poniedziałek, 10 października 2022

Isolations News 214: Jak dobrze znasz scenę muzyczną Manchesteru? Shaun Ryder solo, Pop śpiewa Cohena, the Cure i Depeche Mode w Polsce , Był Kiedyś Jarocin, Cocteau Twins nagrodzeni, serwetka po the Beatles, Thunberg naukowcem roku, pyton w spodniach na traktorze od Putina


Jak dobrze znasz scenę muzyczną Manchesteru na przestrzeni lat? Główna gazeta Manchesteru przygotowała quiz w którym można sprawdzić swoją wiedzę. Podpowiadamy, że dla naszych stałych czytelników to łatwizna. Niezależnie gdzie mieszkają (LINK). 


Manchester c.d. Gwiazda Happy Mondays, Shaun Ryder, po raz pierwszy od 11 lat dał specjalny solowy występ, był to koncert charytatywny na rzecz organizacji charytatywnej Mind opiekującej się osobami cierpiącymi na dyskomfort zdrowia psychicznego. Shaun wystąpił z zespołem na żywo na scenie w klubie Manchester's Factory 251 w piątek wieczorem, 7 października.



Inspirował wielu muzyków z Factory - Iggy Pop, bo o nim mowa, wykonał cover utworu You Want It Darker Leonarda Cohena. Jest to najnowsza zapowiedź Here It Is: A Tribute To Leonard Cohen, albumu będącego hołdem dla zmarłej gwiazdy, który ukaże się w 14 października.
Na płycie znajdą się covery wykonane przez takich artystów jak Norah Jones,  James Taylor, Nathaniel Rateliff,  Peter Gabriel,  Iggy Pop,  Mavis Staples i nie tylko. Płyta jest wyprodukowana przez Larry'ego Kleina i będzie zawierać 12 utworów Cohena – w tym te z jego debiutu czyli Songs Of Leonard Cohen z 1967 roku oraz z ostatniego You Want It Darker, który ukazał się w 2016 roku (LINK).

Trailer albumu gra powyżej.  


Inni weterani - The Cure rozpoczęli światową trasę koncertową 2022 od 6 października na Łotwie debiutując dwoma nowymi utworami pochodzącymi z nowego albumu Songs Of A Lost World oraz  występując znów z gitarzystą i klawiszowcem Perry Bamonte. Support zapewnił im jeden z ulubionych zespołów Roberta Smitha The Twilight Sad (LINK).


The Cure przyjadą 20 października 2022 roku do krakowskiej Tauron Areny, a także zagrają 21 października 2022 roku w łódzkiej Atlas Arenie. Jako gość specjalny na obu koncertach pojawi się także The Twilight Sad.


Z innych legend i również live - coś co już wszyscy wiedzą: Depeche Mode ogłosili podczas specjalnego wydarzenia w Berlinie, które odbyło się 4 października, że wydadzą nowy album i wyruszą w światową trasę koncertową w 2023 roku. Memento Mori Tour będzie wspierać nadchodzący 15. studyjny album zespołu – Memento Mori, który ukaże się wiosną 2023 roku. Muzycy dotrą do Polski 2 sierpnia 2023 roku i zagrają koncert na PGE Narodowym. Bilety TUTAJ.


Ci, którzy z sentymentem wspominają koncerty w Jarocinie mogą wybrać się w grudniu do Krakowa. Tam 10 będzie koncert Był Kiedyś Jarocin, na którym wystąpią: Proletaryat, Sztywny Pal Azji, The Bill, Ga-Ga, Closterkeller, Zielone Żabki, Kobranocka, Róże Europy oraz KSU. Bilety TUTAJ.

Skoro cofnęliśmy się w czasie taka ciekawostka: w tym roku obserwuje się nagły wzrost wartości telefonów z tarczą obrotową. Takie telefony stale zyskują na wartości rzadkie modele regularnie sprzedają się za kwoty od 200 do 2000 USD. Nawet najbardziej zwykłe telefony obrotowe są bardzo poszukiwane. Jeśli jeszcze kilka lat temu można było łatwo kupić przeciętny, standardowy telefon obrotowy z lat 80. za około 10 dolarów, teraz ten sam telefon będzie kosztował 50-80 dolarów. Pod linkiem TUTAJ można zobaczyć jakie egzemplarze są w cenie i po ile.

Z innych dziwnych rzeczy, które ludzie kupują. Kawałek bawełnianego obrusu o wymiarach 14 na 17½ cala z plamami po jedzeniu i napojach, z autografami i kilkoma zainspirowanymi kwasem gryzmołami i portretami Czwórki  i Joan Baez trafił na aukcję. Obrus użyty był podczas kolacji cateringowej, którą muzycy zjedli w szatni w Candlestick Park w San Francisco 29 sierpnia 1966 r. — w noc ostatniego koncertu Beatlesów. Teraz fragment serwety można nabyć na aukcji internetowej Bonhams za szacunkową kwotę od 15 000 do 25 000 USD (LINK).


Dziwne rzeczy ludzie też rozdają na prezenty. Putin na swoje 70 urodziny dostał traktor. Prezent podarował mu Aleksander Łukaszenka. Mały i praktyczny gadżet. Przyda się na Kremlu (LINK). Także z Krymu dostał naprawdę wybuchowy prezent. Ma facet szczęście.

- Tu radio BBC, nadajemy wiadomości wieczorne:
"Dziś rano wojska chińskie zaatakowały ogniem z moździerzy i ckm - ów pracujący spokojnie w polu radziecki traktor. Traktor odpowiedział ogniem rakietowym i odleciał w kierunku Moskwy."


Skoro mowa o ciekawych wynalazkach - w  dziedzinie chemii tegoroczną Nagrodę Nobla otrzymała Carolyn R. Bertozzi (wraz z dwoma innymi naukowcami) za click chemistry i chemię bioortogonalną. Jak się okazuje Carolyn grała w jednym zespole z Tomem Morello, gitarzystą Rage Against The Machine. 

Morello pogratulował Bertozzi zdobycia Nagrody Nobla, przypominając, że ich zespół nazywał się (co zabawne) Bored Of Education (LINK).

A my obrazujemy ten news klipem zespołu, którego brat wokalisty dostał Nobla z fizyki.

 

A od Killing Joke blisko do Nirvany i słynnego procesu o plagiat. Ale my nie o tym tylko o... arii. Caroline Polachek udostępniła arię napisaną dla inspirowanej życiem Kurta Cobaina opery Last Days autorstwa Olivera Leitha, skomponowanej na podstawie filmu Gusa Van Sant'a z 2005 roku o tym samym tytule, który pokazuje życia muzyka - od dnia ucieczki z ośrodka odwykowego w Los Angeles do jego samobójstwa zabiciem w oficynie jego domu w Seattle. Spektakl jest wystawiany w londyńskiej Royal Opera House do 11 października. 


O innej inspiracji. Nijaka Fiona Apple udostępniła piosenkę inspirowaną wierszem JRR Tolkiena Pierścienie Mocy, utwór związany jest z serialem opartym na cyklu Władca Pierścieni. Ten motyw i inne można odsłuchać TUTAJ.



Jeśli wkroczyliśmy w klimaty baśniowe - pionierzy dream popu, Cocteau Twins, zostali uhonorowani szczególną nagrodą The Scottish Album of the Year (SAY) Award. 32-letni album Heaven or Las Vegas został wybrany przez 20 artystów z długiej listy nominatów do tegorocznej nagrody SAY Award, wręczenie nagrody odbędzie się jeszcze w tym miesiącu(LINK).


Nam Cocteau bardziej podoba się z początku kariery, jak choćby w piosence When Mama Was Moth... Teraz zatem o ćmach. Dwie substancje w ślinie robaków woskowych – larwy ćmy gatunku zwanego Galleria mellonella, które jedzą wosk wytwarzany przez pszczoły do budowy plastrów miodu – łatwo rozkładają powszechny rodzaj plastiku, czy polietylen. W ten sposób będzie można pozbyć się miliardów ton odpadków. Problemem jest tylko ilość gąsienic potrzebna do tego celu. Naukowcy badający problem uważają, że taka masa robaków wytworzy za dużo dwutlenku węgla (LINK). 

Jak nie urok, to sraczka... 

Czym się różni wiadro g#@wna od Sowieta?
- Wiadrem.

W temacie, tym razem gównianych nominacji... Nie jest wykluczone, że to Thunberg na wręczenia nagród uda się pożyczonym traktorem, który Putin dostał od Łukaszenki.

Podobno za jej nominacją stoją organizatorzy powyższego naukowego quizu.

Inne aktualne odkrycia. Ziemię w głębi opływa ocean. Według międzynarodowych badań strefa przejściowa między górnym i dolnym płaszczem Ziemi zawiera ogromne ilości wody. Znajdują one w warstwie się na głębokości od 410 do 660 kilometrów. Oznacza to, że obieg wody na naszej planecie obejmuje też wnętrze Ziemi (LINK).

Przed wypłynięcie w rejs wycieczkowy, facet poszedł do lekarza. Prosi o pomoc, bo w przeszłości cierpiał na chorobę morską.
Lekarz udziela mu porady:
– Musi pan zjeść na czczo 5 dużych soczystych pomidorów.
– To pomoże?
– Nie, ale będzie zajebiście wyglądać na wodzie.


Skoro już piszemy o odkryciach, teraz pora na inny, genialny wręcz wynalazek. Gary Holt jest znany na całym świecie jako gitarzysta Slayer i Exodus. Otóż zaprojektował pasek gitarowy z wegańskich materiałów. Podobno chodziło mu o wysoką jakość i wytrzymałość(LINK).

Etymologia to bardzo mądra nauka. Słowo "wegetarianin" pochodzi z jednego z narzeczy indiańskich i oznacza "za głupi, aby polować".


W temacie zwierząt. Mężczyzna z Nowego Jorku został oskarżony o przemyt trzech birmańskich pytonów w spodniach przez amerykańsko-kanadyjskie przejście graniczne. Grozi mu za to grzywna do 250K dolarów Pyton birmański, to jeden z największych węży na świecie (LINK).

Facet nie jest wart szacunku. Byłby, gdyby prasa pisała o czterech pytonach, z których trzy okazały się zwierzętami.

Leży facet w szpitalu, ręce i nogi w gipsie, nie może się ruszać. Przychodzi pielęgniarka, żeby go umyć, po chwili wraca do dyżurki i opowiada koleżankom:
- Wiecie, ten facet ma wytatuowane na penisie ”POLA”!
Następnego dnia druga pielęgniarka po umyciu tegoż samego pacjenta wraca do dyżurki i mówi:
- Wcale nie ma wytatuowane na penisie ”POLA” tylko: ”PAMIĄTKA Z KONSTANTYNOPOLA”!


Pora na odchamianie. Hopper: An American Love Story to najnowszy odcinek serii filmów Exhibition on Screen, która bada pracę i życie wielkich artystów. Jego premiera nastąpi 18 października, a zbiega się z otwarciem dużej wystawy obrazów Hoppera w Whitney Museum of American Art w Nowym Jorku. Reżyser Phil Grabsky zrealizował film w oparciu o zapiski pamiętnika żony Hoppera, Josephine, które zostały wydane wiele lat po jej śmierci w 1968 roku (jej mąż zmarł 10 miesięcy wcześniej). 


I na koniec też o sztuce, choć pośrednio. Ludzie stają się bardzo nerwowi. Amerykańska  turystka rozbiła starożytny posąg stojący w Muzeum Chiaramonti w Watykanie po tym, jak odmówiono jej spotkania z papieżem (LINK). Nie jest wykluczone, że to bohaterka powyższej notatki prasowej, która chciała prosić o kościelny rozwód, a może egzorcyzmy?

My wracamy jutro - dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

niedziela, 9 października 2022

Z mojej płytoteki/ niezapomniane koncerty: J.M. Jarre i koncert w Chinach - klasyk muzyki elektronicznej


Całkiem niedawno opisywaliśmy album Vangelisa China (TUTAJ), wspominając o dzisiejszym dziele. Jest ono warte zaprezentowania, tym bardziej, że Jarre po Zoolook w zasadzie nie nagrał już nic wielkiego, przynajmniej na miarę Oxygene (opisanego TUTAJ), czy Eqinoxe (TUTAJ). Na dzisiejszej płycie mamy zresztą utwory ze wspomnianych wydawnictw.

Artysta wspomina całe wydarzenie następująco: W 1981 zostałem zaproszony przez chiński rząd do zagrania pięciu koncertów w bardzo zamkniętym w tamtym czasie kraju. Pięć koncertów halowych odbyło się odpowiednio w Pekinie (dwa koncerty) i Szanghaju (trzy koncerty), a ja specjalnie na nie skomponowałem aż siedem nowych utworów, które stylistycznie ewoluowały od electro przez ambient do tradycyjnej chińskiej muzyki.

Organizacja koncertów była sama w sobie dużym projektem, nie tylko ze względu na różnice kulturowe związane z oficjalną tradycją koncertową w Chinach. Publiczność pierwszego show składała się wyłącznie z personelu wojskowego i z tego powodu rozdawałem bilety mieszkańcom ulicy, aby umożliwić im udział w innych koncertach.

Mówi się, że 500 milionów Chińczyków słuchało koncertów na żywo w radiu, kiedy Jarre, jako pierwszy oficjalnie zaproszony muzyk z Zachodu, wystąpił w Chinach po epoce Mao.

Wystąpił 21,22,26,27 i 29.10. 1981 roku gromadząc w sumie ponad 218 000 ludzi. W występach wspomagali go: Pierre Mourey, Dominique Perrier, Roger Rizzitelli i Frédéric Rousseau.

Warto dodać, że w czasie koncertów nagrano DVD. To zupełnie niesamowity film - pokazuje klimat tamtych wydarzeń, kontakt muzyka z mieszkańcami, ale i też atmosferę samych występów. 


A muzycznie? Porównując do dzieła Vangelisa muzyka jest mniej podniosła i uduchowiona. Zapewne bardziej popowa. Ale nie znaczy to, że nie ma w niej specyficznego klimatu i piękna. W tamtych czasach J.M. Jarre potrafił nas oczarować. 


Dzisiaj niestety, takich czarodziejów elektroniki jest już coraz mniej. Po odejściu Vangelisa w zasadzie nikt nie jest już w stanie tworzyć takich klimatów. Warto jeszcze dodać, że album został podrasowany w studio (co miejscami niestety słychać) bowiem artysta nie był zadowolony z jakości nagrań koncertowych. Mimo tego możemy stwierdzić, że to klasyk.

Klasyk, zwłaszcza jeśli chodzi o jeden utwór. Mam na myśli znakomitą suitę Souvenir Of China. Rozmowy, migawki aparatu, odgłosy ulicy... Ten utwór niesie w sobie absolutnie niewyobrażalny ładunek depresji, refleksji nad sensem życia, tak jakby artysta chciał nam przed oczami wyświetlić zdjęcia z całej naszej przeszłości. Uświadomić, że nasze życie może skończyć się tak, jak kończy się opisywany dziś album... Nagłym cięciem i wszechogarniającą po nim ciszą...

Zostały nam jeszcze do opisania Pola Magnetyczne, po czym wyczerpiemy już warte uwagi działa francuza. No chyba że czymś nas jeszcze zaskoczy?

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.


J.M. Jarre - The Concerts in China, producent; J.M. Jarre, Disques Dreyfus 1981, setlista: The Overture, Arpegiator, Equinoxe Part 4, Fishing Junks At Sunset, Band in the Rain, Equinoxe Part 7, Orient Express, Magnetic Fields Part 1, Magnetic Fields Part 3, Magnetic Fields Part 4, Laser Harp, Night In Shanghai, The Last Rumba, Magnetic Fields Part 2, Souvenir Of China.



sobota, 8 października 2022

Portrety wojenne Paula Citroena

 Ze wszystkich form sztuki wizualnej ostatniego stulecia najtrwalszą formą stał się kolaż. Wszystkie nurty XX wieku - surrealizm, futuryzm, kubizm, dada, sytuacjonizm nie mogły się obejść bez niego. A i teraz trudno wyobrazić sobie sztukę internetowo-cyfrową bez kopiuj+wklej. Czemu tak się dzieje? Odpowiedzi na to pytanie jest mnóstwo. Tyle samo, co bombardujących nas zewsząd bodźców plastycznych. Kolaż świetnie wpisuje się w tę naszą współczesną sytuację, pozwala nam dostrzec przekaz, a jednocześnie przez fragmentaryzację użytego obrazu oddziaływać na nas intensywniej i szybciej.



Takie są właśnie prace Paula Citroena, a w szczególności najbardziej z nich znana -  Metropolis (Miasto moich urodzin) z 1923 roku. Jest to tętniąca życiem wizja współczesnego miasta, która łączy kilkaset fragmentów zdjęć wyciętych z pocztówek i gazet. I mimo wycinkowości, jest w tej kompozycji nieskończona głębia perspektywy, w której ginie nasz wzrok.  Kolaż został pokazany na inauguracyjnej wystawie Bauhaus i wykorzystany przez László Moholy-Nagy jego rewolucyjnej książce z 1925 roku, Malerei, Photographie, Film. Była to praca na tyle sugestywna, że reżyser Fritz Lang zapożyczył zarówno tytuł, jak i nastrój dzieła do swojego filmu Metropolis z 1927 roku.


Nie jest to jedyny kolaż Citroena. Na szczęście miał on zwyczaj wykonywać im zdjęcia, co je uchroniło przez zniszczeniem i pozwoliło po wielokroć zaistnieć ponownie w formie publikowanych reprodukcji. Wiele z tych fotografii znajduje się obecnie w instytucjach kultury jako dzieła sztuki, w tym w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku, a było to szczególnie istotne podczas wojny...

 

Paul Citroen (1896-1983), znany artysta, popularny malarz, nauczyciel sztuki i Żyd, przyjaźnił się z Henri Friedlanderem. Henri, również Żyd, urodzony we Francji i pracujący w Holandii jako typograf i grafik, ożenił się z Marią Heleną Bruhn, Niemką. Paul został ostrzeżony przez policjanta, że ma zostać aresztowany 28 sierpnia 1942 r. i schronił się u Marii, która ukrywała go na strychu swojego domu w Wassenaar w Południowej Holandii przez ponad sześć miesięcy. Autoportret Paula Citroena, datowany na listopad 1943 r., za tło ma strych, gdzie malarz się ukrywał. 




Maria, nauczycielka gimnastyki, od 1931 r. mieszkała w Holandii. W 1940 r. wyszła za Henriego lecz takie małżeństwa nie były uznawane wtedy w Niemczech z racji wprowadzonego prawodawstwa tzw ustaw norymberskich. Henri także ukrył się zaraz na początku wojny, najpierw poza domem, ale po dwóch miesiącach wrócił do swojej żony, zrobiła mu ona kryjówkę w szopie na podwórzu gdzie doczekał końca wojny. Aby odwrócić uwagę niemieckich władz i miejscowych kolaborantów, Maria udawała sympatyczkę Hitlera i udzielała w swoim domu lekcji gimnastyki Niemkom a także uczyła gimnastyki w szkołach w Wassenaar i Bloemendaal. Dzięki swoim dochodom zdołała utrzymać męża i innych uciekinierów przechowywanych w jej domu, w tym działacza ruchu oporu Paula Guermonpreza i jego żydowską żonę Trude Jalowetz.



Co działo się w tym czasie z Paulem Citroenem, jego rodzicami, żoną i córką? Nie wiadomo, lecz w 1945 powrócił na przedwojenne stanowisko profesora rysunku i malarstwa w Academie voor Beeldenden Kunsten w Hadze.

Maria i Henri Friedlanderowie wyemigrowali do Izraela. Henri kontynuował tam nauczanie i nadal zajmował się w typografią. Wykładał w Hadassah-Brandeis Apprentice School of Printing oraz Akademii Sztuk i Projektowania Bezalel w Jerozolimie. Zaprojektował popularny hebrajski krój czcionek dla maszyn do pisania. W 1971 Henri Friedlander otrzymał Nagrodę Guttenberga – najwyższą nagrodę w typografii. Zmarł w 1996 roku w wieku 92 lat.


A Citroen? Znał realia niemieckiej sztuki nowoczesnej, urodził się przecież w Berlinie i studiował w słynnym Bauhaus w Weimarze, gdzie zetknął się z najważniejszymi artystami swoich czasów, m.in. z Johannesem Ittenem, László Moholy-Nagy, Paulem Klee i Wassily Kandinskym. Stał się w wyniku tego kronikarzem, kolekcjonerem i propagandystą sztuki nowoczesnej tak dalece, że gdy w 1928 roku osiadł w Holandii w 1933 wraz z Charlesem Roelofszem założył na wzór Bauhausu w Amsterdamie Nieuwe Kunstschool. I był tam nauczycielem od 1935 roku do 1960, z przerwą podczas wojny. Przede wszystkim tworzył portrety: malowane i w formie zdjęć. Dlaczego właśnie portrety? Czy w ten sposób chciał zatrzymać czas? Obdarzyć swoje modele wiecznością? Skonfrontować widza z konkretnym człowiekiem? A może po prostu chciał ich mieć wszystkich wokół siebie... Realistycznie odtworzonych, bez żadnych modernistycznych sztuczek. Takich, jakimi byli. Zmarł w 1983 roku w wieku 87 lat.


Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

piątek, 7 października 2022

Glaring: w świecie mroku - zacznijmy od ostatniej EPki Paralyzed z 2022 roku i polećmy w Kosmos

 


Jest z Niemiec, z Oldenburga/Brema  prawdopodobnie nazywa się Anna Nin. Jest młodą dziewczyną a w swoim pokoju ma na ścianie plakaty m.in. the Cure. Wśród walających się wkoło instrumentów widać syntezatory, gitary. Można zatem dojść do wniosku, że swoją muzykę tworzy od początku do końca sama.


A muzyka? Jest niezwykle interesująca. Obecnie dopiero ją poznaję, dlatego postanowiłem przedstawić na początek to, co stworzyła w 2022 roku - jej najnowszy minialbum Paralyzed. To zaledwie 11 minut, niemniej znakomicie oddaje klimat jej muzyki.

A muzyka? Wyobraźmy sobie, że jakimś cudem Ivo Watts Russel umieszcza czołowe kapele 4 AD z początku lat 80-tych w wehikule czasu, i przenosi je  do teraźniejszości. Muzycy dostają się do zupełnie innych, unowocześnionych instrumentów, są o 40 lat do przodu z technikami rejestracji dźwięku i efektami specjalnymi. Nagrywają, rejestrują, po czym wracają do przeszłości i wydają swoją muzykę. Ona już wtedy była Kosmosem.


To by dopiero było... 

W porównaniu do wcześniejszych dokonań artystki album dziś prezentowany jest nieco bardziej schematyczny. Automatyczny perkusista robi swoje, to zasadnicza różnica. Teksty zastąpione są szeptami, monorecytacjami, jest tu dużo elektroniki, całe morze dźwięków, świetny bas. I dużo mroku...


Z tego co można się dowiedzieć z mediów społecznościowych, gdzie zamieszcza jedynie informacje o muzyce, nagrała 14 wydawnictw. Jej winyle ukazują się w limitowanych nakładach. Co ważne, wydaje też na kasetach. Szokujące? Cuda się jeszcze zdarzają. Jeszcze jest nadzieja w takich wykonawcach.

Posłuchajmy tej EPki, a my postaramy się zdobyć więcej informacji o tej niezwykle obiecującej artystce (jej strona jest TUTAJ). 

Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

Glaring, Paralyzed, 14.05. 2022, tracklista: Paralyzed, Leere, Monsters, Consciousness.


          

czwartek, 6 października 2022

Zdjęcia Tima Hiornsa: krajobrazy z miasta Blade Runnera, Ridleya Scotta

Tim Hiorns (ur. 1985) jest Brytyjczykiem ze Stockport mieszkającym obecnie w Tokyo. Po tym gdy w 2010 roku ukończył Uniwersytet w Sheffield  wyjechał do Korei Południowej i przez kilka lat uczył w średniej szkole w Gimcheon, w prowincji Gyeongsangbuk-do. O tym wszystkim można się dowiedzieć z jego konta na Instagramie (LINK). Tim poza tym robi zdjęcia. Są to głównie miejskie pejzaże, a w zasadzie nastrojowe nokturny. Krajobrazy zanurzone w dżdżystej aurze, która sprawia, że jedna część ulicy odbija się w drugiej, ta rzeczywista przegląda się w tafli wody lezącej na jezdni… I jeszcze niebieskawe światła reflektorów, neony, rozświetlone okna kawiarni i biur. Zapatrzeni w zdjęcia Tima Hiornsa nagle przenosimy się do miasta po którym snuje się Blade Runner Ridleya Scotta, gdzie deszcz miesza się z łzami… 






Budowa zdjęć Hiornsa jest klasyczna - ot równa perspektywa ulicy i jakiś pojedynczy człowiek, który staje się na niej tym koniecznym „elementem ludzkim”, a mimo to tak chętnie na nie patrzymy, zwłaszcza o tej porze roku przesyconej melancholią. O filmie i muzyce Vangelisa pisaliśmy TUTAJ. Fotosy Hiornsa są dobrym uzupełnieniem tego dzieła, warto na nie popatrzeć, choćby po to aby zastanowić się czym w zasadzie jest melancholia, która kładzie się na nas smutkiem? 







O melancholii wspominał już, uznawany za ojca medycyny, Hipokrates. Według niego dotykała te osoby, które przez dłuższy czas odczuwały przygnębienie i różne obawy. Rzeczywiście  bywa, że melancholia jest ściśle związana z depresją, jednakże łączące je powiązania nie są ostatecznie, ani tak oczywiste, jak mogłoby się to wydawać. Popularna piosenka stwierdza Dzisiaj pada deszcz w szyby dzwoni melancholia wolno płynie czas cisza gryzie ja zły pies. Bo czy mamy obowiązek być zawsze uśmiechać się? Keep smiling nie jest hasłem tego bloga. Dlatego z przyjemności keep sadding! 


Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

środa, 5 października 2022

Niezapomniane koncerty: Talk Talk w Atenach, 27.07.1985

Talk Talk są podczas tego koncertu po wydaniu swoich znakomitych płyt The Party's Over (1982) i It's My Live (1984) a przed wydaniem The Colour of Spring (1986). Można powiedzieć, że Mark Hollis przerósł swoją epokę, bo w tamtych czasach kierunek w jakim poszli na/po The Colour of Spring, jak i jego późniejsza działalność, kompletnie nie zyskała akceptacji fanów. Muzyka eksperymentalna dość znacząco odbiegała od wcześniejszych dokonań zespołu i tym sposobem Talk Talk unicestwiło się na zawsze... 

Dzisiaj, po śmierci Hollisa na tamte albumy patrzy się już zupełnie inaczej. Wkrótce 4 lata, od kiedy nas opuścił, a po jego śmierci w sieci pojawiły się koncerty, takie jak dziś opisywany. Co ważne, wtedy nie pisano o przyczynach jego śmierci, dziś wiemy, że to był rak.


Podczas festiwalu, z którego występ dziś oglądamy, mieli okazję zagrać obok takich wykonawców jak Nina Hagen, Depeche Mode, the Stranglers, w zasadzie pozostałych z plakatu powyżej nikt dziś już nie pamięta, a duże litery dla Culture Club to była kompletna porażka - chyba wtedy musieli być chwilowo na topie.

Zaczyna się od Tomorrow Started z It's My Live... napięcie od początku jest ogromne... to genialna piosenka, nie dziwi że rozciągają ją w czasie...


Nie oglądaj się za siebie, dopóki nie spróbujesz stanąć

Na przeciw otwartego kłamstwa  

Poza tobą 

Dopiero jutro się zaczyna


Powiedziałem, że się mylę, kiedy miałem rację 

Widziałem czasy, kiedy byłem pewien

Ale nadal znajduję 

To, że jestem tylko pierwszym lepszym, którego bierzesz

Czy są powody, dla których wszyscy tak płacą?


Nigdy nie wydają się być użyteczni

Nigdy nie wydają się być użyteczni 

Dopiero jutro się zaczyna


Nie oglądaj się za siebie, dopóki nie spróbujesz 

Z czasem będziesz coraz bardziej  

Nieprzydatnym do użycia  

Z początkiem jutra 


Zobacz moje oczy

Powiedz mi, że nie kłamię.

Jestem tylko pierwszym, którego bierzesz

Czy są powody, dla których wszyscy za to płacą?


Nigdy nie wydają się być użyteczni

Nigdy nie wydają się być użyteczni 

Dopiero jutro się zaczyna


Po nim mniej znany My Foolish Friend  z singla o tym samym tytule (1983, na stronie B był utwór Calling the Night Boy). Mało znany teledysk, być może dlatego, że utwór nie stał się hitem:


Does Caroline Know? ze znakomitym początkiem a capella, w zasadzie fragmentem Mirror Man, płynnie przechodzącym w piosenkę wskazaną na setliście.  Ta piosenka ma swój urok, jednak zawsze wydawała mi się nieco rytmicznie zbyt rozbujana. Dum Dum Girl - klasyk, jest ładunek i energia, Hollis na tamburynie, luz i opanowanie. Oczywiście piękne wokale na końcu Such A Shame - ostatniego utworu tego show, przedłużanego aż do skromnego dziękujemy bardzo, powtarzanego kilka razy.

Od czterech lat codziennie...

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 


Talk Talk, Rock In Athens - Panathinaikon Stadion, Kallimarmaron, Ateny, Grecja,27.07.1985. Tomorrow Started, My Foolish Friend, Does Caroline Know?, Dum Dum Girl, Such A Shame.