poniedziałek, 25 lipca 2022

Isolations News 203: Warsaw na eBay, meeting fanów Joy Division i New Order, A Certain Ratio - dokument, rarytasy Velvet Underground, koncerty Pixies, Radiohead reaktywacja? Marillion wznawiają, ruskie mydło do wszystkiego, niemieckie lekkoatletki i wibrator

Na eBay pojawiła się płyta wydana w 2020 roku z utworami Warsaw, ilość limitowana (LINK).

Fani Joy Division mogą 29 lipca wziąć udział we wspólnym słuchaniu utworów Joy Division i New Order w  londyńskim klubie Adored. Wejście bezpłatne (LINK).

W klimacie zespołów Factory - od 25 lipca 2022 r. będzie dostępny dokument Uncertain Rodia z koncertem live A Certain Ratio nagrany w Besançon we Francji w listopadzie 2021 roku. Na razie od 22 lipca można oglądać zwiastun, który zamieściliśmy powyżej.

Jednym z największych idoli Iana Curtisa był Lou Reed. Można posłuchać pierwszego demo  Heroin The Velvet Underground. Demo będzie częścią wydawnictwa archiwalnych rarytasów, które ukaże się w ramach  Words & Music, May 1965 26 sierpnia za pośrednictwem Light in the Attic, aby uczcić 80. urodziny zmarłej gwiazdy.  

Jeszcze w klimacie Manchesteru. Bilety na nieplanowany koncert Pixies w Band on the Wall wyprzedały się w ciągu kilku minut. Dochody z występu zostaną przekazane na program edukacyjny The Band on the Wall's World of Music, który wykorzystuje bazę dydaktyczną obiektu i obejmuje wszelkiego rodzaju zajęcia muzyczne dla młodzieży, od chórów młodzieżowych po warsztaty jazzowe. Pixies zagrają w przyszłym miesiącu w Edynburgu, Glasgow i Newcastle, a 7 sierpnia w The Bingley Weekend, w Slow Readers Club z White Lies

Zespół wystąpił w Manchesterze niespodziewanie, bo obecnie realizuje trasę po Europie przed nowym albumem Doggerel, który ma ukazać się 30 września (LINK).


Z innych wydarzeń live - muzycy Duran Duran i Tony Iommi, gitarzysta Black Sabbath, zagrają na otwarciu Igrzysk Wspólnoty Narodów 2022 (2022 Commonwealth Games) w dniu 28 lipca w Birminghtam. Wydarzenie będzie transmitowane na żywo w BBC (LINK).

A co tam we wspólnocie narodów radzieckich? Dzieje się - w sprzedaży pojawiło się uniwersalne mydło. Jak wskazano na etykiecie, nadaje się zarówno do mycia naczyń, jak i włosów. Podobno potrafi dobrze służyć do prania ścierek i jako płyn do podłóg. Dodatkowo odstrasza owady. Ten uniwersalny produkt nazwa się Działkowe (po rosyjsku Dacznoje od słowa dacza). Pewnie także przeczyszcza i za jednym zamachem odchudza (LINK).


 

I tak dobrze, że nie robią go jeszcze z ludzi, ten poziom innowacji osiągnęli inni nasi sąsiedzi. Mydło z ludzi, abażury z ludzkiej skóry, eksperymenty genetyczne na ludziach, a teraz wojna na Ukrainie. Wszystko to zawdzięczamy Niemcom.


Ich obecny przywódca Sztoletz ma bardzo kobiecą żonę. Jak to skomentował jeden z internautów: odlana z tej samej sztancy co lekkoatletki z DDR.

Co to znaczy, gdy widzisz że krowa jest ładniejsza od kobiety?
Po prostu przekroczyłeś granicę na Odrze.

W USA wszystko, co niezabronione, jest dozwolone.

W Niemczech wszystko, co niedozwolone, jest zabronione.

W Rosji wszystko jest zabronione, nawet jeśli jest dozwolone.

We Francji wszystko jest dozwolone, nawet jeśli jest zabronione.

W Szwajcarii wszystko, co niezabronione, jest obowiązkowe.


Sowieci natomiast nie zabraniają totalnego piractwa. Powyżej zdjęcie z jednego ze sklepów, można kupić wszystko na pendrive, filmy, koncerty itd. Po co martwić się prawami autorskimi? 


Za to niemiecka ekspozytura w Polsce wyprzedziła w jednym sondażu partię rządzącą.


Archiwizujemy żeby wrócić do tego po wyborach, gdy salon dostanie sraczki, coś jak po wypiciu rosyjskiego mydła Dacznoje...

Skoro już wkroczyliśmy do rodzimej salonowej prasy - powyżej propozycja na wakacje, gdyby ktoś chciał przeżyć coś wyjątkowego. 

Mama pyta Jasia:

- Co dziś robiłeś na podwórku?

- Udawałem ptaka.

- A co robiłeś, śpiewałeś czy ćwierkałeś?

- Jadłem gąsienice.


Nie zapomnijcie, poza hodowaniem gąsienicy, o tym żeby się nie myć. Zwłaszcza panie - dziewuchy dziewuchom zgotowały ten pomysł. Kolejne letnie inicjatywy na które czekamy to nie golenie się (zwłaszcza wąsów), inicjatywa głośnego bekania i pierdzenia. Wszystko przed nami, wzorem lekkoatletek z DDR

Jeśli komuś jeszcze nie zebrało się na wymioty niech zajrzy TUTAJ

Międzynarodowy kongres feministek. Na mównicę wychodzi jedna z aktywistek i wygłasza kwiecistą mowę o zerwaniu kajdan posłuszeństwa i niewolnictwa, kończąc słowami:

- I od dziś przestajemy im sprzątać, prać i gotować! Niech radzą sobie sami!

Z sali burza braw, owacje na stające. Ustalono, że po miesiącu odbędzie się ponowny kongres w celu zweryfikowania i podzielenia się wynikami i opiniami.

Jak ustalono tak się stało. Na mównicę pierwsza weszła Francuzka.

- Miesiąc temu wróciłam do domu i oświadczyłam: ”Od dzisiaj przestaje gotować, radź sobie sam!” Pierwszy dzień nic nie widzę, drugi dzień nic, trzeciego dnia widzę jak na śniadanie gotuje sobie jajko.

Brawa, ogólna radość. Na mównicę wkracza Amerykanka.

- Ja po powrocie do domu oświadczyłam: ”Od dzisiaj przestaje prać, radź sobie!” Pierwszy dzień nic nie widzę, drugi dzień nic, trzeciego dnia widzę jak dość nieudolnie pierze sobie skarpetki.

Znowu burza braw. Teraz ma się wypowiedzieć Rosjanka.

- Ja oświadczyłam w domu: ”Od dzisiaj sam po sobie sprzątasz!” Pierwszy dzień nic nie wiedzę, drugi dzień nic nie widzę, trzeci dzień nic nie widzę, czwartego dnia zaczęłam widzieć na lewe oko.


I się później dziwią, że zawodniczki sumo golą nogi, żeby móc je odróżnić od feministek. Człowieka z powyższego zdjęcia za to chyba nikt z nikim nie pomyli. Facet ma problem jeszcze poważniejszy niż dziewuchy. Nie może dostać pracy. I dziwi się dlaczego...   


Z brytyjskiego rynku - Ed O'Brien  niedawnym wywiadzie nie wykluczył, ale i nie potwierdził ponownego zejścia się Radiohead w najbliższym czasie. Warto przypomnieć, że ostatni studyjny album tego zespołu A Moon Shaped Pool ukazał się w 2016 roku, a ostatnia trasa koncertowa odbyła się w 2018 roku. 

W 2021 roku zespół wydał KID A MNESIA, potrójny album z okazji jubileuszu wydania płyt Kid A i Amnesiac. Publikacja zawierała także trzecią płytę z rarytasami. Thom Yorke  Jonny Greenwood z Radiohead  – wraz  z perkusistą Sons of Kemet  Tomem Skinnerem – założyli ostatnio nowy zespół o nazwie  The Smile, który  w zeszłym tygodniu wydał swój debiutancki album A Light For Attracting Attention i rozpoczął debiutancką trasę  po Europie


Płytę reklamuje nowy utwór zatytułowany Friend Of A Friend (LINK). A na dniach pojawił się kolejny utwór z albumu, Pana-vision z wideoklipem w którym zagrał aktor Cillian Murphy.  

Simple Minds za to sprzedało prawa do swoich utworów wytwórni BMG. Umowa w tej sprawie została zawarta pomiędzy BMG a głównymi członkami zespołu Jimem Kerrem i Charliem Burchillem, dając wytwórni prawa do publikacji ponad 240 piosenek (LINK).


Marillion natomiast ogłosili wydanie zremasterowanej wersji Holidays In Eden na 3cd/bluray i 4 płytach. Zestawy winylowe zostaną wydane 16 września 2022 roku.

Album został zremiksowany w tym roku przez Stephena W. Taylera. Oba formaty zawierają również pełny koncert Hammersmith Odeon z 30 września 1991 roku.

Oprócz miksów 48/24 i 5.1 z albumu, bluray zawiera również Pain & Heaven, 85-minutowy film dokumentalny o tworzeniu Holidays, pełną transmisję telewizyjną Rockpalast z Kolonii w 1991 roku (18 utworów) oraz promocyjne teledyski do Cover My Eyes, No One Can i Dry Land wraz ze stronami b i bonusowymi utworami (LINK). 


Na rynku amerykańskim natomiast muzycy Interpol udzielili wywiadu i opowiedzieli o nowym albumie The Other Side Of Make-Believe, i to bardzo szczegółowo- piosenka po piosence... (LINK). Płyty można posłuchać TUTAJ

Naszym zdaniem ten zespół powinien przestać istnieć po wydaniu drugiego albumu. Amen.  

Z kolei na rodzimym rynku muzycznym - w hołdzie Tomaszowi Stańce, który w lipcu kończy 80 lat, zagrają Józef Skrzek i Erik Truffaz. O nadchodzącym wydarzeniu organizatorzy imprezy  rozmawiali z założycielem legendarnej grupy SBB (LINK).

I tak oto znowu wróciliśmy na lokalny rynek. A tam taki rarytas. Przypomina się dowcip.

Gdzieś w Rosji.. Sasza budzi się rano, zerwany film, nic nie pamięta, leży w wielkim łóżku, wszystko wkoło czerwone, patrzy na swoje ręce, czerwone, obok niego leży ogromna ohydna gruba baba...

Sasza idzie zdziwiony do łazienki, patrzy w lustrze na swoją umazaną na czerwono twarz. 

Z przerażeniem dostrzega mały sznureczek wystający z kącika jego ust, po czym myśli: 

Boże spraw, żeby to była czerwona herbata Liptona.


No to Szasza miał niezłą imprezę. Tym oto sposobem pojawiają się znowu Sowieci. Naszywka powyżej pochodzi z sowieckiego wojska - oficjalnie nazywają swoich żołnierzy Orkami,  a Rosję Mordorem. Szok. 

Swoją drogą odszkodowanie za poległego żołnierza z Moskwy jest trzy razy wyższe niż żołnierza z Buriacji. Również rekompensaty za odniesione rany i uszczerbek zdrowia bardzo różnią się. Wyższe są dla mieszkańców Rosji właściwej, dużo niższe dla żołnierzy z pozostałych guberni (LINK). 

To oczywiste, nikt nie robi takich akrobacji z herbatą Liptona jak rodowici Sowieci, więc tym większe straty, no i mniej tematów do dowcipów.  


W temacie wojny: 102-letni weteran II wojny światowej zapytany o sekret długowieczności zdradził, że jest nim sztuka, muzyka i najlepsze wino. Harry Gamper urodził się w 1920 roku i w zeszłym tygodniu świętował swój jubileusz w domu opieki Malin Court w Maidens w South Ayrshire. Mówi, także że życie jest piękne i należy żyć pełnią życia (LINK). 

Całkowicie się zgadzamy. Piękne życie w domu starców. 

Dwa słowa do dziewięćdziesięcioośmioletniej kobiety, która właśnie wygrała trzydzieści dwa miliony złotych w Lotto:

- Cześć kotku! 


Na koniec newsy ze świata bohaterskiej walki o klimat. Koncert Festiwal Green Man, który odbywa się co roku w sierpniu w dolinie rzeki Usk w środkowej Walii, podobno zagraża  siedliskom chronionych dzikich zwierząt i ptaków. Tak twierdzą ekolodzy i protestują. Festiwal co roku gromadzi do 25K widzów, w tym roku wśród bardzo wielu wykonawców zagra na nim Kraftwerk (LINK).

Tym samym kretynom nie przeszkadza Putin, puszczający na Ukrainie miliardy ton dwutlenku węgla w powietrze. 

I drugi: Aktywiści klimatyczni chcieli zrobić akcję w Galerii Uffizi we Florencji: przylepić dłonie do obrazu Primavera Botticellego ale muzealnicy dostali cynk i wstawili arcydzieło za szkło. Nie zostało więc zniszczone (LINK).

Trzeba mieć ostro zryty łeb, żeby nie odróżnić szkła od płótna. Tak się kończy brak higieny i hodowanie gąsienic. Teraz powinni ich odciąć, a narządy przekazać do innego muzeum.   

Chodzi o Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu gdzie otwarto nową wystawę - prezentuje ona kolekcję ludzkich szczątków z XVIII wieku – głównie zdeformowanych organów. Jest to tzw. Narrenturm, znany również jako wiedeńska Fool Tower, zbiór anomalii anatomicznych służący niegdyś studentom medycyny. Dzisiaj robi makabryczne wrażenie (LINK).

Ciekawe czy wystawiają tam penisa Rasputina - w końcu to też anomalia ?

Kłótnia dwóch przedszkolaków:

- A mój tata ma wieżę stereo!

- Moja mama też ma!

- A mój tata ma kabriolet!

- Moja mama też ma!

- A mój tata ma siusiaka!

- A moja mama też ma!

- Jak to, przecież twoja mama nie może mieć siusiaka?

- Ma, w szufladzie! 


Żegnamy się, pewnie kiedy czytacie tego newsa my stoimy w kolejce po cukier. Zwolniło się miejsce po kupowanej w popłochu żywności przed pandemią, w piwnicy po baniakach na benzynę, a w łazience po papierze toaletowym, to trzeba to wszystko czymś zapełnić!

No chyba że po drodze do sklepu dowiemy się że rzucili wungiel, obecnie w lipcu najbardziej poszukiwany w naszym kraju surowiec. Każdy w końcu chce palić w piecu, przecież mamy szczyt sezonu grzewczego, albo... siejącą panikę najgłupszą opozycję świata. 

Czy Niemiec nie stać na mądrzejszych przedstawicieli? 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

niedziela, 24 lipca 2022

Ten album warto znać: Kill Shelter i jego drugi album Asylum - jazda obowiązkowa dla fanów darkwave


Kill Shelter pojawia się 15.07.2022 ze swoim drugim solowym albumem, po znanym nam debiucie Damage (opisanym TUTAJ) i albumie A Haunted Place (opisanym TUTAJ) w duecie z Antipole. Płytę Asylum promował singiel The Necklace opisany TUTAJ. Warto wspomnieć, że z muzykami  przeprowadziliśmy wywiad TUTAJ.

Zacznijmy od dokładki, autorstwa Kill Sheltera. Przypomina ona bardzo motyw znany z Damage, tym razem jednak wyrwa w ścianie jest bardziej jednolita, uładzona. Podobnie chyba z muzyką, która w porównaniu z Damage nieco złagodniała i jest w niej więcej elektroniki. Swoją drogą okładka nieco przypomina The Sky's Gone Out zespołu Bauhaus, choć może to być przypadek.

Płyta jest prezentem honorującym ponad 40 lat obecności na rynku muzyki alternatywnej i undergroundowej i zawiera utwory będące wynikiem współpracy z Ronny Moorings (Clan of Xymox), Agent Side Grinder, Ash Code, Stefan Netschio (Beborn), William Faith (The Bellwether Syndicate/ Faith and the Muse), Valentina Veil (VV & the Void) i z Antipole

W wizji artysty: utwory wgłębiają się w różne interpretacje słowa azyl i podkreślają trudne tematy, takie jak handel ludźmi, przemoc domowa, szukanie schronienia, rozczarowanie, szaleństwo i odkupienie.

Album otwiera Time Will Come autorstwa Kill Shelter (autora wszystkich piosenek poza tekstem w The Necklace, ten napisał Johan Lange). Wyraża nadzieję na uwolnienie, na azyl wielu po zmarnowanych latach. Po nim In This Place w którym artystę wokalnie wspomaga Stefan Netschio (z Beborn Beton)Doskonale się zaczyna, a jest tak jak poprzedni o chęci wyrwania się z ponurej rzeczywistości, z miejsca pełnego ciemności i mrocznych tajemnic. Wydaje się, że to piosenka o przemocy w rodzinie. Po niej znakomity Queen of Hearts (który śpiewa Valentina Veil z VV & the Void). Klimat tej piosenki zdaje się lekko nawiązywać do okresu Metamophosis Xymox, ale tylko na początku, później bowiem wszystko zmienia doskonały wokal. Mimo, że to spokojna piosenka, tekst znowu nawiązuje do cierpienia kobiety. 

Wejdź do mojego świata 

Spadających gwiazd i meteorów 

Pułapek i kłamstw 

Chaosu i upadku 

Wyzwoleni i odurzeni 

Strach rodzi strach 

Buried Deep to piosenka w której Pete Burnsowi towarzyszy Antipole. Zdaje się stylistycznie najbardziej przypominać dokonania Sisters of Mercy. Po nim The Room (znajdziemy go, wraz z kończącym wydawnictwo utworem A Shadow of Doubt tylko na brytyjskim wydaniu albumu) - krótki i nastrojowy utwór instrumentalny. The Necklace (z Agent Side Grinder) opisywaliśmy już wcześniej, bowiem promował album. To doskonała piosenka, mimo faktu, że znowu mamy tutaj wątek przemocy. Ta porównana jest do naszyjnika, którego kolejne oczka dodawane są po kolejnych aktach przemocy. 


Oczko za każdy cios

Oczko za każdy siniak 

Oczko za każdy bat 

Za każdy raz, gdy jesteśmy wykorzystywani 

Wykorzystywani


Feed the Fire (z Ash Code) robi od początku wrażenie niesamowitą ścianą gitar, coś a la Something Must Break Joy Division, choć może to być elektronika. 

Do końca pozostały jeszcze Cover Me (z William Faith z The Bellwether Syndicate)All of This z Ronny Mooringsem (z Clan of Xymox) i kończący album A Shadow of Doubt. Wszystkie są bardzo dobre, nam natomiast nie wypada nie napisać nic o piosence w której udziela się legenda z COX. Ten głos zna każdy fan mrocznych brzmień, przez co piosenka brzmi jak by wykonywali ją Xymox.


Wszystko to się wydarzy 

I wszystko zniknie 

A wszystko to należy do ciebie 

By kiedyś to stracić 

Pod koniec tysiąca zachodów słońca 

Pod koniec moich najciemniejszych dni 

Na końcu, kiedy nic się już nie liczy 

Powiesz mi, że nadeszło moje schronienie


Wydaje się, że to dobre zakończenie i tak też jest, bo ostatni utwór jest instrumentalny...  

Podsumowując - to doskonały album, Kill Shelter uczy nas, że jego płyty są zawsze przemyślane, perfekcyjne, pełne znakomitej muzyki. Warto dodać, że jak na poprzednich albumach artysty, wokalnie wspiera go jego żona Lynsey Burns

Kill Shelter to wybitny artysta a Asylum to pozycja obowiązkowa dla każdego fana mrocznych brzmień.

Dziękujemy Pete Burnsowi za udostępnienie nam albumu i tekstów. 

Czytajcie nas  - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

Kill Shelter, Asylum, Manic Depression Records 2022. Tracklista: Time Will Come, In This Place ft Stefan Netschio (Beborn Beton), Queen of Hearts ft Valentina Veil (VV & the Void), Buried Deep ft Antipole, The Room, The Necklace ft Agent Side Grinder, Feed the Fire ft Ash Code, Cover Me ft William Faith (The Bellwether Syndicate), All of This ft Ronny Moorings (Clan of Xymox), A Shadow of Doubt.


sobota, 23 lipca 2022

Twórczość Xeni Hausner: Wyrazić istotę człowieczeństwa

Dzisiaj prezentujemy twórczość Xeni Hausner (ur. 1951 r.) - jednej z najważniejszych współczesnych malarek austriackich, głównie znanej z wielkoformatowych portretów, namalowanych w żywych, dynamicznych kolorach i często przedstawiających kobiety. 

Artystka chce bowiem ukazać nie tyle konkretnego człowieka, co wyrazić istotę człowieczeństwa. Stąd jaskrawe kolory i mocne pociągnięcia pędzla, które mają przekazać emocje: samotność, miłość, pożądanie, delikatność i wrażliwość. Dość teatralnie zarysowane kompozycje na jej płótnach być może mają swoje źródło w doświadczeniach Xeni Hausner, która studiowała nie tylko w akademii malarstwa w Wiedniu lecz także w Royal Academy of Dramatic Art w Londynie, gdzie w 1976 roku rozpoczęła karierę jako scenografka w wiedeńskim Burgtheater.









W latach 1977-1992 Hausner zaprojektowała oprawę do ponad 100 produkcji teatralnych, operowych i filmowych, w tym dla teatru Shiller w Berlinie; Teatru Thalia w Hamburgu, Wiedeńskiej Opery Państwowej, na Festiwalu Salzburskim, dla Opery Covent Garden w Londynie, oraz Theatre de la Monnaie w Brukseli

Od 1992 roku Hausner przeniosła się do Berlina i całkowicie poświęciła się malarstwu. Jej twórczość została zaprezentowana w Martin Gropiusbau w Berlinie w 1996 roku na wystawie zatytułowanej Die Kraft der Bilder (Rzemiosło artysty) i wkrótce otrzymała możliwość indywidualnych wystaw w Salzburgu i Wiedniu. Później, w 1996 roku, Hausner miała jednoosobową wystawę Menschenbilder w Galerie Thomas w Monachium, a Galerie Thomas przedstawiła swoje prace międzynarodowej publiczności prezentacją w Art Cologne. W 1997 roku w Dzielnicy Muzeów Kunsthalle w Wiedniu oraz w Muzeum Ludwiga w Lipsku zaprezentowano indywidualną wystawę Liebesfragmente. Takie były początki...


Wykonane przez siebie scenografie następnie fotografuje. Stają się one szkicami do obrazów. Malarstwo Hausner jest obecnie bardzo dobrze przyjmowane, uważane jest za wyraz twórczej przeciwwagi do męskiej historii sztuki. Polemizuje w nich z klasycznym pojęciem piękna, uważając, że Każdy anioł jest przerażający, zgodnie z cytatem Rainera Marii Rilkego z tomu Duino Elegies (1912-1922), gdzie poeta napisał, że Piękno jest niczym innym, jak początkiem terroru, którego ledwo jesteśmy w stanie znieść, i tak nas zdumiewa, ponieważ spokojnie dopuszcza nasze zniszczenie. Ale malarstwo Xeni Hausner nie wydaje się podążać za teorią. Wręcz przeciwnie w swojej formie jest klasyczne a niektóre z prac spokojnie mogłoby powstać w okresie fin de siecle.


Ale może to tylko nasze wrażenie? Może nasi czytelnicy mają odmienne zdanie? Zawsze mogą je wyrazić pod tekstem. Pod tym względem jesteśmy tradycjonalistami...


Storna internetowa Xeni Hausner jest TUTAJ. Są na niej daty i miejsca najbliższych wystaw jej prac. 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

piątek, 22 lipca 2022

Dom Książki: Witalizacja Kosmogatora Konrada Fijałkowskiego, skonfrontuj się ze sztuczną inteligencją

 


Dzisiaj w serii Dom Książki chciałem zachęcić do zapoznania się z jednym z tomików serii Stało Się Jutro, wydawanej w czasach PRL  przez Naszą Księgarnię w latach 1974-1990 (zbiorek z dziś ukazał się w 1978 roku). Pamiętam, że był to jeden z moich pierwszych kontaktów z science fiction, a tomik sprezentowała mi na imieniny babcia. Zachęcony treścią zacząłem zbierać książki z tej serii i posiadam dość poważną ich kolekcję (zresztą można dziś za grosze nabywać je na Allegro). Co ważne, książka ilustrowana jest doskonałymi grafikami Tomasza Borowskiego, a jej sposób wydania w tamtych czasach można było spokojnie nazwać ekskluzywnym.  

Do napisania tego tekstu skłoniła mnie, podobnie jak w przypadki książki Jacka Sawaszkiewicza (opisanej TUTAJ)  jedna z recenzji w sieci, twierdząca, że opowiadania w niej zawarte, nie przeszły próby czasu. Fijałkowski bowiem, zresztą naukowiec z wykształcenia, pokusił się o opisywanie nowinek które nie sprawdziły się i nie pojawiły w naszym świecie. Uważam coś zgoła przeciwnego. 

Ale nie tylko recenzja była inspiracją. Był nią również pewien film, o którym poniżej...


Po samej szacie graficznej łatwo domyślić się, że w książce chodzi głównie o roboty, czemu nietrudno się dziwić, autor bowiem był  doktorem  w dziedzinie maszyn matematycznych i publikował nawet prace naukowe dotyczące tej tematyki. Dlaczego zatem nie popuścić wodzy fantazji i nie realizować się w swojej działce, zwłaszcza, że autor był twórcą maszyny zwanej konceptorem - przetwarzającej koncepty.

W książeczce znajdziemy 5 opowiadań (z czego omówimy trzy), pierwsze z nich - Gdy Oni Nadlecą, podejmuje istotny problem konfrontacji chęci poznawania nowego, z ryzykiem związanym z poświęcaniem pewnych barier bezpieczeństwa. Kończy się bardzo niespodziewanie, i zmusza czytelnika do myślenia. 

Drugie - Poprzez Piąty Wymiar (genialne wręcz) również w pełni zaskakujące, zmusza do włączenia wyobraźni, i bardzo obrazowymi przykładami pokazuje nam, że nasz brak postępu w pewnych dziedzinach wynika tylko i wyłącznie z naszych ograniczeń. 

Ten Który Trwa Nad Granicą Dwóch Czasów jest chyba najlepszym opowiadaniem tomiku. To mistrzostwo science-fiction i widać, że Fijałkowski pisze o tym, na czym się autentycznie zna. Zaskakujące zakończenie pokazuje niezwykłe umiejętności pisarza do tworzenia zwrotów akcji jak w najlepszych kryminałach. No i to opowiadanie właśnie zupełnie odrzuca twierdzenie o braku ponadczasowości w tekstach Fijałkowskiego. Czyż dzisiaj nie mamy coraz więcej do czynienia ze sztuczną inteligencją? Czasem nawet sobie sami nie zdajemy sprawy, że na czatach konsultacyjnych firm nie siedzą ludzie, tylko rozmawiamy z maszyną, jak bohaterzy tego znakomitego opowiadania. I choć na razie maszyny nie potrafią przewidywać przeszłości, to potrafią już na prawdę bardzo, ale to bardzo wiele. 

Zresztą zobaczcie sami - warto.


Twórczość Konrada Fijałkowskiego jeszcze u nas zagości, szkoda że autor niczego więcej nie napisze, zmarł bowiem 23.XI. 2020 roku w Wiedniu.  

My wracamy jutro - dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.              

czwartek, 21 lipca 2022

Sztuka Adama Martinakisa: Sceny niebytu, echo żywej pustki zanurzonej w metafizyce percepcji

Adam Martinakis. Urodzony w Polsce w 1972 roku artysta kształcił się w Grecji, w kraju swojego ojca, dokąd wraz z rodzicami wyjechał w 1982 roku. Jego prace wbrew pierwszemu wrażeniu nie są wykonane w metalu czy odkute w kamieniu, lecz są wynikiem umiejętności cyfrowego projektowania w technikach 3D. 



Artysta tak skomentował swoją twórczość Wyobrażam sobie, że sztuka jest pomostem, łącznikiem między duchem a materią - żywym, jedynym i uniwersalnym. Eksplorujemy nieznane światło i ciemność w postrzeganiu współistnienia, z których tworzymy jakąś istotę. Komponuję sceny niebytu, echo żywej pustki zanurzonej w metafizyce percepcji (LINK).




My możemy zauważyć znacznie mniej górnolotnie, że tematem jego prac jest ludzkie ciało. I uczucia… Dlatego ludzie ciała u niego splatają się i łączą, przenikają się i rozcinają nawzajem, rozpadają się na kawałki i rozpuszczają w przestrzeni. Są to ciała idealne, o anatomii klasycznych rzeźb antycznych, w których nie ma miejsca na niedoskonałość. I znów może warto oddać głos autorowi prac? Studiuję relacje i zachowania międzyludzkie, przyczyny działań i ich następstwa, starając się zobrazować przeszłość i przyszłość w przerwie zogniskowanej w teraźniejszości. Gdy czas traci swoją naturę, aktorzy grają w nieistniejącej, ponadczasowej przestrzeni. Przyciąga mnie przestrzeń, wielka, nieskończona przestrzeń, do której wszystko napływa. Jak więc możemy przeczytać Martinakis jednako sprawnie posługuje się nie tylko myszką od komputera ale także słowem. Cokolwiek by jednak nie napisać o jego cyfrowych rzeźbach, są one ilustracją ludzkich wyobrażeń o idealnym uczuciu, będącemu źródłem bliskości i zaufania a także obrazem dezintegracji osobowości w przypadku końca tego uczucia. Niby banalnie proste ale i krańcowo skomplikowane, niemniej te istotne elementy egzystencji stały się tematem znacznej części światowej literatury i sztuki. Sam Martinakis także musiał to zauważyć skoro w jednym w wykładów powiedział, iż Sztuka jest medium, które par excellence pozwala na wiele interpretacji i perspektyw. Każdy z nas widzi coś innego i to jest jego najbardziej atrakcyjny element (LINK).
 




Prace Adama Martinakisa pokazywane były na wystawach indywidualnych w galerii CI Luxembourg w 2018 roku, w João Carvalho, Alcanena, Portugalia w 2017 oraz w Galleri Oxholm, Kopenhaga, Dania w 2015. Jest laureatem nagrody HighArt2017 i Excellence Abstract & Design award, EXPOSÉ 10 w 2012 roku. Jego profile w mediach internetowych ukazujące jego twórczość są dostępne poprzez zakładkę znajdującą się TUTAJ.

Czytajcie nas - codziennie coś nowego, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

środa, 20 lipca 2022

Chapter and Verse - Joy Division, New Order and me, streszczenie cz.6: Narodziny Joy Division, pojawia się Ian Curtis

 


Pierwszą cześć streszczenia zamieściliśmy TUTAJ, drugą TUTAJ, trzecią TUTAJ, czwartą TUTAJ, piątą TUTAJ.

Kolejny rozdział książki Sumnera nosi tytuł Rebellion (Rebelia). Tytuł nawiązuje do wydarzeń, które zaszły w życiu autora i które później okazały się rzeczywiście rewolucyjne. 

W 1976 roku Terry Mason przyniósł New Musical Express i zachęcił ich do pójścia na koncert Sex Pistols. Wspomniał, że to antysystemowy zespół, że jego członkowie nawet byli w więzieniu. To ważne, bowiem z niewielu opracowaniach spotykamy się z informacją, że tak na prawdę Terry Masonowi zawdzięczamy powstanie Joy Division. Sumner opisuje, że bywał na kilku koncertach wcześniej, między innymi Lou Reeda, ale to co zobaczył podczas występu Sex Pistols zrewolucjonizowało jego życie i spojrzenie na muzykę. Faktem jest, że koncert był średni, zespół którego później słuchał z kasety brzmiał podczas koncertu fatalnie, niemniej ten występ był katalizatorem jego dalszych działań. Wspomina, jak wielu innych świadków, że na koncercie było kilkadziesiąt osób, część z nich przypadkowa, a bilety kasował i sprzedawał sam Malcolm McLaren. Widział tam Morriseya, Marka E. Smitha, Tony Wilsona i Paula Morleya, był oczywiście z Hookym

Wtedy postanowił, że może zacząć robić swoją własną muzykę, wyciągnął z kąta pokoju gitarę, którą wcześniej dostał od matki, odkurzył, usiadł na łóżku i zaczął brzdąkać. Początki były bardzo trudne, nawet nie wiedział gdzie znajduje się góra, a gdzie dół instrumentu... Ale kupił książkę do nauki i zaczął instrument stroić i na nim grać. Tym bardziej było trudno, bo w książce znajdowały się hity lat 50-tych, których zupełnie nie znał. Po pewnym czasie Hooky kupił bas i książkę do nauki gry, mocno się wtedy wykosztował. Tak więc narodziły się początki ich wspólnego grania. Zaczęli próbować razem, co wychodziło im beznadziejnie. Po pewnym czasie Sumner odkrył, że może podłączyć się do gramofonu dziadka, tak samo z innym gramofonem zrobił Hooky.

Po pewnym czasie zaczęło im brakować wokalisty i perkusisty. Dali więc ogłoszenie w witrynie sklepu płytowego Virgin, że poszukują wokalistów. To było nawet całkiem zabawne, bo do Sumnera, który miał w nowym mieszkaniu telefon, zaczęli wydzwaniać różni dziwni ludzie. Najzabawniejszy był hippis, który zaprosił ich do siebie, po czym grając na bałałajce zaczął śpiewać wiersze, jakie sam napisał. Po kilku takich incydentach Sumner zaczął pytać dzwoniących, czy są zainteresowani śpiewem w kapeli punkowej, a jeśli nie to kazał im spier%$lać. 

Pewnego dnia zadzwonił Ian Curtis. Był bardzo spokojny i merytoryczny. Sumnera zaskoczyło, że zapytany o punk, odparł że jak najbardziej, że słucha Iggy Popa, Velvet Undergroung i Lou Reeda. To był strzał w dziesiątkę, zaprosił go do zespołu. Przypomniał sobie, że go kojarzy z klubu Electric Circus, i zapytał, czy jest chłopakiem chodzącym w donkey jacket (pisaliśmy o niej TUTAJ) z napisem HATE, co Curtis potwierdził. Kojarzył dwóch Ianów, Curtisa i jego kumpla Iaina Graya.

Ian miał swój wzmacniacz, próbował też z nimi Terry Mason na perkusji, ale był fatalnym pałkerem. Przychodzili też próbować inni, ale również byli bardzo dziwni. Jeden na przykład powiedział, że przyszedł zobaczyć, czy oni dorastają do jego poziomu. W końcu znalazł się wśród nich Tony Tabac i z nim stworzyli pierwszy skład. 

Ponieważ Terry woził ciężarówką the Buzzcocks zaprzyjaźnili się z nimi. Auto Terryego pozostawało wiele do życzenia, ledwo jeździło, a kiedy zatrzymywało się ten musiał ustami zasysać benzynę, żeby mogło jechać dalej. Dlatego członkowie Buzzcocks nazwali go ssaczem benzyny, podczas gdy on nazywał wokalistę zespołu - Pete Shelly - człowiekiem o oddechu zjałczałego masła. Zapytali ich o propozycję nazwy, i padła propozycja Stiff Kittens. Rozważali też kilka innych, na przykład: The Out Of Town Torpedos, czy The Slaves of Venus, ale zaproponowana przez Boona - menadżera Buzzcocks nazwa wydała im się najbardziej punkowa. Po jakimś czasie zmienili ją na Warsaw, ta wydała im się bardziej ciekawa i egzotyczna, choć żaden z nich nie był w Warszawie. Warto dodać, Sumner pomija fakt, że nazwę Warsaw zaproponował Ian Curtis, który kiedy poznał Sumnera, tworzył zespół o tej nazwie z Iainem Grayem

Przed nimi rysowała się perspektywa pierwszego występu, a ponieważ odkryli, że istnieje zespół Warsaw Packt, postanowili wrócić do nazwy Stiff Kittens, niestety plakaty koncertowe były już wydrukowane. 

Wkrótce omówimy kolejny rozdział książki. 

Czytajcie nas  - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.