W pierwszej części (TUTAJ) przedstawiliśmy streszczenie fragmentu książki, w którym Stephen Morris opisuje swoje dzieciństwo. W części drugiej (TUTAJ) wojenne pasje perkusisty Joy Division, a w kolejnej historię życia jego ojca (TUTAJ), rodzinne wycieczki (TUTAJ) i pierwsze single w kolekcji Stephena (TUTAJ). W następnym wpisie przedstawiliśmy pierwsze instrumenty z kolekcji Stephena i opisaliśmy jego fascynację the Beatles, jak i amerykańską TV (TUTAJ). W kolejnym (TUTAJ) męczarnie na kursie tańca i fascynację obserwatorium Jordell Bank, oraz kompletnie inne, niż rodziców, zainteresowania kinowe. W kolejnym (TUTAJ) lekcje gry na klarnecie i pierwsze zakupy płytowe. W kolejnym (TUTAJ) pierwsze koncerty i fascynację DavidemBowie wybór roli w zespole jako perkusista (LINK). W tej części (LINK) przedstawiliśmy pierwsze eksperymenty kolegów z LSD, epizod ze studiami i przeprowadzkę do nowego domu. TUTAJ opisaliśmy pierwszych idoli gry na perkusji i zakup instrumentu, a także pierwsze lekcje Stephena gry na nim, a TUTAJ perypetie związane ze zmianą szkoły. Wzrastające zainteresowania winylami i rozbudowę zestawu perkusyjnego opisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. Pierwsze nagrania zespołu Stephena w Strawberry Studios opisaliśmy TUTAJ. Późniejszy wpis za to (TUTAJ) przedstawiał narodziny punk rocka w UK wg. Morrisa. Natomiast narodziny Warsaw opisaliśmy TUTAJ, a ich pierwsze próby i występy TUTAJ. W TYM wątku opisaliśmy pierwsze poważne koncerty Warsaw i ich pierwszy bis. Natomiast TUTAJ incydent w Electric Circus, a TUTAJ perypetie z dziewczynami. W kolejnym wpisie (TUTAJ) opisaliśmy wynajęcie przez Warsaw studia i pierwsze nagrania.
Sesje jamowe wyglądały w ten sposób że Stephen z Hookym zaczynali coś grac, wtedy Ian szukał jakiegoś tekstu w swoim zeszycie i gdy coś dopasował zaczynał śpiewać. Wtedy Bernard dogrywał jakiś riff na gitarze. Stephen pamięta jak dyskutowali nad wywiadem Stranglers do NME. Mówili w nim, że jeśli po 5 minutach jamowania nie wyłoni się pomysł na piosenkę, to nie będzie go już nigdy. Tą radą starali się kierować, zauważyli, że im więcej komponują tym bardziej zaawansowane piosenki tworzą. Następnie Morris przedstawia genezę nazwy Joy Division (opisuje jak Bernard i Ian lubili książkę Ka Tzetnika - opisywaliśmy tę historię dokładnie TUTAJ). Wspomina też książki Svena Hassela, które czytał on i Hooky, a które w tamtych czasach były bardzo popularne (pisaliśmy o tym TUTAJ). Stephen wspomina, że czytał też fantastykę, miedzy innymi Asimova, Clarke, ale też książkę Lobsanga Rampy, który twierdził, że jest reinkarnacją mnicha z Tybetu.
Nazwa Joy Division została wypróbowana w jednym z pubów w Macclesfield, ale nie została dobrze przyjęta. Morris uważa, że wtedy byli naiwni, nie bardzo zdawali sobie sprawy, że nazwa kreuje też wizerunek zespołu. Oni wtedy żadnego wizerunku nie posiadali.
Myśleli o płycie. Ian rozmawiał z Paulem Morleyem, który był wtedy menadżerem the Drones. Ci wydali singla Tempetations of the White Collar Worker, i Paul był zainteresowany wydaniem płyty Joy Division.
10.10.1977 Stephen wziął samochód, Iana i pojechali do Oldham przypomnieć Paulowi o jego obietnicy, ale nie dostali odpowiedzi. Podejrzewają że był zmęczony po poprzedniej nocy. Zaczęli zatem rozglądać się za kimś innym, kto mógłby im wyprodukować album. Trafili an Penninestudio. Wyprodukowano tam kilka ważnych płyt. Na początku zwrócili im uwagę, że perkusja jest zbyt bogata - za dużo instrumentów. Bernard z kolei marzył o tym, żeby werble brzmiały tak jak w piosence Bowiego Sound and Vision.
Po próbach odkryli, że perkusja Bowiego brzmiała w taki sposób, jako wynik przepuszczenia jej dźwięku przez harmonizer. Niestety w studio tego urządzenia nie posiadali. Ian z kolei chciał żeby jego wokale brzmiały jak wokale Johna Lennona, z echem i opóźnieniem. Użyli w tym celu ADT. Nagrali wtedy 4 piosenki: Warsaw, Leaders of Men, No Love Lost i Failures, ten ostatni napisali około tygodzień przed. No Love Lost wytyczał wtedy ich muzyczny kierunek.
Drugi bit tej piosenki brzmiał podobnie do Changeling zespołu the Doors. Cały mini album nagrali w jeden dzień - pierwszy album Joy Division. Bernard nie zgadzał się z opinią o podobieństwie bitu do Doors, argumentował że nigdy tej piosenki nie słyszał. Każdy jednak może sobie sam wyrobić zdanie:
C.D.N.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Książka Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records, wydana została przez wydawnictwo Virgin Books w roku 1996. W moim posiadaniu jest wznowienie z roku 2002.
Streszczenie pierwszego rozdziału pojawiło się TUTAJ, drugiego TUTAJ, fragment trzeciego TUTAJ, kolejny TUTAJ a ostatni fragment rozdziału trzeciego pt. The Wythenshave Connection (TUTAJ). Streszczenie rozdziału czwartego pt. From Safety To Where? o dzieciństwie i młodości członków grupy opisaliśmy TUTAJ. Kolejny post TUTAJ dotyczył debiutów the Dammned i the Clash, oraz rozmowy miedzy Ianem Curtisem a Pete Shelly z Buzzcocks. Następny omawiany fragment opisywał scenę punk miasta, na której wyłaniało się wiele ciekawych zespołów w tym Stiff Kittens - jeden z pierwszych zespołów Iana Curtisa, i alternatywne nazwy, które wtedy muzycy rozważali (TUTAJ). Później opisywaliśmy historię pierwszego koncertu Warsaw (warto zobaczyć TUTAJ), oraz klubu Electric Circus (TUTAJ). Fragment dotyczący mało znanych faktów z życia Roba Grettona, ale i kilka ciekawostek ze świata sceny punk Manchesteru opisaliśmy (TUTAJ). Ostatnia noc w Electric Circus i skandal na koncercie Warsaw jak i wizyty Iana Curtisa w RCA opisaliśmyTUTAJ. Nagrywanie przez Joy Division albumu dla RCA opisaliśmy TUTAJ. TUTAJ natomiast przedstawiliśmy historię pozyskania przez zespół Roba Grettona na pozycję menadżera. Pierwszy wywiad krajowy zespołu opisaliśmy TUTAJ, a początki FactoryTUTAJ. Z kolei TUTAJ zajęliśmy się mitem związanym z nazwą wytwórni, a TUTAJ opisaliśmy prawdziwą inspirację okładki A Factory Sampler, aTUTAJ przedstawiliśmy zarys historyczny jej powstania. W kolejnym wpisie (TUTAJ) podaliśmy mało znane fakty dotyczące Martina Hannetta. W tym wpisie (LINK), przedstawiliśmy mało znane fakty dotyczące początków powstawania Unknown Pleasures, a TUTAJ pierwsze wrażenie autora po zobaczeniu okładki Unknown Pleasures. TUTAJ opisaliśmy niepowodzenia związane z wydaniem Transmission. TUTAJ opisaliśmy pierwszy koncert Joy Division w Londynie i atak epilepsji Iana Curtisa, a TUTAJ trasy zespołu. Ekscesy na trasie z Buzzcocks opisaliśmy TUTAJ.
Kolejny rozdział książki nosi tytuł Love Will... i zaczyna się od 4.04.1980. Zespół grał wtedy jako support the Stranglers w Raibow Theatre w Londynie. Było to najbardziej emocjonalne wystąpienie Curtisa w karierze. Dostał wtedy ataku epilepsji na oczach publiczności i przewrócił się na perkusje Morrisa. Znieśli go ze sceny, a dwie godziny później miał kolejny koncert w Moonlight Club w West Hampstead. Ten był kompletnym odwróceniem koncertu w Londynie - był nadzwyczajnie spokojny.
3 dni później Curtis miał próbę samobójczą - przedawkował barbiturany (warto dodać, że jedna z wersji głosi, że sam poleciał zadzwonić po pogotowie, bał się bowiem, że jego mózg zostanie uszkodzony, a on stanie się przysłowiową roślinką) - była to próba samobójcza, ze szpitala odebrali go Sumner i Hook (jest to sprzeczne z relacjami innych biografów - najbardziej znana wersja mówi, że odebrał go Tony Wilson i zawiózł do Bury).
8.04.1980 miał miejsce incydent w Bury, który opisywaliśmy wielokrotnie. Opis tego incydentu w książce Middlesa nie wnosi żadnej nowej wiedzy, poza przytoczeniem wypowiedzi Morrisa, który bardzo bał, się czy Ian sobie poradzi z występem i czy znowu nie dostanie ataku epilepsji.
Następnie autor opisuje swoje spotkanie w barze z Robem Grettonem, kiedy ten przyniósł mu dwa egzemplarze Sordide Sentimental (warto zobaczyć TUTAJ). Miał wtedy powiedzieć, że to esencja twórczości Joy Division, i kiedy słucha tych piosenek, to płacze. Być może wynika to z faktu, że zna Iana i dokładnie wie skąd płyną jego słowa. To najpiękniejsze piosenki jakie zrealizowano w historii muzyki, a Gretton powiedział że chciałby, żeby zagrały na jego ślubie. Kiedy 17.05. bawili się na jego ślubie powiedział Middlesowi o wylocie do USA. Kilka godzin później Curtis powiesił się w swoim domu, na gramofonie grał Idiot Popa.
Krótko po przedawkowaniu dzwonił do Viniego, był bezradny, mówił, że liczba tabletek jakie mu zapisują jest coraz większa i nie wie co ma z tym zrobić.
Zdaniem Middlesa samobójstwo Curtisa było raczej samobójstwem osobistym, a nie samobójstwem gwiazdy rocka. Między nim a jego rodziną rosły nieporozumienia, Deborah opisała swoją frustrację w książce, on coraz mniej pełnił rolę ojca. Dodatkowo 16.10.1979 roku w Plan K spotkał Annik. Przytoczone są wspomnienia Jona Savage'a z jego rozmowy z Alanem Erasmusem. Ten wspomniał mu, że sytuacja osobista Iana jest niewesoła, ale Savage zlekceważył jego opinię. Widział kilka dni wcześniej Joy Division na próbie i zarówno Ian, jak i reszta zespołu, wydawała się maksymalni zadowolona, nie było widać żadnego napięcia.
C.D.N.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Zaczynamy od Manchesteru. Z okazji 30. rocznicy
wydania singla Interlude nagranego w 1994 roku przez duet Morrissey i
Siouxsie, wkrótce wyjdzie limitowanej wersja wydawnictwa na winylu.
Dalej Manchester. Zespół High Flying Birds Noela Gallaghera opublikował studyjną wersję demonstracyjną swojego coveru utworu Love Will Tear Us Apart z repertuaru Joy Division. Poza tym zespół rozpoczął sprzedaż biletów na przyszłoroczne koncerty w Wielkiej Brytanii (LINK).
Co do wersji hitu Joy Division... Jak to mówi kobieta po zabawie z facetem który ma małego - paliłam już lepsze skręty...
W temacie... Za to ego mają duże, a przy okazji kompletny brak honoru...
My dotarliśmy do nieznanego zdjęcia z przywitania ruskiej rakiety przez elektorat obecnie rządzącej koalicji...
I przez ministra Kociniaka (jak rozpętałem III Wojnę Światową) - Kamysza.
Za to minister Sienkiewicz walczy. Nowa władza tworzy nowe kategorie, dziś nawet malarze mogą być prawicowi...
Einstein pojawia się przy bramie do niebios. Św. Piotr stwierdza: - Hmm.. Wyglądasz jak Einstein, ale czy naprawdę nim jesteś? Nawet nie wiesz jak różnych metod ludzie próbują, żeby się tu prześlizgnąć. - Mogę prosić kawałek kredy i tablicę? Św. Piotr pstryknął palcami, pojawiła się tablica i kreda. Einstein zaczął objaśniać zasady matematyki i fizyki, rysować na tablicy wykresy itp.. - Ok, wierzę ci, wchodź. Następny był Picasso. Scena się powtarza, Picasso prosi o to samo co Einstein. Otrzymuje tablicę i kredę - paroma mazgnięciami kredy tworzy piękny, kubistyczny obraz. - Na pewno jesteś Picassem, wchodź! Po jakimś czasie do nieba przychodzi minister Sienkiewicz. - Picasso i Einstein udowodnili kim są. W jaki sposób Ty możesz udowodnić? - A kto to Picasso i Einstein? - Wchodź Bartłomiej.
W temacie wizyt u św. Piotra, można mieć szczęście albo i
nie... Dziewczyna, która przeżyła katastrofę lotniczą w Korei
Południowej, zmarła po tym gdy została dwukrotnie przejechana przez wóz
strażacki. Strażacy tłumaczyli że była pokryta pianą i leżała na pasie
lotniska (LINK).
Bliski spotkania ze św. Piotrem był też perkusista Iron Maiden,
Nicko McBrain, który w styczniu doznał udaru. Po nim przyznał, że obawiał
się, iż już nigdy nie będzie mógł grać na perkusji. Jednak po 10
tygodniach intensywnej terapii, w maju był gotowy do rozpoczęcia prób
z resztą zespołu przed ich ostatnią trasą koncertową The Future Past,
która obejmie wkrótce Amerykę Północną (bilety TUTAJ). Pomogło
mu także wsparcie kolegów z zespołu (LINK). Jak widać dobra terapia czyni cuda.
Za to ustawienie fabryczne straciła maszyna... Pracownik Tesli został zaatakowany przez robota w fabryce firmy Giga w Teksasie. Informacja
obiegła wszystkie gazety na świecie. Do sprawy odniósł się Elon Musk -
jest oburzony wykorzystaniem tego incydentu przez prasę zwłaszcza, że
wydarzył się dwa lata temu (LINK).
Mogło być gorzej gdyby podczas ataku się zapalił...
Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcją podchodzi jakiś facet: - Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał? - Niestety - odpowiada strażak - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób- dodaje z dumą. - Szesnaście osób!? Przecież tam był tylko ochroniarz! - A skąd pan wie!? Kim pan jest? - Kierownikiem tego prosektorium.
Dalej o nieżywych. Wokalista Killing Joke, Jaz
Coleman, złożył emocjonalny hołd swojemu koledze z zespołu Geordiemu
Walkerowi, który zmarł w zeszłym miesiącu w wieku 45 lat. Napisał na
Instagramie długi list do przyjaciela, a w nim m. in. Kiedy zrobiło się
ciężko i skończyły się pieniądze, inni odeszli – ty nigdy (LINK).
W temacie nieżywych. Prawnicy reprezentujący
spadkobierców Joeya Jordisona chcą pozwać zespół Slipknot, zarzucając,
że wykorzystał śmierć Jordisona do zwiększenia sprzedaży swojego
albumu The End, So Far z 2022 roku. W pozwie opisano także rzekome
okoliczności odejścia Joeya Jordisona ze Slipknot, gdy rozchorował się
na zapalenie rdzenia kręgowego został podobno wyrzucony z zespołu za
pośrednictwem poczty elektronicznej (LINK).
Amerykański milioner na łożu śmierci dyktuje testament: - Mojemu kuzynowi Johnowi zapisuję wszystkie akcje i posiadłość nad morzem, mojej wiernej kucharce rezydencję na Jamajce, a mojemu siostrzeńcowi Billowi, który zawsze twierdził, że najważniejsze jest zdrowie - moje buty sportowe, rakietę tenisową i kostium.
A zdrowiu nie zawsze sprzyjają.. spacery. Pierce'owi Brosnanowi może grozić kara więzienia za
spacerowanie po obszarach hydrotermalnych Parku Narodowego Yellowstone z
naruszeniem prawa federalnego. Aktor zszedł z wyznaczonego szlaku. O co
chodzi? O bezpieczeństwo. Na obszarze Parku Narodowego Yellowstone o
powierzchni około 2,2 miliona akrów znajduje się ponad 10 000 różnych
obiektów hydrotermalnych, takich jak gejzery i gorące źródła, które
zabiły już około 20 osób. Nieostrożni zagotowali się na śmierć w
basenach termalnych, dlatego niesubordynowanym spacerowiczom grozi kara
od tygodnia do 10 dni więzienia, setki dolarów grzywny i zakaz wstępu do
Yellowstone na dłuuugi czas. Rozprawa przeciwko odtwórcy roli agenta
007 odbędzie się w styczniu (LINK).
Uważamy, że okolicznością łagodzącą jest fakt, iż aktor mógł, wzorem Sonyi Semionovej, szukać w parku prawdziwej miłości...
Pewnego pięknego poranka pewien szczęśliwy posiadacz willi z ogródkiem z przerażeniem stwierdził, że na jego jabłoni siedzi niedźwiedź. Złapał książkę telefoniczną i dzwoni do wyspecjalizowanej agencji. Po godzinie przyjeżdża facet ze spluwą, kilkoma innymi gadżetami i wilczurem Bobikiem, który tylko jedno umiał ... Idą razem pod jabłoń ... Gościu z agencji daje mu spluwę, kajdany i mówi: - Ja wejdę na drzewo, palnę niedźwiedzia w łeb, niedźwiedź spadnie, Bobik go za j@ja, pan go szybko zwiąże i po sprawie. - No dobrze. - mówi facet trochę niepewnie. - Ale po co mi ta spluwa? - Oj mówię panu ... Wejdę na drzewo, palnę niedźwiedzia w łeb, niedźwiedź spadnie, Bobik go za j@ja. - Ale po co mi ten karabin? - pyta zniecierpliwiony facet. - Bo jakbym wszedł na drzewo i niedźwiedź pierwszy mnie palnął to musisz pan zastrzelić Bobika.
Teraz o innym dziwnym spotkaniu.W rezerwacie Indian
Północnych Czejenów w Montanie w USA uchwycono na zdjęciu Wielką Stopę.
Stało się to podczas gdy plenerowej we wrześniu 2020 r. ale autor
zdjęcia zauważył dopiero co udokumentował w ubiegłym tygodniu po czym
udostępnił znalezisko na Facebooku (LINK).
W sklepie narciarskim: - Poproszę narty i buty rozmiar pięćdziesiąt siedem. - Jaki? - Pięćdziesiąt siedem. - To po co panu jeszcze narty?
Skoro powiało chłodem to kilka kaper preferujących takie brzmienia zagra na Mystic Festival na
terenie Stoczni Gdańsk w czerwcu przyszłego roku. Obecnie wiadomo, że
będą to: Megadeth, Bring Me The Horizon, Machine Head, Bruce Dickinson,
Kreator, Satyricon, Enter Shikari, Body Count, Accept, Biohazard,
Chelsea Wolfe, Furia, Fear Factory, Leprous, Thy Art Is Murder,
Graveyard, Sodom, Orange Goblin, Life Of Agony, Lord Of The Lost,
Insomnium, Terrorizer, Vio-Lence, Suffocation, High On Fire, Mysticum,
Asphyx, Textures, Blackgold, High Vis, Villagers Of Ioannina City,
1000mods, Hanabie, Dool, Vltimas, Crystal Lake, Gutalax, Ghøstkid,
Skalmold, Gaupa, Humanity’s Last Breath, Sanguisugabogg, Cage Fight,
Ithaka, Endseeker, Lik, Wayfarer, Lamp of Murmuur, Evil Invaders, Party
Cannon, Dodsrit, Witching, Dvne, Massive Wagons, Ditz i ten56.
Szczegóły, bilety itp. TUTAJ.
Z kolei z końcem czerwca 2024 roku
w Stoke Park w Guildford Surrey ruszy festiwal Guilfest. WW programie:
The Stranglers, Bob Vylan, Black Grape, The Blockheads, The Skints,
Elvana, Pogue Traders, Alex Party, Eddie and the Hotrods, JX, Voodoo
Radio, Urban Cookie Collective, Spice Girls Experience, MANY MORE ACTS
TBC, SUNDAY, Sam Ryder, Peter Hook and the Light, From the Jam,
BOYZLIFE, Dutty Moonshine Big Band, Bootleg Beatles, T REX, Lil Mix. i The
Devout (LINK).
Skoro wywołaliśmy the Beatles - na aukcji Bonhams od 14
grudnia można licytować prototypową konsolę EMI TG12345 MkI „Abbey
Road”, której nazwa pochodzi tego, że była używana przez The Beatles do
nagrania ich przełomowego albumu Abbey Road w 1969 roku. Prototyp
znany także jako Mk I pozwalał na innowacje technologiczne, które
wcześniej były niemożliwe. Zainstalowana w Studio 2 przy Abbey Road w
1968 roku konsola odegrała kluczową rolę przy nagrywaniu nie tylko płyty
Abbey Road, ale także projektów solowych muzyków, takich jak Plastic
Ono Band Johna Lennona, All Things Must Pass George'a Harrisona, czy
kilku utworów z albumu Paula McCartneya. Jaką cenę osiągnęła - nie
wiadomo (LINK). Na
tej samej aukcji były wystawione i inne przedmioty związane z Wielką
Czwórką - między innymi był moduł pogłosowy EMT 140 Echo Plate należący
do Johna Lennona i używany do nagrywania Imagine około 1970 r., o
szacunkowej wartości 15 000–20 000 funtów, który ostatecznie sprzedano
za 57 550 funtów (LINK).
Kończymy newsem - wkrótce zagra WOŚP, dzięki nowej władzy z aktywnym udziałem wojska...
A my wszystkim naszym czytelnikom życzymy tyle szczęścia, ile na powyższym obrazku.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Książka Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records, wydana została przez wydawnictwo Virgin Books w roku 1996. W moim posiadaniu jest wznowienie z roku 2002.
Streszczenie pierwszego rozdziału pojawiło się TUTAJ, drugiego TUTAJ, fragment trzeciego TUTAJ, kolejny TUTAJ a ostatni fragment rozdziału trzeciego pt. The Wythenshave Connection (TUTAJ). Streszczenie rozdziału czwartego pt. From Safety To Where? o dzieciństwie i młodości członków grupy opisaliśmy TUTAJ. Kolejny post TUTAJ dotyczył debiutów the Dammned i the Clash, oraz rozmowy miedzy Ianem Curtisem a Pete Shelly z Buzzcocks. Następny omawiany fragment opisywał scenę punk miasta, na której wyłaniało się wiele ciekawych zespołów w tym Stiff Kittens - jeden z pierwszych zespołów Iana Curtisa, i alternatywne nazwy, które wtedy muzycy rozważali (TUTAJ). Później opisywaliśmy historię pierwszego koncertu Warsaw (warto zobaczyć TUTAJ), oraz klubu Electric Circus (TUTAJ). Fragment dotyczący mało znanych faktów z życia Roba Grettona, ale i kilka ciekawostek ze świata sceny punk Manchesteru opisaliśmy (TUTAJ). Ostatnia noc w Electric Circus i skandal na koncercie Warsaw jak i wizyty Iana Curtisa w RCA opisaliśmyTUTAJ. Nagrywanie przez Joy Division albumu dla RCA opisaliśmy TUTAJ. TUTAJ natomiast przedstawiliśmy historię pozyskania przez zespół Roba Grettona na pozycję menadżera. Pierwszy wywiad krajowy zespołu opisaliśmy TUTAJ, a początki FactoryTUTAJ. Z kolei TUTAJ zajęliśmy się mitem związanym z nazwą wytwórni, a TUTAJ opisaliśmy prawdziwą inspirację okładki A Factory Sampler, aTUTAJ przedstawiliśmy zarys historyczny jej powstania. W kolejnym wpisie (TUTAJ) podaliśmy mało znane fakty dotyczące Martina Hannetta. W tym wpisie (LINK), przedstawiliśmy mało znane fakty dotyczące początków powstawania Unknown Pleasures, a TUTAJ pierwsze wrażenie autora po zobaczeniu okładki Unknown Pleasures. TUTAJ opisaliśmy niepowodzenia związane z wydaniem Transmission.
W tamtym czasie Tony wraz z Jonem Savage'm pracowali nad przygotowaniem programu Word of Pop. Choć program nie został wyemitowany Savage stawał się prawą ręką Wilsona. Wspomina jeden z koncertów Joy Division w Factory jako niezwykle intensywny i bardzo dobry. Żaden zespół tak wtedy nie grał.
Rozdział 8 książki poświęcony jest A Certain Ratio. Warto z niego opisać relację między muzykami ACR a Martinem Hannettem. Middles podkreśla, że ta relacja nie była tak burzliwa jak z Joy Division. Martin Moscrop - gitarzysta zespołu, nie znał akordów więc nie rozumiał co na myśli ma Hannett prosząc o konkretny akord np. E. To ze współpracy z ACR pochodzi słynne powiedzenie Martina: Zagraj to szybciej ale wolniej. Nagranie albumu zespołu miało odbyć się w USA w Newark, New Jersey. Doszło tam do wielu przygód, między innymi skasowano im ustawienia sprzętu przed finalnym miksem. Hannett zmiksował jednak płytę w Strawberry Studios.
27.12. 1978 w NME ukazał się artykuł Joy Division came marching into London. Zagrali koncert w pubie Hope and Anchor. Klub miał być legendarny, jednak koncert był dla nich rozczarowujący. Fakt, że grali tutaj regularnie Dire Straits czy Stranglers nie spowodował zainteresowania publiki. Sumner źle się tego dnia czuł, kiepsko wyglądał, miał objawy grypy, wspominał, że każde uderzenie w bębny Morrisa powodowało u niego gigantyczne bóle głowy. To był w ich ocenie najgorszy koncert jaki zagrali w swojej historii. Po nim doszło do szarpaniny o śpiwór między Curtisem a Sumnerem, po której Ian dostał ataku padaczki. Położyli go na podłodze auta i pojechali do szpitala w Bedfordshire gdzie dowiedzieli się że ma epilepsję.
Kolejny podrozdział opisuje historię fanzinu City Fun, którego szefem był Andy Zero. Andy w tamtym czasie organizował koncerty. jeden z nich 24.07. 1979 roku odbył się w klubie Myflower.
Zagrali tam między innymi Joy Division i był to jeden z ich najlepszych występów. Nikt nie był w stanie się z nimi wtedy równać, poza the Fall - ci byli poza wszelką konkurencją.
Tego dnia autor książki dostał list od Dicka Wittsa - muzyka, intelektualisty i lokalnego dziennikarza telewizyjnego. Witts miał napisać, że im częściej ogląda Joy Division, tym bardziej jest przekonany o tym, że latają oni pomiędzy czernią a bielą. Było to pretensjonalne ale autor wiedział co Witts miał na myśli.
C.D.N.
Czytajcie nas - codzienni nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Książka Micka Middlesa pt. From Joy Division to New Order. The True story of Anthony H. Wilson and Factory Records, wydana została przez wydawnictwo Virgin Books w roku 1996. W moim posiadaniu jest wznowienie z roku 2002.
Streszczenie pierwszego rozdziału pojawiło się TUTAJ, drugiego TUTAJ, fragment trzeciego TUTAJ, kolejny TUTAJ a ostatni fragment rozdziału trzeciego pt. The Wythenshave Connection (TUTAJ). Streszczenie rozdziału czwartego pt. From Safety To Where? o dzieciństwie i młodości członków grupy opisaliśmy TUTAJ. Kolejny post TUTAJ dotyczył debiutów the Dammned i the Clash, oraz rozmowy miedzy Ianem Curtisem a Pete Shelly z Buzzcocks. Następny omawiany fragment opisywał scenę punk miasta, na której wyłaniało się wiele ciekawych zespołów w tym Stiff Kittens - jeden z pierwszych zespołów Iana Curtisa, i alternatywne nazwy, które wtedy muzycy rozważali (TUTAJ). Później opisywaliśmy historię pierwszego koncertu Warsaw (warto zobaczyć TUTAJ), oraz klubu Electric Circus (TUTAJ). Fragment dotyczący mało znanych faktów z życia Roba Grettona, ale i kilka ciekawostek ze świata sceny punk Manchesteru opisaliśmy (TUTAJ). Ostatnia noc w Electric Circus i skandal na koncercie Warsaw jak i wizyty Iana Curtisa w RCA opisaliśmyTUTAJ. Nagrywanie przez Joy Division albumu dla RCA opisaliśmy TUTAJ.
Rozczarowanie Curtisa faktem, że zespoły mniej wartościowe zyskiwały zainteresowanie prasy, a nawet TV spowodowało opisywany wiele razy incydent z Tony Wilsonem. Wilson wspomina, że nie poczuł się obrażony faktem nazwania go przez Curtisa pierdo##nym fiu@@m. Kilkanaście sekund ich koncertu utrwaliło go w przekonaniu, że zespól powinien wystąpić w TV.
Rob Gretton posiadał wtedy kopię An Ideal for Living dostał ją od dziewczyny Hooka. Nawet grał ją w klubie Rafters. Po jednym z koncertów podszedł do Sumnera w szatni i zapytał, czy istnieje możliwość żeby został menadżerem zespołu (warto dodać, że w książce Savage'a to zdarzenie wspominane jest w inny sposób - Sumner opowiada, że akurat telefonował a Gretton zapukał do budki z takim zapytaniem). Sumner się zgodził, zaprosił go na próbę, ale nie powiedział nic zespołowi. Grali utwór po utworze a on się im przyglądał. Hooky wspomina, że zastanawiał się kim jest ten fi@t. Kiedy skończyli i zapanowała cisza Sumner przedstawił go zespołowi. To było w jego stylu.
Później autor opisuje koncerty zespołu w ramach Band On The Wall.
W serii występowały takie kapele jak Frantic Elevators Micka Hucknalla (później Simply Red), IQ Zero, Fast Cars, i inni. Joy Division wierzyli, że ponieważ koncerty były bliżej centrum zyskają większe zainteresowanie. Tydzień przed występem zespołu w Band on the Wall, 29.08.1978 Paul Morley napisał recenzję, porównującą zespół do Siouxsie and the Banshees, co było z jego strony ogromnym komplementem. W magazynie Zig Zag autor książki za to wyraził przekonanie, że scena miasta przestała się rozwijać. Podchwycił to Tony Jasper z Manchester Evening News i w rubryce o muzyce napisał, że to nie jest prawdą, bowiem Rob Gretton i zespół którego jest menadżerem - Joy Division, robią wiele ciekawych rzeczy, są też żywym dowodem, że scena miasta jest daleka od zgonu.
Rob zaprosił autora 4.09.1978 roku na drugi koncert zespołu, a Middles napisał recenzję do Sounds. Może nie była to do końca pozytywna recenzja, nie do końca była też dobrym artykułem, niemniej kończyła się wnioskiem, że basista Joy Division mógłby zjeść JJ Burnella z the Stranglers na śniadanie. Gretton poinformował go, że jest fi#tem, że to napisał, bowiem Hooky uwielbia JJ Burnella, i teraz boi się że tamten go zabije (Burnell jest mistrzem kung-fu).
Kolejny rozdział książki rozpoczyna się od opisu ulicy Little Peter Street i Knott Mill, gdzie mieściło się studio Tony Davidsona. Próbowało tam wiele zespołów o czym już pisaliśmy, ale ciekawostką jest, ze autor dodaje kilka mniej znanych faktów. Kolor ścian (z tego co wiemy był brązowy) i atmosfera postrzemysłowa skłaniały zespół do bardziej mrocznych dźwięków. Curtis czuł się w tym klimacie świetnie. Próbował tam też zespół Hucknalla - Frantic Elevators (coś zbliżonego do Smiply Red). Mieli taką piosenkę Every Day I Die.
Kiedy ją grali rozlegała się w całym budynku i niosła rurami. Hooky zawsze denerwował się, że znowu grają tą ohydną piosenkę, i zastanawiał czy umieją zagrać coś innego. Joy Division w zasadzie nie zadawali się z innymi zespołami, również w pubach siedzieli osobno i spędzali czas we własnym gronie. Ale nie były to ponure chwile, rozmawiali o piłce, dziewczynach i innych zespołach, bardzo wiele też żartowali.
C.D.N.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
Peter Hook udzielił kolejnego, bardzo szczerego wywiadu. Mówił o sobie i zespołach w których grał. O Ianie Curtisie: tragedią Iana nie jest muzyka, której nie stworzył, ale to, że nie miał okazji być ojcem swojej córki. O sobie: jestem uzależniony od alkoholu i kokainy. Prawie wszystko straciłem. Jestem czysty od 17 lat. To było cholernie trudne. Próbowałem AA, ale nie dałem rady. O przyjaciołach: nic nie jest ważniejsze od dobrych przyjaciół. Znam mojego najlepszego przyjaciela, Twinny'ego, odkąd skończyłem 14 lat. Był technicznym w Joy Division. W przyszłym tygodniu jedziemy rowerami z Talacre do Llandudno. Im więcej ludzi straciłem w życiu, tym bardziej cenię takie przyjaźnie jak nasza (LINK).
18 i 28 sierpnia Haçienda Classical pod kierunkiem Petera Hooka właśnie, zagra na Hardwick Festival i Dreamland Margate.
Ciąg dalszy festiwali - 30
marca 2024 roku powróci punkowy festyn w Scarborough. Impreza, która
odbywała się przez ostatnie kilka lat, znów cieszy się zainteresowaniem
fanów. Bilety zostały podobno wyprzedane, bo i zestaw wykonawców będzie
bardzo ciekawy: od takich gwiazd jak Buzzcocks, po Ruts DC, Sham 69 i
Goldblade. Szczegóły TUTAJ.
Tegoroczna Shows of a Lost World jest najbardziej dochodową trasą w karierze The Cure. Według wyliczeń Billboard, zespół sprzedał 547 tysięcy biletów, zarabiając przy tym 37,5 miliona dolarów brutto. To pierwszy taki wynik w historii tego zespołu (LINK).
W temacie rekordów - chiński
rolnik, który niedawno przeniósł się ze swojego wiejskiego domu do
miejskiego budynku mieszkalnego w prowincji Syczuan, zszokował swoich
nowych sąsiadów, gdy zaczął hodować siedem cieląt na swoim balkonie, a
mieszkał na piątym piętrze. Oczywiście wezwane przez sąsiadów władze
zabrały bydło. Były rolnik od tej pory próbuje przemycić kolejne
zwierzęta na swój balkon, powołując się na to, że sąsiedzi na swoich
balkonach hodują kury (LINK).
Powyżej zdjęcie bohaterskiego rolnika z nowym nabytkiem na swój balkon.
Julia jak zwykle stała na balkonie. Czekała. Powoli zapadała noc, a jego nie było. Wyglądała go już od kilku dni, skubiąc ze zniecierpliwienia i tak już porwane firanki. Zazwyczaj stawał pod oknem i głośnym okrzykiem obwieszczał swoje przybycie. Tym razem jednak mocno się spóźniał. Kiedy już miała zamknąć okno i udać się na Spoczynek, usłyszała jego, wywołujący drżenie serca, mocny, męski głos: - Pani Julio to ja listonosz Romeo, rentę przyniosłem!
Teraz o innej miłości. Młoda
dziewczyna z indyjskiego stanu Bihar odcinała prąd w całej swojej
wiosce, aby móc spotkać się z chłopcem z rywalizującej wioski i by nikt
nie widział ich razem. Mieszkańcy
Bettiah, wioski w dystrykcie Bihar West Champaran, od ponad tygodnia
byli zdenerwowani z powodu niezwykłych przerw w dostawie prądu, które
zdarzały się prawie każdej nocy. Całkowite ciemności stwarzały idealne
okazje dla złodziei, więc ludzie apelowali do zakładu energetycznego o
naprawę sieci, ale jego przedstawiciele nie zgłaszali żadnych problemów z
infrastrukturą. Nikt nie mógł zrozumieć, co się dzieje, aż do pewnej
nocy, kiedy kilku miejscowych stało na straży we wsi i przyłapało
parę... Historia skończyła się happy endem czyli ślubem (LINK).
Czym się rożni saper od elektryka? - Właściwie to niczym bo i saper, i elektryk myli się tylko raz ... Ale elektryk jeszcze przed śmiercią zatańczy.
Nie zatańczy za to, ani nie pośpiewa już wokalista, basista i współzałożyciel zespołu The Eagles, Randy Meisner, który zmarł w wieku 77 lat. Przyczyną śmierci było przewlekłe zapalenie płuc (LINK).
Muzycy
Pulp złożyli za to hołd zmarłemu basiście Steve'owi Mackeyowi podczas
koncertu w Hammersmith Eventim Apollo w piątek 28 lipca, zapraszając
jego syna i gitarzystę Warmduscher Marleya na scenę. Ich
perkusista Nick Banks ogłosił niedawno szczegóły swojej książki
autobiograficznej So It Started There: From Punk To Pulp. Publikacja
ukaże się 28 września i ma opowiedzieć światu historię jego życia i
kariery.
Inni weterani tworzą nowe zespoły. Trio złożone z: Lol Tolhursta, Budgie i Jacknife Lee
zapowiada debiutancki album Los Angeles 3 listopada nakładem Play It
Again Sam - przedsprzedaż ruszyła TUTAJ. Zespół udostępnił tytułowy
utwór z albumu i pierwszy singiel, na którym śpiewa James Murphy.
Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach: - USA - butelka whisky i cały dzień na rybach. - Francja - butelka wina i cały dzień na dziewczynach. - Polska - butelka moczu i cały dzień w przychodni.
Dalej o emerytach - były gitarzysta i wokalista Yes Trevor Rabin ogłosił, że podpisał nowy kontrakt płytowy z InsideOut Music gdzie wyda swój pierwszy od ponad 30 lat solowy album wokalny. Płyta Rio pojawi się w sklepach 6 października, a w przedsprzedaży 4 sierpnia. Tytuł Rio to imię wnuczki Rabina, a na okładce albumu znajduje się obraz muzyka, który możecie zobaczyć powyżej.
Rozmawiają dwie koleżanki: - Jak ci się wiedzie z tym malarzem? - Doskonale, on maluje, ja gotuję, a potem oboje zgadujemy co to jest!
Malarstwa ciąg dalszy, bo teraz pojawi się modelka.Modelka,
o której mówi się, że ma największe policzki na świecie, postanowiła
powiększyć sobie piersi. Oczywiście do największego rozmiaru... Podobno
jej obecny wygląd bardzo podoba się w internecie, gdzie zbiera same
pochwały, ale implanty które pokazała niektórych przeraziły (LINK).
Kowalski kupuje żonie biustonosz. - Jaki rozmiar? pyta ekspedientka. - Nie wiem. - Może jak grapefruit - Nie. - Może jak pomarańcza? - Też nie. - To może jak jajko? - Otóż to! woła uradowany Kowalski. Sadzone!
Za to inny sklep, tym razem internetowy, uruchomili muzycy z Muse. Sprzedają prawie cały
sprzęt używany podczas ich kariery. Sklep Reverb oferuje wszystko, od
pedałów bębna basowego po syntezatory i konsole mikserskie, a także
pianino Kawai MP8-2, na którym Matt Bellamy wskoczył podczas
londyńskiego koncertu w Shepherd's Bush Empire w 2013 roku. Fani będą
mogli kupować te przedmioty od 2 sierpnia od godziny 16:00 (LINK).
Za to Jason Becker sprzedaje gitarę podarowaną mu przez Eddiego Van Halena, aby zebrać pieniądze na stałą opiekę medyczną dla siebie, która kosztuje ponad 100 000 dolarów rocznie. Sprzedaż gitary organizuje bliski przyjaciel Beckera, YouTuber, Benny „The Neurotic Guitarist” Goodman. Szczegóły na filmiku powyżej.
Inny gitarzysta - Tom
Morello z Rage Against The Machine w zeszły weekend czyli 23 lipca
został mianowany honorowym obywatelem Włoch i otrzymał klucze do miasta
Pratiglione, skąd jego pradziadek emigrował do USA. Na ceremonię
przybyli chyba wszyscy mieszkańcy tego włoskiego miasteczka, ku radości
muzyka
(LINK).
Z kolei mieszkańcy Bray, miasteczka, w którym kilka lat mieszkała Sinead o'Connor opowiadają o sławnej sąsiadce, z którą się bardzo zżyli (LINK). Jak to śpiewali the Stranglers, everybody loves you when you are dead...
Dzwonek do drzwi, facet otwiera, a tam tłusty babsztyl w fioletowej bluzce, jasnozielonej spódniczce mini ze skaju, kozakach bahama - yellow, z kudłami ufarbowanymi na kolor pomarańczowy sygnalizacyjny i chupa - chuppsem w umalowanej na wrzosowo paszczy. - A pani to kto?! - Twoja śmierć! - Boże, taka beznadziejna śmierć!
Teraz o innym zmarłym muzyku. Garderoba
Cilliana Murphy'ego w filmie Oppenheimer była częściowo inspirowana
stylizacją Davidem Bowie z czasów Thin White Duke. Była to świadoma
decyzja reżysera, Christophera Nolana (LINK).
Przy okazji przypominamy, że archiwum David Bowie Is – obejmujące
ponad 80 000 pozycji z całej 60-letniej kariery Bowiego, w tym jego
garderoba – ma zostać przeniesione na stałe do Wielkiej Brytanii, do
Centrum Badań nad Sztukami Scenicznymi Davida Bowie w East Storehouse
V&A w Londynie.
Skoro badania, to jak zawsze warto wspomnieć o postępach na polu nauki. Naukowcom
udało się ożywić robaki, które były zamrożone przez około 46 000 lat.
Podobno przeżyły miesiąc ale zdążyły się rozmnożyć... I w ten sposób
sprawiły, że ich dawno wymarły gatunek Panagarolaimus kolymaensis
został reanimowany (LINK).
News obrazujemy autentyczną grafiką z portalu ekologów, którym już leci ślinka na wieść o reanimacji Panagarolaimus kolymaensis... Jaka będzie wyżerka...
Pan domu uprzedza gości: - Tylko błagam, niech państwo nie siadają na tej kanapie! Jest pełna pluskiew! - Jeśli jest pełna pluskiew, to dlaczego jej pan nie wyrzuci? - Próbowałem, ale te cholery przynoszą ją z powrotem!
Takie mroczne historie nadają się do klimatu tworzonego przez Echoberyl. Zespół pracuje obecnie nad nowym albumem, właśnie wydał teledysk zatytułowany Blue Ophelia do utworu, który pojawił się na wydanym w październiku 2021 roku Mother Solitude and Other Dark Tales.. Ten został wyprodukowany i nakręcony w Super 8 przez Sama Cécilia. My przypomnijmy, że z zespołem rozmawialiśmy TUTAJ.
Aby skończyć na tak zwanym pozytywie news z USA. Pewien mężczyzna w Kalifornii stracił część czaszki w skutek nadmiernego spożycia napojów energetycznych. Tak usunięcie czoła wyjaśnili lekarze (LINK).
- Jak będziesz grzeczny to coś dostaniesz. - Do kogo pan to mówi? - pyta pacjent lekarza tuż przed operacją. - Do tego kota, który siedzi pod stołem.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.