Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania xymox, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania xymox, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

środa, 8 kwietnia 2020

Niezapomniane koncerty: Clan of Xymox w Nowym Orleanie, 1.04.1989


Mamy rok 1989, Clan of Xymox nagrywa trzy lata wcześniej swój trzeci, choć dla 4AD drugi, album Medusa. Kto pamięta tamte czasy ten wie, jak wielki wpływ na muzykę undergroundu wywarły obie płyty. Pamiętam jak oczekiwaliśmy wydania drugiej dla 4AD płyty, i dostaliśmy coś znacznie odstającego od Clan of Xymox z 1985 roku (opisanego przez nas TUTAJ). Muzyka jakby nieco bardziej komercyjna, taneczna (?) ale bardzo dobra, pełna niesamowitego klimatu. I to zakończenie - Back Door, zupełnie szokujący utwór, do dziś wykonywany przez zespół na koncertach.  A ponieważ minęło 3 lata od wydania Medusy grupa miała już gotowy materiał na kolejny album, który był jeszcze bardziej komercyjny i taneczny, do tego stopnia, że nagrany został w innej wytwórni, mało tego wydany pod nazwą Xymox. Twist of Shadows, bo to o nim mowa, nie każdemu przypadł do gustu, fani nie zdawali sobie sprawy, że może być jeszcze gorzej, co zresztą nastąpiło na Metamorphosis, który poza może dwoma lepszymi utworami nie wytrzymuje próby czasu, a wcześniej od zespołu odszedł Pieter Nooten - co opisaliśmy TUTAJ) ...

Z tego właśnie okresu pochodzi omawiany dziś koncert, będący miksem trzech wspomnianych albumów. Otwiera go A Milion Things z Twist of Shadows właśnie, z bardzo ciekawym wstępem - tekst jest o zmęczeniu i nocnym przeżywaniu uczucia...

Słowa nie istnieją dla mnie
O wpół do trzeciej
Mój sens umiera
Dlaczego nie mogłaś dokonać takiego wyboru?
I ciągle marzę
O milionie rzeczy
I ciągle marzę
O milionie rzeczy
Mają skrzydła
 
Odgłosy życia zaczynają się za wcześnie
Zamknąłem oczy
Jak mogłaś być tak okrutna
Moja słodka wizjo
I ciągle marzę
O milionie rzeczy
Mają skrzydła
 
Położyłem śpiącą głowę
Czas mija
Niech żywe stworzenie kłamie
Wizje znikają o północy
I ciągle marzę o milionie rzeczy
I ciągle marzę

Po nim Medusa, co ciekawe, zapowiedź, że utwór pochodzi z ich drugiego (a nie tak na prawdę trzeciego) albumu. Tłumaczenia tekstów z tej płyty zamieściliśmy TUTAJ. Ten skład, to brzmienie i ten klimat są tak niesamowite, że mimo dość amatorskiej jakości filmu, czuje się tamte wspaniałe lata. Dzisiaj koncerty Clan of Xymox to już zupełnie coś innego... Oczarowani, zahipnotyzowani  podążamy ku kolejnej piosence... A jest nią Michelle i Louise i znowu klimat Medusy. To trwa tylko chwilę, bo zespół znowu wraca do Twist of Shadows i Blind Hearts.   

Ile zajmie
Nim zobaczysz
Nie ma dla ciebie miejsca
Wewnątrz mnie
Głęboko w naszych sercach
Jesteśmy sami
Głęboko w ślepych sercach
Skóra i kość
Na wiele sposobów
Straciłaś godność
Dziewczyno, poddaj się
Twoja beznadziejna ekstaza
Głęboko w naszych sercach
Jesteśmy sami
Głęboko w ślepych sercach
Skóra i kość
Pocałuj wysokie niebo
Pocałujcie się
Pocałuj Ziemię
I pocałuj morze
Wszystko zamiast mnie
Wszystko zamiast mnie
Pocałuj swoje cenne przeznaczenie
Głęboko w naszych sercach
Jesteśmy sami
Głęboko w ślepych sercach
Skóra i kość
Głęboko w naszych sercach
My tylko wiemy
Głęboko w naszych ślepych sercach
Skóra i kość
Kość niezgody
My tylko wiemy
Kość niezgody
My tylko wiemy

Na chwilę po wspaniałym wstępie wracamy do debiutu i 7th Time. Niestety tylko na moment, widać że materiał pochodzi z taśmy VHS a jak wiadomo lata lecą.. ale debiut pozostaje i mamy okazję zobaczyć koncertową wersję jednego z najlepszych utworów Clan of Xymox - monumentalnego Cry in the Wind... Ta piosenka kończyła pierwszą stronę ich preludium dla 4AD... To były czasy. I nagle koncert kończy się i urywa... Mamy zatem zaledwie urywki, podobnie jak dla innego znakomitego koncertu z 1985 roku, który opisaliśmy TUTAJ.

A my pozostajemy z uczuciem niedosytu, jakby ktoś wyrwał nas z przeszłości i przeniósł ponad trzydzieści lat do przodu do czasów Spotify, postarzania produktu, wirusów, dronów, smartfonów, pierdofonów i kompletnej muzycznej miernoty.

Na szczęście mamy jeszcze wspomnienia.

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.   
    

Clan of Xymox w Nowym Orleanie, 1.04.1989, tracklista: A Milion Things, Medusa, Michelle, Blind Hearts, 7th Time (fragm.), Cry in the Wind.

środa, 16 stycznia 2019

Peel sessions: Dwie sesje Clan of Xymox, 1985


Clan of Xymox (TUTAJ) wziął udział w sesjach Johna Peela (TUTAJ i TUTAJ) dwukrotnie. Obie miały miejsce w legendarnym studio Maida Vale 5. Pierwsza 17.06.1985 roku, jej producentem był Mark Radcliffe a dźwiękowcem Mike Robinson. Zespół  nagrał trzy utwory: Stranger, Moscoviet Mosquito i Seventh Time. 

Pierwszy pochodzi z debiutu nagranego dla 4AD zatytułowanym Clan of Xymox. I znowu jak to bywało w przypadku Peela, wersja sesyjna znacznie różni się od płytowej. Po pierwsze wydaje się być nieco wolniejsza, brzmienie klawiszy we wstępie jest głębsze, choć wstęp każdej z wersji robi niesamowite wrażenie.. Dalej we wstępie wyciszone są gitary, poza tym wokal pojawia się chwilami w innych miejscach. Moscoviet Mosquito, piosenka którą znamy z kompilacji 4AD Lonely is An Eyesore (pisaliśmy o niej TUTAJ) zrealizowana jest zupełnie inaczej. Brzmienie jest znacznie lżejsze, choć wokal brzmi podobnie, zmieniając jednak pewne fragmenty tekstu. Nadal po tych wszystkich latach  uważam, że to jeden z najlepszych utworów Clan of Xymox. Patrząc na całość utworu jednak odchudzony podkład syntezatorowy chyba nie polepsza wersji w porównaniu do tej zrealizowanej w studio 4AD. Seventh Time - znowu wracamy do pierwszej płyty. Jest nieco bardziej sennie, mniej basu, tak charakterystycznego dla wersji albumowej, jest spokojniej ale ogólnie znacznie lepiej niż na albumie. Widać większe skupienie dźwiękowców nad melancholijnym wokalem Anke Wolbert no i to wysunięcie syntezatora a la flet na pierwszy plan... Zdecydowanie na plus całościowo w stosunku do albumu głownie dzięki uczynienia z wokalu atutu piosenki, a jest z czego. 

Niemalże po pół roku (3.11.1985) grupa znowu wraca do tego samego studia i w tym samym składzie, teraz jednak producentem jest Dale Griffin, a dźwiękowcem Mike Shilling. I to słychać! 

Zaczynają zupełnie odlotową wersją After The Call. Każdy kto zna doskonały album Petera Nootena i Michaela Brooka zatytułowany Sleeps with the Fishes (nagrany dwa lata później kiedy Nooten opuścił zespół) ten wie, że wersja z sesji Peela jest bliższa solowemu wykonaniu z płyty Nootena i Brooka, niż surowej i mniej uduchowionej (a chwilowo nawet nudnawej) wersji z albumu Clan of Xymox. Być może realizatorzy Peela tchnęli nowego ducha w karierę Nootena? Do albumu Sleeps with the Fishes wrócimy w dziale Z Mojej Płytoteki, kto nie zna już dziś zapraszam. To album o którym Tomasz Beksiński mówił, że jeśli w Niebie grana jest jakaś muzyka, to jest właśnie taka... 

Dalej mamy Agonised By Love z nieco zmienionymi automatami perkusyjnymi, co moim zdaniem wypada gorzej niż na płycie, podobnie jak wokal. Finalnie zespól wykonuje Mesmerised - piosenkę zaczynającą album Medusa (tam nazywa się Theme I). Świetna wersja, zawierająca ciekawy bardziej uduchowiony wokal... Widać, że zespół tutaj jest mniej surowy brzmieniowo niż na albumie.

Swoją drogą kto dzisiaj tak pięknie gra i śpiewa?

Niewielu... a jeśli już, to właśnie u nas. 

Dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

Clan of Xymox - Peel Sessions (17.06.1985, 3.11.1985), Tracklista: Stranger, Moscoviet Mosquito, Seventh Time, After The Call, Agonised By Love, Mesmerised.

piątek, 10 września 2021

Z mojej płytoteki/ z katalogu 4AD: Pieter Nooten i Michael Brook - Sleeps with the Fishes, muzyka grana w Niebie na koniec lata...

 


W dziale Z Mojej Płytoteki prezentujemy płyty warte, naszym skromnym zdaniem, odsłuchania. 

Pojawiają się one w związku z nastrojem, aurą za oknem, po prostu w czasie kiedy akurat gramofon, czy odtwarzacz, wypuszcza w eter te a nie inne dźwięki, roztaczając odpowiednie do pory roku i nastroju klimaty. 

Koniec lata, pora żegnać się z urlopem, łapiemy ostatnie promienie słońca, a kalendarze nieubłagalnie wskazują nadejście naszych ulubionych, jesiennych klimatów. W lasach pojawiły się grzyby, a my spokojnie przygotowujemy się do powrotu do pracy... 

Płyta Nootena i Brooka to idealne dzieło na taką właśnie porę. 


Nostalgiczna, ciepła, kojarzy się z ostatnimi promieniami słońca na balkonie i pierwszymi żółtymi liśćmi na drzewach. Przypomina Tomasza Beksińskiego, który kiedyś stwierdził, że to muzyka grana w Niebie. 

Opisywaliśmy ostatnio co dzieje się z legendarnym muzykiem Clan of Xymox (TUTAJ), autorem wszystkich utworów na tym genialnym albumie. Ta płyta to pomost między starym Xymox, a This Mortail Coil, który Nooten współtworzył. Ma w sobie ducha, który po tym jak Nooten odszedł z zespołu, już nigdy do niego nie powrócił. To obok genialnych dzieł jak Within the Realm... Dead Can Dance (opisanym przez nas TUTAJ), Treaure Cocteau Twins (TUTAJ), czy płyt Clan of Xymox (TUTAJ) i This Mortail Coil (TUTAJ) właśnie jedna z najważniejszych płyt TAMTEGO 4AD. Tamtego, bo nie czarujmy się, obecne 4AD w porównaniu z tamtym a lat 80-tych, to jakiś ponury żart.

Sam album zrealizowany został w październiku, czyli całkiem blisko miesiąca w jakim go u nas omawiamy. I jeszcze okładka - oczywiście wiadomo, Vaughan Oliver (zmarły niedawno, o czym pisaliśmy TUTAJ), co zresztą widać, idealnie pasuje do zawartego na niej minimalizmu muzycznego (jak mawia klasyk simple is beautiful).



Zaczyna się od instrumentalnego Several Times I, ze znakomitą gitarą Brooka właśnie, który jest też producentem tego albumu. Po nim nieco elektroniczny Searching...

Szukanie, szukanie
Słowa, słowa, zdania
Widzisz moje ręce - są puste
Powoli poruszają się w powietrzu
Posłuchaj naszych myśli, posłuchaj, jak grają
Dawno zapomnianą melodię
Na dużym zielonym krześle
Czy pamięć nie potrafi budować dróg?

Kolory nade mną
Powstań wysoko ponad rozpacz

Szukanie, szukanie
W obrazach i wspomnieniach
Widzisz te ręce są puste
Powoli poruszają się w powietrzu

The Choice z leniwym instrumentalnym wstępem i nostalgicznym wokalem Nootena, w klimatach tak typowych dla wczesnego Xymox przechodzi w utwór Xymox właśnie - After the Call opisujący problemy z rozstaniem. Krótki przerywnik elektroniczno - instrumentalny Finally II, a po nim Instrumental - tym razem z wiolonczelą w roli głównej i typowymi klimatami 4AD zwłaszcza na końcu, płynnie przechodząc w Suddenly II.


Po tej doskonałej trójce instrumentalnej pojawia się
 Suddenly I z jakże delikatnymi partiami wokalu. Clouds, też znany z dokonań COX - tak przecież zaczyna się Medusa (album opisany przez nas TUTAJ),  jednak na omawianej dziś płycie mamy wersję z tekstem... Narrator, półsenny spaceruje w chmurach. Jakże bliskie to klimaty do zawartości genialnego albumu Livonia His Name is Alive, który zresztą powstał pod wpływem omawianej dziś płyty (pisaliśmy o nim TUTAJ)... 

Do końca zostało kilka piosenek, świetny instrumentalny Finally I, czy typowo xymoxowy Several Times II. 

Pod koniec pojawia się inna od znanej wersja też xymoxowego Equal Ways z damskim wokalem, piosenka o kołowrotku życia...

Tak więc krąg nie może zaniknąć
Zmienia się na nieskończenie wiele sposobów 
Zmienia swoje niekończące się dni

Okno oferuje widoki
Niekończących się miłości i lęków
Niekończących się ruchów i bezruchu
Odpoczywamy i tańczymy
Szydzimy z naszych powstań i upadków
Nie przestanę się zastanawiać
Nigdy nie przestanę się zastanawiać

Chodzą w kwiatach
Chodzą w krótkich spodenkach
Nic nie wygrywają
Lub wygrywają nagrody
To nie ma dla mnie znaczenia
Chodzę po kwiatach
Nic nie wygrywam

Ten krąg nie może zaniknąć 
Zmienia swoje nieskończone drogi
Zmienia swoje niekończące się dni

Straszny dom 
Co wznosi się i upada
Nie przestanę się zastanawiać
Nigdy nie przestanę wędrować
Straszny dom 
Wznosi się i upada
Nie przestanę się zastanawiać
Nigdy nie przestanę wędrować
Nadchodzą równe dni
Żyjmy więc na równi
Obracamy się w równych kierunkach
Żyjmy więc w równych dniach 

Do końca albumu zostały trzy utwory instrumentalne: These Waves, Time, Several Times III. Środkowy nieco bardziej dynamiczny, jakby przed końcem snu zaczęło się już wybudzanie... 

Trudno zaprzeczyć, że to jedna z najlepszych płyt 4AD i jedna z najlepszych płyt gatunku w ogóle.

Idzie, a w zasadzie już nadeszła jesień...

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

 
 

Pieter Nooten i Michael Brook - Sleeps with the Fishes, 4AD 1987, realizacja: Michael Brook, tracklista: Several Times I, Searching, The Choice, After the Call, Finally II, Instrumental, Suddenly II, Suddenly I, Clouds, Finally I, Several Times II, Equal Ways, These Waves, Time, Several Times III.


sobota, 26 października 2019

Co się dzieje z nimi? Pieter Nooten z Xymox

Pełna delikatności, dyskretna muzyka Pietera Nooten'a (ur. 1961 r.) wniknęła w pamięć i serce słuchaczy już wiele lat temu. Ten holenderski kompozytor, pianista i wokalista stał się znany po tym, gdy wraz z Ronnym Mooringsem i Anke Wolbert założył zespół Clan of Xymox, którego dokonania i wpływ na innych muzyków opisaliśmy TUTAJ.  Pierwszymi  albumami grupy były: Subsequent Pleasures (1984), Clan of Xymox (1985) i Medusa (1986) TUTAJ. Muzyk nie poprzestał jednak tylko na tym jednym projekcie, bo w 1987 wraz z kanadyjskim muzykiem Michaelem Brookiem nagrał płytę Sleeps With the Fishes którą krytycy muzyczni nazwali dźwiękową ścieżką do nieba.

W 1990 roku Nooten definitywnie odszedł z Clan of Xymox po czym zaangażował się w przedsięwzięcie wytwórni 4AD, znane pod nazwą This Mortal Coil. Efekty tej pracy opisaliśmy TUTAJ  i TUTAJ.  

W 1995 r. artysta przeniósł się do Londynu i nawiązał znów współpracę z Anką Wolbert, która także odeszła z Clan of Xymox. Razem mieli nagrać album dla EMI (NYC) zatytułowany Vaselyn, który z powodu reorganizacji wytwórni nie został wydany. Za to udało im się wspólnie wyprodukować solową płytę Anki pt. Cocoon Time. Dla Nootena był to niezwykle twórczy okres, odkrył nowe możliwości, ulegając fascynacji muzyką w stylu ambient i tańcem nowoczesnym. 

Jednak około 2000 roku Nooten bierze muzyczny urlop, przerwany tylko na wydanie indywidualnych albumów: Ourspace (2007) i Here Is Why (2010). Ostatnia z wymienionych płyt została wyemitowana przez niewielką, brytyjską wytwórnię płytową Rocketgirl, z którą muzyk podpisał kontrakt. Jego czwarty album zatytułowany Stem, który ukazał się w 2018 r., również został tam wytłoczony. Krążek zyskał uznanie fanów i krytyków, którzy porównywali go do jego najlepszej płyty, za jaką uważa się Sleeps With The Fishes. Nagranie powstało we współpracy legendarnym producentem i dźwiękowcem Stephenem W. Tayler'em, który przyczynił się do wydania płyt m.in.: Kate Bush, Boba Geldof'a, Tiny Turner i zespołu Underworld (więcej o tym, na stronie wytwórni: LINK)

Niewątpliwie artystyczne kreacje Pietera Nooten'a zawdzięczają swoje oryginalne brzmienie podatności muzyka na wielorakie inspiracje, wśród których przeważają utwory muzyki poważnej. Opublikowany kiedyś ranking 10 utworów, które odcisnęły na nim największe piętno, otwiera i kończy kompozycja Jana Sebastiana Bacha...  

Na pierwszym miejscu artysta wymienił Pasję wg, św. Mateusza a na ostatnim Mszę h-moll (LINK). Uzasadniając swój wybór stwierdza, że Bach potrafi w człowieku wzbudzić każdą emocję, jaką tylko można poczuć. Co ciekawe, na jego liście są dwa utwory polskich kompozytorów: na 8. jest Stabat Mater Karola Szymanowskiego umieszczone tam za: wspaniałe, poruszające melodie, harmonijne crescendo i postimpresjonistyczne brzmienie, a na 9. Symfonia Pieśni Żałosnych (Symphony Of Sorrowfull Songs) Henryka Mikołaja Góreckiego, bo: po prostu trzeba je usłyszeć, potrafią odmienić życie. I jeśli byśmy odsłuchali te wszystkie utwory wymienione przez Pietera Nooten'a, od razu zauważylibyśmy, że jego muzyka jest w pewnym sensie kontynuacją tych brzmień - jest tak samo melancholijna, lecz pełna emocji, smutna lecz niepozbawiona nadziei...   Oprócz Bacha, Szymanowskiego i Góreckiego kompozytor wskazał na motyw muzyczny Enio Morricone (jego utwory były wykorzystywane w utworach New Order, o czym pisaliśmy TUTAJ), kompozytorów doby baroku: Claudio Monteverdi'ego, Marc-Antoine Charpentier'a, uznane za zapowiedź ambientu trzy etiudy fortepianowe Erika Satiego, muzykę filmową Phillipa Glassa z 1982 r. oraz na Requiem Maurica Duruflé, ten szczególny utwór, w którym nowatorstwo miesza się z tradycją.

W połowie lipca tego roku Nooten był w Polsce, wziął udział XXI edycji Międzynarodowych Prezentacjach Multimedialnych Ambient Festival w Gorlicach, leżących na północny Beskidu Niskiego. Od lat przyjeżdżają tu fani muzyki ambient i elektro zarówno z kraju jak i z zagranicy. Nooten był tu już nie raz.  W tym roku muzyk dał pokaz multimedialny: LINK: 


a w trakcie festiwalu udzielił wywiadu, który można odsłuchać w wersji angielskojęzycznej i po polsku TUTAJ: 


Zdjęcia pochodzą z FB muzyka: LINK


Wkrótce odkryjemy losy kolejnych wielkich muzyków lat 80-tych. Dlatego czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

niedziela, 24 lipca 2022

Ten album warto znać: Kill Shelter i jego drugi album Asylum - jazda obowiązkowa dla fanów darkwave


Kill Shelter pojawia się 15.07.2022 ze swoim drugim solowym albumem, po znanym nam debiucie Damage (opisanym TUTAJ) i albumie A Haunted Place (opisanym TUTAJ) w duecie z Antipole. Płytę Asylum promował singiel The Necklace opisany TUTAJ. Warto wspomnieć, że z muzykami  przeprowadziliśmy wywiad TUTAJ.

Zacznijmy od dokładki, autorstwa Kill Sheltera. Przypomina ona bardzo motyw znany z Damage, tym razem jednak wyrwa w ścianie jest bardziej jednolita, uładzona. Podobnie chyba z muzyką, która w porównaniu z Damage nieco złagodniała i jest w niej więcej elektroniki. Swoją drogą okładka nieco przypomina The Sky's Gone Out zespołu Bauhaus, choć może to być przypadek.

Płyta jest prezentem honorującym ponad 40 lat obecności na rynku muzyki alternatywnej i undergroundowej i zawiera utwory będące wynikiem współpracy z Ronny Moorings (Clan of Xymox), Agent Side Grinder, Ash Code, Stefan Netschio (Beborn), William Faith (The Bellwether Syndicate/ Faith and the Muse), Valentina Veil (VV & the Void) i z Antipole. 

W wizji artysty: utwory wgłębiają się w różne interpretacje słowa azyl i podkreślają trudne tematy, takie jak handel ludźmi, przemoc domowa, szukanie schronienia, rozczarowanie, szaleństwo i odkupienie.

Album otwiera Time Will Come autorstwa Kill Shelter (autora wszystkich piosenek poza tekstem w The Necklace, ten napisał Johan Lange). Wyraża nadzieję na uwolnienie, na azyl wielu po zmarnowanych latach. Po nim In This Place w którym artystę wokalnie wspomaga Stefan Netschio (z Beborn Beton). Doskonale się zaczyna, a jest tak jak poprzedni o chęci wyrwania się z ponurej rzeczywistości, z miejsca pełnego ciemności i mrocznych tajemnic. Wydaje się, że to piosenka o przemocy w rodzinie. Po niej znakomity Queen of Hearts (który śpiewa Valentina Veil z VV & the Void). Klimat tej piosenki zdaje się lekko nawiązywać do okresu Metamophosis Xymox, ale tylko na początku, później bowiem wszystko zmienia doskonały wokal. Mimo, że to spokojna piosenka, tekst znowu nawiązuje do cierpienia kobiety. 

Wejdź do mojego świata 

Spadających gwiazd i meteorów 

Pułapek i kłamstw 

Chaosu i upadku 

Wyzwoleni i odurzeni 

Strach rodzi strach 

Buried Deep to piosenka w której Pete Burnsowi towarzyszy Antipole. Zdaje się stylistycznie najbardziej przypominać dokonania Sisters of Mercy. Po nim The Room (znajdziemy go, wraz z kończącym wydawnictwo utworem A Shadow of Doubt tylko na brytyjskim wydaniu albumu) - krótki i nastrojowy utwór instrumentalny. The Necklace (z Agent Side Grinder) opisywaliśmy już wcześniej, bowiem promował album. To doskonała piosenka, mimo faktu, że znowu mamy tutaj wątek przemocy. Ta porównana jest do naszyjnika, którego kolejne oczka dodawane są po kolejnych aktach przemocy. 


Oczko za każdy cios

Oczko za każdy siniak 

Oczko za każdy bat 

Za każdy raz, gdy jesteśmy wykorzystywani 

Wykorzystywani


Feed the Fire (z Ash Code) robi od początku wrażenie niesamowitą ścianą gitar, coś a la Something Must Break Joy Division, choć może to być elektronika. 

Do końca pozostały jeszcze Cover Me (z William Faith z The Bellwether Syndicate), All of This z Ronny Mooringsem (z Clan of Xymox) i kończący album A Shadow of Doubt. Wszystkie są bardzo dobre, nam natomiast nie wypada nie napisać nic o piosence w której udziela się legenda z COX. Ten głos zna każdy fan mrocznych brzmień, przez co piosenka brzmi jak by wykonywali ją Xymox.


Wszystko to się wydarzy 

I wszystko zniknie 

A wszystko to należy do ciebie 

By kiedyś to stracić 

Pod koniec tysiąca zachodów słońca 

Pod koniec moich najciemniejszych dni 

Na końcu, kiedy nic się już nie liczy 

Powiesz mi, że nadeszło moje schronienie


Wydaje się, że to dobre zakończenie i tak też jest, bo ostatni utwór jest instrumentalny...  

Podsumowując - to doskonały album, Kill Shelter uczy nas, że jego płyty są zawsze przemyślane, perfekcyjne, pełne znakomitej muzyki. Warto dodać, że jak na poprzednich albumach artysty, wokalnie wspiera go jego żona Lynsey Burns. 

Kill Shelter to wybitny artysta a Asylum to pozycja obowiązkowa dla każdego fana mrocznych brzmień.

Dziękujemy Pete Burnsowi za udostępnienie nam albumu i tekstów. 

Czytajcie nas  - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

Kill Shelter, Asylum, Manic Depression Records 2022. Tracklista: Time Will Come, In This Place ft Stefan Netschio (Beborn Beton), Queen of Hearts ft Valentina Veil (VV & the Void), Buried Deep ft Antipole, The Room, The Necklace ft Agent Side Grinder, Feed the Fire ft Ash Code, Cover Me ft William Faith (The Bellwether Syndicate), All of This ft Ronny Moorings (Clan of Xymox), A Shadow of Doubt.


niedziela, 31 grudnia 2023

Ten album warto znać: Xymox i Twist of Shadows - taneczny gotyk na Sylwestra

Kiedy po drugim albumie Clan Of Xymox zespół lekko odindustrializował brzmienie i wydał znakomity album Medusa (opisany TUTAJ) czekaliśmy co stanie później. Od grupy odszedł Pieter Nooten (warto zobaczyć TUTAJ i TUTAJ) jeden z jego filarów, a dawni członkowie zmienili nazwę na Xymox i zaoferowali nam omawiany dziś album. Powiem szczerze, że został on na początku przyjęty dość chłodno, bo to styl taneczny. Po czasie jednak odkryliśmy w nim pokłady romantycznych klimatów a muzycy pokazali nam, że można gotyk lekko skomercjalizować tak że nadaje się on do tańca, ale cały czas zachowuje klimat nostalgii typowy dla gatunku. 

Dlatego dziś, kiedy w wirze sylwestrowego uniesienia ktoś zechce lekko się zadumać, zachowując jednak taneczne klimaty, warto sięgnąć po Xymox.

Zaczyna się typowo tanecznie od Evelyn - piosenki o zmaganiach z przeciwnościami losu, na które najlepszym lekarstwem są uczucia. Obsession wprowadza nas już w poważniejsze klimaty, ale tylko do refrenu.

Siedzimy w twoim pokoju, jest ciemno i dziwnie
Z żółtymi palącymi się świecami
Na zewnątrz pada deszcz srebrzysty i jasny
Oślepiające światło rozbiło się na niebie

Jest tak jak powinno być, jest idealnie jak w deszcz
Jest tak jak powinno być, jest idealnie jak w deszcz
W nocy nie spaliśmy, a wizje były tak nierealne
W nocy nie spaliśmy, a widoczność była idealna

To mnie trzyma
To mnie trzyma

Uśmiechy i głosy nagle się zmieniły
Oczy i cienie na zbyt małej odległości
Czy jest ktoś, kogo znam? Czy jest ktoś w ogóle?
Czy jest ktoś, kogo znam? Czy jest ktoś, do kogo zadzwoniłem?

Jest tak jak powinno być, jest idealnie jak w deszcz
Jest tak jak powinno być, jest idealnie jak w deszcz
W nocy nie spaliśmy, a wizje były tak nierealne
W nocy nie spaliśmy, a widoczność była idealna
 

Więc kiedy słońce świeci ci w oczy
A wiatr potrząsa liśćmi lasu
W nocy nie śpij, a wizje będą tak nierealne
W nocy nie śpij, a widoczność będzie idealna

To mnie trzyma
To mnie trzyma

Craving z nieco ponurym wstępem przechodzi w coś, co nawiązuje do drugiego albumu zespołu i spokojnie mogłoby się na nim znaleźć, a już na albumie Medusa jak najbardziej. To opis walki ze wspomnieniami po nieudanym związku. Blind Hearts - wielki hit, i nie ma się co dziwić, Znowu dźwięki jakie znamy z Medusy. No i to spokojne spowolnienie w środku... 

Jak długo to zajmie
Zanim zobaczysz
Że nie ma dla ciebie miejsca
Wewnątrz mnie

Głęboko w naszych sercach
Jesteśmy sami
Głęboko w naszych ślepych sercach
Skóra i kości

Na wiele sposobów
Straciłaś godność
Hej, dziewczyno, poddaj się
I twoją beznadziejną ekstazę
 

Głęboko w naszych sercach
Jesteśmy sami
Głęboko w naszych ślepych sercach
Skóra i kości

Pocałuj Niebo
Pocałujcie się nawzajem
Pocałuj Ziemię
I pocałuj morze
Wszystko zamiast mnie
Wszystko zamiast mnie
Pocałuj swoje cenne przeznaczenie

Głęboko w naszych sercach
Jesteśmy sami
Głęboko w naszych ślepych sercach
Skóra i kości

Kość niezgody
Kość niezgody
Kość konwencji
Tylko to wiemy 

Pora na zwolnienie rytmu, w końcu na imprezie musi być też coś wolniejszego - do przytulania. Nadaje się do tego idealnie The River - piosenka o poszukiwaniu miłości, która jest jak rzeka i w końcu wpływa do morza. Znowu pora n nieco bardziej skoczne rytmy - A Million Things to piosenka o bezsenności kiedy to zbyt późno położyłeś się spać, a wkoło ciebie tysiące emocji... Tonight - znowu klimacik... dla mnie numer jeden tej płyty. Zwyczajnie piękna piosenka... 

Za każdym razem kiedy patrzę na Ciebie
Zastanawiam się, co się dzieje
Za twoim szczęśliwym uśmiechem
To musi być coś naprawdę mocnego

Pełnia księżyca krąży wokół
Pełnia księżyca krąży wokół
W tę tajemniczą noc

Czas będzie 
płynął tej nocy
Czas umrze tej nocy
Dziś wieczorem
Dziś wieczorem

Za każdym razem, gdy na mnie patrzysz
Zastanawiam się, co się dzieje
Gdybym tylko umiał pływać
W tych tonących myślach
Dziś wieczorem

Zejdźmy po schodach
Wkrótce podążaj za wszystkimi
Zejdźmy po schodach
Wkrótce wszyscy podążają za wszystkimi
Bo czas płynie tylko z tobą
Czas umiera tylko z Tobą

Czas będzie płynął tej nocy
Czas umrze tej nocy
Dziś wieczorem
Dziś wieczorem
Dziś wieczorem

Czas umiera tylko z Tobą
Tylko z tobą
Tylko z tobą
Tylko z tobą

Pora na damski wokal Anke Wolbert, co jest już dla Xymox tradycją. Imagination to kolejny jasny punkt tej płyty i znowu słychać syntezator rodem z Medusa.

Doszłam do granic niezdecydowania
Ktoś mnie popycha
Wszystkie miasta, metro, rzeki
Nie ma już dla mnie dobrego kierunku

Wcześnie zgubiłam drogę do domu
Nie obchodzi mnie to, bo nie zostanę tam
Jedyne co słyszę to ten cichy szept
Czy będziesz tu jeszcze raz?

Wyobraźnia usuwa cienie
Każdego dnia byłam bez ciebie
Wyobraźnia chroni przed cieniami
Każdego dnia zostaję bez ciebie
Zbyt wiele razy - bez ciebie

Widziałam twoje oczy w kolorze fioletowym
Widziałam twoje oczy w kolorze niebieskim
Wszystkie kwiaty, łzy i twarze
Wszystkie te dni, które spędziłam z tobą

Raz po raz uciekałam
Obawiam się, że zgubiłam się w ciemności
Czy słyszysz ten cichy szept?
Czy będziesz tu jeszcze raz?
 

Wyobraźnia usuwa cienie
Każdego dnia byłam bez ciebie
Wyobraźnia chroni przed cieniami
Każdego dnia zostaję bez ciebie
Zbyt wiele razy - bez ciebie

Wybierz i zmień to, mówisz
Jak możesz pozwolić temu uciec
Zobacz burze przez rozbite okno
Zobacz piękno padającego deszczu, mówię
Każdego dnia byłam bez ciebie
Każdy cień podąża za mną
Czy nie widzisz, że zostawiłeś swoje ślady?
W zbyt wielu twarzach

Wyobraźnia usuwa cienie
Każdego dnia byłam bez ciebie
Wyobraźnia chroni przed cieniami
Każdego dnia zostaję bez ciebie
Zbyt wiele razy - bez ciebie

In a City to nieco słabszy moment albumu, chwilami są tutaj zapożyczenia z innych piosenek i to nie tylko muzyczne, ale też i tekstowe. Album kończy instrumentalna Clementina. Jest pełna napięcia i niepokoju i doskonale nawiązuje do poprzednich dokonań zespołu ... 

Twist of Shadows to największy komercyjny sukces grupy, ale czy jej najlepszy album? Zależy co kto lubi, jedno jest pewne - to ich najlepsza płyta z muzyką taneczną i idealna porcja muzyki na ostatnią noc 2023 roku. Bo nie jest to typowa muzyka taneczna i pozostawia cień niepokoju, tak jak czasy w których przyszło nam żyć...

Naszym czytelnikom i sympatykom życzymy szampańskiej zabawy i wszystkiego dobrego w nowym roku. 

Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.

  

Xymox - Twist of Shadows, producent: Greg Walsh, Polygram 1989, tracklista: Evelyn, Obsession, Craving, Blind Hearts, The River, A Million Things, Tonight, Imagination, In a City, Clementina.

     

środa, 5 lutego 2020

Z mojej płytoteki: Clan of Xymox - arcydzieło nostalgii i klasyk z wczesnego 4AD

Program 3 - mamy lato 1985 roku... Płyty puszczane są po południu w częściach, stronami - pierwsza chwilę po 17:00, druga o 18:30. 

Ta zaczyna się od niesamowitego wstępu, jakby z innego świata. Gdzieś w tle nocne światła przedmieścia Londynu... Cięcie - i wchodzi wokal. Szuka jej, jej nie ma właśnie teraz, kiedy jest tak potrzebna... Cmentarze, kroki, to tylko kolejny dzień... Po tym nieco patetycznym wstępie robi się lżej - No Words bowiem jest mniej mroczny, co nie znaczy, że nie jest nostalgiczny...

Brak słów w moich ustach
Nie ma ich w mojej głowie
Ale ten gest powiedział wszystko
A słowa dopowiedziały resztę... 

Pora na jeden z lepszych momentów albumu - zaczyna się jak New Order, ale zaraz nabiera własnego blasku. Stumble and Fall...

Nigdy wcześniej cię taką nie widziałem
Masz oczy zmęczone, ale uśmiechasz się
Nigdy cię taką nie słyszałem
Słowa ciężkie
Dźwięk tak ponury
One brzmią tak ponuro

Nigdy cię nie widziałem
Taką wcześniej

Potykam się i upadam
Pod twoim spojrzeniem i twoim wołaniem
Potykam się i upadam
Ponure echo, niczym dźwięki w wielkiej hali

Jak mam trwać z tą lodową kostką
Którą wkładasz mi do głowy
Wkładasz mi do głowy

Nigdy wcześniej cię taką nie widziałem
Oczy są tak zmęczone, ale uśmiechasz się

Nigdy cię nie widziałem
Taką wcześniej
 
Potykam się i upadam
Pod twoim spojrzeniem i twoim wołaniem
Potykam się i upadam
Ponure echo
Brzmi w pustej hali
 
I kiedy wydaje się, że osiągamy już apogeum, dowiadujemy się, że to tylko wzgórek w drodze na szczyt, którym niewątpliwie jest Cry in the Wind... W tym miejscu płyta winylowa kończyła swoją pierwszą stronę... 

Czy to twoje słowa pełne śmiechu
Czy to twój głos błaga o ocalenie?
Wydawałeś się taki nieosiągalny, wydawałeś się tak daleko, 
Czy to głos błagający o ocalenie?
Czy to twój głos?

Proszę, pomilcz przez chwilę

Czy to twoje słowa pełne śmiechu
Czy to twój głos błaga o ocalenie?
Wydawałeś się taki nieosiągalny, wydawałeś się tak daleko, 
Czy to twoje słowa pełne śmiechu
Czy to twój głos?
Złap moje myśli w biegu
Pocałuj mnie w rękę
Jak przyjaciel w ogniu walki

Gdy wrogowie krzyczą
W sercu bitwy
Ja zacząłem marzyć
Wpadam
Wpadam w twój krzyk
Skaczę skaczę skaczę
Wyskakuję z czasu
Z walki
Skacz skacz
Wyskocz z czasu
Płaczę na wietrze
Płaczę na wietrze 
Ktoś mi mówi
To szalona rzecz
Płaczę na wietrze
Płaczę
Szept w moim uchu

Druga strona zaczyna się już typowym New Order i wersją a la Blue Monday - choć nie ukrywam, że Clan of Xymox czerpie z oryginału w sposób bardzo pozytywny. Stranger, bo o nim mowa - po mrocznym wstępie przemienia się w lekko taneczny utwór. Tekst jednak wskazuje, że chodzi o dość poważne sprawy, można by powiedzieć - samotność we dwoje...

Teraz czuję się obcym
Kiedy spojrzałem w twoje oczy
Kiedy patrzę w twoje oczy
Po prostu idę, nic nie mówię

Więc chodźmy
Z miejsca do miejsca
Dopóki nie rozmawiamy
Twarzą w twarz

Po nim niezwykle egzystencjalny Equal Ways - to jakby ktoś spoglądał z okna na ludzi, a ci, mimo że wciąż tacy sami, nie przestają zadziwiać....

To okno oferuje widoki
Niekończących się miłości i lęków
Niekończących się podrygów i bezruchu
Odpoczywamy i tańczymy
Szkarłatna godzina wznosi się i opada
Nie przestanę się zastanawiać
Nigdy nie przestanę się zastanawiać 

7th time ma dość skomplikowaną warstwę tekstową, można interpretować ją jako walkę ze śmiercią lub konflikt w związku. W piosnce imponuje doskonały bas i damski wokal. Album kończy znakomity No Human Can Drown. 

Pozwól mi być sobą
Pozwól mi śnić w ciszy i cieszyć się
W ciemną, zimną, cudowną noc

Pozwól mi uwierzyć
Rozśmiesz mnie
Zatańczmy na wodzie
Na wodzie

Wierzę, że żaden człowiek nie utonie
Jeśli tylko nie spodziewa się zbyt wiele
Jeśli nie oczekuje zbyt wiele

Pozwól mi zabrać cię na spacer
Pozwól mi śpiewać, pozwól mi się uśmiechnąć
Powiedz mi, że żaden człowiek nie utonie
Jeśli tylko nie oczekuje zbyt wiele

I pozwól, że zabiorę cię na spacer
Nie oczekuję zbyt wiele

Po prostu chcę cię trzymać
Po prostu chcę cię dotknąć
Po prostu chcę cię trzymać
Po prostu chcę cię dotknąć i poczuć twoje ciało
Zabierz mnie do swojego wszechświata
Trzymaj mnie w nim
Trzymaj...

Minęły lata, tyle się zmieniło, ale w głowie wciąż tkwi pytanie - czy ta historia mogła skończyć się piękniej?

Clan of Xymox - Clan of Xymox, 4AD, 1985, produkcja: Clan of Xymox i Ivo Watts Russel, tracklista: A Day, No Words, Stumble and Fall, Cry in the Wind, Stranger, Equal Ways, 7th Time, No Human Can Drown.
Na koniec warto dodać dwie ważne rzeczy. Omawiany dziś album został wydany przez Sonic Records (TUTAJ) na licencji 4AD, w epoce kosztował 34 PLN... Okładkę natomiast projektował zmarły niedawno Vaughan Oliver (TUTAJ).... 

To były czasy. Jeśli chcecie sobie je przypominać czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie. 

niedziela, 26 maja 2019

Z katalogu 4AD: Clan of Xymox - Medusa


Meduza

W końcu
Widzę światełka w Twoich oczach
I teraz
Gloryfikuję moje tragiczne przeznaczenie
Marzenia mogą być dla mnie uzdrowieniem
Życie jest dręczącym snem

Zahipnotyzuj mnie,
Oczaruj mnie
Zahipnotyzuj mnie teraz swoimi oczami
Teraz

Oczaruj mnie,
Zahipnotyzuj
Oczaruj,
Zahipnotyzuj
Oczaruj,
Zahipnotyzuj

Znalazłem kłamstwa w twoich oczach
I teraz
Gloryfikuję moje tragiczne przeznaczenie
Sny mogą być ciężkie i podłe
Zastanawiam się czy jesteś tego świadoma
Sny mogą być ciężkie
I podłe
Życie jest teraz czasem udręki

Meduzo
Meduzo
Oczaruj mnie,
Zahipnotyzuj mnie

Michelle

Michelle
Słyszałem twój wrzask
Nie mogę oprzeć się pokusie
Nie mogę oprzeć się twojemu uśmiechowi
Zaczepiłem twoje umęczone oczy
Michelle

Michelle
Dopadający mnie chochliku
Michelle
Moja łagodności

Muszę być szalony
Nie obwiniaj mnie
Ona kocha tylko sławę
Naprawdę sprawiła, że cierpię
Michelle
 


Louise

Louise
Wydaje się to tak dawno
Louise
Zawsze pamiętam ten dzień
Czołgałem się na kolanach
I błagałem żebyś została
Sprawiłaś, że się trzęsłem Louise
Że drżałem

Teraz robię najdziwniejsze rzeczy
Mam takie odludne myśli
Zapominam wszystko
Po prostu zapominam ciebie
Louise

Wszystko
Tylko nie myśleć o tobie
Wszystko
Nie zaprzeczaj że to nieprawda
Louise

Słabnę
Smutek życia na mrocznych falach
Czuję że zanurzam się głębiej
W najciemniejsze jaskinie
Niczego tam nie ma
Żeby znaleźć drogę

Louise
Moje serce zwykło bić
Teraz tylko płacze
Louise
Samotne miasto śpi
Kręcę się po ulicach

Trzęsę się
Z powodu najdziwniejszych spraw
Odludne myśli, zapomnieć cię Louise
Obiecałaś mi
Mówiłaś
Mówiłaś puste kłamstwa
Loiuse
Moja jedyna możliwość to nie adorować, muszę powiedzieć ze to moja jedyna droga
Louise zostaw mnie
Nie ingeruj więcej
Loiuse
Loiuse
 


Udręczony miłością

Łaziłem po zapomnianych domach
Na otwartym powietrzu znajduję uspokojenie
Bezrubinowe dekoracje na szczycie tarasu
Zdają się być połknięte przez słońce
Zdają się być połknięte przez słońce

Nawet jest ciepło
Jest nawet ciepło w blasku niebieskiego księżyca
Nie mogę spać
Jestem głęboko udręczony przez ciebie
Udręczony przez miłość
Jestem głęboko udręczony przez ciebie
Udręczony przez miłość

Obłąkany tłum w mojej perspektywie
Zawija mnie pod siebie
Mówię
Strumień płynie, niebo dmucha parną bryzą
A w mojej perspektywie ciągle obłąkany tłum
Myślę
Że jestem głęboko wymęczony przez ciebie
Przez ciebie i twoją miłość

Ona nadchodzi
Idzie moją drogą
Zamazany księżyc rzuca cień na moją twarz
Czarne morze wbija się jak grzmot w uszy
Jestem głęboko zmęczony tobą
I twoją miłością
 


Maskarada

Jestem tutaj
Leżę na dnie
Nic nie zostało do powiedzenia
Powoli odszedłeś ode mnie swoją drogą
Czułam jak znika twoja delikatność
Kim jestem?
Kim jestem?
Zatrzymać cię
Znowu idziemy
Rozpoczynamy maskaradę
To jest miejsce
Gdzie zdruzgotane będą marzenia
Zakrywa swoją twarz
I nie martwi się więcej
Nie martwi się

Tych zwężonych oczu nie znam
Poza już nic nie ma
Maska którą nosisz
Wydaje się taka nierealna
Zimna jak lód
Zimna jak lód
Taką twarz widzę

Maskarada, maskarada
Pozwól mi wyjść
Maskarada, maskarada
Nie mogę wytrzymać
Ona nie może wytrzymać
Pozwól mi wyjść żeby ją ocalić


Po jej zawołaniu

Rzeczywiście jest przytłaczająco
Po twoim zawołaniu
Ono zaprowadziło mnie poza prawdę
I wepchnęło daleko w pustkę

Rzeczywiście mówisz do uchodźcy
W twojej wyobraźni
Tu i teraz przez każdy dzień narasta pęknięcie
Niechciane płynie
Jak w blasku pory roku
Stosy, daleko wszystkie ostrzeżenia
Tu i teraz znowu pęknięcie
Bardzo szerokie
Czuję wszechwładny niepokój
Szukam sensu
Chmury płyną przeszłość w teraźniejszości
Jak większość myśli są częścią dzisiejszych dni

Wołaj mnie
Zawołaj moje imię

Przyjdź i zobacz jak upadam
Głupio idąc za twoim umysłem,
Przyjdź i zobacz jak upadam,
W twój umysł
Czekaj na mnie…
 


Tylne drzwi

Spowity w ciemność
Przyczajony za straconymi latami
Trwałem, nie mogę przez to przejść
Oślepiony miedzy odległym a bliskim
Jak elegie opowiadające o dniach zapomnianych
Pozostawałem w wielu wspomnieniach

I znowu wkroczyłem przez tylne drzwi
Widząc cię mglisty cień
Czuję ucisk
Nie mogę iść
I znowu cofam się
Jutro znowu tutaj będę
Cisza czarnego przeznaczenia
Jutro znowu tu będę
Jutro znowu tu będę
Tutaj będę

Jestem zmęczony łzami i śmiechem
I tym co jeszcze może przyjść
Jestem znużony dniami i godzinami
Pragnieniami, marzeniami i władzą
Mimo, że to co czyni mnie płaczącym
To ty
Chcę tak trwać
 

ISOLATIONS: Zastrzegamy sobie prawa autorskie do tłumaczeń tekstów

Sześć lat po śmierci Iana Curtisa z Joy Division na gruncie inspiracji New Order który z niego powstał, Clan of Xymox nagrywa swoją drugą płytę. Pamiętam jak miała ona premierę w piątkowe popołudnie w Programie Trzecim Polskiego Radia. Trójka puszczała płyty w częściach, zawsze po 17:00 i około 18:30. I urzeczeni wszelkimi produktami z 4AD byliśmy świadkami jak rodzi się nowy styl COX. Pierwsza płyta jest bardziej surowa, egzystencjalna, bardziej inspirowana dokonaniami New Order (słuchać echo Blue Monday). Tutaj zespół poszedł w stronę lekkiej komercji, utwory są bardziej melodyjne, choć panuje wszechogarniający mrok. Krok do przodu zostanie wykonany na ich kolejnej płycie gdzie piosenki staną się jeszcze bardziej taneczne. 

Na pewno płyta jest zwarta, na pewno pełno na niej efektów i na pewno to pierwsza płyta COX w ich stylu który jest podobny do tego jaki zachowali do dzisiaj. Jednakże perełki jak Back Door pokazują, że zespół nie powiedział jeszcze swojego ostatniego słowa.

My również, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.       

Clan of Xymox - Medusa, 4AD 1986, Producent: Clan of Xymox i John Fryer, Tracklista: Theme I, Medusa, Michelle, Theme II, Louise, Lorretine, Agonised By Love, Masquerade, After the Call, Back Door.