Niby na stronie miejscowej gazety wisi ankieta, poprzez którą zbierane są głosy odnośnie przeznaczenia opustoszałej placówki (LINK). Najwięcej głosów zebrała propozycja urządzenia w niej hotelu. Jednak nie ma co się łudzić. Prawdopodobnie, żeby zacytować klasyka nie będzie niczego. Dlatego popatrzcie u nas do woli na szkołę, do której chodzili Ian Curtis, Stephen Morris i wielu innych znanych muzyków, za niedługo pozostanie tylko to...
THEY KEEP CALLING ME
Blog o niedostosowaniu,
śmierci i przemijaniu,
o poezji,
mijającym czasie i o Ianie Curtisie,
o Joy Division muzyce i sztuce, która nie wróci do etapu tworzenia,
ale która jest w nas
środa, 19 lutego 2020
Czy szkoła do której chodzili Ian Curtis i Stephen Morris z Joy Division zostanie zburzona?
Niby na stronie miejscowej gazety wisi ankieta, poprzez którą zbierane są głosy odnośnie przeznaczenia opustoszałej placówki (LINK). Najwięcej głosów zebrała propozycja urządzenia w niej hotelu. Jednak nie ma co się łudzić. Prawdopodobnie, żeby zacytować klasyka nie będzie niczego. Dlatego popatrzcie u nas do woli na szkołę, do której chodzili Ian Curtis, Stephen Morris i wielu innych znanych muzyków, za niedługo pozostanie tylko to...
wtorek, 8 maja 2018
Ian Curtis z Joy Division w młodości, czyli Epitafium dla Elektryka
Dorastałam w Hurdsfield Estate w Macclesfield, gdzie uczęszczałam do Hurdsfield Junior School. Rozpoczęłam szkołę w Hurdsfield w 1963 roku, tam poznałam Iana Curtisa, był kolegą z mojej klasy i razem przeszliśmy przez szkołę. Naszym nauczycielem był Pan Young, z tego czasu jest ten utwór, znajduje się on w książce razem z wierszami innych uczniów w klasie. Wiersz ten został napisany w 1966 lub 1967 roku. Na koniec roku szkolnego sprezentowano mi tę książkę. W tym czasie dyrektorem szkoły był Pan Tattasall. Ian Curtis mieszkał na Gray Stoke Road w Hurdsfield Estate, ja mieszkałam przy Delemere Road, w Hurdsfield Estate, w Cheshire.
W nowej szkole w wieku 11 lat zdobył stypendium. Ale nie był typem mola książkowego. Chciał zostać kaskaderem. Posunął się w swoich chęciach tak daleko, że ułożył specjalny pokaz, polegający na widowiskowym skoku z dachu garażu. Któregoś dnia namówiony przez przyjaciół, założył kask i wykonał gigantyczny skok z dachu. Występ wyszedł tak źle, że Ian skutecznie wyleczył się z takich ambicji. Skupił się odtąd na pisaniu i słuchaniu muzyki. Według Deborah talent odziedziczył po ojcu. Podobno Kevin Curtis napisał w młodości kilka utworów, które jednak nigdy nie zostały opublikowane.
Ulubioną krewną Iana była siostra jego ojca, Ciocia Nell. Była to potężnej postury, apodyktyczna kobieta obdarzona żelazną wolą, która zawsze osiągała to co sobie zaplanowała. Była wspaniałomyślna i hojna. Lubiła obsypywać Iana prezentami i opowiadać mu o swojej młodości, kiedy to zamierzała zostać modelką. To ona zaszczepiła w nim przekonanie, że życie powinno być ekscytujące i polega na czymś więcej niż praca od dziewiątej do piątej i powielanie modelu małej stabilizacji, który realizowali wszyscy wokół. Dobrze się rozumieli, bo byli do siebie podobni: oboje byli pewni siebie i odważni, choć czasami wydawało się, że tylko w obecności cioci Nell, Ian stawał się bardziej towarzyski, jakby śmielszy w kontaktach z ludźmi. Ponieważ nie miała własnych dzieci, była bardzo przywiązana do Iana. Miało się wrażenie, że gdyby Ian chciał się komukolwiek zwierzyć, to byłaby to ciocia Nell.
Ian podobno do nauki niespecjalnie się przykładał, ale był na tyle zdolny, że bez trudu udało mu się uzyskać świadectwo z języka angielskiego, literatury angielskiej, wiedzy religijnej, historii, łaciny, francuskiego i matematyki. Dostał nawet nagrodę ze swoich ulubionych przedmiotów: historii i religii. Nie miał jednak zamiaru kontynuować nauki. O ile jego koledzy mieli już sprecyzowane plany zawodowe, również te związane ze studiami, Ian zawsze mówił o karierze w branży muzycznej. On i jego przyjaciel z dzieciństwa, Oliver Cleaver kłócili się nawet o to, kto będzie wokalistą w zespole, który kiedyś założą, z tym, że Oliver nigdy nie traktował tych marzeń poważnie. Według niego żeby zaistnieć w branży muzycznej trzeba by bardzo ciężko pracować. Po latach z tych szkolnych przyjaźni przetrwała ta z Kelvinem Briggs’em, zwanym Bessie. Był on gościem na ślubie Iana a potem, gdy ten popełnił samobójstwo, zajął się żoną przyjaciela, towarzyszył jej na pogrzebie i pojechał do domu jego rodziców…
Kelvin obecnie pełni funkcję wiceprezesa miejscowego klubu hokejowego w Cheshire (Alderley Edge Hockey Club) (LINK). Poza tym udziela się w miejscowym związku absolwentów King’s School (LINK). Ukończył założoną w 1945 roku Henley Business School, która jest jedną z najstarszych szkół biznesu w Wielkiej Brytanii, pozostając częścią Uniwersytetu w Reading. Szkoła ta nota bene współpracuje z Uniwersytetem Wrocławskim. Świat robi się mały…
poniedziałek, 24 maja 2021
Isolations News 142: Hook na trzeźwo gra Ceremony, Use Hearing Protection rusza, pusta King's School, Molchat Doma, Riverside i Wilson koncertują, RIP Dariusz Landowski, Lisa Gerrard wywiadzie, Jarocin po naborze, Marillion udostępnia, sztuka o Brylewskim
Peter Hook, Nile Rodgers oraz członkowie Hole, Interpol i LCD Soundsystem stworzyli nowy webzin, którego przesłaniem jest zachowanie trzeźwości. Medium zatytułowane Sober 21, jest darmowym źródłem informacji dla artystów, którzy dopiero chcą zachować trzeźwość lub myślą o trzeźwości. Wśród współautorów są Patty Schemel z Hole, Darryl McDaniels z Run DMC, Brad Truax z Interpolu, Tyler Pope z LCD Soundsystem i inni (LINK).
Czy równie znakomita jest sztuka o Robercie Brylewskim? Można ją obejrzeć w warszawskim Teatrze Studio, i nosi tytuł Złota Skała.
Jeśli weszliśmy na podwórko progrocka i pojawił się Rothery - exgitarzysta Marillion, to jego dawni koledzy udostępniają na YT za pośrednictwem kanału The Space swoją kolekcję wideo z koncertów, filmów dokumentalnych i promocyjnych...
środa, 9 września 2020
Mapa miejsc w których w dzieciństwie przebywał lider Joy Division, autorstwa Tony Costello
Numerem 2 oznaczone są budynki Children's Centre, które są połączeniem placu zabaw i przedszkola. Niedaleko od tego miejsca przez pewien czas mieszkał Ian (Nr 2), dokładnie przy Balmoral Crescent 26 (jego przyjaciel Tonny pięć numerów dalej). Gdy Ian dostał się do szkoły średniej, rodzina Curtisów przeniosła się do ogromnego bloku, przy Park View 11 (Nr 5), skąd roztaczał się widok na Victoria Park i na boisko, gdzie może Ian grał w piłkę... Monstrualne bloki wzniesione w 1968 r. nie doczekały naszych czasów, zostały rozebrane, lecz zanim tak się stało, Ian mieszkał tam do 1973 roku. Jego blok był mniej więcej na tyłach sklepu meblowego Arighi Bianchi (widoczny ja pierwszym planie na zdjęciu poniżej). Teren po wyburzeniu bloków przekształcono w Park Viktoria.
Tyle mapa Tonyego i nasze ustalenia. Liczymy teraz na naszych czytelników, którzy skorygują błędne informacje albo je uzupełnią. Wpisujcie proszę je pod tekstem.
Tonyemu natomiast bardzo dziękujemy i pozdrawiamy.
Czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
czwartek, 4 lipca 2019
Zanim Ian Curtis ożenił się z Debbie
Przyjaźnił się także z Helen Atkinson Wood, przewodniczącą samorządu szkolnego w King's School w Macclesfield. Jak pisze Debbie w swoich wspomnieniach - podobno Ian zainteresował się Helen nie dlatego, że była przewodniczącą samorządu, ani że pochodziła z bogatego domu. Był zafascynowany faktem, że w wieku szesnastu lat po upadku z konia doznała pęknięcia czaszki. Przez trzy dni była nieprzytomna, a pełna rekonwalescencja zajęła jej aż dwa szkolne semestry. Wyobrażenie sobie kogoś, kto uczył się mówić, czytać, odzyskiwać pamięć, czy choćby ponownie wsiadać na konia i jeździć, sprawiało, że Helen stała się dla Iana bardziej atrakcyjna.
piątek, 12 listopada 2021
Mick Middles i Lindsay Reade: Życie Iana Curtisa - Rozdarty cz.13: Ostatnia noc w Electric Circus i pojawienie się Martina Zero Hannetta
Dziś omawiamy kolejny fragment z książki Micka Middlesa i Lindsay Reade (poprzednio omówione fragmenty: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9. 10, 11 i 12).
Pierwsza sesja Warsaw wyszła tak sobie, zespół jednak nie do końca był zadowolony ze sposobu gry Brotherdlae'a. Ten z kolei skarżył się Terry Masonowi, że jest punkiem i chciałby grać w innym zespole. Ponieważ był niepewny postanowiono poszukać kogoś innego. Wtedy pojawił się Stephen Morris. Miał kontakty z Ianem i różnił się od pozostałych członków zespołu, był dobrze sytuowany bo jego rodzince mieli firmę produkującą kuchnie na wymiar, w dodatku bardzo dobrej jakości.
Stephen tak jak Ian chodził do szkoły King's School. Był swojskim chłopakiem. Ponadto po przesłuchaniu okazało się, że doskonale gra na perkusji i przewyższa umiejętnościami poprzednich perkusistów zespołu. Był jednocześnie bardzo oczytany.
Vini Reilly, który przysłuchiwał się próbom Warsaw w tamtym czasie, stwierdził, że zespół grał bardzo słabo, w szczególności nie podobała mu się gra Bernarda. Uważał, że ten najzwyczajniej fałszował. Natomiast podziwiał grę Stevena - takich rytmów nigdy wcześniej nie słyszał.
Na koncercie w Electric Circus 3.10. Bernard miał roztrojoną gitarę, natomiast wokale Iana były przytłumione. Poza tym Ian śpiewał inaczej niż inni i Vini pamięta, że te dwie rzeczy, czyli gra Stevena i wokale Iana go bardzo zaskoczyły.
Tymczasem w Manchesterze ukształtowała się scena muzyczna i w zasadzie jedynie trzy zespołu się liczyły: the Buzzcocks, Slaughter and the Dogs i the Drones.
Kiedy w październiku 1977 roku zamknięto Electric Circus środowisko punków poczuło, że nie ma miejsca na imprezy. Ten wieczór został zarejestrowany, Ian Curtis przed At A Later Date wykrzyczał słynne: Czy pamiętacie o Rudolfie Hessie? Koncert stał się znany dopiero gdy Joy Division stali się sławni.
Jakość dźwięku była fatalna, piosenki w zasadzie można nazwać hałasem, ale Ian wyróżniał się jako wokalista. Tak wspomina go Tony Wilson - jako lekko dziwnego, ale ciekawego i godnego zapamiętania. Zespół brzmiał gówniano, ale wokalista miał coś w sobie.
Kolejny rozdział - 5 - zatytułowany jest The Leaders of Men. Zaczyna się od cytatu Marka Reedera, że to Ian był autorem nazwy zespołu, bowiem interesowało go wszystko co miało powiązanie z Niemcami.
7.10. odbył się koncert w Salford Technical College. Był na nim Martin Hannett ze swoją dziewczyną Susanne O'Hara, jako reprezentant wytwórni Music Force (pisaliśmy o niej, jak i o innych wytwórniach z Manchesteru TUTAJ).
Martin zajmował się poszukiwaniem młodych talentów, ale też i realizował nagrania wytwórni. W tym czasie rozwijał się jego geniusz realizatorski. Zaczął swoją poważną przygodę z muzyką w Indigo Studios w Manchesterze 28.12.1976 roku, przybierając pseudonim Martin Zero. Wziął go z nazwy koncertu promującego Music Force - Ground Zero. Poznał się na nim szybko Richard Boon - menadżer the Buzzcocks i skontaktował celem realizacji singla Spiral Scratch.
Ten singiel był pierwszym sygnałem, że Martin wychodzi poza schematy, a w jego działaniach realizatorskich widać błysk geniuszu.
C.D.N.
Czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
poniedziałek, 29 listopada 2021
Isolations News 169: Graham Wilson RIP, bluzy z 77 Barton Street, Molchat Doma i Whispering Sons - koncerty, Siekiera na czerwonym winylu, Echoberyl i Antipole - nowy klip, Variete i Marillion - nowy album, Myszka Miki za 10K GBP
W miniony wtorek, 16.11.2021 zmarł nauczyciel Iana Curtisa Graham Wilson (LINK). Miał 82 lata. Uczył angielskiego w King's School w Macclesfield. Ian bardzo dobrze go wspominał, to on rozpalił w nim zainteresowanie literaturą.
Już nie tylko Ian Curtis (LINK). Widoczek z elewacją domu przy Barton Street także ma już wartość komercyjną. Można kupić bluzy z tym motywem (LINK) oraz torby, kubki a nawet maseczki…
Molchat Doma wcześniej będzie można zobaczyć w Polsce, 4 grudnia w Poznaniu i 5 grudnia w Warszawie. Można jak się da, bo bilety na oba koncerty są już wyprzedane (LINK).
Dalej chłodno - Variete promuję nowy album Dziki Książę (LINK). Zapowiada ją singiel Lekko, który gra powyżej.
Skoro mowa o premierach - Marillion anonsuje nowy album studyjny An Hour Before It's Dark (LINK).
Skoro mowa o starociach - blaszana skarbonka w kształcie Myszki Miki może osiągnąć na aukcji staroci cenę 10 K funtów.
Zabawka została wykonana w Norymberdze przez Saalheimera i Straussa i zakupiona dla Victora Swaina, gdy ten był dzieckiem. Ten zachował ją aż do śmierci w 2019 a umarł mając 97 lat… (LINK).
Długo się męczył...
My wracamy jutro, dlatego czytajcie nas - codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w mainstreamie.
niedziela, 27 czerwca 2021
Joy Division w książce Shadowplayers Jamesa Nice'a cz.1: Warsaw, Gretton i Rabid Records
niedziela, 17 lutego 2019
Czym inspirował się Ian Curtis z Joy Division: Jon Savage w książce So This is Permanence - notatki Iana Curtisa, nasza recenzja cz.3
Po ogólnym opisaniu książki (TUTAJ) i omówieniu wstępu Deborah Curtis (TUTAJ) dziś pora na zapoznanie się ze wstępem Jona Savage'a.
Po tym wstępie dziennikarz dokonuje analizy tekstu piosenki. Jon Savage zwraca uwagę, na to o czym pisaliśmy TUTAJ, że piosenka została napisana latem 1979 roku, a Ian pierwszy raz spotkał Annik Honore (TUTAJ) w sierpniu. Następnie pojawia się pytanie, czy to piosenka autobiograficzna, czy też fikcja literacka?
Następnie Jon Savage omawia lektury młodości wokalisty Joy Division, wśród których wymienia się A Century of Thrillers: from Poe to Arlen - kompendium opublikowane przez Daily Express w 1934 roku. Z kolei Steven Morris wspomina, że Curtis posiadał w swoim księgozbiorze Atrocity Exhibition Ballarda, The Naked Lunch Burroughsa, i zbiór wierszy Jima Morrisona z the Doors (TUTAJ) (o księgozbiorze Curtisa pisaliśmy TUTAJ).
sobota, 25 lipca 2020
Jak rodziła się płyta Unknown Pleasures Joy Division - relacja oczami świadka: Kto zabił Martina Hannetta? - streszczenie książki Colina Sharpa cz.8
W pracy miał starszego kolegę, który edukował go muzycznie, co było pierwowzorem relacji z Martinem. Starał się pracować jako sprzedawca płyt, ale to nie było to, więc wrócił do poprzedniego zawodu. W 1974 roku pobrał się z Debbie. Później wszyscy zaczęli spotykać się w klubie Pips. Po koncercie Sex Pistols - który był przełomem, w Manchesterze powstało kilka klubów muzycznych, w których zaczęli przebywać dziennikarze muzyczni, jak Paul Morley, Mick Middles czy Jon Savage.
Jednym z ważniejszych klubów był Band On The Wall, z początku jazzowy i bluesowy, później najważniejszy klub punk - rocka. Nie było w nim sceny, zespołu grały pod ścianą w minimalnej odległości od publiki, która czuła wibracje muzyki. Ian Curtis wtedy zwykle ubrany na szaro, z zamkniętymi oczami, zaczynał tworzyć swój charakterystyczny taniec, machał rękami niczym Jagger czy Artur Lee. Wszyscy muzycy zespołu byli bardzo młodzi, dobrze zgrani, a Ian czarował swoimi dojrzałymi tekstami. Takimi zobaczył ich po raz pierwszy Martin z Suzanne. Drugim ważnym klubem był Rafters, tam rodziły się prawdziwe gwiazdy. Tam Tony Wilson spotkał po raz pierwszy Roba Grettona i tam grali też Joy Division. To Rob przedstawił zespół Martinowi pod koniec 1978. Grupa była po wydaniu własnym sumptem An Ideal For Living (warto zobaczyć TUTAJ),jednak z powodu okładki z chłopcem z Hitlerjugend kojarzyli się z pronazistami. Dlatego nie spodobali się w Rabid Records (pisaliśmy o tej wytwórni TUTAJ), ponoć szefowie wytwórni podważali też ich umiejętności muzyczne. W tym klubie Tony został zaczepiony przez podpitego Iana, który miał pretensje dlaczego ten nie puszcza ich w swoim programie TV Granada Reports - uważanym za bardzo opiniotwórczy. W końcu zespół wystąpił 20.09.1978, grając jedną piosenkę - Shadowplay. Ian w różowej koszuli, zawsze znakomicie zdawał sobie sprawę gdzie jest kamera, co widać choćby na zdjęciach Antona Corbijna, pozostali członkowie zespołu jednak byli dość speszeni obecnością w TV.
To Martin odkrył coś co Bono później nazwał świętym głosem Iana Curtisa. Nagrywali wtedy dwie piosenki: Digital i Glass. Zwłaszcza pierwsza z nich pokazuje, jak Hannett znakomicie wyczuwał Curtisa, niczym dobry terapeuta dał mu na końcu piosenki się wykrzyczeć. Hannett uważał wtedy że Joy Division to zespół składający się z genialnego wokalisty i kilku fanów Manchester United. Relacje pozostałych członków zespołu z nim były trudne.
Na Unknown Pleasures Hannett zastosował efekty windy którą wozili sprzęt w studio i tłuczonego szkła. Jednak specyficzne brzmienie uzyskał poprzez efekt opóźniania dźwięku, ale stosował go nie tak żeby powstawało echo, ale żeby opóźniony dźwięk pojawił się jak najbliżej dźwięku perkusji, stając się niemal niesłyszalny.
Album stał się inspiracją ale wielu zespółow muzyki gotyckiej, jak Bauhaus czy Sisters of Mercy. Andrew Aldritch bardzo chciał żeby Hannett z nim współpracował, Sharp nawet widział u Martina single Sisters. I mimo że płyta zyskała wielu naśladowców i znacząco wpłynęła na nurt gotyku nikomu nie udało się osiągnąć tego poziomu. Ian i Martin byli bardzo zadowoleni z efektu, w przeciwieństwie do pozostałych członków zespołu. Ci jednak przełknęli efekt bo podobał on się Tony'emu, Robowi i prasie, a całości dopełniła znakomita okładka Petera Savillea (o historii jej powstanie pisaliśmy TUTAJ).
Książka Colina Sharpa jawi się coraz bardziej interesującym dokumentem z epoki. Wkrótce przedstawimy streszczenie kolejnej części. Jeśli chcecie je poznać - czytajcie nas, codziennie nowy wpis, tego nie znajdziecie w minstreamie.


































