofelii zaproponowano Gollumowi.


W temacie - twórcy serialu opartego na Władcy Pierścieni szukają aktorów do roli Orków. Mają mieć śmieszny wygląd (LINK). Już po ciszy wyborczej, więc możemy dyskretnie zasugerować, który z kandydatów idealnie spełnia wszystkie wymagania, poza tym ma doświadczenie w TV. Nawet był jej kandydatem.     



W klimacie... Zmarła Dame Vera Lynn, piosenkarka która śpiewała (podnosiła morale) żołnierzy na frotach II wojny światowej, miała 103 lata. Czy cokolwiek pamiętała z tamtych czasów pozostaje zagadką. Opatrzyliśmy ten news rysunkiem autorstwa Kurta Vonneguta, który pojawił się w jednym z newsów powyżej (kto zna ten wie). Widoku pani Lynn nie udało się zamieścić, był jeszcze bardziej drastyczny niż widok Sir Ian McKellena, a nawet Orka.


 
Z krainy wynalazków - barcelońska opera Gran Teatre del Liceu została ponownie otwarta i wykonała swój pierwszy koncert od czasu blokady koronawirusa - publiczność nie musiała się martwić o dystans społeczny, zapewniły go poustawiane na widowni rośliny (LINK). Był to można powiedzieć koncert zza krzaka... 

A propos krzaków i sztuki  przypomina nam się taki dowcip: mały niedźwiadek nie może zapaść w sen zimowy. Prosi dziadka żeby zrobił teatrzyk. Ten w końcu zgadza się pod warunkiem, że mały obieca zasnąć. Bierze dwie ludzkie czaszki i mówi: 

- co tam tak szeleści w krzakach docencie Malinowski? Może to niedźwiedzie?

- jakie niedźwiedzie, tutaj? To na pewno świstaki profesorze Kowalski.    
 

My zaszeleścimy znowu jutro - dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Isolations News 41: Ebilet spadajcie, 40 rocznica Unknown Pleasures, Peter Saville modelką, I Remember Nothing - wstyd, Xymox w Polsce


The Independent obchodzi 40. rocznicę (15.06.2019) wydania Unknown Pleasures. Genialny debiut opisany jest w sposób dość syntetyczny TUTAJ. W sumie wielkich nowości nie ma, ale warto przeczytać. Co do albumu, to czekamy na edycję rocznicową na czerwonym winylu - opiszemy ją jak i dwie inne (w tym first press  i to jaki...) w najbliższym czasie.
   
Mery Anne Hobbs to dziennikarka BBC - stacja nadała audycję rocznicową, której można posłuchać TUTAJ. Mamy członków zespołu, Jona Savage'a, Petera Seville'a i innych. Ciekawie, jednak nie obyło się bez pierdoł. Najpierw Hooky stwierdza, że Ian miał 20 lat kiedy nagrywali Unknown Pleasures, później puszczają 24 Hours (sic!!). 

Swoją drogą wszyscy się wymądrzają, warto jednak zadać pytanie, dlaczego nikt nie powstrzymał Curtisa przed tym co stało się 18.05.1980... 

Skoro o rocznicy mowa, to jakiś geniusz napisał scenariusz do nowej wersji teledysku I Remember Nothing. Strach się bać co będzie na kolejnych nowych teledyskach z okazji 40 rocznicy... Jeden z twitterowiczów ładnie to skomentował:


Ian przewraca się w urnie, dokładnie pewnie robi wulkany. Kto chce niech obejrzy TUTAJ, tylko nie miejcie pretensji, tego się nie da odzobaczyć...       

Któryś z członków Joy Division powiedział, że oni nigdy nie analizowali tekstów Iana, mało tego, nikt z nich ich nie rozumiał. Sytuacja, jak widać po oglądzie powyższego obrazu, nie uległa zmianie mimo upływu 40 lat. 


W Wielkiej Brytanii i USA organizowane są Fake Festivals, na których różne zespoły wykonują covery znanych grup muzycznych. Wstęp na nie jest tańszy niż na występy oryginalnych, a atmosfera podobno prawie równie dobra. A wszystko dlatego, że przemysł muzyczny przynosi duże zyski. Więcej TUTAJ. Podróba nigdy nie będzie oryginałem. Dowodem zdjęcie powyżej a na nim wokalista zespołu Oasish, któremu wydaje się, że jest Liamem Gallagherem. Mogło być gorzej, na co dowód poniżej. Ten gość myśli, że jest Ianem Curtisem. Uwaga - tego nie da się odzobaczyć bis.

  
Ian wybacz im, nie wiedzą co czynią...


Stare komiksy mogą być warte fortunę, 63-latek z Newcastle-under-Lyme w Staffordshire postanowił sprzedać na eBay swoją kolekcję zbieraną od ponad 50 lat. Dostał za nią 350 tys funtów TUTAJ

Zastanawiamy się, ile by dali za przygody oficera MO kapitana Żbika? A za Hansa Klossa?

Mark Reeder reklamuje KRAKE FESTIVAL 22-29 lipiec 2019 -  berliński festiwal ambitnej muzyki elektronicznej, organizowany przez  zespół Killekill. "Krake" oznacza ośmiornicę, i w sposób naśladujący ośmiornicę jest organizowany festiwal: w ciągu jednego tygodnia rozprzestrzenia się w różnych miejscach. Więcej TUTAJ.



W Independent David Barnett w 40. lecie wydania albumu Unknown Pleasures sprawdził stan pamięci o Ianie Curtisie w Macclesfield TUTAJ. Zwrócił uwagę na to, że właściciel domu Curtisów przy 77 Barton Street, Hadar Goldman, nie robi nic aby przekształcić go w muzeum. Twierdzi, że czeka na pomoc fanów JD aby ci wpłynęli w tej sprawie na miejskich urzędników (pytaliśmy go o to TUTAJ), natomiast zapytany o to urzędnik miejski Pete Turner ujawnił, że Goldman jeszcze nie wystąpił z żadną formalną propozycją co do muzeum, ale Macclesfield jest z pewnością dumne z Iana Curtisa a Pomysł [Muzeum] został poruszony w mieście, ale jak dotąd nie odbyła się formalna dyskusja. Natomiast Peter Hook, który jeździ każdego roku 18 maja na grób IC powiedział I’ve been saying for nearly 40 years there should be more in Macclesfield to honour Ian Curtis. There should be a bloody statue up of him. czyli co? tańsza wersja? pomnik, a nie muzeum?

Wcześniej, w tym samym czasopiśmie, w końcu maja zamieszczono wywiad z Peterem Hookiem dla Davida Barnetta, i zwrócił w nim uwagę na to, że każdy ma swoją  pamięć. Jako przykład swoją aukcję na początku tego roku wszystkich swoich starych pamiątek po Joy Division i New Order, aby zebrać pieniądze na Towarzystwo Epilepsji i CALM, organizację charytatywną mającą na celu walkę z samobójstwem, szczególnie wśród mężczyzn (pisaliśmy o niej TUTAJ). Umieścił na niej urządzenie perkusyjne z dzwonem, mówiąc, że zostało ono użyte w nagraniu Atmosphere. Perkusista Stephen Morris, który miałby go użyć, zakwestionował ten fakt (TUTAJ).

Wypowiedział się także na temat Brexitu. On jest przeciw, Morrissey jest za. I wydaje się być gotów do pogodzenia z Sumnerem Zapytałeś mnie wcześniej, co by się stało, gdyby Barney wszedł tutaj”, mówi. „Jesteśmy tylko bandą starych ludzi, którzy się kłócą, i wydaje się, że z radością to robimy. Ale czuję się coraz bardziej ... cóż, życie jest po prostu za krótkie, prawda?

Ciągnąc wątek Manchesteru - Inner City Music Limited, organizacja charytatywna, która jest właścicielem klubu Band on the Wall (w którym grali m. in. Joy Division TUTAJ), rozbuduje opuszczony budynek przez co jego kubatura zostanie niemal podwojona. Plany obejmują nie tylko zmiany w obrębie głównej sali koncertowej na której będzie mogło pomieścić się 520 osób (obecnie 340), ale także nową salę studyjną i sale prób, oraz mniejszą salę na 80 miejsc gdzie będzie można słuchać muzyki na żywo i oglądać pokazy filmowe. Planuje się pokazy krótkich filmów z historią dzielnicy i jej społeczności. Nowy klub podejmie współpracę ze szkołami w celu utworzenia klubów muzycznych, i założenie tu młodzieżowej orkiestry muzyki ludowej, warsztaty tańca południowoazjatyckiego i utworzenie zespołu jazzowego otwartego na wszystkie grupy wiekowe i umiejętności. Prace zostaną zakończone jesienią 2020 roku, istnieje już projekt przebudowy (zdjęcie powyżej). Szczegóły TUTAJ




Jest także ranking 35 debiutanckich albumów wszechczasów i Unknown Pleasures jest w nim na ostatnim miejscu... Nieźle was tam powaliło brytole, bowiem na pierwszym jest Arctic MonkeysWhatever People Say I Am, That’s What I’m Not (2006). Ktoś zna tego wykonawcę? Może tak, ciekawe kto będzie o nim pamiętał za 40 lat... Więcej TUTAJ.



Idzie lato i nadchodzą festiwale:

13-14 lipca Jarocin TUTAJ, 13-14 lipca Táborze w Czechach - Mighty Sounds TUTAJ,  bilety: TUTAJ, 2-4 sierpnia Katowice TUTAJ (w programie m.in. Lebanon Hanover), 24 sierpnia Inowrocław - Ino-Rock Festival 2019 TUTAJ

Poznajecie gościa na fotce? Ta tak, to Peter Saville, który debiutował ostatnio jako... model. Jak to mawiali na studiach - 3xZ: zakuć, zapić, zapomnieć. Zatem zobaczyć, zapić i zapomnieć choć tego się nie da odzobaczyć part III TUTAJ.

 
W końcu dotarł bilet na koncert Dead Can Dance..  To już w najbliższą sobotę o 20:00 na Torwarze. Napiszemy o tym. 

A panowie z ebilet powinni przemyśleć swój regulamin, a jeśli ktoś zachoruje, albo chce komuś sprezentować swój bilet to co barany? Mój śmiertelnie chory na raka kolega, którego nie stać na zakup nie może pojechać, mimo że chciałem mu oddać za darmo swój bilet.  

Korzystałem z ebilet dwa razy - pierwszy i ostatni. Spadajcie.


Clan of Xymox w Polsce - już 25.01.2020 w klubie Pogłos w Warszawie. Chyba nikomu tej kapeli przedstawiać nie trzeba... Bilety TUTAJ.

Dziś dużo newsów - czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.