Na portalu społecznościowym pokazało się nowe zdjęcie Iana Curtisa wykonane na koncercie w Kant Kino w Berlinie (LINK). Natomiast na wystawie o Factory w Science and Industry Museum w Manchesterze eksponowany jest list Iana Curtisa do Martina Hannetta napisany w kwietniu 1980. Frontmen JD szczegółowo opisał w nim swoje niezadowolenie z końcowych wyników sesji Closer (LINK).
Z kolei jeden z idolów Curtisa - Iggy Pop udzielił krótkiego wywiadu. Wspomniał Kraftwerk i swoje początki, po czym zauważył, że mimo skończonych 70 lat, nadal lubi grać, a poza tym jest teraz tak wiele dobrych rzeczy. W moim wieku warto zachować ciekawość (LINK). O związku między Curtisem a muzyką Popa pisaliśmy TUTAJ.
W klimacie - na 21 października planowana jest uroczysta premiera nowej książki Paula Morleya: From Manchester with Love, The Life and Opinions of Tony Wilson. Autor ma zamiar w jej trakcie opowiedzieć o swojej publikacji w rozmowie z Rose Marley - bilety i szczegóły TUTAJ.
W środę 23 września w The Stoller Hall w Manchesterze miała miejsce premiera książki Tonyego Davidsona o wytwórni TJM. Tony był jej szefem i właścicielem studia, w którym próbowały takie zespoły jak: Frantic Elevators (Pre-Simply Red) Mick Hucknall, Buzzcocks, V2, Victim, Slaughter & The Dogs, Fast Cars, The Distractions, Ed Banger & The Nosebleeds i Joy Division.
Podczas promocji John Robb przeprowadził wywiad z Tonym, Mikeiem Sweeneyem i Peterem Hookiem. Grali Cold Water Swimmers i wszyscy zgodnie stwierdzili, że był to świetny wieczór... (LINK).
W klimatach Manchesteru - Johnny Marr na początku września zaanonsował wydanie nowej EP-ki, dostępnej w przedsprzedaży na srebrnym winylu TUTAJ, który trafi do kupujących 5 października.
Zapowiada ona podwójny album Fever Dreams Pts 1-4. Part 1 gra powyżej.
Z innych nowości płytowych - Nick Cave i Warren Ellis wydali nowy singiel Shyness. Jest to w zasadzie samplowany list, oparty na numerze 68 magazynu Cave's The Red Hand Files z października 2019 r. Wydana w Cave Things płyta jest dostępna w wersji dwustronnego, czarnego, 7-calowego winylowego krążka. Muzyka towarzysząca tekstom mówionym została napisana przez Cavea i Ellisa i wykonana przez muzyków z Sydney Symphony Orchestra. Naszym zdaniem bez szału.
Inna nowość - Duran Duran wraz z legendą disco Giorgio Moroderem ułożyli nową piosenkę Tonight United, która zapowiada album Future Past. Egzotyczny sojusz, niemniej do posłuchania, oczywiście na zabawie w remizie w Grębocinie.
W klimatach DJ-ów, ale już z tamtego świata - w 2023 roku pojawi się dokument o życiu Tima Berglinga czyli Avicii. Film będzie zawierał materiały archiwalne i kręcone za kulisami, a także wywiady z rodziną, przyjaciółmi, kolegami i samym Avicii. Producentami filmu będą reżyser i operator Björn Tjärnberg oraz Candamo. Film powstaje we współpracy ze Szwedzką Telewizją Narodową. Kręci go szwedzki reżyser Henrik Burman, który był także autorem filmu dokumentalnego Yung Lean 2020 Yung Lean: In My Head. Berling popełnił samobójstwo w 2018 roku (LINK). Od wtedy możemy być pewni, że DJAvicii nie poprowadzi żadnej imprezy, nawet jeśli zaprosiłby go sam sołtys Grębocina do remizy.
Jeśli mówimy o nieżywych, to zdaje się że jesteśmy świadkami odchodzenia w niebyt innej legendy. Billy Corgan sprzedaje sprzęt Smashing Pumpkins. Aukcja rozpocznie się 29 września. Pod młotek pójdzie prawie wszystko: mnóstwo gitar, syntezatorów, wzmacniaczy, szereg specjalistycznego sprzętu, którego Corgan używał podczas nagrań i tras koncertowych podczas 33-letniej kariery Smashing Pumpkins. Szczególnie atrakcyjna jest zapowiedź sprzedaży pary syntezatorów Kurzweil K2500, na których Corgan grał w studiu i słychać je na płytach Adore z 1998 roku (opisaliśmy ją TUTAJ) i Machina z 2000 roku . Klawisze były również używane podczas trasy, która nastąpiła po wydaniu Mellon Collie And The Infinite Sadness w 1995 roku (LINK). Ciekawe czy są tam też instrumenty z klipu powyżej? (warto zobaczyć końcówkę teledysku).
Swoją drogą zespół miał się reaktywować i nawet nagrać nowy album albo i dwa, chyba nici z tego pomysłu...
Za to lepiej od Smashing ma się Rock na Bagnie, który ogłasza pierwszą gwiazdę przyszłorocznej edycji festiwalu.
Ekipa dowodzona przez Jacka Żędziana (nasz wywiad z nim TUTAJ) uruchomiła machinę i ruszyła z prezentacją zespołów, które z początkiem lipca zawitają do Goniądza. Pierwszym, potwierdzonym artystą 12. Rock na Bagnie jest międzynarodowa formacja Absolute Beginners - A Punk Tribute to The Jam (LINK). Czekamy na kolejne gwiazdy.
Skoro pojawił się jeden z naszych rozmówców, pora na innego (nasz wywiad jest TUTAJ). Zoe Zanias (Linea Aspera, Black Rain) udzieliła wywiadu i poruszyła w nim rozmaite sprawy - mówiła o czasie pokowidowym, co według niej przyniesie, o nadchodzącej trasie koncertowej, wreszcie o planowanym nowym albumie (TUTAJ).
Jeśli już wkroczyliśmy w klimaty Covid 19, podobno wywołanego zjedzeniem przez mieszkańcaWuhan nietoperza zakupionego na tamtejszym bazarze, ostatnio udowodniono, że krwiożercze nietoperze wampiry lubią pić krew w towarzystwie, co podobno buduje ich społeczne więzy. Dowiodły tego badania Geralda Cartera, biologa z Ohio State University w Columbii oraz Simon Ripperger z Museum für Naturkunde w Berlinie (LINK).
Kolejne badania jakie podjąć ma bohaterski zespół naukowy mają dotyczyć zacieśnienia więzów przez kultury owsików. Czekamy z niecierpliwością na wyniki.
Przypomina się stary dowcip o muchach, ale może mniejsza z tym. W temacie much, a w zasadzie mechanicznych muszek - inżynierowie z Northwestern University stworzyli skrzydlaty mikrochip (lub mikroflier) – czyli najmniejszą kiedykolwiek stworzoną przez człowieka konstrukcję latającą – która może wznieść się w przestworza i być wykorzystywana do śledzenia wszelkiego rodzaju rzeczy, zanieczyszczeń powietrza, chorób przenoszonych drogą powietrzną i kto wie czego (LINK).
Leży facet z plecakiem na łące, dookoła latają muchy. Co jest w plecaku?
Spadochron
My wracamy jutro z nowym tekstem dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Szwedzki, legendarny już muzyk Tim Bergling, znany jako DJ Avicii został znaleziony martwy w zeszły piątek 20 kwietnia 2018 roku w stolicy Omanu, w Muscat, gdzie wypoczywał z przyjaciółmi. Policja wykluczyła udział osób trzecich, a 26 kwietnia 2018 r. jego rodzina potwierdziła, że odebrał sobie życie.
Tim rozpoczął karierę w wieku 16 lat. Pod wpływem francuskiego duetu Daft Punk, a następnie muzyki szwedzkiego zespołu House Mafia zaczął tworzyć własne remiksy, zamieszczając je na internetowym forum holenderskiego DJ Laidback Luke pod nickiem Avicii, oznaczającym ostatni krąg buddyjskiego piekła. Wkrótce związał się z menedżerem Arash Pournouri i podpisał umowę z wytwórnią Dejfitts Plays. W pierwszą trasę koncertową wyruszył w wieku 18 lat. Oba jego studyjne albumy True i Stories zdobyły pierwsze miejsca na listach przebojów w Szwecji. True miał w Polsce status podwójnej platynowej płyty, a ostatnio został nominowany do nagrody Billboard Music Awards za 2018 rok za najlepszy album elektroniczny. Tygodnik ten już raz go nagrodził, album zdobył również dwie nagrody MTV Music Awards i był także dwukrotnie nominowany do nagrody Grammy.
W ostatnich latach artysta miał kłopoty zdrowotne, m.in. problemy z alkoholem spowodowały inne choroby, usunięto mu pęcherzyk żółciowy i wyrostek robaczkowy, cierpiał także na zapalenie trzustki. Intensywny tryb życia (miewał ponad 300 koncertów rocznie) spowodował w zeszłym roku pogorszenie stanu zdrowia, dlatego muzyk zdecydował się na krótko przerwać koncertowanie. Artysta był bohaterem dokumentu Levana Tsikurishvilego zatytułowanego Avicii: True Stories (Avicii. Prawdziwe historie) z 2017 r. Film, który dystrybuowało BBC był wyświetlany w prawie 30 krajach. Dokument można było oglądać na Netflixie, ale niestety został on już usunięty tuż po tragicznych informacjach o śmierci DJ-a.
Znalazł się tam szokujący zapis presji wywieranej przez menadżera, wytwórnię i zespół muzyczny na chorego artystę, aby przerwał terapię i wrócił na trasę koncertową. Gdy prosił, aby anulować dziesięć występów w Las Vegas z powodu jego zdrowia, jeden z muzyków mu odparł, że prawdopodobnie trudniej jest anulować te koncerty, niż po prostu je zrobić... Może to kosztować sporo. Po prostu upewnij się, ile pieniędzy stracisz. Kolejny fragment filmu pokazuje, że został poproszony o udzielenie wywiadu telefonicznego już kilka godzin po wyjściu ze szpitala. Później w dokumencie Avicii wyjaśniał: Mówiłem im, iż nie będę już w stanie występować. Powtarzałem kilkukrotnie, że jeśli nie przestanę, to w końcu umrę. Kiedy podjąłem decyzję o zakończeniu koncertowej kariery, oczekiwałem zupełnie innej reakcji. Liczyłem na wsparcie, biorąc pod uwagę wszystko, przez co wcześniej przeszedłem. Byłem niezwykle szczery z każdym, z kim współpracowałem. Wszyscy mnie znali. Wiedzieli, że występowałem, mimo napadów lęku. Nie spodziewałem się jednak, że ludzie będą próbowali wywierać na mnie presję, abym grał kolejne koncerty. Wstrząsający jest zwłaszcza ten fragment filmu, w którym zwierzył się przyjacielowi, że był zdenerwowany reakcją menadżera i organizatorów tras koncertowych, kiedy powiedział, że ich plany mogą go zabić: Powiedziałem, że umrę. Mówiłem to tak wiele razy. A więc nie chcę słyszeć, że powinienem oswoić się z myślą o kolejnym występie. Wiem, że Arash [menadżer] o tym wie, dlatego czuję się zraniony, ponieważ powiedział, że powinienem zagrać więcej koncertów, wtedy, kiedy mu to odpowiada.
Kilka dni przed śmiercią Avicii powiedział fanom, że przygotowuje się do następnego etapu swojego życia. Wydał oświadczenie, w którym napisał: Wszyscy osiągamy punkt w naszym życiu i życiu zawodowym, w którym pojmujemy, co jest dla nas najważniejsze. Dla mnie jest to tworzenie muzyki. Po to właśnie żyję. Czuję, że urodziłem się po to aby tworzyć. W zeszłym roku porzuciłem występy na żywo i wielu z was uważało, że to koniec. Ale koniec koncertowania nigdy nie oznaczał końca Avicii czy mojej muzyki. Zamiast tego wróciłem do miejsca, które wszystkiemu nadało sens - do studio. Następny etap będzie dotyczył muzyki, którą będę tworzył z miłością dla was. To początek czegoś nowego. Mam nadzieję, że spodoba się wam tak samo jak mnie.
Z tego, co przedostało się do opinii publicznej wiadomo, że stan zdrowia Avicii był zły. Po usunięciu pęcherzyka żółciowego i wyrostka robaczkowego Avicii zapisano Percocet z grupy opiatów, bardzo uzależniający, a także inne silne leki, po których na początku po operacji nie mógł przez wiele dni nic jeść ani pić. Dlatego muzyk twierdził, że nie chce ich brać (TUTAJ). Jego sytuacje komplikował też fakt, że prostu nienawidził być gwiazdą, jak to stwierdził jeden z jego przyjaciół: Nigdy nie czuł się dobrze będąc w centrum uwagi, a po tym, jak stał się sławny w świecie muzyki, nie można było tego uniknąć (...) Tim był Avicii, ale Avicii nigdy nie był Timem, był uroczym, wrażliwym facetem - imprezy, scena, zamiast przyjaciół ... to było za dużo dla niego, na jego wrażliwą duszę. Co noc impreza lub przyjęcie. Nie wiedział, kim już jest bez swojej kariery, ale ta kariera zabiła go - w bezpośrednim znaczeniu tego słowa. Aby pokonać swą nieśmiałość stosunku do wielu nieznanych osób, wśród których z konieczności musiał przebywać, zaczął nadużywać alkoholu, który ostatecznie tak zniszczył mu zdrowie. Jednak w połowie sierpnia ubiegłego roku wydał ostatnią płytę - mini album AVĪCI (01) i wydawało się, że powoli wszystko wraca do normy, gdy stało się najgorsze... Ostatni przekaz, filmik nagrany przez jednego z fanów zaledwie jeden dzień przed śmiercią ukazał go z drinkiem w dłoni.
Rodzina Tima Berglinga wydała po jego tragicznej śmierci oświadczenie: Nasz ukochany Tim był wrażliwą duszą, szukającą odpowiedzi na pytania egzystencjalne: perfekcjonistą, który podróżował i pracował tak bardzo, że doprowadziło go to do ogromnego stresu. Kiedy przestał podróżować, chciał znaleźć równowagę życiową, być szczęśliwym i robić to co lubił najbardziej. Tworząc muzykę, naprawdę cierpiał myśląc o życiu i szczęściu, po prostu nie mógł być kimś więcej, chciał znaleźć spokój, Tim tworzył widowiska dla świata, w którym przyszło mu żyć. Tim był wrażliwym facetem, który kochał swoich fanów, ale nie lubił być w centrum uwagi. Będziemy Cię kochać zawsze i na wieki. Osobę, którą byłeś i muzykę jaką tworzyłeś zachowamy w pamięci, żyj wiecznie, kochamy cię. (TUTAJ)