W
zasadzie od szkoły podstawowej starałem się otaczać ludźmi, którym
bliska jest muzyka. Gdy zaczęliśmy
słuchać Jarre'a,mniej więcej w tym samym czasie pojawił się w kręgu
naszych zainteresowań genialny harfista ze Szwajcarii, Andreas
Vollenweider.
Jego wcześniejsze ale i późniejsze dokonania nie mogą
konkurować z prezentowanym dziś albumem, piątym w dyskografii. Polecam
wysłuchanie w skupieniu, najlepiej przez słuchawki, jeśli nie całości to
koniecznie chociaż The Glass Hall (Choose the Crystal)/The Play of the
Five Balls/The Five Planets/Canopy Choir.. Niesamowite wrażenie.
Najbardziej w jego muzyce podoba mi się to, że mimo upływu niemal 40
lat od wydania tej płyty brzmi ona do dziś zupełnie nowatorsko i
ponadczasowo. Pomyślmy jak zmieniła się od tamtego czasu moda, w Polsce
rodził się wtedy rock - królowała Republika, która właśnie nagrała drugą,
znakomitą zresztą płytę Nieustanne Tango.
Ile się od wtedy
wydarzyło... a trzy wieże z kości słoniowej okładki Białych Wichrów
ciągle trwają.
Andreas Vollenweider - White Winds, CBS 1984, Producent: Andreas Vollenweider, Tracklista: The White Winds/The White Boat (First View), Hall of the Stairs/Hall of the Mosaics (Meeting You), The Glass Hall (Choose the Crystal)/The Play of the Five Balls/The Five Planets/Canopy Choir, The Woman and the Stone, The Stone (Close-up), Phases of the Three Moons, Flight Feet & Root Hands, Brothership, Sisterseed, Trilogy (At the White Magic Gardens)/The White Winds
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie
P.S. Tego, kto zajumał mi CD omawianej dziś płyty proszę grzecznie o oddanie...
Karl Trosclair, fan Joy Division, w święta uczcił pamięć frontmana ulubionego zespołu wielkim hologramem na ścianie budynku (LINK).
Skoro Joy Division to Factory i jej filia - Factory Benelux, która przypomina o wspólnym, zeszłorocznym muzycznym przedsięwzięciu zarejestrowanym i udostępnionym w Internecie przez Sashę Vernaeve i Giulio Erasmusa, córkę i syna dwóch legend słynnej wytwórni (LINK).
Idźmy dalej tym tropem - zmarła młodsza siostra Viniego Reilly,Madeleine. Wiadomość podajemy za informacją na FB (LINK).
W Niebie pewnie zagrają jej na harfie piosenki genialnego Szwajcara. W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia Andreas Vollenweider, bo o nim mowa, ze swojego studia nadał mini koncert oraz zaprosił fanów do odsłuchiwania swoich występów zarejestrowanych i udostępnionych przez nową cyfrową platformę stage.vollenweider.com Jest tam obecnie 11 filmów prezentujących całe koncerty z lat 1983-2021...
My o jego znakomitych albumach pisaliśmy kilka razy, warto zobaczyć TUTAJ.
Z pewnością jest najlepszym wiolonczelistą świata. Natomiast według rankingu najlepszych obecnie gitarzystów progresywnych na świecie - na pierwszym miejscu znajduje się John Petrucci, na dziesiątym Sithu Aye a pomiędzy nimi ośmiu innych... Całość jest TUTAJ.
Alex Lifeson, któremu Petrucci mógłby czyścić buty, ewentualnie nosić futerał, na miejscu piątym... Kto tworzy te rankingi?
W klimacie progrocka - Collage w przyszłym roku wyda nowy album, już można go kupować w preorderze (TUTAJ). Jak zazwyczaj na okładce Beksiński senior, na gitarze w jednym utworze Steve Rothery z Marillion.
Promuje album piosenka One Empty Hand:
Trudno jednoznacznie powiedzieć, bez Amiriana i Gila będzie ciężko. Choć piosenka powyżej zła nie jest. Zobaczymy.
W nieco podobnych klimatach - pojawił się utwór gitarzysty Give Up To Failure - Krzysztofa Młyńczaka - który jest jego solowym projektem. Nosi tytuł Fragile Thoughts - Fading Peace. O projekcie pisaliśmy TUTAJ. Piękne...
Zespół także promuje debiutancki album zaprzyjaźnionej grupy Bluefaces - Nostalja, który promuje singiel (TUTAJ).
W klimacie 4AD - Clan of Xymox znów w Polsce. Zespół powróci do nas w kwietniu i będzie promował swoje ostatnie wydawnictwo Limbo. Tym razem zawita 30 kwietnia 2022 roku do poznańskiego Klubu U Bazyla, bilety TUTAJ. Niedawno, bo 20 listopada 2021 roku, zagrali we Wrocławiu, z czego relację wraz z setlistą można przeczytać TUTAJ, a fragment występu gra powyżej.
Zaostrzmy nieco klimat. Judas Priest wydaje komiks: Screaming For Vengeance (LINK).
Za to dwóch członków zespołu koncertowego Motörhead uczciło zmarłego frontmana, Lemmy'ego, nowymi tatuażami, które zostały zmieszane z jego prochami. Lemmy, którego prawdziwe nazwisko brzmiało Ian Fraser Kilmister, zmarł w grudniu 2015 roku w wieku 70 lat z powodu raka prostaty i niewydolności serca. Na początku tego roku ujawniono również, że część prochów Lemmy'ego została umieszczona w łuskach po nabojach i przekazana jego najbliższym przyjaciołom (LINK).
Były wokalista Black Flag i Rollins Bang, Henry Rollins, ujawnił dlaczego przestał tworzyć. Okazało się że się wypalił. Jak to określił: w tej tubce zabrakło pasty do zębów. Jednak nie oznacza to, że nic nie robi, bo jak powiedział: Na szczęście miałem dość filmów, podkładów głosowych, dokumentów, rzeczy do pisania, opowiadania, i teraz jestem bardziej zajęty niż kiedykolwiek.
Niedawno Henry ogłosił program występów na przyszły rok w Wielkiej Brytanii - w ramach trasy Good To See You - będą to jednoosobowe talking show podczas których opowie o swoim życiu (LINK).
Na koniec dwie wiadomości. Ostatnio można obserwować wysyp doniesień prasowych na temat The Beatles. Na tej fali przypomniano wywiad z Geoffem Emerickiem, dźwiękowcem zespołu, który zrezygnował z pracy z muzykami podczas nagrywania dwupłytowego albumu The White Album ze względu na okropną atmosferę w studio. Powrócił na krótko do nich na ich prośbę i nagrał część Abbey Road po czym odszedł na dobre (LINK).
Sprzedaż winyli rośnie w ostatnich latach, a jeśli chodzi o sprzedaż tygodniową, ten format odnotował rekordowy wynik od 1991 roku, czyli odkąd zaczęto mierzyć sprzedaż.
W dniu 23 grudnia, Billboard poinformował, że w Ameryce sprzedano ponad 2,11 miliona płyt winylowych, więcej niż CD. Kupowano nowe albumy z 2021 roku ale także niezliczone reedycje klasyków. Wśród nowych najlepiej sprzedawał się album Adele, liczy się że poszło aż 293 K egzemplarzy (LINK).
Dlaczego nas to nie dziwi?
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Pamiętacie sprawę muralu z podobizną Iana Curtisa? Mural wrócił, został
namalowany na budynku przy Port Street w Northern Quarter w
Manchesterze. Odsłonięcia dokonano przed World Mental Health Day
przypadającym 10 października. Malowidło ma pozostać na swoim miejscu
przez najbliższe trzy lata (LINK). Za trzy lata jakiś kretyn znowu będzie kazał je zamalować i wszystko zacznie się od nowa. Witajcie w UK.
Bo Brytyjczycy nie są już tak konserwatywni jak kiedyś, a teraz słyną z tego, że zmieniają zdanie...
Pozostańmy jednak w Manchesterze. Została ustanowiona nowa nagroda nazwana imieniem i na cześć Johnny'ego
Marra. Jest to w zasadzie stypendium, które ma wspierać młodych
muzyków z Salford, takich, którzy mają mniej niż 25 lat. Marr wraz z
The Salford Foundation wręczy ją artyście który zostanie wybrany spośród
zgłaszających się za pośrednictwem formularz do 16 listopada. Wysokość
nagrody to 1000 funtów (LINK). To Marr wymyślił wstęp do piosenki powyżej, rzeczywiście genialny jak i cały utwór...
Stypendia, fundacje, przelewy... Jako blog muzyczny, nie możemy wyrazić swojego głębokiego szacunku dla posła Napieralskiego. Oby z jego szlachetnej działalności wyrósł kolejny Andreas Vollenweider...
A genialny Szwajcar - Andreas Vollenweider właśnie, oferuje nowy album Slow Flow & Dance, można go kupować TUTAJ.
Również Nick Cave potwierdził plany wydania nowego albumu. Muzyka na powstającej
płycie jak to określił muzyk: opowiada o człowieku siedzącym we
własnym otoczeniu i konfrontującym się z całkowitym brakiem pomysłów
na cokolwiek. Artysta rozpocznie nad nim prace pod koniec roku. Ostatni
album Cave'a z The Bad Seeds, Ghostteen, ukazał się w 2019 roku. W 2021
roku wraz z Ellisem wydali LP Carnage i koncertowali w związku z tym w
zeszłym roku po Wielkiej Brytanii, a w przyszłym miesiącu wyjadą do
Australii (LINK).
Pisaliśmy niedawno o Nicku Cave w kontekście jego obrazów (TUTAJ). Okazuje się, że Peter Murphy też maluje. Proces tworzenia utrwalony na filmiku opublikował na swoim profilu w mediach społecznościowych (TUTAJ).
W temacie obrazów - jak się okazało słynne dzieło holenderskiego artysty abstrakcyjnego
Pieta Mondriana z 1941 roku od 75 lat wisi do góry nogami. Ale nie
powiesi się go prawidłowo, bo taka zmiana mogłaby uszkodzić malowidło (LINK).
Dzieło,
które po raz pierwszy zostało wystawione publicznie w nowojorskim
Museum of Modern Art w 1945 roku, od 1980 roku jest częścią kolekcji
sztuki niemieckiego landu Nadrenii Północnej-Westfalii w Düsseldorfie. To wiele wyjaśnia, Niemcy bowiem mają swoiste podejście do dzieł sztuki, w tym też obrazów i pomników.
Za to mają genialnego reżysera. 5 września Werner Herzog ukończył 80 lat. Z tej okazji 30 października w
Wiedniu odbyło się spotkanie w Volkstheater, podczas którego Mistrz
czytał wspomnienia z życia, które zostały opublikowane
przez Hanser-Verlag późnym latem tego roku, przy akompaniamencie
muzycznym Ernsta Reijsegera, Mola Sylli i Harmena Fraanje oraz
tradycyjnego sardyńskiego chóru Cuncordue Tenore de Orosei (LINK).
Jedni mają urodziny, inni odchodzą. Pionier rocka Jerry Lee Lewis (idol the Beatles) zmarł 29 października w wieku 87 lat (26
października niektóre agencje prasowe przedwcześnie go uśmierciły).
Przyczyna śmierci jak podano jest naturalna. Muzyk odszedł w domu, w
hrabstwie DeSoto w stanie Mississippi, w otoczeniu rodziny i siódmej z
kolei żony. Powiedział jej, w swoich ostatnich słowach, że wita z
radością przyszłe życie i że się nie boi.
Jak na siedem żon to bardzo długo wytrzymał...
W temacie. Spotyka się po latach dwóch przyjaciół.
- Co u ciebie?
- Zmarła właśnie moja trzecia żona...
- O jej, nawet nie znałem pierwszej, co się jej stało?
- Pierwsza zatruła się grzybami.
- A druga?
- Też zatrucie grzybami...
- A trzecia też grzyby?
- Nie - pęknięcie czaszki. Nie lubiła grzybów...
W temacie zmarłych. W Bytomiu powstanie skwer imienia Romana Kostrzewskiego. Inicjatywę
poparło 187 mieszkańców, córka wokalisty, Natalia Kostrzewska oraz
prezydent Bytomia, Mariusz Wołosz. Jest już znana lokalizacja, przy
ulicy Parkowej obok krytego basenu (LINK). Podobno ulica ma później zmienić nazwę na Belzebuba.
Pewien dziewięćdziesięcioośmioletni pan chciał nauczyć się łaciny. Znalazł korepetytora i poprosił o lekcje. - Ale dlaczego pan w tym wieku chce się łaciny nauczyć? - pyta. - Wie pan, niedługo umrę i jak pójdę do nieba, to jak inaczej dogadam się ze Świętym Piotrem jeśli nie po łacinie? - Rozumiem. A co jeśli pójdzie pan do piekła? - Niemiecki już znam.
Uniwersytet Princeton zrekonstruował model 3D twarzy pierwszego
człowieka czyli Adama ale internauci nie docenili tego tylko uparli się,
że wygląda tak samo jak aktor Vin Diesel. A kiedy już wszyscy uwierzyli
w ten news okazało się że był to żart. Informację wypuściło za pomocą
konta na Twitterze Kino Alamo Drafthouse NYC z Nowego Yorku (LINK).
Żartem natomiast nie jest informacja, że Jerzy Owsiak decyzją niezawisłego sądu musi przeprosić plastyczkę Barbarę Pielę (LINK). Chodziło
o sugestię jakoby jej plastelinowe ludziki i satyryczne kreacje
przyczyniły się do zabójstwa Piotra Adamowicza, prezydenta Gdańska.
Sędzia za mało rozgrzany, nie ma obawy, będzie odwołanie i wszystko pójdzie jak powinno.
Komisja egzaminacyjna na wyższej uczelni przepytuje kandydata na przyszłego prawnika: - co Pana skłoniło do tego, żeby zdawać na wydział prawa ? - ....hmmmm... no... tato........ nie wygłupiaj się....
Za to przegrał utwór Patti Smith Rock N Roll N****r, który został po cichu usunięty z
serwisów streamingowych. Uznany za kontrowersyjny dostępny jest teraz
tylko na albumie Easter z 1978 roku, bo uznano go za rasistowski (LINK).
Afroamerykanin Bambo w Afryce mieszka
Czarną ma skórę, ten nasz koleżka...
W temacie afro - powyżej foto, które można zatytułować: Gdyby Rosja Była Kobietą...
A Rosja jak wiadomo prowadzi wojnę z Ukrainą. Tu niespodzianka - ukraińscy ochotnicy opracowali prostą aplikację na telefon komórkowy,
która pozwala cywilom zgłaszać obserwacje nadlatujących rosyjskich
dronów i pocisków – co być może zwiększy celność i zostaną one
zestrzelone zanim uderzą. Teraz każdy Ukrainiec może mieć udział w
ustrzeleniu Orka (LINK).
Aby jednak usunąć z pamięci obraz okropnej ruskiej baby z afro, kończymy te newsy pięknym zdjęciem mistrzyni Jennifer.
Murzynka do dziecka: - Masz cycka, tylko nie odchodź daleko.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Na początek dwie smutne wiadomości, obie związane z kultowymi dziś zespołami. Nie żyje Florian Schneider założyciel, kompozytor i wokalista Kraftwerk. Zmarł na nowotwór w mieście w którym powstał zespół, czyli w Düsseldorfie, 29.04.2020 roku. Przy okazji Peter Hook wspomniał o tym jak Ian puszczał przed koncertami Trans Europe Express:
i jak Joy Division zżynali z Kraftwerk (TUTAJ). Rzeczywiście przysłuchując się niektórym riffom gitarowym, jak choćby w She's Lost Control można wychwycić podobieństwo. Przy okazji Hook powtórzył to co doskonale wiadomo, że gdyby nie Ian to byłby muzycznie niewyedukowany. Ten ostatni zapoznał go z Autobahn i dokonaniami innych grup od the Doors do Can. Doskonale wiemy, że gdyby nie IanCurtis nie byłoby Joy Division a gdyby nie Schneider, Kraftwerk (więcej TUTAJ). Jedna z lepszych stron o zespole TUTAJ, ranking ich piosenek TUTAJ.
Natomiast 3.05.2020 zmarł, tym razem na koronawirusa, klawiszowiec the Stranglers, Dave Greenfield. Dostał się do szpitala z zapaleniem płuc... (LINK). To on stworzył jeden z największych przebojów zespołu, czyli Golden Brown. Kto zna dyskografię Dusicieli wie, że po La Folie, zespół nagrał swoje dwie najgenialniejsze płyty, czyli Feline i Aural Sculpture.
Zatem całkiem możliwe, że to Dave pokierował ich w kierunku tak znakomitej stylistyki. O Stranglers pisaliśmy TUTAJ, o Feline TUTAJ, o Aural jeszcze napiszemy. Choćby ze względu na ten utwór:
Tymczasem Ian, Florian i Dave podróżują złocistym ekspresem tam, gdzie wiecznie gra muzyka.
Skoro pojawił się Peter Hook to warto odnotować jego wywiad (TUTAJ) na nadchodzącą 40-tą rocznicę śmierci Iana Curtisa. Bądźcie w ten dzień z nami, jak zwykle przygotowaliśmy coś nadzwyczajnego.
Bernard
Sumner wybrał z kolei swoje ulubione albumy wszechczasów - na pierwszym miejscu
soundtrack z filmu Ennio MorriconeZa garść dolarów a potem jest jeszcze
lepiej - jest The Idiot Iggy Popa oraz Kraftwerk i Hans Zimmer. Więcej TUTAJ.
I jeśli jesteśmy przy Joy Division, to dla
upamiętnienia jubileuszu 40 lat nakręcenia klipu Love
will tear us apartTony Davidson wydał limitowaną serię 50 plakatów.
Format A2, cena 12 funtów + 2,99 Chętni mogą kontaktować się z Tonym
przez FB (LINK).
Te nieznane dotąd zdjęcia powyżej pochodzą z pierwszego koncertu zespołu w Londynie 27.12.1978 roku w klubiethe Hope and Anchor. Autorem jest Jonathan Crabb (LINK).
W klimacie Manchesteru - Dave Haslam udzielił ciekawego wywiadu o swojej nowej książce TUTAJ.
Wiadomości z początku nie nastrajają nas optymistycznie, zatem zakończmy muzyką, która na pewno gra w Niebie. Andreas
Vollenweider (pisaliśmy o nim TUTAJ) zapowiedział mini koncerty na żywo na YT. Pierwszy już 13
maja o 20:00, kolejne w ostępie cotygodniowym (TUTAJ).
I jeszcze na koniec, palylista piosenek nostalgicznych, zaproponowana przez Fashion Journal. Częstujcie się...
My wracamy jutro, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
19 czerwca nastąpi długo oczekiwane otwarcie wystawy o historii Factory Records w Manchesterze. Znaleźć na niej będzie można rzadko udostępniane materiały i przedmioty archiwalne, wśród których ważne miejsce zajmie gitara Vox Phantom Iana Curtisa. Organizatorzy zademonstrują jej możliwości na żywo a także na prezentowanym wideo Love Will Tear Us Apart, które będzie można oglądać publicznie podczas festiwalu. Będzie to pierwszy pokaz instrumentu od ponad 30 lat. Na wystawie nie zabraknie również wielu obiektów wypożyczonych z posiadłości zarówno Tony'ego Wilsona, jak i Roba Grettona, byłego menadżera Joy Division i New Order. Wystawa potrwa do stycznia przyszłego roku (LINK). Bilety są już dostępne: normalne 8 funtów, ulgowe 6 funtów, osoby poniżej 12 roku życia wpuszczane są bezpłatne, bilety można zarezerwować wcześniej TUTAJ.
Kevin Cummins powiadomił świat o wydaniu ekskluzywnej i niezmiernie kolekcjonerskiej książki, która edytowana jest tylko w 100 egzemplarzach. O czym będzie publikacja informuje jej tytuł: Joy Division. Juvenes. Chętni mogą album już zamawiać w przedsprzedaży. I dobrze, że z komputera korzysta się na siedząco bo cena zwala z nóg (LINK). Książka jest oprawiona w płótno, sprzedawana w tłoczonym. pokrytym folią pudełku z klapką, w towarzyszy jej podpisany i numerowany certyfikat oraz podpisana kopia samej książki zapakowana w specjalną obwolutę. Zatem fani Joy Division - nie zdziwcie się jeśli autor zacznie was obserwować na TT, po czym na DM zaoferuje wam zakup. Follow skończy się jak tylko odmówicie, bo w książce jeśli chodzi o zespół nowych zdjęć nie ma. Autopsja.
Właśnie wystawiono na sprzedaż dawny dom Tonyego Wilsona w Charlesworth, nie było chętnych więc obniżono jego cenę (LINK). Na zrobienie solidnego muzeum Joy Division okazji co niemiara, jednak władze Manchesteru jak widać mają to gdzieś. Zapomnieli ze bez Wilsona chodziliby dziś w gumofilcach po polu z ziemniakami załatwiając swoje potrzeby na słomę.
Skoro weszliśmy w klimaty chłodnofalowe - Molchat Doma pokazali na YT wideo z piosenką Ya Ne Kommunist (Я Не Коммунист) wykonaną podczas koncertu w Saint Petersburgu w tym roku.
Jest to fragment nagrania Live /Saint-Petersburg / Aurora 2021).
W maju przyszłego roku w Pasadenie ruszy festiwal na którym wystąpią razem: Blondie, Devo, Bauhaus i Morrissey, a oprócz nich jeszcze Psychedelic Furs, Violent Femmes , Echo & the Bunnymen, English Beat, Public Image Ltd. , Berlin, Missing Persons, Christian Death, the Damned, Church i inni. Bilety można już kupować od piątku TUTAJ.
W Polsce a to, na Summer Sky Festival 2021 w Poznaniu, 17 lipca tego roku będą koncertować IRA, Sztywny Pal Azji i Róże Europy (LINK).
Jeśli koncerty - Andreas Vollenweider (o którym pisaliśmy TUTAJ) zamieścił niedawno pierwszą część koncertu live w Montreux z 2011 roku, zorganizowanego z okazji 35-lecia pracy twórczej. Druga część będzie dostępna online 20 czerwca 2021 o 20:00 (CEST), 14:00 Nowy Jork, 11:00 San Francisco. Obie będą za jakiś czas pewnie w sprzedaży (LINK).
Za to inny multiinstrumentalista Rick Wakeman został uhonorowany przez królową Elżbietę Medalem Imperium (LINK).
Netflix ma zamiar nakręcić film o Edgarze Allanie Poe. W roli głównej zagra Harry Melling, który pokazał się w sadze filmowej o Harrym Potterze (wystąpił tam w roli Duddleya Dursleya, grubego kuzyna Harryego) (LINK). Jaki to ma związek z Wakemanem? Ponoć proponowali tą rolę jemu, ale odmówił z powodu braku czasu.
Skoro wkroczyliśmy w świat kina - Warner Bros i New Line kończą produkcję animowanego filmu według powieści Władca Pierścieni Tolkiena. Produkcja nosi tytuł Władca Pierścieni: Wojna z Rohirrimami i skupi się na historii fortecy w Helmowym Jarze, która jest eksplorowana w tomie Dwie Wieże. Reżyserem filmu jest Kenji Kamiyama, a scenariusz napisali Jeffrey Addiss i Will Matthews (LINK). Swoją drogą w latach 70 - tych Wakeman mógłby też grać samego władcę - pierścieni zawsze u niego było aż nadto.
W temacie powalonych pomysłów - kongresman Louie Gohmert poprosił o wydanie wiążącej opinii przez pracownika zarządu służb leśnych USA na na temat pomysłu eliminacji niekorzystnych zmian klimatycznych na Ziemi. Według niego trzeba aby rząd dokonał zmiany orbity Księżyca wokół Ziemi, albo orbity Ziemi wokół Słońca (LINK).
Podobno planuje się dokonać tego poprzez wysłanie w kosmos Grety Thunberg, która ma odegrać rolę Natalii Tiereszkowej i psa Łajki jednocześnie. W tym celu Biden spotyka się właśnie z samym Putinem.
A my wracamy do was jutro z nowym wpisem - dlatego czytajcie nas - codziennie coś nowego, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Album w 1987 roku zdobył nagrodę Grammy. Obok Białych Wichrów (o których pisaliśmy TUTAJ) moja ulubiona płyta konstruktora elektronicznej harfy, zresztą muzycznie bardzo do niej podobna, wydana dwa lata po niej. Utrzymuje doskonały klimat tamtego kultowego albumu. Czy można coś więcej napisać?
Muzyka instrumentalna, przez brak tekstu, daje nam nieograniczone możliwości interpretacyjne. W czasach jakie nastały takie klimaty jak na Down to the Moon będą teraz częściej gościły na naszym blogu. Szalejące na świecie nowe choroby, będące być może wytworem samego człowieka, bo w Wuhan znajduje się przecież laboratorium badające broń biologiczną, kiedyś mogą wymknąć się spod kontroli w sposób inny niż obecnie. W sposób totalnie nie do opanowania. I może wtedy ludzkości pozostanie jedynie ucieczka na Księżyc... A grał nam będzie genialny Szwajcar.
Chcielibyśmy podziękować wszystkim słuchaczom za liczne wyrazy sympatii jakie otrzymujemy, zwłaszcza na Twitterze. Prezentujemy tutaj muzykę niekomercyjną, która towarzyszy nam od dzieciństwa i jest to jedną z naszych pasji. Tym bardziej cieszy, że znajduje ona grono odbiorców. Zapraszamy do wysłuchania.
Andreas Vollenweider - Down to the Moon, Epic, 1986, Producent: Andreas Vollenwieder, tracklista: Down To The
Moon, Moon Dance, Steam Forest, Water Moon, Night Fire Dance, Quiet
Observer, Silver Wheel, Drown in Pale Light, The Secret, The Candle and
Love, Hush - Patience at Bamboo Forest, Three Silver Ladies Dance, La
Lune et L'enfant.