Mamy rok 1989, Clan of Xymox nagrywa trzy lata wcześniej swój trzeci, choć dla 4AD drugi, album Medusa. Kto pamięta tamte czasy ten wie, jak wielki wpływ na muzykę undergroundu wywarły obie płyty. Pamiętam jak oczekiwaliśmy wydania drugiej dla 4AD płyty, i dostaliśmy coś znacznie odstającego od Clan of Xymox z 1985 roku (opisanego przez nas TUTAJ). Muzyka jakby nieco bardziej komercyjna, taneczna (?) ale bardzo dobra, pełna niesamowitego klimatu. I to zakończenie - Back Door, zupełnie szokujący utwór, do dziś wykonywany przez zespół na koncertach. A ponieważ minęło 3 lata od wydania Medusy grupa miała już gotowy materiał na kolejny album, który był jeszcze bardziej komercyjny i taneczny, do tego stopnia, że nagrany został w innej wytwórni, mało tego wydany pod nazwą Xymox. Twist of Shadows, bo to o nim mowa, nie każdemu przypadł do gustu, fani nie zdawali sobie sprawy, że może być jeszcze gorzej, co zresztą nastąpiło na Metamorphosis, który poza może dwoma lepszymi utworami nie wytrzymuje próby czasu, a wcześniej od zespołu odszedł Pieter Nooten - co opisaliśmy TUTAJ) ...
Z tego właśnie okresu pochodzi omawiany dziś koncert, będący miksem trzech wspomnianych albumów. Otwiera go A Milion Things z Twist of Shadows właśnie, z bardzo ciekawym wstępem - tekst jest o zmęczeniu i nocnym przeżywaniu uczucia...
Słowa nie istnieją dla mnie O wpół do trzeciej Mój sens umiera Dlaczego nie mogłaś dokonać takiego wyboru? I ciągle marzę O milionie rzeczy I ciągle marzę O milionie rzeczy Mają skrzydła
Odgłosy życia zaczynają się za wcześnie Zamknąłem oczy Jak mogłaś być tak okrutna Moja słodka wizjo I ciągle marzę O milionie rzeczy Mają skrzydła
Położyłem śpiącą głowę Czas mija Niech żywe stworzenie kłamie Wizje znikają o północy I ciągle marzę o milionie rzeczy I ciągle marzę
Po nim Medusa, co ciekawe, zapowiedź, że utwór pochodzi z ich drugiego (a nie tak na prawdę trzeciego) albumu. Tłumaczenia tekstów z tej płyty zamieściliśmy TUTAJ. Ten skład, to brzmienie i ten klimat są tak niesamowite, że mimo dość amatorskiej jakości filmu, czuje się tamte wspaniałe lata. Dzisiaj koncerty Clan of Xymox to już zupełnie coś innego... Oczarowani, zahipnotyzowani podążamy ku kolejnej piosence... A jest nią Michelle i Louise i znowu klimat Medusy. To trwa tylko chwilę, bo zespół znowu wraca do Twist of Shadows i Blind Hearts.
Ile zajmie Nim zobaczysz Nie ma dla ciebie miejsca Wewnątrz mnie Głęboko w naszych sercach Jesteśmy sami Głęboko w ślepych sercach Skóra i kość Na wiele sposobów Straciłaś godność Dziewczyno, poddaj się Twoja beznadziejna ekstaza Głęboko w naszych sercach Jesteśmy sami Głęboko w ślepych sercach Skóra i kość Pocałuj wysokie niebo Pocałujcie się Pocałuj Ziemię I pocałuj morze Wszystko zamiast mnie Wszystko zamiast mnie Pocałuj swoje cenne przeznaczenie Głęboko w naszych sercach Jesteśmy sami Głęboko w ślepych sercach Skóra i kość Głęboko w naszych sercach My tylko wiemy Głęboko w naszych ślepych sercach Skóra i kość Kość niezgody My tylko wiemy Kość niezgody My tylko wiemy
Na chwilę po wspaniałym wstępie wracamy do debiutu i 7th Time. Niestety tylko na moment, widać że materiał pochodzi z taśmy VHS a jak wiadomo lata lecą.. ale debiut pozostaje i mamy okazję zobaczyć koncertową wersję jednego z najlepszych utworów Clan of Xymox - monumentalnego Cry in the Wind... Ta piosenka kończyła pierwszą stronę ich preludium dla 4AD... To były czasy. I nagle koncert kończy się i urywa... Mamy zatem zaledwie urywki, podobnie jak dla innego znakomitego koncertu z 1985 roku, który opisaliśmy TUTAJ.
A my pozostajemy z uczuciem niedosytu, jakby ktoś wyrwał nas z przeszłości i przeniósł ponad trzydzieści lat do przodu do czasów Spotify, postarzania produktu, wirusów, dronów, smartfonów, pierdofonów i kompletnej muzycznej miernoty.
Na szczęście mamy jeszcze wspomnienia.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Clan of Xymox w Nowym Orleanie, 1.04.1989, tracklista: A Milion Things, Medusa, Michelle, Blind Hearts, 7th Time (fragm.), Cry in the Wind.
Clan of Xymox (TUTAJ) wziął udział w sesjach Johna Peela (TUTAJ i TUTAJ) dwukrotnie. Obie miały miejsce w legendarnym studio Maida Vale 5. Pierwsza 17.06.1985 roku, jej producentem był Mark Radcliffe a dźwiękowcem Mike Robinson. Zespół nagrał trzy utwory: Stranger, Moscoviet Mosquito i Seventh Time.
Pierwszy pochodzi z debiutu nagranego dla 4AD zatytułowanym Clan of Xymox. I znowu jak to bywało w przypadku Peela, wersja sesyjna znacznie różni się od płytowej. Po pierwsze wydaje się być nieco wolniejsza, brzmienie klawiszy we wstępie jest głębsze, choć wstęp każdej z wersji robi niesamowite wrażenie.. Dalej we wstępie wyciszone są gitary, poza tym wokal pojawia się chwilami w innych miejscach. Moscoviet Mosquito, piosenka którą znamy z kompilacji 4ADLonely is An Eyesore (pisaliśmy o niej TUTAJ) zrealizowana jest zupełnie inaczej. Brzmienie jest znacznie lżejsze, choć wokal brzmi podobnie, zmieniając jednak pewne fragmenty tekstu. Nadal po tych wszystkich latach uważam, że to jeden z najlepszych utworów Clan of Xymox. Patrząc na całość utworu jednak odchudzony podkład syntezatorowy chyba nie polepsza wersji w porównaniu do tej zrealizowanej w studio 4AD. Seventh Time - znowu wracamy do pierwszej płyty. Jest nieco bardziej sennie, mniej basu, tak charakterystycznego dla wersji albumowej, jest spokojniej ale ogólnie znacznie lepiej niż na albumie. Widać większe skupienie dźwiękowców nad melancholijnym wokalem Anke Wolbert no i to wysunięcie syntezatora a la flet na pierwszy plan... Zdecydowanie na plus całościowo w stosunku do albumu głownie dzięki uczynienia z wokalu atutu piosenki, a jest z czego.
Niemalże po pół roku (3.11.1985) grupa znowu wraca do tego samego studia i w tym samym składzie, teraz jednak producentem jest Dale Griffin, a dźwiękowcem Mike Shilling. I to słychać!
Zaczynają zupełnie odlotową wersją After The Call. Każdy kto zna doskonały album Petera Nootena i Michaela Brooka zatytułowany Sleeps with the Fishes (nagrany dwa lata później kiedy Nooten opuścił zespół) ten wie, że wersja z sesji Peela jest bliższa solowemu wykonaniu z płyty Nootena i Brooka, niż surowej i mniej uduchowionej (a chwilowo nawet nudnawej) wersji z albumu Clan of Xymox. Być może realizatorzy Peela tchnęli nowego ducha w karierę Nootena? Do albumu Sleeps with the Fishes wrócimy w dziale Z Mojej Płytoteki, kto nie zna już dziś zapraszam. To album o którym Tomasz Beksiński mówił, że jeśli w Niebie grana jest jakaś muzyka, to jest właśnie taka...
Dalej mamy Agonised By Love z nieco zmienionymi automatami perkusyjnymi, co moim zdaniem wypada gorzej niż na płycie, podobnie jak wokal. Finalnie zespól wykonuje Mesmerised - piosenkę zaczynającą album Medusa (tam nazywa się Theme I). Świetna wersja, zawierająca ciekawy bardziej uduchowiony wokal... Widać, że zespół tutaj jest mniej surowy brzmieniowo niż na albumie.
Swoją drogą kto dzisiaj tak pięknie gra i śpiewa?
Niewielu... a jeśli już, to właśnie u nas.
Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Clan of Xymox - Peel Sessions (17.06.1985, 3.11.1985), Tracklista: Stranger, Moscoviet Mosquito, Seventh Time, After The Call, Agonised By Love, Mesmerised.
W dziale Z Mojej Płytoteki prezentujemy płyty warte, naszym skromnym zdaniem, odsłuchania.
Pojawiają się one w związku z nastrojem, aurą za oknem, po prostu w czasie kiedy akurat gramofon, czy odtwarzacz, wypuszcza w eter te a nie inne dźwięki, roztaczając odpowiednie do pory roku i nastroju klimaty.
Koniec lata, pora żegnać się z urlopem, łapiemy ostatnie promienie słońca, a kalendarze nieubłagalnie wskazują nadejście naszych ulubionych, jesiennych klimatów. W lasach pojawiły się grzyby, a my spokojnie przygotowujemy się do powrotu do pracy...
Płyta Nootena i Brooka to idealne dzieło na taką właśnie porę.
Nostalgiczna, ciepła, kojarzy się z ostatnimi promieniami słońca na balkonie i pierwszymi żółtymi liśćmi na drzewach. Przypomina Tomasza Beksińskiego, który kiedyś stwierdził, że to muzyka grana w Niebie.
Opisywaliśmy ostatnio co dzieje się z legendarnym muzykiem Clan of Xymox (TUTAJ), autorem wszystkich utworów na tym genialnym albumie. Ta płyta to pomost między starym Xymox, a This Mortail Coil, który Nooten współtworzył. Ma w sobie ducha, który po tym jak Nooten odszedł z zespołu, już nigdy do niego nie powrócił. To obok genialnych dzieł jak Within the Realm... Dead Can Dance (opisanym przez nas TUTAJ), Treaure Cocteau Twins (TUTAJ), czy płyt Clan of Xymox (TUTAJ) i This Mortail Coil (TUTAJ) właśnie jedna z najważniejszych płyt TAMTEGO 4AD. Tamtego, bo nie czarujmy się, obecne 4AD w porównaniu z tamtym a lat 80-tych, to jakiś ponury żart.
Sam album zrealizowany został w październiku, czyli całkiem blisko miesiąca w jakim go u nas omawiamy. I jeszcze okładka - oczywiście wiadomo, Vaughan Oliver (zmarły niedawno, o czym pisaliśmy TUTAJ), co zresztą widać, idealnie pasuje do zawartego na niej minimalizmu muzycznego (jak mawia klasyk simple is beautiful).
Zaczyna się od instrumentalnego Several Times I, ze znakomitą gitarą Brooka właśnie, który jest też producentem tego albumu. Po nim nieco elektroniczny Searching...
Szukanie, szukanie
Słowa, słowa, zdania
Widzisz moje ręce - są puste
Powoli poruszają się w powietrzu
Posłuchaj naszych myśli, posłuchaj, jak grają
Dawno zapomnianą melodię
Na dużym zielonym krześle
Czy pamięć nie potrafi budować dróg?
Kolory nade mną
Powstań wysoko ponad rozpacz
Szukanie, szukanie
W obrazach i wspomnieniach
Widzisz te ręce są puste
Powoli poruszają się w powietrzu
The Choice z leniwym instrumentalnym wstępem i nostalgicznym wokalem Nootena, w klimatach tak typowych dla wczesnego Xymox przechodzi w utwór Xymox właśnie - After the Call opisujący problemy z rozstaniem. Krótki przerywnik elektroniczno - instrumentalny Finally II,a po nimInstrumental - tym razem z wiolonczelą w roli głównej i typowymi klimatami 4AD zwłaszcza na końcu, płynnie przechodząc w Suddenly II.
Po tej doskonałej trójce instrumentalnej pojawia sięSuddenly I z jakże delikatnymi partiami wokalu. Clouds, też znany z dokonań COX - tak przecież zaczyna się Medusa (album opisany przez nas TUTAJ), jednak na omawianej dziś płycie mamy wersję z tekstem... Narrator, półsenny spaceruje w chmurach. Jakże bliskie to klimaty do zawartości genialnego albumu Livonia His Name is Alive, który zresztą powstał pod wpływem omawianej dziś płyty(pisaliśmy o nim TUTAJ)...
Dokońca zostało kilka piosenek, świetny instrumentalny Finally I, czytypowo xymoxowySeveral Times II.
Pod koniec pojawia się inna od znanej wersja też xymoxowego Equal Ways z damskim wokalem, piosenka o kołowrotku życia...
Tak więc krąg nie może zaniknąć
Zmienia się na nieskończenie wiele sposobów
Zmienia swoje niekończące się dni
Okno oferuje widoki
Niekończących się miłości i lęków
Niekończących się ruchów i bezruchu
Odpoczywamy i tańczymy
Szydzimy z naszych powstań i upadków
Nie przestanę się zastanawiać
Nigdy nie przestanę się zastanawiać
Chodzą w kwiatach
Chodzą w krótkich spodenkach
Nic nie wygrywają
Lub wygrywają nagrody
To nie ma dla mnie znaczenia
Chodzę po kwiatach
Nic nie wygrywam
Ten krąg nie może zaniknąć
Zmienia swoje nieskończone drogi
Zmienia swoje niekończące się dni
Straszny dom
Co wznosi się i upada
Nie przestanę się zastanawiać
Nigdy nie przestanę wędrować
Straszny dom
Wznosi się i upada
Nie przestanę się zastanawiać
Nigdy nie przestanę wędrować
Nadchodzą równe dni
Żyjmy więc na równi
Obracamy się w równych kierunkach
Żyjmy więc w równych dniach
Do końca albumu zostały trzy utwory instrumentalne:These Waves, Time, Several Times III. Środkowy nieco bardziej dynamiczny, jakby przed końcem snu zaczęło się już wybudzanie...
Trudno zaprzeczyć, że to jedna z najlepszych płyt 4AD i jedna z najlepszych płyt gatunku w ogóle.
Idzie, a w zasadzie już nadeszła jesień...
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Pieter Nooten i Michael Brook - Sleeps with the Fishes, 4AD 1987, realizacja: Michael Brook, tracklista:Several Times I, Searching, The Choice, After the Call, Finally II, Instrumental, Suddenly II, Suddenly I, Clouds, Finally I, Several Times II, Equal Ways, These Waves, Time, Several Times III.
Pełna delikatności, dyskretna muzyka Pietera Nooten'a (ur. 1961 r.) wniknęła w pamięć i serce słuchaczy już wiele lat temu. Ten holenderski kompozytor, pianista i wokalista stał się znany po tym, gdy wraz z Ronnym Mooringsem i Anke Wolbert założył zespół Clan of Xymox, którego dokonania i wpływ na innych muzyków opisaliśmy TUTAJ. Pierwszymi albumami grupy były: Subsequent Pleasures (1984), Clan of Xymox (1985) i Medusa (1986) TUTAJ. Muzyk nie poprzestał jednak tylko na tym jednym projekcie, bo w 1987 wraz z kanadyjskim muzykiem Michaelem Brookiem nagrał płytę Sleeps With the Fishes którą krytycy muzyczni nazwali dźwiękową ścieżką do nieba.
W 1990 roku Nooten definitywnie odszedł z Clan of Xymox po czym zaangażował się w przedsięwzięcie wytwórni 4AD, znane pod nazwą This Mortal Coil. Efekty tej pracy opisaliśmy TUTAJ i TUTAJ.
W 1995 r. artysta przeniósł się do Londynu i nawiązał znów współpracę z Anką Wolbert, która także odeszła z Clan of Xymox. Razem mieli nagrać album dla EMI (NYC) zatytułowany Vaselyn, który z powodu reorganizacji wytwórni nie został wydany. Za to udało im się wspólnie wyprodukować solową płytę Anki pt. Cocoon Time. Dla Nootena był to niezwykle twórczy okres, odkrył nowe możliwości, ulegając fascynacji muzyką w stylu ambient i tańcem nowoczesnym.
Jednak około 2000 roku Nooten bierze muzyczny urlop, przerwany tylko na wydanie indywidualnych albumów: Ourspace (2007) i Here Is Why (2010). Ostatnia z wymienionych płyt została wyemitowana przez niewielką, brytyjską wytwórnię płytową Rocketgirl, z którą muzyk podpisał kontrakt. Jego czwarty album zatytułowany Stem, który ukazał się w 2018 r., również został tam wytłoczony. Krążek zyskał uznanie fanów i krytyków, którzy porównywali go do jego najlepszej płyty, za jaką uważa się Sleeps With The Fishes. Nagranie powstało we współpracy legendarnym producentem i dźwiękowcem Stephenem W. Tayler'em, który przyczynił się do wydania płyt m.in.: Kate Bush, Boba Geldof'a, Tiny Turner i zespołu Underworld (więcej o tym, na stronie wytwórni: LINK)
Niewątpliwie artystyczne kreacje Pietera Nooten'a zawdzięczają swoje oryginalne brzmienie podatności muzyka na wielorakie inspiracje, wśród których przeważają utwory muzyki poważnej. Opublikowany kiedyś ranking 10 utworów, które odcisnęły na nim największe piętno, otwiera i kończy kompozycja Jana Sebastiana Bacha...
Na pierwszym miejscu artysta wymienił Pasję wg, św. Mateusza a na ostatnim Mszę h-moll (LINK). Uzasadniając swój wybór stwierdza, że Bach potrafi w człowieku wzbudzić każdą emocję, jaką tylko można poczuć. Co ciekawe, na jego liście są dwa utwory polskich kompozytorów: na 8. jest Stabat Mater Karola Szymanowskiego umieszczone tam za: wspaniałe, poruszające melodie, harmonijne crescendo i postimpresjonistyczne brzmienie, a na 9. Symfonia Pieśni Żałosnych (Symphony Of Sorrowfull Songs) Henryka Mikołaja Góreckiego, bo: po prostu trzeba je usłyszeć, potrafią odmienić życie. I jeśli byśmy odsłuchali te wszystkie utwory wymienione przez Pietera Nooten'a, od razu zauważylibyśmy, że jego muzyka jest w pewnym sensie kontynuacją tych brzmień - jest tak samo melancholijna, lecz pełna emocji, smutna lecz niepozbawiona nadziei... Oprócz Bacha, Szymanowskiego i Góreckiego kompozytor wskazał na motyw muzyczny Enio Morricone (jego utwory były wykorzystywane w utworach New Order, o czym pisaliśmy TUTAJ), kompozytorów doby baroku: Claudio Monteverdi'ego, Marc-Antoine Charpentier'a, uznane za zapowiedź ambientu trzy etiudy fortepianowe Erika Satiego, muzykę filmową Phillipa Glassa z 1982 r. oraz na Requiem Maurica Duruflé, ten szczególny utwór, w którym nowatorstwo miesza się z tradycją.
W połowie lipca tego roku Nooten był w Polsce, wziął udział XXI edycji Międzynarodowych Prezentacjach Multimedialnych Ambient Festival w Gorlicach, leżących na północny Beskidu Niskiego. Od lat przyjeżdżają tu fani muzyki ambient i elektro zarówno z kraju jak i z zagranicy. Nooten był tu już nie raz. W tym roku muzyk dał pokaz multimedialny: LINK:
a w trakcie festiwalu udzielił wywiadu, który można odsłuchać w wersji angielskojęzycznej i po polskuTUTAJ:
Kill Shelter pojawia się 15.07.2022 ze swoim drugim solowym albumem, po znanym nam debiucie Damage (opisanym TUTAJ) i albumie A Haunted Place (opisanym TUTAJ) w duecie z Antipole. Płytę Asylum promował singiel The Necklace opisany TUTAJ. Warto wspomnieć, że z muzykami przeprowadziliśmy wywiad TUTAJ.
Zacznijmy od dokładki, autorstwa Kill Sheltera. Przypomina ona bardzo motyw znany z Damage, tym razem jednak wyrwa w ścianie jest bardziej jednolita, uładzona. Podobnie chyba z muzyką, która w porównaniu z Damage nieco złagodniała i jest w niej więcej elektroniki. Swoją drogą okładka nieco przypomina The Sky's Gone Out zespołu Bauhaus, choć może to być przypadek.
Płyta jest prezentem honorującym ponad 40 lat obecności na rynku muzyki alternatywnej i undergroundowej i zawiera utwory będące wynikiem współpracy z Ronny Moorings (Clan of Xymox), Agent Side Grinder, Ash Code, Stefan Netschio (Beborn), William Faith (The Bellwether Syndicate/ Faith and the Muse), Valentina Veil (VV & the Void) i z Antipole.
W wizji artysty: utwory wgłębiają się w różne interpretacje słowa azyl i podkreślają trudne tematy, takie jak handel ludźmi, przemoc domowa, szukanie schronienia, rozczarowanie, szaleństwo i odkupienie.
Album otwiera Time Will Come autorstwa Kill Shelter (autora wszystkich piosenek poza tekstem w The Necklace, ten napisał Johan Lange). Wyraża nadzieję na uwolnienie, na azyl wielu po zmarnowanych latach. Po nim In This Place w którym artystę wokalnie wspomaga Stefan Netschio (z Beborn Beton). Doskonale się zaczyna, a jest tak jak poprzedni o chęci wyrwania się z ponurej rzeczywistości, z miejsca pełnego ciemności i mrocznych tajemnic. Wydaje się, że to piosenka o przemocy w rodzinie. Po niej znakomity Queen of Hearts (który śpiewa Valentina Veil z VV & the Void). Klimat tej piosenki zdaje się lekko nawiązywać do okresu Metamophosis Xymox, ale tylko na początku, później bowiem wszystko zmienia doskonały wokal. Mimo, że to spokojna piosenka, tekst znowu nawiązuje do cierpienia kobiety.
Wejdź do mojego świata
Spadających gwiazd i meteorów
Pułapek i kłamstw
Chaosu i upadku
Wyzwoleni i odurzeni
Strach rodzi strach
Buried Deep to piosenka w której PeteBurnsowi towarzyszy Antipole. Zdaje się stylistycznie najbardziej przypominać dokonania Sisters of Mercy. Po nim The Room (znajdziemy go, wraz z kończącym wydawnictwo utworem A Shadow of Doubt tylko na brytyjskim wydaniu albumu) -krótki i nastrojowy utwór instrumentalny. The Necklace (z Agent Side Grinder)opisywaliśmy już wcześniej, bowiem promował album. To doskonała piosenka, mimo faktu, że znowu mamy tutaj wątek przemocy. Ta porównana jest do naszyjnika, którego kolejne oczka dodawane są po kolejnych aktach przemocy.
Oczko za każdy cios
Oczko za każdy siniak
Oczko za każdy bat
Za każdy raz, gdy jesteśmy wykorzystywani
Wykorzystywani
Feed the Fire (z Ash Code) robi od początku wrażenie niesamowitą ścianą gitar, coś a la Something Must Break Joy Division, choć może to być elektronika.
Do końca pozostały jeszcze Cover Me (z William Faith z The Bellwether Syndicate), All of This z Ronny Mooringsem (z Clan of Xymox)i kończący albumA Shadow of Doubt. Wszystkie są bardzo dobre, nam natomiast nie wypada nie napisać nic o piosence w której udziela się legenda z COX. Ten głos zna każdy fan mrocznych brzmień, przez co piosenka brzmi jak by wykonywali ją Xymox.
Wszystko to się wydarzy
I wszystko zniknie
A wszystko to należy do ciebie
By kiedyś to stracić
Pod koniec tysiąca zachodów słońca
Pod koniec moich najciemniejszych dni
Na końcu, kiedy nic się już nie liczy
Powiesz mi, że nadeszło moje schronienie
Wydaje się, że to dobre zakończenie i tak też jest, bo ostatni utwór jest instrumentalny...
Podsumowując - to doskonały album, Kill Shelter uczy nas, że jego płyty są zawsze przemyślane, perfekcyjne, pełne znakomitej muzyki. Warto dodać, że jak na poprzednich albumach artysty, wokalnie wspiera go jego żona Lynsey Burns.
Kill Shelter to wybitny artysta a Asylum to pozycja obowiązkowa dla każdego fana mrocznych brzmień.
Dziękujemy Pete Burnsowi za udostępnienie nam albumu i tekstów.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Kill Shelter, Asylum, Manic Depression Records 2022. Tracklista: Time Will Come, In This Place ft Stefan Netschio (Beborn Beton), Queen of Hearts ft Valentina Veil (VV & the Void), Buried Deep ft Antipole, The Room, The Necklace ft Agent Side Grinder, Feed the Fire ft Ash Code, Cover Me ft William Faith (The Bellwether Syndicate), All of This ft Ronny Moorings (Clan of Xymox), A Shadow of Doubt.
Kiedy po drugim albumie Clan Of Xymox zespół lekko odindustrializował brzmienie i wydał znakomity album Medusa (opisany TUTAJ) czekaliśmy co stanie później. Od grupy odszedł Pieter Nooten (warto zobaczyć TUTAJ i TUTAJ) jeden z jego filarów, a dawni członkowie zmienili nazwę na Xymox i zaoferowali nam omawiany dziś album. Powiem szczerze, że został on na początku przyjęty dość chłodno, bo to styl taneczny. Po czasie jednak odkryliśmy w nim pokłady romantycznych klimatów a muzycy pokazali nam, że można gotyk lekko skomercjalizować tak że nadaje się on do tańca, ale cały czas zachowuje klimat nostalgii typowy dla gatunku.
Dlatego dziś, kiedy w wirze sylwestrowego uniesienia ktoś zechce lekko się zadumać, zachowując jednak taneczne klimaty, warto sięgnąć po Xymox.
Zaczyna się typowo tanecznie od Evelyn - piosenki o zmaganiach z przeciwnościami losu, na które najlepszym lekarstwem są uczucia. Obsession wprowadza nas już w poważniejsze klimaty, ale tylko do refrenu.
Siedzimy w twoim pokoju, jest ciemno i dziwnie Z żółtymi palącymi się świecami Na zewnątrz pada deszcz srebrzysty i jasny Oślepiające światło rozbiło się na niebie
Jest tak jak powinno być, jest idealnie jak w deszcz Jest tak jak powinno być, jest idealnie jak w deszcz W nocy nie spaliśmy, a wizje były tak nierealne W nocy nie spaliśmy, a widoczność była idealna
To mnie trzyma To mnie trzyma
Uśmiechy i głosy nagle się zmieniły Oczy i cienie na zbyt małej odległości Czy jest ktoś, kogo znam? Czy jest ktoś w ogóle? Czy jest ktoś, kogo znam? Czy jest ktoś, do kogo zadzwoniłem?
Jest tak jak powinno być, jest idealnie jak w deszcz Jest tak jak powinno być, jest idealnie jak w deszcz W nocy nie spaliśmy, a wizje były tak nierealne W nocy nie spaliśmy, a widoczność była idealna
Więc kiedy słońce świeci ci w oczy A wiatr potrząsa liśćmi lasu W nocy nie śpij, a wizje będą tak nierealne W nocy nie śpij, a widoczność będzie idealna
To mnie trzyma To mnie trzyma
Craving z nieco ponurym wstępem przechodzi w coś, co nawiązuje do drugiego albumu zespołu i spokojnie mogłoby się na nim znaleźć, a już na albumie Medusa jak najbardziej. To opis walki ze wspomnieniami po nieudanym związku. Blind Hearts - wielki hit, i nie ma się co dziwić, Znowu dźwięki jakie znamy z Medusy. No i to spokojne spowolnienie w środku...
Jak długo to zajmie Zanim zobaczysz Że nie ma dla ciebie miejsca Wewnątrz mnie
Głęboko w naszych sercach Jesteśmy sami Głęboko w naszych ślepych sercach Skóra i kości
Na wiele sposobów Straciłaś godność Hej, dziewczyno, poddaj się I twoją beznadziejną ekstazę
Głęboko w naszych sercach Jesteśmy sami Głęboko w naszych ślepych sercach Skóra i kości
Pocałuj Niebo Pocałujcie się nawzajem Pocałuj Ziemię I pocałuj morze Wszystko zamiast mnie Wszystko zamiast mnie Pocałuj swoje cenne przeznaczenie
Głęboko w naszych sercach Jesteśmy sami Głęboko w naszych ślepych sercach Skóra i kości
Kość niezgody Kość niezgody Kość konwencji Tylko to wiemy
Pora na zwolnienie rytmu, w końcu na imprezie musi być też coś wolniejszego - do przytulania. Nadaje się do tego idealnie The River - piosenka o poszukiwaniu miłości, która jest jak rzeka i w końcu wpływa do morza. Znowu pora n nieco bardziej skoczne rytmy - A Million Things to piosenka o bezsenności kiedy to zbyt późno położyłeś się spać, a wkoło ciebie tysiące emocji... Tonight - znowu klimacik... dla mnie numer jeden tej płyty. Zwyczajnie piękna piosenka...
Za każdym razem kiedy patrzę na Ciebie Zastanawiam się, co się dzieje Za twoim szczęśliwym uśmiechem To musi być coś naprawdę mocnego
Pełnia księżyca krąży wokół Pełnia księżyca krąży wokół W tę tajemniczą noc
Czas będzie płynął tej nocy Czas umrze tej nocy Dziś wieczorem Dziś wieczorem
Za każdym razem, gdy na mnie patrzysz Zastanawiam się, co się dzieje Gdybym tylko umiał pływać W tych tonących myślach Dziś wieczorem
Zejdźmy po schodach Wkrótce podążaj za wszystkimi Zejdźmy po schodach Wkrótce wszyscy podążają za wszystkimi Bo czas płynie tylko z tobą Czas umiera tylko z Tobą
Czas będzie płynął tej nocy Czas umrze tej nocy Dziś wieczorem Dziś wieczorem Dziś wieczorem
Czas umiera tylko z Tobą Tylko z tobą Tylko z tobą Tylko z tobą
Pora na damski wokal Anke Wolbert, co jest już dla Xymox tradycją. Imagination to kolejny jasny punkt tej płyty i znowu słychać syntezator rodem z Medusa.
Doszłam do granic niezdecydowania Ktoś mnie popycha Wszystkie miasta, metro, rzeki Nie ma już dla mnie dobrego kierunku
Wcześnie zgubiłam drogę do domu Nie obchodzi mnie to, bo nie zostanę tam Jedyne co słyszę to ten cichy szept Czy będziesz tu jeszcze raz?
Wyobraźnia usuwa cienie Każdego dnia byłam bez ciebie Wyobraźnia chroni przed cieniami Każdego dnia zostaję bez ciebie Zbyt wiele razy - bez ciebie
Widziałam twoje oczy w kolorze fioletowym Widziałam twoje oczy w kolorze niebieskim Wszystkie kwiaty, łzy i twarze Wszystkie te dni, które spędziłam z tobą
Raz po raz uciekałam Obawiam się, że zgubiłam się w ciemności Czy słyszysz ten cichy szept? Czy będziesz tu jeszcze raz?
Wyobraźnia usuwa cienie Każdego dnia byłam bez ciebie Wyobraźnia chroni przed cieniami Każdego dnia zostaję bez ciebie Zbyt wiele razy - bez ciebie
Wybierz i zmień to, mówisz Jak możesz pozwolić temu uciec Zobacz burze przez rozbite okno Zobacz piękno padającego deszczu, mówię Każdego dnia byłam bez ciebie Każdy cień podąża za mną Czy nie widzisz, że zostawiłeś swoje ślady? W zbyt wielu twarzach
Wyobraźnia usuwa cienie Każdego dnia byłam bez ciebie Wyobraźnia chroni przed cieniami Każdego dnia zostaję bez ciebie Zbyt wiele razy - bez ciebie
In a City to nieco słabszy moment albumu, chwilami są tutaj zapożyczenia z innych piosenek i to nie tylko muzyczne, ale też i tekstowe. Album kończy instrumentalna Clementina. Jest pełna napięcia i niepokoju i doskonale nawiązuje do poprzednich dokonań zespołu ...
Twist of Shadows to największy komercyjny sukces grupy, ale czy jej najlepszy album? Zależy co kto lubi, jedno jest pewne - to ich najlepsza płyta z muzyką taneczną i idealna porcja muzyki na ostatnią noc 2023 roku. Bo nie jest to typowa muzyka taneczna i pozostawia cień niepokoju, tak jak czasy w których przyszło nam żyć...
Naszym czytelnikom i sympatykom życzymy szampańskiej zabawy i wszystkiego dobrego w nowym roku.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Xymox - Twist of Shadows, producent: Greg Walsh, Polygram 1989, tracklista: Evelyn, Obsession, Craving, Blind Hearts, The River, A Million Things, Tonight, Imagination, In a City, Clementina.
Program 3 - mamy lato 1985 roku... Płyty puszczane są po południu w częściach, stronami - pierwsza chwilę po 17:00, druga o 18:30.
Ta zaczyna się od niesamowitego wstępu, jakby z innego świata. Gdzieś w tle nocne światła przedmieścia Londynu... Cięcie - i wchodzi wokal. Szuka jej, jej nie ma właśnie teraz, kiedy jest tak potrzebna... Cmentarze, kroki, to tylko kolejny dzień... Po tym nieco patetycznym wstępie robi się lżej - No Words bowiem jest mniej mroczny, co nie znaczy, że nie jest nostalgiczny...
Brak słów w moich ustach Nie ma ich w mojej głowie Ale ten gest powiedział wszystko A słowa dopowiedziały resztę...
Pora na jeden z lepszych momentów albumu - zaczyna się jak New Order, ale zaraz nabiera własnego blasku. Stumble and Fall...
Nigdy wcześniej cię taką nie widziałem Masz oczy zmęczone, ale uśmiechasz się Nigdy cię taką nie słyszałem Słowa ciężkie Dźwięk tak ponury One brzmią tak ponuro
Nigdy cię nie widziałem Taką wcześniej
Potykam się i upadam Pod twoim spojrzeniem i twoim wołaniem Potykam się i upadam Ponure echo, niczym dźwięki w wielkiej hali
Jak mam trwać z tą lodową kostką Którą wkładasz mi do głowy Wkładasz mi do głowy
Nigdy wcześniej cię taką nie widziałem Oczy są tak zmęczone, ale uśmiechasz się
Nigdy cię nie widziałem Taką wcześniej
Potykam się i upadam Pod twoim spojrzeniem i twoim wołaniem Potykam się i upadam Ponure echo Brzmi w pustej hali
I kiedy wydaje się, że osiągamy już apogeum, dowiadujemy się, że to tylko wzgórek w drodze na szczyt, którym niewątpliwie jest Cry in the Wind... W tym miejscu płyta winylowa kończyła swoją pierwszą stronę...
Czy to twoje słowa pełne śmiechu Czy to twój głos błaga o ocalenie? Wydawałeś się taki nieosiągalny, wydawałeś się tak daleko,
Czy to głos błagający o ocalenie? Czy to twój głos?
Proszę, pomilcz przez chwilę
Czy to twoje słowa pełne śmiechu Czy to twój głos błaga o ocalenie? Wydawałeś się taki nieosiągalny, wydawałeś się tak daleko,
Czy to twoje słowa pełne śmiechu Czy to twój głos? Złap moje myśli w biegu Pocałuj mnie w rękę Jak przyjaciel w ogniu walki
Gdy wrogowie krzyczą W sercu bitwy Ja zacząłem marzyć Wpadam Wpadam w twój krzyk Skaczę skaczę skaczę Wyskakuję z czasu Z walki Skacz skacz Wyskocz z czasu Płaczę na wietrze Płaczę na wietrze
Ktoś mi mówi To szalona rzecz Płaczę na wietrze
Płaczę Szept w moim uchu
Druga strona zaczyna się już typowym New Order i wersją a la Blue Monday - choć nie ukrywam, że Clan of Xymox czerpie z oryginału w sposób bardzo pozytywny. Stranger, bo o nim mowa - po mrocznym wstępie przemienia się w lekko taneczny utwór. Tekst jednak wskazuje, że chodzi o dość poważne sprawy, można by powiedzieć - samotność we dwoje...
Teraz czuję się obcym Kiedy spojrzałem w twoje oczy Kiedy patrzę w twoje oczy Po prostu idę, nic nie mówię
Więc chodźmy Z miejsca do miejsca Dopóki nie rozmawiamy Twarzą w twarz
Po nim niezwykle egzystencjalny Equal Ways - to jakby ktoś spoglądał z okna na ludzi, a ci, mimo że wciąż tacy sami, nie przestają zadziwiać....
To okno oferuje widoki Niekończących się miłości i lęków Niekończących się podrygów i bezruchu Odpoczywamy i tańczymy Szkarłatna godzina wznosi się i opada Nie przestanę się zastanawiać Nigdy nie przestanę się zastanawiać
7th time ma dość skomplikowaną warstwę tekstową, można interpretować ją jako walkę ze śmiercią lub konflikt w związku. W piosnce imponuje doskonały bas i damski wokal. Album kończy znakomity No Human Can Drown.
Pozwól mi być sobą Pozwól mi śnić w ciszy i cieszyć się W ciemną, zimną, cudowną noc
Pozwól mi uwierzyć Rozśmiesz mnie
Zatańczmy na wodzie Na wodzie
Wierzę, że żaden człowiek nie utonie Jeśli tylko nie spodziewa się zbyt wiele Jeśli nie oczekuje zbyt wiele
Pozwól mi zabrać cię na spacer Pozwól mi śpiewać, pozwól mi się uśmiechnąć Powiedz mi, że żaden człowiek nie utonie Jeśli tylko nie oczekuje zbyt wiele
I pozwól, że zabiorę cię na spacer Nie oczekuję zbyt wiele
Po prostu chcę cię trzymać Po prostu chcę cię dotknąć Po prostu chcę cię trzymać Po prostu chcę cię dotknąć i poczuć twoje ciało Zabierz mnie do swojego wszechświata Trzymaj mnie w nim Trzymaj...
Minęły lata, tyle się zmieniło, ale w głowie wciąż tkwi pytanie - czy ta historia mogła skończyć się piękniej?
Clan of Xymox - Clan of Xymox, 4AD, 1985, produkcja: Clan of Xymox i Ivo Watts Russel, tracklista: A Day, No Words, Stumble and Fall, Cry in the Wind, Stranger, Equal Ways, 7th Time, No Human Can Drown.
Na koniec warto dodać dwie ważne rzeczy. Omawiany dziś album został wydany przez Sonic Records (TUTAJ) na licencji 4AD, w epoce kosztował 34 PLN... Okładkę natomiast projektował zmarły niedawno Vaughan Oliver (TUTAJ)....
To były czasy. Jeśli chcecie sobie je przypominać czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
W końcu Widzę światełka w Twoich oczach I teraz Gloryfikuję moje tragiczne przeznaczenie Marzenia mogą być dla mnie uzdrowieniem Życie jest dręczącym snem
Zahipnotyzuj mnie, Oczaruj mnie Zahipnotyzuj mnie teraz swoimi oczami Teraz
Znalazłem kłamstwa w twoich oczach I teraz Gloryfikuję moje tragiczne przeznaczenie Sny mogą być ciężkie i podłe Zastanawiam się czy jesteś tego świadoma Sny mogą być ciężkie I podłe Życie jest teraz czasem udręki
Meduzo Meduzo Oczaruj mnie, Zahipnotyzuj mnie
Michelle
Michelle Słyszałem twój wrzask Nie mogę oprzeć się pokusie Nie mogę oprzeć się twojemu uśmiechowi Zaczepiłem twoje umęczone oczy Michelle
Michelle Dopadający mnie chochliku Michelle Moja łagodności
Muszę być szalony Nie obwiniaj mnie Ona kocha tylko sławę Naprawdę sprawiła, że cierpię Michelle
Louise
Louise Wydaje się to tak dawno Louise Zawsze pamiętam ten dzień Czołgałem się na kolanach I błagałem żebyś została Sprawiłaś, że się trzęsłem Louise Że drżałem
Teraz robię najdziwniejsze rzeczy Mam takie odludne myśli Zapominam wszystko Po prostu zapominam ciebie Louise
Wszystko Tylko nie myśleć o tobie Wszystko Nie zaprzeczaj że to nieprawda Louise
Słabnę Smutek życia na mrocznych falach Czuję że zanurzam się głębiej W najciemniejsze jaskinie Niczego tam nie ma Żeby znaleźć drogę
Louise Moje serce zwykło bić Teraz tylko płacze Louise Samotne miasto śpi Kręcę się po ulicach
Trzęsę się Z powodu najdziwniejszych spraw Odludne myśli, zapomnieć cię Louise Obiecałaś mi Mówiłaś Mówiłaś puste kłamstwa Loiuse Moja jedyna możliwość to nie adorować, muszę powiedzieć ze to moja jedyna droga Louise zostaw mnie Nie ingeruj więcej Loiuse Loiuse
Udręczony miłością
Łaziłem po zapomnianych domach Na otwartym powietrzu znajduję uspokojenie Bezrubinowe dekoracje na szczycie tarasu Zdają się być połknięte przez słońce Zdają się być połknięte przez słońce
Nawet jest ciepło Jest nawet ciepło w blasku niebieskiego księżyca Nie mogę spać Jestem głęboko udręczony przez ciebie Udręczony przez miłość Jestem głęboko udręczony przez ciebie Udręczony przez miłość
Obłąkany tłum w mojej perspektywie Zawija mnie pod siebie Mówię Strumień płynie, niebo dmucha parną bryzą A w mojej perspektywie ciągle obłąkany tłum Myślę Że jestem głęboko wymęczony przez ciebie Przez ciebie i twoją miłość
Ona nadchodzi Idzie moją drogą Zamazany księżyc rzuca cień na moją twarz Czarne morze wbija się jak grzmot w uszy Jestem głęboko zmęczony tobą I twoją miłością
Maskarada
Jestem tutaj Leżę na dnie Nic nie zostało do powiedzenia Powoli odszedłeś ode mnie swoją drogą Czułam jak znika twoja delikatność Kim jestem? Kim jestem? Zatrzymać cię Znowu idziemy Rozpoczynamy maskaradę To jest miejsce Gdzie zdruzgotane będą marzenia Zakrywa swoją twarz I nie martwi się więcej Nie martwi się
Tych zwężonych oczu nie znam Poza już nic nie ma Maska którą nosisz Wydaje się taka nierealna Zimna jak lód Zimna jak lód Taką twarz widzę
Maskarada, maskarada Pozwól mi wyjść Maskarada, maskarada Nie mogę wytrzymać Ona nie może wytrzymać Pozwól mi wyjść żeby ją ocalić
Po jej zawołaniu
Rzeczywiście jest przytłaczająco Po twoim zawołaniu Ono zaprowadziło mnie poza prawdę I wepchnęło daleko w pustkę
Rzeczywiście mówisz do uchodźcy W twojej wyobraźni Tu i teraz przez każdy dzień narasta pęknięcie Niechciane płynie Jak w blasku pory roku Stosy, daleko wszystkie ostrzeżenia Tu i teraz znowu pęknięcie Bardzo szerokie Czuję wszechwładny niepokój Szukam sensu Chmury płyną przeszłość w teraźniejszości Jak większość myśli są częścią dzisiejszych dni
Wołaj mnie Zawołaj moje imię
Przyjdź i zobacz jak upadam Głupio idąc za twoim umysłem, Przyjdź i zobacz jak upadam, W twój umysł Czekaj na mnie…
Tylne drzwi
Spowity w ciemność Przyczajony za straconymi latami Trwałem, nie mogę przez to przejść Oślepiony miedzy odległym a bliskim Jak elegie opowiadające o dniach zapomnianych Pozostawałem w wielu wspomnieniach
I znowu wkroczyłem przez tylne drzwi Widząc cię mglisty cień Czuję ucisk Nie mogę iść I znowu cofam się Jutro znowu tutaj będę Cisza czarnego przeznaczenia Jutro znowu tu będę Jutro znowu tu będę Tutaj będę Jestem zmęczony łzami i śmiechem I tym co jeszcze może przyjść Jestem znużony dniami i godzinami Pragnieniami, marzeniami i władzą Mimo, że to co czyni mnie płaczącym To ty Chcę tak trwać
ISOLATIONS: Zastrzegamy sobie prawa autorskie do tłumaczeń tekstów
Sześć lat po śmierci Iana Curtisa z Joy Division na gruncie inspiracji New Order który z niego powstał, Clan of Xymox nagrywa swoją drugą płytę. Pamiętam jak miała ona premierę w piątkowe popołudnie w Programie Trzecim Polskiego Radia. Trójka puszczała płyty w częściach, zawsze po 17:00 i około 18:30. I urzeczeni wszelkimi produktami z 4AD byliśmy świadkami jak rodzi się nowy styl COX. Pierwsza płyta jest bardziej surowa, egzystencjalna, bardziej inspirowana dokonaniami New Order (słuchać echo Blue Monday). Tutaj zespół poszedł w stronę lekkiej komercji, utwory są bardziej melodyjne, choć panuje wszechogarniający mrok. Krok do przodu zostanie wykonany na ich kolejnej płycie gdzie piosenki staną się jeszcze bardziej taneczne.
Na pewno płyta jest zwarta, na pewno pełno na niej efektów i na pewno to pierwsza płyta COX w ich stylu który jest podobny do tego jaki zachowali do dzisiaj. Jednakże perełki jak Back Door pokazują, że zespół nie powiedział jeszcze swojego ostatniego słowa. My również, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Clan of Xymox - Medusa, 4AD 1986, Producent: Clan of Xymox i John Fryer, Tracklista: Theme I, Medusa, Michelle, Theme II, Louise, Lorretine, Agonised By Love, Masquerade, After the Call, Back Door.