Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania A Certain Ratio, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania A Certain Ratio, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

środa, 22 stycznia 2020

Shadowplayers: Fakty i mity o Factory Records cz.16 - New Order i A Certain Ratio w Nowym Jorku


Od jakiegoś czasu omawiamy na naszym blogu dokument Jamesa Nice'a Shadowplayers, czyli fakty i mity o wytwórni Factory Records. 

Tak też w części pierwszej (TUTAJ) omówione zostały początki powstania klubu i tworzenie stajni zespołów Factory. Część druga to historia tworzenia pierwszej płyty promującej zespoły wytwórni a więc A Factory  Sample (TUTAJ). Z kolei część trzecia (TUTAJ) przedstawiała personalia wytwórni. W części czwartej (TUTAJ) streściliśmy wypowiedzi legend tamtych czasów wspominających realizację kultowej dziś płyty, chodzi oczywiście o album Unknown Pleasures zespołu Joy Division (FAC 10), nagrany w maju 1979 roku a zrealizowany przez samego Martina Hannetta (o którym pisaliśmy wielokrotnie  TUTAJ). Kolejna część (TUTAJ), poświęcona była właśnie jemu, legendarnemu producentowi i jednemu ze współtwórców potęgi Factory Records, a jednocześnie twórcy Manchester Sound. W części szóstej (TUTAJ) opisywaliśmy historię Vini Reilly i jego Durutti Column, zespołu, który oprawił swoją pierwszą płytę długogrającą - Return of Durutti Column (FAC 14) w niesamowitą okładkę - okładkę z papieru ściernego (a sklejaniem zajmował się między innymi Ian Curtis i Joy Division). Cześć 7 (TUTAJ) poświęcona była pierwszemu singlowi A Certain Ratio, i ich relacji z menadżerem, szefem Factory Records - Tony Wilsonem, natomiast część 8 (TUTAJ) zespołowi Section 25 z Blackpool, którego menadżerami byli Ian Curtis i Rob Gretton (warto spojrzeć też  TUTAJ). W części dziewiątej (TUTAJ) zamieszczono wspomnienia z tras koncertowych zespołów z Factory ale nie tylko...

Część dziesiąta poświęcona była koncertowi Joy Division i Cabaret Voltaire w Plan K w Brukseli 16.10.1979 r (TUTAJ), jedenasta (TUTAJ) dotyczyła dwóch koncertów Joy Division zagranych 4.04.1980 roku w the Rainbow i Moonlight Club, a dwunasta Factory Benelux i pokrewnym wytwórniom (TUTAJ).

Kolejna, trzynasta część (TUTAJ) dotyczyła awantury i bójki, jaka miała miejsce w Derby Hall w Bury 8.04.1980 roku. 

Część czternasta (TUTAJ) pokazywała reakcje na samobójstwo wokalisty Joy Division, Iana Curtisa, które miało miejsce w nocy z 17 na 18.05.1980 w jego domu w Macclesfield. Tym samym zakończyliśmy opis historii Joy Division. Część piętnasta (TUTAJ), krótsza od pozostałych, opisywała debiut New Order. Ten miał miejsce 29.07.1980 roku w Beach Club. Dzisiaj natomiast, w części szesnastej świadkowie wspominają Factory America i wyjazd New Order oraz A Certain Ratio do USA w sierpniu 1980 roku, czyli trzy miesiące po śmierci Iana Curtisa.

Odcinek otwiera wypowiedź Stanton Miranda z zespołu Thick Pigeon, podkreślając że wszyscy wkoło wytwórni byli wobec siebie bardzo uprzejmi.
Tony Wilson wspomina z rozrzewnieniem biuro jakie miał w Nowym Jorku. 
Peter Hook natomiast mówi, że dawali wtedy dobre koncerty, choć po śmierci Iana Curtisa było im trudno. 

Członkowie A Certain Ratio podkreślają doskonałą atmosferę panującą w Nowym Jorku i w klubie w którym występowali, było w nim wiele narkotyków i był ogólnie bardzo liberalny. W każdym razie czuli się tam lepiej niż w Manchesterze. Na ich płycie z tamtego czasu słychać wiele wypływów z Nowego Jorku. Wspominają, że Martin Hannett nie chciał niczego miksować w USA, bo nie  było z nim Chrisa Nagle - jego współpracownika i prawej ręki ze studia w Stockport w UK. Ponadto uważał, że studia w USA nie są tak dobre jak w UK. Nie było tam na przykład linii opóźniających IMS i innych gadżetów jakie stosował. 
Ann Quigley, artystka współpracująca z A Certain Ratio, wspomina jak rodziła się okładka płyty A Certain Ratio - To Each. 
Istniał wtedy konflikt między muzykami a projektantami jak powinna wyglądać okładka. Chciała żeby na okładce był obrazek z chłopcem, który jednak znalazł się na jej drugiej stronie. Ręce grające na trąbce to ręce samego Milesa Daviesa. Obecnie ta okładka jej się nie podoba, miała wtedy zbyt mało czasu na dopracowanie. Chłopcy na obrazku to nie są, jak przypuszczano, ludzie w drodze do komory gazowej. To obrazek z dżungli i jej sekret - między nią a zespołem.

Dzisiaj wie, że zaprojektowałaby to o wiele lepiej, i na pewno bardziej artystycznie.

Kolejny odcinek Shadowplayers już niedługo, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.    

piątek, 10 sierpnia 2018

Z katalogu Factory: pierwsza płyta z jednym wykonawcą wydana przez Factory Records - FAC 5


Pora na kumulację treści o naszej ulubionej, obok 4AD, wytwórni płytowej, czyli o Factory Records. Wiadomo, że pierwszym legendarnym wydawnictwem było A Factory Sample (FAC 2) wydane w 1979 roku, zawierający nagrania kilku zespołów, w tym Joy Division i Durutti Column (TUTAJ). Do tego wydawnictwa powrócimy. Dzisiaj natomiast chcemy napisać o pierwszym singlu z nagraniami tylko jednego wykonawcy. Był to wydany również w 1979 roku (dokładnie w maju) singiel zespołu A Certain Ratio pod tytułem All Night Party (FAC 5 - TUTAJ), zawierający dwa utwory: All Night Party, oraz the Thin Boys. Realizatorem nagrań był Martin Hannett (TUTAJ), legendarny realizator albumów studyjnych Joy Division. Okładkę projektowała również legendarna dla Joy Division osoba, Peter Saville (TUTAJ). Na okładce pojawiła się adnotacja: ltd edition on poor quality vinyl... 


Zespól A Certain Ratio jest uważany za jeden a kluczowych zespołów post - punk. Pochodzi z Manchesteru, debiutowali pod koniec lat 70-tych ubiegłego wieku. Nazwa wywodzi się z tekstu utworu Briana Eno The True Wheel.  

We are the 801
We are the central shaft
And we are here to let you take advantage
Of our lack of craft
Certain streets have certain corners
Sooner or later we'll turn your.
We are the 801
We are the central shaft
And thus throughout two years we've crossed the ocean
In our little craft (row, row, row)
Now we're on the telephone
Making final arrangements (ding, ding)
We are the 801
We are the central shaft
Looking for a certain ratio
Someone must have left it underneath the carpet
Looking up and down the radio
Oh, oh, nothing there this time
Looking for a certain ratio
Someone said they saw it parking in a car lot
Looking up and down the radio
Oh, oh, nothing there this time
Going back down to the rodeo
Oh, oh, oh, oh, oh, oh, oh, oh, here we go!
We are the table the captain's table let's get it understood
Let's get it understood
We are the losers we are the cruisers let's get it understood
Let's get it understood
We are the diners the final diners let's get it understood
Let's get it understood
Most of us are tinkers, some of us tailors
And we've got candlesticks and lots of cocktail sticks
We saw the lovers the modern lovers and they looked very good
They looked as if they could
We are the neighbors the nosy neighbors we think just like you would
We think just like you should.

Zespół powstał w roku 1978, a założyli go basista Jeremy Kerr, gitarzysta i trębacz Martin Moscrop, gitarzysta Peter Terrell i wokalista oraz trębacz Simon Topping. Ważne jest, że zespół odkrył menadżer Joy Division Rob Gretton (TUTAJ), który po obejrzeniu ich występu polecił zespół szefowi i twórcy Factory Records, Tony Wilsonowi (TUTAJ) i sam stał się ich menadżerem. A Certain Ratio mówią o początkach swojej twórczości, jako inspirowanej muzyką Wire, Briana Eno, the Velvet Underground i Kraftwerk (TUTAJ). Więcej o historii zespołu TUTAJ.

Na koniec  posłuchajmy muzyki z legendarnego dziś singla: 


czwartek, 10 stycznia 2019

Największy koncert Joy Division - mało znane fakty

Największy koncert Joy Division miał miejsce na najbardziej prestiżowej scenie Wielkiej Brytanii. Było to 29 lutego 1980 r., w dniu niezwykłym, bo zdarzającym się raz na cztery lata. 

Uzmysłowimy sobie jaki był to ogromny sukces dla zespołu, który zaledwie półtora roku wcześniej nagrał swój pierwszy album, dopiero gdy zapoznamy się z historią sceny, na której wystąpił, oczywiście podaną w telegraficznym skrócie:
 
Theatr Lyceum w dzielnicy Covent Garden istnieje od 1765 roku. i jednym z najbardziej znanych i ważnych teatrów w Wielkiej Brytanii. Gmach został przebudowany po pożarze w 1830 r. Wtedy architekt Samuel Beazley wzbogacił budynek o charakterystyczny, kolumnowy portyk. Nowa scena otrzymała tytuł Teatru Królewskiego Lyceum i Angielskiej Opery. W 1878 roku kierownikiem artystycznym teatru został sir Henry Irving, sławny aktor, który na stanowisko Business Managera mianował Bram'a Stocker. Ów zasłynął z napisania powieści grozy Dracula wydanej w 1897 roku. Podobno pierwowzorem postaci sławnego wampira był jego szef, Irving. W 1904 r. Teatr został gruntownie przebudowany przez Bertie Crewe. który zachował jednak monumentalny portyk . W 1939 r. został kupiony przez londyńską radę miejską, która planowała zburzenie budynku wraz z innymi okolicznymi teatrami: Aldwych, Novello, Vaudeville i Adelphi, aby zrobić miejsce na nowe trakty komunikacyjne oraz budownictwo mieszkalne. W tym samym roku na scenie wystawiono słynną adaptację Hamleta z udziałem Sir Johna Gielguda w roli tytułowej i plany zniszczenia budynku zawaliły się. 

Po wojnie teatr został otwarty ponownie a scenę udostępniono na różne imprezy, na bale oraz na występy popularnych zespołów. Zagrały tam m. in. takie grupy jak: The Who, Rolling Stones, Pink Floyd, Led Zeppelin, Queen i Prince. W 1978 r. ponownie przymierzano się do rozbiórki gmachu, od czego ostatecznie odstąpiono 1996 r., po gruntownym remoncie wartym 15 milionów funtów. (więcej o historii Lyceum TUTAJ).
Joy Division wystąpił wraz z Killing Joke oraz A Certain Ratio i Section 25. Z imprezy zachowało się w zasadzie wszystko: setlista, zdjęcia, nagranie i relacje widza, opublikowane z fanzinie Fun City. Prezentujemy je poniżej, aby uzmysłowić - także fanom Joy Division - ogrom pracy której dokonali muzycy, stając się twórcami ponadczasowych utworów i niepowtarzalnego brzmienia.
 
Oto setlista: (Źródło)
 
Incubation
Wilderness
Twenty Four Hours
The Eternal
Heart and Soul
Love Will Tear Us Apart
Isolation
Komakino
She's Lost Control

 

na bis:
 
These Days
Atrocity Exhibition

 

plakaty i bilety:



zdjęcia autorstwa Chrisa Mills i Franka Jenkinson:





















bootleg, z którego prezentujemy fragment:

A w końcu wspomnienia:
 


(...) Oczywiście nie po raz pierwszy Joy Division czy A Certain Ratio grał w Londynie, ale (myślę), to pierwszy raz Joy Division miał główną pozycję na tak dużym koncercie. Pomyślałbym, że zespoły nie przyciągną zbyt wielu ludzi, zwłaszcza że Wire grał w tę samą noc, ale Lyceum było napchane, możliwe że nawet wszystkie miejsca zostały wyprzedane. Może miało to coś wspólnego z odwołaniem tego wieczoru koncertu przez The Clash, lub że zespół z Manchesteru / Liverpoolu jest w Londynie uważany za wielki, po prostu dlatego, że oni  grają z uporem oryginalną muzykę, zamiast pubowego rocka lub R'n'B granego przez dziennikarzy dla zabicia czasu.
Niestety opuściłem koncert Sekcji 25, która musiała grać gdy czekaliśmy na wejście (...). Więc pierwszy zespół, który widziałem tej nocy, to był A Certain Ratio.

 
Zawiodłem się na nich w Osbourne głównie dlatego, że ich dźwięk był błotnisty, i ponieważ niewielu ludzi faktycznie tańczyło. W Lyceum byli świetni. Nie ma na to innego słowa. Robią jedną z najlepszych form muzyki tanecznej - (...) i dodają do tego teksty przypominające Iana Curtisa. Ich brzmienie było tak wyraźne, jak ich nowo wykrochmalone białe koszule, i było idealnie wyważone. Ich pokaz świetlny był prosty, ale niezwykle skuteczny, głównie w barwie niebieskiej i czerwonej. Widoczne były analogie z Joy Division i The Pop Croup, z funkową sekcją rytmiczną i tekstami takimi jak "Crippled Child" i "Genotype / Phenotype" oraz sposób, w jaki wokalista tańczy i śpiewa. (...) Są po prostu jednym z najbardziej inspirujących zespołów, jakie kiedykolwiek słyszałem.Natomiast Killing Joke był żałosny i przestarzały. (...) Są kabaretem udającymi nowoczesność. W ich secie wyróżniała się gitara rytmiczna w stylu "God Save The Queen", przez co skojarzenie z kabaretem było kompletne, a następnie dali ognia, który byłby interesujący gdyby zespół był w stanie [to wytrzymać]. Niestety sporej części publiczności się spodobali i dostali bis. (...)
 
Joy Division, przykro mi to mówić, zawiedli, głównie dlatego, że dominowały basy. Jeśli dźwięk jest spierdolony, to psuje cały set. (...) dopiero "She's Lost Control" - ostatni utwór z setlisty - sprawił, że poczułem się jakbym tańczył, i mnie nadal zachwycali, Ian Curtis fascynuje publiczność zupełnie jak wąż hipnotyzujący swoją ofiarę, zwłaszcza gdy tańczy, być może - tańczy, ponieważ jest nerwowy - można to uznać po tym, że tańczył dużo więcej w Liceum niż w Osbourne (...). Wiem, że są w stanie grać o  wiele lepiej, w The Osbourne była ich noc, podczas gdy A Certain Ratio wygrał w Lyceum, oba zespoły powinny stać się znane (...)

Mamy bootleg z tego koncertu. Wkrótce opiszemy go w dziale Z mojej płytoteki. 

Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

środa, 30 października 2019

Shadowplayers: Fakty i mity o Factory Records cz.13


Od jakiegoś czasu omawiamy na naszym blogu dokument Jamesa Nice'a Shadowplayers, czyli fakty i mity o wytwórni Factory Records. 

Tak też w części pierwszej (TUTAJ) omówione zostały początki powstania klubu i tworzenie stajni zespołów Factory. Część druga to historia tworzenia pierwszej płyty promującej zespoły wytwórni a więc A Factory  Sample (TUTAJ). Z kolei część trzecia (TUTAJ) przedstawiała personalia wytwórni. W części czwartej (TUTAJ) streściliśmy wypowiedzi legend tamtych czasów wspominających realizację kultowej dziś płyty, chodzi oczywiście o album Unknown Pleasures zespołu Joy Division (FAC 10), nagrany w maju 1979 roku a zrealizowany przez samego Martina Hannetta (o którym pisaliśmy wielokrotnie  TUTAJ). Kolejna część (TUTAJ), poświęcona była właśnie jemu, legendarnemu producentowi i jednemu ze współtwórców potęgi Factory Records, a jednocześnie twórcy Manchester Sound. W części szóstej (TUTAJ) opisywaliśmy historię Vini Reilly i jego Durutti Column, zespołu, który oprawił swoją pierwszą płytę długogrającą - Return of Durutti Column (FAC 14) w niesamowitą okładkę - okładkę z papieru ściernego (a sklejaniem zajmował się między innymi Ian Curtis i Joy Division). Cześć 7 (TUTAJ) poświęcona była pierwszemu singlowi A Certain Ratio, i ich relacji z menadżerem, szefem Factory Records - Tony Wilsonem, natomiast część 8 (TUTAJ) zespołowi Section 25 z Blackpool, którego menadżerami byli Ian Curtis i Rob Gretton (warto spojrzeć też  TUTAJ). W części dziewiątej (TUTAJ) zamieszczono wspomnienia z tras koncertowych zespołów z Factory ale nie tylko...

Część dziesiąta poświęcona była koncertowi Joy Division i Cabaret Voltaire w Plan K w Brukseli 16.10.1979 r (TUTAJ), jedenasta (TUTAJ) dotyczyła dwóch koncertów Joy Division zagranych 4.04.1980 roku w the Rainbow i Moonlight Club, a dwunasta Factory Benelux i pokrewnym wytwórniom (TUTAJ).

Kolejna, trzynasta część dotyczy awantury i bójki, jaka miała miejsce w Derby Hall w Bury 8.04.1980 roku. 

Na początku tego odcinka Tony Wilson wspomina, że wspólny występ to był jego pomysł. Ian Curtis był po nieudanej próbie samobójczej (przedawkowanie Luminalu) i dochodził do zdrowia. Osłabienie powodowało, że był w stanie zaśpiewać tylko dwie piosenki (warto wspomnieć, czego nie mówią uczestnicy filmu, że Ian Curtis przedawkował 7.04., więc wyszedł ze szpitala w dzień koncertu...). 

Larry Cassidy opowiada o stanie zdrowia wokalisty Joy Division, który nie mógł śpiewać, więc zaproponowano połączenie występów Section 25 i Joy Division (Section Division). Simon Topping (z A Certain Ratio) z kolei twierdzi, że to Rob Gretton zapytał jego i wokalistę Crispy Ambulance o to, czy zaśpiewają kilka piosenek w miejsce Iana Curtisa. 

Peter Hook wyjaśnia, że było to powodowane racjami biznesowymi, nie chcieli stracić pieniędzy za występ, a może było to wynikiem obietnicy występu jaką złożył organizatorowi  Rob.
 

Tony Wilson twierdzi, że awanturę rozpętało dwóch pijanych miejscowych. Alan Hempsall, który wtedy zastąpił Iana Curtisa wspomina, że mógł sobie wybrać piosenki, które chce wykonać, wybrał Digital i LWTUA - wtedy jeszcze nie wydaną piosenkę, którą znał z sesji Johna Peela (warto zobaczyć TUTAJ).

Koncert rozpoczęli Minny Popps (grali 40 minut), później wystąpili Section 25 z czterema piosenkami, występ tego zespołu zakończył ich nowy singiel Girls Don't Count i po nich wystąpili Joy Division, najpierw z Hempsallem, później z Curtisem, który zaśpiewał 2 utwory. Wykonał prawdopodobnie Decades i Eternal. Wersję tą potwierdza Peter Hook, z tym że twierdzi, iż zespól mógł wtedy wykonać trzy piosenki. Po tym na scenę wrócił Hempsall i Topping i wspólnie wykonali piosenkę Velvet Undrground - Sister Ray. 


Tony Wilson z kolei uważa, że awantura rozpętała się kiedy na scenie pojawił się Simon Topping, ponieważ A Certain Ratio koncertował tydzień wcześniej. 

Section 25 wspominają, że tylko ich wokalista został na scenie, a wkoło latały butelki. Muzycy wspominają, jak w publikę zrzucona została konsoleta, o tym jak Peter Hook był powstrzymywany przed bójką, a Tony Wilson opowiada jak poszedł do góry do baru gdzie znalazł Iana Curtisa siedzącego przy ścianie w fotelu rattanowym trzęsącego się i płaczącego. Pocieszył go twierdząc, że  ludzie będą pamiętać ten koncert do końca życia. 

Wspomniał koncert Lou Reeda w Trade Hall w Manchesterze, kiedy muzyk przez godzinę stał nieruchomo z mikrofonem. Tam również wybuchła awantura, a mimo tego ludzie, w tym sam Curtis który również tam był, wspominają to jako wydarzenie ich życia. 

Peter Hook twierdzi, że awanturę spowodowała młodzież, która została wpuszczona przez Roba mimo że nie mieli pieniędzy na bilety. To było najbardziej paradoksalne w tej całej sytuacji.

Niedawno muzycy Section 25 ujawnili zdjęcia z tego zajścia - warto zobaczyć TUTAJ.

Reasumując, racje biznesowe racjami biznesowymi, ale jak można było człowieka, dzień po próbie samobójczej, wyciągać ze szpitala i zaciągać na koncert... 

Kolejna część  Shadowplayers, tym razem ze wspomnieniami po samobójstwie Iana Curtisa, zostanie przez nas opisana wkrótce, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.   

niedziela, 30 czerwca 2019

Shadowplayers: Fakty i mity o Factory Records cz.7

Od jakiegoś czasu omawiamy na naszym blogu dokument Jamesa Nice'a Shadowplayers, czyli fakty i mity o wytwórni Factory Records. 

Tak też w części pierwszej (TUTAJ) omówione zostały początki powstania klubu i tworzenie stajni zespołów Factory. Część druga to historia tworzenia pierwszej płyty promującej zespoły wytwórni a więc A Factory  Sample (TUTAJ). Z kolei część trzecia (TUTAJ) przedstawiała personalia wytwórni. W części czwartej (TUTAJ) streściliśmy wypowiedzi legend tamtych czasów wspominających realizację kultowej dziś płyty, chodzi oczywiście o album Unknown Pleasures zespołu Joy Division (FAC 10), nagrany w maju 1979 roku a zrealizowany przez samego Martina Hannetta (o którym pisaliśmy wielokrotnie  TUTAJ). Kolejna część (TUTAJ), poświęcona była właśnie jemu, legendarnemu producentowi i jednemu ze współtwórców potęgi Factory Records, a jednocześnie twórcy Manchester Sound. W części szóstej (TUTAJ) opisywaliśmy historię Vini Reilly i jego Durutti Column, zespołu, który oprawił swoją pierwszą płytę długogrającą - Return of Durutti Column (FAC 14) w niesamowitą okładkę - okładkę z papieru ściernego (a sklejaniem zajmował się między innymi Ian Curtis i Joy Division). 

Dzisiejsza część poświęcona jest pierwszemu singlowi A Certain Ratio (FAC 5) All Night Party/ The Thin Boys. O zespole pisaliśmy TUTAJ, a singiel opisywaliśmy w osobnym tekście TUTAJ. 

Na wstępie Tony Wilson wspomina, jak usłyszał ich po raz pierwszy w klubie Factory, mieli charakterystyczne głośne brzmienie, siedział wtedy w klubie z Jonem Savagem i podczas słuchania ich piosenki uświadomili sobie, że mają własny Velvet Underground.
Entuzjazmu Tonyego co do umiejętności A Certain Ratio nie podzielała Lindsey Reade, która twierdziła ze ich muzyka jest śmieciowa a muzycy kompletnie pozbawieni charyzmy i umiejętności. Simon Topping i Martin Moscrop z zespołu wspominają o tym, że na początku nie mieli perkusisty, skupiali się na muzyce choć zdawali sobie sprawę z faktu, że raczej perkusista będzie im potrzebny, brali też pod uwagę automat perkusyjny choć te były dość trudno wtedy dostępne.
Doszli do wniosku, że trudno grać muzykę funkową bez perkusji. Tony Wilson zwrócił uwagę na fantastyczną pierwszą wersję okładki zaprojektowaną przez Savillea z czarnym nadrukiem. Ta nie spodobała się jednak zespołowi, który określił ją dosłownie jako gówno i zmieniono ją na okładkę ze zdjęciem Lennyego Brucea (amerykańskiego komika estradowego), natomiast projekt Tony pokazał następnego dnia OMD i tak powstała okładka ich debiutu Electricity - FAC 6 (pisaliśmy o tym wydawnictwie TUTAJ). 

Muzycy wspominają jak fantastycznym było posiadania takiego znakomitego menadżera, jakim był Tony Wilson - jednocześnie szef Factory. Wilson z kolei wspomina to jako dosłownie: kompletny koszmar.
Moscrop podkreśla fakt, że zdobywali popularność ponieważ w tamtym czasie było mało zespołów multikulturowych, co wzbudzało zainteresowanie publiczności.
Peter Hook zwraca uwagę na fakt, że A Certain Ratio byli niedochodowi, utrzymywali byli z dochodów ze sprzedaży płyt Joy Division. Martin Moscrop wspomina jak Grace Jones wizytowała studio nagrań Strawberry i spodobał jej się ich zespół. Ich spotkanie uwiecznił na fotografii Kevin Cummins (zdjęcie pochodzi ze strony TUTAJ).
Następnie muzycy opisują swoje inspiracje i opowiadają w jaki sposób wpadli na pomysł charakterystycznych strojów, które wtedy nosili. Pojawiają tutaj sprzeczne wersje, i zabawna historia opowiadana przez Martina Moscropa, jak pierwszy raz przebrali się w niew damskiej toalecie i jak posmarowali ciała samoopalaczem (historia ta przedstawiona jest inaczej w filmie 24 Hour Party People - opisywanym przez nas TUTAJ).

Wkrótce omówimy kolejne części tego epokowego dokumentu, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

środa, 8 stycznia 2020

Factory Records: Archiwum Tony Wilsona omawia Jon Savage cz.2

Na uruchomionym niedawno kanale Factory Records Mat Bancroft i Jon Savage omawiają kolekcję Tony Wilsona - jednego z współzałożycieli wytwórni. Część pierwszą dyskusji, prezentującej głównie plakaty promujące wytwórnię opublikowaliśmy TUTAJ. 

Dziś opis artefaktów zawartych w części drugiej.

Jako pierwsza omówiona jest Factory Press Release - zaproszenie na  występ Joy Division w New Osborn Club, gdzie mieli wystąpić 7.02.1980 roku wspólnie z A Certain Ratio i Section 25. Wkoło znajdują się obrazki bankierów zaczerpnięte z magazynów biznesowych. W prawym górnym rogu umieszczono rewolwer z napisem: cena 195 000 GBP.


W sierpniu 1979 roku odbyła się impreza ZOO Meets Factory Half Way. Oficjalnym plakatem promującym wydarzenie był FAC 15. Szkic plakatu, pokazany powyżej, jest bardzo precyzyjny, bowiem zawiera wszystkie niezbędne informacje, włącznie z podaniem linii autobusowych za pomocą których można dotrzeć na koncert. Zaskakuje wybór zespołów - Jon Savage wspomina, że był na tym koncercie i to była kompletna porażka. Było zimno, koncert odbywał się na powietrzu, w mało znanym miejscu. Ludzie oglądali go z samochodów, wielu było pod wpływem narkotyków...
Kolejna pamiątka to strona tytułowa scenariusza filmu FAC 20 - To Young To Know, Too Wild To Care (tytuł roboczy). Pochodzi on z przełomu lipca i sierpnia 1980 roku. Scenariuszem zajmowała się Liz Naylor (warto zobaczyć TUTAJ) jednak na realizację zabrakło pieniędzy.
Ciekawostką jest fakt, że na okładce umieszczono zdjęcie A Certain Ratio na tle posteru Durutti Column, omawianego w pierwszej części, którego powiększoną wersję Tony miał w swoim mieszkaniu. Poniżej widnieje napis: the story of four men in love with beat music and baggy trousers. Savage podkreśla, że w takie luźne spodnie z lat 50-tych ubierali się wtedy muzycy A Certain Ratio.


Jako następny omawiany jest biuletyn dla akcjonariuszy Factory sporządzony przez Tony Wilsona w kwietniu 1980 roku. Dotyczy trzech koncertów w Moonlight w kwietniu 2,3 i 4 1980 roku. 4.04. zagrali Joy Division, wtedy Ian Curtis miał atak epilepsji na scenie.


Kolejny artefakt to plakat do relacji prasowej z występu Durutti Column w Lesser Free Trade Hall w grudniu 1980 roku. Został wykonany przez Jona Savage'a dla Tony Wilsona. Zawiera zdjęcie bloku, oraz chłopców z książki z lat 50-tych. U góry widnieje napis: this is how the history of art is taught in General Schools. Na plakacie znajdują się małe kolumny przy nazwie zespołu jak i w rękach chłopców. Savage był bardzo zadowolony z tego plakatu, podobnie Wilson.
Jako następne przedstawione są projekty kartek świątecznych Factory. Pochodzą prawdopodobnie z roku 1979. Zdjęcia użyte na kartkach zaczerpnięte zostały z książki o brytyjskich szpiegach lat 50-tych. Głównie z Cambridge, bowiem Tony jak i Savage, absolwenci Cambridge,  traktowali to jako przykład w jaki sposób ludzie z tak znakomitej uczelni mogli się stoczyć. Pokazane są portrety z listów gończych dwóch z nich Donalda MacLeana i Toneya Burgesa z którymi mieszkali podczas studiów. Ich imionami nazwane zostały później bary w klubie Hacienda.
Jako kolejne omawiane są dwa newslettery dla akcjonariuszy Factory. Pierwszy z sierpnia 1979 roku, zatytułowany Lekcja Historii. Ma 3 strony i opisuje wydawnictwa od FAC 1 do FAC 21. Pokazuje że każde z wydawnictw Factory, obojętnie czy był to poster, plakat czy płyta, mogło być traktowane jako niezależny byt, ale łączy je jedna wspólna idea. Pokazuje też, jak szybko upływał czas w Factory.
Drugi pochodzi ze stycznia 1980 roku. Omawiane są single i kasety wydawane przez wytwórnię. Zwraca uwagę pieczołowitość relacji.
Finalnie przedstawiona jest lista wydawnictw wytwórni od FACT 30 do FACT 55. Na końcu znajduje się podziękowanie dla wszystkich szefów Factory Records: Alana Erasmusa, Martina Hannetta, Roba Grettona i Tony Wilsona.
Wkrótce omówimy kolejne artefakty z Factory. Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.   

piątek, 27 września 2019

Shadowplayers: Fakty i mity o Factory Records cz.12 - Factory Benelux, skąd to się wzięło?


Od jakiegoś czasu omawiamy na naszym blogu dokument Jamesa Nice'a Shadowplayers, czyli fakty i mity o wytwórni Factory Records. 

Tak też w części pierwszej (TUTAJ) omówione zostały początki powstania klubu i tworzenie stajni zespołów Factory. Część druga to historia tworzenia pierwszej płyty promującej zespoły wytwórni a więc A Factory  Sample (TUTAJ). Z kolei część trzecia (TUTAJ) przedstawiała personalia wytwórni. W części czwartej (TUTAJ) streściliśmy wypowiedzi legend tamtych czasów wspominających realizację kultowej dziś płyty, chodzi oczywiście o album Unknown Pleasures zespołu Joy Division (FAC 10), nagrany w maju 1979 roku a zrealizowany przez samego Martina Hannetta (o którym pisaliśmy wielokrotnie  TUTAJ). Kolejna część (TUTAJ), poświęcona była właśnie jemu, legendarnemu producentowi i jednemu ze współtwórców potęgi Factory Records, a jednocześnie twórcy Manchester Sound. W części szóstej (TUTAJ) opisywaliśmy historię Vini Reilly i jego Durutti Column, zespołu, który oprawił swoją pierwszą płytę długogrającą - Return of Durutti Column (FAC 14) w niesamowitą okładkę - okładkę z papieru ściernego (a sklejaniem zajmował się między innymi Ian Curtis i Joy Division). Cześć 7 (TUTAJ) poświęcona była pierwszemu singlowi A Certain Ratio, i ich relacji z menadżerem, szefem Factory Records - Tony Wilsonem, natomiast część 8 (TUTAJ) zespołowi Section 25 z Blackpool, którego menadżerami byli Ian Curtis i Rob Gretton (warto spojrzeć też  TUTAJ). W części dziewiątej (TUTAJ) zamieszczono wspomnienia z tras koncertowych zespołów z Factory ale nie tylko...

Część dziesiąta poświęcona była koncertowi Joy Division i Cabaret Voltaire w Plan K w Brukseli 16.10.1979 r (TUTAJ), a jedenasta (TUTAJ) dotyczyła dwóch koncertów Joy Division zagranych 4.04.1980 roku w the Rainbow i Moonlight Club.



Część 12 filmu otwiera Annik Honore. Wspomina, jak pracując w ambasadzie mogła organizować koncerty w Belgii, miała dostęp do telefonu co ułatwiało sprawę. Przekazywała zespołom mapy dojazdu. Dla Brytyjczyków wyjazdy z UK, czyli wysp, były swoistego rodzaju atrakcją bo zawsze jechali na kontynent. Muzycy z A Certain Ratio wspominają, że zaproszenie na takie występy zagraniczne było swoistego rodzaju nobilitacją.
Michel Lambot z PIAS wspomina że Minny Pops byli pierwszym zespołem zagranicznym który zwrócił uwagę Tonyego Wilsona. Z kolei Vally van Middenrop z Minny Pops opowiada, że ich muzyka była niezbyt dobrze przyjmowana w UK. Dopiero kiedy Paul Morley uczynił ich singla singlem tygodnia zmobilizowali się do dawania większej ilości koncertów. 

The Names  z kolei wspominają się jak rozważali podarowanie swojego singla muzykom z Joy Division, mając nadzieję, że może ci po wysłuchaniu zaprosili by ich do Manchesteru? Bardzo się wahali. 10 dni po tym Michel dostał telefon od Roba Grettona. Ten oświadczył, że ich muzyka podoba się Martinowi Hannettowi i Factory zgadza się na produkcję ich kolejnej płyty. Kilka tygodni później zagrali koncert w Plan K w Brukseli (warto zobaczyć TUTAJ). Był tam Tony i spotkał się z zespołem. Poinformował ich, że wszystko jest przygotowane. Studio Strawberry jest gotowe, podał daty i oświadczył, że tam właśnie będą nocami nagrywać. Zapewnił im też noclegi, jednak wszystko było bez kontraktu.


Vally van Middenrop wspomina pierwszy kontaktowy koncert w Eindhoven, kiedy musieli współdzielić garderobę z Joy Division. To byli czarujący ludzie, jednak dla niego to była inna kultura. Opowiada jak Alan Erasmus ustalił z zespołami podział dochodów 50/50 %. Otrzymali tylko informację od Factory na kartce formatu A4. Erasmus miał im jedynie oświadczyć: panowie, nie jest ważne robienie pieniędzy, ważne jest, że nagrywacie album.
Tony Wilson wspomina, jak ważnym doświadczeniem był wyjazd Joy Division do Plan K. Później pojechały tam inne zespoły z wytwórni. Wszystko organizowali Michel Duval (warto zobaczyć TUTAJ) i Annik Honore (TUTAJ). 

I wtedy Michel miał powiedzieć, że pora na coś więcej. Annik Honore mówi, że idea stworzenia wytwórni wzięła się z prostego rozumowania, że to co jest możliwe w UK może być też możliwe w Belgii, choć brali pod uwagę fakt, że rynek muzyczny w tym kraju jest mniejszy. Traktowali to jako pewne doświadczenie, i nie spodziewali się wielkich nakładów sprzedanych płyt. Tak też rozszerzyli wytwórnię Factory tworząc Factory Benelux - czyli planując publikację w takich krajach ja Belgia, Holandia i Luxemburg.

Peter Hook podkreśla, że Michel był bardziej dalekowzroczny niż Tony. Następnie Honore i Wilson wspominają powstanie wytwórni Crepuscule Records (TUTAJ). Michel nigdy nie oświadczył Tonyemu, że rozpoczął działalność w drugiej wytwórni i że miała być ona częścią ich współpracy.



Na końcu odcinka, Hook odczytuje list jaki Factory England wystosowała do Michela w związku z powstaniem dwóch nowych wytwórni.

Kolejna część filmu omówiona będzie wkrótce, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.