Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania komakino, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania komakino, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 marca 2019

Isolations News 27: Nowy bootleg Joy Division, nieznane zdjęcie z Berlina opublikowane przez Davidsona, muzyka chrześcijańska a la post punk?

Ukazał się zupełny rarytas w dorobku Joy Division. Mało tego w niedzielę 3.03.2019 około 15:00 pojawił się na Ebayu, ale równie szybko został sprzedany... Mowa o bootlegu z koncertu w Lyceum z 29.02.1980, o którym pisaliśmy TUTAJ. 

Bootleg zawiera nagrania z próby i pełen zapis koncertu. Został wydany w bagatela... 10 kopiach. Stąd jego cena, na Ebayu kosztował około 1300 PLN plus koszty przesyłki.

SIDE A: Komakino, Heart and Soul, Incubation, Komakino, Isolation (detail), Soundcheck,  SIDE B: Isolation (instrumental), Isolation, These Days (soundboard live), Atrocity  Exhibition (soundboard live), SIDE C: Incubation, Wilderness, 24 Hours, The Eternal, Heart and Soul, SIDE D: Love Will Tear Us Apart, Isolation, Komakino, She's  Lost Control, These Days, Atrocity Exhibition.

Polujemy na ten dwupłytowy rarytas. Jak go zdobędziemy opiszemy w dziale Z mojej płytoteki.

Więcej o płycie TUTAJ.

Czy Joy Division i Alice in Chains to zespoły chrześcijańskie? pyta jakiś misiaczek na stronie poświęconej muzyce religijnej TUTAJ. 

Argumentacja na tak, jest co najmniej naciągana. Oczywiście my uważamy, że sprawa religii jest prywatną sprawą każdego człowieka, ale Joy Division nie stroniący od trawki i alkoholu, Ian mający poza żoną partnerkę, w końcu popełniający samobójstwo, Hannett podczas nagrań na koksie, to raczej dość dalekie wizje życiowe od tych zawartych w 10 przykazaniach. 

Joy Division na zlocie ruchu oazowego śpiewający: dance dance dance dance dance to the Radio Maryja? 

Chyba jednak nie... 
Tony Davidson  właściciel firmy TJM RECORDS oraz słynnego TJM rehearsal studios w Manchesterze opublikował powyższe zdjęcie Joy Division z Berlina. Pamięta jak opuścili studio bardzo podekscytowani i pojechali na lotnisko. 

Mark Reeder mieszkający w Berlinie został zatrudniony przez Tony Wilsona do promocji Factory w Niemczech. Na zdjęciu widzimy Roba Grettona wykonującego telefon służbowy, oraz pijącego z zespołem drinka Marka Reedera właśnie.

My też byśmy chętnie pogadali z nimi wtedy. A skoro z powyżej linkowanego religijnego tekstu wynika, że Ian Curtis może być w Niebie, to na pewno się z nim tam spotkamy. A później opiszemy to na blogu. 

Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.   

niedziela, 29 marca 2020

Wiele twarzy Komakino Joy Division


Jedną z najczęściej pomijanych piosenek w twórczości Joy Division jest Komakino.  Czy słusznie? Przecież jest to wybitne dzieło, w którym słyszymy genialny rytm perkusji Stephena Morrisa, wtórująca mu linię basową Petera Hooka, żałobną i dołującą, oraz świetne słowa Iana Curtisa.


Tytuł nie ma większego związku z utworem, podobno jest aluzją do Kant Kino, w którym w Berlinie Joy Division koncertowali 21 stycznia 1980 roku (pisaliśmy o nim TUTAJ). Utwór był jednym z ostatnich wykonywanych przez zespół, choć co do tego czy tylko raz, czy kilka razy, zdania są podzielone. Najprawdopodobniej był na setliście  ich występu 29 lutego 1980 w londyńskim Lyceum Ballroom. Po śmierci Curtisa został wydany na flexi dysku i rozdawany za darmo w wybranych sklepach muzycznych. Wybito ogółem 75 tys. sztuk. Potem utwór jeszcze znalazł się na kilku bootlegach o czym także pisaliśmy (TUTAJ). Piosenka została nagrana podczas sesji Closer lecz nie znalazła się na tej płycie. To, co najdziwniejsze w tym utworze (oprócz okoliczności wydania i materiału, z którego go wykonano), to słowa, bo istnieją trzy wersje tekstów.

Pierwsza znana wersja pochodzi ze wspomnianego koncertu w Lyceum Ballroom w Londynie, z 29 lutego 1980 roku (LINK):

This is the hour when the young men return
Strangers were always too good
Moment so moving goes straight to your heart
Rapidly changes to fear
Pattern is set, her reaction will start
Complete but rejected too soon
Thinking ahead in the grip of each tear
Nothing will keep me from you

Chewing a moment when all will be right
Pact just been buried for years
Thickness so great, it's so hard to reflect
Attraction that brought me to you
Through jungles of dead wood and cities on fire
Places I never have been
Each shadow that danced in the light of each day
How could I ever forget

Just walk with me
Take part to see
Just walk with me
Take part to see
Yeah, be with me
Take part to see
Yeah, walk with me
Take part to see

Yeah, walk with me
Take part to see
Just be with me
Take part for me



To godzina, kiedy młodzi mężczyźni wracają
Nieznajomi byli zawsze za dobrzy
Moment, tak wzruszający, że trafia prosto do twojego serca
Szybko zmienia się w strach
Sztanca jest ustawiona, i jej działanie rozpocznie się
Ukończone, ale odrzucone zbyt wcześnie
Każda myśl o przyszłości w uścisku łzy
Nic mnie nie oddzieli od ciebie

Przeżuwanie chwili, w której wszystko będzie dobrze
Umowa właśnie została zagrzebana na lata
o grubości tak wielkiej, że tak trudno ją odzwierciedlić
Wabik, który mnie do ciebie przywiódł
Przez dżungle martwego drewna i płonące miasta
Miejsca, w których nigdy nie byłem
Każdy cień, który tańczył w świetle każdego dnia
Jak mogłem kiedykolwiek zapomnieć?

Po prostu idź ze mną
Weź udział, by zobaczyć
Po prostu idź ze mną
Weź udział, by zobaczyć
Tak, bądź ze mną
Weź udział, by zobaczyć
Tak, idź ze mną
Weź udział, by zobaczyć

Tak, idź ze mną
Weź udział, by zobaczyć
Po prostu bądź ze mną
Weź udział dla mnie

Druga wersja była grana na żywo, wykonana była na tym samym koncercie i znacząco różni się od pierwszej:

This is the hour when the young men return
Strangers were always too good
Moment so great, it just touches your heart
Gradually changes to fear
Pattern is set, we gradually part
Go while it changes to fear
Look to the future, the grip of the year
Go while it changes my mind

Chewing a moment when all will be right
Pact just been buried for years
Pitfalls so great, it's so hard to reflect
Attraction that brought me to you
Through jungles of dead wood and cities on fire
Places I never have been
The shadow that danced in the light of the day
How could I ever forget

Walk with me
Take part to see
Walk with me
Take part to see
Yeah, walk with me
Take part to see
Yeah, walk with me
Take part to see

Yeah, walk with me
Take part to see
Yeah, walk with me
Take part, I see

To godzina, kiedy młodzi mężczyźni wracają
Nieznajomi byli zawsze zbyt dobrzy
Chwila tak wspaniała, że po prostu dotyka twojego serca
Stopniowo zmienia się w strach
Sztanca jest przygotowana, stopniowo się rozstajemy
Idź, a zmieni się w strach
Spójrz w przyszłość, uścisk roku
Idź, zanim rozmyśli się

Przeżuwanie chwili, w której wszystko będzie dobrze
Umowa właśnie została zagrzebana na lata
Pułapki tak wielkie, że tak trudno je odzwierciedlić
Wabik, który mnie do ciebie przywiódł
Przez dżungle martwego drewna i płonące miasta
Miejsca, w których nigdy nie byłem
Każdy cień, który tańczył w świetle każdego dnia
Jak mogłem kiedykolwiek zapomnieć?

Chodź ze mną
Weź udział, by zobaczyć
Chodź ze mną
Weź udział, by zobaczyć
Tak, idź ze mną
Weź udział, by zobaczyć
Tak, idź ze mną
Weź udział, by zobaczyć

Tak, idź ze mną
Weź udział, by zobaczyć
Tak, idź ze mną
Weź udział, rozumiem


Trzecia i ostateczna wersja, jest wersją studyjną, nagraną na album Closer (pisaliśmy o nim wielokrotnie TUTAJ) w dniach 18-30 marca 1980 r. jest jeszcze inna. Usunięto z niej refren Walk with me i zastąpiono go nowym wersem:

This is the hour when the mysteries emerge.
A strangeness so hard to reflect.
A moment so moving, goes straight to your heart,
The vision has never been met.
The attraction is held like a weight deep inside,
Something I'll never forget.

The pattern is set, her reaction will start,
Complete but rejected too soon.
Looking ahead in the grip of each fear,
Recalls the life that we knew.
The shadow that stood by the side of the road,
Always reminds me of you.

How can I find the right way to control,
All the conflict inside, all the problems beside,
As the questions arise, and the answers don't fit,
Into my way of things,
Into my way of things.

To jest godzina, w której pojawiają się tajemnice
Dziwność tak trudna do odzwierciedlenia
Chwila tak wzruszająca że trafia prosto do serca
Wizja, która nigdy nie została spełniona
Wabik znajduje się głęboko w środku
Coś, czego nigdy nie zapomnę
Sztanca jest przygotowana, działanie się rozpocznie
Skończona, ale odrzucona zbyt szybko
Każda myśl o przyszłości w uścisku łzy
Przypomina życie, które znaliśmy
Cień, który stał na poboczu drogi
Zawsze przypomina mi o tobie

Jak znaleźć właściwy sposób by kontrolować
Wszystkie konflikty wewnątrz, wszystkie problemy poza
Kiedy pojawiają się pytania, a odpowiedzi nie pasują
W mojej sytuacji, w mojej sytuacji


Wers Przez dżunglę martwego drzewa i płonące miasta wydaje się być nawiązaniem do Atrocity Exhibition:

And I picked on the whims of a thousand more
Still pursuing the path that's been buried for years
All the dead wood from jungles and cities on fire,
Can't replace or relate, can't release or repair.
Take my hand, and I'll show you what was and will be

I wybrałem z kaprysów tysiąca więcej
Wciąż podążając ścieżką, którą grzebałem przez lata
Wszystkie martwe lasy z dżungli i płonące miasta
Nie mogą być zastąpione lub powiązane, nie mogą być uwolnione lub naprawione
Weź moją rękę, i ja pokażę ci co było i będzie


Czy nie jest to zastanawiające? Tym bardziej, że utwór ten ponownie nagrano w marcu 1980 r. na potrzeby Closer. A gdy jeszcze weźmiemy pod uwagę, że drugi rozdział książki Deborah Curtis Dotyk z dystansu  nosi tytuł Walk with me, take hold and see (Chodź ze mną, weź i zobacz) rzuca nowe światło na Komakino, jedną z ostatnich piosenek napisanych przez Iana Curtisa. Ostatnią legendę rocka. 


Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

poniedziałek, 18 maja 2020

40. rocznica śmierci Iana Curtisa, kilka refleksji i bootleg Joy Division z Lyceum, który ukazał się zaledwie w 15 egzemplarzach


Ten dzień miał wyglądać zupełnie inaczej, miałem spędzić go w Manchesterze, najpierw na koncercie Hooka and the Light w Apollo i specjalnym, rocznicowym, wykonaniu Unknown Pleasures i Closer, a później na zwiedzaniu Manchesteru, 77 Barton Street, mostu Joy Division bridge, czy w końcu grobów Curtisa, Hannetta czy Wilsona. Niestety Covid pokrzyżował te plany. Zatem zamiast opisu koncertu z Apollo Theatre będzie inny koncert, a zamiast refleksji ze zwiedzania Manchesteru kilka pytań dotyczących tamtego tragicznego dnia czterdzieści lat temu.

1. Machinery in action, full of experts
 
Zacznijmy od stanu wokalisty Joy Division w tamtym czasie. Całkiem niedawno jakiś fan zespołu wpisał się dość jednoznacznie Kevinowi Cumminsowi na TT. Wyraził zdanie, że uważa iż Factory swoją presją na wokalistę zespołu ponosi współodpowiedzialność za jego śmierć. Fotograf jednoznacznie tego tweeta wręcz wyśmiał. Czy internauta miał rację? 

Przypomnijmy zatem fakty. 

Ian Curtis po pierwszej próbie samobójczej w sobotę 6.04. trafia do szpitala, po czym zostaje z niego wydobyty, ponieważ Factory ma zakontraktowany koncert i Rob stoi na stanowisku, że nie można go odwołać. Ian sam wzywa pogotowie, boi się, że po zażyciu nadmiaru leków uspokajających mogą go odratować i będzie np. sparaliżowany. Nie zniesie ciężaru, jakim stałby się dla rodziny... W szpitalu przechodzi płukanie żołądka i konsultacje psychiatryczne - te prowadzą do wniosku, że jest normalny.

Na koncert Iana Curtisa, zabranego ze szpitala tego samego dnia, zawozi Tony Wilson. Po dwudniowym pobycie w szpitalu wokalista zespołu ma wrócić w pełni sił i śpiewać. Zadyma na koncercie sprawia, że bierze on winę na siebie co pogarsza jego stan. Wilson znajduje go płaczącego na górze w restauracji, pociesza i przypomina koncert Lou Reeda w Manchesterze.  

Wszystko to opisuje w swojej książce Jon Savage (TUTAJ) i opowiadają naoczni świadkowie w filmie Shadowplayers (TUTAJ). 

Czyż nie o naciskach Factory zaśpiewał Vini Reilly w piosence Missing Boy?

Like a dead bird in the dirt
Like a rusty can on the ground
I don't believe in stardom
Machinery in action
Full of experts
Full of experts
Same old order
Same old order
Same old order

2. A cry for help

Kolejne pytanie dotyczy członków zespołu, a w zasadzie ich ślepoty na rozpaczliwe próby wołania o pomoc. To o nich śpiewa Curtis w Colony:

A cry for help, a hint of anesthesia,
The sound from broken homes,
We used to always meet here.
As he lays asleep, she takes him in her arms,
Some things I have to do, but I don't mean you harm. 

Nie tylko woła do swojej żony, ale też i do swojego otoczenia, w tym do kolegów z zespołu. Deborah pisze w swojej książce, że Ian miał w sobie gen samozniszczenia, że zawsze chciał popełnić samobójstwo. Nie pomogła mu mimo, że wiedziała iż tamtego wieczoru jest w domu sam. Oczywiście Curtis też świętym nie był, niemniej pozostał sam, i to jest fakt. Po próbie samobójczej, po samoookaleczeniach, po tym jak chciał wejść do morza podczas spaceru z kolegami z zespołu przed jednym z koncertów, co mogło wyglądać na próbę aktu samobójstwa, po tym wszystkim pozostał sam. Pozostał sam po tym jak żona odmówiła mu kontaktu z córką i jak dostał pozew rozwodowy. Pozostał sam żeby obejrzeć dołujący film Wernera Herzoga - Stroszek (opisaliśmy go TUTAJ). Film, w którym bohater, po nieudanej próbie adaptacji w USA popełnia samobójstwo...

Jego stan, zarówno psychiczny jak i zdrowotny (ma zdiagnozowaną epilepsję - leczą go barbituranami) nie wzbudzał niepokoju kolegów, a może nie na tyle żeby otoczyć go 24 - godzinną opieką... Sami zresztą to potwierdzają... Peter Hook w swojej książce, omawianej przez nas TUTAJ, pisze:

Znalazłem go w łazience. Leżał na podłodze  z dużym rozcięciem na głowie. Poszedł do toalety, dostał ataku, uderzył się głową w umywalkę i stracił przytomność. A co my zrobiliśmy? Ocuciliśmy go i przyprowadziliśmy do sali nagrań. Ian zapewnił nas, że nic mu nie jest, więc graliśmy dalej. Powinienem tak zatytułować tę książkę: „Powiedział, że nic mu nie jest, więc graliśmy dalej."

Prawda jednak była taka, że nie mieliśmy pojęcia, o czym mówił. Nikt z nas nie rozumiał co Ian miał na myśli. Pewnie domyślacie się co stało się później. Oczywiście nic. Zbagatelizowaliśmy sprawę. Olaliśmy to, że nasz kumpel zaczął się okaleczać. Nie rozmawialiśmy o tym więcej. Zachowywaliśmy się tak, jakby nic się nie stało. Udawaliśmy, że wszystko jest w porządku, że Ian  jest zdrowy i nie potrzebuje pomocy. Woleliśmy nie dostrzegać tego, że nie radzi sobie z presją oraz odpowiedzialnością i jest w bardzo trudnej sytuacji osobistej. Znów udawaliśmy że nic się nie stało, a Ian nam to ułatwiał – nigdy nie chciał być dla nas obciążeniem ani przeszkodą w rozkręcaniu kariery. Jemu najbardziej zależało na tym, żeby zespół odniósł sukces, więc spychał swoje problemy i chorobę na dalszy plan. Znajdował w sobie siły, żeby pocieszyć nas po kiepskiej recenzji czy koncercie. Był kluczową postacią w Joy Division, frontmanem, ale zawsze kiedy mógł, podkreślał, że tworzymy zespół. Mówił: „ Ja tylko piszę słowa i śpiewam. Resztą zajmują się chłopaki". 

3. In a Lonely Place 

To wszystko powyżej jeszcze można jakoś wytłumaczyć, ale kompletnie niezrozumiałymi są dwa fakty. Jest przecież ostatni tekst jaki Curtis napisał - In a Lonely Place (nasza analiza jest TUTAJ) a w nim już nie ma wołania o uwagę, czy pomoc, w nim pada zapowiedź - jasna deklaracja:

Wisielec rozgląda się, gdy czeka
Sznur rozciąga się mocno i pęka
Któregoś dnia umrzemy w waszych snach
Jak bardzo chciałbym być tutaj teraz z tobą 


  

Jak bardzo trzeba być ślepym, żeby nie odebrać tego sygnału? A może jednak było inaczej... 

Spójrzmy na poniższe zdjęcie, jakie Pierre Rene Worms wykonał 18.12.1979 roku w Paryżu (reszta zdjęć TUTAJ). To jedno pozwoliliśmy sobie wcześniej pominąć, jest ono dość rzadko dyskutowane przez fanów Joy Division, a jego autentyczność została nam potwierdzona przez autora...

W wielu wywiadach członkowie zespołu podkreślają, że świetnie się wtedy bawili. 

Czy aby na pewno wszyscy?

4. Walk In Silence 

Ktoś powiedział Ianowi, że w USA nie lubią epileptyków, bał się, tak mówi Stephen Morris. Z kolei Bernard Sumner twierdzi, że przed śmiercią wyjawi tajemnicę związaną z jakąś osobą (TUTAJ). Lindsay Reade opuściła Tony Wilsona po śmierci Iana - jej wielkiego przyjaciela. Ciągle nie jest dokładnie znany tekst listu jaki Curtis napisał do żony, śledztwo po śmierci było pobieżne, w sumie niewiele wiadomo... Kilka osób, jak Martin Hannett twierdziło, że to był wypadek, a Morris podejrzewa, że Curtis miał w chwili próby samobójstwa atak epilepsji.. 

W jednym z wywiadów Peter Hook powiedział: nigdy nie poznacie prawdy o Joy Division.

Dla kogo jest ona zbyt bolesna, żeby ją ukrywać?

5. London Lyceum 

 
Teraz pora na bootleg - jest tego na świecie zaledwie kilkanaście egzemplarzy... Nagranie dedykowane dla wszystkich tych, którzy słuchali Still i rozczarowali się wersjami koncertowymi, utrwalonymi przy fatalnej akustyce i tak jak jak niemal 40 lat temu poczuli rozczarowanie wersjami Joy Division live... Pisaliśmy jakiś czas temu o znakomitym bootlegu Amsterdam (TUTAJ) na którym Joy Division brzmią na prawdę mocno i czysto. Dzisiaj płyta na podobnym, o ile nawet nie lepszym poziomie.




Liczba kopii winylu jest bardzo mała, zaledwie 15 egzemplarzy. To podwójny album, i chociaż fragmenty koncertu ukazały się wcześniej na kasecie, zawiera on dodatkowo znakomite wersje z próby.

O samym koncercie pisaliśmy bardzo wnikliwie TUTAJ. Przedstawiliśmy zdjęcia i opis z fanzinu.


"She's Lost Control" - ostatni utwór z setlisty - sprawił, że poczułem się jakbym tańczył, i mnie nadal zachwycali, Ian Curtis fascynuje publiczność zupełnie jak wąż hipnotyzujący swoją ofiarę, zwłaszcza gdy tańczy, być może - tańczy, ponieważ jest nerwowy - można to uznać po tym, że tańczył dużo więcej w Lyceum niż w Osbourne.

Jak opisują to naoczni świadkowie taniec Curtisa w tamtym czasie stał się niezwykle dynamiczny. Przypomnijmy jeszcze fragment streszczenia najnowszej książki Jona Savegea, którą omawialiśmy u nas TUTAJ:

Przytoczona jest wypowiedź Tony Wilsona, o tym jak podczas koncertu w Lyceum Ian Curtis miał atak epilepsji. Zespół wtedy już był przygotowany na to, że Curtis może mieć atak, zwykle czuwał Terry, który wtedy wyciągnął Curtisa ze sceny i wspólnie trzymali go, aby nie uderzył głową o ścianę. Wilson opisuje też reakcję jednego z menedżerów, uchodzącego za twardziela w branży, który przeraził się gdy zobaczył jak wygląda atak epilepsji. 

No i te niezapomniane zdjęcia Franka Jenkinsona (LINK):




  

Tracklista: A Komakino, Heart And Soul, Incubation, Komakino, Isolation (Detail), B Isolation (Instrumental), Isolation, These Days, Atrocity Exhibition, C Incubation, Wilderness, 24 Hours, The Eternal, Heart And Soul, D  Love Will Tear Us Apart, Isolation, Komakino, She's Lost Control, These Days, Atrocity Exhibition


6. 40 lat  

To już 40 lat. Świat stracił geniusza. Stracił go, bowiem ten jak każdy geniusz, przerastał innych i  swoją epokę. Dlatego mało kto, o ile ktokolwiek,  potrafił go zrozumieć. Factory i ludzie wkoło skupili się na dochodzeniu do sławy, trudno im się dziwić, w końcu gdyby nie upór Grettona i Wilsona nigdy nie poznalibyśmy Joy Division. W tym wszystkim jednak zabrakło chwili refleksji, odpoczynku, chwili opamiętania. Być może zabrakło też dojrzałości i, przede wszystkim, wyobraźni.

Wielu z nich nadal żyje z tego co On wtedy stworzył. Za to Jego już nie ma. I nigdy już więcej w muzyce nie pojawi się drugi Ian Curtis.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.   

niedziela, 6 maja 2018

Z mojej płytoteki: GRUFTGESAENGE - najbardziej znany bootleg Joy Division

Istnieje wiele informacji w Internecie na temat bootlegu Joy Division, Gruftgesaenge (Śpiewy z krypty) wydanego w 1981 roku w Niemczech (omawiane dziś wydanie zostało zakupione około roku 2002). Ponoć tylko pierwsze tłoczenie było oryginałem bootlegu (oksymoron?), a kolejne pochodzą z nielegalnych kopii. Ważne jest jednak to, że płyta do dziś uchodzi za najbardziej znany bootleg zespołu. W dodatku jeden z pierwszych wydanych po śmierci Iana Curtisa. Okładka przedstawia podkolorowane, słynne zdjęcie zespołu autorstwa Antona Corbijna, z 1980 roku z londyńskiego metra. Wykorzystano je w oficjalnym limitowanym wydawnictwie Licht und Blindheit wydawnictwa Sordide Sentimental  o którym pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. 



Na drugiej stronie okładki zdjęcia Iana Curtisa, tracklista i kilka dodatkowych informacji. Wydawnictwo nazywa się Demokrazie Muzik i jest typowym wydawnictwem krzak.


Najbardziej interesującym fragmentem płyty są koncertowe nagrania z klubu Paradiso w Amsterdamie (11.01.1980), pochodzące z innego źródła, niż dotychczas istniejące. 

    
Zabawna jest sugestia ceny na drugiej  stronie okładki. Maksymalna cena tej płyty to 7.50 Funtów GBP /18 USD/ w trzech językach, angielskim, niemieckim i francuskim. Dzisiaj jednak bootleg osiąga dość wysokie ceny na eBayu.


Ciekawostką jest fakt niewytłoczenia piosenki Shadowplay, mimo że jest zawarta na liście utworów. 


Tracklista:

STRONA DNIA:

Passover
Wilderness
Digital
Day Of The Lords

Insight
New Dawn Fades
Disorder

STRONA NOCY:
 
Transmission
Love Will Tear Us Apart
These Days
A Means To An End
Twenty Four Hours
Shadowplay

STRONA ŚWIATŁA:

She's Lost Control
Atrocity Exhibition
(Live z Paradiso)
Atmosphere
Dead Souls
Komakino
 

ŚLEPA STRONA:

Incubation I (Incubation)
Incubation II (As You Said)
Digital
Glass
(Nagrania demo z 1978 roku)
Komakino
Incubation I & II
(Factory flexi disc 1980)


No i ta dedykacja dla Josefa Ertla. Z nieznanych bliżej przyczyn, uczyniono ją na drugiej stronie okładki. Ertl był niemieckim ministrem rolnictwa, zginął w wypadku, po wcześniejszym ugodzeniu przez byka.  Dlaczego jemu dedykowano bootleg? Ktoś, coś?

niedziela, 10 marca 2019

Pamiątki Petera Hooka po Joy Division: co wycofano z aukcji? Czy przypadkowo?

Było, minęło chciałoby się powiedzieć... Na pewno z czasem będziemy wiedzieli kto i co, obecnie wiemy natomiast kiedy (2.03.2019) za ile, choć nie do końca. Chodzi oczywiście o sprzedaż pamiątek Petera Hooka z epoki Joy Division. W kilku postach zaprezentujemy wyczerpujące podsumowanie zwracając uwagę głównie na ceny, ale nie tylko. Skupimy się na gadżetach wyłącznie z epoki i związanych z Joy Division.

Dzisiaj jednak zacznijmy od tego, że część pamiątek została z aukcji wycofana. Poniżej ich spis i omówienie, oraz pewne specyficzne podsumowanie. 

Co wycofano:


LOT 8 - książeczki do nauki na gitarze oraz struny używane przez Hooka i Sumnera - samouczek zakupili krótko po koncercie Sex Pistols kiedy postanowili założyć zespół. Istotna pamiątka dotycząca historii grupy.
LOT 145 - taśmy Martina Hannetta (pisaliśmy o nich więcej TUTAJ) -  kolejna niesamowicie ważna dla historii zespołu pozycja. Chodzi bowiem o taśmy z prób zespołu!
LOT 146 - kolejne taśmy Hannetta - tym razem jednak nie podano ich zawartości.
LOT 147 - taśmy Hannetta z nagraniami Joy Division live!

LOT 148 - taśmy Hannetta i Roba Grettona z nagraniami Joy Division z prób w roku 1979 i nowymi numerami.


LOT 149 - taśmy Hannetta z nagrań studyjnych Joy Division z marca 1980 (czyli prawdopodobnie sesja Closer) oraz taśma Martina A.


LOT 150 - kolejne taśmy Hannetta z sesji Closer, z 30 marca 1980. Oznaczone jako Joy Division i taśmy Martina B. Listy piosenek: Heart and Soul, N4 (Europop), 24 Hours, The Eternal i Passover.




LOT 155 - znowu taśmy, tym razem zawierające konkret, bowiem kolejne utwory Joy Division: Incubation 2:51, As You Like It 1:58, Komakino 3:50. Ponadto do aukcji dołączone były dwa flexidyski Komakino FAC28.

LOT 156 - taśma Hannetta z niedzieli 29.04. 1979 podpisana jako Remiksy Joy Division. New Dawn?


LOT 157 - kolejna taśma Hannetta podpisana Joy Division Strawberry Hannett z utworami: 1. LIFT, 2. CUP, 3. From S???? to Where? i 4. Autosuggestion. Jest to prawdopodobnie zapis efektów specjalnych używanych na Unknown Pleasures, oraz dwa utwory zgodnie ze spisem.


LOT 159 - Listy miłosne Annik Honore i Iana Curtisa. Jak widzimy jest list z początku maja 1980 - Ian pisze o wyjeździe do Nowego Jorku. Listy przekazała Annik w 2006 roku. Powiedziała Hookowi, że ma z nimi zrobić co zechce. Dochód aukcji miał być przekazany na walkę z rakiem, który był powodem jej śmierci. Peter Hook twierdzi, że nigdy tych listów nie czytał....
LOT 204 -  dane z odrzutami Joy Division w postaci 4 płyt DVD... Czy są to klipy, fragmenty nagrań teledysków, a może koncertów lub prób? Tego nie wiemy.
LOT 205 - podobna historia jak powyżej, ale tutaj to już prawdziwy dym. BOWDEN VALE, REHEARSALS & ROB GRETTON INTERVIEW - BRIAN NICHOLSON. Są to cztery DVD na których zarejestrowano koncert w Bowdon Vale, wywiad z Robem Grettonem (x 2), filmy z sali prób jak i nagrania audio. Zatem skoro i audio to reszta jest plikami wideo... Coś nam to mówi? Ano popatrzmy na to:


Przygotujmy się na więcej, powyżej - to fragment filmu dokumentalnego o zespole... Fragment całości.

Podsumowując można napisać tak. 

O ile możemy wyciągnąć wnioski z tego, w jaki sposób rozpowszechniano na bootlegach nagrania z koncertów Joy Division, i jak to powiedziała Deborah Curtis, za wieloma z tych nagrań stali ludzie powiązani z Factory, (o czym mogliśmy się przekonać również po przedmiotach wystawianych na aukcji) nadchodzą wielkie czasy dla fanów. 

Naszym zdaniem, ktoś kupił powyższe pamiątki. Proszę zwrócić uwagę, że są one dla fanów bezcenne. Ktoś uzyskał dostęp i albo drogą specjalnej aukcji dla VIPów, albo w drodze bezpośredniej negocjacji kupił.

Kim był tajemniczy ktoś? Myślę że w przyszłym roku, kiedy będziemy obchodzili 40. rocznicę śmierci Iana Curtisa w pewnym muzeum, które wtedy zostanie otwarte, będziemy mogli te pamiątki zobaczyć i odsłuchać. Co więcej, będziemy mogli robić to tylko i wyłącznie tam. 

W domu przy 77 Barton Street w Macclesfield. 

Czego sobie i wszystkim fanom Joy Division życzę, dokonując już przymiarki do wstępnej rezerwacji biletu lotniczego do Manchesteru.  

Kolejne wnioski po aukcji pamiątek już wkrótce. Chcecie je przeczytać? Bądźcie z nami - codziennie nowy wpis. I co ważne - tego nie znajdziecie w mainstreamie.

czwartek, 10 stycznia 2019

Największy koncert Joy Division - mało znane fakty

Największy koncert Joy Division miał miejsce na najbardziej prestiżowej scenie Wielkiej Brytanii. Było to 29 lutego 1980 r., w dniu niezwykłym, bo zdarzającym się raz na cztery lata. 

Uzmysłowimy sobie jaki był to ogromny sukces dla zespołu, który zaledwie półtora roku wcześniej nagrał swój pierwszy album, dopiero gdy zapoznamy się z historią sceny, na której wystąpił, oczywiście podaną w telegraficznym skrócie:
 
Theatr Lyceum w dzielnicy Covent Garden istnieje od 1765 roku. i jednym z najbardziej znanych i ważnych teatrów w Wielkiej Brytanii. Gmach został przebudowany po pożarze w 1830 r. Wtedy architekt Samuel Beazley wzbogacił budynek o charakterystyczny, kolumnowy portyk. Nowa scena otrzymała tytuł Teatru Królewskiego Lyceum i Angielskiej Opery. W 1878 roku kierownikiem artystycznym teatru został sir Henry Irving, sławny aktor, który na stanowisko Business Managera mianował Bram'a Stocker. Ów zasłynął z napisania powieści grozy Dracula wydanej w 1897 roku. Podobno pierwowzorem postaci sławnego wampira był jego szef, Irving. W 1904 r. Teatr został gruntownie przebudowany przez Bertie Crewe. który zachował jednak monumentalny portyk . W 1939 r. został kupiony przez londyńską radę miejską, która planowała zburzenie budynku wraz z innymi okolicznymi teatrami: Aldwych, Novello, Vaudeville i Adelphi, aby zrobić miejsce na nowe trakty komunikacyjne oraz budownictwo mieszkalne. W tym samym roku na scenie wystawiono słynną adaptację Hamleta z udziałem Sir Johna Gielguda w roli tytułowej i plany zniszczenia budynku zawaliły się. 

Po wojnie teatr został otwarty ponownie a scenę udostępniono na różne imprezy, na bale oraz na występy popularnych zespołów. Zagrały tam m. in. takie grupy jak: The Who, Rolling Stones, Pink Floyd, Led Zeppelin, Queen i Prince. W 1978 r. ponownie przymierzano się do rozbiórki gmachu, od czego ostatecznie odstąpiono 1996 r., po gruntownym remoncie wartym 15 milionów funtów. (więcej o historii Lyceum TUTAJ).
Joy Division wystąpił wraz z Killing Joke oraz A Certain Ratio i Section 25. Z imprezy zachowało się w zasadzie wszystko: setlista, zdjęcia, nagranie i relacje widza, opublikowane z fanzinie Fun City. Prezentujemy je poniżej, aby uzmysłowić - także fanom Joy Division - ogrom pracy której dokonali muzycy, stając się twórcami ponadczasowych utworów i niepowtarzalnego brzmienia.
 
Oto setlista: (Źródło)
 
Incubation
Wilderness
Twenty Four Hours
The Eternal
Heart and Soul
Love Will Tear Us Apart
Isolation
Komakino
She's Lost Control

 

na bis:
 
These Days
Atrocity Exhibition

 

plakaty i bilety:



zdjęcia autorstwa Chrisa Mills i Franka Jenkinson:





















bootleg, z którego prezentujemy fragment:

A w końcu wspomnienia:
 


(...) Oczywiście nie po raz pierwszy Joy Division czy A Certain Ratio grał w Londynie, ale (myślę), to pierwszy raz Joy Division miał główną pozycję na tak dużym koncercie. Pomyślałbym, że zespoły nie przyciągną zbyt wielu ludzi, zwłaszcza że Wire grał w tę samą noc, ale Lyceum było napchane, możliwe że nawet wszystkie miejsca zostały wyprzedane. Może miało to coś wspólnego z odwołaniem tego wieczoru koncertu przez The Clash, lub że zespół z Manchesteru / Liverpoolu jest w Londynie uważany za wielki, po prostu dlatego, że oni  grają z uporem oryginalną muzykę, zamiast pubowego rocka lub R'n'B granego przez dziennikarzy dla zabicia czasu.
Niestety opuściłem koncert Sekcji 25, która musiała grać gdy czekaliśmy na wejście (...). Więc pierwszy zespół, który widziałem tej nocy, to był A Certain Ratio.

 
Zawiodłem się na nich w Osbourne głównie dlatego, że ich dźwięk był błotnisty, i ponieważ niewielu ludzi faktycznie tańczyło. W Lyceum byli świetni. Nie ma na to innego słowa. Robią jedną z najlepszych form muzyki tanecznej - (...) i dodają do tego teksty przypominające Iana Curtisa. Ich brzmienie było tak wyraźne, jak ich nowo wykrochmalone białe koszule, i było idealnie wyważone. Ich pokaz świetlny był prosty, ale niezwykle skuteczny, głównie w barwie niebieskiej i czerwonej. Widoczne były analogie z Joy Division i The Pop Croup, z funkową sekcją rytmiczną i tekstami takimi jak "Crippled Child" i "Genotype / Phenotype" oraz sposób, w jaki wokalista tańczy i śpiewa. (...) Są po prostu jednym z najbardziej inspirujących zespołów, jakie kiedykolwiek słyszałem.Natomiast Killing Joke był żałosny i przestarzały. (...) Są kabaretem udającymi nowoczesność. W ich secie wyróżniała się gitara rytmiczna w stylu "God Save The Queen", przez co skojarzenie z kabaretem było kompletne, a następnie dali ognia, który byłby interesujący gdyby zespół był w stanie [to wytrzymać]. Niestety sporej części publiczności się spodobali i dostali bis. (...)
 
Joy Division, przykro mi to mówić, zawiedli, głównie dlatego, że dominowały basy. Jeśli dźwięk jest spierdolony, to psuje cały set. (...) dopiero "She's Lost Control" - ostatni utwór z setlisty - sprawił, że poczułem się jakbym tańczył, i mnie nadal zachwycali, Ian Curtis fascynuje publiczność zupełnie jak wąż hipnotyzujący swoją ofiarę, zwłaszcza gdy tańczy, być może - tańczy, ponieważ jest nerwowy - można to uznać po tym, że tańczył dużo więcej w Liceum niż w Osbourne (...). Wiem, że są w stanie grać o  wiele lepiej, w The Osbourne była ich noc, podczas gdy A Certain Ratio wygrał w Lyceum, oba zespoły powinny stać się znane (...)

Mamy bootleg z tego koncertu. Wkrótce opiszemy go w dziale Z mojej płytoteki. 

Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.