Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania kraftwerk, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania kraftwerk, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 stycznia 2025

Isolations News 309: David Lynch RIP, TikTok w USA też, reedycja Bowiego, trasa Kraftwerk, Chemical Brothers w stylu techno, remiksy Variete, James Ford chory, płyta ze zużytego oleju kuchennego, dowcipny hazardzista, kręgle w mące i sztucznej mgle, oraz najszersze dziury w Walii


Manchester: Tom Rowlands z Chemical Brothers napisał ścieżkę dźwiękową w stylu techno do produkowanego serialu telewizyjnego o włoskim dyktatorze Benito Mussolinim w reżyserii Joe Wrighta. Cykl jest ekranizacją powieści Antonia Scuratiego: Mussolini: Syn stulecia, która była bestsellerem 2018 r.  Soundtrack jest już w sieci i jego fragment gra powyżej.
 
 
Nadal UK - mieszkańcy pewnej drogi w północnej Walii wzięli sprawy w swoje ręce i zamienili pełną dziur drogę w atrakcję turystyczną. W wiosce Pontfadog w Wrexham ustawiono znaki reklamujące miejsce jako Krainę Dziur (Pothole Land). Mieszkańcy reklamują drogę jako skupisko najgłębszych, najdłuższych i najszerszych dziur w Walii (LINK). 

Nic nowego. Lennon z McCartneyem napisali nawet o tym piosenkę. Naszym kierowcom dziury w drogach niestraszne, bo polska branża przewozowa jest w stanie likwidacji. Wincyj Tuska, UE i Ukrainy! Wincyj

Cała Polska za to obecnie kocha disco polo, nawet redaktor Lis. O gustach się nie dyskutuje...

Co to jest,dwie dziury w jednej dziurze?
- Nos wyborcy PO w d@@ie Donalda Tuska!

Trwa kampania wyborcza, Trzaskowski musi być każdym, byle nie sobą. 

Psychiatra rozmawia ze swoim kolegą. - Mam świetnego pacjenta, on cierpi na rozdwojenie jaźni.
I cóż w tym świetnego? - pyta kolega po fachu.
To że obydwaj mi płacą. 


W tematach lekarskich - zmarł David Lynch - amerykański reżyser, aktor, producent i scenarzysta filmowy, muzyk, malarz. Czterokrotnie nominowany do Oscara, Lynch otrzymał honorowego Oscara za całokształt twórczości w 2020 roku, a zadebiutował na ekranie filmem fabularnym z 1977 r. Eraserhead (zrecenzowanym przez nas TUTAJ), przerażającym, pełnym czarnego humoru dziełem, które zapowiedziało kolejne obrazy, których apogeum był serial z 1990 roku Twin Peaks. Dzieło zrewolucjonizowało amerykańską telewizję. O śmierci artysty powiadomiła rodzina (LINK). 

Krewni napisali tam m. in. Teraz, gdy nie ma go już z nami, na świecie powstała wielka dziura. Ale, jak mawiał, „Patrz na pączka, a nie na dziurę”. To piękny dzień ze złotym słońcem i błękitnym niebem nad całą drogą.

RIP.


W temacie tych, których już nie ma wśród nas: Zapowiedziano reedycję winylową albumu Young Americans Davida Bowiego z okazji 50 lecia rocznicy jego wydania. Zremasterowana płyta LP ukaże się w marcu wraz z plakatem za pośrednictwem Parlophone (LINK).
 

Akcja klipu Bowiego toczy się przy drodze. Zatem teraz o pewnym Japończyku, który przy drodze zarabia. Jest on znany jako Wujek Praise, pracuje stojąc na ulicy i za niewielką opłatą obsypując nieznajomych pochwałami. Mężczyzna stracił pracę, rodzinę i dom z powodu hazardu i w ten sposób utrzymuje się, pozytywnie wpływając na życie obcych ludzi (LINK). Podobno zabawia też ludzi dowcipem, własnego autorstwa:

W środku nocy facet wraca do domu.
– Gdzie byłeś?! – krzyczy żona.
– Grałem w barze w pokera.
– Znów?! Bierz walizki i wynoś się z naszego domu!
– Kochanie, to już nie jest nasz dom.

Hazard to kluby nocne, zatem teraz o nich. Dwa: Home i Carousel w Leeds zapowiedziały, że będą rozdawać klubowiczom lizaki, aby utrzymać ich w ciszy i uniknąć skarg na hałas. Może to być dobrym pomysłem, bo kluby niedawno otrzymały zgodę na dłuższe otwarcie. Od teraz kluby będą czynne do godziny 4 rano od niedzieli do czwartku oraz do godziny 5 rano w piątki i soboty (LINK). 

Taki dowcip o klubie nocnym nam się przypomina, choć nieco długi. 

Żona wysyła męża do sklepu, bowiem chce upiec na następny dzień ciasto dla gości, a w domu nie ma mąki. Pech ciał że mąż akurat ogląda mecz. Ale ta się upiera, bo ona zawsze wie wszystko lepiej, nawet to, że piłka to nuda, zawsze można zobaczyć powtórkę na drugi dzień. Obstaje przy swoim, więc mąż załamany idzie.

Trafia po drodze na klub nocy, a w nim kibice oglądają ów przerwany przez żonę mecz. Siada, ogląda, wtedy przysiada się do niego atrakcyjna kobieta, która też, jak on, kocha football (w przeciwieństwie do jego żony). Wpadają sobie w oko i ona go zaprasza do siebie. Piją wino, wiadomo co jest dalej...

Nad ranem mąż chce wrócić do domu, ale nie ma mąki, zatem pyta zapoznaną nieznajomą, czy ta ma. Ona ma, on prosi żeby mu posypała ręce, a paczkę zabiera ze sobą. Wraca do domu. Żona otwiera wściekła drzwi i pyta gdzie był. Załamany mąż wyznaje szczerą prawdę, że poszedł do klubu, że poznał piękną dziewczynę, która jak on kocha piłkę, że po meczu poszli do niej i szaleli całą noc... Żona zdziwiona, ale widzi, że mąż trzyma paczkę mąki, zabiera ją po czym nakazuje mu pokazać dłonie. Ten pokazuje białe od mąki dłonie. No co żona się uśmiecha i jak zawsze, wiedząc wszystko lepiej, kończy waśń stwierdzeniem: wiedziałam że byłeś na kręglach...

Fajna ściema... Nam przychodzi do głowy pytanie, czy sztuczna mgła to też ściema? Jednak nie do końca. Fogvid-24 to nowa teoria spiskowa krążąca w sieci o tym, że gęsta mgła, która zalega obecnie na sporej części stanów USA od początku 2025 roku, to sztuczna broń chemiczna. Mgła ta powoduje u wielu osób rozmaite chorobliwe objawy - lekceważone przez wielu lekarzy (LINK).

W tematach chorobowych - James Ford – ceniony producent stojący za większością dyskografii zespołu Arctic Monkeys i połową Simian Mobile Disco – przyznał się, że choruje na ostrą białaczkę szpikową (AML). I rozpoczyna intensywne leczenia odsuwając na bok działalność wydawniczą i artystyczną (LINK).

Działalność wydawniczą i artystyczną kończy też znana platforma, przynajmniej w USA. Sąd Najwyższy tego kraju bowiem orzekł, że TikTok zostanie zakazany w całych Stanach Zjednoczonych od tej niedzieli (19 stycznia), jeśli nie dojdzie do jego sprzedaży. Chociaż zakaz jeszcze nie obowiązuje (jego egzekucją zajmie się administracja Prezydenta D. Trumpa), użytkownicy TikToka już zaczęli migrować do innych aplikacji. Inna chińska platforma o nazwie RedNote podobno odnotowała ponad 700 000 nowych użytkowników w ciągu zaledwie dwóch dni (LINK).

USA się odważyło, Europa ciągle daje sobą manipulować, brak odwagi a może na jej szczytach jest chińska agentura?

W temacie odwagi:

Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi, nie wiem czemu, środek na rozwolnienie.
- Zażyłeś ten środek?.
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?.
- Nie mam odwagi... 

Odwagę i obywatelską, socjalistyczno - europejską postawą wykazała się za to kanadyjska DJ-ka, producentka i aktywistka BLOND:ISH. Zapowiedziała ona wydanie swojego kolejnego albumu Never Walk Alone, na płycie wykonanej ze... zużytego oleju kuchennego. 

Album zostanie wycięty z niebiesko zabarwionego materiału, wykonanego w 100% z odpadów pochodzących z recyklingu, o akustycznej i optycznej jakości identycznej z konwencjonalnymi płytami winylowymi. Materiał jest w 99,98% wolny od ropy naftowej i redukuje emisję dwutlenku węgla z procesu o 90% - zapowiedziała wytwórnia (LINK).  

Do lekarza okulisty przychodzi matka z córką i mówi: panie doktorze moja córka ma takie wyłupiaste oczy! Czy mógłby pan z tym coś zrobić?
Lekarz popatrzył na dziewczynkę i powiedział do matki: a może by tak pani poluzowała jej warkoczyki.

Jak widać potrzeba więcej edukacji zdrowotnej. Tymczasem Lupe Fiasco, raper i producent oraz laureat nagrody GRAMMY ma zostać profesorem hip-hopu na nowym kierunku studiów licencjackich z zakresu hip-hopu. Uruchomiono je na Peabody Institute należącym do John's Hopkins University w Baltimore w stanie Maryland. Pierwsi studenci będą mogli rozpocząć naukę jesienią 2025 roku. To pierwsze w USA studia licencjackie tego typu (LINK). 

Po co się uczyć, jak można dyplom kupić i zostać nawet drugą osobą w państwie... 

- Szymon Hołownia jest jedyną osobą, która wygrała ze ścianką do tenisa.


Za to z czasem wygrali kolejni bohaterzy naszych newsów. Od 6 marca 2025 r. Kraftwerk rozpoczyna trasę koncertową po Ameryce Północnej, obejmującą 25 różnych miast, w tym Montreal, Nowy Jork, Miami, Toronto, Detroit, Chicago, Austin, Vancouver, Denver, Nashville i inne. Trasa ma zakończyć się 24 kwietnia w Majestic Theatre w Dallas w Teksasie
 
Tournee zaczyna występ we Franklin Music Hall w Filadelfii. A to wszystko z okazji 50. rocznicy wydania czwartego albumu studyjnego Autobahn. Bilety TUTAJ.
 


Na koniec nasi ulubieńcy. Od marca do nabycia będzie w sprzedaży płyta z remiksami utworów Variete. Muzycy od lipca zbierali zgłoszenia innych muzyków do kolejnych utworów, a teraz ogłosili przedsprzedaż z ostateczną ścieżką dźwiękową krążka (LINK). 

Kultowa kapela skoro nagrywa się dla nich albumy tribute. Zawsze takiego zdania byliśmy.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

środa, 15 stycznia 2025

Stephen Morris: Record, Play, Pause - książka perkusisty Joy Division i New Order cz. 31: Przełomowy monet - Kraftwerk w Tomorrow's Word i pierwszy syntezator perkusyjny Joy Division

  

W pierwszej części (TUTAJ) przedstawiliśmy streszczenie fragmentu książki, w którym Stephen Morris opisuje swoje dzieciństwo. W części drugiej (TUTAJ) wojenne pasje perkusisty Joy Division, a w kolejnej historię życia jego ojca (TUTAJ), rodzinne wycieczki (TUTAJ) i pierwsze single w kolekcji Stephena (TUTAJ). W następnym wpisie przedstawiliśmy pierwsze instrumenty z kolekcji Stephena i opisaliśmy jego fascynację the Beatles, jak i amerykańską TV (TUTAJ). W kolejnym (TUTAJ) męczarnie na kursie tańca i fascynację obserwatorium Jordell Bank, oraz kompletnie inne, niż rodziców, zainteresowania kinowe. W kolejnym (TUTAJ) lekcje gry na klarnecie i pierwsze zakupy płytowe. W kolejnym (TUTAJ) pierwsze koncerty i fascynację Davidem Bowie  wybór roli w zespole jako perkusista (LINK). W tej części (LINK) przedstawiliśmy pierwsze eksperymenty kolegów z LSD, epizod ze studiami i przeprowadzkę do nowego domu. TUTAJ opisaliśmy pierwszych idoli gry na perkusji i zakup instrumentu, a także pierwsze lekcje Stephena gry na nim, a TUTAJ perypetie związane ze zmianą szkoły. Wzrastające zainteresowania winylami i rozbudowę zestawu perkusyjnego opisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. Pierwsze nagrania zespołu Stephena w Strawberry Studios opisaliśmy TUTAJ. Późniejszy wpis za to (TUTAJ) przedstawiał narodziny punk rocka w UK wg. Morrisa. Natomiast narodziny Warsaw opisaliśmy TUTAJ, a ich pierwsze próby i występy TUTAJ. W TYM wątku opisaliśmy pierwsze poważne koncerty Warsaw i ich pierwszy bis. Natomiast TUTAJ incydent w Electric Circus, a TUTAJ perypetie z dziewczynami. W kolejnym wpisie (TUTAJ) opisaliśmy wynajęcie przez Warsaw studia i pierwsze nagrania, a TUTAJ genezę nazwy Joy Division i pierwsze nagrania w studio. A TUTAJ jak zespół szukał dla siebie miejsca na ziemi. Z kolei w TYM wątku analizowaliśmy przyczyny niepowodzenia EPki Warsaw, a w TYM albumu Warsaw. W kolejnej części (TUTAJ) opisaliśmy próby w TJ Davidson Rehearsal i okoliczności poznania Stephena z Gillian, a TUTAJ historię brytyjskiego punk rocka. W kolejnej części streszczenia (TUTAJ) opisaliśmy jak doszło do zaczepienia przez Iana i Gillian słynnego dziennikarza Tony Wilsona.
 
Kolejny, 16-ty rozdział książki nosi tytuł Brzmienie Przyszłości. Pewnego dnia Bernard przyniósł na próbę syntezator. Cena nowego instrumentu była niezwykle wysoka, więc znajdując na stronach czasopisma Electronics Today schemat, postanowił zbudować instrument samemu, co w tamtych czasach było nie lada wyzwaniem. Morris też w tamtym czasie interesował się elektronicznymi gadżetami, kalkulatorami czy specjalnymi maszynkami do wyznaczania biorytmu, z których, po wprowadzeniu daty urodzenia, można było  dowiedzieć się jaki dziś będzie dzień, pod względem samopoczucia.
 
Zdjęcie: LINK
 
Stephen też interesował się brzmieniem syntezatorów, zwłaszcza po audycjach Dr Who. Muzyka ta była intrygująca i brzmiała nieco przerażająco. Historia użycia syntezatorów sięga lat 60-tych kiedy użył ich Walter Carlos nagrywając Bacha i Beethovena.
 
Zdjęcie: LINK
 
Później syntezatory stały się znakiem rozpoznawczym zespołów grających progrocka. Morris natomiast inspirował się muzyką niemieckich zespołów krautorocka, jak Tangerine Dream, Cluster i Kraftwerk. Podobały mu się hipnotyczne rytmy, jakie wytwarzały te instrumenty. Wielki wpływ na jego rozwój artystyczny wywarło pojawienie się Kraftwerk w programie Tomorrow's Word w 1975 roku.
 

Zagrali piosenkę Autobahn z albumu wydanego rok wcześniej. Zainspirował się zwłaszcza perkusją, na której rytm wybijano za pomocą cienkich pałeczek, to była najdziwniejsza nierockndrollowa kompozycja jaką kiedykolwiek widział. Wtedy Kraftwerk wizualnie podobni  byli do Morrisa. Imponował mu też inny artysta - magik David Nixon. Ten, kiedy nie wykonywał sztuczek, grał na instrumencie, który był w stanie wydawać dowolny dźwięk, za pomocą umieszczonych w nim taśm. Był to Mellotron.
 

Nixon miał swoje udziały w firmie która je produkowała, a instrument stał się bardzo popularny. 
 
Kilka miesięcy po telewizyjnym występie Kraftwerk, Morris zobaczył na wystawie sklepu syntezator perkusyjny Synare 1A

Niestety cena była poza jego zasięgiem, kosztował tyle, ile 2 samochody. Wszystko zmieniło się w 1978 roku, kiedy to ceny syntezatorów perkusyjnych się obniżyły i Stephen zakupił Synare 3. To był instrument o niepowtarzalnym brzmieniu, nie do podrobienia.
 

Próbował jego możliwości całymi dniami, a sąsiedzi byli przerażeni. Instrument został użyty w kilku piosenkach Joy Division, jak Disorder, Shadowplay, She's Lost Control, Insight. Z początku Morris miał problemy z grą, bo było trudno manipulować gałkami, jednocześnie grając na perkusji. Szybko jednak odkrył, że stało się to dla niego dziecinnie proste i było rodzajem uzależnienia.
 
C.D.N. 
 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.   

poniedziałek, 9 grudnia 2024

Isolations News 305: Beatles 64, Castle Party 2025, nowy film o Led Zeppelin i klip Echoberyl, nowy perkusista Iron Maiden, Murphy w Niemczech, Kraftwerk i Pearl Jam live, żona niemieckiego polityka, koneser sztuki i sędziwa miłość po maślance


Zaczynamy od chłodnych brzmień. Carpenter Brut i Anja Huwe & Xmal Deutschland  będą gwiazdami przyszłorocznej edycji festiwalu Castle Party Festival. Oprócz nich na scenie zagrają: Aesthetic Perfection, Gothminister, Aux Animaux, H.EXE, Bambie Thug, Psyclon Nine, Corpus Delicti, Je T'aime, Ultra Sunn, Hell Boulevard, Bornless Fire, Frontal Boundary, Shireen i Thanateros. Pełna informacja TUTAJ.

Dalej koncertowo i mroczno - w przyszłym roku  na M'ERA LUNA FESTIVAL w Hildesheim (Niemcy) wystąpi Peter Murphy (LINK).

Skoro Niemcy - banan za 6 milionów dolarów? Można kupić coś znacznie bardziej absurdalnego za nieco mniejsze pieniądze. Obraz będący po prostu naciągniętym na krosna białym płótnem, wyceniony na ponad 1 milion dolarów, został wystawiony na aukcji w Niemczech właśnie. Dzieło amerykańskiego malarza minimalisty Roberta Rymana z 1970 roku — zatytułowane General 52″ x 52″, nawiązując tym do wymiarów — zostało wystawione na sprzedaż w domu aukcyjnym Ketterer Kunst w Berlinie w dniach 6 i 7 grudnia. I sprzedano je za ponad 1,2 mln dolarów (LINK).

Niemcy stworzyli III Rzeszę, mydło z ludzi i abażury z ludzkiej skóry, oraz ostatnio rzeźby z martwych Chińczyków. Zrodzili też Ursulę von Der Leyen i UE. Są gotowi zapłacić za wszystko i to każdą cenę. 

Typowa niemiecka rodzina, niedzielne popołudnie.

Mamusiu tatuś powiesił się na strychu! Matka przerażona biegnie na strych, a tam pusto. Po chwili przychodzi synek i woła: żartowałem! tatuś powiesił się w piwnicy! 


Na szczęście nie wszystko co niemieckie jest złe. Kraftwerk, legendarna grupa, anonsuje trasę koncertową po Ameryce Północnej na 2025 r. (LINK). Tournee obejmie 25 miast i upamiętni 50. rocznicę wydania pionierskiego albumu Autobahn. Wśród muzyków wystąpi Ralf Hütter, który w 1970 roku założył Kraftwerk wraz z Florianem Schneiderem w Düsseldorfie w Niemczech (Schneider zmarł w 2020 roku w wieku 73 lat).

Zapowiedzi trasy koncertowej na 2025 r. towarzyszy film wideo autorstwa Tony'ego Hawka, wiernego fana zespołu.
 

Żeby niemalże zakończyć newsy koncertowe - Pearl Jam ogłosił daty trasy po USA w 2025 r., promującej nowy album Dark Matter. Grupa zainaugurowała poza tym 1 grudnia cykl Ten Days of Pearl Jam, prezentując fanom mnóstwo nowych materiałów filmowych i informacji, które będzie można oglądać do wtorku 10 grudnia (LINK).
Pozostańmy w USA. 100-letni mężczyzna i 102-letnia kobieta, którzy poznali się w domu opieki dla seniorów w Filadelfii, zakochali się w sobie i pobrali, przez co trafili do Księgi Rekordów Guinnessa jako najstarsi nowożeńcy na świecie. Littman i Fiterman poznali się na balu kostiumowym w ośrodku, a później odkryli, że oboje studiowali na Uniwersytecie w Pensylwanii w tym samym czasie, ale nigdy nie spotkali się jako studenci. Panna młoda pytana o tajemnicę długowieczności wskazała śledzenie na bieżąco światowych wydarzeń, natomiast jej mąż uznał że żyje tak długo dzięki maślance (LINK).
   
Nie zna życia ten, kto nie zjadł zimnego bigosu i nie popił go maślanką - Piekło Dantego.  
 
Podobno Tusk na powyższym zdjęciu też był po maślance. Ale bigos był z szaleju.
 

Jeszcze w temacie sędziwych ludzi. Beatlesi są marką, która świetnie się sprzedaje. Aby uczcić premierę Beatles '64, nowego filmu dokumentalnego o zespole firmy NotJust Clothing i EarthMerch wprowadziły na rynek nową kolekcję świątecznych swetrów innej odzieży z motywem Beatlesów. Chętnym podajemy link do sklepu TUTAJ.
 
 
W tematach filmowych - Led Zeppelin zamieścili w sieci trailer filmu o nich - Becoming Led Zeppelin - którego premiera będzie mieć miejsce 7 lutego przyszłego roku na platformie IMAX. Zachęceni mogą skorzystać z linku pod filmem i kupić bilet.
 
Dalej metalowo. Świat idzie naprzód. Po rezygnacji perkusisty Nicko McBraina z dalszego grania, zespół Iron Maiden ogłosił że zatrudnia nowego muzyka w jego miejsce. Jest nim Simon Dawson, który gra w British Lion, hardrockowym projekcie założyciela Iron Maiden, Steve'a Harrisa. Dawson już wcześniej grał z grupą - podczas tworzenia solowego albumu Harrisa z 2012 r., również zatytułowanego British Lion. Słychać go też na trzech utworach na tym albumie i wystąpił jako członek zespołu na ich albumie z 2020 r. The Burning. Muzyk dołączy do zespołu w ich trasie koncertowej Run For Your Lives w 2025 roku , która rozpocznie się 27 maja w Budapeszcie na Węgrzech a zakończy się 2 sierpnia w Warszawie - a pełna lista koncertów jest TUTAJ.
 
 
Tym sposobem znów wróciliśmy do koncertów. U nas trasę ma Trzaskowski. Podobno fotografia na tle pustych foteli to największa porażka PR-owa. Trzaskowski, podobnie jak Tusk, to porażka nie tylko pod tym, ale i każdym innym względem. Przecież nikt inny jak on podpisał się pod programem Zielone Miasta (LINK).
Tak oto znowu pojawili się u nas Niemcy...
 
Z pamiętnika polskiego murarza. 
 
— Ostatnio tynkowałem dom pewnego polityka z Niemiec. Co Jego żona powiedziała na do widzenia, że dzięki mnie ma najpiękniejszy tynk w całym mieście oraz, co zaskakujące, pierwsze org##%y w życiu.
Zmień pracę, weź kredyt 
- takie propozycje składał poprzednik Trzaskowskiego, Komorowski z partii Tuska. My podpowiadamy sztabowi wysokiego Rafała inną, bardziej na czasie propozycję dla zwalnianych z pracy górników: Toni George, 55-letnia właścicielka The Scratcher Girls w Miami, pobiera 130 dolarów za godzinę drapania klientek za pomocą 7,5-centymetrowych, wypielęgnowanych paznokci, którymi drapie plecy, kończyny, skórę głowy, a nawet wnętrze uszu. Podobno ten rodzaj usługi zdobywa w USA coraz więcej chętnych (LINK). Pytanie, czy górnicy zdołają dożyć chwili, gdy ich paznokcie osiągną prawidłowy wymiar. Chyba jednak chwilówka jest szybsza, albo zmiana orientacji i intensywne uczestnictwo w paradach równości. Niczym Trzaskowski...
 
– Dlaczego Krzyżacy przegrali pod Grunwaldem?
– Bo mieli wtedy paradę równości. 
Skoro chodzi o Niemcy, płcie i orientacje maści wszelakiej. Brytyjskie zoo poinformowało, że w stadzie pingwinów królewskich ma tylko jedną samicę.  Właśnie odkryli, że 10-letni ptak, który przebywał w tym ogrodzie od ośmiu lat jest... samcem... W tej sytuacji zoo stara się o pozyskiwanie młodej samicy pingwina królewskiego z zoo w Niemczech (LINK). 
 
Jeśli prawidłowość, że na 100 niemieckich kobiet 110 jest brzydkich panuje też wśród pingwinów, to brytyjskiemu pingwinowi serdecznie współczujemy....
 
Obora w Niemczech. Stoją dorodne, młode byczki. Nagle rolnik wprowadza ohydną brzydką jałówkę. 
 
Na to jeden z byczków krzyczy:
 
Jołki, połki dwa kije - kto się nie chowa ten kryje !
Jeśli chodzi o krycie, a dokładnie jego zastępowanie, przed Państwem Agnieszka Szpila. To ona jest autorką wielu licznych opracowań o s%%sie z... roślinami. Oto próbka: LINK
 
– Panie ordynatorze, chory spod szóstki ubzdurał sobie, że jest Juliuszem Cezarem i musi ruszać na Kartagińczyków!
– Założyć mu kaftan bezpieczeństwa!
– A z kolei ten spod ósemki twierdzi, że jest Don Juanem!
– Temu założyć gacie bezpieczeństwa!
 

Żeby skończyć na jakimś pozytywie - Echoberyl anonsuje utwór, który nagrali 29 listopada, a który teraz pojawił się na ich koncie na Spotify (LINK). My dajemy powyżej wersję z YT. Przypominamy że z zespołem rozmawialiśmy TUTAJ.
 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

niedziela, 8 grudnia 2024

Z mojej płytoteki: Juno to Jupiter - pożegnanie Vangelisa, czy artysta przeczuwał, że to jego ostatnia płyta? 2/2


Jak widać tytuł drugiej części posta został zmieniony, bowiem w międzyczasie album Vangelisa opisany TUTAJ dotarł pocztą. Swoją drogą w jednym ze sklepów internetowych jest promocja i podwójny winyl można zakupić tam za około 100 PLN. A warto, bowiem piękno tego wydawnictwa jest niesamowite, i może się równać z takimi arcydziełami sztuki jak album Kraftwerk Computer World (TUTAJ). Mamy nie tylko okładkę typu gatefold, ale do tego też książeczkę a w niej zdjęcia samego Mistrza Vangelisa, jak i Jupitera i Juno. Co ważne, mamy też słowa od muzyka, który wyjaśnia nam, niestety już po raz ostatni, genezę powstania płyty, i nie tylko.

Zacznijmy od tego, że album dedykowany jest bratu artysty Nico. Szybkie śledztwo prowadzi nas do strony innego muzyka (brat Vangelisa bowiem grał na instrumentach klawiszowych  - TUTAJ), z której dowiadujemy się, że artysta zmarł z powodu udaru w dniu 1.08.2014 r. w szpitalu w Volos (Grecja), gdzie był hospitalizowany.

Artykuł Vangelisa zamieszczony w winylowym wydaniu albumu nosi tytuł Mój dług wobec ludzi związanych ze Wszechświatem.

Na wstępie artysta podkreśla, że osobiście jest zaangażowany w misję NASA Juno to Jupiter, a album jest okazją złożenia podziękowań nie tylko osobistych, ale od wszystkich mieszkańców naszej planety, tym, którzy badają gwiazdy, planety i ogólnie Wszechświat.

Ponoszą oni ryzyko utraty życia, aby poznać to, co dalekie. Vangelis podkreśla, że od dawna ludzie interesowali się poznawaniem planet, choćby starożytna Grecja i jej wielcy naukowcy i filozofowie: Pitagoras, Arystoteles, Ptolemeusz i inni. Współczesna wiedza o planetach kształtowała się dokonaniami Kopernika, Galileusza, którzy stworzyli podstawy układu heliocentrycznego i podstawy nowoczesnej astronomii. Wspomniani są też badacze starożytni z Asyrii, Chin, Persji, Indianie i Majowie. Ludzkość powinna być im wszystkim wdzięczna, tym którzy poświęcali się kiedyś, ale i też współczesnych astrofizykom, biochemikom, astronomom i innym.       
   

Vangelis dziękuje NASA, ESA, Rosji, Chinom, Indii i dwóm wybitnym naukowcom: Carlowi Saganowi i Stevenowi Hawkingowi (i innym - tych dwóch jednak wymienia osobiście). Dalej padają specjalne podziękowania dla członków misji Juno to Jupiter, tych którzy w niej uczestniczyli, uczestniczą i tych, którzy będą ją kontynuować w przyszłości. Szczególne podziękowania kierowane są dla Richarda Grammiera, członka misji, który zmarł, a jego nazwisko zostało zapisane na statku Juno przez kolegów celem upamiętnienia. 
 
Dodajmy, że Grammier to były dyrektor ds. eksploracji Układu Słonecznego – Laboratorium Napędów Odrzutowych. Zmarł 23.01.2011 roku w wieku zaledwie 56 lat, osierocając dwójkę dzieci. Był siłą napędową badań, inspirował badaczy Układu Słonecznego. TUTAJ można dowiedzieć się o nim więcej. 
 
Vangelis dziękuje też innym którzy zmarli, lub zostali ranni podczas misji.

Na końcu padają ostatnie słowa wielkiego artysty, które brzmią jak przestroga i pożegnanie z nami, dziś po latach są to słowa nadzwyczaj prorocze:

Przede wszystkim, nie powinniśmy zapominać że Przestrzeń, Wszechświat, Kosmos, czy jakkolwiek to nazwiemy, jest naszą nadzieją i przyszłością i powinniśmy być ostrożni, aby nie popełnić tych samych błędów tam, jakie popełniliśmy i popełniamy na Ziemi, bo on jest naszą ostatnią szansą jaką mamy - naszą przyszłością. 

Przyszłość Vangelisa już się urzeczywistniła.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.           

środa, 20 listopada 2024

Stephen Morris: Record, Play, Pause - książka perkusisty Joy Division i New Order cz.25: Joy Division szukają swojego miejsca na ziemi

 

W pierwszej części (TUTAJ) przedstawiliśmy streszczenie fragmentu książki, w którym Stephen Morris opisuje swoje dzieciństwo. W części drugiej (TUTAJ) wojenne pasje perkusisty Joy Division, a w kolejnej historię życia jego ojca (TUTAJ), rodzinne wycieczki (TUTAJ) i pierwsze single w kolekcji Stephena (TUTAJ). W następnym wpisie przedstawiliśmy pierwsze instrumenty z kolekcji Stephena i opisaliśmy jego fascynację the Beatles, jak i amerykańską TV (TUTAJ). W kolejnym (TUTAJ) męczarnie na kursie tańca i fascynację obserwatorium Jordell Bank, oraz kompletnie inne, niż rodziców, zainteresowania kinowe. W kolejnym (TUTAJ) lekcje gry na klarnecie i pierwsze zakupy płytowe. W kolejnym (TUTAJ) pierwsze koncerty i fascynację Davidem Bowie  wybór roli w zespole jako perkusista (LINK). W tej części (LINK) przedstawiliśmy pierwsze eksperymenty kolegów z LSD, epizod ze studiami i przeprowadzkę do nowego domu. TUTAJ opisaliśmy pierwszych idoli gry na perkusji i zakup instrumentu, a także pierwsze lekcje Stephena gry na nim, a TUTAJ perypetie związane ze zmianą szkoły. Wzrastające zainteresowania winylami i rozbudowę zestawu perkusyjnego opisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. Pierwsze nagrania zespołu Stephena w Strawberry Studios opisaliśmy TUTAJ. Późniejszy wpis za to (TUTAJ) przedstawiał narodziny punk rocka w UK wg. Morrisa. Natomiast narodziny Warsaw opisaliśmy TUTAJ, a ich pierwsze próby i występy TUTAJ. W TYM wątku opisaliśmy pierwsze poważne koncerty Warsaw i ich pierwszy bis. Natomiast TUTAJ incydent w Electric Circus, a TUTAJ perypetie z dziewczynami. W kolejnym wpisie (TUTAJ) opisaliśmy wynajęcie przez Warsaw studia i pierwsze nagrania, a TUTAJ genezę nazwy Joy Division i pierwsze nagrania w studio.
 
Muzyka z minialbumu Warsaw nie spotkała się z pozytywnym przyjęciem rodziców Morrisa. W następnym tygodniu Stephen dostał telefon od jakiegoś chłopaka z Virgin, który nagrał ich dwa utwory z koncertu w Electric Circus i chciał wydać je na płycie (warto zobaczyć TUTAJ). Obiecywał wysłać zmiksowane piosenki na kasecie wraz z kontraktem. Nagrali Novelty i At A Later Date, a kontrakt był napisany kompletnie niezrozumiałym językiem.
 

Novelty było gorsze technicznie, a oni zastanawiali się co z kontraktem, bo nie mieli prawnika.  
 
Warsaw zagrało swój ostatni koncert (zdaniem Morrisa najlepszy) w Nowy Rok 1977/1978 w klubie Swinging Apple w Liverpoolu. Był to ten sam klub w którym zagrał swój pierwszy występ z zespołem. Zagrali tam dodatkowo dwa covery, The Passenger Iggy Popa i Louie Loiue - stary standard z improwizowanym tekstem. Rozpoczął się rok 1978 i Warsaw przestali istnieć. Morris zamieszcza w książce zdjęcie swojej notatki prasowej o Joy Division. Bardzo ciekawie wygląda opis muzyki, którą Stephen określa jako trudną do zdefiniowania i mającą swój własny styl. Dodatkowo pod koniec tego rozdziału przedstawia listę zespołów, które zmieniły nazwy, wśród nich oczywiście jest nie tylko Warsaw, ale też i the Beatles.
 

Pierwszy koncert Joy Division zagrali w Pips w Manchesterze - Ian został wyrzucony za kopnięcie szkła i prawie nie śpiewał, Hooky grał na nowym basie  - kopii Hondo Rickenbackera, którą niedawno zakupił. Jednak nie brzmiał on prawidłowo. Morris twierdzi, że to był jedyny koncert na którym użyli Trans Europe Express Kraftwerk jako wstępu do występu. Stoi to w sprzeczności do tego, co Hooky wiele razy twierdził w wywiadach (że często tak robili), i co sam zresztą do dziś robi przed występami Peter Hook and The Light.
 
 
Na koncercie miał być obecny też jakiś DJ, który był zainteresowany pozycją ich menadżera. Po występie wraz z Terrym doszli do wniosku, że trzeba postarać się o koncert w Londynie. Ćwiczyli w hotelu Big Alex w Moss Side i mieli z tym poważny problem, bo robiło to w tym samym miejscu wiele zespołów, także musieli czekać na przerwę żeby zacząć grac swoją piosenkę.
Foto: http://pubs-of-manchester.blogspot.com/
 
Nagrali swoją pierwszą kasetę i postanowili wysłać ją do najważniejszych wytwórni. Nosili wtedy ze sobą flamaster i na posterach dopisywali nazwę Joy Division. Szczególną sympatię czuli do Siouxsie and the Banshees. Mieli ciekawe gotyckie brzmienia. Oczywiście Siouxsie śpiewała inaczej niż Ian, ale podziwiali zespół zwłaszcza z powodu sesji dla Johna Peela.

Niestety odmawiano im koncertów w londyńskich klubach, jako powód podając fakt, że są zespołem z północy i dlatego nie rozumieją lokalnej specyfiki. 
 
C.D.N. 
 
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

niedziela, 29 września 2024

Dokument o Joy Division na kanale Stained Glass Stories: nasza recenzja

Jakiś czas temu opisywaliśmy bardzo dobry film o historii zespołu Cocteau Twins wyprodukowany przez kanał Stained Glass Stories (TUTAJ). Ponieważ miesiąc temu twórcy kanału postanowili zmierzyć się z historią głównych bohaterów naszego bloga, czyli Joy Division, warto co nieco o owym dokumencie napisać. 

Film zaczyna się od dość krótkiego wstępu opisującego każdego z członków zespołu. Oczywiście w tak krótkim dokumencie nie da się zawrzeć detali z życia artystów, jednak może warto dodać te, istotne dla późniejszej twórczości zespołu (te które wywarły wpływ na muzykę). Tak więc Bernard Sumner wychowywał się w bardzo trudnych warunkach (kalectwo matki i jej późniejszego męża), o czym można przeczytać w jego biografii streszczonej przez nas TUTAJ. Jeśli wspomniano o uzależnieniu od Legactilu Iana Curtisa w młodości (choć w jego biografii napisanej przez Middlesa i Reade tego faktu nie podano), to dlaczego nie wspomniano o przygodach Stevena Morrisa, który sam opisuje je w swojej biografii (streszczonej przez nas co środę TUTAJ)? 

Dalej  w filmie zaczyna się historia Joy Division i tradycyjnie już dla tego typu opracowań, podane są fakty wspólnej fascynacji punkiem Sumnera i Hooka, i rozpoczęcie przez nich gry w zespole, ale nie ma w tym miejscu nic na temat wcześniejszych udziałów w swoich zespołach zarówno Curtisa jak i Morrisa, a warto wiedzieć, że zanim dołączyli oni do Joy Division grali w innych grupach. Fakty te wspomina zarówno Morris w swojej biografii, jak i Jon Savage w swojej ostatniej książce (LINK). Co istotne, to Ian Curtis we wcześniejszym swoim projekcie z nijakim Iainem Grayem, wymyślił nazwę Warsaw dla ich wspólnego zespołu (warto zobaczyć TUTAJ): Po dokoptowaniu basisty zaczęli próby w klubie Great Western w Moss Side, choć mieli kłopoty ze znalezieniem miejsca prób, zewsząd byli wyganiani przez kurtkę Iana. Curtis wtedy nie śpiewał, bardziej recytował swoje teksty, jak opisuje to Gray: pochrząkiwał pochylony nad swoim tekstem. Nie mieli wtedy perkusisty, a jako nazwę Ian wybrał Warsaw  z powodu wpływu albumu Bowiego. W okolicach lutego ich zapał wygasł.. 

Dalej w filmie dowiadujemy się, że Warsaw grali jako support Buzzcocks... Taki fakt nie jest nam znany, owszem Joy Division supportowali Buzzcocks, ale Warsaw? Warsaw postrzegani byli w Manchesterze jako tandetny postfaszystowski band, ich koncerty raczej wzbudzały śmiech, a repertuar, którego głównym autorem był Hooky, nie wzbudzał entuzjazmu (przypomnijmy choćby At A Later date czy Gutz). Dlatego zespół oddalił się na chwilę z klubów by zmienić styl, więcej próbować i przechrzcić się na Joy Division (po drodze byli jeszcze Stiff Kittens). We fragmencie o debiucie Warsaw zamiast okładki An Ideal For Living pojawia się okładka jakiegoś bootlegu (An Ideal Begining). Debiut Warsaw przede wszystkim był nie tyle kiepskiej jakości jeśli chodzi o nagranie, ale był nagrany cicho. W jednej z książek o zespole jest opisana scena, kiedy poprosili DJa o puszczenie swojego singla w jakimś klubie w Manchesterze. Ten uległ prośbie, ale gdy tylko singiel zaczął grać, publika zeszła ze sceny bo nagranie było bardzo ciche. Problem tkwił też w fakcie, że okładka zaprojektowana przez Bernarda Sumnera kojarzyła się z nazizmem, i w pierwszej kolejności podczas wznowienia, to jej właśnie pozbył się menadżer zespołu Rob Gretton, zastępują okładką Stevea McGarrego (LINK). 

Jeśli natomiast chodzi o genezę nazwy Joy Division warto wspomnieć, że książkę Katzetnika przyniósł Sumner (LINK), który był też pośrednio inspiratorem okładki Unknown Pleasures. Inaczej wyglądała też historia wyboru menadżera zespołu. Owszem Gretton był na koncercie Joy Division, ale Sumner wspomina, że zaczepił go podczas rozmowy telefonicznej kopiąc w budkę i składając nietypową ofertę. Brzmiało to mniej więcej tak, że ma ofertę pracy przy sprzątaniu kibli, ale może zostać menadżerem Joy Division. Sumner zabrał go na próbę zespołu, a postali nie mieli pojęcia kim jest nowy obserwator ich gry. 

Kiedy omawiany jest debiut płytowy zespołu na minalbumie A Factory Sample powinno pojawić się nazwisko Martina Hannetta, miejmy nadzieję że pojawi się później (i tak też jest). Natomiast w całym filmie panuje dość mocny miszmasz jeśli chodzi o chronologię zdjęć, ale też i nagrań (choćby posiłkowanie się wersjami piosenek ze Still, które przecież ukazały się po śmierci Curtisa i brzmiały inaczej niż zespół sobie tego życzył w czasie ich nagrywania, a wersje z tego albumu są raczej mniej lub bardziej nieudanymi wizjami Hannetta). Podobnie jest ze zdjęciami, warto było jednak wspomnieć Kevina Cumminsa, jako jednego ze świadomych kreatorów ponurego wizerunku zespołu. Postać legendarnego fotografa nie powinna być  pomijana, zwłaszcza we fragmencie filmu kiedy omawiany jest unikalny wizerunek grupy (nie padają też nazwiska wielu innych osób, bez których dziś nie wiedzielibyśmy tyle o zespole, i które miały kolosalny wpływ na to jakim zespól się stał, czyli poza Cumminsem nie padają choćby nazwiska Micka Middlesa, Antona Corbijna czy Jona Savage'a). 

Przy omawianiu muzycznych inspiracji obok Kraftwerk, czy Velvet Underground, nie pada nazwa the Doors... A przypomnijmy, że Jim Morrison był wielkim idolem Iana Curtisa. Ten ostatni miał przecież podobny tembr głosu, przez co koncerty Joy Division w USA były reklamowane jako występy nowych the Doors

Podczas opisywania Hannetta i jego sposobu nagrywania koniecznie należało wspomnieć o uzależnieniu od narkotyków. Tak jak późniejsze albumy the Beatles są dziełem narkotyków w synergii z talentem muzycznym, tak samo produkcje Hannetta (jakże inaczej brzmiące niż zespół na żywo) były wynikiem jego eksperymentów z narkotykami, o czym wspominają sami muzycy. Martin po wyjściu zespołu ze studia zamykał się w nim, zażywał narkotyki, miksował, a rano, już na trzeźwo, słuchał swoich dzieł. 

Podczas omawiania okładki Unknown Pleasures warto było wspomnieć, że nie ma na niej nazwy zespołu (pierwsi ten zabieg zastosowali the Beatles), ale to może mniej istotne. Okładka jest fakturowana - to najważniejsze. Chodziło bowiem o to, żeby po wzięciu jej do ręki czuć było fakturę muzyki, co dotyczyło głównie słuchaczy z wadami wzroku lub jego brakiem. 

Odnośnie Closer to trudno też zgodzić się, że okładkę zaakceptował Curtis, wkoło tego faktu istnieją kontrowersje, a biorąc pod uwagę (pokazaną w filmie) ewolucję okładki LWTUA można sądzić, że Factory zastosowała chwyt reklamowy (jeśli tak to można nazwać - pisaliśmy o tym TUTAJ). Potraktowanie wątku samobójczej śmierci Curtisa w filmie to temat na zupełnie osobny wpis. 

Reasumując, film jest dobry dla początkujących fanów zespołu. Być może należało w nim poszerzyć kilka wątków, a inne skrócić. Niemniej można go (mimo kilku zastrzeżeń) polecić jako wstęp do budowania wiedzy o zespole. Takiej podstawowej wiedzy, pamiętając jednak, że diabeł tkwi w szczegółach... 

 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.